Mieszkanie Raidena.

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Raiden Masahiko on Wto 20 Sty 2015, 19:16



Ostatnio zmieniony przez Raiden Masahiko dnia Sob 07 Lut 2015, 19:52, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Raiden Masahiko on Wto 20 Sty 2015, 19:45

Gdy wrócił do domu było wpół do dwudziestej. Nie mieszkał daleko od swojego lokalu, lecz siostra namówiła go na zakupy. Uparła się przy tym, że to ona zapłaci - w końcu przychodzi w gości i tak wypada. Tego nauczyli ją rodzice, była to jedna z nielicznych cech które on sam im zawdzięczał.
Co chwila zerkał do telefonu, ignorując marudzenie Emi w tej kwestii. Aki-chan dość długo nie odpisywał, a co jeśli po spotkaniu w herbaciarni stwierdził że szkoda na niego czasu? Kiedy brunetka robiła kolację w postaci ryżu z warzywami, on w końcu wysłał maila na którego zapewne czekał chłopak. Odetchnął ciężko i usiadł na kanapie. Mój Boże, napisałem to. Umrę, to pewne! Nie odezwę się ani słowem, na dodatek odstraszę go tym okiem... Dotknął opuszkami palców opaski na swojej twarzy. Nawet Emi nie wie jak to się stało. Taka rodzinna tajemnica... Kątem zdrowego oka dostrzegł jak dziewczyna stawia na stole parujące talerze a do tego szklanki. Z delikatnym uśmiechem na twarzy wstał i podszedł tam. Szybko zaczął jeść, starając się odwrócić uwagę od obecnej sytuacji jedzeniem.
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Raiden Masahiko on Wto 10 Lut 2015, 01:46

Słysząc wyznanie chłopaka miał wrażenie, że zapadnie się pod ziemię. Zawstydziło go to i to bardzo. Na dodatek wzmianka o ich związku… Nie umiał temu zaprzeczyć. Może nie padły oficjalne słowa „Chcesz ze mną chodzić?” ale dla nich obydwu było to oczywiste. Nie chcąc się jakoś ośmieszyć czy wkopać bardziej zaczął rozmowę na temat filmu. Dziękował w duchu, że blondyn to podłapał i nie musiał już rozmawiać na krępujące go tematy.
Gdy dotarli do mieszkania skrzywił się nieco. Jak tylko się tu wprowadzał było bardzo czysto, teraz jednak był „artystyczny nieład”. Na podłodze walało się parę ubrań, na stole stały brudne naczynia oraz puste opakowania po gotowych daniach. W samym przedpokoju porozwalane były buty, jadalnia wyglądała najgorzej a salon nieco lepiej. Zażenowany szybko zdjął okrycie wierzchnie i powiesił je na wieszaku.
- T-to… M-może jednak sam posprzątam? – zapytał niepewnie. – J-Jesteś gościem i nie chcę Cię wyzyskiwać. – dodał.
Wolał tak naprawdę zadzwonić i zamówić im kolację niż to robić, jednak kultura wymagała by odciągnął Akiego od tego. Widząc jak ten uśmiecha się delikatnie i idzie w stronę bałaganu odetchnął z ulgą. Skierował się w stronę sypialni, gdzie miał laptopa. Usiadł na łóżku i położył go sobie na kolanach, szybko uruchamiając. Wpisał nazwę strony z której zazwyczaj zamawiał posiłki. Wybrał odpowiednią restaurację, dania i zapłacił za wszystko, łącznie z dostawą. Był stałym klientem więc dostawcy wiedzieli, że wystarczy zostawić paczkę pod drzwiami i zadzwonić do drzwi a on sobie poradzi. Na kolację zamówił im kawałki kurczaka w pikantnej panierce, do tego kilka sosów, ryż i sałatka. Nie był to jednak fast-food. Do tego mieli dostarczyć butelkę czerwonego, pół wytrawnego wina.
Zadowolony wyłączył urządzenie i poszedł do salonu. Widząc, jak Jun pracowicie chodzi w tę i z powrotem zaśmiał się aż. Widząc jego zdziwioną minę podszedł bliżej, po czym pocałował go w czoło.
- Jedzenie zamówione. – powiedział. – Więc jak przyjedzie to masz zostawić to, co robisz. Jasne?
Poczochrał mu nieco włosy, po chwili usiadł na kanapie i zaczął obserwować sprzątającego blondyna. Ale skupiony… Może jakby częściej do mnie przychodził to bym miał tu porządek? Ręką sięgnął po opaskę na oko i ją ściągnął, kładąc na stoliku obok. Przecież obiecał chłopakowi, że nie będzie jej przy nim nosił, prawda? Swoją drogą, nie mógł się w pewien sposób doczekać „odwdzięczenia się” za to, co teraz robił partner…
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Jun Hanabi on Wto 10 Lut 2015, 11:11

Rzeczą, która niezmiernie irytowała zawsze blondyna był bałagan, co prawda miał świadomość, że nie każda osoba na planecie jest perfekcjonistą. To było jego spaczeniem, że każda ściereczka musi być złożona w taki sam sposób, po czym kolorystycznie ułożona do reszty. Kubki w szafce też powinny być ustawione pod odpowiednim kontem, aby móc łatwo je wyciągnąć. Eleganckie ubrania muszą wisieć na wieszakach, wyprasowane i gotowe do założenia. Kremy do ciała i do rąk stoją na tej samej półce, ręczniki są wyprane i złożone, oprócz tych dwóch z których aktualnie będzie się korzystać.
Blondyn kiwnął tylko przelotnie głową w odpowiedzi do Raidena i kontynuował sprzątanie. Jakieś magazyny poskładał równo, od największego na dole, po czym ułożył je na regale przy kanapie. Za chwilę wziął jakieś śmieci i podbiegł z nimi do kosza. Wtedy dostrzegł bałagan w kuchni, więc tam zabrał się za wyrzucanie starych opakowań, włożenie brudnych naczyń do zmywarki i przetarcie blatów środkiem czyszczącym. Gdy już kończył usłyszał dzwonek do drzwi, pozwolił chłopakowi zająć się wniesieniem dań, aby sam przez ten czas skończył składać ściereczki. Przeniósł z nim jedzenie na talerze, od razu wyrzucając zbędne kartoniki i plastik po nich. Gdy zanosił talerze na stół, zerknął w stronę Raidena, który nalewał wino do kieliszków. Uśmiechnął się delikatnie pod nosem, po czym zajął miejsce przy stole. Na szczęście zdążył idealnie wysprzątać wszystko, chociaż jak teraz o tym myślał, to stwierdził, że mógłby jeszcze pomóc chłopakowi w składaniu ubrań.
- No to smacznego. - zanucił melodyjnie, po czym zabrał się z chłopakiem za jedzenie.
Zazwyczaj sam sobie gotował, ale to nie oznaczało, że nie lubił takiego jedzenia. Musiał przyznać, że to było naprawdę pyszne. Chrupiąca, ale nie przypalona panierka, ostry sos, do tego dobre wino. Zajadał się jak nigdy, chociaż mogło to być wywołane też przez stres, który z niego zszedł.
Po posiłku, od razu posprzątał po nich, zostawiając na stole jedynie wino. Ciekawe czy pamięta o tych pocałunkach… Nie powinienem na niego naciskać z czymś takim. Ale może on też tego chce, równie mocno jak ja? Wrócił od razu do salonu i usiadł zaraz obok chłopaka, pijąc ponownie wino. No i zacząłem się stresować. Ostatnio tak nagle mnie całuje, że nawet nie wiem kiedy mam się tego spodziewać! Chociaż nie narzekam na to. Uśmiechnął się lekko i zdjął swoje okulary, rozmasowując zaraz po tym lekko nos. Musiał je nosić, aby móc widzieć lepiej obraz, jednak też były dni w których jeszcze nieco pobolewała go głowa od noszenia ich.
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Raiden Masahiko on Sro 11 Lut 2015, 00:18

Trochę niepokoiło go milczenie chłopaka podczas posiłku. Jeszcze nie tak dawno dużo rozmawiali a teraz co…? Miał wrażenie, że zrobił coś źle i blondyn się na niego gniewa. Szybko jednak wyrzucił z głowy te myśli – nie może przecież aż tak panikować, to logiczne, że podczas posiłku ludzie się nie odzywają gdyż, co jest dość oczywiste, jedzą. Tak więc z tą myślą odetchnął nieco, próbując wymyślić im ciekawe zajęcie na czas pobytu tutaj.
Widząc, iż chłopak zdjął okulary pierwsze co pomyślał to by go pocałować. Niewiele myśląc wyciągnął dłoń ku jego twarzy i przyciągnął ją do siebie, łącząc ich usta. Na początku było to delikatne, lecz z czasem zaczął rozchylać usta aż w końcu jego język zaczął penetrować wnętrze partnera. Dłonie położył na jego biodrach, przysuwając je bliżej siebie. Czuł przyjemne dreszcze rozchodzące się po swoim ciele, czuł ciepło ciała będącego obok niego, czuł jak oddech partnera przyspiesza, zapewne serce też. Oczy miał cały czas zamknięte, gdyż za bardzo peszyła go ta sytuacja. Nie wiedział ile to trwało ale oderwał się od niego. Dopiero wtedy odważył się by spojrzeć na minę Akiego. Pierwszy raz widział coś takiego – przymknięte oczy, lekko uchylone usta i rumiane policzki. Jego eks nie reagował aż tak na pocałunki, o nie. Ale to pewnie dlatego, że okazał się być hetero. Sam się zarumienił widząc Juna w takim stanie. Było mu głupio, iż przestał w takim momencie jednak dla niego było jeszcze nieco za wcześnie na taki krok jak seks, do którego zapewne by doszło gdyby kontynuowali.
- J-Jun… - szepnął. – M-mogę kontynuować ale… Ale powstrzymajmy się przed… pójściem na całość, dobrze? – zapytał. – N-Nie chcę tak szybko… Wiesz… - dodał.
Miał nadzieję, że nie urazi tym go i nie zrani. Jeżeli bardzo będzie chciał zbliżenia – do tego stopnia, iż mogliby zerwać – to owszem, zgodzi się, ale…
Westchnął cicho odwracając wzrok. Miał ochotę go jeszcze całować, smakować tych delikatnych ust z posmakiem wina. Przez niemalże pół roku, od kiedy uświadomił sobie co czuje do chłopaka, pragnął czuć jego dotyk w ten zwykły, jak i niezwykły sposób. Zdarzało mu się nawet masturbować, lecz robił to sporadycznie. Nie jest w końcu jakimś chorym zboczeńcem, prawda? Teraz ma go obok siebie, jednak czuje wciąż tę blokadę. Za jakiś czas na pewno będzie gotowy, teraz jedynie co może zaoferować to to, co robili wczoraj.
Spojrzał niepewnie na blondyna, który otworzył oczy słysząc jego wypowiedź. Żałował, że to powiedział ale lepiej teraz niż później.
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Jun Hanabi on Sro 11 Lut 2015, 11:15

Albo mu się wydawało, albo brunet się na niego patrzył, gdy przerwał pocałunek. Co gorsza Jun bał się jaką mógł mieć przy tym minę. Przecież ludzie w takich sytuacjach nie wyglądają za dobrze. Myślał, że Raiden bierze tylko wdech, ale jak się okazało przerwa miała być nieco dłuższa. Oh, jak się słodko jąka. Mam ochotę cię znowu pocałować…!
- „Pójściem na całooo…” aaa! TO masz na myśli! - Skojarzył i zaśmiał się cicho pod nosem z własnej głupoty. Cóż ten pocałunek jednak nieco go rozkojarzył. - Mi się też do tego nie śpieszy, jeśli mam być szczery. - Jakoś kwestia tego całego płukania tam przed i wylatujących gów…nie brzmi kusząco. Uśmiechnął się w jego stronę. - Dlatego możemy ustalić, że jeśli któryś z nas będzie tego chciał, po prostu o tym powie drugiemu, w końcu oprócz TEGO jest wiele innych…miłych i…fajnych rzeczy. No i.. - Wziął powietrze do płuc, wahając się przed swoją wypowiedzią. Powinien być szczery z chłopakiem, ale nie chciał go też zniechęcać. - …uh. Po prostu, kiedy to wyjdzie, to wyjdzie. Jedyne co pewne, że nie w najbliższym czasie! - Dodał w końcu.
Wymiękł, po prostu wymiękł przed przyznaniem się, że nie spał nigdy z mężczyzną. W końcu to on niby był tym bardziej doświadczonym, a tutaj takie coś. Co za wstyd. Ale najważniejsze, że nikt nie będzie mi nic tam wkładać! Z tamtego miejsca może jedynie coś wychodzić. Zdecydowanie. Przełknął ślinę, zerkając na chłopaka. Chociaż, gdyby to był on…to może. Ale tylko MOŻE! Na szczęście na razie nie mam się czym martwić. Zdążę przynajmniej kupić sobie jakąś książkę czy coś o seksie gejowskim. Nigdy nie zajrzę na forum w tej tematyce. Nigdy. Przysunął się do niego niepewnie i delikatnie go pocałował. Skoro już sobie wyjaśnili co i jak, to nie było się już czego obawiać. Rozchylił jego usta językiem, by zaraz zacząć nim badać język bruneta. I wtedy też do jego głowy przyszedł pomysł. Co prawda kiedyś sam uwielbiał, gdy tak robiła jego dziewczyna, więc może Raidenowi też się spodoba coś takiego. Usiadł okrakiem na jego udach i przysunął się do niego, przechylając głowę w bok, aby bardziej pogłębić pocałunek. Dłonie wsunął między jego włosy, lekko za nie pociągając. Mając teraz pewność, że nie dojdzie tak szybko między nimi do seksu dała mu nieco więcej pewności siebie. Poczuł jak przyjemne dreszcze znowu przebiegają przez jego ciało, zatrzymując się bezczelnie na jego sutkach, które teraz zapewne odznaczyły się na jego koszuli.
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Raiden Masahiko on Sro 11 Lut 2015, 18:09

Cieszył się, że chłopak nie będzie go poganiał w tej kwestii. Po ostatnim swoim razie nie śpieszno mu było do seksu. Najwidoczniej blondynowi też było to na rękę, bo nie gniewał się na niego a wręcz przyjął to z ulgą. Może się boi? W sumie wiem, że miał dziewczyny ale nic mi nie mówił o partnerach… Jest dziewicą? Zarumienił się na tę myśl.
Czując, jak Jun siada na nim okrakiem, całuje i zaczyna bawić się jego włosami aż sapnął mu w usta. To było niesamowite. Dreszcze przechodzące jego ciało od głowy aż po czubki stóp. Z przyjemności zamknął oczy i również wsunął dłonie we włosy Akiego. Oddawał pocałunek z pasją, na jaką mógł sobie w tej chwili pozwolić. Robiło mu się coraz bardziej gorąco a krew pulsowała mu w żyłach, rozchodząc się po całym ciele… Z nosa spłynęła mu niewielka stróżka krwi. Był zażenowany faktem jej pojawienia się, lecz po chwili dotarło do tego coś jeszcze. Przez to, jak siedział chłopak, jego ciało zareagowało w dość oczywisty sposób. Speszony odsunął nieco od siebie blondyna tak, by ich biodra się już dłużej nie stykały. Miał ochotę zapaść się pod ziemie. Teraz wyglądam na jakiegoś erotomana… Na dodatek takiego, który podnieca się byle pocałunkami! Ugh… Jestem okropny… Dłonie zsunął z głowy blondyna, kładąc je tym razem na jego ramionach. W ten sposób poczuł się nieco lepiej, a na pewno miał wrażenie, że ma teraz kontrolę.
Do dłuższej chwili oderwał się od partnera, nie mając odwagi by na niego spojrzeć. Rękawem wytarł krew spod nosa i odwrócił głowę, chcąc ukryć ten fakt przed Junem.
- T-to… p-pójdę z-zaścielić ł-łóżko. – szepnął.
Chciał jak najszybciej uciec stąd i jakoś doprowadzić się do porządku. Najlepiej by podziałał zimny prysznic, ale jeśli pójdzie się „umyć” będzie dość oczywistym dla gościa, że ma problem tego rodzaju. Pozostało mu uspokojenie się bądź rękoczyn. Nie wiedział która opcja będzie w tej sytuacji lepsza, wiedział tylko jedno – Aki nie może się dowiedzieć.
Próbował zdjąć z siebie partnera i usadowić go obok siebie, lecz nijak mu się to udawało.
- J-Jun… proszę… N-nie chcę żebyś widział jaki mam tam b-bałagan. – dodał.
Musiał mieć wymówkę, prawda? Nieporządek wydawał się być najlepszym rozwiązaniem. Blondyn widział jak wyglądał salon i kuchnia, więc powinien mu uwierzyć w tej kwestii. Nie wierzę, bałagan ma mnie uratować od krępujących pytań…
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Jun Hanabi on Czw 12 Lut 2015, 16:29

- W takim razie ja mogę tam posprzątać. Przecież wiesz, że to lubię. – odpowiedział od razu, przechylając głowę w bok, aby spojrzeć na chłopaka. Zapewne gdyby miał teraz na nosie okulary, to od razu zauważyłby tą małą stróżkę krwi chłopaka. Nie rozumiał, dlaczego Raiden przerwał ten pocałunek. W końcu to miała być jego nagroda za posprzątanie, a teraz chciał się od tego wymigać? Chłopak miał nieco mieszane uczucia, jednak zaraz wytłumaczył to sobie nieśmiałością Raidena, bo w końcu taki był. A takie zachowanie nieco rozczulało chłopaka.
- Ale to potem, teraz chcę moją nagrodę. – odparł z uśmiechem na ustach, całkowicie nieświadomy tego, co ukrywał chłopak. Nie dając mu nawet dojść do słowa, ponownie przysunął swoją twarz do jego i od razu złączył ich usta w namiętnym pocałunku. Czuł przyjemne dreszcze, które nieco mrowiły jego palce. Przygryzł zaczepnie dolną wargę chłopaka, by za chwilę polizać ją w tym miejscu i znowu złączyć swój język z jego. Oddech na nowo zrobił się szybszy, a pocałunek rozgrzewał ciało. Mam nadzieję, że nie bolą go nogi. Może mu już zdrętwiały i dlatego chciał wstać? Powinienem się trochę przesunąć… Blondyn uniósł nieco biodra i no niefortunnie podsunął się wyżej, czując już „problem” bruneta. Od razu złapał jego twarz w dłonie, tak aby chłopak nie zdążył się od niego odsunąć. Jesteś naprawdę uroczy i podniecający. Poruszył nieco biodrami, ocierając się swoim kroczem o krocze Raidena. Nie tylko brunet miał tego rodzaju niespodziankę. Blondynowi również co nieco się uwydatniło. Stęknął cicho w jego usta, czując mocniejsze podniecenie. Myśl tej bliskości, czucie jej było naprawdę niezwykłe. Serce biło mu już tak mocno, że miał wrażenie, iż chłopak je z pewnością słyszy. Zsunął jedną dłoń i ułożył ją na wybrzuszeniu chłopaka. Wtedy też usłyszał jego westchnięcie w swoich ustach. Zacisnął mocniej oczy, nieco drżącą dłonią rozpinając jego spodnie. Wsunął rękę, gdy mu się to udało pod jego bieliznę. Mokry…lepki, twardy, ugh… O czym ja myślę?! Odsunął sam już głowę od chłopaka i oparł ją o jego ramie, sapiąc. Nie patrzył w dół, jakoś przy pełnym świetle w salonie wydawało się to być zbyt krępujące.
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Raiden Masahiko on Pon 16 Lut 2015, 22:13

Miał nadzieję, że Aki grzecznie i posłusznie z niego zajdzie i sam będzie w stanie się sobą zająć. Gdy ten jednak odkrył z czym boryka się Raiden miał ochotę uciec głową w bok by nie okazać swojej słabości, lecz blondyn doskonale wiedział że będzie chciał to zrobić. Musiał trwać w tym pocałunku, choć najchętniej zapadłby się pod ziemię.
A potem… Potem było mu błogo. Miał wrażenie, że się rozpływa na tej kanapie. Dłoń chłopaka była dla niego zbawieniem, którego bardzo w tej chwili potrzebował. Jego smukłe palce przesuwające się wzdłuż członka mężczyzny, te dyszenie na szyję bruneta, wszystko to potęgowało jego podniecenie. Czuł fale ciepła rozchodzące się po jego ciele, od stóp do głowy. Nieświadomie zaczął poruszać nieco biodrami, chcąc w ten sposób pobudzić się jeszcze bardziej – przez to miał poniekąd wrażenie, iż uprawiają seks. Nie mógł opanować tych myśli, przecież był w stanie w którym nie jest się w stanie skupić na logicznym myśleniu.
Drżącą dłonią rozpiął spodnie chłopaka i zaczął masować wypukłość w jego bieliźnie. Jęki które usłyszał nieco go ośmieliły, dlatego również wsunął dłoń pod materiał by dać partnerowi jeszcze większą rozkosz. Ręką poruszał powoli, lecz z czasem zaczął przyspieszać tempo. Ta pozycja kojarzyła mu się tylko z jednym. Miał wrażenie, że zaraz oszaleje. W jego głowie pojawiały się coraz to nowe fantazje i pozycje, w których mógłby się zbliżyć do Juna. Kto by pomyślał iż ktoś tak niewinny jak Raiden jest taki tylko z pozoru? To normalne, że każdy mężczyzna przegląda strony dla dorosłych, w różnych działach wedle upodobań. On, jako gej, oglądał właśnie takie sceny seksu. Nauczył się z nich nieco, do tej pory nie praktykując tego. Nie miał do tego partnera, którym właśnie stał się Aki.
Nawet nie zauważył kiedy jego druga dłoń zawędrowała do ust chłopaka, nawilżając się tam, po czym zjechała między jego pośladki. Czując drżenie jego ciała poczuł impuls, który pokierował go w tym, co miał zamiar zrobić. Nieco nieśmiałym ale stanowczym ruchem wsunął czubek palca w blondyna. Sapnięcie i drżenie jego ciała uznał za zgodę, dlatego powoli zaczął nim poruszać. Dłoń na członku partnera nie przestawała się poruszać, chciał poniekąd odwrócić jego uwagę od tego co działo się w tyle jego ciała. Sam czuł przez to coraz większe podniecenie, miał wrażenie że niewiele mu potrzeba by dojść. I tak też się stało, słysząc jęknięcie blondyna doszedł mu obficie na dłoń. Zdyszany uchylił powieki by spojrzeć na jego twarz, akurat kiedy również szczytował. Pojedynczy dreszcz przeszedł jego ciało na ten widok.
Zarumieniony zabrał obie dłonie, kładąc je obok siebie na kanapie. Po złapaniu oddechu zdecydował się odezwać jako pierwszy.
- W-wybacz… P-poniosło mnie… A-ale to przez C-Ciebie! – zarzekł się. – G-gdybyś t-tak nie s-siedział i j-jakbyś poszedł… t-to bym t-tego ni-nie zrobił… - szepnął.

avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Jun Hanabi on Wto 17 Lut 2015, 00:54

To wszystko działo się tak szybko i pod silnym wpływem chwili, że blondyn nie był nawet do końca pewny co miało miejsce. Czuł przez krótką chwilę lekki ucisk gdzieś poniżej swoich pleców, jednak przez to, że brunet cały czas zajmował się jego przodem nie skupiał się aż tak na tym. Co dziwniejsze, tamten palec nawet nie był taki zły w tym połączeniu oczywiście, sprawiał nawet to, że chłopakowi było jeszcze lepiej. Głębiej… Możesz nieco głębiej, tylko trochę. Jęczał coraz głośniej, nie potrafiąc zaprzestać mimowolnych, lekkich ruchów bioder. Wzdrygnął się nieco, czując nasienie chłopaka na swojej dłoni, jednak nie długo po nim sam również odwdzięczył się podobnie. Opadł bardziej na chłopaka, wyjmując dłoń. Nieco bolał go nadgarstek od tej pozycji, ale nie zdawał sobie nawet jeszcze z tego sprawy. Miał wrażenie, że jego uszy są zatkane, a głos chłopaka przedziela jakby niewidzialna ściana.
- N..ie przepra…szaj mnie za coś takiego… haa.. – powiedział dysząc nadal pod koniec zdania.
Dopóki się nie odezwał nie był nawet świadomy tego, że tak ciężko mu złapać oddech. On… On coś mi…wsadzał. Cholera. Zamknął oczy, czując jak bardziej się rumieni. Było mu bardzo wstyd, z góry założył, że czynność tego typu nie może być w końcu przyjemna. Jak się na razie okazywało nie było to nawet takie złe. Ale aż tak go podnieciłem. Jakoś nie mogę przestać się przez to uśmiechać. Powoli się wyprostował i zszedł od razu z jego nóg, sądząc że w sumie to taka pozycja dla chłopaka na dłuższą metę mogła być niewygodna. Niestety w tej też chwili zatoczył się do tyłu i upadł prosto na szary dywan plecami. Wirowanie w jego głowie nasiliło się od razu w momencie, gdy wstał, a jego nogi od razu zmiękły powodując upadek. Nic mu się oczywiście nie stało, gdyż wylądował z rozpiętym rozporkiem zaraz obok białego stolika. Oczy miał szeroko otwarte, szczerze zdziwiony taką reakcją swojego ciała. Nie raz miał orgazm, może nie jęczał zawsze aż tyle, no ani nic mu nigdy nie wkładano, ale żeby aż miał miękkie nogi?! Co do?! Oczywiście brunet momentalnie zerwał się na równe nogi i wyciągnął w jego stronę dłoń, pytając się czy nic mu nie jest. Nieco zażenowany Jun podał mu powoli dłoń. Jaki wstyd. Nigdy tak nie mam! Dlaczego właśnie teraz moje ciało reaguje tak dziwacznie?!
- Wszystko okej… Trochę mi… - przygryzł dolną wargę i podniósł się, wpadając wprost w objęcie chłopaka. – Zmiękły nogi mi. Tak, nogi. Mi. Miękły. Znaczy się zmięknęły. Yh… Zmiękły! – Zaczął się plątać, a jego twarz już całkiem poczerwieniała od zażenowania zmieszanego ze wstydem. Przecież nie jestem pijany! Powinienem się zamknąć. Rozumiem, że on się jąka, u Suzano to normalne. Ale, żeby mi się plątały aż tak słowa?! Oparł głowę o jego ramię i objął go mocno. Nie patrz teraz na mnie, błagam. Nie śmiej się.
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Raiden Masahiko on Wto 17 Lut 2015, 02:06

Reakcja chłopaka nieco go przeraziła, nie spodziewał się jej ani trochę. Bał się iż mu zrobił jakąś krzywdę, dlatego niezwłocznie gdy ten tylko wstał wziął go pod rękę i zaprowadził do sypialni. Ostrożnie położył go na łóżku i przykrył kołdrą, zrzucając z niej przy okazji parę ubrań.
- L-Leż tutaj. – szepnął wychodząc.
Poszedł do łazienki, przygotował w niej miskę z chłodną wodą i parę małych ręczników. Wrócił najszybciej jak mógł, siadając obok blondyna. Namoczył kawałek materiału i położył na jego czole, patrząc na niego z czułością.
- T-To moja wina… - powiedział. – P-powinienem poczekać… A s-się po-pospieszyłem…
Miał ochotę się rozpłakać. Nie zrobił nic złego ale strasznie się za to obwiniał. Jeśli byłby spokojniejszy w tamtej chwili to Jun nie czułby się teraz tak słabo. Zacisnął dłoń na poszewce od kołdry i opuścił głowę w dół.
- J-ja… Mój eks stał się hetero p-po seksie ze mną. P-pewnie teraz t-też b-będziesz rozważał t-tą opcję…
Bał się tego. I to jak! Kto wie, może Koizumi też tak źle się czuł i dlatego przerzucił się na dziewczyny? Nie chciał w ten sposób stracić Akiego, nie kiedy wyznał mu poniekąd uczucia i przełamał barierę wstydu, przynajmniej częściowo. Przez głowę mu nie przeszła myśl, że ciało chłopaka zareagowało tak przez przyjemność której wtedy doznał. Mężczyzna nie był nawet świadomy, że coś takiego może się stać właśnie przez niego.
Sięgnął dłonią do włosów partnera i zaczął je delikatnie przeczesywać.
- N-nie pozwolę Ci odejść, Jun. – mruknął. – Z-za dużo dla mnie znaczysz… S-sprawię, że będziesz stuprocentowym gejem!
Takiej deklaracji na pewno się nie spodziewał. Sam nie wiedział czemu to powiedział ale czuł, że musi. Nie pozwoli mu odejść tak łatwo, nawet jeśli miałoby to oznaczać celibat między nimi. Jego palce pozostaną w należytym miejscu, ewentualnie na członku Akiego. Uśmiechnął się delikatnie i położył obok chłopaka, nie przykrywając się jednak kołdrą. Poprawił nieco swoje spodnie po czy przekręcił się do błękitnookiego. Obserwował zmianę emocji i min na jego twarzy, jakby sam nie wiedział co ma odpowiedzieć. Rozumiał to, potrzebował czasu by przemyśleć jego słowa.
- W-wiesz, seks jest przyjemny a-ale nie będę zmuszał T-Twojego ciała do tego… Miałeś p-przecież dziewczyny, więc jesteś d-d-d-dziewicą. – tu się zarumienił nieco. – A-Ale jakbyś zmienił zdanie… To j-jestem cały Twój. – zaśmiał się cicho.
Nie był do końca pewien czemu ma takie wahania nastrojów, wiedział jedno – chce z nim kiedyś uprawiać seks, kiedy? Gdy tylko nadejdzie odpowiednia pora. Nie może ustalić dnia ani godziny, był pewien iż w odpowiednim momencie poczuje impuls. Tak samo zresztą z Akim. Obaj potrzebowali czasu na coś takiego, sam Raiden to zaproponował, po czym doszło do czegoś takiego.
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Jun Hanabi on Wto 17 Lut 2015, 02:38

Leżał obok w milczeniu, tak jak całe zaczerwienienie zdążyło zniknąć z jego twarzy, tak się pojawiło nieznacznie, gdy chłopak powiedział na głos, że Jun jest „dziewicą”. Zamknął na chwilę oczy, uspokajając swoje nieco jeszcze rozpalone ciało. Ta sytuacja była głupia, brunet wszystko źle zrozumiał, z jednej strony blondyn cieszył się, że nie śmiał się z jego przejęzyczeń, a z drugiej już wolałby coś takiego.
Powinienem coś powiedzieć, prawda? Tylko co? Zmarszczył nieco brwi, przekręcając lekko głowę w bok, w stronę którą leżał chłopak. Wkurza mnie. Cholernie mnie wkurza. Ale nie powinienem się na niego złościć. Spłoszę go, a zależy mi na nim. Nie wiem jak zareaguje na „takiego” mnie. Uchylił nieco oczy i spojrzał na niego z trochę dziwnym wyrazem twarzy. Powinienem mu to wyjaśnić. On… Ciągle miał w życiu pecha, pewnie nawet nie dopuszcza do tej pustej główki jakichkolwiek pozytywnych scenariuszy.
- Tak, to twoja wina. – zaczął i nabrał powietrze do płuc. – To twoja wina, że było mi aż tak dobrze. To twoja wina, że nadal czuję dreszcze przez ten orgazm na całym swoim ciele. Twoja wina, że zmiękły mi nogi jak jakiejś nastolatce po pierwszym mocniejszym pocałunku. Twoja wina, że myślę ciągle o tym co robiłeś, twoja wina…że nie potrafiłem normalnie wypowiedzieć głupiego zdania, przez ten wspaniały orgazm. To wszystko jest twoją winą, a raczej zasługą. – mówił, okręcił się na bok, tak aby być przodem do chłopaka. – Dopiero co staliśmy się parą, a ty gadasz jakieś głupoty, że miałbym niby odejść?! – skrzywił się. – Ja od zawsze byłem biseksualny, ale dla twojej informacji nigdy przy żadnej kobiecie nie zareagowałem aż tak na orgazm, czy nawet tamte pocałunki, bo one też mi nieźle zawróciły w głowie. – spojrzał mu prosto w oczy. – Można więc uznać, że jestem bardziej gejem niż hetero. – zażartował, uśmiechając się lekko. Dotknął policzka chłopaka i odgarnął z niego włosy. – Nie porównuj mnie do swoich żałosnych eks. Nie jestem tacy jak oni i zapewniam cię, że nie stanę się hetero po seksie z tobą. A to co zrobiłeś przed kilkoma minutami było przyjemne, nawet szybciej niż zwykle…miałem no...wiesz. – mruknął, łapiąc go za dłoń. Drugą ręką zdjął swój okład z czoła i odłożył go na poduszkę. – Jeśli chcesz, to… to… możemytozrobićterazseksmamnamyśli. – powiedział niewyraźnie szybko, jakby te kilka słów było jednym. Czubki jego uszu zapłonęły mocną czerwienią, a skrępowany wzrok utkwił w twarzy chłopaka, oczekując odpowiedzi. Pierwszy raz proponował komuś coś takiego, co prawda uzgodnił z chłopakiem, że nie muszą się śmieszyć. Chciał jednak też mu coś udowodnić, jak i samemu sobie. Zobaczył, że tego typu rzecz, nie jest taka straszna. Palec czy penis, ph. Wyjdzie na to samo, o ile będzie mnie dotykał też z przodu. Prawda? Uśmiechnął się do niego niepewnie, czując jak z nerwów jego dłonie nieco się już pocą.
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Raiden Masahiko on Wto 17 Lut 2015, 15:49

Monolog Akiego wywołał w nim dziwne uczucie. Pierwszy raz ktoś go za coś pochwalił, na dodatek w kwestii seksu czy pieszczot. Było mu wręcz głupio tego słuchać bo wewnątrz siebie wciąż myślał, że to nie jest prawda. Jednak widząc determinację w głosie jak i w spojrzeniu chłopaka był pewien jednego – on jest szczery, nie ma powodu by kłamać.
Jego serce przyspieszyło bardziej gdy partner skończył mówić, kończąc to zresztą dość dziwnie wypowiedzianym zdaniem. Mimowolnie uśmiechnął się lekko, przeszywając spojrzeniem blondyna leżącego obok niego.
- To… - zaczął. – Nigdy nie usłyszałem aż t-tak dużo pochwał. – zaśmiał się nieco. – Czyli… p-podobało Ci się. To dobrze, naprawdę… B-bo seks jest przyjemny ale m-muszę Cię do niego przygotować. – dodał. – T-to nie jest takie hop siup, wiesz? M-mógłbym Ci zrobić krzywdę. N-na razie się wstrzymajmy a-ale obiecuję, że b-będę Cię rozciągał r-r-regularnie.
Zarumienił się nieco, dodatkowo odwrócił wzrok w bok. To, iż Jun patrzył mu ciągle w oczy onieśmielało go. Był bezpośredni i otwarty, on zaś wolał schować się za niewidzialną ścianą by uniknąć tego.
Niepewnie wyciągnął dłoń o pogłaskał chłopaka po policzku, po chwili przyciągając go bliżej siebie i wtulając w swój tors. Był dla niego skarbem, którego nie chciał stracić, pierwszą osobą która go w pełni zaakceptowała – nawet bałaganiarstwo, choć Hanabi tego nie znosi.
Ze strony swoich rodziców nie mógł na to liczyć. Mimo, iż miał dobre oceny w szkole zawsze musiało być jakieś „ale”. A to za mało znajomych wśród dzieci wpływowych osób, a to nie został przewodniczącym albo po prostu wyglądał według nich „jak sierota” choć był ubrany w szkolny mundurek. Nigdy nie spełniał ich ambicji choć bardzo się starał, dopiero z wiekiem postanowił położyć temu kres. Miał przecież rodzeństwo które było ich oczkiem w głowie. Po co im on? Skoro sprawiał im tyle problemów postanowił odejść. Miał cichą nadzieję, że mimo krzyków i gróźb powstrzymają go, lecz tak się nie stało. Nie pomogli mu z biznesem, nigdy nawet nie zajrzeli do herbaciarni. Jego starsza siostra i bracia zerwali z nim kontakt, tylko najmłodsza wybiła się jakoś. Podejrzewa, że będą mieli z nią więcej problemów niż z Raidenem ale jakoś go to nie obchodziło.
Westchnął ciężko gdy w końcu odważył się spojrzeć w oczy chłopaka.
- C-co powiesz na jakiś film…? – zapytał niepewnie. – N-nie jest jeszcze późno więc moglibyśmy c-coś zamówić jako deser i u-usiąść sobie. – uśmiechnął się delikatnie.
Fakt, nie była aż tak późna godzina i pójście teraz spać byłoby głupotą. Musieli po prostu porozmawiać, wyjaśnić coś sobie by móc kroczyć dalej w tym związku.
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Jun Hanabi on Wto 17 Lut 2015, 18:41

”Rozciągał regularnie”, odnoszę wrażenie że wkopałem się w coś bardzo… nawet nie wiem jak to nazwać. Objął delikatnie chłopaka, zaciskając nieco palce na jego plecach. Kiedy ostatnio był tak przez kogoś przytulany? Jak teraz się o tym zastanawiał, to nikt się o niego bardziej nie troszczył tak jak to robił teraz Raiden. Uśmiechnął się lekko pod nosem, przypominając sobie jak chłopak przyniósł mu okład na czoło. Nie było mu to ani trochę potrzebne, ale taka troska była naprawdę miła. Nawet jeśli zawroty głowy minęły szybko, trochę poleżał z chłodnym ręcznikiem na czole.
- To zamów deser i przyszykuj jakiś film w salonie, ja zaraz przyjdę. Skoczę jeszcze do łazienki. – odpowiedział mu cicho, odsuwając się od niego. Musiał go przecież puścić, prawda? Uśmiechnął się od razu, gdy ich spojrzenia się spotkały, cmoknął chłopaka lekko w usta i poczekał aż ten wyjdzie.
No dobrze, muszę teraz przemyć twarz i pójdę do niego. Wstał, zerkając na swój telefon, który miał nadal w kieszeni spodni. Od kiedy spędzał czas z Suzano nie było tam za wiele wiadomości, jakieś internetowe nowinki, a gdzieś niżej mail od siostry. Przeczyta go później, teraz w końcu będzie szedł do łazienki. Właśnie… Zrobił dwa kroki w stronę drzwi, a jego dłoń zawisła nad klamką, jednak nie ruszył się dalej. Skoro idę do łazienki, to odniosę tą ścierkę. Cofnął się i zabrał mokry materiał z poduszki, po czym znowu zaczął iść w stronę drzwi. Chociaż tą miskę też mogę wziąć, powinna być w łazience! Znowu się cofnął, położył ścierkę na brzegu miski i wziął ją w dłonie, zerkając na łóżko. Chociaż, skoro już tutaj nie leżymy, to można je pościelić. Odstawił miskę na bok i zaczął ścielić łóżko, równo rozkładając na nim od początku prześcieradło, poduszki i pościel. Wziął znowu w dłonie miskę, patrząc na ładnie zaścieloną pościel. Szedł tak nie odrywając od niej wzroku, kiedy znowu jego obraz zniszczyły rozrzucone ubrania przy łóżku. Ugh… Powinienem już do niego wrócić. Wrócę, tak! Nacisnął na klamkę i szybkim krokiem przeszedł do łazienki. Postawił miskę na miejsce, rozwiesił ścierkę, poprawił włosy.
- Nie. Nie mogę. – stęknął pod nosem i szybko wrócił do sypialni, prawie potykając się o własne nogi. Zaczął w pośpiechu sprzątać w niej, układając i segregując ubrania chłopaka. Część zaniósł do prania, a resztę zostawił złożoną idealnie na półkach. Dopiero gdy skończył wrócił do salonu odprężony i zajął miejsce obok chłopaka.
- O, jakaś komedia. Fajnie! – uśmiechnął się w jego stronę. Jest czysto, ah… Od razu lepiej.
Po zjedzonym deserze i obejrzeniu nawet ciekawego filmu nadszedł czas na pójście do sypialni. Blondyn skorzystał wcześniej z łazienki, biorąc szybki prysznic i wszedł do niej, gdy już brunet tam był. Pożyczył od niego jakąś większą koszulę, bo w końcu nie musiał spać też w spodniach. Przez to całe wyjście do kina zapomniał spakować swojej piżamy. Kremowa koszula była bardzo miękka w dotyku i nieco prześwitująca. Guziki na niej były rozpięte do połowy, ukazując tors chłopaka. Można było też zauważyć srebrny kolczyk w jego pępku, oraz ciemno-szarą bieliznę poniżej. Jun usiadł na brzegu łóżka, jednak przodem do Raidena, który też tam się znajdywał, wycierając swoje włosy małym ręcznikiem.
- Dziękuję za prysznic, ah mam nadzieję, że nie jesteś zły, że nieco tutaj ogarnąłem? Nie mogłem się powstrzymać, przepraszam. – Dopiero teraz zerknął na chłopaka, odkładając ręcznik na swoje ramiona.
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Raiden Masahiko on Wto 17 Lut 2015, 19:42

Gdy tylko wyszedł z sypialni szybko skierował się do swojego telefonu. Laptopa zostawił w sypialni a nie chciał się już tam cofać, by nie przeszkadzać chłopakowi. Wpisał odpowiedni adres internetowy by móc zamówić jakiś dobry deser. Zdecydował się na kilka mniejszych, ale różnorodnych słodkości – panna cotta, ciastko „Lawa”, sernik na zimno polany czekoladą z odrobiną wiórek kokosowych, do tego małe opakowanie lodów w smakach owoców tropikalnych. Miał ochotę też na szarlotkę z lodami ale był pewien, że nie dadzą rady zjeść aż tylu rzeczy. Zapłacił za wszystko kartą i usiadł na kanapie. Pilotem włączył wypożyczalnię filmów którą miał w telewizorze i zaczął przeglądać tytuły. Horror, kryminał, biograficzny, komedia… Z tego wszystkiego tylko ostatnia opcja brzmiała najlepiej. Przygotował odtwarzacz po czym wstał i poszedł do kuchni. Wyjął dwa porcelanowe talerze, by móc wyłożyć na nie ciasta który niebawem miały dotrzeć do nich. Do tego sztućce oraz dwie filiżanki, do których dał sypanego Earl Greya. Nie dosypał cukru, gdyż po takich deserach gorzka będzie idealnie się komponowała. Po zalaniu naczyń wrzątkiem usłyszał ciche pukanie do drzwi. Zdziwił się nieco iż tak szybko dotarł kurier, jednak nie przeszkadzało mu to. Po otworzeniu zastał paczkę na wycieraczce, szybko ją chwycił i wrócił do mieszkania. Wyjął wszystkie desery i odpowiednio je podał na stoliku przy kanapie. Wtedy właśnie do pomieszczenia wszedł blondyn. Trochę go nie było, ciekawe czemu…
Sam sięgnął po łyżeczkę i jedną z panna cott. Była ona śmietanowa z świeżym musem z truskawek. Zanurzył w niej metal po czym wsadził całość do buzi, delektując się kremowym smakiem przysmaku. Przymknął oczy zadowolony, jednak szybko spojrzał na ekran telewizora. Po zasłonięciu zasłon skupili się na oglądaniu filmu. Był dla niego nieco niezrozumiały, ale jego poczucie humoru pozostawia wiele do życzenia.
Później poszedł wziąć szybki prysznic, po czym udostępnił go Akiemu. Poszedł do sypialni nieco się ogarnąć gdy zauważył porządek jaki tam panował. I wszystko jasne… Westchnął ciężko wycierając włosy w ręcznik. Widząc blondyna w takim odzieniu zarumienił się znacznie. Miał ochotę go wyściskać, przygwoździć do łóżka i zacząć całować ale musiał się powstrzymać. Był świadom, iż dawno nie miał z kimś aż tak bliskich kontaktów dlatego jego libido daje się we znaki. Musiał jednak nad tym zapanować…
- N-nie szkodzi. – szepnął odwracając wzrok. – Ch-chodź już do łóżka… - mruknął klepiąc miejsce obok siebie na łóżku.
Kiedy już leżeli przygarnął Juna bliżej siebie, wtulając go w swój tors. Ciepło jego ciała było tak kojące, że niemalże od razu usnął.
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Jun Hanabi on Wto 17 Lut 2015, 20:00

Noc tak jak ostatnia była bardzo przyjemna, wyspał się tym razem wstając jak zawsze wcześniej. Rano skoczył szybko do sklepu i przyszykował dla nich pożywne śniadanie, jednak dzień znowu zleciał szybko, a gdy zbliżał się wieczór nastał czas rozstania. Blondyn nieco się obawiał tego czasu, w końcu widzieli się kilka dni pod rząd, a co jeśli chłopak po jakimś czasie przerwy znowu będzie się bał z nim spotkać? Nie pokazując jednak swoich obaw spędził miło kilka ostatnich godzin z brunetem.
Była godzina prawie 22, musiał już wracać, o tyle lepiej że mieszkał blisko chłopaka i mógł sobie pozwolić na posiedzenie do tak późna.
Nakładał powoli swoje buty, będąc trochę przybitym. Czas przeleciał mu przez palce i szczerze opcja siedzenia samotnie w domu nie była dla niego zbyt przychylna. Założył jeszcze swój płaszcz, czapkę i czerwony szalik. Odwrócił się w stronę Raidena, poprawiając torbę na ramieniu.
- No… To zostaniemy w kontakcie, napisz mi kiedy będziesz miał czas na kolejne spotkanie. Przepraszam, że przeze mnie zamknąłeś herbaciarnię… - mruknął, poprawiając swoje okulary. – Pisz do mnie tak jak zawsze i…będę tęsknić. – dodał łapiąc chłopaka za dłoń. Zrobił krok w jego stronę i go delikatnie pocałował. Uśmiechnął się jeszcze po tym i zaraz wyszedł z jego mieszkania, powracając szybkim krokiem do siebie.

(z/t)
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Raiden Masahiko on Czw 19 Lut 2015, 23:26

Minęły dwa tygodnie, choć dla niego jakby parę dni. Kiedyś tylko i wyłącznie pisał z Akim, dlatego tak długa przerwa między ich kolejnym spotkaniem wydawała mu się krótka. Domyślał się, iż zapewne dla chłopaka było wręcz przeciwnie, dlatego postanowił przygotować mu niespodziankę.
Już od jakiegoś czasu miał przygotowane olejki do masażu i parę zapachowych świec. Wiedział, że jego partner ciężko teraz pracuje przy nagraniach i najchętniej by jakoś się zrelaksował. Dlatego właśnie poczytał w sieci jak powinno się prawidłowo zrobić masaż tak, by faktycznie ktoś się odprężył a nie tylko cierpiał następnego dnia. Był właśnie w trakcie lektury z pewnej strony gdy poczuł wibracje telefonu. Spanikował nieco, lecz w głębi duszy się ucieszył że będzie mógł już zobaczyć chłopaka.
Spokojnym krokiem skierował się w stronę drzwi wejściowych i mu je otworzył, w międzyczasie wysyłając mu maila. Po otworzeniu mu odsunął się na bok by ten mógł wejść, samemu kierując się w stronę laptopa który był w salonie. Zamknął zakładkę dotyczącą masażu, otwierając po chwili stronę gdzie zazwyczaj zamawiał jedzenie. Nie czekając nawet na blondyna zamówił spaghetti i butelkę różowego, półwytrawnego wina. Gdy Jun przyszedł do salonu pozwolił mu usiąść sobie na kolanach, obejmując go przy tym delikatnie w pasie.
- Już skończyłeś pracę? – zapytał. – Jeśli tak to się cieszę. – uśmiechnął się lekko. – Zamówiłem nam jedzenie a po nim… M-mam dla Ciebie niespodziankę.
Był z siebie dumny, że wpadł na taki pomysł. Masaż zbliży ich do siebie, przynajmniej taką nadzieję miał brunet. Najlepiej by było, gdyby chłopak był wtedy w samej bieliźnie, on zresztą tak samo. Obawiał się, że w trakcie może trochę nie panować nad sobą, jednak postanowił w ten sposób ćwiczyć silną wolę.
Pogłaskał go delikatnie po policzku, pozwalając opowiedzieć jak mu minęła praca. Narzekał trochę na niektórych współpracowników ale też chwalił ich profesjonalizm, komentował nawyki i zwyczaje które panowały w studiu oraz pochwalił się, że poznał pewnego znanego seiyuu. Raiden słuchając go uważnie przez cały czas się uśmiechał, czasami tylko sunął dłonią po jego plecach. Kiedy Aki skończył mówić do drzwi zadzwonił dzwonek, co oznaczało iż mogą w końcu usiąść do posiłku. Wszystko co zamówił wyłożył na talerze a wino nalał do dwóch kieliszków. Usiadł przy stole, zapraszając do niego blondyna by móc zaspokoić jego głód.
Minęło pół godziny gdy blondyn zaniósł do zmywarki brudne talerze, przynosząc po drodze butelkę wina by je im dolać. Mężczyzna jednak zasłonił dłonią wierz swojego naczynia, sygnalizując odmowę.
- Dziękuję, ale nie chcę. Wolałbym zamiast tego… I-iść z Tobą do sypialni. M-Mam dla Ciebie niespodziankę. T-tylko! Musisz zaczekać w ł-łazience. – mruknął rumieniąc się.
Wiedział, że to zabrzmi dwuznacznie ale inaczej nie mógł tego z siebie wydusić. Kiedy zdziwiony blondyn udał się we wskazane miejsce on szybko poszedł do pokoju, gdzie porozstawiał świeczki i je pozapalał oraz przygotował olejki na szafce koło łóżka. W końcu zawołał Akiego a widząc jego minę był pewien, że była to miła niespodzianka.

avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Jun Hanabi on Pią 20 Lut 2015, 00:11

Praca, nauka tekstów, jedzenie, spanie i znowu praca. Między tymi czynnościami występowało jeszcze dużo mailów, które wymieniał z chłopakiem. Każdy dzień bez niego był coraz gorszy, chociaż tego nie pokazywał. Dopiero co zyskał chłopaka, a nawet nie miał chwili w przeciągu dwóch tygodni dla niego. Stwierdził jednak, że jeśli się postara w pracy i będzie chodził częściej na nagrania to szybciej skończy i będzie miał dużo wolnego czasu, aby móc go spędzić z chłopakiem. Dzisiejszy wieczór właśnie był tym tak bardzo wyczekiwanym. Spotkanie z Raidenem od razu ożywiło blondyna, który całkowicie zapomniał o ciężkiej pracy i zmęczeniu. Dopiero, gdy ujrzał przygotowany pokój przestał się nieco stresować swoimi wybujałymi wyobrażeniami. Podszedł do chłopaka i go mocno przytulił, po czym cmoknął w policzek. Nie mogę w usta, bo się na niego rzucę… Szczególnie przez te ostatnie sny. Chciałbym je spełnić. Z krainy marzeń wyrwał go głos Raidena, kiwnął jedynie do niego twierdząco głową i zaczął się rozbierać, stojąc tyłem do niego. Zdjął z góry białą koszulę z czarnymi mankietami i stojącym, nie za wysokim kołnierzykiem. Za chwilę dołączyła do tego cienka bawełniana, biała bluzka, którą miał pod spodem, a następnie szare spodnie. Oczywiście wszystko od razu złożył w kostkę i odstawił na komodę, przy łóżku bruneta. Ułożył się na brzuchu, czoło opierając o złożoną poduszkę, a dłonie kładąc wzdłuż ciała. Czując jak chłopak zaczyna masować jego plecy ciepłym, pachnącym olejkiem uśmiechnął się pod nosem. Odwrócił głowę nieco w bok, aby zerknąć na niego i dopiero wtedy zauważył, że Raiden stał w samych spodniach, całkowicie bez góry. Włosy natomiast były odgarnięte całkiem do tyłu, odsłaniając jego twarz. Blondyn spłonął rumieńcem, gdy zetknął się ze spojrzeniem bruneta. Szybko odwrócił głowę, chowając ją w pościeli. Jego serce biło teraz bardzo szybko, a dłonie, które błądziły po jego plecach, wcale nie ułatwiały mu uspokojenia się. Zawsze ma zasłoniętą twarz, a jest taki cholernie przystojny! Rozchylił usta, mając wrażenie że oddychanie przez nos może być zbyt dosłyszalne dla chłopaka. Zamknął oczy, starając się skupić na czymś innym swoje myśli. Nagle poczuł, jak chłopak mocniej dociska palce na jego kręgach na karku.
- Ah! – Jednak otwieranie ust nie było już takim dobrym pomysłem jak sądził na początku. Temperatura jego ciała ponownie podskoczyła do góry. Zacisnął mocno usta, udając że nie wydobył się z nich pojedynczy dźwięk. Może tego nie usłyszał! Tak, to było takie ciche…! Na pewno tego nie było aż tak słychać! Nie czując już dłoni na swoim ciele, podniósł niepewnie głowę do góry i odwrócił ją w stronę Raidena. Będzie zły, co? Nawet nie wiedziałem, że mam na swoim ciele jakieś tak dziwnie wrażliwe miejsce!
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Raiden Masahiko on Pią 20 Lut 2015, 14:42

Gdy tylko chłopak przygotował się na łóżku on sam zdjął z siebie bluzkę, by pozostać w samych spodniach. Zaczął go masować klękając obok niego, co rusz dolewając po parę kropel na swoje dłonie. Jego ręce poruszały się powoli, najpierw w górę a później w dół, nieco uciskając jego skórę. Skupił się przede wszystkim na okolicach krzyża i bioder, gdyż z doświadczenia wiedział iż to te miejsce bolą najbardziej po dniu ciężkiej pracy. Uciskał mięśnie dość mocno, starając się jednocześnie by Aki się rozluźnił. W końcu masować zaczął wyższe partie pleców, aż dojechał do karku. Wtedy spotkała go niespodzianka ze strony blondyna. Słysząc jego jęknięcie zarumienił się lekko lecz kontynuował czynność którą wykonywał. Nie mogę się skupić. Cofnął dłonie i usiadł na skraju łóżka, bacznie obserwując chłopaka. Powinienem coś powiedzieć? Widząc jego niepewne spojrzenie uśmiechnął się delikatnie.
- N-nie ma się czego wstydzić. – szepnął. – T-to normalne, że w paru miejscach swojego ciała ma się s-słabe punkty. Też mam parę takich…
Fakt. Nigdy nie zapomni jak był kiedyś w szpitalu z powodu zapalenia płuc i pielęgniarka stawiała mu… bańki. Gdy tylko nagrzane szkło dotknęło jego krzyża sapnął ciężko, wprawiając kobietę w zakłopotanie. Pamięta, że chciał wtedy zapaść się pod ziemię ale co gorsza ta czynność musiała być powtarzana… codziennie. Do dzisiaj wyrzucał to wspomnienie z głowy.
Westchnął pod nosem i położył blondyna, tym razem siadając na nim okrakiem. Na dłonie znowu nalał trochę olejku zapachowego by po chwili kontynuować masaż. Postanowił, że odwróci jego myśli przez rozmowę.
- W-więc… M-masował Cię ktoś kiedyś? Mnie kiedyś tak, niedługo po wypadku… Bali się, że mogłem coś sobie uszkodzić i załatwili mi profesjonalistkę. – mruknął. – Przez to wiem, co i jak robić by i Tobie było dobrze. – uśmiechnął się. – Ale jak wyszło na jaw że wszystko jest okej to nie mogłem przekonać rodziców. A sz-szkoda, lubię być masowany jak chyba każdy człowiek. – zaśmiał się.
Teraz jego ręce przeniosły się na ramiona partnera. Uciskał je raz mocniej raz lżej, czując pod palcami jak ten się rozluźnia pod wpływem takiego dotyku.
Nie widziałem go tak długo, mam ochotę go pocałować… Ale nie! Muszę się powstrzymać. Dam radę! Dałem tyle lat to co to dla mnie… Chyba, że mnie sprowokuje. Tylko, że jest zmęczony pracą i nie powinienem go jeszcze męczyć! Zsunął nieco swoje biodra, by znowu skupić uwagę na dolnych partiach pleców Juna. Przygniatał je tym razem zdecydowanie, gdyż wcześniej dostał on dawkę chwytów rozluźniających. Zadowolony obserwował jak Hanabi przysypia, będąc całkowicie rozluźnionym. Dumny z siebie mężczyzna kontynuował masaż do momentu, gdy miał pewność że ten śpi jak kamień. Dopiero wtedy wstał, zgasił świeczki i położył się koło niego.
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Jun Hanabi on Sob 21 Lut 2015, 13:37

Szkolny gwar, typowe rozmowy na korytarzu, bieg, śmiech. Gorące słońce, które centralnie ogrzewało jego plecy. Było tak bardzo duszno, nie do wytrzymania.
- Masz ładny kolor włosów. To dość niespotykane u Japończyka.
- Moja matka nie jest Japonką, to po niej mam taki wygląd. – odpowiedział nieco zachrypnięty głos.
- Mm… Nadal jesteś przeziębiony, nie powinieneś przychodzić w takim stanie do szkoły.
Poczuł na odsłoniętym karku chłodne palce rozmówcy. Były dla niego teraz niczym zbawienie.
- Nie przestawaj… uwielbiam twoje dłonie. – powiedział blondyn. Miał opartą głowę o brzeg blatu szkolnego biurka, a jego oczy były zamknięte.
- W zeszłym tygodniu powiedziałeś dokładnie to samo, tylko w innej sytuacji, pamiętasz?
- … nie wiem o czym mówisz. – odtrącił jego dłoń i w końcu się wyprostował.
- Ah, nie chciałem, żeby to tak zabrzmiało. Tak właściwie, to chciałem o tym poro—
- Nie mam czasu, umówiłem się z dziewczyną.
- „Dziewczyną”?
- Tak.
- Mówiłeś, że nikogo nie masz.
- Widocznie byłeś za słaby, żebym zmienił opcje. – po tym zdaniu rozległ się dźwięk mocnego uderzenia w policzek. Blondyn poczuł mokre krople na swojej szyi, jednak nie należały one do niego...

Chłopak otworzył nagle oczy, momentalnie podnosząc się do siadu. Przez chwilę musiał zrozumieć, gdzie się znajduje i dopiero wtedy wziął większy oddech. Kiedy przysnąłem? Ostatnio rozmawialiśmy o masażu… tak, właśnie miałem mu powiedzieć, że robił go Inochi. Rozmasował swoje powieki przypominając sobie swój sen. To wszystko przez to, że myślałem o nim przed zaśnięciem. Potem właśnie widzę jakieś głupoty z przeszłości. Wstał po cichu i przeszedł do kuchni, gdzie wyjął z lodówki karton mleka i zaraz przelał część do czystej szklanki. Zerknął na zegarek wbudowany w kuchenkę. Trzecia w nocy. Dawno się tak nie budziłem, to przez tą pracę. Zakłóca cały mój harmonogram i wszystko się plącze. Przemył pustą szklankę, po czym wrócił do sypialni i położył się obok śpiącego bruneta. Swoją drogą wcześniej byłem chyba dużym dupkiem. Skrzywił się pod nosem, jednak zaraz przysunął się do mężczyzny i przytulił, zasypiając ponownie.

Położył właśnie na stole półmisek z porwaną sałatą, warzywami, kurczakiem, oblanym karmelizowanym ostrym sosem. Miał część włosów zaczesaną za uszy, nie licząc kilku niesfornych kosmyków, które przedostały się na jego czoło. Oprócz tego pozwolił sobie założyć jakąś bluzkę chłopaka, taką czarną z krótkim rękawem. Do tego miał nałożony biały fartuch.
- Dzień dobry kochanie. – uśmiechnął się do Raidena, stojącego przy stole.
Odwrócił się do niego tyłem i poszedł po kubki z gorącą herbatą. Wtedy można było dostrzec jedynie bieliznę, którą miał na dolnej partii swojego ciała. Dopiero co się umył i było mu gorąco, więc nie zakładał spodni, zresztą nawet o tym potem zapomniał, gdy zaczął przygotowywać posiłek.
- Mówiłeś, że smakowała ci tamta sałatka, więc też ją kupiłem i nawet udoskonaliłem przepis. Powiedz, czy ci odpowiada. – Usiadł już przy stole i nałożył na talerz chłopaka, a potem swój średnią porcję.
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Raiden Masahiko on Pon 23 Lut 2015, 01:40

To, że chłopak usnął dzięki jego masażowi nieco mu schlebiało, w końcu chciał by ten się rozluźnił po ciężkiej pracy a coś takiego właśnie o tym świadczyło. Kładąc się starał się nie zbudzić go, dlatego nawet kiedy Jun zabrał mu w nocy kołdrę specjalnie o nią nie walczył.
Po obudzeniu się rano odkrył, że udało mu się jednak spędzić noc pod czymś ciepłym. Blondyna nie było obok niego, natomiast poczuł aromat zapewne unoszący się z kuchni, dlatego czym prędzej ubrał się w czarny sweter z golfem oraz dżinsowe spodnie. Zaspany podszedł do stołu a widząc partnera w takim odzieniu zarumienił się delikatnie.
- D-d-dzień dobry… - szepnął. – W-wyspałeś się?
Zajął jedno z miejsc patrząc, jak chłopak krząta się po pomieszczeniu kończąc przygotowanie śniadania. W tym momencie brunet poczuł jak bardzo jest głodny, jego brzuch również nie omieszkał o tym poinformować Akiego. Zażenowany sięgnął po kubek herbaty, starając się w ten sposób zapchać nieco brzuch.
Swoją drogą… śnił mi się Kuma-kun… Ugh, to głupie. Śnić o swoim eks? Na dodatek w momencie rozstania? Chociaż… to dość normalne. Tak mi się przynajmniej zdaje. Westchnął pod nosem odstawiając naczynie i sięgając po sztućce by móc spożyć posiłek. Nie odzywał się w jego trakcie, pozwolił chłopakowi opowiedzieć jak bardzo potrzebował tego masażu by odstresować się po nagraniach i ile by dał by to się powtórzyło.
Gdy już zjedli wstał i posprzątał po nich osobiście, mimo nalegania blondyna. Przecież był gospodarzem i nie chciał ciągle wykorzystywać partnera. Po ogarnięciu usiadł na kanapie, pociągając go na kolana i uśmiechając się nieśmiało. Wypadałoby go zapytać…
- S-słuchaj… W-w czasie seksu c-chciałbym zrobić parę… rz-rzeczy. Z-zgadzasz się na to? T-to drobnostki ale mi się po-podobają… - mruknął.
Peszyła go rozmowa na ten temat ale wiedział, że prędzej czy później będzie musiała ona nastąpić. Przez cały ten czas gdy był sam zdarzało mu się oglądać filmy pewnego rodzaju w sieci. W kilku z nich zobaczył rzeczy, które chciał kiedyś wypróbować ze swoim partnerem a że akurat Jun nim był… Bał się, iż nieco go wystraszy tym wszystkim dlatego postanowił wstępnie zbadać teren na czymś dość delikatnym.
- C-chciałbym Cię związać. – dodał speszony. – T-tak do łóżka. – odwrócił głowę w bok zakłopotany.
W głębi duszy miał nadzieję, że chłopak nie będzie protestował i po dobroci się zgodzi. Nie chciał przecież go wiązać na siłę, prawda? To, że chce poeksperymentować było dość normalne dla osób w jego wieku, tak sobie przynajmniej wmawiał. Takie usprawiedliwienie akceptował.
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Jun Hanabi on Wto 24 Lut 2015, 16:00

Pierwsze co przyszło na myśl chłopakowi, gdy usłyszał słowo „związać” było dziwnymi wyobrażeniami z biczowaniem, maską na głowie, wiszeniem na likach z sufitu… Gdy jednak doszła do tego druga część wypowiedzi bruneta, odetchnął w duchu. Uśmiechnął się, rumieniąc nieco na twarzy. W końcu nie spodziewał się po chłopaku jakichkolwiek rozmów na tego typu tematy, a że takową podjął było po prostu miłe z jego strony. Związać… To mogłoby być fajne, nigdy nie próbowałem tego typu rzeczy. Zresztą znając Suzano będzie się potwornie tego wstydził i zrobi to strasznie delikatnie. Czyli za chwilę miałbym wolne dłonie. No to tym bardziej!
- Lubię próbować nowych rzeczy. Mi to nie przeszkadza, o ile nie zaczniesz mnie przypalać papierosem. – zażartował, opierając się plecami o tors chłopaka. To było miłe, takie siedzenie i rozmawianie o tego typu sprawach. Blondyn dzięki temu wiedział, że Raiden ufa mu na tyle, aby przełamać swój wstyd i móc normalnie porozmawiać o seksie. Ciekawe jak to będzie wyglądało. Nasz pierwszy raz ze sobą. Ostatnio z tego wszystkiego zgodziłem się, żeby to ze mną zrobił chociażby i za chwilę. Ugh! Na wspomnienie tamtej sytuacji poczuł większe zażenowanie. To nie było w jego stylu powiedzieć nagle coś takiego.
- Jeśli będziesz chciał, możesz mnie przewrócić na brzuch i związać mi dłonie do tyłu. – powiedział z lekkim uśmiechem pod nosem. Nie to, że dokuczał chłopakowi, ale po prostu lubił, gdy ten tak się zawstydzał przez niego. Nie mógł nic już na to poradzić. Złapał chłopaka za dłoń i zaczął powoli sunąc palcami po jej wierzchu. Odchylił niego głowę do tyłu, aby na niego spojrzeć choć trochę.
- Co sobie właśnie wyobraziłeś, hm? Przyznaj się~ - zanucił wesoło i perfidnie przekręcił się przodem do niego, tak jak ostatnio, siadając okrakiem na jego nogach. – Jak chcesz to możesz zademonstrować, w ubraniach oczywiście. Ale może tak ci będzie wygodniej, niż mówić na głos. – Przysunął się i delikatnie go pocałował, zahaczając zaraz zębami zadziornie o jego dolną wargę. Prowokował go z całych sił, będąc aż nazbyt ciekawym reakcji bruneta, których w końcu jeszcze tak dobrze nie znał.
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Raiden Masahiko on Wto 24 Lut 2015, 20:06

Chłopak nawet nie wiedział jak bardzo prowokowanie bruneta może wyjść mu na złe. W jego głowie kłębiły się tysiące obrazów, w których Jun występował jako główna postać. Wiązanie, kneblowanie i wiele, wiele innych to tylko namiastka góry lodowej.
Spojrzał niepewnie na blondyna, odwracając głowę w bok i pesząc się przy tym.
- W-wyobraziłem sobie… C-ciebie, wypiętego… Z dłońmi z-związanymi na plecach… M-miałbyś w b-buzi cz-czerwoną kulkę a w sobie… - tutaj urwał.
Nie chciał kończyć tego zdania, wolał zostawić to wyobraźni partnera. Jeśli ten wyobrazi sobie Raidena stojącego za nim i to właśnie on byłby w nim, proszę bardzo. Gdy przyjdzie co do czego rozczaruje się, co mógł na to poradzić?
Wziął głęboki wdech na uspokojenie i posadził Akiego tak, jak na początku, bokiem do siebie lecz wciąż na kolanach. Jedną dłonią zaczął głaskać go po głowie nieco uspakajająco, drugą położył na oparciu kanapy.
- Z-zrobimy to za pięć spotkań, d-dobrze? R-randek w sensie… M-muszę przygotować p-parę rzeczy do tego. – szepnął.
Wiedział, że będzie musiał spisać listę potrzebnych. Wiedział jakie będą pierwsze pozycje na niej, co do reszty musiał się zastanowić. Będzie to wymagało ponownego obejrzenia pewnych filmików w celu przypomnienia sobie co było tam używane. Trochę się tym denerwował ale chciał dać upust swojemu libido, które pomimo paru pieszczot z chłopakiem wciąż było duże. Nawet nie zdawał sobie z tego sprawy, do tej pory był sam a dopiero przy Junie poczuł co się w nim zdążyło nagromadzić.
A jeśli go wystraszę? Pomyśli, że jestem jakimś zboczeńcem? Boże, oby był wyrozumiały w tej kwestii… To nie tak, że mu zrobię krzywdę, to tylko kilka nietypowych pozycji… Zarumienił się lekko przypominając sobie parę rzeczy które widział w sieci.
Sięgnął po pilota od telewizora i włączył program kulinarny, który oglądali u blondyna. Tym razem było mniej uczestników, dania były trudniejsze a jurorzy byli bardziej surowi. Z zainteresowaniem oglądał zmagania ludzi, emocje które dość przesadnie wyrażali oraz wyniki ich starań. Jun powinien wystartować w czymś takim… Jakby wygrał moglibyśmy pojechać na wycieczkę w jakieś ciche miejsce! Albo moglibyśmy częściej wychodzić na miasto, w końcu nie zawsze mam pieniądze by nam wszystko opłacać…
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Jun Hanabi on Sro 25 Lut 2015, 12:20

Przygotować parę rzeczy? Czyżbym znowu w coś się wkopał? Zresztą co miałbym mieć niby w sobie?! O nie…nienienienienie… Chłopak odwrócił głowę w bok, tak aby Raiden nie mógł dostrzec jego nieco pobladłej miny. On chyba nie zamierza mi zrobić lewatywy, prawda?! Błagam, wszystko tylko nie to! A co jeśli to ją chce zrobić?!! Matko! To by było…takie…okropnie żenujące… Cała ta.. a potem ze mnie… NIE. Nie ma mowy. Nie. Przygotuję się tak, że cokolwiek by mi nie robił będę tam taki czysty, że nic kurwa nie wyleci! NIC. Nawet jeśli oznaczałoby to głodówkę przez tydzień. Przełknął głośno ślinę, za chwilę powoli się uspokajając. Uśmiechnął się lekko pod nosem, dumny ze swojego pomysłu.
- To skoro ty wszystko będziesz organizował do „tego”. Ja zabiorę nas na każdą z tych randek. I w dzisiejszym dniu będzie pierwsza! – zawołał, wstając.
Cóż powiedzmy, że blondyn nie próżnował podczas tych dni rozłąki i znalazł kilka dobrych miejsc, w których Raiden mógłby się czuć swobodniej niż w kinie pełnym ludzi. Zdecydowanie, takie randki odpadają. Wyjął zaraz swój telefon, poszperał w nim trochę i zaraz podszedł do chłopaka pokazując mu zdjęcie.
- To świątynia ukryta w parku, nie ma tam dużo osób, w sumie to nie wiem czy o niej wiedzą… Ale! Ostatnio śnieg stopniał i pogoda robi się coraz lepsza. Może nie zaczęły jeszcze kwitnąć pąki, jednak chciałbym cię tam zabrać. Przygotuję nam coś do jedzenia, a Ty możesz zająć się zrobieniem pysznej herbaty. Może być ta sama, co na naszym pierwszym spotkaniu. Dobrze mi się ona kojarzy. – uśmiechnął się do chłopaka. Spojrzał na jego pochyloną głowę do telefonu i poczuł jak jego serce dziwnie przyspiesza. Przecież nic takiego nie robił, nachylał się tylko do niego, więc skąd taka reakcja? Wyprostował się, poprawiając odruchowo swoje okulary. Zaraz zabrał się razem z chłopakiem za przygotowania do wyjścia. Przygotował do specjalnego pojemnika trzymającego ciepło ryż, sos z kawałkami mięsa i do najwyższej części nieco warzywnej zupy. Na szczęście rano zdążył kupić również nieco produktów na obiad, jak się okazało nie pójdzie to na marne. Gdy już byli gotowi do wyjścia, złapał chłopaka pod rękę i pociągnął w znanym jedynie mu kierunku.

[zt x 2 -> park -> świątynia]
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Jun Hanabi on Sro 15 Lip 2015, 23:36

Zdjął buty i ułożył je równo przy progu, na pytanie czy wypije herbaty odpowiedział oczywiście twierdząco, w końcu Raiden robił je najlepsze. Przeszedł się dalej, gdzie przysiadł na kanapie. Co prawda o mało się nie przewrócił o stolik bez swoich okularów, jednak udało mu się tego uniknąć. Przekręcił się na bok i zaraz położył całkiem na kanapie. Powinien przeprosić siostry? Oczywiście nie wybaczy im i tak tego łatwo, ale to uderzenie… Chyba serio przesadziłem. Mogłem zachować się jakoś inaczej… Nie zdążyłem nawet ochłonąć tylko się wyżyłem. No ale z drugiej strony! Cholera jasna. Dawno nie użyłem aż tylu przekleństw naraz... Zasłonił ramieniem swoje oczy, jednak nie płakał, światło było dla niego teraz zbyt ostre. Najchętniej zamknąłby się w ciemnej łazience i zanurzył pod gorącą wodę. Wtedy też ocucił go brzdęk stawianego kubka na stoliku. Od razu usiadł normalnie, robiąc miejsce dla bruneta.
– Tak sobie myślałeeeem, może polenimy się jutro caaały dzień u ciebie? Skoczę tylko za dnia do sklepu i zrobię nam super obiad! Możemy coś pooglądać, coś nawet kulinarnego, w końcu obydwoje to lubimy. Wieczorem zrobimy ciasto! Nauczę cię, będziesz mi pomagał, ha, ha i założysz do tego fartuszek! Ooooo, kupię ci taki ładny. A jak będziesz grzeczny… - przysunął się, do siedzącego już obok chłopaka i musnął ustami jego ucho – To ja założę też fartuszek i nic poza nim. – szepnął z uśmiechem na ustach. Nie chciał dłużej rozmyślać nad sprawą sióstr. Będzie na to czas potem, a najlepiej to wcale. Teraz skupi się na Raidenie i nic mu tego już nie zniszczy. Co prawda blondyn sam do końca nie rozumiał, dlaczego zareagował aż tak wrogo, kiedyś przecież został nakryty jak był z dziewczyną… Ale niektóre uczucia dopiero zaczynały w nim rosnąć, z czasem zapewne lepiej je zrozumie.
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach