Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Strona 2 z 11 Previous  1, 2, 3, ... 9, 10, 11  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Pon 18 Sie 2014, 18:40

Rey spokojnie przyglądał się mężczyźnie. W sumie zastanawiał się na ile mówił poważnie o wypróbowaniu swojego planu w praktyce. W sumie nie miałby nic przeciwko, aby kiedyś wpaść tutaj na noc. Żałował jednak, że mało kiedy przesypiał noc. Nie potrafił się rozkoszować snem. Od dawien dawna nie budził się przy kimś, kiedy nastawał ranek. Budził się kiedy było ciemno i wyczekiwał wschodu słońca siedząc na parapecie i paląc papierosa. Chyba byłaby to miła odmiana. Nie musiałby nawet nic robić, wystarczyło by mu, jakby ktoś po prostu przy nim był. Żałował, że nikt nie potrafi czytać mu w myślach, a sporo takich i podobnych myśli chodziło mu po głowie. Zazdrościł innym , że mają tych których kochają. Szczególnie teraz kiedy ktoś na kim mu zależało, nagle odszedł zostawiając Go samego. Troszkę się bał, że jak za angażuje się w Shige, ten również zniknie. Bał się troszkę pójść do przodu. Trudno było zapomnieć o przeszłości.
- Miło się Ciebie obserwuje w kawiarni, pewnie w domu wyglądasz podobnie jak pracujesz. Pomyśle o wprowadzeniu planu w życie.
Powiedział w lekkim zamyśleniu. Nieco opierał się dupą o biurko i oparł na nim dłonie uśmiechając się nieco pod nosem. Chwile potem Shiga przerwał wszystkie granice. Znaleźli się oboje dość blisko siebie. Był troszkę zaskoczony. Mimo wszystko stał w miejscu. Spojrzał mu w oczy i przelotnie na jego wargi. Czuł zapach Shigi. Nie wiedział czemu zdawał się mu przyjemny. Mógłby przy nim zasnąć.
- Powiedziałeś mi po imieniu, Jun.
Rzekł te słowa cichym tonem głosu, niemalże je wymruczał. Uśmiechnął się mimowolnie i przymknął oczy. Czuł jak jego własne serce nieco przyspieszyło. Palce delikatnie zacisnął na biurku i cicho zaczął nimi stukać. Wróciła oznaka zdenerwowania i chęci zapalenia. Na pewno troszkę się stresował.
- Proponujesz mi seks? Tak to zabrzmiało. A jeżeli chodzi o tamto pytanie ,to na co masz ochote?.
Troszkę robi się gorąco. Mój ostatni " związek" wyglądał tak podobnie jak ta gorąca gra słów. Troszkę Mnie to boli. Nie chce szukać zastępstwa. Shiga jest interesującym mężczyzna. Niczego mu nie brakuje. Mam Go brać na poważnie? A może się tylko Mną bawi?
Z cierpliwością czekał na jego odpowiedź. Nie spuszczał z niego wzroku.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Pon 18 Sie 2014, 20:33

-Jeszcze niedawno twierdziłeś, że seksownie wymawiam Twoje nazwisko, więc starałem się to jego używać. Czyżby Twoje imie w moim ustach również Ci się podobało? Rey? Lubię się tak do Ciebie zwracać.
Postanowił zrobić jeszcze jeden krok naprzód. Bał się, że przesadzi, spłoszy Reya i straci to co udało mu się zdobyć dotychczas. Z drugiej jednak strony, nie byli dziećmi. Najwyżej Cross każe mu trochę zwolnić. Jedną dłoń położył na biodrze Reya, drogą oparł o jego tors. Zrobił krok do przodu by ich ciała zetknęły się.
-Proponuję Ci miły wieczór przy butelce wina, wspólną noc i śniadanie następnego dnia. Wiesz, oboje jesteśmy dorośli, jeśli wyniknie z tego coś więcej… byłoby miło. Dawno nie byłem z nikim bliżej. Nie o sam seks jednak chodzi. Mam nadzieję na odrobinę pieszczot i wspólną noc. Nie lubię sypiać sam i mam przeczucie, że Ty też nie lubisz, prawda? W tej kwestii moglibyśmy pomóc sobie nawzajem.
Poza tym czuję że nie chce wracać do siebie. Nie ma ochoty na seks? Szkoda, bo ja mam straszna ochotę na to jego zgrabne ciałko, ale nie ma powodu do pośpiechu. Jeśli trzeba, poczekam. Wystarczy mi sama namiastka. Może nie tak łatwo zdobyć jego zaufanie.
-Wiesz, przede wszystkim mam ochotę na Twoje usta. Kuszą mnie już od wczoraj i dłużej chyba nie potrafię im się opierać. – stwierdził z uśmiechem, a później jak zapowiedział – wziął sobie czego chciał – objął Reya za szyję i pocałował go w usta. Stanowczo i pewnie, ale nie nachalnie. Rey mógłby w każdej chwili przerwać pocałunek, lub rozchylić usta i uczynić go głębszym
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Pon 18 Sie 2014, 21:00

- Oba brzmią dobrze w Twoich ustach. Mógłbym długo tego słuchać. Seksowniej jednak brzmi w Twoich ustach Moje imię.
Tylko dlatego, że dostaje od tego słowa w Twoich ustach,gęsiej skórki.
Uśmiechnął się do swoich myśli i zarazem do sąsiada, który nadal stał blisko niego. Nie wadziła mu ta bliskość. Szczególnie, że ostatnio sam jako pierwszy przełamał tę barierę. Trudno było jednak zdobyć jego zaufanie na tyle, aby mógł zgodzić się na wszystkie warianty spędzenia dzisiejszego wieczoru, a nawet nocy. Troszkę się bał, że skończy się na jednej nocy, a potem co? Sam nie wiedział. Nie chciał wiedzieć, szczególnie, że często uciekał od takich sytuacji i samego siebie. Nie chciał teraz uciekać, ale cześć jego wręcz błagała, aby uciekł i nadal pogrążał się w swoich mrocznych myślach.
Poczuł dłoń na swoim biodrze. Nieznacznie drgnął, ale ledwo było to widoczne. W jego tors mocno uderzało serce. Nie był w stanie tego powstrzymać. Palce dłoni przestały stukać o biurko, co było dość dziwne, bo chwile temu stukał w niego jak szalony.
- To poważne. To co mówisz. Ja też dawno nie byłem z nikim w łóżku. Byłem blisko. Byłem.
To ostatnie powiedział niemalże szeptem i przez chwile spoważniał, jakby samo wspomnienie o tym Go zabolało. Było to dla niego poważne, a wtedy ten zniknął. Mimo wszystko nie był w stanie zapomnieć i powoli doprowadzał się do stanu , który Shiga miał okazje zobaczyć w kawiarni.
- To prawda. Nie Lubie spać sam. Dlatego w sumie w ogóle nie śpie. Często śpie w szpitalu, na przerwach.'No i mam słaba głowę do alkoholu. Weź za to odpowiedzialność. Zostanę z Tobą na noc
Rzekł łagodnym tonem głosu przy okazji przyznając się do kilku rzeczy. Chciał mu to powiedzieć, aby przy okazji wiedział czego może się spodziewać po nim.
Uśmiechnął się kącikiem ust słysząc, że kuszą Go jego usta. Człowiek mieszka na wyciągnięcie ręki, a dopiero przy szczerej rozmowie wszystko wychodzi.
Nie protestował. Nie miał najmniejszego zamiaru w tym momencie tego przerywać. Dał się ponieść chwili. Objął dość stanowczo Shige jedną dłonią w pasie, a drugą dotknął jego policzka opuszkami palców, jakby był z porcelany, aż wsunął ją w jego włosy. Rozchylił chętniej wargi i pogłębił pocałunek czyniąc go bardziej namiętnym. Chwile potem wdarł się niepewnie językiem w usta mężczyzny zaczepiając jego język, nie wiedząc czy może sobie pozwolić na coś podobnego w tym momencie. Przymknął oczy, a chwile potem je zamknął chcąc oddać w pocałunku cała swoją pasje.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Sro 20 Sie 2014, 17:31

Shiga był wniebowzięty gdy Rey go objął. Był stanowczy i pewny, a zarazem delikatny. Dłoń Reya na policzku Juna była czułym i bardzo miłym gestem.
Prawie jak gdyby naprawdę darzył mnie jakimś głębszym uczuciem. –przeszło przez myśl Shigi. Jednocześnie prysło złudne poczucie bezpieczeństwa. Oczywiście, że Cross nic do niego nie czuł. Oboje są dorośli, mają ochotę na odrobinę bliskości, więc się całują…
Spróbował się skupić na samej fizyczności i nie odbierać sobie samemu płynącej z pocałunku przyjemności. Wplótł palce we włosy Reya tuż ponad karkiem. Czuł się nieco dziwnie, ale to było całkiem miłe odczucie. Rey miał miękkie i przyjemne w dotyku włosy, mimo że na pierwszy rzut oka nie sprawiały takiego wrażenia. Równie dziwne uczucia wywoływała u Shigi jego bródka. Gdyby nie był od Reya znacząco niższy pewnie w ogóle by jej nie czuł, ale w obecnej sytuacji drapała go leciutko i łaskotała jego własną brodę.
Będę musiał się do tego przyzwyczaić.
Jedno było pewne, całując Reya Crossa nie można było myśleć o nikim innym. Jego pocałunki były zupełnie wyjątkowe. Kiedy rozchylił usta i pogłębił nieco pocałunek, Shiga zamruczał cicho i całkiem ochoczo odpowiedział na nowe pieszczoty, ocierając się językiem o język Reya.
Ktoś tu próbuje przejąć dominację?
Oczywiście nie poddawał się tak łatwo. Im pewniej Rey go całował, tym bardziej namiętnie i prowokacyjnie odpowiadał na pocałunek. W pewnej chwili nawet lekko, ale zadziornie przygryzł dolną wargę Crossa.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Sro 20 Sie 2014, 19:50

Rey niezbyt dużo w tym momencie myślał, ale również nie był typem osoby, która myślała tylko dolną partią ciała. Od razu wyczuł w tym pocałunku, że oboje niejako chcą siebie zdominować, jakby już w samym pocałunku ustalali kto z nich będzie tą bardziej dominująca stroną. Mógł się jednak mylić i Shiga okazał by się osobą całkowicie uległa. Mimo wszystko nie znał Go aż tak dobrze, aby to określić. Tym bardziej po jednym pocałunku.
Poczuł jak ten wsuwa dłoń w jego włosy w okolicy karku, aż dostał gęsiej skórki. Jego reakcja była natychmiastowa. Zaraz dłoń, ktorą obejmował mężczyznę i trzymał ją na jego biodrze podsunął pod jego ubranie, kładąc ją pod spodem na jego skórze , gladząc ją delikatnie kciukiem.
Po dość długiej zabawie pomiędzy ich językami odsunął powoli głowę, przerywając pocałunek. Zrobił to bardzo powoli , jakby specjalnie przeciągał te chwile. Spojrzał w jego zielone oczy wysuwając dłoń powoli z jego włosów, ale nadal obejmował Go pod ubraniem, jakby się bał , że ten nagle gdzieś ucieknie.
- Usatysfakcjonowany ?
Zapytał łagodnym tonem głosu mając nadzieje, że podołał " zadaniu " i pragnieniu Shigi na swoje usta. Dłonią pogładził jego skórę, po czym zjechał nią odrobinę niżej do krawędzi jego spodni, aż ostatecznie ją wysunął i oparł o biurko za sobą. Samemu wyglądał na dość zadowolonego, na dodatek w jego ciemnych, niemal czarnych oczach dostrzegalny był wcześniej niewidoczny błysk. Najwyraźniej samemu czerpał z tej chwilowej bliskości przyjemność. Trudno jednak powiedzieć co tak na prawdę o tym myślał. Czy skupił się na jakiś głębszych uczuciach, czy tylko ma fizyczności.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Czw 21 Sie 2014, 12:52

-Usatysfakcjonowany? –powtórzył pytanie jakby się nad nim zastanawiając.
-Nie mam pewności… Wiesz, apetyt rośnie w miarę jedzenia, a Ty…
Przesunął palcem po jego torsie i przysunął się bliżej, do jego ucha.
-A Ty naprawdę mi smakujesz, Rey. –wymruczał do jego ucha muskając je leciutko wargami. Korzystając z tego jak blisko ma jego szyję, zamknął oczy i wziął oddech przez nos, wciągając zapach mężczyzny. Podobał mu się. Im bliżej podchodził tym bardziej Rey go pociągał. To już robiło się niebezpieczne.
Muszę trochę przystopować. Znam go od dawna, naprawdę mi się podoba, ale wiem o nim tak niewiele. Nie przejmowałbym się gdyby to miała być przygoda na jedną noc i osoba, którą poznałem w barze i której więcej nie zobaczę. Ale to mój sąsiad. Nie mogę się z nim tak po prostu przespać, a później mijać go na klatce mówić suche ‘dzień dobry’ i udawać ze nic nie zaszło.
-Chodź, zwiedzisz sypialnię, wypijemy po lampce wina i porozmawiamy trochę. Chętnie dowiem się o Tobie czegoś więcej, Ty pewnie o mnie też chciałbyś co nieco wiedzieć.
Wziął go za rękę i podprowadził do drzwi. Na chwilę go puścił, by wejść do kuchni i zabrać ze stołu wino i lampki, a póżniej weszli do sypialni.
-Wiem, przydałby mi się w mieszkaniu jakaś kanapa czy coś… tylko nie bardzo mam gdzie ją wstawić. Możemy usiąść po prostu na łóżku. Szczerze mówiąc sam zwykle siadam w sypialni na dywanie i opieram się o łóżko.
Po coś w końcu płacę tyle za utrzymanie tego futrzaka.-zamarudził w myślach. Ciągle irytował się ile kosztuje go utrzymanie dywanu w dobrym stanie. Dywan był miły w dotyku, jak futro ogromnego pluszaka. Kolor tez przywodził na myśl pluszowego misia. Aż chciało się zdjąć buty i przejść się po nim boso.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Czw 21 Sie 2014, 13:22

Rey nie spuszczał wzroku z mężczyzny, jakby chciał zapamiętać każdą najmniejszą zmianę na jego twarzy w tym momencie. Nie spodzkewak się słów Shigi, że mu zasmakuje. W sumie samemu musial przyznać przed sobą, że usta jego sąsiada były słodkie. Słysząc jednak swoje imię na końcu tego zdania przeszedł mu dreszcz po ciele. Niczym prąd przeciął całe jego ciało od czubka głowy, aż po palce stóp. Dziwne, ale przyjemne uczucie, któremu mimo wszystko towarzyszył drobny niepokój.
Robi się na prawdę niebezpiecznie..
Nie wiedział, że w tym momencie oboje chcieli zachować zdrowy rozsądek, niż potem czegokolwiek żałować. Nie potrafiłby potem udawać , że nic się nie stało. Szczególnie , że byli sąsiadami.
- Mimo, że jesteśmy sąsiadami to faktycznie mało kiedy mieliśmy okazję porozmawiać. Często kończyło się na " dzień dobry". Myślę, że chciałbyś pewnie wiedzieć troszkę więcej odnośnie tego dlaczego doprowadziłem się do stanu, który mogłeś obserwować wczoraj. Cóż. Dość długo taki stan się trzymał. Troszkę mnie wyciągnąłeś. Powiedzmy, że jestem Ci za to wdzięczny.
To ostatnie zdanie powiedział niemalże szeptem. W sumie zastanawiał się ile Shiga wiedział. Nie był na pewno głupim facetem i mógł zauważyć, że na przestrzeni kilku miesięcy, Rey gościł u siebie przynajmniej dwóch facetów i jednego chłopca. Z czego tylko jednego mężczyznę trzymał tutaj dłużej, a , że wychodzili w rożnych godzinach Jun mógł się natknąć na Toma.
-Więc wybieram dywan. Wygląda całkiem przyjemnie.
Zaraz usiadł na dywanie i oparł się plecami o łóżko zabierając swój kieliszek z winem , który zaraz opróżnił i postawił na ziemi poza dywanem, aby przypadkiem resztka wina na dnie, nie wylała się na dywan, który wyglądał na dość drogi i trudny w utrzymaniu. Wyciągnął zaraz z kieszeni paczkę papierosów i zapalniczke, które postawił na szafkę nocna zaraz obok siebie. Nie zamierzał jednak palić. Podziwiał samego siebie, że jeszcze tego nie zrobił, a ochota była wielka. Spojrzał na Juna przyglądając się mu. Był atrakcyjnym mężczyzna. Godnym uwagi. Zastanawiał się dlaczego jest sam i jak długo. Nie miał jednak odwagi zapytać, więc czekał, aż ten odezwie się pierwszy.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Wto 26 Sie 2014, 10:16

-Powiedzmy, że będziesz mi wdzięczny, jeśli wyciągnę Cię z tego stanu troszkę bardziej niż „troszkę”. Mało mieliśmy okazję porozmawiać, a „dzień dobry” i „dobry wieczór” to żadna rozmowa. Z resztą nasza najdłuższa wymiana zdań, o ile się nie mylę padła w zeszłym roku w wigilię gwiazdki bo do „Dzień dobry” doszło jeszcze „wesołych świąt”. Miło, że dziś mamy okazję poznać się bliżej.
Zwłaszcza, że jest naprawdę interesującą osobą.
Kiedy Rey „wybrał” dywan Jun tylko wskazał na niego ręką zapraszając by gość usiadł. Sam usiadł tuż obok. Dosyć blisko. Bliżej niż wypadałaby usiąść obok obcej osoby, ale nie na tyle blisko by go dotykać.
-Wiesz, zawsze byłeś nieco… ekscentryczny. Przynajmniej odkąd się tu wprowadziłem i widywałem Cię na klatce, podwórku i ogółem okolicy. Na początku w ogóle miałem o Tobie kiepskie zdanie, bo jak zobaczyłem Cię zimą w samej koszuli, w dodatku porozpinanej, tych długich, niesfornych włosach i z papierosem w zębach, to pomyślałem, że pewnie popijasz i alkohol Cię grzeje, dlatego chodzisz porozbierany. Byłem w szoku jak dowiedziałem się od sąsiadki, że jesteś po medycynie i jedynym nałogiem jaki ona u Ciebie zaobserwowała jest palenie papierosów. Mam duży szacunek do ludzi z wyższym wykształceniem. Jakoś tak się złożyło, że zacząłem zwracać na Ciebie większą uwagę. Chociaż później sprawiałeś wrażenie zbyt pewnego siebie drania. Byłem w szoku jak zobaczyłem Cię w Fabryce takiego… w proszku. To pewnie przez tego przystojnego bruneta, który u Ciebie bywał, prawda? Byliście razem i rozeszliście się?
Z jakiegoś powodu zadając ostatnie pytanie nie patrzył Reyowi w oczy. Może po to, by go nie krępować? Wbijał wzrok w alkohol w swojej lampce i sunął opuszką palca wskazującego po krawędzi naczynia.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Wto 26 Sie 2014, 10:36

- Troszkę śmiesznie jest słyszeć tyle rzeczy na swój temat. Nie wiedziałem, że sąsiedzi mogą być aż tak bardzo dociekliwi
Nigdy nie zwracał zbytniej uwagi na to co się dzieje w bloku. Oczywiście wiedział gdzie kto mieszkał i jak , kto się nazywał. Czasami coś tam usłyszał, ale zostawiał to wszystko dla siebie. Nigdy jednak nie zauważył, aby ktoś mieszkał, albo często przebywał w mieszkaniu Shigi. Może to i lepiej? Może miał u niego jakieś szanse mimo, że był w emocjonalnej rozsypce. Zerknął na mężczyznę, kiedy ten wspomniał o szacunku do ludzi z wyższym wykształceniem. Nie mógł powstrzymać wtedy lekkiego uśmiechu.
Kiedy jednak ten wspomniał o brunecie wpił nieco palce miedzy puszysty dywan i wypatrzył się gdzieś przed siebie. Ścisnął delikatnie dywan między palcami. Nastała przez dłuższy czas ta krepująca cisza. Jednakże skoro zadekralował się, że będzie rozmawiać, nie zamierzał się teraz wycofać.
- Jakoś mało kiedy zwracałem uwagę na swoje zdrowie. Co z tego, że jestem lekarzem? Nie daje zbyt dobrego przykładu innym. Pracuje w szpitalu tylko dlatego, że mam z tego dobre pieniądze. Kiedyś miałem inne priorytety, ale szybko zniknęły. Jakiś czas pracowałem na drugi etat w szkole. Miałem swój gabinet. Jeżeli chodzi o bruneta to, tak, Z jego powodu byłem w takim stanie. Trudno nazwać te relacje. W sumie byliśmy ze sobą, mieszkał chwile u mnie, a kiedy obudziłem się pewnego dnia...Po prostu zniknął. Zabrał swoje rzeczy i już się nie pojawił.
Zamyślił się na chwile i rozluźnił nieco palce na dywanie, trzymając dłonie już nieco swobodniej. W końcu spojrzał na Shige. Wiedział, że ten nie patrzy na niego, aby go nie krępować, ale dziwnie się poczuł po tym wyznaniu.
-Jestem troszkę zmęczony. Chciałbym w końcu czegoś bardziej pewnego. Sam mimo wszystko zachowuje się nie raz jak gówniarz, ale przynajmniej jestem tego świadomy. Przez niezliczone porażki w swoim życiu stałem się tym kim jestem. Nie dbam o siebie, palę, pije za dużo kawy. Ciągle jestem sam..to troszkę wkurzające choćby ze względu na to jak kiedyś wyglądało moje życie.
Oderwał wzrok od mężczyzny i nieco zawiesił głowę spoglądając na swoje stopy. Potrzebował jakiej stabilizacji. Już tyle razy upadł nabierając się na czułe słówka i obietnice, że już miał dość. Miał nadzieje, że w końcu los choć trochę się odwróci na lepsze.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Wto 26 Sie 2014, 12:25

-Ludziom nie należy ufać. Ludzie ranią i odchodzą. Można kogoś kochać, można poświęcać mu wszystko, ale nie można wierzyć w zapewnienia że nigdy nie odejdzie. Prędzej czy później każdy odchodzi.-westchnął cicho.
-Zbyt dużo wszyscy obiecujemy, a później nie dotrzymujemy słowa. A przyszłości nigdy nie da się przewidzieć. Zostałeś okrutnie potraktowany. Bo lepiej jest wbić komuś nóż pod żebra, niż najpierw wzbudzić jego zaufanie, zdobyć miłość, a później zniknąć bez słowa. Niemniej jednak… Rey, trzeba żyć dalej, nawet jeśli jest ciężko. Doprowadzając się do takiego stanu sam rozdrapujesz rany, które Ci zadał i nie pozwalasz im się zagoić. Jesteś lekarzem, wiesz najlepiej czym grozi takie rozdrapywanie, prawda?
Wygląda na pewnego siebie, na nieczułego i nadętego, ale w środku musi być naprawdę wrażliwy. Chwilami mam ochotę przytulić go do siebie i głaskać po głowie jak małe dziecko.
Oczywiście Jun nie zrobił tego co przyszło mu na myśl. Zamiast tego jednak wziął łyk wina z lampki, a później nakrył dłonią dłoń Reya i gładził ją leciutko kciukiem.
-Wiesz, Twoje zmęczenie akurat rozumiem. Czasami ta cisza w mieszkaniu jest nie do zniesienia. Ludzie mnie czasami pytają dlaczego wciąż mieszkam w tym ciasnym mieszkanku, skoro mógłbym pozwolić sobie na coś większego. Tylko wyobraź sobie że masz żyć samotnie w czymś większym. Tam pustka dopiero byłaby przytłaczająca i nie do zniesienia…-przerwał na chwilę, bo w mieszkaniu słychać było dźwięk jakby nakręcanej pozytywki, a później w jednej chwili odezwały się idealnie zsynchronizowane zegary w korytarzu. Większość po prostu biła na znak pełnej godziny, jeden kukał, inny grał "Dla Elizy” a jeszcze inny chyba miauczał. Mały koncert zakończył się po 2-3 sekundach cichutkim ćwierkaniem.
-Cóż, przynajmniej nie przytłacza mnie cisza. Dwa razy dziennie, o 12 i 15 mam tu takie małe koncerty. –uśmiechnął się do niego niemal przepraszająco. Było mu trochę głupio, że zegary wtrąciły się w dośc poważnym momencie.
-Rey, mówiłeś, że jesteś zmęczony, zwłaszcza, że kiedyś Twoje życie wyglądało inaczej. Co miałeś na myśli?
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Wto 26 Sie 2014, 12:45

- Jakby Mnie obchodziło do czego to prowadzi..
Rzekł niemalże szeptem , ale na tyle słyszalnie, aby Shiga mógł go usłyszeć. Co jak co nie zamierzał wspominać o tym, że kiedyś robił sobie krzywdę, jakby się wpatrzyć w jego lewą rękę widać było drobne blizny, prawdopodobnie od żyletki. Przynajmniej teraz nie robił takich głupstw. Wolał zamykać się w sobie, szlajać się po nocach jakby szukał guza, palić,mało jeść i czasami rozpamietywać. Wiedział, że w słowach mężczyzny jest wiele prawdy, ale jakoś nie był w stanie mu przytakąć.
Poczuł na swojej dłoni ciepła dłoń Juna. Nie wiedział jednak czy jego dłoń była tak ciepła, czy jego własna była tak zimna. Fakt, faktem Rey miał bardzo chłodną w tym momencie dłoń.
- Moje mieszkanie jest duże. Pewnie dlatego nie lubie tam wracać. Chciałem kiedyś wziąć sobie jakiegoś kota, ale ne potrafię zadbać o siebie, a co dopiero o takiego kociaka.
Rzekł w zamyśleniu i nieco się zaśmiał. Jakby chciał to potrafiłby się zaopiekować kotem, po prostu nigdy nie próbował. Tak samo w sumie nie próbował zająć się samym sobą. Nigdy nie wiedział od czego zacząć, a gotować to już kompletnie nie potrafił. Często kupywał coś gotowego i opakowania walały mu się potem po kuchni. Usłyszał dźwięk zegarów i uniósł głowę chwile słuchając ich dźwięku. Nawet mu się to spodobało. Tykanie było uspokajające, a do innych dźwięków szło się przyzwyczaić. Spojrzał na Shige i uśmiechnął się nieco. Nie wiedział co ten o nim myśli i w ogóle co będzie myślał po dzisiejszym dniu, ale miał nadzieje, że nie będzie to nic złego.
- Miałem długie lata kogoś kogo kochałem. Wtedy czułem przynajmniej , że żyje. Cóż...zachorował na raka i odszedł kiedy zacząłem studia medyczne. Potem robiłem wiele głupich i dziecinnych rzeczy. Seks bez zobowiązań i tym podobne rzeczy. Troszkę szalałem. Potem jakoś mi przeszło i postanowiłem to zmienić i jakoś nie potrafiłem utrzymać kogoś przy sobie na dłużej. Chyba nie zasługuje na żadne cieplejsze uczucia. Niedługo stukanie mi trzydziestka. Wszyscy moi przyjacielr odnaleźli swoją drugą połówkę, a ja jakoś nie mogę iść na przód.
Wysunął leniwie dłoń spod dłoni Juna i machinalnie sięgnął po paczkę papierosów. Kompletnie zapomniał, że nie jest u siebie. Już miał wsuwać papierosa w usta i odpalić Go, ale zrezygnował. Schował papieros do paczki wraz z zapalniczka i odstawił ją na miejsce wzdychając bezradnie. Odchylił głowę do tyłu opierając ją wygodniej o łóżko.
- Nie spodziewałem się trochę, że mój sąsiad może być interesującym mężczyzna godnym uwagi.
Uśmiechnął się nieco przy tych słowach i zerknął na Juna, ciemnymi oczami. Chyba troszkę Go prowokował. Chociażby słownie, ale zawsze coś.
- Masz niesamowite oczy. Podobają mi się. Wcześniej tego nie zauważyłem.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Wto 26 Sie 2014, 22:03

-Wiesz, myślę, że potrzebujesz kogoś, kto zaopiekuje się Tobą. A wtedy Ty będziesz w stanie zaopiekować się kociakiem. Lubisz koty, prawda? Przeciętna samotna osoba pomyślałaby o przygarnięciu psa, a nie kota… Koty to bardzo specyficzne i ciekawe stworzenia. Lubią chodzić swoimi ścieżkami. Trochę mi przypominasz kota, wiesz? Ja też jestem wiecznie sam w swoich czterech ścianach ale nie myślałem o przygarnięciu żadnego stworzonka. Może powinienem zaopiekować się jakimś kociakiem?
Może jakimś większym, nieco zagubionym i niesamowicie seksownym?
Słuchał w ciszy o zmarłym partnerze Reya. Nie komentowal, nie mówił, że mu przykro, nie okazywał na siłę współczucia. To było przykre i naprawdę smutne ale wyrazy współczucia nic by nie zmieniły, tylko mogłyby jeszcze pogorszyć humor Reya.
Odchodzenie w taki sposób jest najgorsze. Wtedy nie można obwiniać człowieka tylko cały świat wokół.
-Wiesz, seks bez zobowiązań nie jest wcale niczym specjalnie złym. Byle był bezpieczny i obie strony miały pełną świadomość tego że to nic zobowiązującego. Wiesz, każdy ma swoje potrzeby, taka jest nasza natura. A niezaspokajanie ich jest niezdrowe. Mi też zdarzają się niezobowiązujące spotkania. Właściwie nawet płacenia za seks nie uważam za jakoś szczególnie głupie czy złe, chociaż na razie nie musiałem się do tego uciekać.
Dopił swoje wino i odstawił lampkę na szafkę nocną. Obserwował Reya bawiącego się papierosami. Na razie nic nie mówił, choć był gotów protestować od razu gdyby Rey odpalił zapalniczkę. Nie chciał dymu papierosowego w swoim mieszkaniu.
-Podobają Ci się moje oczy? Mnie podoba się ta Twoja zadziorna bródka. Pierwszy raz całowałem kogoś z zarostem. To dość przyjemne, ale dziwne wrażenie. Chyba będziesz musiał mnie do niego przyzwyczaić.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Wto 26 Sie 2014, 22:21

- Lubie koty. Chyba właśnie dlatego, że przypominają mi nieco mnie samego. Jakbyś kiedyś jakiegoś się dorobił to daj mi znać, chętnie was odwiedze
Rzekł uśmiechając się delikatnie pod nosem. Odpuścił sobie całkowicie palenie w tym momencie. Wiedział, że nie powinien robić tego bez pozwolenia, a przy okazji domyslał się, że Jun nie chciałby, aby ten palił.
Dziwne, że zaczynam zwracać na takie rzeczy uwagę i potrafię się powstrzymać.
Skomentował w głowie swoje po hamowanie odnośnie palenia. Niejako był z siebie nawet dość dumny. Od wczoraj wypalił zaledwie jednego papierosa, który mimo wszystko dołączył za okno do pozostałych petów.
- Jakoś nauczyłem się wstrzemięźliwości seksualnej. Choć nie ukryje, że wcale do łatwych to nie należy.
Uśmiechnął się w stronę mężczyzny, zupełnie tak, jakby miało to wyglądać, że hamuje się przed uprawianiem seksu ze swoim sąsiadem. Nie zamierzał jednak iść do łóżka i potem udawać, że nic się nie stało. Powrót do rzeczywistości po czymś takim chyba znowu by Go troszkę zdołował. Nie był desperatem, a przy okazji nie wiedział czy w ogóle Shiga a wobec niego, jakieś bardziej uczuciowe zamiary.
- OOo? Chciałeś powiedzieć, że'tamto to nie jest nasz pierwszy i ostatni pocałunek? Jeszcze nie jest Ci mało?
Zapytał uśmiechając się pod nosem. Mimowolnie przejechał palcami po swojej bródce. Chwile patrzył na mężczyznę, aż uniósł się z miejsca. Miał nico dość siedzenia i chciał rozprostować kości.
- Może najpierw sprawdze czy masz wygodne łóżko.
Rzekł w zamyśleniu i po prostu się na nie wpakował. Odetchnął głęboko, jakby od dawna nie leżał na czymś tak wygodnym. Zarzucił sobie rękę na twarz, a drugą trzymał wyprostowaną do góry. Spowodowało to momentalnie to, że koszula Reya podwinęła się do góry, ukazując spory kawałek jego nieco umięśnionego brzuszka. Dla niego , jego własna nagość nie była czymś nowym, więc nawet tego nie zauważył. Poza tym rękę trzymał na twarzy, tak, że zasłaniał swoje oczy przez co i tak umknął mu ten fakt.
- Wygodne.
Powiedział niemalże niesłyszalnie i zrobił tutaj krótka pauze.
- Chyba straciłeś łóżko, Jun.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Sro 27 Sie 2014, 15:21

-Wiesz, to od Ciebie zależy czy tamten pocałunek był pierwszym i ostatnim. Ja nie mam jeszcze dość. Masz naprawdę słodkie usta. I o dziwo nie czuć tytoniu. Chętnie pocałowałbym Cię jeszcze raz.
Kiedy nie czuć od niego fajkami naprawdę coś do niego przyciąga.
Odwrócił się przodem do niego i wciąż siedząc na podłodze ułożył ręce „łokciami na zewnątrz” na łóżku i podparł na nich głowę. Uśmiechnął się słysząc, że stracił łóżko.
-Moja babcia zawsze powtarza, że na wielu rzeczach można oszczędzać ale nigdy nie należy oszczędzać na jedzeniu, wygodnych butach i wygodnym łóżku.
Spojrzał na odsłonięty kawałek jego brzucha. Rey leżący na jego łóżku, pachnący czymś przyjemnym, z odsłoniętym brzuchem wydawał się być naprawdę podniecający. Shiga czuł, że robi mu się gorąco i czerwienieje na twarzy. Zwykle nie rumienił się bez powodu, ale teraz swoje dołożył alkohol. Jun nie wypił wina na tyle dużo by nie myśleć trzeźwo, ale dostatecznie, by alkohol go rozgrzał.
Wyciągnął rękę i pogładził leciutko odkryty skrawek brzucha Reya, starając się sprawdzić czy mężczyzna ma łaskotki.
-Może straciłem łóżko, a może wręcz przeciwnie, nic nie straciłem tylko zyskałem przytulankę? W tej chwili też myślisz jak kociak. Wiesz, łóżko jest duże i jeśli nie będziesz leżeć na samym środku to oboje się zmieścimy. Posuń się odrobinkę, to Ci pokazę.
Wstał i ułożył się na boku, tuż przy Reyu. Westchnął cicho. Goggle mu nieco przeszkadzały, więc musiał je zdjąć i położyć na szafkę nocną. Nie lubił ich zdejmować, ale nie lubił też gdy wbijały mu się w bok głowy.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Sro 27 Sie 2014, 16:18

- Chyba ma racje...Twoja babcia
Rzekł w zamyśleniu uśmiechając się jednak nieco pod nosem. Samemu uważał, że jego łóżko jest również wygodne, ale jakoś lepiej leżało się w cudzym łóżku niż w swoim własnym. Nie wiedział dlaczego tak jest. Przecież nawet dania, które ktoś ugotuje dla nas smakują znacznie lepiej.
Chwile po swoich słowach poczuł na swoim brzuchu dotyk. Zsunął leniwie rękę ze swojej twarzy, kładąc ją obok swojej głowy i zerknął na dół, na Shige. Jakoś tak, jego dotyk na jego brzuchu spowodował, że dostał wyraźnej gęsiej skórki. Nie miał jednak łaskotków. Nie skomentował jednak jeszcze jego słów odnośnie pocałunku. Widział jednak, że robi się powoli gorąco. Niebezpiecznie oboje znaleźli się w jednym łóżku, a w takich sytuacjach mogło wydarzyć się bardzo wiele. Przesunął się jednak, aby mężczyzna mógł wejść do łóżka. Rey również przekręcił się na bok, aby mógł widzieć jego twarz.
- Od wczoraj wypaliłem tylko jednego papierosa. Pewnie dlatego nie czuć tytoniu.
Rzekł w zamyśleniu i nieco przesunął się bliżej mężczyzny. Subtelnie stykali się ze sobą nogami. Podparł głowę o rękę, wspartą na łokciu, a drugą wysunął nieco w stronę twarzy Juna. Dotknął opuszkami palców jego policzka, a potem wsunął ją w jego włosy. Utrzymywał kontakt wzrokowy.
- A zasłużyłem na powtórkę ?
Zapytał szeptem odnośnie pocałunku.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Pią 29 Sie 2014, 18:14

-Babcia zawsze ma rację. No… prawie zawsze. Nie miała, kiedy pozwalała mi w wakacje zapraszać kolegów na nocowanie w namiocie w ogródku. -stwierdził lekko, z uśmiechem.
Zamilkł na chwilę i w ciszy po prostu się w niego wpatrywał. Ciemne oczy Reya wyglądały w tej chwili na spokojne i zadowolone, choć widać było że mężczyzna miał ostatnio wiele zmartwień. Na chwilę zatrzymał wzrok na jego prostym nosie, a później długich, ale ułożonych brwiach. Miał ochotę spojrzeć na jego usta, ale nie zrobił tego by nie prowokować go znów w ten sam sposób. Przez chwile wydawało mu się, że jest tak spokojnie. Rey wyglądał na bardzo przystojnego, bardzo przyjemnie było na niego patrzeć i mieć go blisko. W tej chwili nie przeszkadzał nawet Shidze fakt, że podparty na ręce Rey jest nieco wyżej i patrzy na niego z góry. Jakby miał nad nim przewagę. Zamknął oczy i uśmiechnął się łagodnie, czując dłoń na policzku. Miał ochotę zatrzymać ją na chwilę dłużej, przytulić do niej policzek i tak zostać. Dłoń jednak przesunęła się dalej, a Shiga z zadowoleniem zarejestrował, że dotyk mu się naprawdę podoba.
A gdyby tak przesunął dłoń nieco niżej na moją szyję… a później jeszcze niżej… Nie. To zbyt wcześnie.
Serce zaczęło mu bić szybciej, gdy uświadomił sobie, że chce by Rey go dotykał… że właściwie mógłby poddać się tym dłoniom i pozwolić zrobić ze sobą wszystko.
Jeden papieros? Ach tak… widziałem peta.
-Widziałem, że paliłeś, Złośliwcze. Na złość mi to robisz, prawda? Powinienem stwierdzić, że nie zasłużyłeś, ale jeśli to był naprawdę tylko jeden papieros… Wiesz, Rey, bardzo atrakcyjnie pachniesz. Naprawdę, aż mam ochotę przysunąć się bliżej i wtulić nos w Twoją szyję by czuć lepiej ten zapach. I smakujesz… przyjemnie. Prawie w ogóle nie czuć papierosów. Wierzę, że mało paliłeś. I wiesz, o wiele lepiej Ci bez tego. I zdecydowanie zdrowiej…
ale o tym, że papierosy są niezdrowe nie będę mu truć, bo pewnie sam musiał wygłosić milion pogadanek na ten temat podczas pracy w liceum.
-Zasłużyłeś na powtórkę. Chociażby tym, że ograniczyłeś trochę to świństwo.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Pią 29 Sie 2014, 19:01

Rey doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że Shiga Go obserwuje. Mimo wszystko postanowił, że będzie troszkę wredny i nieco się nad nim po znęca. Chciał, aby mężczyzna dobrze zapamiętał ten dzień i przy okazji , aby ciągle o nim myślał kiedy będzie sam. Chciał, aby ten wypatrywał Go w drzwiach kawiarni, albo na klatce kiedy będzie wracać do domu,
Ciekawe co wtedy pojawiło by się w Twoich oczach? Ucieszył byś się, a może w Twoich oczach byłaby pogarde?
- Może i zdrowiej, ale jakbym rzucił palenie, albo przynajmniej bym spróbował...
Tutaj zawiesił na chwile swoją wypowiedź i przesunął dłoń z powrotem na policzek mężczyzny, a potem delikatnie zaczął nią jeździć w stronę jego ucha. Ostatecznie zjechał nią leniwie w dół po jego szyi, aż do momentu kiedy poczuł opór spowodowany kolnierzykiem.
...wtedy jednak nie wiedział bym co zrobić z rekami
Rzekł uśmiechając się delikatnie pod nosem. Zatrzymał w tamtym miejscu dłoń spoglądając w oczy Juna całkowicie bezwstydnie.
- Daruje sobie powtórkę..Przynajmniej do następnego spotkania.
Mam nadzieje, że nie będę musiał długo na to czekać.
Zabrał w końcu dłoń z ciała mężczyzny i położył ją luźno na łóżku. Rey zdawał się powstrzymywać od jakiś głupstw, a że odmówił kolejnego pocałunku na pewno znaczyło, że jakby się odbył, nie mógłby się powstrzymać, aby nie pójść na przód.
- Nie znienawidź mnie za to. Poza tym gdzie mógłbym zapalić? Powiedzmy , że muszę się troszkę uspokoić.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Sob 30 Sie 2014, 16:28

Patrzył na Reya ale nie mógł się skupić na niczym innym niż jego dłoń. Słowa Crossa też docierały do niego ledwie w połowie, jakby stał bardzo daleko i mówił cicho. Serce Shigi zaczęło szybciej pompować krew, zrobiło mu się gorąco i czuł palenie w policzkach. To śmieszne, że w tym wieku wciąż potrafił się rumienić jak prawiczek, w dodatku w tak błahych okolicznościach.
On to robi specjalnie… On wie?
Przez chwile wydawało mu się, że Rey niemal czytał mu w myślach i wiedział, że Jun pragnął poczuć jego dłoń na szyi i w ogóle, że jego szyja była tak wrażliwym miejscem.
Nie miałby co robić z rękoma? –zamrugał
Ach papierosy trzyma w dłoniach.
Wiesz… Z czasem można znaleźć lepsze zajęcie dla dłoni. – wydukał. Starał się by zabrzmiało to pewnie i zaczepnie, ale średnio mu to wyszło, ze względu na emocje, jakie nim teraz władały. Dobrze, że leżał na łóżku, bo gdyby stał, zapewne zmiękłyby mu kolana.
-Chcesz zapalić? –otrzeźwiał. Odsunął się nieco, usiadł na brzegu łóżka i na chwilę wsunął dłonie we własne włosy, jakby to pozwalało mu ochłonąć.
-Chcesz zapalić... Byle nie w domu. Za zasłoną są drzwi na ten nasz mikroskopijny balkonik. Jeśli Ci nie przeszkadza, że jest tak klaustrofobicznie mały i że wychodzi na podwórko i śmietniki, to możesz zapalić tam. Nie korzystam z balkonu ale pół roku temu była ta kontrola co chodzili po całym bloku i sprawdzali stan budynku, to mówili że balkon jest w porządku. Albo balkon, albo musisz zejść na zewnątrz.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Sob 30 Sie 2014, 16:48

- Ah tak?
Rzekł szeptem w zamyśleniu po czym odetchnął głęboko , jakby zrzucał z siebie wielki ciężar. Zaczął się zastanawiać czy w ogóle potrzebuje zapalić. Gdyby to teraz zrobił to bez wątpienia smierdziałby papierosami, a to z kolei nie spodobało by się Junowi. Jakoś nie bardzo chciał mu robić na złość i przestać być dla niego atrakcyjny i to w takim momencie, że doprowadził jego twarz do cudownego koloru. Dawno nie sprawił w nikim takich rumieńców. Troszkę mu to pochlebiało. Spojrzał na plecy mężczyzny, kiedy ten siedział na brzegu łóżka. Samemu przekręcił się na plecy , aż w końcu wstał z miejsca.
- Niech będzie... Nie zapale, choć to okropne utrapienie w tym momencie.
Powiedział niemalże szeptem. Zerknął znowu na plecy mężczyzny.
Nie mogę się powstrzymać, aby Go troszkę nie po męczyć
Uśmiechnął się do swoich myśli wchodząc na łóżko. Czuć było, jak przesuwa się na kolanach w stronę pleców mężczyzny.
- Nie ruszaj się.
Wyszeptał te słowa niemalże do jego ucha, pochylając się nieco do przodu. Jedną podtrzymywał się delikatnie za rękę mężczyzny, a drugą przejechał leniwie wzdłuż jego karku zahaczając nieco o jego włosy. Pochylił się jeszcze bardziej otulając jego kark swoim oddechem. W końcu u całował jego skórę w tym miejscu, ale zaraz przeniósł wargi pod jego ucho, które polizał lubieżnie.
- Chyba powinienem iść do siebie.
Wyszeptał cicho te słowa wprost do jego ucha. Dłoń , którą trzymał na jego ręce przeniósł do przodu ciała Juna , wysuwając ją z przodu nieco pod jego ubranie, że dotknął nagiej skóry jego bruszka, która lekko pogładził.
- Jeszcze chwila i zrobię coś na prawdę głupiego, a na takie głupoty przyjdzie jeszcze czas.
Wyszeptał kolejne słowa i lekko przygryzł jego ucho, ale zaraz zaczął się powoli odsuwać od niego swoim ciałem i głową. Nie miał zamiaru posuwać się dalej. Przynajmniej nie w tym momencie i nie pod wpływem impulsu i braku jakiś konkretnych uczuć.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Sob 30 Sie 2014, 18:44

Uśmiechnął się z satysfakcją słysząc, że Rey jednak odpuści sobie palenie.
Przecież on pali nałogowo. Widzę to. Naprawdę powstrzymuje się ze względu na mnie? Chciałbym kiedyś mieć kogoś takiego jak on na stałe. Kogoś kto byłby w stanie dla mnie zrobić wszystko, nawet walczyć ze swoimi nałogami. Przynajmniej niemałbym wątpliwości co do tego, że naprawdę mu zależy…
Utrapienie? Brzmi znajomo.

-Utrapienie? Lubisz to słowo, prawda? Często go używasz… -zamarł kiedy Rey kazał mu się nie ruszać. I może idiotycznym było, że nawet się nie odwrócił by sprawdzić co się dzieje, ale jakoś tak… czuł do Reya zaufanie.
Nie ruszał się… a po chwili nawet nie był w stanie się ruszyć, bo był jak sparaliżowany. Pieszczoty serwowane przez Reya, były dość niewinne, ale bardzo sugestywne i podniecające. A Shiga dawno nie był z nikim blisko i jego ciało właściwie samo reagowało w oczywisty sposób. Jun był rozpalony i podniecony. Wzdłuż kręgosłupa przechodziły mu przyjemne dreszcze, skóra była ciepła, a on sam nie był w stanie się ruszyć ani cokolwiek zrobić. Dopiero kolejne słowa Reya go otrzeźwiły.
Nie, niech nie idzie. Proszę, niech nie zostawia mnie znów samego.
-Rey… zostań.-szepnął, niemal błagalnym tonem.
-Nie zrobimy niczego głupiego, nie jesteśmy już dziećmi.
Nie wiedzieć czemu, Shiga nagle uświadomił sobie jak bardzo jest samotny. Nagle niemal bał się zostać sam w swoich czterech ścianach.
-Mówiłeś, że nie lubisz sypiać sam. Zostań tu na noc. Nie będę się do Ciebie dobierać. Pójdziemy do Twojego mieszkania po rzeczy i wrócimy tu… weźmiemy prysznic, osobno oczywiście, a później po prostu zaśniemy koło siebie. Idziesz rano do pracy? Obudzę Cię i przyniosę Ci kawę do łóżka… Zostań, Rey.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Sob 30 Sie 2014, 20:10

Jestem cholernym masochistą, prawda?
Zbeształ siebie w myślach. Odetchnął głęboko i usiadł na swoich nogach iście po japońsku. Mimo wszystko jeszcze pozostawał za plecami Shigi w słuchając się w jego słowa. Nie spodziewał się, że ktokolwiek będzie kiedyś prosić Go niemal rozpaczliwie o to, aby jednak został.
Chwile po słowach Juna, Rey oparł czoło o jego plecy. Miał nieco spuszczoną głowę, a dłonie oparte na łóżku, po bokach ciała Juna. Chwile nic nie mówił, jakby nad czymś głęboko myślał.
- Tak, lubię to słowo. Kiedyś je usłyszałem i jakoś siedzi mi w głowie. Podobno to Moja wizytówka czy coś podobnego.
Rzekł łagodnym tonem głosu w ogóle nie zmieniając pozycji. Poczuł się dziwnie. Przez chwile niemalże kochany. Krótka chwila, która równie szybko jak się pojawiła, tak zniknęła.
Coś takiego jak miłość od pierwszego wejrzenia, albo coś podobnego po prostu nie istnieje. Powinienem o tym pamiętać. Zawsze.
- Jesteś dość uparty, Jun. I dość dobrze to przemyślałeś. Nie chcesz Mnie samego puścić do Mojego mieszkania , bo boisz się, że nie wrócę i zostaniesz sam, prawda?
Reyowi nie raz towarzyszyło takie uczucie, ale mimo wszystko starał się to wypierać ze świadomości. W końcu ruszył się z miejsca i wyszedł z łóżka. Odetchnął głęboko i nieco się przeciągnął. Zaraz spojrzał na twarz Shigi i uśmiechnął się nieco blado.
- Tak, pracuje jutro. Poza tym, chyba nie jestem gotowy pokazać Ci mieszkanie. Tak na prawdę nie chce dzisiaj tam w ogóle wracać. Na prawdę Musiałbym tam pójść, aby zostać tutaj z Tobą ?
Chyba Rey na prawdę znienawidził swoje mieszkanie. Na dodatek wiedział, że jakby tam poszedł to z automatu by zapalił papierosa. Chciał tego uniknąć, chcąc powstrzymać się z paleniem przynajmniej do jutra, aż nie pójdzie do pracy.
- Poza tym, to znaczy, że Ja będę mógł się do Ciebie dobierać?
Zaśmiał się nieco. Mówił te słowa pól żartem i pól serio. Przynajmniej chciał troszkę rozweselić samego siebie i zapomnieć o swoim mieszkaniu i ile wspomnień ze sobą miało.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Pon 01 Wrz 2014, 14:09

„Nie jestem gotowy by pokazać ci mieszkanie” –szumiało w jego głowie i jakoś… jakoś zrobiło mu się smutno. Nie tyle przykro, co po prostu smutno.
To oczywiste, ledwie się znamy, nie ufa mi na tyle. Tylko ja jestem na tyle zdesperowany by zapraszać obcych ludzi do siebie i prosić jeszcze by zostali na noc. Jestem żałosny.
W jednej chwili zniknęła cała jego pewność siebie. Została złość na siebie samego, wstyd i smutek.
Właściwie to wcale nie tak, że się bałem że nie wróci. Jakoś mu ufałem… po prostu nie chciałem zostawać sam nawet na te kilka minut… ale nie przyznam mu się do tego, bo wyjdę na jeszcze bardziej żałosnego.

-No cóż, wolałbym żebyś mi nie uciekł, skoro już udało mi się namówić Cię na nieco dłuższe odwiedziny. –przyznał, choć brzmiało to odrobinkę wymuszenie i sztucznie.
-Oczywiście, że nie musisz tam iść. Po prostu zostań ze mną.
Był nieco podenerwowany. Sam miał ochotę zapalić, ale nie robił tego od momentu gdy rzucił palenie na początku szkoły średniej. Wcześniej z resztą też tylko sporadycznie popalał. Przez chwilę nie wiedział co zrobić z dłońmi i miał wrażenie, że zaczną mu się zaraz nerwowo trząść. Sięgnął po odłożone wcześniej gogle i włożył je na głowę, jakby mogły one dodać mu trochę pewności siebie i ukoić nerwy. Sięgnął po swoją niemal pustą już lampkę do wina i zaczął ją przechylać w dłoni obserwując przesuwającą się po dnie ostatnią kropelkę trunku.
-Rey, pracowałeś wcześniej w szkole, prawda? Dlaczego już nie pracujesz? Zwolniłeś się? Oni Cię zwolnili?
Ma to jakiś związek z tym licealistą, który go odwiedzał? Myślałem, że to może być jego brat, ale właściwie równie dobrze mogli mieć romans…
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Pon 01 Wrz 2014, 15:29

Od razu wyłapał w słowach mężczyzny tą sztuczność i wręcz niepewność. Nie widział jednak dlaczego nagle zmienił tonację głosu i stracił pewność siebie. Zerknął mimowolnie na jego dłonie kiedy sięgał go gogle. Jakoś zawsze zwracał uwagę na tę cześć ciała. W pewnym sensie był to jego fetysz. Wyrzucił jednak szybko z głowy swoje dziwne podejrzenia i odetchnął głęboko.
- Więc zostanę...z Tobą
A Ty zostaniesz ze Mną na dłużej niż tylko na chwile? Nie daje mi to w ogóle spokoju.
Zrobił przy tym może nieco smutną minę , bo targały nim rożne emocje. Wiedział, że jest to mieszkanie Juna, jednakże troszkę się bał, że jak jutro otworzy oczy to Go tutaj nie będzie. Znowu zobaczy pustkę. Już miał troszkę dość takich akcji. Nie potrafił zrozumieć co robił źle. Najpierw przyciągał do siebie ludzi, a potem nagle oni znikali. Odkąd musiał odejść ze szkoły troszkę oddalił się od swoich dotychczasowych znajomych. Brakowało mu tego. Szczególnie teraz w wakacje. Nie potrafił cieszyć się tym, że nie ma Go w szkole. Ma więcej czasu dla siebie, ale nie potrafił Go spożytkować.
- Zwolnili Mnie dyscyplinarnie. Dyrektorek podejrzewał Mnie o związek z jednym z licealistów. Nic takiego nie miało miejsca. Byliśmy dobrymi przyjaciółmi. Fakt. Może raz nas przyłapał na dwuznacznej sytuacji, ale to nie było nic z TYCH rzeczy. Dyrektorek chyba był homofobem , choć sam był homo. Co za ironia.
Nie zamierzał zdradzać swoich przyjaciół. Wiedział, że nie chodziło tylko o niego odnośnie tego zwolnienia, ale przy okazji sądził , że tyle wystarczy i bierze wszystko na siebie.
Klamstwo powtarzane wiele razy staje się prawdą, prawda? Nie zdradził by sekretu przyjaciół nawet jeżeli prosił by mnie o to Mój chlopak, czy ktokolwiek inny. Chłopak?! Nie, nie Nie...ogarnij się! Nie możesz znowu myśleć w taki głupi sposób!
Podrapał się po głowie i cicho westchnął uspokajając myśli.
- Mogę wziąć prysznic? Czy chcesz iść pierwszy?
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Pon 01 Wrz 2014, 20:18

„Byliśmy dobrymi przyjaciółmi” Jeżeli to ten wysoki nastolatek, który go odwiedzał to coś zbyt często go widywałem jak na przyjaciela. Z drugiej strony, Rey raczej nie kłamie. Gdyby kłamał nie przyznałby się, że zwolnili go dyscyplinarnie… Jeśli mówi prawdę, to naprawdę okropne stracić pracę przez taką niesprawiedliwość..
Nie skomentował tematu utraty pracy. Stwierdzenie, że mu przykro byłoby jak najbardziej prawdziwe, ale też oklepane i mogłoby zabrzmieć sztucznie. Z resztą nie musiał mówić, bo po jego minie widać było, że mu przykro i chyba nie będzie pałał sympatią do dyrektora liceum.
-Możesz wziąć prysznic. Pożyczę Ci jakieś dresowe spodnie i koszulkę do spania… -powiedział i zaraz otworzył szafę by wyjąć czyste, szare luźne spodnie i biały t-shirt z rdzawym nadrukiem wielkiej mechanicznej ćmy.
-Spodnie mogą być Ci trochę krótkie, ale w pasie powinny być dobre. Koszulka też… chociaż właściwie nie wyglądasz na kogoś kto lubi spać w koszulkach. Mam na myśli to, że wiecznie chodzisz w porozpinanych koszulach… jeśli wolisz spać bez niej, nie krępuj się. Mi nie przeszkadzałoby nawet, gdybyś spał nago. Tylko Rey… wracając do tematu, ja Tobie, jako gospodarz, gwarantuję nietykalność, dopóki Ty mojej nietykalności nie naruszysz… albo inaczej. Źle to ująłem. Jeśli chcesz, możesz się do mnie dobierać. Ostrzegam tylko, że mi brak silnej woli i jeśli Ty nie dopilnujesz by sprawy zaszły za daleko, to ja raczej też tego nie dopilnuję. Zbyt łatwo ulegam i daję się ponieść emocjom. Ja żałować nie będę. Przywykłem do tego, że robię różne rzeczy pod wpływem chwili. Obiecaj mi tylko, że nie zrobisz niczego, czego Ty mógłbyś później żałować, bo nie wybaczę sobie, że w tym uczestniczyłem.
Za dużo mówię. Znowu za dużo mówię…
-Chodź, pokazę Ci łazienkę. –powiedział i zaprowadził Reya do łazienki.
-Tu są czyste ręczniki, na półkach są kosmetyki… właściwie możesz korzystać z czego chcesz. W szafce przy lustrze… -otworzył szafkę i wyjął nieduży koszyczek. W środku były drobne, podróżne opakowania różnych kosmetyków, trzy zapakowane jeszcze fabrycznie szczoteczki do zębów, dwie nowe maszynki, jakieś próbki, mała, podróżna szczotka do włosów a nawet jakieś saszetki z chusteczkami do demakijażu i ‘zmywaczem do paznokci w chusteczce’. Kiedyś, ponad rok temu jego babcia naoglądała się ‘perfekcyjnej pani domu’ i stwierdziła że w każdym domu powinien być taki koszyk na wypadek niespodziewanej dłuższej wizyty gości. Uzbroiła się w taki koszyk i drugim obdarowała Shigę. Jun z jakiegoś powodu poczuł wstyd wyjmując ten koszyk i uświadamiając sobie, że przez ponad rok nie miał okazji go wykorzystać.
-W szafce przy lustrze jest parę drobiazgów, które ewentualnie mogłyby się przydać. Jeśli chcesz, korzystaj z tego śmiało. Właściwie nawet nie są moje. Babcia jest bardzo zapobiegliwa i uparła się, że ja też muszę być przygotowany ‘na każdą ewentualność’. –przyznał pocierając nerwowo kark. Położył przyniesione ubrania na pralce i zostawił Reya w łazience.
-Nie musisz się spieszyć. Wykąp się spokojnie. –powiedział jeszcze przez drzwi.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Pon 01 Wrz 2014, 20:54

W sumie nie żałował za bardzo, że zwolniono Go ze szkoły. Teraz jednak kiedy miał taką sytuacje, a nie inną i przy okazji nie czuł się zbyt dobrze ze swoją samotnością, chciałby znowu wrócić do szkoły. Kontakt z przyjaciółmi, których tam zostawił byłby na prawdę wskazany. Chociaż? Nie wiedziałby czy zniesie te zadowolone miny i opowieści o tym, jak ich związki są udane. Odetchnął głęboko i spojrzał na wyciągane przez Shige ubranie.
- Spodnie wystarczą
Przeszło mu przez myśl, aby spać nago, ale jakoś wolał powstrzymać przed sobą te myśli. Na dodatek kolejne słowa mężczyzny uświadomiły mu, że chyba powinien jednak odpuścić sobie spanie nago. Miał chociaż nadzieję, że zaśnie. Było to trudne jak spało się samemu, ale może towarzystwo jakoś w tym pomoże.
- Obiecuje. Choć sam mówiłeś, że jesteśmy dorośli. Nie zrobimy nic głupiego. A przy okazji miło słyszeć, że szybko ulegasz emocją. Będę mógł przyjść kiedyś do Ciebie do pracy i troszkę Cię po męczyć. Ciekawe czy potrafiłbyś udawać, że nic się nie stało. Muszę kiedyś spróbować.
Może nie był sadystą, ale czasami lubił sobie coś wyobrazić i nad czym pomyśleć. Przy okazji jego sąsiad spodobał się mu jako mężczyzna. Zastanawiał się jak daleko ich relacja mogłaby się przesunąć. Co będzie jutro rano? Co będzie jeżeli wyjdzie do pracy? Troszkę bał się odpowiedzi. Mimo wszystko był troszkę wykończony pracą, myślami i swoim stanem. Sen nie był złym pomysłem.
Wszedł zaraz za Junem do toalety i szybko zorientował się gdzie co stoi. Po wszystkich instrukcjach odwrócił się leniwie plecami do mężczyzny.
- Dziękuje. Najwyraźniej jesteś na prawdę blisko z babcią. To dobrze. Przynajmniej masz jeszcze kogoś bliskiego.
Rzekł zdejmując z siebie koszule. Nie przeszkadzało mu zupełnie , że Jun znajdował się jeszcze w łazience. Koszula w końcu wylądowała na pralce. Widać było nieco wyraźniejsze białe blizny w okolicy jego ramienia. Były zbyt równe, aby uważać je za przypadkowe. Sięgnął do gumki do włosów i rozpuścił je, a one luźno opadły na jego ramiona przysłaniając je. Najdłuższe kosmyki nierówno ściętych włosów sięgały mu do prawie połowy pleców, a były dość zakręcone. Zerknął przez chwile , przez ramię na mężczyznę po czym uchylił lekko kabinę i puścił ciepłą wodę. Rozpiął spodnie i ściągnął je, a one również wylądowały na pralce. Został w czarnych bokserkach.
- Daj mi pięć minut.
powiedział głośniej przekrzykując lecącą wodę. Zdjął bokserki i ostatecznie wszedł pod prysznic pod strumień wody zamykając za sobą kabinę. Włosy pod ciężarem wody zrobiły się bardziej proste. Odetchnął głęboko i zaczął normalną rutynę pod prysznicem.

Po paru minutach było po wszystkim. Skorzystał z szczoteczki do zębów, która była jeszcze wcześniej zapakowana. Zostawił ją z boku, aby było wiadomo, że jej użył. Powycierał się i złożył swoje ubranie zostawiając je na pralce. Ubrany w spodnie, które dał mu Shiga wyszedł z nieco zaparowanej łazienki z ręcznikiem na wilgotnych jeszcze włosach. Zajęło mu to troszkę dłużej niż myślał.
- Wolne
Powiedział jakby nie było jeszcze wiadomo. Pomimo , że był dość chudy miał nieco wyrzeźbiona klate, a już na pewno brzuch. Widać, że starał się o siebie dbać choć w ten sposób. Chyba, że ćwiczenia były sposobem na od reagowanie pewnych rzeczy. Usiadł na łóżku pocierając włosy ręcznikiem. Nie chciał za bardzo zmoczyć poduszki, choć wiedział, że i tak to nieuniknione.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 11 Previous  1, 2, 3, ... 9, 10, 11  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach