Mieszkanie Aru

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Mieszkanie Aru

Pisanie by Hikaru Utanaki on Nie 18 Sty 2015, 23:58

O ile zarobione pieniądze starczają mu na wszystko, to jednak zbyt wielkich wymagań co do tego "wszystkiego" mieć nie można. Dwupokojowe mieszkanie z otwartą na salon kuchnią i zadziwiająco przestronną łazienką jednak nie należy do najgorszych. Nie najgorszych w tej cenie. Kremowy korytarzyk prowadzi od razu do kuchni, z której można przejść do salono-pracowni. Przyjemne błękitne szafki i szare kuchenne blaty wiecznie obstawione są kubkami po niedopitej herbacie. Właściciel kubków, herbaty i blatów próbuje sprzątać je na bieżąco, ale nie zawsze mu to wychodzi... Salon natomiast w porównaniu z kuchnią wygląda niesamowicie schludnie. Ciepłe beżowe ściany nijak nie pasują do szarej kanapy i dwóch dziwnych, ale niesamowicie wygodnych foteli w odcieniu butelkowej zieleni, które pasują jedynie do siebie i jednego mizernego sukulenta w kremowej doniczce, który od zawsze stoi na szklanym, kawowym stoliku umiejscowionym naprzeciw kanapy. Przestronne okna wpuszczają do pomieszczenia dużo światła, co nie przeszkadza kotu (główny mieszkaniec domu ~Mr. Fluffy) w drzemaniu wszędzie, włącznie z podstawą płaskiego telewizora ustawionego na małej szafce. Poza szarym dywanem pomieszczenie wyposażone jest regałami wypełnionymi segregatorami, dziennikami i książkami. Nieodzownym elementem mieszkania jest też ustawiony pod oknem stół do rysowania z kubkami wypełnionymi ołówkami, flamastrami i różnego rodzaju linijkami. Z salonu wychodzi troje drzwi. Jedne prowadzą do niewielkiej toalety utrzymanej w szarościach, drugie do zielonej łazienki z prysznicem i wanną oraz trzecie do prawdziwego azylu tatuażysty - sypialni. Ciemne pomieszczenie o granatowych ścianach z wiecznie zasuniętymi roletami wyposażone jest w wieżę stereo, porozrzucane sterty płyt, dość dużą szafę i średnio twardy materac z bawełny i bambusa, który mimo zapewnień internetu i sprzedawców wcale nie pomaga spać. Wiecznie pozostawiona w bałaganie kołdra to ostatni ozdobnik domu Aru.
avatar
Hikaru Utanaki

Wzrost : 180 cm
Zawód : Tatuażysta i piercer.

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t280-gwarantuje-ze-nie-bedzie-bo

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aru

Pisanie by Reiichirou Takano on Wto 20 Sty 2015, 00:22

Nawet nie chciało mu się liczyć, ile razy zaliczyliby lądowanie na ziemi. Prowadzić pijanego Aru... To dopiero wyzwanie. Nie mógł się z nim dogadać.
- Podasz mi w końcu ten adres? - Zapytał po raz który.
Tia... Tego mu trzeba było. Narąbany w trzy dupy Senpai.
Przecież dopiero co kontaktował! Co tak nagle film mu się urwał?
Chyba to stało się zaraz po wyjściu z placu zabaw. Reii próbował go zachęcić do rozmowy... Ale skończyło się tym. Może to i lepiej. Jednak to nie zmieniało faktu, że potrzebował tego cholernego adresu! Oczywiście, była jeszcze opcja, aby zabrać go do siebie. Ale na drugi dzień, pewnie dostał by opierdol. Zaczął przeszukiwać kieszenie mężczyzny. Klucze są, papierki. Paragony, paragony... Wizytówka? Nie.. W tylnej kieszeni spodni, znalazł portfel. Czy to nie było tak oczywiste? Faceci zawsze go tam chowają. Wyciągnął jego dowód i... Powstrzymał się przed wybuchem nagłego śmiechu. Uwielbiał patrzeć na te stare zdjęcia z czasów "byłem piękny i młody". W końcu miał adres. Odłożył wszystko na swoje miejsce, po czym dalej go wlekł.
Dojście do mieszkania zajęło jakiś kwadrans. Może nieco dłużej. Jednak bojem było wprowadzenie go po schodach. Czemu pijani ludzie, muszą być tacy "giętcy"?!
Oparł go o ścianę, otwierając drzwi kluczem. Przytrzymywał go, aby przypadkiem mu nie poleciał w dół.
- Eh... Co za utrapienie. - Wciągnął go go mieszkania.
Tam rzucił go na łóżko.
avatar
Reiichirou Takano

Wzrost : 194 cm
Zawód : Studenciak z piekła rodem.
Age : 25

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t294-po-prostu-rei?nid=1#1342

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aru

Pisanie by Hikaru Utanaki on Wto 20 Sty 2015, 11:10

Między Bogiem a prawdą wcale taki narąbany nie był. Miał tylko ograniczoną zdolność do komunikacji ze światem. I możliwość chodzenia i utrzymania pionu, ale każdemu się może zdarzyć, do cholery!
Oczywiście picie na niemal pusty żołądek jest głupim pomysłem i zawsze odradzał to wszystkim, ale... zdarzyło się i nie ma czego roztrząsać. Nie pierwszy i nie ostatni raz, przynajmniej został bezpiecznie odprowadzony do domu. Niedelikatnie, ale bezpiecznie.
-Nie mów do mnie utrapienie...- mruknął jakoś mało bełkotliwie leżąc już na łóżku. Z niesamowitym wysiłkiem pokonał helikoptery w głowie i podniósł się do pozycji siedzącej , co od razu zostało wykorzystane przez kota, który wyłonił się z sypialnianych mroków. Mr. Fluffy z głośnym miauknięciem wpakował się właścicielowi na kolana i łasząc się i ocierając o jego nogi.
-Kot... Taki jesteś mięciutki... - mruknął do zwierzaka, głaszcząc go delikatnie. W odpowiedzi na niebywały komplement kot zaczął mruczeć dając jasno do zrozumienia, że od teraz ma wszystko gdzieś, byle go miziać za uszkiem. Alkohol dalej zniewalał jego ruchy, ale chwilowa jasność umysłu pozwoliła mu skupić się na priorytetach.
-Rei-chan, daj mu jeść... W szafce są puszki z żarciem a miska... - przeniósł spojrzenie na kota, jakby licząc na jakąś podpowiedź. Nie uzyskawszy jej wspiął się na wyżyny swoich intelektualnych możliwości, czego dowodem było lekko wyostrzone spojrzenie w tamtej chwili.
-Daj mu nową miskę. - postanowił. Widać, że inteligencja go nie opuszczała, skoro był w stanie rozwiązać w tak genialny sposób tak trudny problem! Niestety na tym zakończyła się jego intelektualna kariera i oparłszy podbródek na mruczącym kocie postanowił jedynie przyglądać się poczynaniom Takano.
avatar
Hikaru Utanaki

Wzrost : 180 cm
Zawód : Tatuażysta i piercer.

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t280-gwarantuje-ze-nie-bedzie-bo

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aru

Pisanie by Reiichirou Takano on Wto 20 Sty 2015, 16:53

Dobra to robiło się coraz dziwniejsze. Przy czym nie mogło też zabraknąć nabijania się z Aru. Ale to raczej zostawi sobie na ranek. Na razie pstryknął mu fotkę z kotem.
- Tylko nie, khem, wybrudź, Puszka. - Wpatrywał się w futrzaka ze złośliwym uśmieszkiem.
Jak nic zaraz przykryje Cię lawina pawia! Buehehe.
Nie miał nic do kotów. Nawet je lubił. Ale to był kot Aru. Na pewno był złośliwy jak jego właściciel. Już widział te naostrzone pazurki. Pewnie je sobie piłuje... Skurczybyk jeden!
Wracając do tego, że to tylko kot - Gówno prawda! W rękach Utaśka to bezlitosna kupa futra, zdolna zabić! - Eh.
- Daruj sobie to 'chan'. To było urocze kiedyś, ale... Kurwa. Przecież ja gadam z pijanym debilem. To do niego nawet nie dociera. O.. Już mu baterie siadły.
Zdjął z siebie kurtkę. Skoro ma tu jeszcze chwilę pobyć, nie chce jej zabrudzić.
Jeżeli ten nagle zaczął by 'haftować'.
Nie uwierzycie, ale po wejściu do kuchni, na podłodze, znalazł kocią miskę. No szok! Co ona tam robiła?! Pewnie, kurwa leżała, przecież nie tańczyła luau.
Otwarcie szafki go zmroziło.
- Tu jest więcej kociego żarcia, niżeli... Nie mówcie mi, że Utasiek wpierdala kocie żarło po pijaku..
Wpieprzył do miseczki to... CUCHNĄCE ŻARŁO. Od samego zapachu skręcało.
avatar
Reiichirou Takano

Wzrost : 194 cm
Zawód : Studenciak z piekła rodem.
Age : 25

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t294-po-prostu-rei?nid=1#1342

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aru

Pisanie by Hikaru Utanaki on Wto 20 Sty 2015, 17:50

Było mu duszno. Nieznośnie gorąco i niewygodnie. Jedynie dresy na tyłku dawały pewnego rodzaju komfort. Kiedy tylko poruszony dźwiękiem otwieranej puszki kot zerwał się z jego kolan Utanaki westchnął.
Ogarniamy się, ogarniamy... Aru, nie wolno być nieogarniętym tyle czasu...
Westchnął po raz drugi, poklepał się lekko po policzkach i zirytowany własną bezczynnością i dotychczasową bezradnością ściągnął z siebie najpierw bluzę a następnie koszulkę. Wszystko, o dziwo, złożył i rzucił gdzieś w okolice płyt pod ścianą. Chwilkę mocował się z rozwiązywaniem sznurówek w butach, by potem oba ustawić jakoś tak przyzwoicie równo nieopodal drzwi. Z umiarkowaną pewnością wstał z materaca i rozebrany do połowy, podtrzymując się lekko ścian, ruszył do kuchni. Nie było mu niedobrze, alkohol przyjął się idealnie, teraz powinien tylko coś zjeść.
Z taką ambitną i niezwykle racjonalną jak na pijanego myślą ruszył do kuchni, spokojnie minął Takano i otworzywszy lodówkę wyjął z niej zaskakująco optymistycznie wyglądający zestaw obiadowy z gatunku tych do podgrzania w mikrofali. Dalej nie zważając na nic i nikogo odpakował posiłek, śmieci zostawiając na kredensie a całą resztę wpakował do mikrofali na dwie minuty, które mimo braku czytania zaleceń wydawały się bezpieczną opcją. Nażartego kota, który znów postanowił okazać miłość właścicielowi, odsuwał jedną stopą, lekko podtrzymując się blatu. Kiedy mikrofala zapiszczała otworzył ją i westchnął, wyciągając pałeczki z szuflady. Musiał odczekać chwilę, by się nie poparzyć. W tym czasie każdy chętny mógł podziwiać tatuaże zdobiące znaczną część procentową jego skóry.
avatar
Hikaru Utanaki

Wzrost : 180 cm
Zawód : Tatuażysta i piercer.

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t280-gwarantuje-ze-nie-bedzie-bo

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aru

Pisanie by Reiichirou Takano on Wto 20 Sty 2015, 19:15

Chwilę wpatrywał się jak kocur, wpierdziela to cuchnące żarcie.
... Że też, jego to nie obrzydza.
Jemu od tego samego zapachu już chciało się.. Wymiotować. Delikatnie mówiąc. Biedny kot. Jakby nie mógł mu dawać ryby. Albo jakiegoś kurczaka gotowanego. Chociaż on tam się na tym nie znał. Jego sąsiadka zawsze dawała swojemu pupilowi - jak to ona mawiała - frykasy.
Kiedy do kuchni wszedł - NAJEBANIEC - Aru. Momentalnie wzrok Takano, spoczął na nim.
Wywróci się, wywróci... Stoi? Godne podziwu.
Poruszał się po kuchni dość.. Dobra może nie będzie tego komentował. Nie na głos.
Zabawnie było patrzeć, jak kocur wraz z właścicielem to jedli. Tylko już nie wiedział co bardziej przyprawia go o mdłości. Kocie żarło, czy ta gotówka Hikaru. Musiał otworzyć okno, chociaż na chwilę.
- Jak możesz to jeść? - Zasłonił usta dłonią.
Ok, skoro Utanaki-Senpai mógł już normalnie poruszać się po mieszkaniu, to nie jest już tu dłużej potrzebny.
Wrócił na korytarz po swoją kurtkę.
- Dobra, na mnie chyba już czas... Poradzisz sobie sam?
avatar
Reiichirou Takano

Wzrost : 194 cm
Zawód : Studenciak z piekła rodem.
Age : 25

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t294-po-prostu-rei?nid=1#1342

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aru

Pisanie by Hikaru Utanaki on Wto 20 Sty 2015, 20:32

Wyciągnął talerz i pałeczkami wsunął na niego plastikowe opakowanie z żarciem. Nie ma to jak spryt!
Pomieszał lekko ryż i nabrał niedużo, by zaraz wpakować sobie jedzenie do pyska. Dopiero przeżuwając poczuł jak bardzo był głodny.
-To jest całkiem niezłe...- mruknął jakoś tak przyzwoicie przytomnie patrząc na chłopaka. Zamiast myśli o smaku jedzenia zastanawiał się, czy trasa do salonu na fotel będzie dobrym wyjściem.
-Smakuje prawie jak domowe... A co to właściwie jest? - zapytał sam siebie i sięgnął po fragment opakowania. - Curry. Tak właśnie myślałem! Chcesz spróbować?
Wpakował sobie kolejną porcję jedzenia do ust i dopiero po chwili zrozumiał, że studencik zbiera się do wyjścia. Spojrzał nieco bezradnie na swoje jedzenie, potem na chłopaka, przełknął jeszcze jeden kęs i ruszył za Rei'em do przedpokoju, uprzednio odkładając talerz z opakowaniem na mikrofalę, co miało zapobiec pożarciu jego kolacji przez futrzaka.
-Idziesz już? Zawsze możesz... No wiesz...- zmieszał się lekko. Zasadnicze wspomnienia z placu zabaw nieco zatarły się w jego przyćmionym przez alkohol i domową atmosferę umyśle.
-Zasadniczo możesz tu jeszcze pobyć... Albo możesz tu nawet spać, chyba mam nawet jakiś futon w szafie, jest też kanapa. Ostatecznie mogę odstąpić ci mój materac...
Dopiero teraz zerknął na zegarek umieszczony w dekoderze. Dochodziła dziesiąta.
-Jak masz coś do załatwienia, to nie będę cię zatrzymywać. - mruknął jeszcze i znów odsunął stopą kota od swoich nóg. Widać lekkie ochłodzenie się pomogło mu pozbierać myśli i nawet nie bełkotał! Stał niepewnie, ale nie bełkotał!
avatar
Hikaru Utanaki

Wzrost : 180 cm
Zawód : Tatuażysta i piercer.

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t280-gwarantuje-ze-nie-bedzie-bo

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aru

Pisanie by Reiichirou Takano on Wto 20 Sty 2015, 21:02

On miałby tego spróbować? Aż go zemdliło. Zaczął szukać po szafkach jakiegoś kubka, szklanki, żeby w końcu nalać sobie tam trochę wody.
- Khem.. Nie dziękuję, Utaśku. Spokojnie sobie to jedz. Następnym razem sam zrobię Ci curry. - Uśmiechnął się do mężczyzny, już zakładając odzienie wierzchnie.
Nagła zmiana postawy Utaśka, zdziwiła go. Czyżby zapomniał o tym co się stało na placu zabaw? Tak swobodnie go zapraszając.. To dopiero był szok.
On się robi coraz bardziej uroczy, nawet po pijaku. Chyba trzeźwieje... Ale zostać z nim na noc? Jeżeli się powstrzyma przed czymkolwiek to będzie cud. W co głęboko wątpił.
Dobra, zostanę...
Ale zanim go o tym powiadomił, wolał wszystko ustalić. Zadzwonił do brata, a potem do jego niańki. Oczywiście poleciała podwójna stawka za noc, ale cóż poradzić? Tak chociaż mógł przypilnować Hikaru i... Pogadać, jak dojdzie do siebie?
- Dobra.. - Schował telefon do kieszeni. - Zostanę na noc. Skoro tak bardzo tego chcesz. - Poczochrał go.
To było dość niespotykane, nawet parę lat temu.
- Oj zostaw tego kiciusia.. - Zdjął kurtkę.
avatar
Reiichirou Takano

Wzrost : 194 cm
Zawód : Studenciak z piekła rodem.
Age : 25

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t294-po-prostu-rei?nid=1#1342

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aru

Pisanie by Hikaru Utanaki on Wto 20 Sty 2015, 22:19

Reakcja na curry nieco go rozbawiła.
-Przestań! W liceum jadaliśmy gorsze rzeczy!
I większości z nich nie chciał wspominać. Tak dla dobra jego żołądka. Stał spokojnie, oparty o ścianę, by przypadkiem nie stracić pozornej równowagi i czekał, aż ten odwali wszystkie te telefony. Ano tak, sprawy z opieką nad młodszym bratem muszą zostać załatwione. Kiedy Takano powiedział, że zostaje, zrobiło mu się jakoś lepiej. Dał się nawet poczochrać! W odpowiedzi na tekst o kocie jedynie schylił się, capnął futrzaka za skórę i wpakował go w ramiona Reiichirou. Skoro tak go bronił to niech go głaszcze. W pewnym momencie miłość zamieniała się w chęć do zabawy, a tego tatuażysta nie lubił. Bo w takich momentach Mr.Fluffy zdawał się chętny jedynie do zabawy świeżo wyjętym z ciała sercem.
Hikaru cofnął się do kuchni i wznowiwszy jedzenie curry udał się jednak do salonu. Usiadł spokojnie na szarej kanapie, z cichą nadzieją, że jednak jej nie ubrudzi.
-Podawałem ci adres?- zapytał nagle zaskoczony tym, że jego myśli pobiegły w takim kierunku bez żadnego logicznego powodu. Tak, powoli zaczynał trzeźwieć.
avatar
Hikaru Utanaki

Wzrost : 180 cm
Zawód : Tatuażysta i piercer.

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t280-gwarantuje-ze-nie-bedzie-bo

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aru

Pisanie by Reiichirou Takano on Wto 20 Sty 2015, 22:49

- Co fakt, to fakt.
Spalone, przesolone... Totalna ohyda. Nigdy więcej nie pozwolił Koike cokolwiek dla nich gotować. Bento stuprocentowo nie było zjadliwe. Natomiast wymioty, były już dużo bardziej pewne.
Nim się zorientował - a raczej zdążył zareagować - trzymał już kota. Boziu, ta kupa futra wpatrywała się w niego jak w... Przekąskę? Albo jakiś drapak. To było przerażające. Jednak miał milusie futerko. Podrapał go za uszkiem - Nie, żeby chciał. Tak o... Bo mruczał. To było urocze. Ale nic więcej. Tylko tyle. Słodziak. Mordercza słodycz.
Usiadł obok niego w salonie. Ten uszaty, był zacnym grzejniczkiem.
- Ale miło.. - Cały czas go gładził.
... Żeby Hikaru, był taki milusiński!
- Hm? Adres? Nie dało się z Tobą porozumieć. Coś tam bełkotałeś, ale nie dało się tego zrozumieć. Potem milczałeś... Więc zacząłem przeszukiwać Twoje kieszenie. Znalazłem portfel, dowód i jesteśmy. - Uśmiechnął się widocznie dumny z siebie. Aura zajebistości. Właśnie wszedł do jaskini lwa. Mraw.
- Masz bardzo urocze zdjęcie.
avatar
Reiichirou Takano

Wzrost : 194 cm
Zawód : Studenciak z piekła rodem.
Age : 25

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t294-po-prostu-rei?nid=1#1342

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aru

Pisanie by Hikaru Utanaki on Sro 21 Sty 2015, 17:12

Jedząc wolał naprawdę nie wspominać tych kulinarnych przygód. Szybko wpakował sobie do ust więcej jedzenia, żeby zabić smak wspomnień i spojrzał na kota. W sumie do tej pory nie miał pojęcia jak ktoś mógł wyrzucić Fluffy'ego jako kociaka niemalże na śmietnik. Jako młody kot był milszy, spokojniejszy i mniej nachalny, niż to bydle, którym jest teraz. Na pierwszej wizycie u weterynarza dowiedział się, że to jakiś mieszaniec ragdolla, który dużym trafem zachował umaszczenie seal point po rasowym przodku. Puchatemu kotkowi jednak nie robiło to wszystko żadnej różnicy póki miał co żreć i póki mógł liczyć na mizianie za uszami.
Nie to, żeby grzebanie po kieszeniach było dla niego czymś dziwnym, nie takie rzeczy robiło się po imprezach, by odprowadzić do domu kumpla z gorszym rozpoznawaniem rzeczywistości po alkoholu, ale świadomość, że na pierwszym spotkaniu po latach zmusił do tego Takano była dla niego... Niekoniecznie komfortowa, tak to nazwijmy.
Nieco zmieszany dokończył curry i otarł twarz grzbietem dłoni. Nie miał zamiaru go przepraszać jeszcze będąc pod wpływem. Zresztą wypowiedzenie czegoś sensownego nadal sprawiało mu lekki kłopot, więc jedynie uśmiechnął się w odpowiedzi.
-Dzięki Rei... - na wzmiankę o zdjęciu prychnął lekkim śmiechem. - Ta. Jest niesamowicie udane.
Nagle uderzyła go jedna myśl.
-Przemyj tatuaż. Na szafce znajdziesz saszetkę ze specjalną maścią. - nie sprecyzował bliżej szafki, za to włączył którąś część Iron Mana lecącą w telewizji.
avatar
Hikaru Utanaki

Wzrost : 180 cm
Zawód : Tatuażysta i piercer.

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t280-gwarantuje-ze-nie-bedzie-bo

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aru

Pisanie by Reiichirou Takano on Sro 21 Sty 2015, 19:54

No cóż zwierzaki są lustrzanym odbiciem swojego właściciela. Nic więc dziwnego, że z tego kota było niezłe bydle. Chociaż można było powiedzieć, że na rękach Reiichirou nieco się uspokoił. Chyba, że czeka na odpowiednią chwilę, aby wtedy mu dopieprzyć pazurami. Już wyczuwał tą chęć. Kot ewidentnie chciał mu wbił pazury w przedramię. Tylko czekał. Czekał.
Wpatrywał się uważnie w pchlarza, drapiąc go w ten czas za uszkiem.
Chciałby kiedyś być kotem. Wtedy bardzo łatwo było by mu je zrozumieć. Pewnie wszystko miały gdzieś i najchętniej by leniuchowały. Oj, tak. On też. Chociaż nie chciałby być takim skurwysynem. Może jego właściciel będzie ok. Będzie drapał go za uszkiem, miział po brzuszku. Dawał mu same frykasy! To jest życie... Tia. Niestety jest tylko marnym człowiekiem. Do tego studentem. Jeszcze gorzej. Jak to jest, że ten futrzak cieszy się życiem, bardziej od niego? Przecież jest tylko kotem.
Dopiero po jakiejś chwili zorientował się, że jego wywód, nie ma sensu. Wrócił więc wzrokiem w stronę Utaśka.
- Hm? A! Zdjęcie. Tia w sumie jest ok... Takie niewinne. - Skomentował.
Już nawet nie pamiętał tego zdjęcia. To przez tego kocura. On hipnotyzuje. Jeszcze za bardzo się do niego przywiąże i nie będzie chciał go tutaj zostawić. O boże. Nanao plus kot... Sami w domu. Momentalnie odstawił kota na podłogę. Wystarczy mu Nanao. Jego już musi tulić, karmić i opiekować się nim. Nie wliczając pomocy przy pracy domowej, czytania książek, mang itp. Tak. Nanao definitywnie mu wystarcza.
- Mam nadzieję, że ta maść jest w łazience i nie będę musiał jej szukać po całym mieszkaniu, co?
Podnosząc się z kanapy, przeczesał palcami jego włosy. Były przyjemne w dotyku. Takie mięciutkie. Nim się zorientował to zamiast pójść do łazienki, zajął się mizianiem włosów Aru. To serio wciągało.
Jednak kiedyś musiał to skończyć i ruszyć dupę do tej łazienki.
Maść, maść, maść... Hello? Maść?
I dupka, nie ma maści w łazience. Chyba, że sprawdza nie tą szafkę.
Ostrożnie zdjął z siebie koszulkę. Tatuaż wyglądał nader imponująco. Tylko, kurwa, gdzie ta maść?
avatar
Reiichirou Takano

Wzrost : 194 cm
Zawód : Studenciak z piekła rodem.
Age : 25

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t294-po-prostu-rei?nid=1#1342

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aru

Pisanie by Hikaru Utanaki on Pią 23 Sty 2015, 21:14

Oburzony odstawieniem na ziemię kot uniósł się honorem i zadzierając wysoko puszysty ogon odmaszerował, by po chwili ułożyć się wygodnie na blacie do rysowania. Tam chwilę poobgryzał flamastry, by potem ułożyć się do drzemki. Całość prezentacji urażonej kociej dumy obserwował tatuażysta, który nagle poczuł się zmęczony. Delikatny dotyk na głowie wcale nie pomagał ze zmęczeniem. Był w sumie... Całkiem odprężający. Jak gorąca kąpiel, co naprawdę nie pomagało z na wpół śpiącym Hikaru. Każdy w pewnym momencie po alkoholu wchodzi w stan, w którym pozostanie chwilę dłużej grozi zaśnięciem. Niezależnie od pozycji czy miejsca.
Na szczęście Utanaki nie miał czym się przejmować dzięki nawoływaniom dobiegającym z łazienki. Moment sennego załamania minął, a jemu odechciało się spać. A niech to... Westchnął ciężko i podniósł się z kanapy, talerz odstawiając na środek stołu, w pobliżu sukulenta. Tym razem z równowagą było znacznie lepiej. Nie zachwiał się, obraz mu się nie rozmył, więc i trafienie do łazienki nie było większym problemem.
Kiedy znalazł się w zielonym pomieszczeniu podszedł do szafki tuż nad umywalką i sięgnął na nią, by wyjąć małą tubkę Bepanthenu. I zaraz potem jakoś tak automatycznie złapał ramię chłopaka i ściągnął folię z rysunku. Lekko pogłaskał ramię tam, gdzie nie było tatuowane, jednocześnie przyglądając się skórze chłopaka. Nie była nadmiernie zaczerwieniona, więc stwierdziwszy, że wszystko jest w porządku puścił jego rękę.
-Przemyj wodą i poczekaj na mnie. Nie wycieraj. - mruknął i skierował się do kuchni po folię spożywczą i papierowe ręczniki.
avatar
Hikaru Utanaki

Wzrost : 180 cm
Zawód : Tatuażysta i piercer.

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t280-gwarantuje-ze-nie-bedzie-bo

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aru

Pisanie by Reiichirou Takano on Sob 24 Sty 2015, 20:55

Znalazłem rozwiązanie problemu!
Już wiedział, dlaczego nie może rozróżnić maści, past itp. Ten kretyn zgubił soczewki. Tylko tego było mu trzeba. To była ostatnia para, którą miał przy sobie. W domu na całe opakowanie, ale... Przecież teraz nie wyjdzie. Wszystko już załatwił. Cholera by to. Musiał założyć okulary. Tylko tego mu trzeba. Nienawidził siebie w okularach. Z resztą to nie było dla niego komfortowe. Ale co mógł poradzić? Nic. Wyszedł na korytarz, aby wyjąć z torby etui. Odważył się założyć okulary dopiero w łazience.
Przeczesując palcami włosy, znów zajął się szukaniem maści. Teraz powinien szybko ją znaleźć. Tia. Jak na złość do łazienki wszedł Aru. Reii momentalnie zdjął okulary, chowając je do tylej kieszeni spodni. Było mu głupio. Nikt z paczki nie wiedział, że ma aż tak słaby wzrok i musi nosić okulary. Oczywiście zastępował je kontaktami. Ale... Nic nie widział. Nawet twarzy Aru. A jak ten się wywróci? Pewnie nie da rady go złapać.
Wzdychając z rezygnacją, po raz kolejny założył okulary, uważnie słuchając instrukcji Utaśka.
- Ok. - Odpowiedział krótko.
Tak jak ten kazał, zaczął przemywać wodą tatuaż. Robił to bardzo ostrożnie.
... Więc to tam była ta cholerna maść!
avatar
Reiichirou Takano

Wzrost : 194 cm
Zawód : Studenciak z piekła rodem.
Age : 25

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t294-po-prostu-rei?nid=1#1342

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aru

Pisanie by Hikaru Utanaki on Sob 24 Sty 2015, 23:47

Znalezienie wszystkiego zajęło mu chwilę, ale wrócił do łazienki jako zwycięzca. Z folią i papierowym ręcznikiem dla chłopaka. O maści, którą też zagarnął z łazienki bez zastanowienia, nie wspominając. Wracając musiał podtrzymać się o framugę drzwi, by ciężar egzystencji nie przygniótł go do ziemi, ale cudem udało mu się ustać na nogach.
Podszedłszy do chłopaka czekał, aż ten skończy przemywać ramię. Kątem oka dostrzegł pewną zmianę w Takano, ale dopiero po dłuższej chwili mógł sprecyzować na czym ta zmiana polegała
-Od kiedy nosisz okulary?- zapytał prawdziwie zaskoczony. Nie przypominał sobie sytuacji z czasów szkolnych, gdy mógł podziwiać bruneta w takiej wersji... I bardzo tego żałował. Jego myśli zboczyły z tatuażu i wspomnień dawnego kolegi na podziwianie tego, jak uroczo ktoś taki może wyglądać w okularach.
I bez koszulki.
I właśnie gdy sobie to uświadomił uderzyło go wspomnienie sprzed kilku godzin.
Odchrząknął i odwrócił głowę, by pozbyć się niekomfortowego uczucia gorąca i wepchnął ręczniki studentowi w ręce.
I miał wielką nadzieję na to, że się nie zaczerwienił.
-Jak wytrzesz to nałóż taką grubszą warstwę maści...- mruknął i usiadł na skraju wanny, lekko błądzącym wzrokiem obserwując poczynania Takano.
avatar
Hikaru Utanaki

Wzrost : 180 cm
Zawód : Tatuażysta i piercer.

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t280-gwarantuje-ze-nie-bedzie-bo

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aru

Pisanie by Reiichirou Takano on Nie 25 Sty 2015, 00:11

Cholera. Niby taki pijany, a zauważył, że mam okulary!
Wzdychając cicho, wyprostował się.
- Od zawsze... - Szepnął nieco ciszej. - Znaczy... Powinienem je nosić... - Odchrząknął. - Ale wybrałem soczewki.
Po prostu nie umiał o tym mówić. Nie lubił nosić okularów, nie komfortowo się w nich czuł. Co mógł jeszcze powiedzieć? Tyle.
Delikatnie wytarł z tatuażu, wodę. Nie chciał niepotrzebnie podrażnić sobie skóry. No... Jeszcze bardziej.
Tak jak ten mu powiedział, nałożył grubą warstwę maści.
- A właśnie... Octenisept chyba też będzie dobry, prawda? - Zerknął w jego stronę.
Przez chwilę uważnie wpatrywał się w starszego. Albo mu się wydawało, albo... Hikaru był czerwony na twarzy. To pewnie przez te okulary.
Dlatego się do niego zbliżył. Ale nie... Dalej był czerwony.
- Źle się czujesz? Nagle... Może masz gorączkę? - Przyłożył dłoń do jego czoła, później policzka i szyi. - Hm... Nie no, raczej wszystko ok. Stało się coś Aru? - Poprawił okulary na nosie.
avatar
Reiichirou Takano

Wzrost : 194 cm
Zawód : Studenciak z piekła rodem.
Age : 25

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t294-po-prostu-rei?nid=1#1342

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aru

Pisanie by Hikaru Utanaki on Nie 25 Sty 2015, 00:58

Jak na przyjaciół ze szkoły to wiedzieli o sobie tyle co nic. Ich wspólne spędzanie czasu skupiało się na... w sumie przebywaniu w swoim towarzystwie i wpadaniu w kłopoty na każdym możliwym kroku. Tak. Nie ma to jak wspólne pasje i zainteresowania...
Poza piciem i rozrabianiem...
Na informacje o okularach pokiwał głową ze zrozumieniem. Pewnie była to jakaś wygoda, nie mógł tego ocenić, bo nigdy nie był zmuszony do chodzenia przez cały dzień z czymś w oku, ale wierzył innym na słowo.
Na jego kolor zachowanie chłopaka stanowczo nie działało kojąco. Kiedy ten się przysunął Hikaru musiał na niego spojrzeć, a przy całej tej kontroli temperatury... Pijani mają to do siebie, że zwykle są łatwi. Tatuażysta pod tym względem był zwyczajny jak diabli i na jego podatny na wszystko umysł takie zachowanie nie działało najlepiej. Nie można powiedzieć, żeby nie był się w stanie kontrolować, ale wiedział, że pewnych sytuacji należy w takich wypadkach unikać.
-Nie, wszystko dobrze... Jest okej. Jak jestem pijany to tak mam... - wymamrotał pośpiesznie, bardzo starając się, odgonić od siebie chęć przytulenia twarzy do dłoni Reii'a. Właśnie dlatego postanowił szybko reagować na ręce na swoim ciele i szybko postanowił zająć się tym, co miał zrobić. Podniósł szanowne cztery litery i zakleił całość wysmarowanej maścią skóry nową folią. Lepiej było unikać kontaktu bezpośredniego z otoczeniem pierwszej doby po wykonaniu tatuażu.
Kurwa, Aru, ogarnij się. To Rei! A ty jesteś pijany!
-Może być, nie lubię jego zapachu, ale działa tak samo jak to. - mruknął poprawiając opatrunek.
avatar
Hikaru Utanaki

Wzrost : 180 cm
Zawód : Tatuażysta i piercer.

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t280-gwarantuje-ze-nie-bedzie-bo

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aru

Pisanie by Reiichirou Takano on Nie 25 Sty 2015, 01:44

Czy uspokoiła go ta informacja? Chyba... Niezbyt. Zaczął uważnie wpatrywać się w chłopaka. Miał wrażenie, że stawał się coraz czerwieńszy.
- Może zrobię Ci zimny okład? - Zaproponował, gładząc go lekko po policzku. - Sądzę, że to będzie dobry pomysł.
Najpierw dał sobie założyć tą folię. Już się nie mógł doczekać, aż będzie po wszystkim. Zagoi się i będzie spokój. Znaczy pewnie pojawi się nowy tatuaż, ale co tam. A potem kolejny i kolejny. Z umiarem.
Po założonej folii, zabrał się za robienie okładu dla Hikaru.
- Pomogę Ci zdjąć koszulkę, abyśmy jej nie zamoczyli. Chociaż...
Przyłożył chłodny ręcznik do jego szyi. Taka bliskość.. W sumie nie była taka zła. Może nieco niezręczna, po tylu latach. No i... Reii był bez koszulki. Ale to teraz bez znaczenia.
- Lepiej, chociaż trochę? - Uśmiechnął się łagodnie.
Trochę mi tak dziwnie.. Być blisko Aru to jedno. Być półnagim to drugie. A trzecie... To chęć pocałowania go - znów.
Wcisnął mu w dłonie ręcznik. Tak będzie najbezpieczniej.
- Ubiorę koszulkę, trochę chłodno mi się zrobiło..
avatar
Reiichirou Takano

Wzrost : 194 cm
Zawód : Studenciak z piekła rodem.
Age : 25

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t294-po-prostu-rei?nid=1#1342

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aru

Pisanie by Hikaru Utanaki on Wto 27 Sty 2015, 19:21

Nie dotykaj mnie.
-Tak, okład to dobry pomysł. - nie dotykaj mnie, nie dotykaj mnie, nie dotykaj mnie, nie dotykaj mnie...
Na samą myśl o pomocy zrobiło mu się niespodziewanie żal, że ściągnął koszulkę samodzielnie wcześniej. I przez tę myśl zarumienił się odrobinę mocniej. Odrobinę. Przyzwoicie upity Hikaru czerwienił się bez wyraźnej przyczyny, a mając przyczynę był nieznośnie wprost purpurowy.
Kiedy dłoń chłopaka została zastąpiona chłodnym ręcznikiem tatuażystą wstrząsnął zimny dreszcz. Wcześniej było mu gorąco, ale nagły kontakt z chłodnym materiałem odegnał wcześniejsze uczucie.
Przewiesił sobie ręcznik tak, by okrywał mu cały kark i spojrzał na Takano. Wydanie z miłym uśmiechem i w okularach było mu obce, ale... Podobało mu się. Pijani mają to do siebie, że dużo rzeczy im się podoba. Jedynie jedna sprawa w obecnym stanie nie podobała się chłopakowi, ale była to rzecz, do której nie przyznałby się nigdy w życiu.
-Ta... Jasne.
Cholera. Nie zabieraj rąk...
Skrzywił się lekko do swoich myśli i rąbkiem mokrego ręcznika przetarł twarz, jednocześnie sięgając po koszulkę Reii'a, by mu ją podać.
avatar
Hikaru Utanaki

Wzrost : 180 cm
Zawód : Tatuażysta i piercer.

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t280-gwarantuje-ze-nie-bedzie-bo

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aru

Pisanie by Reiichirou Takano on Wto 27 Sty 2015, 22:02

Chwilę uważnie wpatrywał się Hikaru, a konkretniej w jego twarz. Była cholernie czerwona - Taki pomidorek. To było nawet urocze. Nawet? Dziś wszystko co on zrobił, było.. Nieważne. Po prostu odwrócił się do niego plecami.
Może to był zły pomysł z tym nocowaniem? Wróciłbym do domu, nie musiałbym się tak pilnować.
Nie wiele by to dało, pewnie by cały czas o nim myślał, chciał się z nim spotkać. I tak źle i tak niedobrze. Tosię robiło coraz bardziej zagmatwane.
- O.. Dzięki.
Kiedy tylko odebrał od Utaśka swoją koszulkę, momentalnie ją założył. Niezbyt był przy tym ostrożny. Śpieszyło mu się chyba, aż za bardzo.
Tylko, że... Ten siedzi teraz bez koszulki. Czuł jak coś w nim wzbiera.
Przecież go nie pocałuję od tak!
Cholernie go to korciło. Powoli odwrócił się w stronę mężczyzny, aby dokładniej mu się przyjrzeć. Albo mu się wydawało, albo okulary tak nagle mu zaparowały.
- Uhh... Nic nie widzę.
Zdjął je z nosa.
avatar
Reiichirou Takano

Wzrost : 194 cm
Zawód : Studenciak z piekła rodem.
Age : 25

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t294-po-prostu-rei?nid=1#1342

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aru

Pisanie by Hikaru Utanaki on Czw 29 Sty 2015, 14:01

Zacznijmy od tego, że siedzieli w niewielkiej łazience. Pomieszczeniu, w którym jedna osoba kręcąca się zajmowała niemalże całe wolne miejsce. Jeżeli za taką osobę przyjmiemy Takano, to wiadomym staje się, że dla sterczącego przy wannie Hikaru zbyt wiele miejsca nie pozostawało. Dlatego te niedelikatne i nieostrożne ruchy studenta wcale nie pomagały. Były wręcz nie na miejscu. Utanaki, który ze wszystkich sił próbował nie zahaczyć kolegi, coraz bardziej przesuwając się w stronę wanny, co mogło skończyć się tylko jednym. I nie chodzi tu o pozytywne rozwiązanie sytuacji.
Oczywiście wyjście z pomieszczenia było zbyt trudne do wykonania...
Kiedy Reiichirou odwrócił się z tymi zaparowanymi okularami, Hikaru robiąc gwałtowny unik przed prawym łokciem wychylił się do tyłu nieco zbyt mocno i straciwszy równowagę, runął tyłkiem do wanny z głośnym "o cholera jasna!". Ręcznik na karku uchronił go przed częścią nieprzyjemnych, acz możliwych obrażeń, ale niestety dupsko i odsłonięte plecy nie miały się już tak dobrze.
Niewygodne położenie z nogami poza wanną i całą resztą w niej, utrudniało nieco wydostanie się z pułapki.
-Pomocy, ratunku... - mruknął z lekka beznamiętnie i zamaszystym gestem odstawił na rant wanny płyn do kąpieli, który strącił upadając. Oczywiście nie uważał, że cała sytuacja była winą Takano, ale miał okropną chęć zrobienia mu afery za miotanie się jak opętaniec, skoro widział, że ledwo się mieszczą! Pewnie by tak zrobił, gdyby nie to, że bardzie niż złość targało nim rozbawienie, które w jakiś taki dobry sposób rozładowało całe to "bezkoszulkowe napięcie" sprzed chwili.
avatar
Hikaru Utanaki

Wzrost : 180 cm
Zawód : Tatuażysta i piercer.

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t280-gwarantuje-ze-nie-bedzie-bo

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aru

Pisanie by Reiichirou Takano on Czw 29 Sty 2015, 21:45

Kiedy ten tak runął do tej wanny, Takano musiał się bardzo powstrzymać. Jakby tak to puścić w zwolnionym tempie, jego mimika twarzy byłaby... Khm, rewelacyjna. Naprawdę.
Z wielkim trudem starał się nie śmiać, ale to było niemożliwe. Opierając się rękoma o brzeg wanny, wpatrywał się w przyjaciela z szerokim uśmiechem.
- No Hikuś, tego jeszcze nie było...
Złapał chłopaka za nadgarstki, aby pomóc mu wyjść z tej wanny.
Prawda, zrobiło mu się trochę głupio przez tą sytuację. Jednak nie mógł zachować powagi. Wtulił w siebie Utaśka, nie mogąc przestać się śmiać. Już go nie obchodziło czy są pół nadzy, czy nadzy. Ten mały wypadek, całkowicie rozładował atmosferę. Na tyle, że... Reii, cmoknął go w policzek. To był odruch. Ale czy to ważne? To nie było groźne.
- Ale runąłeś do tej wanny. Bardzo Cię boli? A raczej... Gdzie konkretnie? Nie uderzyłeś się w głowę, nie?
Po nagłym rozładowaniu emocji, zaczął się jednak o niego martwić. Co prawda było to zabawne, ale i niebezpieczne.
Przetarł sprawnie szkiełka i ponownie wsunął okulary na nos.
- Dobra odwróć się... Zobaczę te Twoje otarcia, stłuczenia, siniaki, czy cokolwiek zrobiłeś. Albo... Zaniosę Cię do łóżka i zrobię masaż. Tak na przeprosiny.
avatar
Reiichirou Takano

Wzrost : 194 cm
Zawód : Studenciak z piekła rodem.
Age : 25

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t294-po-prostu-rei?nid=1#1342

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aru

Pisanie by Hikaru Utanaki on Czw 29 Sty 2015, 22:10

-Zamknij paszczę! - warknął do niego, ale sam też się uśmiechał. Lekko kopnął go w bok i ujął ofiarowane w geście pomocy dłonie, by z jękiem bólu dać się wyciągnąć z wanny. Ledwo stanął na nogach, a już odebrano mu możliwość zachowania równowagi. Mimo tej napaści na jego móżdżek i poczucie stabilności dał się przytulić. Co więcej, sam lekko przytulił Takano.
Przez chwilę zdawało mu się, że cała wypowiedź chłopaka była jednym słowem. Dopiero po kilku sekundach dotarł do niego sens poszczególnych pytań.
-Proszę? Ach... - wydukał jakoś tak niepewnie i wyprostował się, po czym syknął. -Daj spokój, Rei, z głową dobrze, ale dupa boli. Powiem co jeszcze, jak wytrzeźwieję.
Na propozycję bruneta zareagował śmiechem.
-Wiesz, ten masaż chyba nie będzie dobrym rozwiązaniem, ale chyba mam gdzieś maść z arniki. Posmarujesz mi tam, gdzie będzie najmocniej obtłuczone?
Wierzący w magiczną moc maści z arniki tatuażysta odwrócił się, ukazując wspaniałą, czerwoną pręgę na niewytatuowanym ramieniu oraz brzydki, nieco mocniejszy kolorystycznie ślad na plecach, który zaliczył odbijając się od kranu, a który znajdował się nieco pod lewą łopatką. Może dzięki odpowiedniej ilości alkoholu, albo dzięki pewnej odporności na ból, ale nie czuł się wybitnie potłuczony.
-Jak to wygląda? - mruknął i palcem wskazał chłopakowi na szafkę, na której stał mały słoiczek z etykietką w żółte kwiatki.

avatar
Hikaru Utanaki

Wzrost : 180 cm
Zawód : Tatuażysta i piercer.

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t280-gwarantuje-ze-nie-bedzie-bo

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aru

Pisanie by Reiichirou Takano on Pią 30 Sty 2015, 20:00

"Jak to wygląda?" To wcale nie wygląda... - Westchnął cicho, przesuwając palcami po jego plecach, a konkretniej po tym jego zaczerwienieniu.
Uśmiechając się lekko, patrząc na niego. Najchętniej to by się przytulił do niego.. Ale nie. Musiał podreptać po tą maść. W sumie wystarczyły dwa kroki. Kroczki, cokolwiek.
- Ta? - Wziął do ręki pojemniczek w kwiatki.
So cute...
Jakby tak wyobrazić sobie Hikaru wśród kwiatków, na łące... Jak uroczo. To byłby cudowny widok. Może dziwny, ale jednak fajny. Chociaż... Nic jak na razie nie pobije tego upadku. Co prawda wyglądał groźnie, ale cóż poradzić, że go to bawi? Najbardziej ten szok na twarzy Hikaśka.
Nabrał na palce odrobinę maści i zaczął mu to wcierać w zaczerwienienia.
- Dobra o masaż zrobię Ci kiedy indziej. - Cmoknął go w kark. - No ale to jednak przeze mnie tam wpadłeś, przepraszam! Przepraszam, że mnie to śmieszy. Ale Twoja zszokowana mina... - Parsknął śmiechem. - Może...
Zapytać, czy nie zapytać? Oto jest pytanie...
-... W ramach szczerych przeprosin, dasz się zaprosić jutro... Do mnie na obiad?
avatar
Reiichirou Takano

Wzrost : 194 cm
Zawód : Studenciak z piekła rodem.
Age : 25

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t294-po-prostu-rei?nid=1#1342

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aru

Pisanie by Hikaru Utanaki on Sob 07 Lut 2015, 14:55

Dotykanie miejsc, które niedawno uległy uszkodzeniu nie jest dobrym pomysłem. Właśnie dlatego całe to tykanie obić zostało skwitowane cichym przekleństwem i sykiem. To nie był dobry sposób na przepraszanie kogoś, kto przez nas wylądował w wannie.
Niezależnie od tego jak dziwnie to brzmi...
-Nie, ta inna z pieprzonymi żółtymi kwiatkami i podpisem "maść z arniki" - miał ochotę porządnie trzepnąć tego idiotę w łeb za zadawanie głupich pytań, ale powstrzymał się. ręcznikiem jeszcze raz przetarł twarz i rzucił go na wannę z lekkim jękiem bólu, przez ruszanie obitą ręką.
Na pocałunek w kark trafiło go piorunem. To był zły moment na takie zagrania. I absolutnie mu się to nie podobało. W dość gwałtownym ruchu podszedł do drzwi.
-Śmiej się, do cholery, dalej, małpo - prychnął. Zaproszenie na obiad zatrzymało go jednak w pomieszczeniu.
-Ale na obiad? Taki w kontekście stołu, rodzinnego grona i całej reszty? Ze zbilansowanym posiłkiem? - widać było, że akcja w łazience dość mocno podziałała na mózg chłopaka, ponieważ brzmiał nadzwyczaj trzeźwo.
- Wiesz, nie uważam, by był to najlepszy pomysł... Ja pracuję do osiemnastej. I... - to nie był dobry pomysł. To stanowczo nie był dobry pomysł. Zwłaszcza, gdy kolidował z pracą. Zmieszanie Utanakiego było widoczne na jego twarzy. To nie było tak, że nie chciał widzieć się ze starym kumplem, ale wyznanie uczuć, nocowanie i zapraszanie na rodzinny obiad, to o jedną rzecz za dużo, jak na taki wieczór.
avatar
Hikaru Utanaki

Wzrost : 180 cm
Zawód : Tatuażysta i piercer.

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t280-gwarantuje-ze-nie-bedzie-bo

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aru

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach