Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Strona 5 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5

Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shon Marks on Pią 17 Kwi 2015, 18:11

Shon zgodził się dać odpowiedź i ustalić wszystko dokładnie jutro i wyszedł na salę, żeby pomóc reszcie zabieganych kelnerów. Od razu też spojrzał w stronę Akiry i... cóż, nie spodobało mu się to, co zobaczył. Nie podobał mu się - i to bardzo - fakt, że ktoś siedzi sobie z Akirą, widocznie go rozśmiesza, że rozmowa wyraźnie im się klei. Nie znał chłopaka na wózku, ale w jednej chwili poczuł się zazdrosny, cała radość związana z wcześniejszą rozmową odpłynęła przez myśl, że Akira może bardziej, niż jego polubić kogoś innego. Że z inną osobą niepełnosprawną może będzie miał więcej tematów do rozmowy, że tamten chłopak może jest bardziej komunikatywny i nie ma wszystkich zdziwaczeń, ograniczeń, czy jakochkolwiek przywar, jakie posiada Shon.
Podszedł, kompletnie nie wiedząc, jak się zachować. Po prostu zapisał zamówienie. Pamiętał, że jest w pracy i, tym bardziej, że Shiga w tej chwili jest na sali, a mają o jednego kelnera mniej, nie może tracić czasu na rozmowę, czy dopytywania. Nie wiedział z resztą, co miałby powiedzieć. Przegonić chłopaka?
Spróbuje porozmawiać o tym z Akirą, kiedy wyjdą. Tymczasem po prostu przyniósł mu czekoladowe ciastko z czekoladowym musem, przyzdobione czereśniami, jeśli chłopak zamówił także napój to rzecz jasna z nim.
- Chcesz coś jeszcze, Akira? - spytał, kiedy rozkładał zamówienie. Sam nie wiedział, czy chce zwrócić Akirze uwagę na to, że im się przygląda, czy może nieznajomemu na to, że niewidomy chłopak wcale nie jest tu sam.
avatar
Shon Marks

Wzrost : 183
Zawód : Kelner
Age : 24

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t186-shon-marks#195

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Akira Takimoto on Wto 21 Kwi 2015, 21:17

Akira puścił w końcu dłoń kolegi I opuścił głowę by ukryć oczy pod włosami.
Odjazd? To czaderskie? Naprawdę mu tym jakoś imponuję? Przeciętna osoba stwierdziłaby chyba że to tyle co nic…-zaczął skubać leciutko zębami wargę próbując powstrzymać się od uśmiechu. Zrobiło mu się jakoś miło.
-W siatkę raczej z Tobą nie pogram. Kiedyś kiedy miałem indywidualne nauczanie w domu miałem trochę zajęć z piłką ale takich po podłodze i bardziej na koordynację jak na jakąś grę… a biegać mogę tylko z kimś i tylko po otwartej przestrzeni. Lubię to ale rzadko mam ku temu okazję. Kiedyś biegałem z tatą po plaży wzdłuż brzegu, później nie miał kto ze mną biegać więc już tego nie robię… –przesunął dyskretnie palce po blacie by znaleźć swój kubek, unieść go do ust i wziąć kilka łyków chłodnej już herbaty.
-Nie jestem jakąś interesującą osobą, nie wiem co opowiadać. Chodzę tu do szkoły, mieszkam w tym mieście od urodzenia. Lubię muzykę klasyczną, trochę gram na fortepianie, lubię historię i książki… nic ciekawego. Nie chodzę na imprezy, nie uprawiam żadnego sportu, nie spotykam się ze znajomymi. Zwykle się uczę, czytam, gram, albo siedzę przy komputerze w Internecie… na pewno Ty miałbyś o sobie więcej do powiedzenia… -zawiesił głos, a po chwili uznał że wyszło mu to całkiem ponuro. Nie chciał by nowy kolega pomyślał że Akira nie chce rozmawiać, więc zaraz dodał: „Opowiedz mi coś o sobie. Możesz opowiedzieć jak to jest widzieć, skoro chciałeś wiedzieć jak jest nie widzieć”. Zależało mu chyba by podtrzymać rozmowę.
Gdy usłyszał kroki Shona jakoś podświadomie wyprostował się na krześle.  Uśmiechnął się niepewnie słysząc pytanie.
Brzmi jakoś… dziwnie. Coś zrobiłem nie tak? Może jest zły że mu przeszkadzam w pracy albo się o mnie denerwuje?
-Dziękuję, Shon. Wszystko jest w porządku. Mam jeszcze trochę herbaty i chyba na razie niczego nie potrzebuję. Nie martw się
avatar
Akira Takimoto

Wzrost : 168
Zawód : Uczeń 3C
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t184-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Yoshimitsu Asakura on Wto 21 Kwi 2015, 22:43

- Chętnie pobiegałbym z tobą, ale jestem pod tym względem nieco niemobilny, jak wida… Jak słyszysz – poprawił się, nie bardzo się przejmując gafą. Każdemu się może zdarzyć. Zresztą Yosh traktował chłopaka normalnie, a nie jak kalekę, bo i nie sądził, żeby Takimoto był kaleką. Ot, osobą o ograniczonych zdolnościach postrzegania świata.
Jakby twierdził, że Akira jest kaleką, musiałby przyznać, że sam także nią jest, a nie czuł się przecież jak kaleka. Ot, miał drobne trudności w stosunku do innych ludzi, ale żył całkiem normalnie.
Już miał zacząć o sobie opowiadać, gdy jeden z kelnerów podszedł do nich, zachowując się bardzo dziwnie. Postanowił nie wtrącać się do rozmowy, ale nie potrafił, czując tę wszechobecną aurę zaborczości.
- Spokojnie, nie ukradnę ci chłopaka, przyjaciela czy jakie tam relacje was łączą. Chodzimy do równoległej klasy, więc chciałem po prostu pogadać – wyjaśnił kelnerowi, wzruszając ramionami, a gdy już ten w końcu odszedł, to Yosh wrócił do rozmowy.
- Hej, to wcale nie jest nieciekawe. W internecie jest masa ciekawych rzeczy, a co do grania na jakimkolwiek instrumencie muzycznym, to sam próbowałem, ale nigdy nie miałem wystarczająco dużo samozaparcia, by się nauczyć czegokolwiek ponad „wlazł kotek na płotek”.
Przez chwilę się zamyślił. Opowiedzieć coś o mnie… W sumie tego jest tyle, że nawet nie wiem co bym miał opowiadać.
- Ja? Też nie jestem jakiś mega interesujący, ale jakby cię coś zastanawiało, to śmiało pytaj. Cokolwiek by to nie było, nie ma tematów tabu. Zresztą nikt nie powiedział, że się zobowiązuję do odpowiadania na wszystkie, zawsze mogę jakieś przemilczeć, jak mi się nie spodoba – powiedział wesoło. Zaraz jednak podłapał podsunięty mu przez chłopaka pomysł i zaczął opisywać. – Trochę trudno jest opisać komuś co się widzi, jak ten ktoś nigdy nic nie widział. Kiedyś oglądałem program o jakimś człowieku, co stracił wzrok, a później potrafił nawet rozróżniać kolory kredek po dotyku! To jest dopiero magia!
Mi osobiście na przykład część kolorów kojarzy się ze smakiem czy zapachem. Na przykład zieleń kojarzy mi się z zapachem mokrej trawy o poranku, a żółć z zapachem cytrusów i kwaśnym smakiem. Nie wiem czy też czujesz zapach nadchodzącej wiosny czy jesieni ale ja tak. Każdą porę roku tak czuję, ma specyficzny zapach. Znajomi pukają się w głowę, ale ja wiem swoje –
jakby mógł to by tupnął nóżką, by dodać mocy swoim słowom, mimo że właśnie wyszła na wierzch ta romantyczniejsza strona Yosha, nie ta dziecinna.
- W sumie to jakie zapachy i smaki lubisz najbardziej? O! I fakturę przedmiotów!
avatar
Yoshimitsu Asakura

Wzrost : 179
Zawód : Uczeń III A
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t450-yoshimistu-asakura#3826

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shon Marks on Czw 23 Kwi 2015, 15:49

Skinął tylko głową Akirze. Wiedział, że nie może starczeć za długo przy jednym stoliku, boi przyszedł do pracy, a nie na spotkanie z kimkolwiek, ale nie podobało mu się, że Akira nagle znajduje sobie kolegów. Kolegów, którzy z czasem mogą go zastąpić, ta myśl dość mocno zaczęła krążyć mu po głowie, ale nic już nie odpowiedział. Po prostu ruszył dalej zbierać i roznosić zamówienia, co jakiś czas zerkając na siedzących przy stoliku i rozmawiających chłopców.
Wyglądało na zwykłą rozmowę, jaką nie raz obserwował wśród rówieśników, czy w serialach, jednak i tak mu się nie podobało. Zdecydowanie wolałby, żeby Akira nie miał bliskich osób poza nim. Każda kolejna bliska osoba to konkurencja.
Trudno mu było skupić się na pracy, ale starał się, wyczekując zakończenia zmiany, żeby móc zabrać Akirę do domu.
avatar
Shon Marks

Wzrost : 183
Zawód : Kelner
Age : 24

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t186-shon-marks#195

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Akira Takimoto on Nie 26 Kwi 2015, 22:18

”Spokojnie, nie ukradnę Ci chłopaka”-natychmiast wryło się w pamięć Akiry. Chłopak na te słowa od razu oblał się rumieńcem. Opuścił głowę próbując jakoś to ukryć ale na niewiele się to zdało. Co gorsza czuł jeszcze obecność Shona i jego wzrok na sobie. Zacisnął mocno wargi.
A co jeśli Shon pomyśli, że powiedziałem Yoshowi że jesteśmy parą? Albo że chciałbym żeby Shon był moim chłopakiem… nie żebym w ogóle chciał, bo nie… bo… bo to byłoby takie egoistyczne z mojej strony. Bo Shon zasługuje na kogoś lepszego ode mnie. Kogoś kto miałby więcej do zaoferowania.. -po chwili przemyśleń jakoś nagle posmutniał. Milczał dopóki nie miał pewności że Shon wrócił do pracy.
-Ja… nie jestem chłopakiem Shona. Ani on moim.-wyjaśnił zaraz. O dziwo jego słowa przepełnione były jakimś żalem. Nietrudno było się domyślić, że Akira coś do Shona czuł. Nawet jeśli sam przed sobą się jeszcze niezupełnie do tego przyznawał.
Zaczął skubać palcami swoje rękawy. Głowę miał opuszczoną jak gdyby wbijał zawstydzony wzrok we własne dłonie. Akira bardzo często ‘uciekał wzrokiem’ w krępujących sytuacjach i chociaż sam był niewidomy i nie miało to większego sensu, to nie robił tego specjalnie. Nabył wiele odruchów typowych dla osób pełnosprawnych przez czytanie dużej ilości książek i przywiązywanie uwagi do opisów zachowań ich bohaterów.
W milczeniu słuchał o mężczyźnie potrafiącym rozróżniać kolory po dotyku. Ni skomentował tego w żaden sposób. Był nieco nieobecny i trochę chyba zasmucony. Przez chwilę po zadanym przez Yosha pytaniu nadal milczał, jakby w ogóle nie słyszał. Ocknął się dopiero po chwili.
-Przepraszam, zamyśliłem się. Zapachy… lubię owocowe. Prawie wszystkie zależnie od nastroju… Zapach czekolady i kawy… Shon zwykle pachnie kawą i słodkościami..
-przygryzł wargę znowu próbując usilnie zachowywać się normalnie.
-A faktury… najbardziej lubię kiedy coś jest gładkie i śliskie. Jak satyna albo jedwab…
avatar
Akira Takimoto

Wzrost : 168
Zawód : Uczeń 3C
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t184-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Jun Shiga on Nie 26 Kwi 2015, 22:49

-Mają dużo na głowie. Wszystko przez tę poranną awarię. Dobra wiadomość jest taka że za jakiś tydzień będziemy mieć w domu solidną, elektyczną wyciskarkę do cytrusów. Zła taka, że moja profesjonalna, warta kilka tysięcy wyciskarka postanowiłą się rano zbuntować, serwis odda ją za tydzień a moi pracownicy muszą się męczyć ze zwykłą ‘domową’ wyciskarką i mają o 1/3 więcej pracy niż zwykle… Muszę im jakąś premię do wypłaty dorzucić. Poczekaj trzy minuty, zrobię Ci tę kawę. Będzie lepsza, bo moja i odciążę trochę pracowników.
Nie czekając nawet na odpowiedź poszedł na zaplecze by przygotować kawę. Taką jaką zawsze parzył Reyowi w Fabryce. Taką, jakiej nikt inny nie parzył.
Wrócił po trzech minutach. Postawił parującą kawę przed Reyem, pochylił się i cmoknął go w policzek i dopiero po tym zajął ponownie swoje miejsce.
-Pamiętasz jak pytałem Cię o Marksa? Prawdopodobnie to właśnie na niego postawię. To znaczy jeśli się zgodzi wyślę go na parę kursów i szkoleń… będzie mnie to sporo kosztować i właściwie inwestycja w niego będzie się zwracać latami, więc mam nadzieję, że rzeczywiście to będzie wierny i lojalny pracownik przywiązany do Fabryki… Dlaczego byłes w pracy? Przecież miałeś brać na dziś wolne. Zmieniłeś zdanie?
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 28

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Rey Cross on Nie 26 Kwi 2015, 23:10

-Wyciskarkę do soków. W sumie nigdy nie pijałem świeżych soków z owoców, albo warzyw. Nie mam pojęcia jak się takie coś robi.
W sumie był ciekawy jak taki warzywno-owocowy koktajl może smakować. Przez chwile się nad tym zastanawiał, a potem Jun zaproponował ,że zrobi mu kawusie i nie miał zamiar protestować. Ww końcu kawa to było coś co Rey mógł wychwalać pod niebiosa. W sumie każdy napój z kofeina był odpowiedni, jednakże ten robiony w Fabryce i na dodatek przez samego właściciela najbardziej przypadał mu do gustu. Jakie to było szczęście ,że ten wyjątkowy ekspres do kawy w postaci Juna miał również i w domu.
- Dziękuje
Uśmiechnął się delikatnie kiedy dostał buziaka w policzek i podsunął oczywiście napój bliżej siebie od razu upijając z niego łyka nie zważając na to jaka kawa jego gorąca.
- Pamiętam. I w sumie poradziłem Ci, że warto w niego zainwestować. Jest w sumie cichej natury, jednakże ma potencjał
Wzruszył nieco ramionami, bo w sumie odnośnie Shona nie zmienił zdania i nadal by g polecał Junowi, nie tylko ze wzgledu na to, że lubił tego chłopaka, ale dlatego, że wierzył iż w przyszłości bez wątpienia moze ta inwestycja się zwrócić. Kiedy spytał się o pracę chwile spoglądał w stronę stolika gdzie siedział Akira i Yoshi, a potem wrócił wzrokiem na swojego chłopaka.
- Dostałem wiadomość z prośba czy mogę się pojawić w szkole. Jeden z moich przyjaciół, a zarazem pracowników szkoły podał mój numer jednemu z uczniów ,'który chciał receptę na lewo, na leki. To nie pierwszy raz...więc poszedłem do szkoły i wypisałem co trzeba.
Mówił o tym tak, jakby to nie było coś złego, a w sumie normalny lekarz bez wątpienia nie zgodziłby się na coś podobnego. Rey jednak miał bardzo luźne do tego podejście. Znowu upił łyk kawy delikatnie się usmiechając , bo była na prawdę pyszna. Jak zwykle zresztą.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 31

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Yoshimitsu Asakura on Pią 01 Maj 2015, 00:46

- Czekolada i kawa brzmią jak niedokończone „właśnie dlatego przychodzę właśnie tutaj”. Mam nadzieję, że to nie tyczy się też pościeli. Taka pościel to najgorsze, co mi się w życiu przydarzyło. Zasypiałem pod kołdrą, obudziłem się z kołdrą na podłodze… Nic fajnego, mówię ci.
Płynnie zaraz zjechał na temat „nieistniejącego związku” niewidomego z tutejszym kelnerem. Gdy już oczywiście upewnił się, że żaden z kelnerów nie jest nigdzie w okolicy, żeby nie daj boziu podsłuchać.
- Jakoś nie chce mi się wierzyć, że między tobą i tym kelnerem nic nie ma. Może i nie wyglądam, ale nie jestem homofobem. Brat mojego najlepszego przyjaciela jest gejem i jakoś nie mam z tym problemów, więc nie musisz się wypierać… No chyba, że po prostu jeszcze oficjalnie między wami się nic nie zaczęło. Ale pilnuje cię jak nie wiem co – podparł brodę o dłoń i obserwował właściciela kasztanowych włosów. – W sumie jesteś słodki, delikatny. Jak ktoś lubi delikatnych chłopaków, to jesteś jak znalazł. No chyba, że jesteś hetero i to jedno wielkie nieporozumienie, a to po prostu twój przyjaciel, który się nadmiernie martwi, żeby ktoś cię przypadkiem nie ukradł.

W pewnym momencie zauważył, że do pomieszczenia wchodzi nie kto inny, jak blondwłosy Francuz. Yosh zaraz go zawołał, wymachując jak kretyn – acz radosny kretyn – ręką, by zwrócić na siebie jego uwagę. Gdy chłopak podszedł, Asakura odkrywczo wypalił.
- Wyglądasz, jakby ci ktoś chomika zamordował. Co jest?
Zaraz się jednak zreflektował i przedstawił sobie obu licealistów.
- To Niquet Julien, a to Takimoto Akira. No chyba, że się już znacie. Doczepiłem się tutaj na dostawkę, bo nie chciałem sam siedzieć, a to zawsze jakaś znajoma twarz, ale jego nie-chłopak co chwile sztyletuje mnie wzrokiem. Toooo… Co tu robisz?
avatar
Yoshimitsu Asakura

Wzrost : 179
Zawód : Uczeń III A
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t450-yoshimistu-asakura#3826

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Julien Niquet on Pią 01 Maj 2015, 15:21

Spacerował sobie z obydwiema torbami po mieście, niezbyt przejmując się tym, że wygląda jak turysta. Teraz chciał połazić, dotlenić mózg, wyciszyć się i nie musieć myśleć o tym wszystkim. Pozbycie się bałaganu w głowie było teraz priorytetem. Najchętniej to by w tym momencie kupił pół litra, jednak wizja zostania na ulicy, bo do hotelu najebanego gnojka nie wpuszczą, nie była zbyt zachęcająca. Wobec tego zaszedł do pierwszej lepszej wypatrzonej kawiarenki. Dawka czekolady powinna mu nieco poprawić humor.
Drgnął, gdy usłyszał swoje imię, do tego dość donośnie wypowiedziane. Średnio przytomnie rozejrzał się po lokalu, by w końcu dostrzec siedzącą na wózku i machającą mu dawkę energii. Chcąc, nie chcą, podszedł bliżej, co by się kulturalnie przywitać.
- Cześć, cześć. Nic się nie stało, zwyczajnie się zamyśliłem. - odparł, uśmiechając się nieco krzywo. Jakoś nie miał ochoty rozmawiać z Yoshem o swoich problemach z Naokim. Szczególnie, że druga strona nie byłaby tym zbytnio zachwycona. - Nie, nie mieliśmy chyba okazji się lepiej poznać. Tak czy siak, miło mi. - powiedział tylko do siedzącego przy stoliku chłopaka. Kojarzył go z widzenia, no i ze słyszenia. Ciężko byłoby nie ogarniać jedynej niewidomej osoby w szkole.
- Dosiadłbym się, ale wpadłem tylko po coś słodkiego, potem muszę załatwić to i owo, więc nie będę Wam przeszkadzał. - to była po części prawda, w końcu jego bagaż lekki nie był, a wypadałoby o w miarę przyzwoitej porze zarejestrować się w hotelu. A potem trzeba było szukać mieszkania, bo pewnie by zbankrutował, gdyby przyszło mu spędzić kilka miesięcy w hotelu. No dobra, zbankrutować by może nie zbankrutował, ale zmarnowałby więcej pieniędzy niż na przyzwoite mieszkanie.
avatar
Julien Niquet
Pełzacz

Wzrost : 185 cm
Zawód : Fotograf//Absolwent liceum
Age : 22

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t248-tu-parles-francais

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Akira Takimoto on Pią 01 Maj 2015, 19:26

-Wcale nie dlatego. Dzisiaj jestem tu pierwszy raz. Po prostu nie miałem co ze sobą zrobić a nie chciałem zostawać sam w domu, więc wolałem posiedzieć tutaj.
A zapach… kojarzy mi się z Shonem. Zawsze tak pachnie po pracy. Czekoladą i kawą… słodko i gorzko. Tak jak ta kawiarnia. Skupił się na wszechobecnym zapachu i zupełnie nieświadomie uśmiechnął się. Ten łagodny, odrobinkę wstydliwy uśmiech na wciąż zarumienionej twarzy Akiry dawał do myślenia. Zarówno Yoshowi, z którym Aki rozmawiał jak i Shonowi, który zapewne na niego zerkał z daleka.
Akira rozmawiał z Yoshem, uśmiechał się i rumienił. I z daleka, jeśli nie słyszało się ich rozmowy mogło to wyglądać jak flirt.
Pokręcił głową gdy usłyszał kolejne sugestie ze strony Yosha
-Kiedy my naprawdę… Shon jest moim przyjacielem. Opiekuje się mną ostatnio ale my… nie sądzę by Shon był mną kiedykolwiek zainteresowany. Po prostu się martwi… z resztą ma swoich znajomych, nie pytałem go ale może nawet ma jakąś dziewczynę…
Na samą myśl o tym że przyjaciel mógłby być w związku aż coś ścisnęło Akirę w klatce piersiowej.
-…a ja chyba… ja chyba też wcale nie jestem gejem. Bo czemu miałbym być?-jakoś niepewnie to mówił. Miał wrażenie że rozmowa schodzi na naprawdę delikatne tematy i zaczął coraz bardziej się krępować i spinać. Jedną dłonią chwycił drugą i zaczął lekko, nieco nerwowo odginać palce jakby miał je zaraz wyłamać. Wbił w nie spojrzenie i zamilkł.

Wybawieniem z tej krępującej sytuacji okazał się niejaki Julien. I choć Akira wcale go jeszcze nie znał czuł że już ma u niego dług wdzięczności.
-Dzień Dobry, miło mi Cię poznać. -przywitał się grzecznie gdy Yosh ich sobie przedstawił. Pierwsze na co zwrócił uwagę u Juliena to zagraniczny akcent. Francuski. Zdecydowany i naprawdę ładny. Próbował na niego ‘spojrzeć’ ale niezbyt dobrze ocenił jego wzrost bo zamiast w kierunku jego oczu ‘spoglądał’ gdzieś w okolice ust, brody i szyi.
Kiedy Yosh z Julienem zaczęli rozmawiać Akira po prostu zamilkł ‘wpatrując się’ znów w swoje dłonie i skubiąc lekko palcami rękaw.
avatar
Akira Takimoto

Wzrost : 168
Zawód : Uczeń 3C
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t184-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Jun Shiga on Pią 01 Maj 2015, 19:57

-Jest obowiązkowy. Czasami trochę powolny i czasami zdarza mu się robić bezsensowne, dziwne rzeczy… ale jest bardzo dokładny. Podoba mi się w nim ta dokładność. W niektórych napojach proporcje są bardzo delikatnie i łatwo je zaburzyć. Czasami kilka kryształków cukru lub soli może wszystko zepsuć. Przynajmniej nie będzie z nim takich problemów
Zmarszczył brwi, zdjął z głowy gogle, poluzował lekko klamerki regulujące po bokach, poprawił włosy i włożył znowu gogle na głowę. Później spojrzał na Reya i po prostu patrzył na niego, ze spokojem. Właściwie wyglądał trochę jakby go nie słuchał, bo wcale nie zareagował w żaden sposób na wieść o podpisywaniu lewych recept. Dopiero po chwili się odezwał i pokazał że jednak słuchał.
-Zapewne były mu te leki potrzebne. Jesteś lekarzem i obowiązuje cię przysięga Hipokratesa… z resztą na pewno wiesz co robisz. Szkoda tylko że zawracają Ci tym głowę kiedy masz wolne. Mógł przyjść po tę receptę jutro, albo pomyśleć wcześniej i przyjść wczoraj… ale teraz masz już wolne, prawda? Ja właściwie też już skończyłem to, co najważniejsze, więc dopij spokojnie kawę i możemy wracać do domu. Albo pójść gdzieś jeśli wolisz. Ładna dziś pogoda… Wiesz, jutro ja wezmę wolne. Zadzwonię do firmy zajmującej się łazienką żeby wpadli jutro i pokończyli to co zostało. Podobno to roboty na 2-3 godziny, więc możliwe że jutro łazienka będzie skończona… a sypialnią na górze możemy się już zająć sami, jak myślisz?

Do czasu kiedy Rey dopijał kawę rozmawiali na temat mieszkania. Jun zapytał czy może przewieźć ze starego mieszkania swoje zegary i powiesić w korytarzu, bo znalazł chętnych na wynajem. Zagadywał też Reya ciągle nowymi pomysłami odnośnie urządzania ich wspólnego gniazdka, pomysłami na letnią ofertę w Fabryce i na zmiany wystroju lokalu. Jak zwykle się rozgadał. Nie byłby sobą gdyby nie przekazał Reyowi niemalże wszystkich swoich przemyśleń z całego dnia.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 28

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Rey Cross on Pią 01 Maj 2015, 20:13

Rey już dawno zrozumiał, że Fabryka jest na prawdę bardzo ważnym miejscem dla Juna i nie zamierzał z tym w żaden spsoov rywalizować. Samemu malo kiedy mówił co się działo u niego w pracy s racji tego, że działo się niejednokrotnie bardzo mało rzeczy. Nie widział potrzeby w mówieniu , że ktoś przyszedł zraniony w nogę, albo miał jeszcze jakieś inne problemy. To było malo ciekawe, a nie każdy chciał słuchać o cierpieniu innych.
- Stało się. Dość szybko się z tym uwinąłem więc nie było żadnego problemu. Tak, teraz mam już wolne. Mam nadzieje, że nic więcej już przypadkiem nie wypadnie. Z resztą i tak nie mam ochoty już nic dzisiaj robić.
Zaczął się bawić nieco naczyniem, w którym miał kawę stykając paznokciami o szkło. Dla niektórych mogło się to wydawać bardzo irytujące. Przez chwile spojrzał w stronę wejścia do Fabryki zauważając kolejnego z uczniów szkoły, w której pracował.
Jest ich dzisiaj tutaj dużo jak mrówek.
Wrócił do spokojnego picia swojej pysznej kawusi, a ciemne oczy skupiły się znowu na Junie. Jakoś nie przejmował się tym, że uczniowie widzą Reya z Wlascicileem Fabryki. Jakoś nie ukrywał też w tajemnicy swojej orientacji, ale nigdy nie chwalił się tym z kim się umawia czy mieszka.
- Dobrze. Niech to zrobią szybko. Chciałbym odzyskać w końcu łazienkę. A co do sypialni to zastanawiałem się nad bielą...
Zamyslił się w tym momencie na chwile zastanawiając się jakby dokładnie miało to wyglądać. W sumie białe, albo jasno popielate panele na podłodze byłyby całkiem ładne w połączeniu z białymi meblami i łóżkiem. Sam nie wiedział co Go naszło nagle na biel. Ale chciał mieć neutralną sypialnie, w której po ciężkim dniu może odpocząć od codzienności. Pewnie dlatego nie chciał w sypialni telewizora. Za bardzo by Go wkurzał i rozpraszał. Z resztą od tego jest salon, aby oglądać telewizje, a łóżko było potrzebne do rożnych innych i nie raz całkiem przyjemnych rzeczy.

Rey w sumie podsuwał swoje pomysły odnośnie zmiany wystroju lokalu. Sam by coś chętnie tutaj zmienił. Bardziej letni wystrój związany z nowym menu na pewno by się przyjął i przyciągnął by rzeszę klientów. W końcu powoli zbliżało się lato. Czas na jakieś zmiany i cieplejsze kolory.
W końcu skończył kawę i zaproponował powrót do domu ostatecznie wychodząc z Fabryki trzymając bezczelnie Juna za dłoń, jakby chciał powiedzieć całemu światu, że należy do niego i zdecydowanie nikomu Go nie odda.

< x2 z tematu >
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 31

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Yoshimitsu Asakura on Pią 01 Maj 2015, 21:05

- Jul, możesz chyba posiedzieć z nami przez chwilę, a potem mogę się wytoczyć z tobą. Pomogę ci z torbami – stwierdził, uśmiechając się do niego. – Wyprowadzasz się, czy coś, że jesteś tak obładowany? Jeśli tak, to mogę zgarnąć Nao jako współlokatora?.
Pytał szczerze, prosto z mostu, nie mając bladego pojęcia, co zdarzyło się między tą dwójką. W przeciwnym wypadku by na pewno nie mówił tego głośno przy Julienie… Chyba. Choć możliwe jest, że by palnął jakieś inne, równie mało poprawne w tej chwili głupstwo.
- Gdzie zamierzasz spać? W sumie to nie chce mi się wracać do internatu. Na parterze mało kto mieszka, wchodzić na piętro jest upierdliwie, a mojego współlokatora wiecznie nie ma. Nudno mi samemu tam. Tutaj natknąłem się na towarzystwo, ale też pewnie będę musiał niedługo iść, żeby mnie w końcu nie wywalili za bezpodstawne zajmowanie stolika. W sumie zamówiłbym coś jeszcze, ale kartę zostawiłem w pokoju, a pieniądze mi się skończyły. Znaczy jeszcze coś tam mam, ale za mało, żeby coś zamówić.
Upił jeszcze trochę swojej gorącej czekolady, która była przepyszna i której najchętniej wypił by jeszcze ze cztery takie, ale fundusze mu na to nie pozwoliły.
-To jak? Siadasz z nami, co? - spytał jeszcze raz wesoło.
avatar
Yoshimitsu Asakura

Wzrost : 179
Zawód : Uczeń III A
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t450-yoshimistu-asakura#3826

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Julien Niquet on Pią 01 Maj 2015, 21:25

- Hum? Tak, tak, możesz go brać na współlokatora. Chociaż nie wiem czy jest sens tuż przed końcem roku. Zresztą, nie wiem, mnie już w internacie niestety nie złapiesz. Z bagażem sobie poradzę. - odparł spokojnie, starając się nie popadać w zamyślenie co dwie minuty. Chociaż niezbyt podobała mu się wizja Naokiego i Yosha w jednym pokoju, śpiących pół nago w jednym łóżku. Nie, zaraz, wróć. To przecież tylko przyjaciele z dzieciństwa. Yoshimitsu zresztą jest hetero, a fakt, że się całował z Francuzem nie ma nic do rzeczy. To była przecież tylko prowokacja. Nie ma opcji, żeby między nim i bratem chemika coś było... prawda? Czemu ja w ogóle się tym przejmuję? Sam kazałem mu się nie odzywać. Więc niby czemu miałoby mnie teraz obchodzić jego życie prywatne? Pewnie i tak znajdzie sobie w wakacje, albo na studiach jakąś cycastą laskę i wtedy... ugh.
- Nie, raczej nie. Muszę jeszcze zarejestrować się w hotelu i zostawić rzeczy. Łażąc z nimi wyglądam jak kretyn... - westchnął ciężko, patrząc na swoje torby. - Jak Ci się nie chce wracać to możesz posiedzieć ze mną dzisiaj. Tylko uprzedź profesora Vendella. - przypomniał, wzdychając ciężko. W pewnym sensie chciał mieć dzisiaj towarzystwo. Nie musieć siedzieć sam z cholernymi myślami, nie zastanawiać się czy wyjść do klubu, co skończyłoby się prawdopodobnie w jeden sposób... A Yosh to Yosh. Wesoły chłopak, gadatliwy. Może chociaż na chwilę odciągnie jego myśli od Naokiego.
Gdy w końcu brunet się zdecydował podążyć ze zdruzgotanym wewnętrznie nastolatkiem, obydwaj pożegnali się z Akirą, życząc mu miłego wieczoru z nie-chłopakiem, po czym opuścili Fabrykę.
[z/t] x2
avatar
Julien Niquet
Pełzacz

Wzrost : 185 cm
Zawód : Fotograf//Absolwent liceum
Age : 22

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t248-tu-parles-francais

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shon Marks on Sob 02 Maj 2015, 10:23

Zmiana minęła całkiem spokojnie. Po dość krótkim czasie do chłopaka na wózku inwalidzkim dosiadł się jeszcze jeden i dość szybko sobie poszli, co Shona zdecydowanie ucieszyło. Czasem, choć nie za często proponował Akirze herbatę, ciastko, czy cokolwiek, żeby nie siedział przy pustym stole i w razie, gdyby poczuł się głodny.
W końcu jednak wyszedł się przebrać i normalnym wejściem wrócił po chłopaka.
- Skończyłem na dzisiaj. Chodźmy. - powiedział, biorąc jego dłoń, by powoli wyprowadzić go z Fabryki Cukierków.

zt x 2
avatar
Shon Marks

Wzrost : 183
Zawód : Kelner
Age : 24

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t186-shon-marks#195

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 5 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach