Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Strona 2 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Reito Akarai on Pią 15 Sie 2014, 23:07

Akarai wziął telefon i zapisał sobie numer chłopaka. Puścił strzałkę i oddał komórkę z uśmiechem.
- Porwanie? – zachichotał Reito – To będzie…dość trudne….
Akarai przypomniał sobie system alarmowy zamontowany na domu i stłumił chichot, który uznał za niegrzeczny. Nie był to system nie do obejścia, ale trzymał z dala potencjalnych włamywaczy. I porywaczy…
Nie mógł jednak stłumić szczerego śmiechu, który wywołała wypowiedź Ichiro, wypełniona żartobliwą pewnością siebie.
- Chyba masz rację. – rzucił Reito – Kiedyś będziemy rządzić światem.
Akarai przez chwilę mierzył chłopaka badawczym wzrokiem, ale nic nie powiedział. Uśmiechnął się za to przejmująco.
- Mam w planach wpadać tu częściej. – rzekł towarzyskim tonem – To naprawdę miłe miejsce.
avatar
Reito Akarai

Wzrost : 185cm
Zawód : Śpiewająca zapchajdziura w dyskotece.
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t205-akarai-reito#251

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Ichiro Aiko on Sob 16 Sie 2014, 01:12

- Jestem zdolnym człowiekiem. Umiem biegać w trzynastocentymetrowych obcasach z koturną, a miałbym jakiegośtam porwania nie dokonać? Człowieku małej wiary...
Zaśmiał się ze szczerym rozbawieniem, przyjmując swój telefon i wkładając go do torebki zawieszonej na oparciu krzesła. Na stwierdzenie chłopaka wzruszył ramionami, jakby mówił właśnie o oczywistości typu "dwa plus dwa", "niebo jest niebieskie", czy "Ichiro jest piękny".
- Nie chyba, tylko na pewno. Ja się znam na rzeczy. - puścił mu oczko. - Ja pewnie czasem wpadnę. Miło tutaj. Ale na dzisiaj chyba powoli będę się zbierał.
Dodał w końcu, znów niespiesznie łapiąc za swoją torebkę.
avatar
Ichiro Aiko
Diwa

Wzrost : 157 cm
Zawód : Uczeń
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t202-aiko-ichiro

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Reito Akarai on Nie 17 Sie 2014, 00:25

Reito zachichotał.
- Tak, chodzenie na obcasach jest wyjątkowym talentem. Do pozazdroszczenia. – skomentował, sprawdzając godzinę na telefonie.
- Ja też muszę się zbierać. Mama pewnie czeka z obiadem. – rzucił Reito, zdając sobie sprawę, że się zasiedział – Zdzwonimy się jakoś, dobrze, Ichiro-san?
Akarai schował telefon do kieszeni, wstał i grzecznie się pożegnał. Złapał za torbę z bluzką dla Yuukiny i wypadł z kawiarni.
Był spóźniony. Miał nadzieję, że matka nie zaczęła się martwić.


[zt x2]
avatar
Reito Akarai

Wzrost : 185cm
Zawód : Śpiewająca zapchajdziura w dyskotece.
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t205-akarai-reito#251

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Rey Cross on Sro 10 Wrz 2014, 20:47

Rey nie odpisał na kolejną wiadomość Shigi , aby dodatkowo trzymać Go w czymś na rodzaj niepewności. Miał nadzieje, że przez to ten bardziej ucieszy się na jego widok. W sumie na dobrą sprawę uciekł z pracy i nie zamierzał póki co się tam pojawiać. Cieszył się na kolejne spotkanie z Junem. Za nim wyszedł z pracy przybrał się w ubranie, które trzyma przeważnie w szafce w szpitalu po nocnej zmianie. Przynajmniej przyda się teraz, aby nie śmierdzieć papierosami - których wypalił całe dwa -, a przy okazji charakterystycznym zapachem szpitalnym. Skorzystał też ze swoich perfum, które trzymał w szafce i popsikał się przed wyjściem. Ciemna koszule z krótkim rękawem oczywiście miał zapiętą tylko na dwa środkowe guziki i właśnie tak przyszedł do Fabryki. Szybko przesunął wzrokiem po sali, ale zaraz zaczepił jednego pracownika, aby dowiedzieć się gdzie idzie się na zaplecze. Kiedy się dowiedział niezwłocznie udał się tam , już uśmiechając się nieco pod nosem. W końcu wszedł na zaplecze do Juna zostawiając swoją torbę z rzeczami na ziemi, aby mu nie zawadzała
- Dzień dobry.
Powiedział cichym tonem głosu nieco oficjalnie co już wskazywało na to, że zamierza się nieco podroczyć.
- Przykro mi proszę pana, ale nie jestem zadowolony z usług Pańskiej Kawiarni. Brakuje mi na sali czegoś bardzo interesującego i seksownego. Mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni.
Poskarżył się podchodząc leniwie w stronę posprzątanego biurka.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 31

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Jun Shiga on Czw 11 Wrz 2014, 12:04

-Dzień Dobry. Niezmiernie mi przykro, zawsze staramy się zaspokajać wszystkie potrzeby i pragnienia naszych klientów. Oczywiście postaramy się szybko rozwiązać problem i coś z tym zrobić… -wstał i podszedł do niego -…Dla Pana chyba po prostu zawiesimy gdzieś lustro. Proszę tylko nie ociekać aż tak bardzo tą seksownością, bo dla niektórych klientów może to być troszeczkę za dużo. –powiedział z uśmiechem, podszedł i zapiął jeszcze dwa guziki jego koszuli. A później chwycił go za kołnierz i przyciągnął do pocałunku. Pocałował go krótko, ale czule i tęsknie, jakby się nie widzieli przynajmniej od tygodnia.
-Paliłeś. –stwierdził z naburmuszoną miną. Nie czuć było zapachu papierosów w ubraniach Reya, o dziwo nawet jego włosy nie przesiąkły dymem, ale wystarczyło go pocałować by czuć, słaby, ale jednak wyczuwalny, smak tytoniu. Shiga znał go, bo popalał w liceum, ale teraz nie palił od lat i nie miał żadnego problemu z wyczuciem go.
-Poza tym ładnie to tak zrywać się z pracy bez powodu? Stało się coś? Tylko mi nie mów, że aż tak się stęskniłeś. Usiądź, poczekaj sekundę, pójdę zaparzyć kawę. Albo chodź ze mną do kuchni, pokażę Ci jak się robi prawdziwą kawę.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Rey Cross on Czw 11 Wrz 2014, 12:22

Rey nie mógł pochamować uśmiechu kiedy oboje odegrali ten krotki teatrzyk. Wydawało mu się to na prawdę zabawne. Prześledził ciemnymi oczyma całą wędrówkę Shigi do siebie. Mógł się spodziewać tego, że zapnie jego koszule. Westchnął cicho czując jak zapina kolejne dwa guziki. Mógłby przysiąc, że poczuł jak ten troszkę przy okazji dotknął jego skóry, ale może mu się tylko wydawało?
- No nie wiem czy lustra wystarcza.
Powiedział szeptem śmiejąc się nieco pod nosem. Objął mężczyznę delikatnie za biodra kiedy ten pociągnął Go za kołnierzyk. Chętnie odwzajemnił czuły pocałunek z równym utęsknieniem. Nie mógł powstrzymać się nawet od cichego pomruku zadowolenia. Po chwili odsunął się leniwie od twarzy Juna i spojrzał mu w oczy, nadal trzymając dłonie na jego biodrach.
- Jednego..nie...dwa
Przyznał się całkowicie bez bicia wiedząc, że nie da się tak po prostu ukryć tego, że się paliło. Podejrzewał, że Shiga musiał w przeszłości również palić, a teraz chyba ma alergię na każdy ślad po papierosach. Przytrzymał mężczyznę za szlufki od spodni nie mając zamiaru Go zbytnio od siebie wypuścić.
- Stęskniłem się, a przy okazji chciałem zobaczyć jak pracujesz i troszkę Cię rozpraszać. A przy okazji do Mojej pracy przyszedł chłopaczek, który jest moim przyrodnim bratem. Będzie musiał zostać ze Mną do końca wakacji. Pójdzie tutaj do liceum. Mój ojciec zrobił jakiejś babce bachora i wiele z tym teraz utrapienia. Chyba u Ciebie zamieszkam, Jun. Dopóki sobie chłopak nie pójdzie do akademika.
Trudno powiedzieć czy ostatnie słowa odnośnie zamieszkania mówił poważnie czy też nie. Mimo to jakoś nie uśmiechało mu się zajmować się nastolatkiem. Kompletnie się na tym nie znał. Westchnął cicho przesuwając się bliżej Juna i podsunął nos pod jego szyję zaciągając się jego zapachem, a po chwili leniwie pocałował to miejsce na szyi odrobinę je również kąsając. Dopiero chwile potem się troszkę odsunął i delikatnie u całował molestowane miejsce na szyi.
- Kawa....tak. Potrzebuje jej. Chętnie zobacze jak ją robisz
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 31

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Jun Shiga on Czw 11 Wrz 2014, 14:23

-Stęskniłeś się? No proszę, nie przypuszczałem, że sam Cross potrafi być taki słodki i uroczy. –stwierdził z rozbawieniem i objął go za szyję.
-Nie jestem pewien, czy to dobry pomysł rozpraszać mnie. Mam całą stertę papierkowej roboty i jeśli nie skończę jej w pracy, będę musiał zabrać ją do domu. Z resztą tak czy inaczej nie wyrobię się dziś i popołudnie mam pracujące. Miałem tylko nadzieję, że skończę jutro w pracy i chociaż jutro będę miał wolne… mógłbym zrobić jakiś dobry obiad, zaprosić Cię do siebie…
Zamilkł kiedy Rey skupił się na jego szyi. Miał bardzo wrażliwą szyję, kark i uszy i uwielbiał pieszczoty w tych miejscach. Jęknął cicho czując lekkie ugryzienie.
-Uważaj, Rey, nie zostaw mi czasem malinki. Przynajmniej nie w widocznym miejscu. Nie chcę plotek między pracownikami. –szepnął, ale odchylił tylko bardziej głowę w bok, dając Reyowi większy dostęp do swojej szyi.
-Mhmm… już parzę kawę. –mruknął, ale tylko wtulił się mocniej w ciało lekarza.
Bogowie, jak dobrze.
Po kilku sekundach westchnął cicho i odsunął się, cmoknął jeszcze leciutko Reya w usta i skinął głową w kierunku drzwi, a później ruszył w stronę kuchni. Wstawił wodę, sięgnął po młynek do kawy, starannie odmierzył ilość ziaren potrzebną do zaparzenia dwóch kaw i zaczął je przygotowywać.
-Wiesz, na Twoim miejscu chyba cieszyłbym się na możliwość zintegrowania z bratem. Jestem jedynakiem i zawsze marzyłem o rodzeństwie… Ale jeśli Ty nie chcesz się z nim integrować to właściwie nie miałbym nic przeciwko gdybyś spędzał więcej czasu u mnie. Nie byłoby w tym moim mieszkaniu tak cicho i pusto. Lubię towarzystwo… i nie lubię sypiać sam. A w razie gdybyśmy się posprzeczali albo mieli siebie dość, właściwie w pięć minut możesz wrócić do siebie, nawet butów ubierać nie musisz… Tylko wiesz. Moje mieszkanie, moje zasady. Żadnego palenia w środku, chyba że na balkonie, obowiązkowe posiłki no i mam tylko jedno łóżko… plus dwa razy dziennie mini koncert wszystkich zegarów w korytarzu… ach no i średnio raz w tygodniu przynoszę pracę do domu, bo się z papierkami nie wyrabiam. Zamawiam wtedy coś na telefon na obiad i potrzebuję trochę spokoju żeby popracować.... Czarna i gorzka, prawda? -zapytał otwierając szufladkę młynka i wyjmując zmieloną kawę.
Byłoby naprawdę dobrze gdyby zamieszkał u mnie na jakiś czas. Naprawdę mam już dość samotności. A ta noc, którą razem spędziliśmy była naprawdę przyjemna.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Rey Cross on Czw 11 Wrz 2014, 14:53

- Jak weźmiesz pracę do domu to też Ci w domu poprzeszkadzam. To będzie chyba moje hobby
Powiedział niemalże szeptem nie zabardzo odsuwając się od mężczyzny. W końcu jednak musiał zejść do rzeczywistości, a nie myśleć o dość zboczonych i samolubnych myśli. Wiedział, że praca jest dość ważna i czasami trzeba ją postawić na pierwszym miejscu, a co dopiero jak jest się właścicielem firmy, która jest znana i lubiana przez ludzi. Niechętnie puścił Juna odwzajemniając cmoknięcie w usta i poszedł z nim w stronę kuchni, aby zobaczyć jak wygląda produkcja jego ulubionej kawy.
- Więc to znaczy, że mogę dzisiaj przyjść?
Zapytał z nadzieją w głosie. Jego brat nie musiał wiedzieć o kilku aspektów z życia swojego starszego brata. Nie zamierzał zdradzać, że jest homo i ograniczyć kontakt do minimum. Może i był jego bratem, ale nikt Go nie uprzedził , że wyjdzie taka sytuacja, a nie inna.
- Mogę zaakceptować te zasady. Co do łóżka i posiłków to przecież i tak prawdopodobnie Spale to co zjem.
Uśmiechnął się nieco szerzej niemalże się śmiejąc. Przynajmniej nie był już tak bardzo szarym człowiekiem jak kilka dni temu. Przypominał sobie coś i to na dodatek dość nagle, ale zamierzał to zostawić jednak na trochę później, albo na jutro. Sam jeszcze nie wiedział.
- Tak, zgadza się.
Odpowiedział odnośnie kawy. Nigdy nie słodził kawy, ani nawet nie wlewało do niej mleka. Po prostu nauczył się taką pić. Podszedł nieco bliżej, aby widzieć jak odbywa się cały rytuał parzenia jego ulubionej kawy. Zaraz jednak spojrzał na twarz Juna i uśmiechnął się mimowolnie do siebie.
Czemu wydaje mi się, że troszkę się stresuje robiąc tę kawę. Poza tym to miłe , że chce Mnie do siebie przygarnąć. Robi się coraz bardziej niebezpiecznie. Jak tak dalej pójdzie to niedługo na prawdę wylądujemy w lozku
Odgonił od siebie te myśli doprowadzając się do względnego porządku i skupił się znowu na parzeniu kawy.
- Nie boisz się, że jak będę u Ciebie przesiadywać to nasza znajomość wskoczy na wyższy level?
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 31

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Jun Shiga on Czw 11 Wrz 2014, 17:09

Zaparzył kawę. Do kawy Reya dorzucił dosłownie kilka ziarenek białego proszku z płaskiej, zamykanej miseczki, do swojej dolał orzechowego syropu i śmietanki. Rano pił czarną kawę, ale w ciągu dnia raczej słodką i z mlekiem. Podał mu kubek z kawą dwa widelczyki do ciasta. Puścił oczko i poczekał chwilę, aż cukiernik nie będzie widział, żeby nałożyć na talerz spory kawałek tortu ciasteczkowego.
A teraz szybko zanim znowu zaczną sie groźby, że jak nie przestanę to złoży wypowiedzenie!
-Do gabinetu! –szepnął i zaprowadził go szybko do swojego biura.
-Cukiernik nie cierpi jak to robię, bo biorę zawsze ten sam tort i później musi piec kolejny, żeby nie zabrakło go dla klientów. Ale nic nie poradzę na to, że akurat ten jest najlepszy.-wyjaśnił.
I że czasami "przypadkiem" potrafię tak podkraść 1/3 tortu w ciągu jednego dnia.
-Wiesz, możesz wpaść do mnie dzisiaj. Właściwie to nawet za chwilę możemy pójść do mnie razem. Skoczysz do mieszkania po jakieś swoje rzeczy na zmianę, a ja ogarnę trochę w mieszkaniu i zamówimy coś do jedzenia. Tylko z góry zaznaczam, że dziś naprawdę musze popracować i nie będę mieć czasu ani na gotowanie, ani na rozmowy… skoro miałbyś u mnie mieszkać do końca wakacji, to nie będę Cię traktować jak gościa i zabawiać. Mogę pożyczyć Ci komputer żebyś obejrzał sobie jakiś film, albo jakaś książkę do poczytania…
Postawił talerz i kubek z kawą na biurku i przysunął do niego drugie krzesło. Nabrał trochę tortu na widelczyk i podsunął Reyowi pod usta.
-Spróbuj. Lepszego nie znajdziesz w całym mieście, jeśli nawet nie całym kraju….
Nie boję się, że nasza znajomości wskoczy na wyższy level. Jeśli będziemy gotowi, wskoczy, jeśli nie, to nie. Nie sądzę by mogłą sama o tym decydować. To może tylko przyspieszyć to, co nieuniknione.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Rey Cross on Czw 11 Wrz 2014, 17:25

Chętnie wziął kubek z kawą i zadziwił się jak ten podał mu jeszcze widelczyk. Poczekał jednak grzecznie i kiedy ten dał znak do wycofania się, szybko ulotnił się do gabinetu.
- I pomyśleć, że nie tyjesz od takich rzeczy
Rzeki spoglądając na kawałek ciasta, który mieli zjeść. Nic nie miał do słodyczy, ale mimo to to też była jakaś forma jedzenia, do którego tak bardzo nie był w stanie się przekonać. Powinien zacząć regularnie jeść gdyż ciągle chodził zmęczony. Ciągłe picie kawy i palenie papierosów nie pomagało w utrzymaniu dobrego zdrowia. Usiadł przy biurku na dodatkowym krześle i wziął spory łyk swojej kawy.
Jak zwykle niesamowita
Chwile spoglądał na mężczyzn po czym westchnął bezradnie. Musiał zrozumieć, że Shiga będzie mieć dzisiaj trochę pracy. Nie będzie mu mógł przeszkadzać tak jak planował. Jakoś będzie musiał to znieść i znaleźć sobie jakieś inne zajęcie.
- Prawdopodobnie położe się na chwile. Przynajmniej nie będę Ci przeszkadzał w pracy, a tak to będziesz mnie mieć na oku
Pamiętał, że okienko od gabinetu wychodzi na sypialnie przez co widać łóżko. Uznał, że skoro samemu będzie w tym łóżku to Jun szybciej skończy pracę i do niego dołączy. Miał nadzieję, że w razie czego Go obudzi. Może nawet w jakiś przyjemny sposób.
Widząc kawałek tortu na widelczyku, który miał podsunięty pod nos uśmiechnął się nieco wiedząc, że nie uniknie dokarmiania. W końcu zjadł kawałek tortu delikatnie ściągając go z widelczyka ustami. Musiał przyznać, że na prawdę było to niesamowite. Popił kawałek ciasta kawą i odetchnął głęboko. Czuł się nieco styrany po pracy. Żałował, że nie został w domu, albo , że nie ma dnia wolnego.
- Na prawdę pyszne. Przynajmniej wiem dlaczego za nim przepadasz.
Uśmiechnął się wyraźnie i rozpiął wcześniej zapiętą przez Juna koszule, którą miał na sobie. Było mu tak po prostu za gorąco. Możliwe, że robił to też specjalnie. Dwa guziki jednak zostawił zapięte.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 31

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Jun Shiga on Czw 11 Wrz 2014, 18:46

-Mam uwarunkowaną genetycznie szybką przemianę materii. Mogę jeść słodycze i w ogóle nie tyć. Niestety równie ciężko mi wyrzeźbić jakieś mięśnie…
Klęknął na krześle i usiadł na własnych piętach. Podsunął Reyowi czysty widelczyk do ciasta, a sam skubnął, tym samym widelczykiem, którym przed chwilą karmił Reya, kawałek tortu z drugiej strony i wsunął go sobie do ust. Aż miał ochotę zamruczeć, go poczuł smak tortu. Uwielbiał go. Zaraz wziął łyk słodkiej, orzechowej kawy.
-Rey, dlaczego właściwie pozwalasz przyrodniemu bratu u siebie zamieszkać? W końcu teoretycznie nie masz wobec niego żadnych zobowiązań. Ciekawość czy zwykła przyzwoitość? I czemu w takim razie nie chcesz go bliżej poznać? W końcu w połowie macie takie same geny… Wiesz, nie przeszkadza mi ani trochę, że chcesz się u mnie zatrzymać. Wręcz przeciwnie, naprawdę się z tego powodu cieszę. Zastanawiam się tylko… może wpadłbyś w któreś popołudnie do mieszkania, jeśli on akurat będzie i po prostu z nim porozmawiał? Nie chcesz dowiedzieć się o nim czegoś więcej? W końcu to Twój brat…
Wziął kolejny łyk kawy i spojrzał na jego odsłonięty tors, gdy Rey rozpiął ponownie koszulę. Oblizał wargi, trudno stwierdzić czy na widok Reya, czy po prostu by pozbyć się z nich resztki kawy.
Nawet sobie nie myśl,Cross, że Cię tak stąd wypuszczę. Robisz to żeby mnie prowokować?
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Rey Cross on Czw 11 Wrz 2014, 19:55

Nie zazdrościł mu szybkiej przemiany materii. Sam miał dość szybką, ale jakby codziennie opychał się słodyczami to straciłby swoje wyrzeźbione ciało. Szybciej mógł dorobić się mięśni kiedy nad sobą pracował. Trudno powiedzieć co tak na prawdę robił, aby zyskać takie ciało, ale skoro miał bezsenne nie raz noce to mógł wtedy ćwiczyć i biegać korzystając z całkowicie wolnego czasu. Niechętnie sięgnął po widelczyk, ale mimo to wziął sobie na widelczyk kawałek ciasta i go zaraz zjadł. Oparł po go chwili na talerzyu i chwycił w obie dłonie kubek z kawą chwile s niego dmuchając i nic nie mówiąc. Nie był pewny czy w ogóle chciał rozmawiać o swoim bracie i swojej rodzinie. Już nie raz wmawiał sobie, że nie chce mieć nic wspólnego ze swoim ojcem, a tutaj nagle na głowę spada mu nastolatek. Westchnął do swoich myśli i zerknął na Juna. Z zadowoleniem oglądał jak ten zająda się tortem.
- Chyba przyzwoitość. Nie miał pieniędzy, aby się gdzieś zatrzymać. Nie mam zamiaru mieć problemów. Policja mogłaby się dowiedzieć, że jesteśmy rodziną, jakby Go znaleźli gdzieś na ulicy i miałbym z tym więcej problemów niż pożytku. W sumie nie bardzo Mnie interesuje ten chłopak. Mimo to i tak kiedyś tam pójdę aby porozmawiać. Na razie jestem zbyt wściekły za to, że Mnie wczesniej nie uprzedził.
Wyjaśnił spokojnie swoje odczucia na ten temat. Co jak co na prawdę nie był ciekaw swojego przyrodniego brata. Wiedział, że mimo wszystko to brat, ale jakoś był mało ciekawy jaki jest.
- Jakby udało mi się wrócić do pracy do szkoły to i tak bym Go miał na oku.
Dodał w zamyśleniu i mimo wszystko dziubnął jeszcze kawałek tortu odstawiając wczesniej kubek. Po ostatnim kęsie odstawił widelczyk na bok i skończył w końcu swoja wyśmienitą kawke. Wstał powoli z miejsca i nieco się przeciągnął i odetchnął głęboko. Nie bardzo chciał już wracać do tego tematu.
- Chyba pójdę zapalić
Wyszeptał te słowa, choć nie wiedział czy to był dobry pomysł. Troszkę się zdenerwował. Nie wiedział czy tak na prawdę potrzebuje teraz tego papierosa, czy chciał czymś zając dłonie.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 31

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Jun Shiga on Pią 12 Wrz 2014, 13:40

Temat brata jest chyba nieco drażliwy.
-Wiesz, skoro mówisz, ze to licealista, nic dziwnego, że Cię nie uprzedził. Dzieciaki są nieodpowiedzialne. Sam pewnie też byłeś nieodpowiedzialny, gdy byłeś w jego wieku. Nie bądź wobec niego taki krytyczny. To tylko dzieciak.
Wziął kolejny łyk kawy i widząc, że Rey wstaje, sam też natychmiast wstał i podszedł do niego.
-Chwila, chwila, Rey…-stanął mu na drodze, złapał go za dłonie i położył je na swoich biodrach, samemu obejmując go za szyję.
-Pamiętasz co mówiłem na temat palenia? Gorący pocałunek za każdego papierosa, którego sobie odmówisz. Masz właśnie okazję by pierwszy raz z tej propozycji skorzystać. Naprawdę tak bardzo musisz zapalić? Dopiję tylko kawę, wsiadamy do auta i jedziemy do domu… Na pewno nie będę od razu brać się za pracę, bo potrzebuję trochę odpoczynku… będziemy sami… a jeśli będziesz śmierdzieć papierosami, niespecjalnie będę mieć ochotę być blisko Ciebie. –wydął wargi, jak obrażone dziecko, a później uśmiechnął się niewinnie i spróbował spojrzeć na niego „oczkami szczeniaka”. Troszkę śmiesznie to wyglądało w jego wykonaniu, bo nie miał już piętnastu lat żeby takie miny stroić.
-To jak, Rey?
Nie wiem czy coś większego wyniknie z naszej znajomości. Nie chcę się spieszyć, ale gdyby, ewentualnie była możliwość byśmy byli razem, nie chciałbym żeby niszczył sobie zdrowie tym świństwem... a jeśli nawet nic nie wyniknie, nie zaszkodzi mu odstawienie fajek.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Rey Cross on Pią 12 Wrz 2014, 15:25

Rey dość długo spoglądał na Shige, jakby zdenerwowany jego słowami odnośnie tego jaki Rey był w czasie kiedy był nastolatkiem. W sumie uświadomił sobie troszkę, że Jun tak na prawdę nie wie jaki był w tamtym okresie i co przeżywał. Dlatego też nic nie odpowiedział przez chwile patrząc na niego jakoś tak chłodno. Dopiero po chwili się rozpogodził kiedy podszedł do niego przypominając mu obietnice odnośnie palenia. Nie mógł ukryć uśmiechu. Ułożył leniwie dłonie na biodrach mężczyzny kciukami wsuwając się nieco pod jego koszule, aby dotknąć nagiej skóry.
- Więc chyba sobie odpuszcze papierosa. Nie możesz jednak ciągle Mnie " głodzić". Niedługo stane się na prawdę irytujący jak ciągle będę sobie odmawiać.
Powiedział niemalże szeptem. Nigdy nie dbał o zdrowie. Mógł spróbować ograniczyć, ale czasami pokusa palenia była silniejsza od niego, i bardziej się denerwował niż to było w ogóle warte.
- Co z Moim pocałunkiem ?
Zapytał uśmiechając się nieco szerzej, a pod ubranie Juna wkradł się również i palec wskazujący. Pochylił się odrobinke i ucałował delikatnie policzek Juna, a potem przeszedł leniwie na jego wargi , które u całował, a dopiero potem pocałował Go nieco głębiej, ale jeszcze niezbyt nachalnie, jakby się powstrzymywał i chciał rozkoszować tym momentem.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 31

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Jun Shiga on Nie 14 Wrz 2014, 21:11

Uśmiechnął się gdy Rey zdecydował się odmówić sobie kolejnego papierosa. Nie wiedzieć czemu przez taki drobiazg czuł się naprawdę szczęśliwy.
Prawie jakbym coś dla niego znaczył i w tej chwili był ważniejszy od fajek. To naprawdę miłe gdy z nich rezygnuje dla moich pocałunków. Jakby były wyjątkowe.
Nie przeszkadzały mu palce Reya wślizgujące się pod jego koszulę. Właściwie było to nawet dość przyjemne. Przez chwilę nawet przeszło mu przez myśl, że chciałby czuć jego dłonie na swoim nagim ciele. Nie tylko na brzuchu, ale wszędzie. Rey miał odrobinkę szorstkie opuszki palców, ale nie na tyle by były nieprzyjemne. Zupełnie inne niż ostatni partner Shigi.
Podniecające.
Objął Reya za szyję, przymknął oczy i cieszył się kolejnym ich pocałunkiem. Miał wargi słodkie od ciasta i orzechowej latte. Całował Reya delikatnie i niespiesznie, dostosowując się do narzuconego przez Crossa tempa. Jakby leniwie smakował jego ust, w których wciąż czuć było nutkę mocnej, pobudzającej kawy.
Cholernie podniecające.
Powoli Rey pogłębił pocałunek, a Jun miał wrażenie, że zaraz zwyczajnie zmiękną mu kolana i gdyby nie obejmował tak mocno mężczyzny i nie był tak blisko niego, zapewne już dawno straciłby równowagę. Starał się ciągnąć tę grę i równie go prowokować w namiętnym, ale leniwym pocałunku, jednak jemu pierwszemu puściły nerwy. Wplótł palce we włosy Reya i pocałował go mocniej. Bardziej zachłannie i żarliwie, jakby ktoś właśnie próbował ich rozdzielić już na zawsze. Jakby się bał, że Rey za chwilę zniknie, a on zostanie znów sam. Po krótkiej chwili brakło mu oddechu i oderwał się od jego ust. Czuł, że jest mu gorąco i pewnie rumieni się jak prawiczek. To było takie głupie, przeżywać tak zwykły pocałunek. Chciał się wtulić mocno w jego ciało, ale gogle na głowie Shigi nieco w tym przeszkadzały. O dziwo, po prostu puścił na chwilę Reya, zdjął je i ponownie go objął wtulając się choć na chwilę w jego ciało. Miał wrażenie, że bez tego po prostu nie ustałby na nogach.
-Widzisz, Rey? I jak mam się bać, ze stracimy kontrolę jeśli u mnie zamieszkasz, skoro tracę ją nawet tu? To niczego nie zmieni... Co do fajek... nie oczekuję że od razu rzucisz je zupełnie. Ale ograniczanie tytoniu dobrze Ci robi. Wyprzystojniałeś przez te ostatnie dni
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Rey Cross on Nie 14 Wrz 2014, 21:53

Słodkie..
To było pierwsze co przeszło mu przez myśl kiedy pocałował Juna. Mógł się tego doskonale spodziewać, bo przecież Jun jadł chwile temu na prawdę słodkie i zarazem przyuszne ciasto. Kompletnie mu to jednak nie przeszkadzało, ani o tym nie myślał. Nie przypuszczał, że mógłby zatracić się aż tak bardzo w takim pocałunku. Od dawna nie czuł czegoś podobnego i jemu samemu zrobiło się gorąco w środku. Dłonie już całkiem trzymał pod koszulą Shigi na jego skórze. Miał chłodne dłonie, ale skutecznie ogrzewały się o ciało mężczyzny. Zaczął nawet zaczepiać język Juna swoim kiedy jeszcze się całowali. Samemu również zabrakło mu oddechu i leniwie się odsunął od jego warg twarzą wzdychając cichutko. Mimowolnie się uśmiechnął.
Zdecydowanie lepsze niż papierosy.
Uśmiechnął się nieco szerzej do swoich myśli. Kiedy ten wtulił się w jego ciało ściągając swoja ozdobę z głowy, wyjął jedną dłoń spod jego koszuli i objął go delikatnie za kark muskając do palcami. Przytulił Juna do siebie mimowolnie bujając się nieco na boki.
- Najwyżej stracimi kontrolę. Kto by się tym przejmował? Co będzie to będzie. A co do Mojego wyglądu nie wydaje mi się, aby coś się zmieniło. Ale chyba to zasługa tego, że ktoś o mnie zadbał, nakarmił i użyczył łóżka' i towarzystwa. Choć przez to, że tak długo spałem czuje się bardziej zmęczony. Nie przywykłem do takiego luksusu jak całonocny sen
Wyszeptał niemalże te słowa. Uśmiech jakoś nie znikał z jego twarzy. Palcami dłoni nadal muskał jego kark, a tą pod koszulą jego plecy i bok , przesuwając leniwie dłoń tam i z powrotem.
- Chyba powinniśmy w końcu jechać.
Mimo, że to powiedział kompletnie się nie ruszył. Nie był w stanie się teraz oderwać od ciała Juna kiedy już Go złapał w swoje ramiona , pieszcząc jego skórę.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 31

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Jun Shiga on Pon 15 Wrz 2014, 10:49

-Mhmmm… powinniśmy jechać. –zgodził się, ale nawet nie drgnął. Wciąż wtulony w niego oddychał głęboko i zbierał siły, by stanąć wreszcie prosto, o swoich siłach. Serce wciąż tłukło mu się w piersi, trudno stwierdzić czy pod wpływem niedawnego pocałunku, czy na samą myśl o tym, że musi się ogarnąć i odsunąć.
Nie miał pojęcia jak długo jeszcze tak stali. Z resztą, był skupiony na chłodnych dłoniach pieszczących leniwie jego skórę, na przyjemnych zapachu perfum i kawy, którymi pachniał Rey i na samej bliskości drugiej osoby. Zbyt skupiony by przejmować się czymś tak przyziemnym jak upływający czas. W reszcie westchnął cicho, wyplątał się z objąć Reya i zrobił krok do tyłu.
-Powinniśmy już jechać. –powtórzył i ponownie włożył na swoja głowę zdjęte wcześniej gogle. Bez nich nie był sobą. Rozejrzał się po gabinecie, jakby zapomniał co właściwie miał zrobić.
Ach tak, dokumenty… Bogowie, jak bardzo nie chce mi się dziś nad nimi siedzieć. Zdecydowanie wolałbym spędzić ten czas z Reyem. –narzekał w myślach. Miał jednak świadomość, że to na jego głowie jest właściwie cała fabryka i jeśli on nawali, nic tu już nie pomoże. Wyjął z zamykanej na kluczyk szafki spory stosik dokumentów. Dość duży, by nie mieścił się do teczki ani torby. Dlatego wyjął też z szuflady kilka cienkich, skórzanych pasków, którymi zaraz pospinał dokumenty w zgrabny, choć dość ciężki pakunek. Dobrze, że przyjeżdżał autem.
-Weźmiesz to na chwilę? –zapytał podając mu papiery. Sam zabrał z biurka kubki i talerzyk po cieście. Wyszli z gabinetu, a Jun zaraz zamknął drzwi na klucz. Musiał się trochę nagimnastykować, by zrobić to, trzymając wciąż dwa kubki i talerz. Naczynia zostawił jednemu z kelnerów by je sprzątnął i zabrał zaraz od Reya dokumenty.
Pod Fabryką wsiedli do auta Shigi i pojechali prosto pod blok.
[z. tematu x2 -> Mieszkanie Shigi]
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Rey Cross on Nie 26 Paź 2014, 18:34

Rey przychodząc do Fabryki momentalnie się rozejrzał za swoim sąsiadem. Nie zauważył Go tutaj , więc uznał, że zapewne zajmuje się innymi rzeczami gdzieś zupełnie indziej. Nie zamierzał Go w żaden sposób kontrolować, w końcu nie byli parą i kompletnie nie miał wobec tego podstaw. Mimo to jakoś czuł się emocjonalnie związany z Junem. Chyba powoli zaczynał się zakochiwać i co raz bardziej Go to irytowało. Zastanawiał się czy mężczyzna również zaczyna czuć to samo. Teraz jednak było to nie ważne. Ściągnął płaszcz i przeszedł powoli na stronę dla palaczy jakby naszło Go nagle na wypalenie papierosa. Płaszcz zdjął i powiesił go na krześle, na którym zaraz usiadł. Zamówił sobie swoją ulubioną kawę. Sprawdził telefon jeszcze dwa razy i od czasu do czasu zerkał w stronę drzwi czekając na pojawienia się Shona. Pojęcia nie miał, że tutaj pracuje. W sumie od ich ostatniego spotkania minęło bardzo dużo czasu. Nie miał pojęcia czego spodziewać się po tej rozmowie oprócz tego, że przekaże chłopakowi silne tabletki na sen, które zazwyczaj mu przepisywał, albo jak w tym wypadku załatwiał na lewo. Sięgnął do płaszcza po słoiczek z lekami, którym bawił się pod stołem powoli obracając w dłoni. Zdawał sobie sprawę z tego, że Jun jest gdzieś czymś zajęty, ale zamierzał zaczekać w Fabryce do momentu, aż nie dostanie od niego wiadomości, że jest w mieszkaniu. Przynajmniej tutaj było przyjemnie ciepło i miło, a przy okazji zawsze mógł sobie coś zamówić, zapalić czy po prostu skorzystać z toalety.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 31

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shon Marks on Nie 26 Paź 2014, 18:55

Shon wszedł do fabryki. Nie wyglądał najlepiej. Był blady, dużo bledszy, niż naturalnie, a standardowo podkrążone oczy zdecydowanie nie pomagały ukryć faktu, że od kilku dni pozbawiony był snu. Przynajmniej porządnego snu. Czasem udało mu się zdrzemnąć godzinę, czy dwie, to jednak nie pomagało mu wypocząć, nie było wystarczające i Marks doskonale wiedział, że jeśli sytuacja dłużej tak będzie wyglądać to oszaleje.
Wszedł do swojego miejsca pracy. W torbie miał z resztą swoje robocze rzeczy, zaraz po spotkaniu z Crossem będzie musiał tu zostać. Teraz jednak ma jeszcze trochę czasu.
Przesunął po całym pomieszczeniu nieobecnym spojrzeniem. Cokolwiek się działo, nie był pewien, czy było realne. Czasem miał wrażenie, że osoba, jaką właśnie mija to wyłącznie wytwór jego wyobraźni. Do głowy przychodziły mu paranoiczne myśli na temat niemal każdej mijanej osoby, jednak najgorsze paranoje Shona związane były z Akirą, który za niedługo zniknie z jego świata.
W jednej chwili wszystko zaczęło się walić. Dziś nocował w hotelu, jednak nie miał pieniędzy, żeby ciągnąć to cały wrzesień. Musi złożyć podanie o akademik, jednak to od października, a do tego trzeba jeszcze dotrwać. Nie miał głowy do szukania czegokolwiek, ale rękami i nogami odpychał jakiekolwiek nieśmiałe myśli o powrocie do domu.
Kiedy jego wzrok odnalazł znajomą sylwetkę, ruszył w tamtą stronę, odruchowo poprawiając - nieistniejące na twarzy - okulary. Od dawna już ich nie nosił, jednak tik pozostał. Reszta odruchów z resztą widocznie się nasiliła, przez co jego twarz wyglądała, jakby co kilka chwil jego mięśnie mimiczne doznawały dziwnych skurczy. Mrużył oczy, w dziwny sposób wyginał usta, naciągał policzki, robił miny dosłownie przez sekundę, nawet tego nie zauważając.
- Hej.
Odezwał się, kiedy znalazł się dostatecznie blisko. Odrobinę nerwowym ruchem odsunął krzesło, żeby siąść na przeciwko dawnego szkolnego pielęgniarza. Nie miał pojęcia, co powiedzieć, spojrzał na niego jedynie nieobecnym wzrokiem. Bardzo rzadko zdarzało się, żeby doprowadził się do tak złego stanu, jednak w tej chwili zwyczajnie zbyt wiele stresujących sytuacji zebrało się na raz.
avatar
Shon Marks

Wzrost : 183
Zawód : Kelner
Age : 23

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t186-shon-marks#195

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Rey Cross on Nie 26 Paź 2014, 19:30

- Doprowadzić się do takiego stanu to dość niebezpieczne.
Powiedział spokojnym tonem głosu na dzień dobry. W sumie samemu niejednokrotnie sprawiał, że wyglądał niemal tak samo jak sam Shon. Nigdy jednak nie był w stanie dotrzeć do tego młodego człowieka, aby dowiedzieć się co tak na prawdę było powodem do tego, że aż tak bardzo o siebie nie dbał i nie mógł spać. Czasami o to pytał, ale nigdy nie dostawał satysfakcjonującej odpowiedzi. Leniwie wysunął spod stołu dłoń i podsunął pod nos Shona tabletki na senne. Miały nieco inną nazwę niż poprzednie, ale byle czego Shonowi przecież nie da zdając sobie sprawę z jak bardzo silną bezsennością się boryka.
- To ten sam lek, ale pod inną nazwą. Wszystkie składniki są takie same jak w poprzednim. Mam nadzieje, że jakoś Ci to pomoże.
Przy okazji zamówił u kelnera druga mocną kawę, ale dla Shona, która za chwile wylądowała przed chłopakiem. Przynajmniej tyle mógł dla niego zrobić. Westchnął bezradnie i wsunął nieco dłonie w kieszenie spodni opierając się wygodnie o krzesło.
- Coś Cię trapi? Nie zamierzam Cię zmuszać do mówienia jeżeli nie chcesz. Może nawet nie wyglądam, ale mimo wszystko się martwie. Przy okazji chciałbym przeprosić za Tamtą sytuację. Nie powinienem żartować z tamtego pocałunku.
Nie mógł o tym zapomnieć, więc postanowił to w tym momencie wyjaśnić, aby w końcu to z siebie zrzucić. Do dzisiaj miał wyrzuty sumienia, ale jakoś wczesniej nie miał okazji, aby przeprosić, albo chociaż się wytłumaczyć.
- Więc... Przepraszam.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 31

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shon Marks on Nie 26 Paź 2014, 19:50

- Wiele bym dał, żeby to się po prostu nie działo.
Problemy ze snem to jeden z jego bardziej męczących problemów. Jeden z wielu, jednak... po prostu dokuczał mu bardziej, niż pozostała część. Choć spojrzenie na to, co dokucza bardziej zmieniało się w zależności od chwili.
Ze szczerą wdzięcznością przyjął tabletki i zaraz schował je do torby. Po spotkaniu z Crossem będzie musiał posiedzieć w pracy, a potem wróci do domu i może wreszcie uda mu się usnąć.
- Dziękuję. - przetarł lekko twarz. Powieki mu ciążyły, czuł, jakby ważyły po kilka kilo każda, jednak wiedział, że zamknięcie ich absolutnie w niczym by mu nie pomogło. I tak nie uśnie.
Na pytanie Crossa, nie wiedział, co miałby odpowiedzieć. Często chciał mówić, bardzo chciał po prostu się komuś wygadać, wyrzucić z siebie wszystkie problemy, jednak... po prostu nauczył się już, że ludzie nie lubią słuchać o cudzych problemach. Zawsze miał wrażenie, że rozmówca po prostu nie chce o nich słuchać i zaraz odejdzie sobie, kiedy zacznie się żalić.
- W porządku. To nic... - nie lubił też być przepraszany, bo nie umiał reagować na takie sytuacje. Długo był o to zły, potem było mu głupio, że był zły. Nie potrafił się wściekać, nie lubił być w złych relacjach. Potem... po prostu o tym nie myślał.
Podziękował za kawę i zaraz się napił. Sam nie wiedział, która to już dzisiaj.
- Czemu odszedłeś ze szkoły?
Słyszał jedynie, jak inni uczniowie coś plotkowali, ale z nikim o tym nie rozmawiał i nie wiedział, co się tak właściwie stało.
avatar
Shon Marks

Wzrost : 183
Zawód : Kelner
Age : 23

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t186-shon-marks#195

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Rey Cross on Nie 26 Paź 2014, 20:01

Rey nie zamierzał wiercić nadal tematu. Odetchnął głęboko i podrapał się z zakłopotaniem po głowie. Wiedział, że z Shonen zawsze się trudno porozumieć. Czasami bywało lepiej , a czasami gorzej. Zastanawiał się nad tym czy nie pójść po tej rozmowie do mieszkania. Może Jun już tam był, ale nie chciał mu o tym napisać, bo może nadal był zły? Może powinien napisać? Mimo wszystko dziękował samemu sobie za to, że miał podzielność uwagi i przy natłoku myśli mógł rozmawiać swobodnie z Shonem. Nigdy nie chciał od niego zapłaty za leki, które mu wręcz wykupywał z własnej kieszeni. Czasami zastanawiał się czy Shon w ogóle jest tego świadomy.
Kiedy chłopak wspomniał o szkole opuścił luźno dłoń i chwycił kubek chwile sącząc pyszna kawę. Dopiero teraz zorientował się, że jak przygotowywuje mu ją Jun w Fabryce smakuje zupełnie inaczej niż ta, ktorą miał właśnie pod nosem.
- Nie odszedłem z własnej woli. Zostałem zwolniony dyscyplinarnie, bo nie chciałem zdradzić pewnych sekretów odnośnie siebie i swoich przyjaciół, a dyrektor wziął to jako przerobił na molestowanie uczniów i teraz muszę sobie wywalczyć powrót do szkoły. W sumie nie muszę, ale chciałbym tam wrócić. Poza tym..
Tutaj urwał na chwile, aby napić się kawy.
- Zauważyłem, że spędzasz dużo czasu z Akira. Wszystko u niego w porządku? Wydaje się, że masz nad nim szczególną opiekę, podoba Ci się?
Może był w tym momencie zbytnio dociekliwy, ale taką czasami miał zachciankę. Szczególnie teraz, korzystając z momentu kiedy spotyka się ze znajomymi osobami. Chciał zdobyć jak najwięcej informacji, a przy okazji nieco martwił się o tego niewidomego chłopaka. Przecież był tam , tamtego feralnego dnia kiedy jego matka wisiała pod schodami. Niezbyt przyjemny widok. Miał nadzieje, że Akira jakoś sobie radzi z pomocą Shona.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 31

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shon Marks on Nie 26 Paź 2014, 20:20

Shon był przygotowany na to, że będzie musiał zapłacić. W szkole, jak w szkole - leki były dla uczniów dostępne i Marks zwyczajnie nie wiedział, że Rey sam kupuje te dla niego. Wiedział tylko, że może po nie przyjść do jego gabinetu tak, jak inni po APAP, czy coś w tym stylu. Teraz jednak nie był uczniem szkoły, a Rey w szkole nie pracował, więc sytuacja była dość oczywista. Zapłacić za leki zamierzał po prostu od razu, jak będzie płacił za kawę. Nie oczekiwał, że ktokolwiek będzie mu coś stawiał.
- Przecież to jakiś absurd. Molestowanie? - jak zazwyczaj, nie patrzył na rozmówcę. Teraz jednak jego wzrok dosłownie skakał z punktu na punkt. Od ściany, do jakiejś obcej osoby, czy ozdoby na ścianie i dalej. Odrobinę nerwowo, nie ma się z resztą czemu dziwić.
Znał Rey'a dość słabo, miał z nim do czynienia zawsze, kiedy potrzebował tabletek, kilka razy ze sobą rozmawiali, ale ciężko mu było przyjąć, że takie podejrzenia miałyby jakieś podstawy.
- Nie ma miejsca w domu dziecka. Wyślą go do innego miasta. - nie potrafił ukryć, że ciężko mu z tą sytuacją. Z resztą Marks był bardzo nędznym kłamcą, nie potrafił ukrywać emocji, a kiedy jakkolwiek kłamał, rozmówca zawsze o tym wiedział. To jednak nie zmieniało faktu, że ciągle to robił. Teraz z resztą chętnie powiedziałby coś innego, powiedziałby, że jest wspaniale i doskonale i, że za chwilę zamieszkają ze sobą. Ale takie kłamstwo nie miało sensu - Rey wróci do szkoły, a Akiry już w niej nie będzie.
- Ale... jest w porządku. Wyglądał okej. Pisał mi, że czuje się dobrze. Wybieram się do niego, tylko... nie mogłem się zebrać. Ale może tak będzie lepiej, oderwie się od tego miejsca, tu wszystko mu będzie o tym przypominało. - dodał z fałszywym uśmiechem, absolutnie mu nie pasującym. Nie wierzył w to. Nie chciał, żeby Akira wyjeżdżał. Nie chciał go stracić. Kogoś, kto po prostu się do niego zbliżył i był obok.
avatar
Shon Marks

Wzrost : 183
Zawód : Kelner
Age : 23

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t186-shon-marks#195

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Rey Cross on Nie 26 Paź 2014, 20:33

- Też się nieco uśmiałem kiedy to po raz pierwszy usłyszałem.
W sumie może i byłby zdolny do molestowania uczniów, ale mimo wszystko jakoś nie sądził, że zrobiłby coś wbrew woli jakiegoś ucznia. Nigdy nie zdarzyło mu się tak po prostu wyjechać poza normalne relacje. Nie spodziewał się kompletnie żadnych pieniędzy od Shona. Wiedział, że osobie, która spędziła czas w internacie za czasów szkoły może nie być zbyt łatwo. Nie oczekiwał niczego w zamian.
Słuchał uważnie Shona nie przejmując się tym, że ten ani razu w sumie na niego nie spojrzał. Nie irytowało Go to, jednak zastanawiał się czy kogokolwiek Shon poznał by po twarzy skoro prawie wcale nie patrzy na rozmówcę. Nie wiedział czy tak bardzo Go onieśmiela z jakiegoś powodu.
- Rozumiem. Niezbyt dobrze. Mimo wszystko ma Ciebie. Zawsze może na Cienie liczyć, więc nie powinieneś się teraz od niego odsuwać. Ja szukałbym jakiegoś rozwiązania, aby mimo wszystko tutaj został.
Przecież widzę, że nie chcesz, aby Akira stąd wyjeżdżał. To chyba by Cię już całkiem zabiło. Na to jednak nie ma żadnego lekarstwa.
Westchnął cicho do swoich myśli upijając kolejny łyk kawy. Nie chciał już roztrząsać tego tematu z chłopakiem podejrzewając, że i bez tego jest mu dość trudno w takiej sytuacji. Już nie raz zauważył jak otwarty jest przy Akirze. Nie wiedział jak Akira to robi, ale zdecydowanie zmieniał zachowanie Shona, ale niestety tylko mając Go blisko siebie.
- Nie musisz oddawać mi pieniędzy za kawę i leki. Ale uznajemy, że to ostatni raz kiedy dostajesz odemnie coś za darmo. Uznajemy to jako podarunek na przeprosiny. Nie chce słyszeć sprzeciwu.
Uznał nieco surowym tonem głosu. Nie przyjął by żadnych pieniędzy ze strony Shona. Chwile siedział w ciszy przypatując się jego twarzy w skupieniu. Szczerze mu współczuł.
- Jakie masz teraz plany? Pracujesz? Idziesz na studia?
Chciał Go choć trochę zagadać. Można nawet powiedzieć , że trochę poznać. Nie mógł zrobić nic więcej. Nie potrafił do niego za bardzo dotrzeć, ale również i Shon nie chciał chyba, aby Rey to robił.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 31

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shon Marks on Nie 26 Paź 2014, 21:24

- Nie pozwolą mi go adoptować. Nie wiem, gdzie go wyślą. Myślę, że mógłbym pojechać za nim. Wynajmę pokój w akademiku, na mieście mi nie zależy, na konkretnych studiach też, nie wiem, czego właściwie chcę.
Przyznał. Chciał Akirę obok siebie i zrobiłby to. Niewielkie alimenty na pokój w akademiku starczą. Jedyny problem polega na tym, że poza tym Shon będzie potrzebował jedzenia, jakichś prywatnych rzeczy, po prostu pieniędzy "na przeżycie", więc będzie musiał szybko znaleźć pracę. Ale zrobiłby to. Może zrobi. Kiedy dowie się, gdzie wywiozą Akirę. W tej chwili to była dla niego jedyna bliska osoba, tutaj... cóż, nie miał absolutnie nic do stracenia.
- Okej. Dzięki. - nie miał zamiaru się kłócić, gdyby dla Rey'a to był problem, po prostu by się nie odezwał, a Shon pod koniec spotkania oddałby mu za leki i po prostu wyłożył pieniądze za swoją kawę. Nie miał ich wiele, ale dawał sobie radę i zdecydowanie nie oczekiwał od nikogo jałmużny.
- Pracuję tutaj. Mam wieczorną zmianę dzisiaj. I dostałem się na studia, czekam, aż będę mógł się przenieść do akademika. - dodał, nie wchodząc na temat tego, że kiedy teraz skończą mu się pieniądze, wyląduje zapewne na ławce w parku. Nie wróci do domu. Nie ma na to najmniejszej opcji. Musi wynająć od kogoś względnie tani pokój na miesiąc, bo hotele, nawet te najtańsze go zwyczajnie zrujnują.
- Pojadę za Akirą, jeśli będzie trzeba. - dodał trochę ciszej. Choć nie wiedział, co robiłby przez ten rok. Tylko pracował? I tak nie był pewien co do kierunku studiów.
I Shon chciał się przywiązać i wejść w bliższą relację - absolutnie z każdym. Chciał znaleźć przyjaciół i bliskie osoby, chciał móc mówić o kimś i nie kłamać, nie wymyślać. Problem polega na tym, że nie potrafił. Był co najmniej kiepski w nawiązywaniu jakichkolwiek relacji, albo się narzucał, albo nie potrafił zbliżyć.
avatar
Shon Marks

Wzrost : 183
Zawód : Kelner
Age : 23

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t186-shon-marks#195

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach