Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Strona 3 z 11 Previous  1, 2, 3, 4 ... 9, 10, 11  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Wto 02 Wrz 2014, 09:47

-Potrafiłbym. Poza tym wierzę, że nie byłbyś na tyle perfidny by mnie dręczyć w pracy. Praca jest chyba jedynym co mi w życiu się naprawdę udało i jedynym co mnie obecnie cieszy. Nie dopuściłbym do tego by ośmieszyć się w pracy bądź okazać jakąkolwiek słabość przy moich pracownikach. –powiedział zupełnie poważnie.
Mam nadzieję, że jeśli przyjdzie mnie odwiedzić w pracy to po to by zamówić kawę albo pogawędzić chwilę na jakiś luźny temat. Naprawdę nie chciałbym by robił jakieś aluzje przy moich pracownikach… Co innego gdyby to był ktoś na stałe, partner, o którym inni by wiedzieli. Musieliby go szanować i wszelkie aluzje byłyby tylko flirtem, a nie kompromitującymi powodami do plotek.
-Jeśli o babcię chodzi, bywa trochę nadopiekuńcza.. Babcie chyba z reguły są nadopiekuńcze, a jeśli o moją chodzi, to jestem jej jedynym wnukiem. Nie ma dzieci, nie ma innych wnuków. Moi rodzice zginęli w wypadku, nie pamiętam ich nawet. Miałbym ciocię, ale ciocia zachorowała i zmarła w dzieciństwie, więc babcia straciła dwójkę dzieci i właściwie tylko ja jej zostałem. – wyjaśnił. Nie chciał by Rey pomyślał, że to Jun tak kurczowo trzyma się babcinej spódnicy. Już dawno się usamodzielnił, no ale babcia była ważną osobą w jego życiu. Jun miał swoją pracę, swoje hobby i jeszcze wiele czasu przed sobą na znalezienie kogoś bliskiego. Babcia poza nim nie miała nikogo, a Jun nie był na tyle niewdzięczny by po usamodzielnieniu się odciąć się zupełnie od staruszki. Teraz to ona coraz częściej potrzebowała jego wsparcia i pomocy.
Opuścił łazienkę i przez chwilę nie wiedział co ze sobą zrobić. Ostatecznie wstawił naczynia do zmywarki i włączył ją, a później poszedł do sypialni. Wyniósł wino i lampki. Szkło umył własnoręcznie. W tej kwestii nie ufał zmywarkom. Potrafił wrzucić do zmywarki swoje drogie, markowe sztućce (które na markowe nie wyglądały i zapewne osoba niedoświadczona nie uznałaby je za nic wyjątkowego) i ulubiony kubek, w którym pił poranną kawę już od trzech lat, ale nie kruche lampki do alkoholu. Doczyszczenie tych dwóch zajęło mu cały czas, w którym Rey się kąpał. Cóż, lampki przecież musiały być krystalicznie czyste, błyszczące, bez najmniejszej choćby smugi czy zacieku. Ot, zboczenie zawodowe. W Fabryce, przy mniejszym ruchu, potrafił pół dnia nie robić nic innego tyko polerować szkło. W domu zachowywał się podobnie.
-Kąpałes się pierwszy, więc spada na Ciebie przykry obowiązek grzania łóżka by było cieplutkie. –stwierdził z uśmiechem. Zabrał z szafy czarne, luźne spodnie. W pierwszej chwili chwycił też koszulkę, ale odłożył ją stwierdzając, że weźmie tę, której nie ubrał Rey. Raz jeszcze uśmiechnął się do gościa i zniknął na piętnaście minut w łazience.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Wto 02 Wrz 2014, 10:31

Rey nie miał zamiaru mówić, że mu przykro. Wiedział, a raczej domyślał się, że Jun już dawno pogodził się ze stratą rodziców, a przy okazji może właśnie ich strata zmotywowała Go do otwarcia Kawiarni. Nie ważne jaki był powód, efekt był na prawdę niesamowity. Czasami specjalnie szedł inną drogą do domu, aby tylko móc spojrzeć w stronę Fabryki. Nie raz był tam. A prawdę spory tłok. Dlatego też mało kiedy tam wchodził. Z rana kiedy było mniej ludzi spieszył się do pracy. Raz na jakiś czas kiedy miał jednak luźniejszy dzień przychodził na kawę. W sumie od jakiegoś czasu nie przychodził wcale, ani nie przechodził. Dopiero wczoraj jakoś Go naszło i akurat wpadł na Shige.
- Nie ma sprawy.
Odpowiedział cichym tonem głosu , uśmiechając się pod nosem kiedy spadł na niego obowiązek grzania łóżka. Zsunął ze swoich włosów ręcznik i rozglądnął się za jakimś mijscem gdzie mógłby go powiesić. Nie chciał niczego jednak zmoczyć. Wstał z łóżka zaczesując dłonią włosy nieco do tylu, które po kąpieli były bardziej jak sprężynki niż fale. Podszedł do łazienki i zawahał się tylko przez chwile. W końcu jednak wszedł na chwile do środka i mimowolnie zerknął w stronę kabiny. Ręcznik zostawił na pralce obok swoich rzeczy i zaraz jednak wyszedł, ale nie mógł powstrzymać się, aby nie spojrzeć jeszcze raz. Zamknął za sobą cicho drzwi jakby Go tam w ogóle nie było. Tylko ręcznik zdradzał to, że na chwile tam wszedł. Wrócił do sypialni wysuwając się pod kołdrę. Odetchnął głęboko okrywając się nią tylko do połowy. Potem zamieni się z Junem miejscem, aby miał to wygrzane przez siebie miejsce. Włosy Reya opadły luźno na poduszkę. Dopiero teraz widać było, że jest ich sporo. Kiedy je spina , upina je tak, aby zimniejszych ich objętość,a przy okazji nierówne cięcia pasm niwelowały ich objętość. Spojrzał na puste miejsce obok siebie.
Ciekawe jak będzie wyglądać jutrzejszy poranek. Powiedział , że mnie obudzi. Też idzie do pracy? Za proponuje,abym przyszedł do Fabryki po pracy? Mam głowę pełną dziwnych myśli.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Wto 02 Wrz 2014, 11:59

Shiga potrzebował troszkę więcej czasu na kąpiel. O ironio, bo przecież miał dość krótkie włosy i umycie ich zajęło mu dosłownie chwilkę. Z drugiej jednak strony Jun zawsze lubił brać długie kąpiele. Nie słyszał, że Rey wchodził do łazienki, bo szum wody zagłuszał dźwięk otwieranych drzwi. Dopiero kiedy wyszedł i zobaczył na pralce ręcznik, którego wcześniej tu nie było, poczuł jak uderza mu gorąco do twarzy.
Powinienem zamknąć drzwi na klucz. Przeciez od tego jest w zamku… Przez tę zasłonkę prysznicową prawie wszystko widać, ledwie zamglone i troszkę rozmazane. –jęknął w myślach. To, dlaczego nie miał nawyku zamykania drzwi było oczywiste – mieszkał sam, nie miał powodu by troszczyć się o to, ze ktoś wejdzie mu do łazienki/ Wytarł się dokładnie, umył zęby i umył jeszcze raz umył twarz, zimną wodą, by trochę ochłonąć. Suchy już, pachnący miętowo-czekoladowym żelem pod prysznic i ubrany w składającą się z czarnych spodni i białej koszulki „piżamę” pojawił się w drzwiach sypialni i spojrzał na Reya.
-Dużo masz tych swoich loków. Nie zwróciłem na to dotychczas uwagi. Pewnie sporo osób zazdrości Ci tych włosów, prawda? -zagadał i sięgnął po swój telefon by ustawić budzik na rano. Znając siebie był niemal pewien, że rano obudzi się pół godziny przed budzikiem, bez względu na to, na którą godzinę go ustawi.
-Na którą musisz być w pracy? Podrzucę Cię autem pod szpital, bo i tak będę jechać rano do Fabryki…-zapytał. Kiedy dostał odpowiedź ustawił budzik i położył telefon na szafce nocnej, a później nieco niepewnie wsunął się pod kołdrę.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Wto 02 Wrz 2014, 12:08

Kiedy usłyszał kroki zmierzające w stronę sypialni podniósł się nieco do siadu i zerknął na Shige. Nie zamierzał Go zawstydzac faktem, że był w toalecie kiedy ten brał prysznic. I tak pewnie się zorientował. Zaczesał znowu włosy do tyłu, a szczególnie te dłuższe kosmyki i spojrzał na mężczyznę.
- Przeważnie kobiety. Też chciałyby takie mieć. W szpitalu czasami nie dają mi żyć ciągle pytając czego używam i czy są naturalne. Wiąże je, więc przynajmniej tak nie opadają chyba, że są rozpuszczone to robią co im się podoba.
Zaśmiał się nieco i przesunął na tą zimniejszą stronę łóżka. Przynajmniej Shiga mógł położyć się na wygrzanym, zgodnie z życzeniem miejscu.
- Na ósma. Nie musisz Mnie podwozić chyba, że chcesz. Po raz pierwszy pojechał bym prosto do pracy. Przeważnie gdzieś się jeszcze szlajam i spóźniam do pracy.
Z powrotem się położył na boku, przodem do mężczyzny. Przysunął się nieco bliżej jego ciała i dotknął niby przypadkiem jego nóg swoimi stopami, które były niemal tak zimne , ja nieraz jego dłonie
- Jesteś cieplusi...Mogę się przytulić?
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Wto 02 Wrz 2014, 18:18

-Pewnie są prawdziwym „utrapieniem”, skoro są takie długie i robią co chcą? Ale nie powiem, naprawdę dobrze Ci z nimi.
Westchnął cicho gdy znalazł się w cieplutkim łóżeczku, pod kołderką. Nie cierpiał kłaść się w zimnej pościeli. Drgnął gdy poczuł zimną stopę Reya.
-Jestem cieplusi? A Ty jesteś lodowaty. Jak bryłka lodu, dosłownie. Pewnie, że możesz się przytulić. Przecież powiedziałem, rób na co masz ochotę, bylebyś jutro nie żałował… Chodź tu, zmarzluchu. –stwierdził rozczulonym tonem i przysunął się bliżej obejmując go ramionami jak małe dziecko, przytulając do siebie ciasno i otulając kołdrą.
-Tak to jest, kiedy się kładzie spać prawie porozbieranym i z mokrymi włosami. Trzeba Cię trochę rozgrzać. –powiedział nieco dwuznacznie, choć chyba nie planował niczego nieprzyzwoitego, bo po prostu zaczął pocierać dłonią ramię Reya, by wytworzyć trochę ciepła.
-Wsuń te zimne stopy między moje łydki, szybciej się zagrzejesz… a może powinienem zacząć Ci mruczeć do uszka jakąś wyjątkowo perwersyjną bajeczkę na dobranoc, by zrobiło Ci się ciepło?
Albo pójść jeszcze krok dalej?
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Wto 02 Wrz 2014, 20:02

Rey z zadowoleniem przesunął się bliżej mężczyzny kiedy wyraził swoja aprobatę odnośnie tego właśnie pomysłu. Wtulił się leniwie w jego tors i odetchnął cicho. Teraz oboje pachnieli mięta i czekoladą. Jakoś mu to nie przeszkadzało, a przy okazji był to bardzo odawieżający zapach. Przynajmniej będzie mu się kojarzyć z Shigą kiedy jutro pójdzie do pracy na pewno mając na sobie jego zapach. Uśmiechnął się kątem ust gdy ten zaczął go rozgrzewać samym sobą.
- Nic mi nie będzie. Nie Lubie suszyć włosów. Wtedy rano nie są już takie fajne. Robią się jak szopa i jak slusznie zauważyłeś są wtedy wielkim utrapieniem.
Jakoś nie potrafił w tym momencie przestać się uśmiechać. Było mu zbyt przyjemnie. Mógłby dosłownie przysiąc , że słyszy jak serce Juna w tym momencie bije. Przyjemny dźwięk. Dość uspokajający.
- Znasz jakieś perwersyje bajeczki? Aż trudno odmówić. Mimo wszystko chyba zostawie to na następny raz...teraz rozgrzeje się troszkę inaczej. Tylko nie krzycz.
Zabrzmiało to bardzo dwuznacznie i na pewno właśnie tak miało zabrzmieć. Rey uśmiechnął się w ciemności i jedną dłoń, która była prawie tak zimna jak jego stopy wsunął leniwie pod koszulkę Juna dotykając jego skóry na boku jego ciała. Chwilke ją ta potrzymał, a potem wsunął nieco bardziej do gory i zostawił ją tam, w okolicy jego żeber.
- Masz delikatna skórę
Wyszeptał cicho i uniósł nieco siebie i głowę, aby być z mężczyzna na jednym poziomie. Oparł głowę o poduszkę i spojrzał na niego w ciemności. Po chwili delikatnie uniósł głowę i podsunął ją pod jego twarz ucałowując jego wargi. Zaraz jednak się odsunął leniwie , ale niezbyt daleko.
- To tak na dobranoc.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Wto 02 Wrz 2014, 22:03

Nie krzyczał. Za to nabrał gwałtownie powietrza, a później powoli wypuścił je ze świstem. Zimna dłoń nie była niczym przyjemnym, zwłaszcza że zaskoczyła Shigę, bo Rey właściwie nie powiedział co konkretnie zamierza zrobić. Jun pod wpływem dotyku instynktownie wciągnął brzuch i napiął mięśnie, na chwilę prezentując je Reyowi. Właściwie nie miał specjalnie czym się chwalić. O ile jego ramiona i tors były ładnie wyrzeźbione i mięśnie rysowały się delikatnie pod skórą, o tyle brzuch był zwyczajnie, po prostu płaski. Widać było, że swojej postury nie zawdzięcza siłowni, prędzej jakiejś pracy fizycznej.
-To nie jest tak, że na żebrach wszyscy mają delikatną skórę? –zapytał z pełną powagą, ale zaraz zupełnie zapomniał o pytaniu, bo skupił się na pocałunku Reya. Krótkim pocałunku. Zdecydowanie zbyt krótkim. Najchętniej sięgnąłby sam po usta Reya i przypomniał mu jak się całuje, bo jakoś wtedy w gabinecie szło im to o wiele lepiej. Nie chciał jednak inicjować niczego jako pierwszy. W końcu gwarantował Reyowi nietykalność
-Jeśli chcesz mogę zdjąć koszulkę. Tak, by było sprawiedliwe. Dziwie się czuję z Twoimi dłońmi pod nią. Prawie jakbym był molestowany wbrew swojej woli… a jestem bardzo zgodnie z moja wolą –dodał jakby bał się, że Rey pomyśli że wcale nie chce być dotykany.
-To na dobranoc? Taki krótki całus ma wystarczyć na całą noc?

Nie zasnę. Jest tak ciepło i tak spokojnie i tak błogo, że po prostu nie zasnę. Nie pamiętam już jak to jest zasypiać z kimś u boku.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Wto 02 Wrz 2014, 22:24

- Nie wiem. Musiałbyś sprawdzić czy Moja skóra jest również dekikatna w tym miejscu.
Jakoś uśmiech nie potrafił zejść w tym momencie z jego twarzy. Nie wiedział dlaczego, ale jakoś upodobał sobie te słowne gierki, aby nie mówić czegoś wprost. Sprawiało to tylko, że robiło się bardziej interesująco i jeszcze bardziej chciał brnąć w te grę.
- Więc zdejme ją.
Powiedział to niemalże szeptem nie zdając sobie sprawy jak bardzo zniżył głos sprawiając, że zrobił się dość namiętny. Uniósł się nieco bardziej z miejsca i wsunął drugą dłoń pod koszulkę Juna. Podsunął dłonie do góry dotykając subtelnie jego skóry, aż zdjął koszulkę przez jego głowę i gdzieś ją na bok rzucił. Wrócił na swoje miejsce. Kiedy ten zbuntował się odnośnie jakości pocałunku zaśmiał się cicho pod nosem. Nie sądził, że będzie chciał się dopominać o więcej, ale jakoś wprawiło Go to w dobry nastrój.
Nie odpowiedział mu jednak chcąc odpowiedzieć mu w kolejnym pocałunku. Przesunął się do niego twarzą , a dłoń wsunął lekko w jego wilgotne włosy. Zaraz u całował Go tam samo delikatnie jak wczesniej , ale teraz się nie odsunął. Wręcz przeciwnie. Wręcz trochę naparł na niego swoim ciałem i pocałował go bardziej żarliwie zaraz bez ceremonialne rozuwając językiem jego wargi , aby wkraść się do środka.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Sro 03 Wrz 2014, 11:23

Sprawdzić?
Przesunął dłoń po jego torsie, by zaraz położyć ją na jego żebrach, w miejscu gdzie czuł jego dłoń na swoim ciele. Nie zatrzymał się tam jednak długo, bo jakaś siła kazała mu przesunąć dłoń niżej, na jego brzuch, a później podbrzusze. Miał ochotę przesunąć ją jeszcze niżej, ale powstrzymał się i tylko oparł ją spokojnie na jego biodrze. Uśmiechnął się pod wpływem kolejnego pocałunku.
Ma takie przyjemne wargi. Pełne i miękkie…
Mruknął z zadowoleniem gdy Rey pogłębił pocałunek. Lubił gdy mężczyźni tak się zachowywali. Stanowczo, pewnie… męsko. Nie byłby też sobą gdyby po prostu ulegał w takiej sytuacji. Włączył się aktywnie w pocałunek, ocierając się językiem o jego język, wychodząc naprzeciw kolejnym pieszczotom i próbując choć na chwilę przejąć dominację. Pocałunek robił się coraz bardziej żarliwy i gorący, aż Shiga poczuł, że zwyczajnie zaczyna go to podniecać. Wtedy przystopował trochę, przyjmując dość spokojnie kolejne otarcia się ich warg o siebie, a później sam przerwał pocałunek.
-Rey…-jęknął w jego wargi i zaraz poczuł jak się oblewa rumieńcem. Chciał by jego głos zabrzmiał normalnie, ale nie udało się. Ten jęk zdecydowanie zdradził w jakim Jun był stanie.
Jestem żałosny. Napalić się przez zwykły pocałunek. Jestem naprawdę żałosny. Pewnie właśnie to teraz o mnie myśli.
-Rey, tyle zdecydowanie powinno wystarczyć na całą noc. –szepnął i zamknął oczy tylko po to, by Rey nie mógł w nie spojrzeć.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Sro 03 Wrz 2014, 11:37

Rey poczuł wyraźnie dotyk na swojej skórze. Było to tak przyjemne, że mimowolnie powstrzymywał się przed pomrukiem. Dawno nikt nie dotykał Go w taki sposób. Momentalnie dostał gęsiej skórki, która nie zmalała nawet w momencie kiedy się całowali. Rey już dawno wiedział, że trudno było Go podniecić. Mimo wszystko było mu okropnie przyjemnie i chcąc nie chcąc poczuł ciepło , które rozeszło się szybko po jego ciele i zatrzymało w dolnej partii ciała. Aż mimowolnie zadrżał. Już miał przesunąć się jeszcze bliżej ciała Juna, kiedy ten zwolnił pocałunek , a potem odsunął się od jego warg. Usłyszał ciche cmoknięcie w tym momencie i spojrzał mu w oczy. Nie wiedział dlaczego jego serce w tym momencie zabiło nieco szybciej. Wystarczyło w ten specyficzny sposób wypowiedzieć jego imię. Spojrzał w oczy mężczyźnie, ale Shiga zamknął oczy , więc nie mógł wyczytać z nich nic więcej. Dłoń wysunął leniwe z jego włosów i ułożył na jego policzku, a potem przesunął palcami po jego wilgotnych wargach. Chwile się tutaj zatrzymał, aż zsunął dłoń na jego szyje, potem ramię i w końcu zatrzymał ją na jego biodrze po drodze pieszcząc jego skórę opuszkami palców jakby był z porcelany.
Spojrzał na jego twarz i cicho odetchnął chcąc nieco opanować emocje.
- Jesteś uroczy. Nie musisz się Mnie wtydzić.
Rzeki łagodnym tonem głosu i uśmiechnął się delikatnie po czym objął go nieco wyraźniej i wtulił po prostu w siebie. Jun mógł usłyszeć bicie jego serca, które zdecydowanie biło troszkę szybciej niż powinno.
- Poczekam aż zaśniesz.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Sro 03 Wrz 2014, 12:15

Dłoń sunąca po jego ciele ani trochę nie pomagała mu w krępującej sytuacji. Miał wrażenie, że zatrzymuje się ona na jego biodrze dosłownie w ostatniej chwili. Westchnął cicho
-Uroczy? Ostatni raz ktoś mnie tak określił chyba w podstawówce. –stwierdził, choć nie brzmiał jakby poczuł się urażony. Dla Reya mógł nawet być uroczy, bez różnicy. Byleby tylko został przy nim przynajmniej na tę noc.
-Nie wstydzę się. Po prostu nie chcę by to zaszło za daleko. Oboje tego nie chcemy, prawda? Jeszcze nie czas na to.
Nie chcę go na jedną noc. Chcę go albo na dłużej, albo wcale. Na razie ani ja nie mogę obiecać niczego jemu, ani on mnie i dopóki się to nie zmieni naprawdę nie chcę pójść za daleko. Mam nadzieję, że będę mieć dość sił by dotrzymać tego postanowienia.
-Postaraj się też zasnąć. Potrzebujesz snu. I o nic się nie martw, obudzę Cię rano… Śpij dobrze Rey. –szepnął i zamilkł. Próbował zasnąć, ale przez dobrą godzinę po prostu leżał. Najpierw potrzebował dłuższej chwili by ochłonąć. Później nie mógł przyzwyczaić się do tego, że czuje czyjeś ciepło. Choć było mu naprawdę dobrze, błogo i przyjemnie, to trudno mu było się przyzwyczaić do nowej sytuacji. Poza tym miał mętlik w głowie i milion myśli na sekundę. Po jakichś 40 minutach postanowił po prostu przestać myśleć. Skupił całą swoją uwagę na wsłuchiwanie się w równomiernie bicie serca Reya. Metoda okazała się skuteczna, bo niedługo później zasnął, ukołysany do snu właśnie tym spokojnym dźwiękiem.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Sro 03 Wrz 2014, 12:31

- Jeszcze nie czas.
Przyznał mu cicho rację choć chętnie puścił by swoje hamulce w tym momencie i o niczym innym by nie myślał. Uśmiechnął się delikatnie pod nosem i odetchnął głęboko wtulając w siebie mężczyznę. Samemu potrzebował trochę czasu aby ochłonąć. W końcu jednak zasnął leniwie , a świadczyła o tym chociażby jego ręka, która zrobiła się bardziej ciężka i bezwładna. Chyba po raz pierwszy zasnął tak szybko, a jego serce uspokoiło się. Przynajmniej teraz nie był aż tak bardzo zimny. W czasie nocy mało co się ruszył. Rankiem otworzył powoli oczy. Obudził się chyba jeszcze przed budzikiem, bo przecież Jun powiedział, że go obudzi.
Zerknął w stronę okienka i przekręcił się na plecy wsuwając dłoń we włosy. Dawno tak dobrze mu się nie spało. Mimo wszystko miał lekko podkrążone oczy. Brak reguralnego snu robił swoje, a kiedy w końcu zasypiał rankiem zawsze tak wyglądał. Odetchnął głęboko.
- Kawy....
Wyszeptał cicho do siebie i dopiero wtedy zaczął rozglądać się po pomieszczeniu. Zerknął na miejsce obok siebie.
- Jun?
Szepnął łagodnie. Jeszcze samemu był tak zaspany, że nie wiedział czy ten leży obok niego czy już wstał. Pojęcia nie miał nawet , która jest godzina.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Sro 03 Wrz 2014, 13:02

Obudził się o świcie. Zawsze budził się wcześniej, nigdy nie zdarzyło mu się zaspać. Przez chwilę po prostu leżał i przyglądał się twarzy Reya. Właściwie skrawkowi jego twarzy, bo sporo zasłaniały opadające na nią, ciemne loki.
I to niby ja jestem uroczy? Mam ochotę pocałować go w czoło, ale tak słodko śpi… W życiu nie pomyślałbym że ten sam Cross, którego widuję czasem na ulicy, z poszarzałą twarzą, fajką w zębach i rozchełstaną koszulą, może tak spokojnie i uroczo wyglądac kiedy śpi… A gdybym go zaskoczył śniadaniem? Może nie do łóżka, ale takim by było gotowe jak już się obudzi? I kawą… tak kawą, w końcu to wciąż ten sam Cross, nawet jeśli jest teraz taki kochany, na pewno jego zamiłowane do kawy się nie zmieniło.
Wstawał z łóżka dobre trzy minuty. Powolutku, przesuwając się po kawałeczku na jego brzeg, by później zsunąć się na dywan i na paluszkach pójść do kuchni. Nie miał pewności na ile twardy sen miał Rey, ale nie chciał ryzykować że go obudzi i misterny plan szlag trafi.
Przygotował na śniadanie ryż na mleku z malinami. Zrobił też kanapki do pracy dla siebie i Reya. Dla Reya na wszelki wypadek cztery i każdą z czymś innym. Tak, by mieć pewność że chociaż część trafi w jego gust. Kanapki spakował w pudełeczka na żywność i wrzucił do dwóch szarych, papierowych toreb. Zaraz też dorzucił do nich po jabłku. Po zrobieniu śniadania zmielił ręcznie kawę i zagotował wodę.
Nie słyszał jak Rey szepcze jego imię, więc nie odpowiedział. Ale dosłownie sekundę po tym po mieszkaniu rozniósł się zapach świeżo zaparzonej kawy.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Sro 03 Wrz 2014, 14:48

Już wstał? Szkoda. Chciałem zobaczyć jego twarz kiedy śpi. Chyba jeszcze jest wcześnie.
Westchnął do swoich myśli i chwile jeszcze tak leżał. Q sumie niezbyt długo, bo do momentu aż wyczuł unoszący się po mieszkaniu zapach kawy. Nie mógł powstrzymać uśmiechu w tym momencie. Spojrzał jeszcze w sufit, aż w końcu wysunął się z ciepłej pościeli. Potem pójdzie i się ubierze zostawiając to na ostatnią chwile. Jedyne na co się zmusił po wstaniu to zawiązanie włosów zostawiając je na głowie w nieładzie. Przynajmniej teraz nie opadały mu tak bardzo na twarz i nabrały swojego typowego kształtu. Ostatecznie wyszedł z sypialni i poszedł na bosaka do kuchni. Normalnie jeszcze pali rano papierosa, ale powstrzymuje się od tego zgodnie ze swoim postanowieniem.
- Dzień dobry..
Rzekł lekko zachrypniętym tonem. Chwile stał w drzwiach pocierając dłonią oko. Wyglądał w tym momencie jak zmielony przez życie kociak. Odetchnął cicho i w końcu się ruszył z miejsca. Nadal się nie ubrał, ale przynajmniej jemu to nie przeszkadzało.
- Jesteś okropny. Zostawiłeś Mnie samego w łóżku. Mogłeś Mnie obudzić.
Przybrał ton naburmuszonego dziecka, aż w pewnym momencie nie dostrzegł dwóch toreb z drugim śniadaniem i samo śniadanie. Chwile tępo spoglądał na torby aż w końcu zerknął na wykonawcę tego dzieła uśmiechając się najwyraźniej nieco bardziej rozbudzony.
- To miłe. Jeżeli chodzi o śniadanie to będziesz musiał mnie nakarmić. Normalnie ich nie jadam. A przy okazji...gdzie poranny buziak?
Zaśmiał się cicho, gdyż już sobie wyobraził jak Jun Go karmi. Mimo wszystko i tak sam pewnie zje to lekkie śniadanie. Domyślił się, że zrobił je takie tylko ze wzgledu na to iż wiedział w jakim stanie był żołądek Reya. Odnośnie porannego buziaka nie żartował i wrecz go wyczekiwał opierając się plecami o parapet okna przy którym ostatecznie stał.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Sro 03 Wrz 2014, 15:37

Shidze nie przeszkadzało, że Rey jest nieubrany. Sam z resztą też wciąż był w tych samych spodniach i koszulce, w których kładł się do łóżka. Tylko gogle już miał na głowie. Tym razem inne niż wczoraj, bardziej w stalowoszarym kolorze przypominającym stare srebro.
Uśmiechnął się widząc zaspanego sąsiada.
Naprawdę wygląda jak zagubiony kociak. Aż się prosi o to, by ko przygarnąć.
-Gdybym był okropny, nie planowałbym obudzić Cię buziakiem i jeszcze przynieść Ci kawy do łóżka. To Ty jesteś okropny, że wszystko zepsułeś wstając zbyt wcześnie. –stwierdził z udawanym oburzeniem i wziął drobny łyk jego kawy, ale zaraz podszedł i pocałował go krótko w usta. Smakował kawą. Wsunął mu kubek w dłonie.
-Dzień dobry, Rey. Przykro mi, że zaczynam dzień od złych informacji, ale… panie Cross, jest pan w moim domu i proszę dostosować się do panujących tu zasad. Jest pora śniadania, więc jemy śniadanie. –powiedział poważnym, służbowym wręcz tonem, ale zaraz zmienił go na łagodniejszy.
-Musisz coś jeść zanim zaczniesz wyglądać jak trzy ćwierci do śmierci. Poza tym specjalnie wstałem wcześniej by przygotować Ci śniadanie… zrób to dla mnie, dobrze? –poprosił najsłodszym głosem jak potrafił
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Sro 03 Wrz 2014, 15:59

- Więc następnym razem będę leżeć do oporu.
Uśmiechnął się przy tym delikatnie. Miał nadzieję, że kiedyś odbędzie się ich kolejne spotkanie. Miał nadzieje, że całkiem niedługo. Poza tym już planował, że być może po pracy przyjdzie na chwile do Fabryki napić się kawy, albo zjeść ciastko. Jeszcze sam nie wiedział. Przy okazji nie chciał się narzucać mężczyźnie, aby nie myślał, że Go prześladuje. Każdy miał prawo do prywatności i wolnego czasu. Nie mógł przecież zajmować stu procent wolnego czasu Juna choć miał nadzieje, że poprzez choć krótka rozłąkę będzie mimo wszystko o nim myśleć.
Zauważył, że dużo się przy nim uśmiechał , a to już było dla niego wielkim szokiem. Nie był przynajmniej ponurakiem. Zastanawiał się czy w pracy nie pogorszy się mu humor, kiedy Juna nie będzie obok niego. Odwzajemnił krótki pocałunek i mimowolnie zaraz po nim oblizał subtelnie wargi. Smakował kawą, ale podobało mu się to.
Taki poranek mogę mieć codziennie.
- Dziękuje za kawę.
Powiedział cicho , trzymając kubek w dloniach, a potem przestawił do jednej dłoni i uniósł do ust. Zaciągnął się jej aromatem i aż zamknął oczy z zadowolenia. Upił ostrożnie jeden łyk i spojrzał na Juna.
- Jak zwykle niesamowita.
Zaraz jednak sprowadził Go na ziemie stwierdzeniem o śniadaniu. Ogólnie jakoś nie przepadał za śniadaniami. I przez chwile nawet zapomniał, że jest tutaj tylko gościem. Musiał stosować się do niektórych zasad dobrego zachowania.
- Więc zjem dla Ciebie uparciuchu.
Podszedł do stolika gdzie postawił swoją cudowną kawę i zerknął na miseczkę w którym był ryż na mleku z malinami. Chwile spoglądał na zawartość po czym usiadł na krzesełku i zaczął jeść.
- Całkiem dobre. Inne niż gotowe jedzenie
Zazwyczaj karmił się własne gotowymi obiadami, które kupował w supermarkecie. Skoro samemu nie umiał gotować wolał coś wrzucić do mikrofali i zjeść. Uśmiechnął się do siebie nabijając na widelczyk malinke. Odwrócił się w stronę mężczyzny.
- Powiedz " aaa"
Rzekł całkowicie poważnie, ale zarazem łagodnie i wysunął widelczyk w jego stronę.
- Chyba, że mam Ci ją podać w inny sposób?
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Sro 03 Wrz 2014, 18:44

Usiadł obok niego i zabrał się za swoją porcję. Dawno nie jadł takich rzeczy, ale faktycznie chciał zrobić coś lekkiego, by żołądek Reya nie odmówił posłuszeństwa. Nie trzeba było Reya znać by zauważyć, że nie jada on śniadań i w ogóle jada nieregularnie. Mimo wszystko Jun jadł śniadanie z przyjemnością. Przypomniał mu się smak wszystkich tych mlecznych śniadań przygotowywanych przez babcię, gdy był mały.
-Gotowe jedzenie jest wstrętne. Chociaż czasem nie ma czasu na gotowanie. Osobiście wtedy po prostu zamawiam coś przez telefon. Wychodzi drożej niż gotowe dania z marketu, ale przynajmniej jest smaczne i nieco mniej „śmieciowe”.
Dzisiaj chyba będę musiał tak zrobić. Mam dostawę i pełno pracy. A po powrocie z pracy więcej pracy. Papierkowej. Jak na złość. Chętnie spędziłbym popołudnie z Reyem. A może znowu wieczór i noc? Tak dobrze się przy nim spało… Chociaż to bez znaczenia, nie mogę mu się narzucać drugi dzień z rzędu.
-Inny sposób? Brzmi niezwykle kusząco, choć nie jestem pewien czy to dobry pomysł przed pracą… ale gdybyś miał ochotę mnie tak pokarmić wieczorem, gdybyśmy mieli więcej czasu… -uśmiechnął się zalotnie i ściągnął wargami malinę z widelczyka. Wyobraził sobie Reya chwytającego w wargi truskawki i przekazującego je Shidze bez użycia rąk, najlepiej całując go przy każdym owocu. Westchnął cicho z rozmarzeniem, zupełnie nie zdając sobie sprawy z tego, ze robi to na głos.
-Rey, gdybyś miał wolną chwilę w pracy w przerwie… i gdybyś miał ochotę, możesz do mnie zadzwonić. Wiesz, sam sobie jestem szefem, więc nikt mnie nie zgani za rozmawianie w pracy przez telefon albo robienie sobie przerw. Czeka mnie dziś ciężki dzień, a wiem, że Twój głos podniósłby mnie trochę na duchu.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Sro 03 Wrz 2014, 19:00

Rey naburmuszył się odrobinę kiedy Jun uznał, że gotowe jedzenie jest wstrętne. Samemu tak nie uważał i głownie tak wyglądała jego dieta. Mimo wszystko przynajmniej coś jadł i to było jedynym pocieszeniem w tym wszystkim. Aż dziwne, że potrafił wyrzeźbić swoje ciało pomimo takiej małej dawki kalorii , którą sobie codziennie serwował.
- Hmm ? Boisz się, że nie wyjdziemy z domu? Więc zgoda. Pokarmie cię tak następnym razem. Dzisiaj też mam sporo pracy, ale może uda mi się wpaść wieczorem. Nie mam daleko jakby na to nie spojrzeć. A w sumie chętnie pokarmie Cię w TAKI sposób. Kupie bitą śmietanę i truskawki.....Co Ty na to?
Uśmiech nie znikał z jego twarzy, a przy okazji specjalnie wpadł na taki dość zboczony pomysł. Przynajmniej wtedy miałby pretekst do tego, aby nieco bardziej zbliżyć się do Juna. Miał nadzieje, że ten zgodzi się na ten pomysł. Przy swoich ostatnich słowach nabił na widelczyk kolejną malinke i dość dwuznacznie wsunął ją do swoich ust wczesniej tracąc ją delikatnie językiem. Zaraz jednak upił spory łyk kawy,
Słysząc jednak prośbę o telefon nie mógł powstrzymać się od kolejnego uśmiechu. Jak mógłby nie pomyśleć, że Shiga nie jest atrakcyjny? Jest cudowny. Potrafił jakoś do niego dotrzec i poprawić mu humor.
- Jun.....zakochałeś się?
Zapytał bezpośrednio, ale również nieco poważnie. Nie zamierzał wymuszać na nim odpowiedzi, ale ewidentnie poczuł w tych słowach coś na rodzaj miłości.
- Zadzwonie. Mogę być na słuchawkach w pracy kiedy wypełniam papiery. Zawsze mogę urwać się i przyjść do Ciebie do Fabryki. Dla Ciebie, zrobię to. Jak chcesz.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Sro 03 Wrz 2014, 22:02

-Bita śmietana i truskawki… brzmi naprawdę kusząco. I troszkę perwersyjnie, ale przede wszystkim kusząco. Mam nadzieję, że dotrzymasz słowa.
Patrzył jak drobny owoc doświadcza zaszczytu spotkania języka Reya, a później znika w jego pełnych, kuszących wargach. Przez chwilę nawet zazdrościł tej prostej malince.
Specjalnie prowokuje. Kusi i dobrze wie, jak to na mnie działa. Nie Cross, taką błahostką mnie nie zawstydzisz.
Spojrzał w oczy Reya bez cienia wstydu czy skrępowania, prędzej z zaciekawieniem. A później uśmiechnął się uroczo i sięgnął po swoją kawę by upić łyk. Niefortunnie się złożyło, że akurat w chwili gdy Rey zadał krępujące pytanie. Shiga aż zakrztusił się napojem i musiał zakryć usta, odwrócić się i odkaszlnąć trzy razy, nim odpowiedział.
Poważne oskarżenia. Bardzo poważne. Chciałbym powiedzieć, że tak, ale to chyba jeszcze nie to.
-Rey, mówiłem Ci, że nie mogę Ci niczego obiecać. Ani tego, że się w Tobie zakocham, ani że nic nie poczuję. Nie lubię rzucać takich słów na wiatr i… Nie, Rey. Na razie nie możemy mówić o żadnej miłości, co najwyżej o zauroczeniu… Po prostu dobrze się czuję w Twoim towarzystwie… Ale wiesz, z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że zakochałem się w Twoim głosie i tej Twojej bródce. Zawsze myślałem, że zarost jest wstrętny i kłuje, ale ona jest naprawdę przyjemna i dodaje Ci charakteru. –przyznał szczerze. Westchnął cicho i dokończył swoje śniadanie, a później wstawił miseczkę do zmywarki, zamknął w dłoniach kubek ze swoją kawą i oparł się o parapet spoglądając na Reya i pijąc powoli kawę.
-Nie chcę mieć na sumieniu twoich pacjentow, wiec lepiej jeśli nie będziesz się zrywał z pracy do mnie. Wystarczy że zadzwonisz. Gdybyś miał po drodze, zapraszam też po pracy na kawę. Tylko wyślij mi sms że jesteś, a osobiście ją przygotuję.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Sro 03 Wrz 2014, 22:29

- Przekonamy się.
Rzekł dość tajemniczo. Nie zamierzał nic obiecywać. Często mówił coś na co miał ochotę w danym momencie. Czasami mu to mijało, a czasami się bardziej nasilało. Był troszkę zmienne jak pogoda, a przy okazji nadal pozostawał lekką tajemnicą. Dokończył swoje śniadanie i również wsadził miseczkę do zmywarki. Przy okazji orientował się gdzie , co leży. Oparł się o krzesło półdupkiem i wziął kawę w dłonie obserwując chwile w ciszy mężczyznę. Kiedy powiedział mu to wszystko zdawał się trawić trochę temat i dość długo nic się nie odzywał pod pretekstem picia kawy.
Czasami na prawdę za dużo sobie myślę, a jeszcze więcej mówię
- I tak przyjdę. Nie mogę długo usiedzieć w szpitalu.
Na wcześniejsze stwierdzenia nie odpowiedział w ogóle. Przy okazji i tak SOE upadł , że zerwie się z pracy i przyjdzie do Fabryki. Przynajmniej będzie mógł oglądać, jak Jun pracuje. Czasami był to na prawdę przyjemny widok, szczególnie z tego miejsca , które zazwyczaj zajmuje.
- Koniec gadania. Trzeba w końcu wyjść do pracy, a przede wszystkim się ubrać.
Wypił kawe do końca i wsunął kubek do zmywarki. Zaraz poszedł do łazienki gdzie umył jeszcze zęby i ubrał się - jeżeli można tak powiedzieć. Założył na siebie koszule, która zapiał tylko na dwa środkowe guziki, na szczęście spodnie zapinał normalnie. Wyszedł z łazienki i wstąpił na chwile do sypialni po papierosy , które wsunął w przednią kieszeń spodni.
- Jun wykończysz mnie. To prawie drugi dzień bez palenia
Powiedział na tyle głośno, aby ten go usłyszał i w końcu wszedł z powrotem do kuchni z nieco naburmuszoną miną dziecka.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Czw 04 Wrz 2014, 09:09

-Nie prawie drugi dzień bez palenia, bo wczoraj spaliłeś jednego papierosa. Widziałem peta pod oknem. Prędzej prawie drugi dzień prawie bez palenia. Ale wiesz i tak mam wrażenie, że lepiej wyglądasz i zdecydowanie lepiej pachniesz. Wiesz, proponuję układ. Zapamiętaj ile razy odmawiałeś sobie dziś papierosa i przyjdź wieczorem. Za każdej fajki, z której zrezygnujesz dostaniesz buziaka. Postaram się by był bardzo gorący i bardzo przyjemny.
Uśmiechnął się, podszedł do Reya blisko, złapał za poły jego koszuli i pocałował go krótko w usta. Zapiął jeszcze dwa guziki jego koszuli.
-Masz bardzo ładne ciało, Rey, ale nie musisz go wszystkim pokazywać. Chcesz by Twoim pacjentkom w szpitalu skakało tętno na Twój widok? To niezdrowe.
Odsunął się.
-Mamy jeszcze chwilę, pamiętaj, ze podrzucam Cię autem, więc nie musisz wychodzić wcześniej. Sprawdź czy masz wszystko co potrzebne pracy, ja skoczę się ubrać i troszke ogarnąć. –powiedział i poszedł do sypialni. „Ubranie i ogarnięcie” zajęło Junowi dobre dziesięć minut. Jak zwykle miał problemy z wybraniem ubrań tak, by było wyjątkowo. Sprawę utrudniał fakt, że zwykle wybierał rano gogle które chce ubrać, a później dobierał do nich ubrania, nie na odwrót. Miał ochotę włożyć dziś koszulę z falbaną i kamizelkę z dużymi sprzączkami, ale strój byłby niepraktyczny. W końcu do dzień dostawy. Westchnął cicho i z prawdziwym bólem ubrał prosta koszulę z krótkim rękawem i równie prostą, srebrzystoszara kamizelkę z guzikami w kształcie zębatek. Trochę nudno, ale praktycznie. Zabrał ubrania do łazienki, uszykował się i wyszedł do Reya do kuchni. Spojrzał na zegarek.
-Właściwie powinniśmy za chwileczkę wyjeżdżać. Jesteś gotowy?
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Czw 04 Wrz 2014, 09:47

- Jesteś terrorystą.
Rzekł cichym tonem głosu robiąc niezadowoloną minę że będzie musiał się ograniczać, aby potem dostać miłą nagrodę. Przeciągnął się nieco i ziewnął zakrywając dłonią usta. Przetarł jeszcze oczy. W sumie nie miałby nic przeciwko , jakby jeszcze sobie troszkę pospał.
Kiedy poczuł jak Jun łapie Go za koszule spojrzał na niego z lekkim uśmiechem. Zaraz odwzajemnił krótki pocałunek i prześledził wzrokiem wędrówkę jego dłoni, która zakończyła się zapięciem dwóch dodatkowych guzików na jego ubraniu.
- Jakby Mnie to obchodziło. Jak im się nie podoba to niech nie patrzą.
Burknął cicho pod nosem choć doskonale wiedział, a raczej podejrzewał, że nie koniecznie chodzi tutaj tylko o pacjentki, ale również pacjentów. Nie raz zdarzało mu się, że ktoś na niego patrzy kiedy ma na nosie okulary i podgryza długopis czytając kolejne wyniki badań. Jakoś jednak nigdy Mu nie przeszkadzały te spojrzenia, bo po prostu nie był zainteresowany.
Kiedy Jun się ubierał Rey poszedł po swoja torbę. Chcąc nie chcąc wpakował do niej swoje drugie śniadanie i wrzucił paczkę papierosów. Telefon wsunął w kieszeń i wsunął torbę na ramię. Chwile spoglądał w okno, aż Jun nie pojawił się ubrany. Uśmiechnął się na ten widok
- Ładnie wyglądasz. Jak zwykle elegancko
Nie mógł powstrzymać lekkiego uśmiechu kiedy tak na niego patrzył. W końcu jednak musieli się zbierać.
- Wydaje mi się, że mam wszystko, więc mogę jechać.
Powiedział niemal szeptem, gdyż kompletnie nie chciał stąd wychodzić. Mimo wszystko musiał. Ruszył więc leniwie w stronę wyjścia.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Czw 04 Wrz 2014, 10:28

-Elegancki? Ja tam z siebie nie jestem zadowolony, ale mam dzisiaj dostawę towaru. Lepiej odpuścić sobie i do noszenia dwudziestokilogramowych worków mąki i cukru wziąć coś troszkę wygodniejszego.
Wygrzebał z szafy skórzaną torbę przez ramię, wrzucił tam swój notes , klucze do biura i śniadanie.
-Chodź, pora do pracy. –powiedział i już ruszył w stronę drzwi, ale zaraz zawrócił do kuchni.
-…ale najpierw trzeba się dostać do samochodu. –stwierdził zgarniając leżące na lodówce klucze od auta, o których wcześniej zapomniał. Gdy wyszli na klatkę zamknął mieszkanie na klucz, a później wyszedł na parking przed blokiem. Otworzył czarny, nowy i zadbany, ale właściwie nie rzucający się w oczy samochód, zajął miejsce kierowcy, zapiął pas i poczekał aż Rey wsiądzie.
-Pasy, proszę. –zastrzegł od razu. Po chwili ruszyli spod bloku. Drogę do szpitala pokonali dość sprawnie i nawet całkiem szybko. Shiga był całkiem dobrym kierowcą i chodź trzymał się przepisów ruchu drogowego, to nie guzdrał się na drodze. Zaparkował dość blisko wejścia do szpitala.
-Udanego dnia, Rey. Zjedz drugie śniadanie i odezwij się jakoś w przerwie… Dostanę całusa na ‘do zobaczenia’? –zapytał robiąc słodkie oczka.
Gdy Rey już wysiadł westchnął cicho. Jakoś nagle zrobiło się pusto. Poczekał aż Cross zniknie mu z pola widzenia, a później odpalił auto i pojechał do Fabryki. Praca czekała.
[zmiana tematu]
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Czw 04 Wrz 2014, 17:28

Rey dość malo się odzywał w czasie wyjścia z mieszkania oraz w czasie jazdy. Mimo wszystko grzecznie zapiął pasy i westchnął bezradnie. Bał się tej pustki, która pozostanie kiedy wysiadzie z samochodu. Nie lubił tego. Wtedy zbyt dużo myślał i nie mógł się jakoś skupić na pracy. Pocieszał się faktem, że niedługo znowu zobaczy mężczyznę. Przynajmniej znowu go zobaczy. Od czasu do czasu zerkał w jego stronę w samochodzie uśmiechając się troszkę pod nosem.
Kiedy dojechali na miejce odpial pasy i chwycił torbę
- Dziękuje za podwózkę
Rzekł nieco smutno, że podroż tak szybko się skończyła.
- Zjem, zjem. Nie przejmuj się tak bardzo. Na pewno się odezwę.
Kiedy ten wspomniał o buziaku uśmiechnął się nieco szerzej i przyciągnął Go do siebie delikatnie za kamizelkę. Wpił się lekko w jego wargi całując go troszkę namiętnie, ale zaraz się odsunął.
- Miłego dnia
Zaraz wysiadł z samochodu i poszedł do szpitala zarzucając torbę na ramię. Mimowolnie oglądnął się jeszcze za samochodem, ale teraz musiał skupić się nieco na pracy.

[ zmiana tematu ]
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Pon 15 Wrz 2014, 10:58

Droga do domu była krótka i bezproblemowa. Poszło im naprawdę sprawnie, bo o tej porze w mieście był mały ruch. Ludzie byli pewnie w pracy i szkole, tylko Cross i Shiga zerwali się wcześniej. Choć właściwie.. kto się zerwał ten się zerwał. Shigę wciąż czekało dużo pracy i właściwie tylko przeniósł się z nią z jednego gabinetu do drugiego.
Po wejściu do mieszkania zdjął buty, położył paczkę dokumentów na biurku w gabinecie i jakoś odruchowo rozpiął trzy górne guziki koszuli. Dopiero przy trzecim się zawahał. Zwykle po powrocie do domu zmieniał koszulę na jakiś wygodny t-shirt. Zwłaszcza w dni, kiedy miał dużo pracy cenił sobie wygodę. Zerknął na Reya i z powrotem zapiął trzeci guzik.
-Wiesz, skoro masz tu zostać na parę dni, może powinieneś wpaść na chwilę do swojego mieszkania i zabrać trochę rzeczy? Wiesz, jakąś bieliznę, ciuchy na zmianę, ładowarkę do telefonu i tak dalej… Przepraszam na moment.
Wyjął z szafy t-shirt i na chwilkę wszedł do łazienki, by dosłownie po minucie wyjść z niej, już przebrany.
-Jeśli stresujesz się, że spotkasz tam akurat brata i nie chcesz tam iść, mogę robić za grupę wsparcia i pójść z Tobą.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 11 Previous  1, 2, 3, 4 ... 9, 10, 11  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach