Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Strona 3 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Rey Cross on Nie 26 Paź 2014, 21:42

Rey kompletnie nie zdawał sobie sprawy z tego, że Shonowi zależy na relacji z ludźmi. Zawsze uważał, że to jest ostatnia rzecz na którą ten młody człowiek może mieć ochotę. I tak był w tym momencie pod wrażeniem, że rozkręcił się w tej konwersacji. To Reya niezmiernie cieszyło, bo zawsze lubił Shona. Czasami za dawnych czasów miał odnośnie jego dość nieprzyzwoite myśli, które skrupulatnie zostawiał dla siebie. Jednakże to było głównym powodem dla którego w szkole zawsze pomagał mu w zdobywaniu leków, których potrzebował. Potem stare przyzwyczajenia po prostu zostały, a fascynacja chłopakiem zmalała do zera spotykając się z całkowitą obojętnością ze strony Shona.
Słysząc, że brunet tutaj pracuje, nie mógł pohamować wyraźnego uśmiechu. Nie spodziewał się, że Shon w ogóle będzie w stanie to zauważyć błądząc wzrokiem gdzie popadnie.
- Shiga zapewne jest dobrym pracodawcą.
Nie mógł się powstrzymać od tego komentarza, a wspomnienie swojego sąsiada sprawiło, że uśmiechnął się jeszcze szerzej i jego ciemne oczy w jakiś dziwny sposób się wręcz zaświeciły. Aby ukryć nieco ten uśmiech napił się kawy kończąc ten parujący napar. Dzisiaj to była już trzecia kawa. Trochę przesadzał, ale znowu sądził, że nie będzie spał w nocy.
- Więc wychodzi na to, że jesteś mocno przywiązany do Akiry. Niemalże... Zakochany?
Był tego niezmiernie ciekawy. Dookoła widział osoby, które były zakochane, a na dobrą sprawę nigdy nie widział w nich żadnych zmian. Co się tyczyło jednak Shona dostrzegał pewną zmianę. Może właśnie podobnie jest z nim samym? Ciągle wszyscy mu powtarzają , że zmienił się kiedy zaczął spotykać się z Junem. Tyle , że póki co jeszcze nikt nie wiedział, że Reyowi spodobał się właściciel Fabryki ipowoli buduje z nim coś więcej. A przynajmniej się stara.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 31

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shon Marks on Nie 26 Paź 2014, 22:04

- Jest. Zależy mi na tej pracy. Jest przyjemna, w ogóle całe to miejsce mi się podoba. - przyznał. Dobrze się tu czuł. Lubił tu być. Nawet, jeśli znów wszedł w środowisku, w którym zapewne uchodził za "tego dziwaka", mimo, że zapewne nie raz został już obgadany, jednocześnie... cóż, nawet, jeśli mieli go za dziwnego, czy - ładniejsza wersja tego samego słowa - problematycznego, byli dla niego całkiem mili. Nie pozwalali mu otworzyć furtkę do bliższej relacji, jednak byli uprzejmi i zawsze pomagali w razie potrzeby, nie pozwalali, żeby źle się czuł w miejscu pracy, a to wystarczyło. Samego Shigi nie poznał może za dobrze, ale za nim po prostu też przepadał. Chociażby przez fakt, że ten przymykał oko na jego drobne nerwice, które czasami miały wpływ na jego pracę.
Napił się kawy, za którą bardzo przepadał. Kiedy nie mógł spać, ona jakoś pomagała mu funkcjonować. Choć zazwyczaj pił mocniejszą, co nie raz przyprawiało go o jeszcze większy, niż dla niego naturalny stres.
- Znacie się? - spytał po chwili. Dostrzegł ten uśmiech. Czasem jego spojrzenie na chwilę zahaczało o rozmówcę, jednak tylko na moment. Ani razu nie spojrzał mu w oczy, to prawie nigdy mu się nie przytrafiało.
Na słowa dotyczące Akiry, na dobrą chwilę wbił wzrok w blat stołu. Wzruszył ramionami. Skąd ktoś taki, jak on ma wiedzieć cokolwiek o takich uczuciach?
- Nie wiem. Chciałbym... znamy się krótko, ale... - wzruszył ramionami. Nie powie, że to jedyna osoba od dawna, która zechciała się do niego tak zbliżyć, poświęciła mu tyle czasu, bo musiałby się przyznać, że tak na prawdę, absolutnie nikogo nie ma.
To, że Cross o tym doskonale wiedział, bo i widział go w szkole, zawsze samego w ławce, zawsze samego na korytarzu, w lub w jednoosobowym pokoju, do którego nikt nigdy nie wygląda - nie miało znaczenia. Shon po prostu nie chciał tego wprost przyznać.
Z resztą rozmowa z samym Rey'em też mu pomagała. Inaczej. Marks znów robił sobie nadzieję na zbliżenie do kogoś. Nie pod względem jakichś głębszych uczuć, ale... po prostu był już taką osobą, która bardzo szybko doszukuje się możliwości zaprzyjaźnienia z kimś. Kiedy tylko dostrzeże zainteresowanie.
avatar
Shon Marks

Wzrost : 183
Zawód : Kelner
Age : 24

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t186-shon-marks#195

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Rey Cross on Nie 26 Paź 2014, 22:16

Rey zdecydowanie się interesował tym co się działo u Shona. Tym samym nie zdawał sobie sprawy z tego, że pozwalał Shonowi na zaprzyjaznienie się ze sobą. Kompletnie co do tego nie miał pretensji. Nigdy nie brakowało mu przyjaciół, ale chętnie przyjął by do tego grona kogoś takiego jak Shon.
Gdy ten zapytał czy się znają nie mógł ukryć kolejnego uśmiechu. Dość długo nie odpowiadał. Spojrzał mimowolnie w stronę zaplecza kawiarni oraz witryny ze słodkościami. Nawet z tej odległości mógł spokojnie dostrzec napis na jednym z ciast' " ciasto ciasteczkowe". Chyba kupi kawałek dla Shigi za nim wyjdzie z kawiarni i pójdzie do domu. Bez wątpienia mężczyzna ucieszy się na coś podobnego.
- Tak. W sumie mieszkamy w tym samym bloku, ale ostatnio nasze stosunki nieco się... Zmieniają.
Nie był w stanie użyć jakiegoś innego słowa. Na prawdę nie mógł się nie uśmiechać wspominając sobie Juna. Zdecydowanie już przestał się boczyć za wczorajsze wydarzenie i popadł w jakiś dobry humor. Najwyraźniej spotkania ze znajomymi na prawdę sprawiały cuda. Pokiwał nieco głową i postarał się już tak głupio nie szczerzyć jak na początku.
- Jeżeli będziesz potrzebować jakiejś pomocy to śmiało możesz Mnie poprosić. Postaram się jakoś pomóc.
Zmienił odrobinkę temat chcąc dać Shonowi coś na rodzaj wsparcia. Spodziewał się, że przeżywa teraz trudny okres z powodu tego co spotkało Akire. Nie wiedział, czy w ogóle może coś zrobić dla Shona i czy będzie chciał w razie czego jego pomocy. Miał jednak nadzieje, że ten przełamie swoje bariery i zacznie dzielić się nieco bardziej swoimi problemami z nim. Spojrzał tęsknie do swojego kubka z kawą. Nie mógł jednak wypić kolejnej , bo zacznie Go boleć żołądek. Nic na dobrą sprawę oprócz śniadania dzisiaj nie zjadł. Shiga Go chyba zakrzyczy za to na śmierć.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 31

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shon Marks on Nie 26 Paź 2014, 22:35

- To znaczy... pojawia się coś więcej? - uśmiechnął się nieznacznie. Zazdrościł zawsze ludziom, którzy tak po prostu potrafili nawiązywać podobne relacje. Podrywać, flirtować. Cokolwiek. Sam zawsze był w tym kiepski. Jeśli już miał kogoś bliskiego, zwykle działo się tak dzięki jakiemuś zbiegowi okoliczności. W żaden inny sposób w tej chwili nie potrafiłby tak po prostu podejść do kogoś obcego - i w żaden inny sposób ktoś obcy nie przyjąłby tak łatwo osoby, która zachowuje się, jak Shon.
- Dzięki. Odezwę się w razie czego. - chciał podkreślić, że ma go kogo się zwrócić, że w razie potrzeby pewnie matka by mu pomogła, jednak w tej chwili był tak wykończony, że wymyślanie bzdur nie poprawiłoby mu humoru. Z resztą Rey już w swoim życiu nasłuchał się jego kłamstw, z których niejednokrotnie jedno całkowicie wykluczało realność kolejnego. To jednak nie miało większego znaczenia. On ich po prostu potrzebował.
Dopił swoją kawę i zerknął na kubek. Nie powinien więcej pić. Marzył już o chwili, kiedy wejdzie do domu, wsunie się do łóżka i weźmie tabletki. Odrobinę większą dawkę. Uspokoi się powoli i po prostu uśnie wreszcie na kilka godzin.
- Pójdę do niego jutro. Nie chciałem go straszyć w takim stanie. - dodał, choć właściwie nie wiedział, czemu. Po prostu. Chciał to usłyszeć. Jutro odwiedzi Akirę.
Starał się przeganiać myśl, że to może być pożegnanie.
avatar
Shon Marks

Wzrost : 183
Zawód : Kelner
Age : 24

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t186-shon-marks#195

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Rey Cross on Nie 26 Paź 2014, 22:46

- Bardzo możliwe, że tak.
Powiedział ogólnikowo, bo sam kompletnie nie miał pojęcia czy właśnie to miało miejsce czy też nie. Miał jednak nadzieje, że powoli wytworzy się z tego coś więcej niż tylko przyjaźń. Z resztą przyjaciół nie całuje się w taki, a nie inny sposób. Uśmiechnął się nieco do swoich myśli i chwile później został sprowadzony na ziemie przez kolejne słowa Shona odnośnie Akiry. Uznał, że Shon na prawdę musi się martwić o tego chłopaka co świadczyło o tym, że na prawdę mu na nim zależało.
- I dobrze zrobisz. Sen jest najlepszym lekarstwem na wszystko. Nawet jeżeli został wywołany środkami nasennymi.
Rzekł w zamyśleniu te słowa. Samemu kiedyś używał tych tabletek, ale doszedł do wniosku, że powinien zacząć zasypiać bez nich. Skutki były, jakie były. Rzadko kiedy udawało mu się zasnąć w łóżku. Robił so ie drzemki w dziwnych miejscach, ale nie można było tego nazwać jakimkolwiek większym odpoczynkiem, który wymagał jego organizm. O odstawieniu kofeiny również nie było mowy.
- Pójdę juz do domu. Dziękuje za rozmowę, Shon. Mam nadzieję, że wkrótce znowu porozmawiamy.
Dał nadzieje chłopakowi na kolejne spotkanie, a co za tym szło rozwinięcie ich znajomości. Rey miał nadzieje, że z każdym kolejnym spotkaniem Shon nieco bardziej będzie się otwierać, aż w końcu całkowicie mu zaufa. Wstał powoli z miejsca zostawiając kubki na stole. Wiedział, że któryś z kelnerów na pewno je zabierze. Założył na siebie plaszczyk. Za nim wyszedł kupił kawałek ciasta ciasteczkowego dla Juna i opuścił kawiarnie.

[ZT]
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 31

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shon Marks on Pon 27 Paź 2014, 19:43

- Ja też. I dzięki za tabletki. Narazie.
Shon skinął lekko głową. Dziwnie się czuł. Nie pamiętał, kiedy ostatnim razem tak po prostu z kimś siedział i rozmawiał. A kiedy się z kimś umówił na spotkanie? I miał nadzieję na kolejne? I absolutnie nie chodzi tu o jakiekolwiek randkowanie, chodzi o zwyczajne ciągnięcie danej znajomości.
Patrzył, jak Cross odchodzi i sam zabrał kubki na zaplecze razem ze swoimi rzeczami. Przebrał się w tutejszy strój i o odpowiedniej godzinie po prostu zabrał za pracę. Nie szło mu najlepiej, do końca wyglądał już bardzo kiepsko, jednak z myślą o tym, że może wreszcie uda mu się usnąć - nawet, jeśli to sztuczny sen - jakoś lepiej mu się wracało.

zt
avatar
Shon Marks

Wzrost : 183
Zawód : Kelner
Age : 24

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t186-shon-marks#195

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Sven Petersson on Nie 28 Gru 2014, 22:31

- Dobra kawa znaczy pewnie coś bardziej wymyślnego, niż zwykła czarna, prawda? Na taką zmyślniejszą należało by chyba przejść się aż do Fabryki Cukierków, czyż nie?
Zadał to pytanie, gdy już wyszli ze sklepu i ruszyli w stronę najbardziej rozsławionej kawiarni w mieście. Szli niespiesznym tempem, gdyż Skandynaw zwracał dużą uwagę, by Ichiro nie poślizgnął się przez nadmierny pośpiech. Gdy jednak nogi licealisty rozjechały na śliskiej nawierzchni, Sven złapał rudowłosą księżniczkę, by pomóc jej stanąć na nogi. Przez chwilę nawet obejmował chłopca ramieniem, by mieć pewność, iż nie wywinie po chwili orła.
Spojrzał na towarzysza, lustrując wzrokiem jego odzienie i je skomentował. Zupełnie nie wziął pod uwagę faktu, że sam nosi ubranie, które na spokojnie mogłoby być wzięte za jesienne, ale on przecież wywodził się z mroźnego kraju, w którym tutejsze temperatury wcale nie świadczyły o dużym mrozie.
- Nie jest ci zbyt chłodno w tymże cienkim okryciu, Rudzielcu? Większość Japończyków raczej owija się dość sporą ilością warstw, na dodatek ciepłych warstw.
W końcu weszli do ciepłego wnętrza, gdzie Sven pomógł licealiście zdjąć płaszcz i odwiesił na wieszak. Samemu także się rozebrał chwilę później i po zajęciu stolika, mężczyzna podał Aiko kartę, z której nie skorzystał, gdyż wiedział, że chce zwykłą czarną, prostą i standardową kawę. Nic więcej, nic mniej... Aż do czasu, gdy wzrok mężczyzny padł na kartę z deserami, a na jego ustach zagościł zadowolony uśmiech i samemu sięgnął po kartę, by po chwili wybrać z niej jeszcze tort ciasteczkowy.
- W której jesteś klasie, Rudzielcu? Na pewno nie w pierwszej, bo zauważyłem cię w naszej placowce już w zeszłym roku. Więc zostaje druga oraz trzecia klasa i odpowiednia jej literka. Masz jakieś wielce artystyczne plany dotyczące twojej przyszłości, co wykazuje twój ubiór?
Kawa, którą otrzymał Skandynaw była czarna niczym noc i gorzka, co stanowiło niewyobrażalny kontrast do bardzo słodkiego deseru, który niemalże oczarował mężczyznę.

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Ichiro Aiko on Nie 28 Gru 2014, 23:37

Podziękował za pomoc, kiedy poślizgnął się na lodzie. Stanął na chwilę, z resztą obejmujące go ramiona były całkiem przyjemne. Zaraz jednak ruszył dalej.
- Nie potrafię ocenić pogody i ubrać się pod nią. Zawsze mam wrażenie, że to tylko chwila do autobusu, że nie zmarznę i tak dalej, potem wychodzę i obiecuję sobie następnym razem ubrać pięć swetrów i kolejnym razem znów wychodzę w takim stroju. - odpowiedział z łagodnym uśmiechem, bo i faktycznie cały drżał z zimna, a całą jego skórę pokryła gęsia skórka, czego był absolutnie pewien mimo, że nie mógł zobaczyć. W kawiarence niemal odetchnął z ulgą, kiedy zaczerwienioną z zimna skórę owionęło ciepłe powietrze. Podziękował za pomoc przy zdjęciu płaszcza i zajął miejsce, zerkając na propozycje ciepłych napojów i decydując się zostać przy kawie. Dużej, ciepłej kawie.
- W drugiej A. Jeśli chodzi o przyszłość, zastanawiam się. Chciałbym projektować ubrania, na pewno postaram się dostać na ten kierunek. Nie mam alternatywy, ale... cóż, wychodzi na to, że muszę dostać się na ten kierunek.
Swoją zapowiedź zakończył lekkim, choć przepełnionym pewnością siebie uśmiechem. Tej jednej cechy tej małej postaci zdecydowanie nie brakowało. Ichiro wiedział, czego chce od życia i nawet, jeśli pierwotny plan miałby się nie udać, rudzielec raczej nie zadowoliłby się półśrodkami.
- Choć za niedługo prawdopodobnie stanę po drugiej stronie. Mam znajomego właśnie na tym wydziale, który chce, żebym był jego modelem. Przy moim miernym wzroście wydaje mi się to trochę zabawne, ale przyznam, że to jednocześnie miły komplement.
Ichiro za to poprosił o latte karmelową. Miał jednocześnie ochotę na coś słodkiego.
- A ty? Czym się zajmujesz? Na pewno w szkole, ale nauczyciel nie pozwoliłby mi mówić do siebie po imieniu. I nauczyciela bym kojarzył. I cokolwiek robisz, dlaczego tu, a nie w Skandynawii?
avatar
Ichiro Aiko
Diwa

Wzrost : 157 cm
Zawód : Uczeń
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t202-aiko-ichiro

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Sven Petersson on Pon 29 Gru 2014, 00:44

- Polecam ci zainwestować w porządny, acz stosunkowo cienki puchowy płaszczyk wypełniony wyłącznie puchem oraz pierzem, a w żadnym wypadku sztucznymi polimerowymi wypełnieniami. Będzie utrzymywał optymalną temperaturę ciała, co oznacza, iż nie będziesz tak marzł. A jeśli to ci nie odpowiada, to lepiej zabieraj dodatkowo jakiś sweter, który w razie potrzeby, będziesz mógł ubrać, a gdy jej nie będzie, to powędruje spokojnie do torby
On sam przyzwyczaił się już do zmiennej pogody, która lubiła płatać figla oraz dodatkowo twierdził, że nie istnieje coś takiego jak „zła pogoda” lecz nieodpowiednie na nią ubranie... Na przykład takie, które miał na sobie chłopiec.
Petersson musiał przyznać, że ubrania do licealisty pasowały jak ulał mimo, iż przygotowano je dla płci przeciwnej. Co więcej – mężczyzny to nie odrzucało, a nawet chętnie sprawdziłby, czy bieliznę rudzielec także posiada damską.
Słowa na temat przyszłości wypowiedziane przez Aiko sprawiły tylko, iż jedna z brwi Skandynawa uniosła się w górę, okazując w ten sposób powątpiewanie co do tego stanu rzeczy. W rzeczywistości bardziej niż konkretna klasa, mężczyznę interesował bardziej wiek siedzącego naprzeciw niego młodzieńca. Druga klasa mówiła mu, iż licealista jest jak najbardziej legalny, lecz wciąż nieletni, co jednak nie przeszkadzało Svenowi związać się w zeszłym roku z Kazuyą, z którym to jego związek ostro wyhamował, by nie powiedzieć, że stanął w miejscu.
- Jesteś bardzo pewny siebie jak widzę, ale zważ na to, iż nie wszystko zawsze idzie po naszej myśli. Choć muszę przyznać, że zajęcie się modelingiem w twoim przypadku także nie byłoby złym rozwiązaniem, jeśli nie udałoby ci się dostać na wymarzony kierunek – bo podejrzewam, iż musisz dość dużo pracy własnej włożyć w to, by się tam dostać.
Nie był to zbyt miłe sprowadzenie Ichiro na ziemię, jednak Sven się o takie nie starał uznając, że chłopca nie można wiecznie rozpieszczać. Nie był mężczyzną tego typu, by wyłącznie prawić komplementy, wolał swój chłodny realizm – kawa na ławę wyłuszczył Aiko, czym mógłby się zająć, gdyby jego marzenie się nie ziściło.
- Oh, wcale nie powiedziałem, że możesz do mnie mówić po imieniu, podejrzewam, że po prostu się nie zrozumieliśmy. Choć jeśli ci to odpowiada, możesz tak mnie nazywać, ja natomiast pozostanę przy nazywaniu cię Rudzielcem, Rudzielcu.
Stwierdzenie to było jak najbardziej prawidłowe, gdyż mężczyzna się licealiście po prostu przedstawił nie mówiąc nic na temat tego, jak Ichiro może się do niego zwracać.
- Jestem konserwatorem, więc nie robię nic szczególnie wybitnego, a wyjechałem z przyczyn... Odnoszę wrażenie, iż była to po prostu ciekawość przemieszana z możliwością przeprowadzki do innego kraju. Widzę, że lubisz słodkie rzeczy, Rudzielcu.
Podsunął odrobinę swojego ciasta na widelczyku, w stronę licealisty, przechylając delikatnie głowę, po czym powiedział z nutką jakby wyzwania w głosie.
- No chyba, że deprymuje cię jedzenie tej samej porcji ciasta, co pracownik twojej szkoły...
Ciasto zdecydowanie było warte spróbowania, podobnie jak usta nastolatka, czego Petersson już na głos nie wypowiedział, mimo iż przemknęło mu to przez myśl.

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Ichiro Aiko on Pon 29 Gru 2014, 02:03

- Kiedyś na pewno zainwestuję.
Odpowiedział z lekkim uśmiechem. Albo po prostu mama mu kupi. Zazwyczaj przelewa mu po prostu pieniądze na konto i hulaj dusza, piekła nie ma... ale pewnie gdyby teraz widziała swoje dziecko w jesiennym płaszczu, kupiłaby mu coś, co on określa jako "te olbrzymie zimowe paskudy dłużące przede wszystkim do zrobienia z ładnej osoby bezpłciowego bałwana".
Widział lekko uniesioną brew i na ten widok sam jedynie się uśmiechnął.
- Modeling? Podkreślę, że mam metr i pięćdziesiąt siedem centymetrów. Nie twierdzę absolutnie, że uważam to za wadę mojego wyglądu, ale w tej branży mnie raczej dyskwalifikuje. Musiałbym być na prawdę wielkim odkryciem nawet jak na nasz niewysoki kraj. - odpowiedział z lekkim uśmiechem. Chyba, że miałby pozować dorywczo, byle gdzie, gdzie trzeba mieć tylko ładną buźkę. - A nawet gdyby była szansa, zdecydowanie wolę posadę projektanta. I spokojnie, nie poszedłbym na egzaminy nieprzygotowany. Uczę się, szyję, projektuję. Może nie są to projekty na miarę światowych wybiegów, ale robię co mogę.
Dodał absolutnie pewnym tonem. Nie był urażony, raczej wiedział, że podejrzenia rozmówcy nie są słuszne.
- Jeśli nie dostanę się za drugim razem, zgodzę się na jakiś półśrodek, ale trzeci raz i tak spróbuję. Egzaminy zamierzam zdawać z kilku przedmiotów. Ale nie chcę o tym myśleć, czy planować. Mam swój plan i zamierzam się go trzymać. - mówił z uporem i pewnością. Będzie się martwił, jeśli się nie dostanie. Za drugim razem. Wtedy może znajdzie jakieś studia zastępcze, ale próbować pewnie będzie do upadłego.
- W takim razie przepraszam za nietakt. Musiałem źle odczytać twoje zachowanie. Przechodzenie w tej chwili na "pan" byłoby sztuczne. - skoro poczuł się swobodnie, nie było sensu po takim czasie zmieniać nastawienia. Przynajmniej zdaniem Aiko. Tym bardziej, że starszemu, przystojnemu rudzielcowi zdawało się to nie przeszkadzać. Idealnie więc.
Nie odpowiedział na kolejne słowa, bo i bycie konserwatorem nie wydało mu się niczym szczególnym. Raczej praca, jak każda inna. Na informację o wyjeździe tylko skinął głową, za to widok widelczyka wywołał na jego twarzy odrobinę zaczepny uśmiech.
Przysunął się i zjadł podsuniętą mu słodycz, na chwilę zerkając przy tym w oczy rozmówcy.
- Powiedzmy, że nie tak łatwo mnie zdeprymować. - odezwał się, znów opierając lekko na swoim krześle i biorąc w dłoń swoją kawę.
avatar
Ichiro Aiko
Diwa

Wzrost : 157 cm
Zawód : Uczeń
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t202-aiko-ichiro

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Sven Petersson on Pon 29 Gru 2014, 19:39

- Cóż, inwestowanie w ciebie jako modela ubrań dla DOROSŁYCH byłoby rzeczywiście niezbyt opłacalne, jednak myślę, iż młode dziewczęta raczej nie posiadają dwóch metrów wzrostu. Tobie także było by to na rękę, gdyż takie ubrania nie eksponują biustu, który także niekoniecznie posiadasz. Mam rację? Podejrzewam właśnie, że to właśnie damska odzież, a nie męska by była twoim celem. To jednak twója decyzja, nie moja i zrobisz to, co uważasz za słuszne. Mówię ci tylko, iż jeśli by ci zależało, to znalazłbyś mocne argumenty, by się wkręcić w świat mody i bez bycia projektantem, ale to już zależy od twojej siły woli i chęci.
Uśmiechnął się leciutko na stwierdzenie o sztucznym wracaniu do stanu początkowego, nie komentując jednak tych słów. W państwach nordyckich zwracanie się do innych na „ty” było powszechnie stosowanym zabiegiem, tak bardzo stłamszonym w Japonii. Kraj Kwitnącej Wiśni zamiast tego potęgował tylko dystans między swoimi obywatylami, do każdego dodając przyrostki „-san” czy „-kun”. Takie jednak życie wybrał sobie Petersson, więc nie zamierzał teraz przez to narzekać, wszak była to jego własna decyzja.
Zaczepny ustach na twarzy młodzieńca sprawił Skandynawowi niemałą przyjemność i pociągnął za sobą stwierdzenie, iż nie jest to jedyny wyraz tego delikatnego lica, które mężczyzna chętnie by ujrzał. Odkroił widelczykiem kolejny kawałek ciasta i patrząc swobodnie w oczy licealisty, włożył do własnych ust, rozkoszując się rozchodzącą po języku słodyczą. Po wyjęciu sztućca spomiędzy warg, zaczął się mu przyglądać, nim zerknął znów na chłopaka, tym razem bardziej kątem oka.
- Tak jest? Więc chyba powinienem się bardziej postarać lub też po prostu spytać wprost. Cóż takiego musiałbym zrobić, by zdeprymować tak pięknego młodzieńca, jak ty?
Odłożył widelczyk, również chwytając za kawę. Nim jednak upił choć jeden łyk czarnego płynu, spojrzał na przyszłego projektanta i zadał dość bezpośrednie pytanie.
- Jeśli znudzi ci się otoczenie, Rudzielcu, zawsze możemy je zmienić na jeszcze bardziej przytulne i odosobnione. O ile oczywiście nie przeraża cię jazda na motorze, w celu znalezienia innego miejsca spędzania czasu z kimś, kogo poznałeś niespełna dwie czy trzy godziny wcześniej.

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Ichiro Aiko on Pon 29 Gru 2014, 20:44

- Nie chodzi o byle obracanie się w branży odzieżowej. Gdybym po prostu chciał pracować przy ubraniach, zatrudniłbym się w butiku i nie psuł nerwów swojemu ojcu. Propozycja jednorazowego pozowania w jakiejś kreacji to miły komplement, przygoda, ale zdecydowanie wolę stać po drugiej stronie.
Odpowiedział na całą wypowiedź Skandynawa.
- Nie masz swojej pasji?
Spytał po chwili z lekkim uśmiechem. Nie każdy rysuje, śpiewa, gra na skrzypcach, składa modele samochodów, czy cokolwiek. Ichiro domyślał się, że raczej ciężko być konserwatorem z powołania, zastanawiał się więc, czy jest coś, w czym rozmówca czuje się tak po prostu spełniony, co daje mu swojego rodzaju satysfakcję, z czym możnaby porównać jego własne zainteresowania i wyjaśnić ten pociąg.
Zaraz jednak bardziej, niż tłumaczenie się z własnych planów na przyszłość zainteresował się niewielkim widelczykiem i dość cienkimi, za to jakże kuszącymi wargami rozmówcy.
- Nie przystoi mi mówić o takich rzeczach. - odpowiedział, może z nawyku, może z wrodzonej kokieterii bawiąc się końcówkami swoich włosów, naplatając je lekko na palce i wypuszczając, na moment zatrzymując delikatny ruch dłoni, kiedy usłyszał ostatnie pytanie. Spojrzał w oczy rozmówcy, a z wyrazu jego twarzy przez chwilę nie dało się poznać, czy poczuł się urażony, zachęcony, czy może speszony. Faktycznie starał się przez chwilę sobie wyjaśnić, że to absolutnie nierozważne i, że nie powinien ot tak zgadzać się na przespanie z kimś. Z drugiej strony... cóż on poradzi, że taka słaba z niego istota?
Z resztą jego wszystkie myśli odchodziły do słowa "motor". Nic na to nie poradzi, że są takie dodatki, które dodają mężczyźnie +50 do seksapilu niezależnie od jego ogólnej aparycji. Motor do takich drobiazgów należy.
- Wiesz... chyba zostawiłem instynkt samozachowawczy i rozmowę gdzieś w domu. Ale nie jestem pewien, czy mam ochotę po nie teraz wracać. - odpowiedział w końcu z nieznacznym uśmiechem. Noo... żałowałby, gdyby nie poszedł! Gratulowałby sobie wstrzemięźliwości na miarę Matki Boskiej, ale tu należy powtórzyć... cóż on poradzi, że jest tylko słabą istotką? W dodatku łasą na komplementy, bycie podrywaną i przystojniaków.
avatar
Ichiro Aiko
Diwa

Wzrost : 157 cm
Zawód : Uczeń
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t202-aiko-ichiro

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Sven Petersson on Wto 30 Gru 2014, 20:42

- Pasja? Czy do niej wlicza się wybijanie hordy krwiożerczych zombie atakujących świat? W wolnym czasie najczęściej gram na konsoli, czasem na komputerze, albo oglądam seriale. Ewentualnie pożytkuję swój czas na coś tak istotnego jak sen. Nie, Rudzielcu, nie mam żadnej typowej dla was, nastolatków pasji, co oznacza, że nie rysuję, nie śpiewam, nie spędzam godzin na czytaniu książek czy tańczeniu lub uprawianiu sportu. Jestem urodzonym prokrastynatorem, a jedyna aktywność fizyczna, jaką preferuję to stosunek seksualny, który nie przeczę, bardzo przypadł mi do gustu.
Powiedział bez większych problemów, spokojnie czekając na reakcję licealisty i obserwując go uważnie. Nieustannie podpuszczał młodzieńca, starając się wywołać na jego licu rumieńce lub też – co było opcją równie kuszącą, jeśli nawet nie bardziej – przekonać go do wyjścia w jakieś ustronniejsze miejsce, gdzie mogliby przejść do jedynej w życiu ambitniejszej formy aktywności fizycznej.
- Skoro zostawiłeś swój instynkt samozachowawczy w domu i nie chcesz po niego wracać, to można wnioskować, iż chętnie spędziesz ze mną jeszcze trochę czasu. Podoba mi się ten rozwój wydarzeń, wiesz Rudzielcu?
Po dopiciu kaw oraz zjedzeniu ciasta do końca, Sven uregulował rachunek oraz zostawił napiwek dla obsługującego ich kelnera. Pomógł „swojej damie” ubrać nienadający się na tę porę roku płaszcz, a następnie samemu narzucając na siebie kurtkę, wyszedł przepuszczając w drzwiach Ichiro.
Początkowo zabrał go na krótki spacer, do miejsca postoju jego motoru. Do plecaka, w którym miał schowane dwa kaski motocyklowe, jak gdyby wyczuł, że będzie kogoś podwoził, schował zakupy wyjmując uprzednio ochrony na głowy. Jeden z kasków podał Ichiro i zaczął pospiesznie i niestarannie zaplatać swoje włosy w lużny warkocz, który z łatwością można było schować w kasku, by nie przeszkadzało to jemu współpasażerowi.
- Obawiam się, iż na moment będę cię musiał poprosić o założenie mojego plecaka, inaczej ciężko nam będzie jechać razem na jednym motorze. Gdy zabierzesz moje zakupy to z łatwością będziesz mógł mnie objąć w pasie, by zapewnić sobie bezpieczeństwo w czasie podróży. Ja z kolei obiecuję jechać dość ostrożnie.
Jazda na motorze miała wiele zalet, a do takich zaliczała się między innymi bliskość drugiej osoby czy dreszczyk emocji spowodowany szybką jazdą z minimalnym zakresem bezpieczeństwa jaki istniał. Motor nie zawierał poduszek powietrznych ani pasów, co posiadały samochody i było go też stosunkowo łatwo z drogi zepchnąć.
Petersson nie inwestowałby w motor w mieście innym niż gęsto zaludnione, o idealnie odśnieżonych ulicach przez zdrowy rozsądek – taki pojazd zdecydowanie nie był przeznaczony na jazdy zimowe – jednak stan tutejszych dróg sprawiał, że aż żal było chować machinę do garażu i mężczyzna odstawiał ją na stałe wyłącznie w deszczowych okresach.
Wraz z Ichiro pojechali do love hotelu, które w Japonii komfortem dorównywały często pokojom hotelowym, a płaciło się w nich nie za cały dzień, a za godziny spędzone wewnątrz. Zabrał licealistę do pokoju, który udekorowany był w typowo europejski marystokratycznym stylu – zawierał arrasy na ścianach oraz olbrzymie łoże z baldachimem, a także imitację kominka, która stwarzała wrażenie większej przytulności.
- Księżniczka musi mieć odpowiedni pokój do spędzania w nim czasu, czyż nie? Myślę, iż ten będzie dość odpowiedni.
Słowa wymówione był w kuszący sposób podczas przesuwania dłonią po ramieniu Aiko. Plecak z zakupami, już dawno przejęty przez Svena, a także ich kaski w sposób ekspresowy wylądowały na bogato zdobionej komódce tuż po ich przyjściu tutaj.

[zt x 2]

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shinya Alec Lacroix on Sob 03 Sty 2015, 20:59

Zaśmiał się pogodnie, przyjmując z powrotem od niego płaszcz.
- Nie martw się pieniędzmi. Nic się nie stanie, jeżeli choć raz ja zapłacę.
Założył na siebie swoje odzienie wierzchnie, poprawiając z uporem kołnierzyk. Naprawdę go denerwował. Samoczynnie się prostował. Jakby żył własnym życiem. Cholerny kołnierzyk!
- HM? Mój "Kazu~Chan" i Ty... Tak bardzo się nie różnice. Oboje macie obsesję na punkcie słodyczy. I proszę nie zaprzeczaj. To widać. - Ponownie rozbrzmiał, jego melodyjny śmiech. - No i... Jak macie doła... Mój Kazu też wychodził "byle jak" ubrany. Zimną potrafił wybiec w klapkach, krótkich spodenkach... Raczej nic się nie zmieniło.
Zbliżając się do kawiarni, dokładnie się rozejrzał.
- Hm, jestem tu pierwszy raz od powrotu, często tu przychodzisz?
Cieszył się ze spotkania, ale też... Jakby miał złe przeczucia? Nie można tego określić słowami. Coś jak dreszcze? Obecność Kazu w jakiś sposób przyprawiała, go o gęsią skórkę. Może to dlatego, że pamiętał go z dzieciństwa, jako pogodnego chłopaka, a teraz...
Kuźwa, jakby szła obok mnie całą zgraja wdów...
Kazuya miał mrok w sercu. Dawało się to wyczuć na kilometr. Tylko pytanie, co go powodowało? Amnezja i strach? A może... Albo co gorsza, złamane serce. Jeżeli pod tym względem nic się nie zmienił, to będzie to w sobie dusił, dopóty się komuś nie wygada... Albo...
Wchodząc do budynku, niemal od razu poczuł przyjemną, słodką woń.
- O wiele lepiej. Tak cieplutko!
avatar
Shinya Alec Lacroix

Wzrost : 185 cm

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t296-shinya-alec-lacroix

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Kazuya Kasai on Sob 03 Sty 2015, 22:02

-No dobrze.-powiedział cicho i poszedł za nim do Fabryki Cukierków. Nie odzywał się przez całą drogę. Ręce schował do kieszeni bluzy by chociaż trochę ochronić je przed zimnem. Ciągle myślał też, czy warto się dowiadywać swojej przeszłości. Czy nie zamknie się w sobie jeszcze bardziej? Albo będzie zapragnie być znów dawnym sobą?
-Lubię słodycze. Kurtki natomiast są uciążliwe, ale tym, że ich nie noszę, denerwuję wszystkich naokoło.- na jego ustach zagościł mały uśmiech, gdy pomyślał o swoim chłopaku. Nie przyznawał się, że go ma, bo nie rozumiał swojego serca. Gdy tak dziwnie biło, kiedy patrzył na chłopaka.
Czemu nie wiem jak się zachować? Przecież... to chyba normalne, że wychodzę ze znajomym, prawda?
-Nie byłem tu jeszcze. Ale słyszałem, jak ludzie w szkole mówią o tym miejscu. Moja znajoma opowiadała też o jednym z sezonowych słodyczy. "Grzeniec" czy jakoś tak.-powiedział i usiadł z Shinyą przy stoliku. Co jakiś czas zerkał na niego.
Nie miał złamanego serca. Stresował się tylko tym spotkaniem, bo była to pierwsza osoba, która znała go jeszcze przed amnezją.
-Shinya, wiesz kim byli moi rodzice?-pytanie zabrzmiało totalnie głupio, jednak Kazuya chciał wiedzieć. Głównie ze względu na to, że niedawno dowiedział się, że został adoptowany.
avatar
Kazuya Kasai
Pluszak

Wzrost : 170
Zawód : Absolwent liceum
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t209-kasai-kazuya

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shinya Alec Lacroix on Sob 03 Sty 2015, 22:48

- Cóż się dziwić. Zawsze byłeś marnego zdrowia. Uh, z tej swojej lekkomyślności, nic a nic się nie zmieniłeś. Mój Drogi Kazuya!
Podniósł ze stolika menu. Miał wielką ochotę na herbatę
Chyba skusi się na herbatę Rooibos. Miała przyjemne, kojące właściwości. Do tego z nutką cytrusów, które wręcz uwielbiał.
- Zdecyduję się na herbatę Rooibos Limetkową i... Mówisz sezonowe słodycze? Nie za bardzo za nimi przepadam. No ale dlaczego, by nie spróbować? Może być całkiem dobre.
Co jakiś czas zerkał w stronę Kazuyi. Naprawdę miał mieszane uczucia co do tego niespodziewanego spotkania. No ale nie mógł narzekać. W końcu się spotkali. Nawet jeżeli było tak niezręcznie, bo jeden z towarzyszy, całkowicie go nie poznawał.
- Twoi rodzice? - Yh... Tak myślałem, że o to zapyta. Ale tak nagle? - Może powiem tak... Przed moim wyjazdem dowiedziałeś się, że jesteś adoptowany. To chyba był rok przed wjazdem.. Nieco dłużej? Nie jestem pewien. Ale przyjąłeś to dzielnie. Jednak nie poznałeś swoich biologicznych rodziców. Znam tylko tych, z którymi mieszkałeś. To byli dobrzy ludzie. Bardzo Cię kochali. Byłeś ich promyczkiem w głowie. Nigdy nie pozwolili Ci się zasmucić z chociażby jednej błahostki.
avatar
Shinya Alec Lacroix

Wzrost : 185 cm

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t296-shinya-alec-lacroix

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Kazuya Kasai on Sob 03 Sty 2015, 23:35

Wysłuchał kolejnych informacji na temat "tamtego" siebie. Uśmiechnął się na to, bo w sumie nadal tak jest. Poważnie chory był raz, rok temu.
Wziął menu i wybrał sobie gorącą czekoladę i to, co polecała Ki-chan. Ponoć bardzo często przychodziła tu z przyjaciółkami.
-Ja wezmę gorącą czekoladę i tego grzańca.-nie przeczytał składu, ale ufał przyjaciółce.
Czekając na zamówienie bawił się swoimi rękawami, co i rusz zerkając na Shinyę. Już po chwili na stole pojawiło się zamówienie. Kazuya patrzył na owego grzańca, niepewny jak się za ów specjał zabrać. W końcu spróbował i wręcz się zachwycił jego smakiem. A, że czuć było trochę alkoholu? Trudno. Przecież i tak był pełnoletni.
-Wiem, że jestem adoptowany. Kiedyś spotkałem mojego brata. Byłem po prostu ciekawy, jacy byli.-wyjaśnił z uśmiechem. Chyba takim jak kiedyś. Szerokim i bardzo ładnym. Bardziej pasował do jego twarzy niż ponura mina.
avatar
Kazuya Kasai
Pluszak

Wzrost : 170
Zawód : Absolwent liceum
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t209-kasai-kazuya

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shinya Alec Lacroix on Nie 04 Sty 2015, 17:32

Uśmiechnął się pogodnie, wpatrując się uważnie w starego znajomego. Jednak coś znajomego w nim pozostało.
- Taki ideał rodzica... - Wtrącił nagle. - Za to Ty byłeś okropny. Zawsze rozrabiałeś. Krnąbrna była z Ciebie osóbka.
Widząc minę chłopaka na te słowa, po prostu wesoło się zaśmiał.
- Spokojnie, spokojnie. Tylko żartuję. Państwo Kasai bardzo się starali, abyś miał u nich jak najlepiej. Zwłaszcza Twoja matka. Byłeś jej oczkiem w głowie. Chociaż fakt często rozrabiałeś. Zazwyczaj zemną... Głupie pomysły zawsze się nas trzymały.
Po otrzymaniu swojego zamówienia, parokrotnie przesunął opuszkami palców po uszku filiżanki. W jakimś momencie zaświeciła mu pewna myśl. Dlaczego rodzice nie powiedzieli mu o wypadku? Czy na pewno o nim nie wiedzieli? W końcu mieszkali obok siebie, przyjaźnili. Nie chcieli, aby Shin rzucił staż? No i co się dzieje teraz z Kazuyą. Wspomniał coś o internacie.
- Więc... Dalej się uczysz? - Zapytał nagle. - Wiesz, ja mogę Ci powiedzieć wszystko co było kiedyś. Może coś Ci przypomnę, ale... Chciałbym wiedzieć jedno. Co teraz robisz? Znaczy... Czy ktoś Ci pomaga? Jak sobie radzisz... Twoja matka twierdziła, że mam kompleks starszego brata, ale ja po prostu chcę wiedzieć.. Co robiłeś po wypadku.
avatar
Shinya Alec Lacroix

Wzrost : 185 cm

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t296-shinya-alec-lacroix

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Kazuya Kasai on Nie 04 Sty 2015, 20:05

Uśmiechnął się, słysząc o swoich rodzicach. Przynajmniej teraz miał jakieś wyobrażenie o tym, jakimi byli ludźmi. Choć nie zobaczy ich już nigdy. Wiedział też, że go kochali, mimo faktu, że był adoptowany. I to pewnie oni nadali mu imię.
-Dziękuję za to. - powiedział z uśmiechem. Rozmowa mu pomogła.
Zaczął się zastanawiał czy powiedzieć mu wszystko. Może mu się to należy? Przecież Shinya był z nim od dziecka. No jego serce podpowiadało, że może mu zaufać.
-Uczę się w tutejszym męskim liceum. Mieszkam w internacie, wolałem to niż ośrodek. Trafiłem tam po wypadku. Musiałem nadrobić braki we... wszystkim.-powiedział, bawiąc się rękawami. -Teraz chodzę do ostatniej klasy liceum. No i mam... chłopaka.- wyznał cicho.-Jest starszy i bardzo często mi pomaga. Kocham go.- powiedział cicho.
avatar
Kazuya Kasai
Pluszak

Wzrost : 170
Zawód : Absolwent liceum
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t209-kasai-kazuya

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shinya Alec Lacroix on Pon 05 Sty 2015, 16:48

- Też tam chodziłem.. - Uśmiechnął się łagodnie, unosząc filiżankę do ust.
Ta herbata była naprawdę przepyszna. Chyba częściej będzie musiał się tutaj wybierać. W sumie, ciekawe czy robią też zamówienia na wynos? Tak to zawsze mógłby tu zahaczyć w drodze do pracowni. Ciastko na osłodę, dlaczego nie?
Upijając kolejny łyk herbaty, aż się zakrztusił.
O-on ma chłopaka?
- Khem... - Wytarł usta chusteczką.
Nie sądził, że kiedykolwiek coś takiego usłyszy z ust przyjaciela. Znaczy... To normalne, że znalazłby sobie kogoś. Ale akurat faceta? Nigdy nic nie wskazywało na to, że Młody Kasai ma takie... Upodobania.
Jedyne co mógł zrobić to uśmiechnąć się.
- Cieszy mnie fakt, że jesteś z nim szczęśliwy Kazuya. Skoro jest dla Ciebie dobry, no i... Hm...
To było dziwne uczucie. Kazuś zawsze był taki maleńki, niewinny... A teraz ma chłopaka. To całkowicie niszczyło mu obraz przyjaciela.
- Ne... Może kiedyś nas ze sobą poznasz? Chciałbym wiedzieć, kto zawładnął serduszkiem, mojego Kazu... - Poczochrał go.
Powracając do poprzedniej pozycji, wyjął z torby wizytówkę. Na jej odwrocie napisał swój stary adres.
- Proszę. Jakbyś chciał ze mną pogadać. Adres pracowni, nr telefonu... No i adres domowy, na odwrocie.
avatar
Shinya Alec Lacroix

Wzrost : 185 cm

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t296-shinya-alec-lacroix

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Kazuya Kasai on Pon 05 Sty 2015, 18:02

Chyba mogłem tego nie mówić.-pomyślał, widząc jego reakcję.
Upił trochę gorącej czekolady i zaczęło robić mu się gorąco. Ściągnął bluzę, ukazując tym samym ręce całe w bliznach. Zauważył ukradkowe spojrzenia ludzi, jednak jakoś się nimi nie przejął.
-Może się uda. Mogę go zapytać, ale nie wiem, czy będzie chciał. Wiesz... jest trochę starszy. Nawet od Ciebie.-wyjaśnił, z jakiegoś powodu speszony.
Przyjął wizytówkę i schował ją do kieszeni.
-Może powiesz mi coś jeszcze o tym, co było w przeszłości? Miło się tego słucha. No mam jeszcze jedną prośbę. Wiem, że to może głupie, ale chciałbym... zdjęcie moich rodziców.-poprosił go, uśmiechając się delikatnie i smakując grzańca. Naprawdę był rozgrzewający.
-A czym Ty się zajmujesz?-zapytał.
avatar
Kazuya Kasai
Pluszak

Wzrost : 170
Zawód : Absolwent liceum
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t209-kasai-kazuya

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shinya Alec Lacroix on Pon 05 Sty 2015, 18:16

Zachłysnął się po raz kolejny.
Starszy ode mnie? Sądziłem, że to może rok różnicy... Ewentualnie w moim wieku, ale... Starszy nawet ode mnie? Kogo on sobie znalazł?
W pewnym sensie, zaczęło go to nawet przerażać. Kazuya wydawał się taki lekkomyślny.
- Tak, może być trudne przekonanie go do spotkania ze mną. - Uśmiechnął się łagodnie.
Shin był raczej pogodną, wesołą osobą... Ale jeżeli zamartwiał się o swoich bliskich, albo ktoś ich ranił... Zmieniał się nie do poznania. Kompleks brata? Znowu.
- Co do zdjęcia... Chyba mam jakieś w swojej pracowni, więc jeżeli chcesz... Któregoś dnia możesz po nie wpaść. Mam tam albumy z czasów dzieciństwa. Urodziny, imprezy, grille... Dużo tego. Nasi rodzice uwielbiali robić zdjęcia. Spoko, byli w tym beznadziejni... Wszystkie kompromitujące zdjęcia, są zamazane.
Przeczesując palcami włosy, wciąż rozmyślał o tym ukochanym Kazu. Najbardziej ciekawiła go ta różnica wieku. Jak wiele to było?
- Umm? A tak... Poszedłem w ślady wuja. Jestem projektantem.
avatar
Shinya Alec Lacroix

Wzrost : 185 cm

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t296-shinya-alec-lacroix

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Kazuya Kasai on Pon 05 Sty 2015, 19:50

No to Shinya się dziwi, jak pozna chłopaka swojego przyjaciela.... Pewnie Kazuya dostanie jeszcze kazanie, że wystawia się na duże ryzyko, czy coś...
-Chętnie przyjdę i zobaczę te zdjęcia.-powiedział z uśmiechem. Naprawdę chciał je zobaczyć. Może robili tam jakieś głupoty, a one zostały uwiecznione? Kto wie...
-Zapytam Svena. Może się zgodzi. Ostatnio chciał nawet poznać mojego brata. Choć nie wiem jak zareaguje na to, że znowu rozpamiętuję przeszłość, której nawet nie pamiętam.- zaśmiał się cicho. Czuł się już przy nim luźnej niż wcześniej. W tej chwili był chyba jak "stary Kazuya".
-Czy...wcześniej się ciąłem?-spytał nagle, ni z gruchy ni z pietruchy. Popatrzył na swoje ręce. Niby wszystkie rany już się zagoiły. Jednak pozostały blizny, które szpeciły skórę nastolatka.
avatar
Kazuya Kasai
Pluszak

Wzrost : 170
Zawód : Absolwent liceum
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t209-kasai-kazuya

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shinya Alec Lacroix on Pon 05 Sty 2015, 20:18

- Będzie mi niezmiernie miło, jeżeli mnie odwiedzisz Kazu. Sam lub ze swoim partnerem. Zawsze będziesz mile widzianym gościem w moim domu.
Kończąc swoją herbatę, odłożył filiżankę na bok.
Czy wcześniej się ciął? A cóż to za pytanie?
Marszcząc brwi, uważnie zaczął się wpatrywać w przyjaciela. Dopiero teraz jego wzrok przykuły liczne blizny na rękach.
- Nie... Wcześniej tego nie robiłeś. Można powiedzieć, że... Wtedy nie miałeś na to, aż tyle odwagi. Od razu dostałbyś ode mnie reprymendę. Każda zmiana w Twoim ciele czy zachowaniu... Zorientowałbym się. Mam nadzieję, że ten Twój.... Sven, tak? Oby wbił Ci to szybko z głowy.
Tym razem uśmiechnął się dość nerwowo. Sam fakt, że jego przyjaciel się okaleczał... Przyprawiała go o ciarki. To było przerażające samo w sobie. Zobaczyć taki upadek.
Wzdychając cicho, zerknął w stronę zegarka na nadgarstku.
- Kazu będę już się zbierał. O osiemnastej mam spotkanie z modelem.... Mam nadzieję, że szybko się do mnie odezwiesz, ok? Czekam na Twój telefon..
avatar
Shinya Alec Lacroix

Wzrost : 185 cm

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t296-shinya-alec-lacroix

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Kazuya Kasai on Pon 05 Sty 2015, 20:57

Słuchał go dokładnie, cały czas patrząc mu w oczy. Wszystko, czego się dzisiaj dowiedział, było dla niego niezmiernie ważne.
Nie zadecydował jeszcze, czy powie o Shinyi Svenowi. W pewnym sensie chciał... Ale najpierw czekała ich poważna rozmowa.
-Oducza mnie tego. Niby już tego nie robię, jednak czasem jeszcze mnie do tego ciągnie. A pytam, bo kiedy obudziłem się w szpitalu miałem już takie blizny. Spytałem lekarza, ale powiedział, że nie są pamiątką po wypadku.- wyjaśnił, chowając ręce pod stół. -Wiem, okropnie to wygląda...
Po wypadku ciął się w pewnym sensie z braku wsparcia. Nie miał nikogo, nic nie pamiętał.... Jakoś musiał zapełnić tę pustkę, a ból nadawał się do tego znakomicie.
-Dobrze. Ja też muszę już iść. Zadzwonię do ciebie. Powodzenia z tym modelem.- ubrał swoją bluzę i wstał.
-To do zobaczenia... Shi-nii

[zt x2]
avatar
Kazuya Kasai
Pluszak

Wzrost : 170
Zawód : Absolwent liceum
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t209-kasai-kazuya

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach