Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Strona 9 z 11 Previous  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Pon 29 Gru 2014, 21:48

>> Mieszkanie do wynajęcia <<
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Shota Kagamine on Pią 19 Cze 2015, 21:14

Tajemnicze ogłoszenie. Tajemniczy mail. Tajemniczy pacjent.
Shocie coraz bardziej podobała się ta sytuacja. Chciał jak najszybciej dowiedzieć się, kto najpierw prosił o anonimowość, a później oświadczał, że zależy mu jedynie na jak najszybszej wizycie.
- Musi być poważnie, skoro tak desperacko szuka pomocy - mruknął do siebie. - Albo wyolbrzymia. Nieważne. Grunt, że w końcu mam co robić.
Całą drogę mruczał do siebie, zastanawiając się nad wyglądem pacjenta i problemem. Nie interesowało go, że ludzie dziwnie na niego patrzą. Każdy miał swoje odchyły, a jako psychiatra miał prawo do dziwacznych zachowań.
Gdy stanął przed drzwiami jednego z mieszkań w bloku poczuł wyraźniej niż przedtem dreszcz ekscytacji. Od dłuższego czasu nie miał styczności z pacjentami. Tęsknił za tym i nie potrafił ukryć swojej radości z faktu, że znalazł sobie "ofiarę", jak zwykli mawiać jego znajomi. Ponoć inaczej nazwać się jego pacjentów nie dało, ale Shota uważał, że niekonwencjonalne metody działają lepiej niż te ogólnie przyjęte.
Zapukał trzy razy, mając nadzieję, że jego "ofiara" nie zwątpi w kompetencje psychiatry ze względu na młody wiek Shoty.
avatar
Shota Kagamine

Wzrost : 160
Zawód : Psychiatra

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t475-shota-kagamine#

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Pon 22 Cze 2015, 22:33

Jun od dwóch tygodni właściwie nie wychodził z domu. Zakupy robił przez internet, z dostawą do domu. To nic, że w delikatesach internetowych płacił dwa razy tyle co w normalnym markecie. Fabryką zarządzał przez telefon i internet. Robił tylko tyle ile musiał by kawiarnia nadal funkcjonowała bez zmian. Chwilami nadal zastanawiał się po co w ogóle to robi, skoro to i tak nie miało żadnego celu… Sentyment?
Kiedy pewnego dnia dostał maila z odpowiedzią na swoje ogłoszenie, od razu odpisał z prośbą o przybycie. Zamówił też od razu firmę sprzątającą, która w jakiś magiczny sposób pozbyła się zapachu zupek instant z kuchni i papierosów z gabinetu, wyniosła śmieci, pozbyła się butelek po winie i ogółem doprowadziła mieszkanie do porządku. Nie chciał przyjmować gościa w tym bałaganie, który tu stworzył przez cały ten czas.
Kiedy Shota zadzwonił do drzwi, Jun niemalże natychmiast otworzył. Wyglądał kiepsko.
Schudł nagle, cera mu poszarzała, oczy miał podkrążone i przekrwione, włosy w nieładzie. Wyglądał jak ktoś kto od dłuższego czasu prawie nie sypia, kiepsko jada, dużo pali i popija wieczorami.
Ubrany był w proste, ciemne jeansowe spodnie i czarny t-shirt z nadrukowanym wzorem mechanicznej, steampunkowej ćmy.
-Dzień Dobry. Pan psycholog, prawda? Proszę wejść/-przywitał się gdy już otworzył drzwi i zmierzył krótko wzrokiem młodego lekarza. Nikogo innego się nie spodziewał.
W domu wciąż pachniało płynem do podłóg i sądząc po stanie Juna łatwo można było wywnioskować, że sprzątaniem zajmował się ktoś inny. Sam Jun wyglądał jak wrak człowieka, chociaż zdrowe i wciąż lśniące włosy oraz odsłonięte mięśnie ramion zdradzały, że jeszcze niedawno był w świetnej formie.
-Proszę do gabinetu… chociaż nie. Może napije się Pan czegoś? Kawy, herbaty? -zapytał beznamiętnym głosem zamykając drzwi za gościem i wchodząc do kuchni. Sam miał ochotę na kawę, więc od razu wstawił wodę nie czekając na decyzję mężczyzny.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Shota Kagamine on Wto 23 Cze 2015, 01:30

Mężczyzna, który otworzył drzwi, nie wywarłby dobrego wrażenia na nikim, kto by go odwiedził. Chyba że ten ktoś był lekko niezrównoważony albo nazywał się Shota Kagamine. Brunet rzucił krótkie "cześć" i wszedł do środka. O ile zadowolił go stan pacjenta, o tyle posprzątane mieszkanie nie przypadło mu do gustu. Wolałby widzieć pacjenta wśród syfu nie z tej ziemi.
- Nie, dzięki - mruknął, rozglądając się wokół. Poszedł do kuchni za mężczyzną. Stanął zaraz obok niego, przekrzywiając głowę lekko w bok i przyglądając się jego mizernej twarzy z zainteresowaniem. - To co? Zdradzisz mi swoje imię albo coś w tym stylu? Dziwnie byłoby się do ciebie zwracać "Panie Pacjencie". Swoją drogą, czysto tu jak na kogoś wyglądającego tak strasznie. Nie obrażam cię. Po prostu wyglądasz... No, strasznie. Więc? Co cię do tego doprowadziło? A tak odbiegając od tematu, jesteś chyba moim pierwszym pacjentem, który nie wytknął mi wieku, wiesz? Mam 23 lata i często biorą mnie nie poważnie. Ale znam się na swojej robocie. A, no i zwykle dużo gadam, chociaż to pacjent powinien się wygadać. Tak, jestem trochę niecodziennym psychiatrą. Właśnie! Miałeś już styczność z kimś po moim fachu?
Między poszczególnymi zdaniami nie robił praktycznie żadnej przerwy, ale nie widać było, by brakło mu powietrza. Był bardzo ciekaw reakcji na wzmiankę o swoim wieku, toteż uważnie obserwował mężczyznę.
avatar
Shota Kagamine

Wzrost : 160
Zawód : Psychiatra

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t475-shota-kagamine#

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Sro 24 Cze 2015, 22:52

-Shiga Jun. I tak musiałem zadzwonić po firmę, żeby wreszcie wyprali dywan w sypialni, więc ogarnęli trochę mieszkanie. Jak w wieku 18 lat rzuciłem szkołę i postanowiłem otworzyć swoją kawiarnię też nikt nie brał mnie na poważnie, a dziś Fabryka Cukierków jest uznawana za najlepszą w mieście, a klienci wpadają do mnie nawet z sąsiednich miast. Nie miałem. Może dzięki temu dotychczas nie miałem jeszcze problemów ze swoją własną psychiką.-odpowiedział po kolei na wypowiedź Shoty. Ton jego głosu był tak samo nijaki i beznamiętny jak jego postawa i dzisiejszy wygląd. Zaparzył sobie kawę.
-Chodź do gabinetu, tu jak sam widzisz jest trochę za mało miejsca. -mruknął i poszedł do swojego gabinetu, do którego po przeprowadzce wróciły już wszystkie książki i dokumenty. Wyglądał jak dawniej. Jakby nic się nie zmieniło.
Usiadł w fotelu i wskazał Shocie drugi fotel. Przez chwilę czuł się jakby to on był tu lekarzem. Postawił kubek z aromatyczną, intensywnie pachnącą kawą na stoliku i wbił spojrzenie w mężczyznę.
-A więc, Doktorze, problem polega ogólnie na tym, że nagle zgubiłem sens. Co teraz?
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Shota Kagamine on Czw 25 Cze 2015, 11:47

- Jesteś strasznie bezbarwny - stwierdził z wyraźną pretensją w głosie. Liczył na krzyk i płacz, a dostał wyzutego z emocji właściciela kawiarni, który nawet nie skończył szkoły. Chociaż to ze szkołą akurat działało na plus, według Shoty.
Poszedł za mężczyzną do gabinetu i zajął wskazany fotel. Rozsiadł się na nim wygodnie, przekrzywiając lekko głowę i uśmiechając się asymetrycznie.
- Wystarczy, Shota. Nie lubię, jak mówią na mnie per "doktor". - Zmrużył lekko oczy. - Więc zgubiłeś sens, tak? To się może zdarzyć każdemu, w każdej chwili. Nie będziemy zagłębiać się, dlaczego to się stało. To może być każdy powód. Nawet to, że któregoś dnia zobaczyłeś ptaka albo motylka. Sens, sens... A życie ma w ogóle jakiś sens? Znaczy, jestem ateistą, więc nie przekonują mnie żadne boskie sprawy. W sumie, w ciągu życia ludzie cierpią. Dla ciebie sensem mogłoby być prowadzenie kawiarni, ale osobiście mnie to nie przekonuje. Gdyby mi powiedzieli, że dla mnie sensem jest pomaganie ludziom, wyśmiałbym tego kogoś. Tak szczerze, zainteresowałem się tobą, bo się nudzę. Jestem tu stosunkowo nowy i nie mam za bardzo pacjentów. Ale my nie o tym, prawda? Zgubienie sensu jest dosyć ogólne. Jakiego sensu? Prowadzenia kawiarni? Życia? Związku? Rzucił cię ktoś?
avatar
Shota Kagamine

Wzrost : 160
Zawód : Psychiatra

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t475-shota-kagamine#

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Nie 28 Cze 2015, 23:33

Najpierw otworzył usta, zrobił oburzoną minę i wyglądał jakby miał powiedzieć coś nieprzyjemnego, zanim jednak wydobył z siebie jakikolwiek dźwięk zamarł, zamknął usta wypuszczając z siebie głośno powietrze i na jego twarz znów wstąpił obojętny wyraz.
Dawniej gdyby ktoś nazwał go bezbarwnym, byłaby to dla niego najgorsza obelga. Teraz było mu wszystko jedno. Jasnym było, że nie był to normalny stan. Wystarczyło rozejrzeć się po mieszkaniu Juna, przyjrzeć jego gabinetowi, wpaść na chwilę do kawiarni by mieć pewność, że Jun do przeciętnych osób nie należy. Teraz… teraz w ogóle nie był sobą.
-Może jestem. Płakałem przez wiele dni, później stwierdziłem że nie ma sensu okazywać emocji. Po co? Nie mam już z resztą sił na to.
Pociągnął spory łyk kawy. Jej delikatny aromat rozniósł się po gabinecie.
-Ha, dokładnie! Zgubiłem sens życia kiedy zniknął sens związku i ktoś z kim byłem. Nie rzucił mnie. Rozeszliśmy się i wyprowadził się do innego miasta. Z resztą ciężko nazwać nasz związek związkiem. Byłem przekonany, że go kocham, a jednak za nic nie potrafiliśmy się dotrzeć. Z resztą co to za związek w którym mieszka się razem, żyje razem ale nie mówi o uczuciach, nie uprawia seksu, całuje chyba bardziej z obowiązku jak z chęci? Dotychczas chciałem poukładać wszystko dla niego. Wcześniej, przed nim był Yuuki, mój poprzedni partner. Teraz gdy zostałem sam… widzę że to nie ma sensu. Prowadzę kawiarnię dla zupełnie obcych ludzi. Zarabiam pieniądze, których nie wydaję. Z kilkadziesiąt lat umrę i wszystko to przepadnie. Po co to wszystko? Nie lepiej byłoby sprzedać dom i kawiarnię, wyjechać na wakacje w jakieś egzotyczne miejsce i wydać wszystko na alkohol, dziwki i przyjemności, a później zwyczajnie się powiesić? Komu by to zrobiło różnicę?
Problemem jest to, że w tym też nie widzę sensu… W niczym już sensu nie widzę i nie wiem co robić, bo czegokolwiek bym nie zrobił jest sensu pozbawione.

avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Shota Kagamine on Pon 29 Cze 2015, 12:04

Jego uśmiech pogłębił się, gdy ujrzał zmianę w twarzy Juna. Nie cieszył się tym widokiem długo, ale miał satysfakcję, że cokolwiek go ruszyło. Shota pozwolił Junowi odpowiedzieć, bez przerywania mu. Jedyne, co go wkurzyło, to fakt, że znowu rozchodzi się o miłostki. Myśląc w ten sposób robił z siebie hipokrytę. Wiedział o tym, ale nikt inny nie musiał.
- Zawód miłosny jest irytujący, ale poza tym interesujący jesteś. Innymi słowy, straciłeś sens, by robić cokolwiek? Więc dlaczego nie umilisz sobie tego czasu, jak to opowiedziałeś? Sprzedaj wszystko, wydaj na alkohol i dziwki. Wyjedź gdzieś. Za granicę najlepiej. Do ciepłych krajów. Hiszpania jest ponoć na topie. Skombinuj sznur i się powieś. Rzuć się pod pociąg albo skocz z mostu. Masz rację, śmierć niekoniecznie ma sens, ale przynajmniej ci ulży, co nie? Tylko co potem? Zastanawiałeś się, co będzie po śmierci?
avatar
Shota Kagamine

Wzrost : 160
Zawód : Psychiatra

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t475-shota-kagamine#

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Czw 02 Lip 2015, 22:43

-Widać nie dość interesujący, skoro faceci mnie nie chcą. Nic nie będzie po śmierci. Tak to już jest, że się umiera i tyle. Z resztą nawet jeśli, to i tak bez znaczenia. Życie nie ma sensu, więc co mi szkodzi sprawdzić, może to śmierć ma sens. A jeśli nie to tylko wpadnę z bezsensu w bezsens.
Wyjął z kubka łyżeczkę i oblizał ją z kawy. Później złapał kubek i trzymając co od spodu za dno uniósł go do ust i wziął spory łyk kawy.
-Nie. Hiszpania nie. Wkurza mnie język i Hiszpanie są nieatrakcyjni. Podobają mi się japończycy. Ale może wyjadę do Korei? Koreańczycy są słodcy. I ten ich akcent… Tu i tak nic już nie mam poza kawiarnią, mieszkaniem i kasą. W sumie skoro mówisz, że to słuszna decyzja i powinienem sprzedać wszystko, wydać kasę na hotel i dziwki a później się pohuśtać za szyję na lince, to ok. Potrzebowałem upewnić się, że to dobra decyzja. Poza tym, że sens zgubiłem więcej problemów nie mam. To chyba na tyle. Ile chcesz za wizytę?-zapytał zupełnie lekko. Wyglądało na to, że rzeczywiście ma zamiar przepuścić cały dorobek swojego życia i popełnić samobójstwo.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Shota Kagamine on Pią 03 Lip 2015, 15:45

- No i fajnie. Wspaniały ze mnie psychiatra, prawda? - Uśmiechnął się szeroko, zeskakując z fotela. Podszedł do Juna, oparł dłonie na podłokietnikach i pochylił się. - Jesteś ateistą? W sumie, nie jest to istotne. Przynajmniej nie muszę wysłuchiwać bzdur o życiu wiecznym, a i kwestii materialnych nie musimy omawiać, skoro już wiesz, co z tym zrobisz. Poza tym, nie przypominam sobie, żeby powiedział, że to słuszne. Ja tylko głośno myślałem. Nie mówię, że to dobra decyzja. Nie masz nikogo, kto będzie za tobą tęsknił? Choćby rodzina? Słuchaj, Jun, stoisz nad krawędzią. To, czy zrobisz krok w przepaść, czy też nie, zależy jedynie od ciebie. - Podniósł rękę i poklepał go delikatnie po policzku. - No naprawdę, aż mi się żal ciebie robi, wiesz? Wezwałeś mnie, żeby ci pomoc i zadowalasz się byle czym? Zawiodłem się. Liczyłem na coś więcej z twojej strony, Jun. Ale jeśli mowa o zapłacie, co powiesz na opłaty w naturze? Jako psychiatra nie mogę wziąć pieniędzy za to coś, co nazwiesz "wizytą", ale powiedziałeś, że podobają ci się Japończycy, prawda? Więc o ty na to, żeby zrobić to ze mną? W ramach zapłaty albo tak po prostu. Co ty na to? W końcu nie masz już nic do stracenia, prawda?
avatar
Shota Kagamine

Wzrost : 160
Zawód : Psychiatra

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t475-shota-kagamine#

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Pon 06 Lip 2015, 15:42

-Jestem sierotą. Wychowywała mnie babcia, ale jest już w naprawdę podeszłym wieku. Pogorszyło jej się ostatnio i już mnie w ogóle nie poznaje. Nikt by nie tęsknił. Może pracownicy… ale właściwie mógłbym przepisać Fabrykę któremuś z nich. Nie ucierpieliby i nie robiłoby to im różnicy. W końcu ze sprzedaży mieszkania, auta i z oszczędności spokojnie by mi wystarczyło na podróż do Korei i zapicie się na śmierć albo złapanie AIDS od jakiejś męskiej dziwki.-wzruszył ramionami. Uniósł jedną brew, gdy mężczyzna się nad nim pochylił i złożył swoją propozycję. Przyjrzał się z bliska jego twarzy, jakby ją oceniając. Na dłuższą chwilę skupił uwagę na wąskich, ale ładnych ustach.
-Nie mam nic do stracenia, a jesteś całkiem przystojny.
Sięgnął ze spokojem po kubek z kawą, dopił ją i odstawił kubek na ławę.
-Zapraszam w takim razie do sypialni.-skinął głową w kierunku dużego, witrażowego okna, przez które widać było sąsiednie pomieszczenie z pięknym czekoladowobrązowym dywanem na podłodze i dużym łóżkiem w samym centrum. Kiedy tylko Shota odsunął się na tyle, by Jun mógł wstać, od razu ruszył w kierunku drzwi. W progu zdjął swoją koszulkę prezentując ładnie umięśnione plecy. Jun nigdy nie chodził na siłownię, bo wysiłek fizyczny miał zapewniony w pracy podczas dostaw towaru i przenoszenia ciężkich kartonów. Miał dosyć ładne i zadbane ciało, ale to plecy były chyba jego najładniejszym elementem.
-Idziesz, czy tylko sprawdzałeś jak zareaguję?-rzucił przez ramię, wyszedł na korytarz i wszedł do sypialni.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Shota Kagamine on Pon 06 Lip 2015, 18:39

Więc to tak, pomyślał. Nieszczególnie przejął się faktem, że jego pacjent nie ma nikogo. Owszem, współczuł mu, bo i sam źle by się czuł, gdyby nawet siostry o nim zapomniały. Ale to tyle. Nie zamierzał ciągnąć tego tematu, bo i nie widział ku temu żadnego sensownego powodu. Słuchając o tym, co zrobi z fabryką, tylko kiwnął głową, dając znak, ze to idealny pomysł, za to nieszczególnie podobał mu się pomysł z łapaniem AIDS.
Wyprostował się i cofnął, zaskoczony nieco tym, że został określony jako "przystojny", a nie "słodki", jak to zwykle było. To podbudowało nieco jego ego, ale jeden problem pozostawał.
- Sypialni? - powtórzył cichutko do siebie. Nie był pewien, czy Jun zauważył jego zmieszanie, ale starał się nie pokazywać, jak bardzo jest zdenerwowany sytuacją, którą sam sprowokował. Shota nie odrywał wzroku od Juna, a gdy ten zdjął koszulkę, jego policzki pokryły się lekkim rumieńcem.
Przystojny, pomyślał, a jego twarz wyrażała fascynację.
- I... idę... - odparł niepewnie na jego pytanie. Wszedł za nim do sypialni i rozejrzał się. To, co najbardziej rzucało mu się w oczy, to łóżko, na którym od razu usiadł. - Mięciutkie. Przez ten dywan jest dość ciemno, wiesz? Nie przeszkadza ci to? W sypialni powinno być jasno. No, w sumie w mojej sypialni mam prawie samą czerń. Tylko prześcieradło jest białe. Strasznie się odbija w tych ciemnościach. Tak poza tym... - zahaczył palcem o kołnierz i odchylił nieco koszulkę. Skrzywił się, przenosząc wzrok na Juna i rumieniąc się nieco mocniej. - Jak tak na ciebie patrzę, to zaczynam mieć kompleksy. Stanowczo muszę zacząć chodzić na siłownię. Więc? Gra wstępna, czy od razu będziesz mnie rżnął? Od razu mówię, że nie robiłem tego od czasu, gdy trafiłem do szpitala, więc będzie ładne kilka lat.
Spojrzał wyczekująco na Juna, modląc się w duchu, by znowu go nie sparaliżowało. Nieświadomie oblizał wargi, nie odrywając wzroku od oczu Shigi.
avatar
Shota Kagamine

Wzrost : 160
Zawód : Psychiatra

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t475-shota-kagamine#

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Pon 13 Lip 2015, 21:42

-Nie przeszkadza mi dywan. Przeszkadzają mi rachunki za pranie dywanu, ale sam dywan lubię… Wiesz, jesteś chyba gorszą gadułą ode mnie. To ciekawe.-uśmiechnął się delikatnie, ledwie zauważalnie. Był to chyba pierwszy raz odkąd Shota wszedł do tego mieszkania, kiedy Jun pokazał jakiekolwiek emocje. To było naprawdę ciekawe, że spotkał kogoś, kto go przegadał.
-Ja również nie robiłem tego od lat. Z Reyem nie mogliśmy się dotrzeć w sprawach łóżkowych, a mój poprzedni partner miał 16 lat i trochę go to wszystko przerastało. Wygląda na to, że oboje musimy sobie to i owo przypomnieć. Ale spokojnie, mamy na to czas, prawda? Nie będę ‘od razu Cię rżnął’, chcę mieć z tego trochę więcej frajdy.
Usiadł przy nim i oparł lekko dłoń na jego udzie. Pochylił się do jego ust i powoli go pocałował. Stanowczo, ale nie nachalnie. Dopiero kiedy miał pewność, że mężczyzna nie będzie stawiać oporu pogłębił pocałunek i wtargnął językiem do jego ust badając ich wnętrze.
Właściwie nie zależało mu. Z jakiegoś niewyjaśnionego powodu chciał zadowolić mężczyznę i pokazać, że potrafi być dobry w łóżku. Może po to, by sobie samemu udowodnić, że to, iż nie wyszło mu z Reyem wcale nie było jego winą. Może starał się tylko po to, by sobie samemu udowodnić, że nadal jest mężczyzną i potrafi zaspokoić drugiego mężczyznę. Tak czy inaczej starał się dawać tyle samo przyjemności ile sam brał. Nie znał Shoty. Nie zależało mu na nim, więc nie czuł żadnego oporu i stresu, który normalnie towarzyszył mu podczas wszelkich zbliżeń z poprzednim partnerem.
Przygryzł lekko wargę Kagamine, próbując nadal pocałunkowi odrobinę drapieżności. Sięgnął do guzików jego koszuli i rozpiął je kolejno, odkrywając jasny tors.
-Sam do tego doprowadziłeś, a teraz się denerwujesz. Rozluźnij się trochę, zrobię co w mojej mocy by obu nam było dobrze. A jeśli zechcesz, możesz w każdej chwili to przerwać. Nic Cię nie zobowiązuje do kontynuacji na siłę. -mruknął cicho, ale nie czekając na odpowiedź zaczął składać pocałunki wzdłuż jego żuchwy, a później na szyi, jednocześnie przesuwając dłoń po jego torsie i trąc lekko opuszkami palców jeden z jego sutków.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Shota Kagamine on Wto 14 Lip 2015, 13:53

Drugi raz. Shota czuł satysfakcję z tego, że po raz drugi udało mu się wywołać widoczną reakcję. On sam był zaskoczony, że kogoś "przegadał". W końcu jeszcze właściwie nie mówił tak dużo, jak zwykle.
- Więcej frajdy, co? - zaśmiał się. Nie był pewien, co o tym myśleć, ale nie zamierzał się nad tym rozwodzić. Spiął się nieco, gdy Jun usiadł obok, ale zesztywniał już całkowicie, kiedy na jego udzie pojawiła się obca dłoń.
Jego oczy były mocno zamknięte podczas pocałunku. Naprawdę dawno tego nie robił, ale ciągle sobie powtarzał, że nie może być taki bezradny. Rozchylił wargi, wpuszczając język Shigi do środka. Dziwnie się czuł. Sądził, że skoro Jun to tylko pacjent, nie będzie tak trudno zachować swój zwykły charakter. Mylił się. Jego policzki przybrały mocny, czerwony odcień, a kończyny miał jak z waty. Potrafił tylko siedzieć i pozwalać mu na wszystko, co będzie chciał zrobić.
- N...nic nie poradzę - jęknął, drżąc lekko pod jego dotykiem. - Ale nie chcę przerywać... bo... Psychiatra też ma swoje problemy, wiesz? A takie coś... Może obaj sobie pomożemy, co?
avatar
Shota Kagamine

Wzrost : 160
Zawód : Psychiatra

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t475-shota-kagamine#

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Wto 14 Lip 2015, 22:22

Nie tego się spodziewałem prosząc o pomoc psychologa bądź psychiatry… ale właściwie cieszy mnie taki obrót spraw. Wydaje mi się, że wcale nie chciałem terapii tylko czegoś co mnie wybije z tej melancholii po rozstaniu z Reyem… a może to ten pokręcony psychiatra chce by tak mi się wydawało?
-Może obaj sobie pomożemy.-zgodził się, mrucząc mu cicho te słowa prosto do ucha, by zaraz przejechać językiem po jego płatku.
-A może obaj się przez to stoczymy na dno. Przekonajmy się.-szepnął chwytając go za nadgarstek, a później z drugi, by kolejno rozpiąć mankiety jego koszuli. Jedną ręką chwycił oba jego nadgarstki i uniósł je nad głowę, drugą ręką popchnął tors psychiatry, zmuszając go do położenia się na łóżku. Jeszcze raz pocałował go mocno w usta, wciąż trzymając jego ręce nad głową, a później przesunął się niżej całując jego szyję i tors.
Trzymał go stanowczo, ale nie na tyle mocno, by Shota był naprawdę skrępowany. Przy odrobinie chęci mógłby się mu wyrwać.
Mężczyzna był zupełnie inny od poprzednich partnerów Juna. Rey był o wiele lepiej zbudowany. Odwiedzał przecież regularnie siłownię. Był wyższy, bardziej męski. Pachniał zawsze papierosami, czasami gorzką czekoladą, która niwelowała trochę zapach tytoniu. Czasami pozwalali sobie na trochę pieszczot w łóżku, ale nigdy nie uprawiali seksu. Rey nie pozwalał się zdominować, a jednocześnie nie próbował dominować Juna.
Poprzedni partner, Yuuki, był drobnym i delikatnym szesnastolatkiem. O wiele delikatniejszym i bardziej kruchym od Shoty. Jun odebrał mu niewinność. Spali ze sobą kilka razy, ale upodobania Juna były dla jego partnera nieco zbyt ekstremalne.
Yuuki i Rey byli zupełnymi przeciwieństwami. Niemalże dwie skrajności, a mimo to z żadnym z nich się Junowi nie udało. Shota nie przypominał żadnego z nich. Wydawał się być kimś pomiędzy. I chociaż Jun nie patrzył na niego jak na potencjalnego partnera, to miał cichą nadzieję, że przynajmniej tym razem w łóżku ułoży się lepiej niż dotychczas.
Powoli przesunął opuszkami palców wolnej ręki po boku Shoty sprawdzając na ile wrażliwą ma tam skórę. Nie znał jego ciała, musiał je uważnie przebadać i odnaleźć najwrażliwsze punkty.
Zerknął na twarz Kagamine, a później przejechał językiem po jego torsie, by dotrzeć do jednego z sutków, trącić go lekko, objąć ustami i delikatnie zassać.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Shota Kagamine on Sro 15 Lip 2015, 12:42

- B...bardziej stoczyć się nie mogę - mruknął niewyraźnie, drżąc nadal. Miał wrażenie, że serce za chwilę wyskoczy mu z piersi. Położył się. Odchylił lekko głowę, pozwalając na lepszy dostęp do swojej szyi.
Zagryzł wargę. Stanowczo nie przywykł do takich czułości w łóżku. Jego poprzedni partner nie przejmował się tym, by było mu dobrze.
Jak dziwnie, pomyślał, przyglądając się Junowi. On jest dziwny. Ja też jestem dziwny... Tośmy się dobrali. Ale... w sumie... przyjemnie...
Czując palce przesuwające się bo jego boku, z gardła Shoty wydobył się pomruk godny kota, a usta wygięły się w błogim uśmiechu. Wyswobodził jedną rękę i wsunął palce we włosy Juna. Zacisnął je i pociągnął w górę na tyle delikatnie, by go nie zabolało, ale na tyle mocno, by zwrócić na siebie uwagę.
- Jeszcze - mruknął, oblewając się jeszcze mocniejszym rumieńcem. - Pogłaszcz jeszcze.
avatar
Shota Kagamine

Wzrost : 160
Zawód : Psychiatra

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t475-shota-kagamine#

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Sro 15 Lip 2015, 19:47

Słysząc zadowolony pomruk uśmiechnął się z satysfakcją. Uwielbiał podczas seksu doprowadzać partnera do szaleństwa. Jego reakcje tylko Juna nakręcały, podbudowywały jego ego, dawały tę dziką satysfakcję. Uniósł się na tyle by spojrzeć na twarz Shoty i na chwilę uśmiech na jego twarzy nieco przygasł.
Miał przed sobą twarz zupełnie obcego mężczyzny, co sprawiało, że mimo wszystko czuł się odrobinę niezręcznie.
A kogo spodziewałem się zobaczyć? Reya? Za późno, Rey odszedł. Wyprowadził się do innego miasta i zmienił pracę tylko po to, byśmy już nigdy się na siebie nie natknęli. To koniec. A teraz… a teraz to nieistotne. To tylko seks, nie powinienem o tym myśleć.
Starał się myśleć o tym, że ma pod sobą atrakcyjnego mężczyznę, z którym może zrobić co tylko zapragnie. Pochylił się do jego ust i pocałował je powoli i nieco leniwie, ale głęboko. Puścił jego nadgarstek, by zaraz obiema dłońmi powoli przejechać po jego bokach i po podbrzuszu. Po chwili prawą rękę przeniósł na jego krocze i zaczął je powoli głaskać, pocierać i lekko uciskać przez spodnie. Znów go pocałował, starając się skupić tylko na cielesności i nie myśleć. Im dłużej jednak dotykał Shoty, tym większe i bardziej nieprzyjemne kłucie czuł w klatce piersiowej. Chciał by to był Rey. Chciał mieć Reya z powrotem, albo zupełnie wyrzucić go ze swojej pamięci.
Twarz Shoty była tak irytująco gładka, zapach pozbawiony tej wstrętnej nuty mentolowych papierosów, włosy zbyt krótkie.
Westchnął w jego usta czując jak ból niemalże rozsadza mu klatkę piersiową. Było to nieprzyjemne, ale jednocześnie w pewien sposób oczyszczające. Jakby przeżywał swojego rodzaju katharsis. Chociaż nigdy wcześniej nie przejawiał żadnych masochistycznych skłonności, teraz chciał tego bólu więcej. Chciał albo go pokonać, albo by to on pokonał jego.
Nie patrzył w oczy mężczyzny. Rozpiął jego spodnie.
-Unieś biodra.-szepnął. Gdyby powiedział to na głos zapewne głos by mu się łamał.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Shota Kagamine on Sro 15 Lip 2015, 21:06

Stan, w którym się obecnie znajdował, nie mógł przytłumić do końca zmysłu uważnej obserwacji, który przez lata samodzielnie rozwijał. Doskonale widział zmiany zachodzące na twarzy Juna i rozumiał go. Rozumiał, że obaj pragnęli widzieć kogoś innego. Ale to nie było istotne. Nie zamierzał się nad tym rozwodzić, a i nie był nawet w stanie przeprowadzić obiektywnych przemyśleń. Chciał być dotykany, pieszczony, całowany, głaskany.
Oddał pocałunek, wysuwając ostrożnie palce z jego włosów. Zamruczał mu w usta. Tak bardzo uwielbiał, gdy ktoś dotykał go w ten sposób... Z sekundy na sekundę coraz bardziej przyzwyczajał się do zapachu mężczyzny, kształtu dłoni, smaku ust.
- Zatrać się - powiedział drżącym z emocji głosem, łapiąc go za policzki. - Spójrz na mnie i się zatrać. Ja... zawsze... jestem uległy w takich sytuacjach... Można wymusić na mnie wszystko... Ale nie lubię być ignorowany, Jun. Możesz... możesz na mnie spojrzeć? Nie jestem jak on, prawda? Ty też nie jesteś jak mój były. Nie pomożesz sobie, jeśli nadal będziesz o nim myślał. To ja tu jestem. To mnie całujesz. Mnie rozbierasz. To we mnie wejdziesz. To ja będę się na tobie zaciskał. Ja będę krzyczał twoje imię. Nawet jeśli to wszystko się stanie, nie będzie miało znaczenia, póki nie skupisz się na mnie. Proszę, nienawidzę, gdy ktoś mnie ignoruje. - Objął go za szyję i przyciągnął. Potarł nosem jego policzek, po czym schował czerwoną tym razem z zawstydzenia twarz w zagięciu jego szyi. - Takie sytuacje... Nie jestem pewny siebie w takich momentach, więc... musisz się mną zająć. Zapomnij o wszystkim. Masz mieć w głowie tylko mnie. Tylko nas i naszą przyjemność. Dobrze?
avatar
Shota Kagamine

Wzrost : 160
Zawód : Psychiatra

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t475-shota-kagamine#

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Sro 15 Lip 2015, 23:54

Został zmuszony do tego by spojrzeć w oczy Shoty. Przez chwilę czuł jak jego własne oczy wilgotnieją.
Nie jest jak Rey. A ja… nie jestem jak jego były partner. To znaczy, że też nadal o nim myśli i też jest mu ciężko.
Słuchał go w ciszy i nie potrafił wydusić z siebie choćby słowa. Kiedy mężczyzna ukrył twarz w zagłębieniu szyi Juna, Jun wsunął ręce pod jego ciało, objął go ciasno i przytulił mocno, na chwilę zupełnie więżąc go w swoich ramionach. Kagamine był dość szczupły, by Jun był w stanie objąć go całego.
-Shota…-szepnął i aż zamarł na chwilę zaskoczony tym jak miękko i naturalnie brzmi to imię w jego ustach.
-Nawet w takiej chwili tak dużo mówisz…Dobrze. Tylko My i nasza przyjemność.-zgodził się cicho i ucałował jego skroń. Właściwie przez te kilka słów, przez stwierdzenie, że Jun nie przypomina byłego partnera Shoty, zaczął odczuwać swego rodzaju więź z nim.
Może rzeczywiście pomożemy sobie nawzajem
Spojrzał ponownie w jego oczy tylko po to, by dać mu znać, ze nie zamierza już unikać jego spojrzenia. Pocałował go krótko w usta, przesunął się niżej by zaledwie musnąć wargami jego tors i zaraz dotrzeć do jego boków, na których pieszczoty tak dobrze Shota reagował. Zaczął od miejsce nieco powyżej jego prawego biodra. Ucałował je, a później zaczął całować jego skórę raz przy razie, kierując się w stronę żeber. Dłonie tym razem umieścił na jego udach i głaskał je leniwie. Chciał go coraz mocniej. Już teraz, natychmiast. Jednocześnie nie chciał, jak to psychiatra odkreślił, ‘od razu go rżnąć’. To był tylko seks, a jednak nie chciał by było to dzikie i zwierzęce. Potrzebował trochę czułości, odrobinę choćby sztucznego poczucia bezpieczeństwa.
Jeszcze przez chwilę głaskał jego uda, całował brzuch i boki. W końcu dotarł rękoma do jego bioder i powoli zsunął z nich spodnie. Odsunął się na moment, bo pozbyć się niepotrzebnego już kawałka garderoby i odrzucić go na dywan. Wrócił do całowania podbrzusza Shoty.
-Daj mi rękę.-poprosił wyciągając lewą dłoń w stronę jego prawej ręki i spoglądając ze spokojem na jego twarz.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Shota Kagamine on Czw 16 Lip 2015, 13:33

Zadrżał na dźwięk swojego imienia. Nawet tamten profesor nie mówił do niego w taki sposób.
- Jestem gaduła - mruknął niewyraźnie.
Uśmiechnął się lekko, czując, że Jun przestanie go teraz ignorować w ten specyficzny sposób. Wsunął palce w jego włosy. Zacisnął je, a z gardła wydobyło się głośno mruczenie. Było mu przyjemnie, coraz bardziej się rozluźniał. Przyglądał się Junowi zmrużonymi, przesłoniętymi mgłą przyjemności oczami. Chciał więcej i więcej. Nadął lekko policzki, gdy Jun się odsunął. Puścił jego włosy i ułożył ręce przy głowie.
Nie chciał, by przerywał. Chciał czuć jego usta i dłonie na swoim ciele. Chciał czerpać z tego jak najwięcej przyjemności.
Jęknął, czując kolejne pocałunki na swoim podbrzuszu. Już miał znów wpleść palce w miękkie włosy, ale zamarł, słysząc prośbę mężczyzny. Wpatrywał się dłuższą chwilę w jego twarz.
Nad czym ja się w ogóle zastanawiam?, skarcił się w myślach. Wsunął ostrożnie palce w dłoń Juna, nie odrywając przy tym wzroku od zielonych oczu.
avatar
Shota Kagamine

Wzrost : 160
Zawód : Psychiatra

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t475-shota-kagamine#

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Sob 18 Lip 2015, 23:09

Splótł palce swojej dłoni z palcami Shoty. Tylko tyle, a jednak przez ten prosty gest wydawało mu się, że nagle jest znacznie bliżej niego. Pochylił głowę pozwalając by włosy opadły na jego twarz i przysłoniły oczy. Lewą dłonią wciąż głaskał jego uda, tym razem po wewnętrznej stronie. Ustami składał pocałunki na jego podbrzuszu. Przesunął dłoń wyżej i chwycił jego członka przez bieliznę. Przez chwilę masował go delikatnie, następnie wyjął z bielizny, a ją samą zsunął z ud mężczyzny by zaraz zdjać ją zupełnie i odrzucić gdzieś na bok. Oblizał wargi, a później wysunął język i jego koniuszkiem przejechał po całej długości męskości Shoty. Z jakiegoś powodu czuł wstyd i cieszył się, że brązowe włosy zakrywają jego oczy. Objął wargami samą główkę by zassać się na niej na chwilę. Zaraz później wsunął sobie jego penisa do ust. Powoli zatapiał go w ich miękkim, ciepłym wnętrzu, wysuwał i wsuwał ponownie. Ssał, pieścił językiem i wargami.
To takie krępujące… sam seks bez uczuć. Zawstydzające, zwierzęce, nieludzkie. Trochę ekscytujące ale jednak to nie to samo… A gdybym wyobraził sobie, że go kocham? Mógłbym go kochać. Jest inteligentny i taki inny niż wszyscy. Ma swój zupełnie odrębny świat tak, jak ja. Oboje jesteśmy gadułami, oboje trochę oderwani od rzeczywistości…Gdyby tylko dało się zbudować most łączący te światy… mógłbym nazywać go swoim. Mógłbym spędzać z nim całe dnie i noce, budzić się przy nim, marzyć o wspólnej przyszłości. Mógłbym go kochać. To mógłby być Mój Shota.
Odsunął się w końcu i wziął kilka głębokich oddechów. Spojrzał na niego i uśmiechnął się z czułością. Znów złożył kilka pocałunków na jego brzuchu i torsie, a później na szyi. Miał ochotę pocałować go w usta, ale nie wiedział jak mężczyzna by na to zareagował biorąc pod uwagę fakt, co przed chwilą Jun tymi ustami robił.
-Odwróć się, proszę i klęknij. Dawno tego nie robiłeś, tak będzie łatwiej nam obu… Nie bój się, myślę o Tobie, nikim innym.-poprosił cicho. Odsunął się by wyjąć z szuflady szafki nocnej żel intymny i prezerwatywę, oraz by jednocześnie dać mężczyźnie możliwość odwrócenia się.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Shota Kagamine on Nie 19 Lip 2015, 12:06

Odchylił głowę, pozwalając, by mruczenie nabrało na sile. Zagryzł wargę, gdy poczuł dłoń na swoim kroczu. Przycisnął dłoń do ust. O ile nie przejmował się swoim mruczeniem, o tyle nie chciał, by z jego gardła wydobyły się jakieś inne, dziwne odgłosy.
- Cz...czekaj... Nie... Co ty...
Zamknął mocno oczy. Było mu przyjemnie. Starał się opanować, uspokoić nierówny oddech i szybko bijące serce choć odrobinę, ale nie potrafił. Pamiętał złość swojego poprzedniego partnera na odgłosy, które z siebie wydał przy pierwszym zbliżeniu i nie chciał, by znowu się na niego złoszczono.
Rozchylił powieki, gdy usta obejmujące jego męskość zniknęły, pozostawiając dziwne, znajome uczucie. Na prośbę Juna uśmiechnął się. Przekręcił się na brzuch i podniósł do klęczek. Głowę schował między ramiona.
Jakie to irytujące. Nie lubię tej pozycji. Nienawidzę. Ale, cholera, to jemu ma to pomóc, nie mi. Po prostu pozwolę mu na wszystko, co będzie chciał zrobić. Cholera, nigdy nie sądziłem, że pójdę z kimś do łóżka tylko po to, żeby się nie zabił. Jak po tym wszystkim powie mi, że chce się zabić, to sam mu w tym pomogę.
Uniósł głowę i spojrzał przez ramię. Stanowczo wolałby widzieć jego twarz, zamiast wgapiać się w łóżko czy ścianę.
avatar
Shota Kagamine

Wzrost : 160
Zawód : Psychiatra

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t475-shota-kagamine#

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Nie 26 Lip 2015, 11:51

Wystarczyło jedno spojrzenie w oczy Shoty by widzieć, że jest nie podoba mu się pozycja w której się znalazł.
zamierza tak godzić się na wszystko i nawet nie dawać znać że coś mu się nie podoba?
Jun warknal cicho z niezadowoleniem i wpil się w jego usta calujac go mocno, odrobinę brutalnie. Przyjechał dłonią po jego plecach w dol. Dotarł do zgrabnego, prawego posladka, w który wbił zaraz paznokcie. Nie dość mocno by zostawić ślad na dłużej albo zrobić krzywde ale dostatecznie mocno by było to wyraźnie odczuwalne. Przygryzl lekko, bezboleśnie jego warge i odsunął się minimalnie by spojrzeć mu w oczy
-Nie musisz się na wszystko godzić. Jeśli coś Ci się nie podoba nie powinieneś się zmuszać. Nie jesteś w muzeum, nie musisz być cicho, nie musisz się zachowywać, możesz dotykać czego chcesz i robic niemalże wszystko co chcesz. Nie płacę Ci za seks, chce żebyś też coś z tego miał, więc pomyśl trochę też o sobie. -powiedział z wyraźnym poirytowaniem. Po chwili przeniósł wzrok z jego oczu na ramię i zlagodnial trochę. Musnal jego ramie wargami, a później zaczął odpytywać delikatnymi pocałunkami jego bark, plecy, łopatke, kark. Całował zachlannie jego skórę skrawek po skrawku. Delikatnie, niemalże z czułością.
-dawno tego nie robiles. Nie chce sprawiać Ci bólu. -szepnął tuż przy jego uchu.
-byłem parę razy 'na dole', wiem jak to jest. To tyljo na chwile, w ten sposób łatwiej bedzie Cię przygotować. Mimo wszystko to najbardziej naturalna dla ciała pozycja. Jednak jeśli źle się w niej czujesz to spróbujemy inaczej... Shota. Nie bój się dawać znać jak się czujesz. - dokończył spokojnie glaszczac kojaco dol jego pleców. Złożył kolejnych kilka pocałunków na jego plecach, między łopatkami.
Czekając na decyzję Shoty korzystał z tego, że może jeszcze chwilę nacieszyć się jego plecami.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Shota Kagamine on Nie 26 Lip 2015, 13:35

Brutalność i wyraźna irytacja ze strony Juna zaskoczyły go. Przeanalizował wszystko, co do tej pory zrobił i nie rozumiał, co było nie tak. Chyba że chodziło o uległość? Po słowach Shigi upewnił się w tym. Doskonale wiedział, że nie powinien porównywać tego mężczyzny ze swoim byłym, ale najwidoczniej robił to podświadomie.
- Mam... złe wspomnienia związane z tą pozycją - przyznał cicho. Położył się i przekręcił na plecy. Jedną z rąk przystawił sobie do twarzy. Jasne, cienkie linie, które stawały się wyraźniejsze, gdy wystawiał je na działanie słońca, przypomniały mu o różnicy między Shigą a profesorem. - Przepraszam - szepnął, wpatrując się w blizny. - Czuję się lepiej, kiedy nikogo za mną nie ma. Znaczy, tak jest łatwiej zobaczyć, co zamierzasz zrobić i w razie czego odpowiednio zareagować. - Przeniósł wzrok na mężczyznę i uśmiechnął się lekko. Dotknął jego policzka, po czym przesunął po nim opuszkami. - Nie przejmuj się. Przywykłem do bólu. Po prostu pozwól mi na ciebie patrzeć, dobrze?
avatar
Shota Kagamine

Wzrost : 160
Zawód : Psychiatra

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t475-shota-kagamine#

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Nie 26 Lip 2015, 20:32

Zerknął na błyszczące blizny na nadgarstkach mężczyzny. Już wcześniej zwrócił na nie uwagę, ale nie dopytywał. Teraz kiedy sam Kagamine wydawał się zwrócić na nie uwagę zrozumiał, że być może niechęć do tej pozycji i blizny mogą byc ze sobą związane.
Ktoś go kiedyś skrzywdził. Nie wiedziałem... dziwię się, ze w tej sytuacji nie protestował. Tym bardziej nie powinien byc zupełnie uległy.
Z jakiegoś powodu był zły na tą obcą osobę i czuł chęć chronienia Shoty. Zupełnie irracjonalne, a jednak.
To tylko seks. Jest zupełnie obcą osobą. Wyjdzie rano i być może więcej się nie zobaczymy. -myślał. Pierwszy raz uprawiał z kimś 'tylko seks' i mimo wszystko trudno mu było się nie angażować w to emocjonalnie.
-Dobrze, patrz na mnie. Jeśli cokolwiek Ci się nie spodoba, daj znać... gdyby coś się podobało, też możesz dać znać. Będę wiedział, by kontynuować. -dodał po chwili z odrobinę zadziornym uśmiechem. Złożył pocałunek na czole Shoty, a później na skroni, policzku i ustach, gdzie zatrzymał się na dłużej. Zaczął całować go namiętnie najpierw w usta, później po szyi i torsie. Znów błądził dłońmi po jego ciele, głaszcząc go delikatnie. Miał wrażenie, że przez sytuację sprzed chwili zepsuł się trochę nastrój i sam Shota spiął się nieco. Jun nie chciał od razu naciskać i próbował chociaż trochę go odstresować.
Dotarł dlońmi do jego ud i zaczął je leciutko głaskać, najpierw po zewnętrznej, później po wewnętrznej strony.
-Masz niesamowicie atrakcyjne ciało, nie mogę się napatrzeć i nacieszyć nim. Naprawdę mi się podobasz, cieszę się, że mam Cię dziś dla siebie.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 9 z 11 Previous  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach