Pokój Kamelii

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Go down

Re: Pokój Kamelii

Pisanie by Arisee Vendell on Nie 14 Wrz 2014, 22:16

- Dobranoc. - szepnął cichutko, zakopując się w swój futon i zamykając oczy. Średnio mu się uśmiechało spać oddzielnie, jednak Ryu był nie dalej niż na długość ręki, dodatkowo jemu chyba także taki układ średnio pasował, bo jeszcze zanim zasnął, objął Arisee ramieniem. Taka namiastka bliskości spowodowała, że uśmiechnął się delikatnie i po chwili już spał.
Instynktownie jednak lgnęli do siebie, nawet przez sen, bo nad ranem Arisee obudził się leżąc na samym skraju futonu, a jego krawędź wbijała mu się w policzek.  Otworzył oczy i zaspany rozejrzał się po pokoju. Kiedy zauważył kochanka siedzącego w kącie z laptopem na kolanach, tylko mruknął coś niezrozumiałego i opadł z powrotem na poduszkę.
Chyba mam jakieś deja vi.
Tym razem jednak nie musiał prosić partnera, by wrócił do łóżka, bo już po kilkunastu minutach zostawił komputer i położył się znowu. Wtedy Arisee bez skrępowania wpakował mu się pod kołdrę i przyległ do niego, jakby rozłąka trwała o wiele dłużej niż piętnaście minut.
- Lepiej. - mruknął tylko tyle, układając się wygodniej i zaraz ponownie zasypiając.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Kamelii

Pisanie by Ryu Endo on Pon 15 Wrz 2014, 09:48

Ledwie się położył, miał wrażenie, że oczy same mu się zamykają. I dobrze było wreszcie położyć się wygodnie na materacu. Zamknął oczy i zaraz uśmiechnął się czując ciepłe ciało kochanka, wślizgujące mu się pod kołdrę. Uchylił na chwilę oczy patrząc na jego zaspaną twarz. Złożył leniwy pocałunek na jego czole i przygarnął go do siebie przytulając.
I po co było to cudowanie z dwoma futonami, skoro miescimy się na jednym?
-Lepiej. –potwierdzil szeptem i trzymając partnera w ramionach ponownie zapadł w sen. Krótki i lekki, ale regenerujący siły. Obudził się jakieś pół godziny wcześniej. Spojrzał raz jeszcze na zegarek i westchnął. Jeśli mieli w planach zdążyć na śniadanie, powinni zaraz wstać.
A było tak przyjemnie.
Uniósł się lekko, podpierając na łokciu i spojrzał na śpiącego Arisee. Widok jakoś mimowolnie wywoływał rozczulony uśmiech na jego twarzy.
Jak Aniołek. Aż szkoda Cię budzić, zwłaszcza że pewnie jak zwykle się naburmuszysz, że przerywam Ci sen…
Odgarnął włosy z twarzy Arisee i pocałował go krótko w czoło. Następnie w czubek nosa, lewy policzek i kącik ust, a później zsunął z niego kołdrę i zaraz zaczął powoli całować jego szyję.
-Skarbie… pora wstać.
avatar
Ryu Endo
Samiec Alfa

Wzrost : 175
Zawód : Absolwent liceum
Age : 22

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t172-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Kamelii

Pisanie by Arisee Vendell on Pon 15 Wrz 2014, 12:41

Spało mu się tak przyjemnie. Było cicho, a jedynym dźwiękiem był szum wiatru, który poruszał liście na okolicznych drzewach. Dodatkowo miał blisko siebie Ryu, który obejmował go zaborczo ramionami. Arisee stwierdził więc, że mógłby przeleżeć tak całe życie.
Endo chyba jednak nie wziął pod uwagę jego planów, bo postanowił go obudzić, zdaniem Arisee, o wiele za wcześnie. I choć w innych okolicznościach pewnie nie miał by nic przeciwko budzeniu pocałunkami, to będąc zmęczonym i śpiącym, Arisee nie miał najmniejszego zamiaru, żeby im ulec.
- Mhm... - mruknął cicho, nawet nie otwierając oczu. - Jeszcze pięć minut... - po czym przewrócił się na drugi bok, tyłem do kochanka, po omacku odszukał kołdrę i zakopał się w niej w całości.

Walka z zaspanym Arisee trwała prawie dziesięć minut. Ryu jednak nie odpuszczał, i w końcu Arisee się poddał. Otworzył oczy, usiadł na łóżku i przeczesał palcami splątane włosy.
- Jesteś Mistrzem Zła, wiesz? - odezwał się cicho. - Jesteśmy na wakacjach, a nawet wyspać się nie dają.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Kamelii

Pisanie by Ryu Endo on Pon 15 Wrz 2014, 20:56

Oczywistym było, że po pół roku związku spodziewał się, że Arisee nie będzie zadowolony z pobudki. Nigdy nie był.
-Wstawaj, mój Śpiochu. –mruknął ściągając znowu z niego kołdrę i sunąć nosem po jego karku i szyi.
-Pobudka, pobudka. Ile można spać? No już, Marudo. –budził go dobre dziesięć minut.
Skoro po pół roku tyle czasu zajmuje mi wybudzenie Cię, to co będzie za dwa lata? Będę zaczynać Cię budzić godzinę przed?
Pocałunki nie pomogły, kolejną bardziej drastyczną metodą były łaskotki.
-No wreszcie…-stwierdził z zadowoleniem gdy Arisee w końcu usiadł.
-Wcale nie jestem Mistrzem Zla. Dbam tylko o to, by Mój Śpiący Królewicz nie chodził dziś głodny. Musimy się zbierać, by zdążyć na śniadanie. A później skorzystać z kąpieli, mieliśmy wybrać się dziś wcześniej, pamiętasz? –przysunął się i cmoknął zaspanego mężczyznę w policzek.
-Obiecuję, że jeszcze Ci wynagrodzę te pobudki o nieludzkich porach –szepnął.
-A teraz zmykaj do łazienki. I nawet nie marudź i nie dyskutuj, ze mam pójść pierwszy, bo dobrze wiem że jeśli pójdę to po powrocie znów będę musiał Cię budzić.
Wygonił Arisee i sam złożył spanie i schował komputer, którego wcześniej jakoś nie miał nawet siły wyłączyć i spakować do torby. Uszykował też sobie ubrania i czekał na swoją kolej w łazience. Kiedy oboje byli już gotowi, wyszli na śniadanie. W końcu potrzebowali dużo energii na długą, leniwą kąpiel w gorących źródłach
[z. tematu. Do jadalni, lub jeśli Arisee będzie wolał to od razu do onsen]
avatar
Ryu Endo
Samiec Alfa

Wzrost : 175
Zawód : Absolwent liceum
Age : 22

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t172-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Kamelii

Pisanie by Arisee Vendell on Pon 15 Wrz 2014, 21:47

- Dobrze, dobrze. -mruknął cicho, po czym wygramolił się z pościeli. Robił to jednak tak powoli i mozolnie, jakby nie miał siły na nic.
Jak Ty mnie dobrze znasz. - pomyślał, zbierając rzeczy i ruszając w stronę łazienki. Oczywistym było, że gdy tylko Ryu zamknąłby za sobą drzwi od łazienki, Arisee ponownie położyłby się i zasnął, a kochanek kolejne pół godziny spędziłby na wyganianiu go z łóżka.
- Liczę, że to będzie naprawdę porządna nagroda. - uśmiechnął się chytrze, zanim zniknął w łazience.
Doprowadzenie się do porządku zajęło mu ok. 10 minut. Gdy wrócił do pokoju, z żalem stwierdził, że partner zdążył już posprzątać futony.
A miałem nadzieję na chociaż chwilę lenistwa więcej.
Kiedy tylko Ryu wyszedł z łazienki, razem ruszyli na śniadanie. Tutejsza kuchnia była przepyszna i Arisee objadł się nieziemsko. Albo po prostu cały rok diety złożonej z zupek chińskich zrobił swoje i smakowało mu wszystko, co miało w sobie mniej konserwantów.
Po skończonym śniadaniu wrócili do pokoju jedynie na krótką chwilę. Wzięli potrzebne rzeczy i ręczniki, po czym udali się zrealizować główny punkt tych wakacji. Wykąpać się w gorących źródłach.

[z. tematu] -> do onsen
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Kamelii

Pisanie by Arisee Vendell on Czw 18 Wrz 2014, 14:18

Kiedy tylko wrócili z kolacji, Arisee od razu rozłożył się na podłodze. Był zmęczony i objedzony do wypęku, jednak w takim samym stopniu szczęśliwy.
Ten dzień naprawdę obfitował we wrażenia. Początkowo Arisee sądził, że po obiedzie wrócą do gorących źródeł, lub zaszyją się w pokoju i będą cieszyć się wyłącznie swoim towarzystwem. Ryu jednak miał inne plany i, nie chcąc nawet słyszeć protestów, wyciągnął go na spacer. I w sumie dobrze zrobił, bo przechadzka okazała się naprawdę udana. Dodatkowo trafili akurat na karmienie karpi. Arisee nie mógł oderwać wzroku od kotłujących się w wodzie ogromnych ryb i aż przewiesił się przez barierkę, żeby tylko lepiej widzieć. Endo, bojąc się, że kochanek spadnie do wody, trzymał go w pasie i tylko co i rusz wzdychał, że "to tylko ryby".
Koniec końców, przez te kolorowe karpie prawie spóźnili się na kolację. A teraz znowu byli w pokoju. Powoli zaczynało się ściemniać, w onsen zrobił się tłok i nie było więc szans, żeby wrócić go gorących źródeł i porelaksować się w ciszy i spokoju. Siedzieli więc we dwójkę, zastanawiając się, co mogliby porobić. Bo przecież na pójście spać było o wiele za wcześnie.
Arisee przewrócił się na brzuch, podłożył ręce pod brodę i wpatrzył się w siedzącego niedaleko niego kochanka, który zawzięcie coś pisał na laptopie.
- Wiesz, Ryu... - zaczął. - Może jutro wybierzemy się po jakieś pamiątki? Obiecałem rodzinie, że coś im przywiozę. No a Ty mógłbyś kupić jakiś drobiazg dla Nany. Przyjedzie do Ciebie jak wrócimy, prawda?
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Kamelii

Pisanie by Ryu Endo on Czw 18 Wrz 2014, 15:00

Po wejściu do pokoju pokręcił tylko głowa widząc wymęczonego Arisee.
I ja chciałem zabrać Cię na dłuższy spacer. Chyba nic z tego, musiałbym Cię na plecach nieść całą drogę powrotną.
W pierwszej chwili chciał położyć się przy Arisee i poleniuchować trochę, ale przypomniało mu się o pracy. Włączył laptopa z nadzieją, że nie będzie musiał nic robić i zaraz będzie mógł go wyłączyć. Niestety. Podobno „nadzieja matką głupich”. Otworzył ‘służbową’ skrzynkę mailową i aż jęknął widząc aż trzy wiadomości. Otworzył pierwszą. Ktoś złożył zamówienie, strona wygenerowała druk przelewu, a później ktoś zamówił coś jeszcze, strona wygenerowała drugi druk a klient oburzył się że znowu naliczyła opłatę za przesyłkę i jak on ma teraz dwa razy za przesyłkę płacić skoro zamówienie składał ledwie przed chwilą i jeszcze się nawet nie wylogował i nie wpłacił i czemu strona nie dopisze tego do pierwszego zamówienia.Mail oczywiście pełen wyzwisk w stronę programisty. Ryu Az jęknął.
Ludzie naprawdę są aż tak naiwni? Facet, kliknąłeś zapłać to zapłać, a nie kupujesz dalej. Myślisz, że ja mam wgląd w konto firmy i wiem kiedy przelew się zaksięguje, żeby do tego czasu pozwolić ci zamawiać co chcesz i dopisywać do poprzedniego zamówienia? Pięc lat masz? Życia nie znasz?
Ryu westchnął, zdjął na chwilę okulary i rozmasował kciukiem i palcem wskazującym skronie, a później włożył je z powrotem by możliwe najgrzeczniej odpisać na maila, przeprosić za problemy i wyjaśnić że fizycznie niemożliwym jest by jakikolwiek sklep internetowy miał taką opcję, a powiązanie strony z kontem bankowym firmy jest niemożliwe ze względu na zbyt duże ryzyko ataków hackerskich. Poprosił by klient zadzwonił na infolinię i skontaktował się z obsługa klienta, bo on jako programista nie jest w stanie nic z tym zrobić, a tam prawdopodobnie podejdą do jego zamówienia indywidualnie i pozwolą wysłać to w jednej paczce.
Za takie chamskie zachowanie wysłałabym mu to w pięciu osobnych paczkach i za kazda kazał płacić –pomyślał. Na szczęście dwa następne maile okazały się kopią pierwszego, więc na nie już nie odpisywał. Zleceniodawcy niczego od niego nie chcieli, więc odsunął komputer.
-Możemy pójść jutro do miasta po pamiątki. Faktycznie, wypadałoby coś Nanie przywieźć, skoro zaraz po naszym powrocie ma mnie odwiedzić. Uparła się, że chce przyjechac na jarmark, bo w domu rodzice ją na jarmarki nie puszczają… mam nadzieję, że odwiedzisz nas po jarmarku? Chciałbym by zdążyła Cie poznać zanim wróci do domu...Kilka dni po jarmarku musisz wracać do akademika, prawda? Dużo osób deklarowało, że wraca już na sierpień? Pewnie akademik będzie prawie pusty...
avatar
Ryu Endo
Samiec Alfa

Wzrost : 175
Zawód : Absolwent liceum
Age : 22

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t172-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Kamelii

Pisanie by Arisee Vendell on Czw 18 Wrz 2014, 15:40

- Postaram się wpaść. Będę wtedy u rodziców, ale jestem pewien, że uda mi się stamtąd wyrwać. Zwłaszcza, że będzie tam też Naoki. A dla Nany koniecznie musisz coś kupić. Skoro, jak mówiłeś, nigdy nie miała okazji być chociaż na jarmarku. W onsen pewnie też nie była, hm?
Arisee domyślał się, że rodzina Endo w trakcie wakacji jeździła bardziej w "ekskluzywne" miejsca, o których on mógł tylko marzyć. Nie zazdrościł mu, bardziej żałował, że przez tyle lat chłopak musiał wręcz udawać by dopasować się do idealnej, wystawionej na świecznik rodzinki.
- Nie sądzę, żeby internat był AŻ TAK pusty. Sporo osób na przez sierpień dodatkowe lekcje, a część po prostu wraca, czy to ze względu na pracę, czy z innych powodów. Jedno jest pewne. Cicho na pewno nie będzie. - zaśmiał się lekko. Zaraz też podniósł się, podszedł do kochanka i usiadł obok niego.
- A teraz już nie katuj się pracą. - zamknął laptopa i odsunął go dalej na bok. - Są wakacje. Masz się relaksować. - uśmiechnął się i pocałował Ryu lekko w usta.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Kamelii

Pisanie by Ryu Endo on Czw 18 Wrz 2014, 19:33

-Nie jest AŻ TAK pusty, ale raczej nikt nie będzie Cię nachodzić, prawda? Bo niby po co? Przecież nie prosić o pozwolenie na wyjście skoro w wakacje pozwolenie nie potrzebują. Ani nie będą Ci marudzić o pozwolenie na poprawę sprawdzianu, ani o klucz do klubu… Będę mógł Cię odwiedzić? W razie czego się zamkniemy na klucz i gdyby ktoś pukał zamknę się w łazience. Do łazienki nikt Ci wchodzić nie będzie.
Arisee proszę, jeszcze trochę. Same weekendy to tak mało, tak strasznie mało… a w wakacje nie musimy uważać aż tak bardzo.
Pozwolił zamknąć laptopa. Praca na dziś i tak skończona. Co miał odbębnić, odbębnił rano, a na maila zdążył odpisać i odesłać irytującego klienta do działu obsługi klienta. Niech tam się z nim męczył, Ryu był tylko od spraw technicznych. W prawdzie miał jeszcze parę rzeczy do zrobienia na stronie, ale nie śpieszyło mu się. I tak denerwował się, że musi pracę zabierać ze sobą na wakacje. Nie miał jednak wyjścia, jego pracodawcy wakacji nie uznawali.
Teraz mógł pozwolić sobie na lenistwo. Przynajmniej do jutra, dopóki nie dostanie kolejnych instrukcji od pracodawcy.
-Mhmm… są wakacje, jesteśmy tu sami, jest sporo ciekawszych rzeczy, które mogę robić zamiast katować się pracą. –potwierdził z uśmiechem i przysunął się do kolejnego pocałunku, Tym razem sam go zainicjował, a całus nie był już taki słodki i niewinny. Objął Arisee, by mu nie uciekł i pocałował go głęboko i namiętnie, przysuwając się jeszcze bliżej i niemal zmuszając kochanka do położenia się na podłodze. Przyparł go do desek i jeszcze przez chwilę całował, a później uśmiechnął się łobuzerko.
-To jak, masz jakiś pomysł jak by się porelaksować?
avatar
Ryu Endo
Samiec Alfa

Wzrost : 175
Zawód : Absolwent liceum
Age : 22

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t172-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Kamelii

Pisanie by Arisee Vendell on Czw 18 Wrz 2014, 20:05

- Pewnie paru upierdliwców się znajdzie, co będą przychodzić z problemami z zajęć wyrównawczych, albo będą mendzić, że im te zajęcia wcale potrzebne nie są. Ale pewnie będzie spokojniej niż w roku szkolnym. I oczywiście, że możesz mnie odwiedzać. Kiedy chcesz. No, poza czasem, kiedy będę na lekcjach, ale tak to wpadaj śmiało. Chociaż pewnie i tak za długo nie będziesz mógł siedzieć, żeby ktoś nie zaczął snuć podejrzeń. - posmutniał troszkę. Wszystko było lepsze niż to udawanie.
Zaraz jednak wszystkie myśli o powrocie do akademika, niepowołanych osobach i innych zbędnych w tej chwili rzeczach wywiały mu z głowy, gdy tylko kochanek przygarnął go bliżej do namiętnego pocałunku. Ani się obejrzał, a już leżał na podłodze, a Endo górował nad nim, nie dając mu innej możliwości, jak tylko poddać się mu.
- Hm, nie wiem. - zamyślił się. - Może byśmy poszli tak spać? - zaproponował, po czym ziewnął. - Widzisz? Jestem zmęczony. - uśmiechnął się niewinnie.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Kamelii

Pisanie by Ryu Endo on Czw 18 Wrz 2014, 21:14

-Zmęczony jesteś? Hmm? –zapytał i ponownie pocałował go w usta, a później w policzek.
-A cóż Cię tak wymęczyło, Kochanie? –szepnął i pocałował płatek jego ucha.
-pół dnia wygrzewania się w cieplutkiej wodzie było takie męczące? –zaczął całować jego szyję powoli schodząc w dół…-a może oglądanie rybek tak Cię wykończyło? -przejechał językiem po jego szyi, a później ugryzł ją lekko, polizał i zacząc ssać w jednym miejscu, bezwstydnie zostawiając mu na szyi kolejną malinkę.
-Szkoda, Kochanie, że jesteś taki wykończony, bo miałem nadzieję że dopiero Cię wymęczę w jakiś przyjemny sposób… ale skoro tak, to chyba lepiej będzie zbierać się do spania. –powiedział teatralnie zatroskanym głosem, pocałował Arisee w czoło i odsunął się.
Droczył się. Oczywiście, że się droczył. Wyjął z szafy futony. Najpierw oba, później jeden schował.
Na jednym zdecydowanie lepiej się wyśpimy niż na dwóch. Już to sprawdziliśmy.
Pościelił łóżko, a później usiadł po turecku na podłodze przy nim.
-To jak, mój biedny, wymęczony, Skarbie? Lulamy?
avatar
Ryu Endo
Samiec Alfa

Wzrost : 175
Zawód : Absolwent liceum
Age : 22

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t172-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Kamelii

Pisanie by Arisee Vendell on Czw 18 Wrz 2014, 21:50

- Ranne wstawanie mnie wymęczyło. - mruknął, odchylając jednocześnie głowę w tył, aby ułatwić kochankowi dostęp do swojej szyi. - A rybki były śliczne. Takie kolorowe. - uśmiechnął się jak dziecko na wspomnienie karpi w stawie.
Kolejną malinkę skomentował jedynie cichym pomrukiem. Stara zdążyła już nieco zblednąć, jednak nadal była widoczna na jasnej skórze Arisee.
Gdy tylko Ryu wstał, Arisee bacznie przyglądał się jego poczynaniom. Z uśmiechem przyjął fakt, że rozłożony został tylko jeden futon.
Czyli koniec kombinowania i spania na rancie.
Wstał do siadu, a potem po prostu przeszedł na czworakach na rozłożone spanie i położył się na nim na boku, jakby te kilka metrów wypompowały z niego resztę sił.
- Wymęczysz w przyjemny sposób, mówisz? Brzmi ciekawie. Chociaż lulanie na wygodnym futonie też jest niezwykle kuszące. Jednak sam nie zadecyduję. Będziesz musiał mi jakoś pomóc. - zamarudził i wtulił się w siedzącego obok niego chłopaka.
Odpowiedź jest tak oczywista jak budowa cepa. Ale lubię się z Tobą droczyć.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Kamelii

Pisanie by Ryu Endo on Pią 19 Wrz 2014, 23:51

-Skoro jesteś taki wykończony tym porannym wstawaniem, to może jednak powinienem Ci odpuścić i pozwolić się wyspać. Hmm? To będzie trudna decyzja, nie chcę byś później chodził przeze mnie niewyspany…-powiedział udając, że się głęboko zastanawia.
Lubisz mnie prowokować, prawda, Arisee? Oczywiście, że Ci nie dam spokoju i wymęczę trochę.  Za to jutro chyba pozwolę Ci spać tak długo jak zechcesz. Nic się nie stanie, jeśli raz nie pójdziemy na śniadanie. I tak wybieramy się do miasta, więc możemy zjeść coś tam… chyba że będziesz spać do obiadu. Byłbyś do tego zdolny, prawda?
Uśmiechnął się i zaczął głaskać przytulonego do niego Arisee po włosach. Powoli zsunął z nich gumkę i wsunął w nie palce, by znowu zacząc go głaskać, przy okazji rozsypując jego włosy po poduszce.
-Wiesz niezależnie od decyzji, przede wszystkim musisz wykrzesać w sobie jeszcze odrobinkę siły i się rozebrać. Przecież nie będziesz lulać w ubraniu, prawda? Pomogę Ci troszkę… -mruknął, przysunął się bliżej i go pocałował. Położył dłoń na jego klatce piersiowej lekko pchnął, zmuszając Arisee do przewrócenia się na plecy. Dłonie położył na jego biodrach i jeszcze przez chwilę go całował, a później nachylił się nad jego brzuchem. Uniósł kilka centymetrów koszulkę, zerknął na twarz Arisee, a później się pochylił i przejechał językiem po jego podbrzuszu, wzdłuż linii bielizny. Zaczął całować go bo brzuchu, tym razem, dla odmiany, kierując się w górę i stopniowo podciągając jego koszulkę coraz wyżej.
avatar
Ryu Endo
Samiec Alfa

Wzrost : 175
Zawód : Absolwent liceum
Age : 22

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t172-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Kamelii

Pisanie by Arisee Vendell on Sob 20 Wrz 2014, 14:40

- Zdecydowanie musisz dać mi się wyspać. – przytaknął. – Po co komu wczesne wstawanie i śniadanie?
Arisee z premedytacją przeszedł do wysypiania się w kontekście rannego wstawania. To, że teraz mieliby pójść późno spać jakoś zupełnie mu nie przeszkadzało.
Mruknął cicho z zadowoleniem, czując palce Ryu wplatające się w jego włosy i delikatnie je przeczesujące. Już dawno zauważył, że kochanek ma na ich punkcie prawdziwego bzika. Właściwie to chciał pójść do fryzjera trochę je podciąć, jednak w tej sytuacji wytrzyma chyba jeszcze trochę.
Na pocałunek zareagował już żywiej, jednak nadal w sposób opieszały i leniwy. Nie miał zamiaru niczego ułatwiać, chociażby z tak prozaicznego powodu, że był na to zbyt leniwy. Uśmiechnął się tylko delikatnie, gdy kochanek przewrócił go z boku na plecy.
- Zdjąć ubrania? To za dużo roboty… - zamarudził z iskierkami rozbawienia w oczach.
Gdy tylko partner zabrał się za rozbieranie go, metodą dość niekonwencjonalną, Arisee zaśmiał się, wciągając brzuch. Nic nie poradził, miał łaskotki, a język Endo sunący mu po podbrzuszu wyrywał z jego gardła nowy chichot.
- Dobrze, dobrze! – wydyszał, po czym chwycił bluzkę i jednym płynnym ruchem ściągnął ją z siebie. – Zadowolony?
Mimo wszystko pieszczota była cudowna, jednak łaskotany Arisee stawał się nieprzewidywalny. Nie chciał przypadkiem kopnąć przez przypadek Ryu, bo upojny wieczór zakończyliby na izbie przyjęć w szpitalu z rozciętą wargą, albo, co gorsza, rozbitym nosem.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Kamelii

Pisanie by Ryu Endo on Nie 21 Wrz 2014, 21:36

W prawdzie nie taki efekt chciał uzyskać, ale dźwięczny śmiech Arisee był naprawdę przyjemny dla ucha, a drżący z rozbawienia brzuch tylko prowokował Ryu do tego by nadal go łaskotał.
Trzeba trochę Cię rozbudzić, Skarbie bo naprawde mi tu zaraz zaśniesz. A tego bym Ci chyba nie wybaczył. No już, Leniu Ty mój.
Uśmiechnął się gdy Arisee wreszcie się podniósł i zdjął koszulkę.
-Od razu lepiej. –stwierdził i zamiast dalej go łaskotać ucałował najpierw miejsce w którym łączyły się obojczyki, zejść nieco niżej składając jeszcze kilka pocałunków. Starał się już więcej go nie łaskotać.
-Skarbie, a nie sądzisz, że bez spodni byłoby jeszcze lepiej? I jeszcze ten pasek w nich… To strasznie niezdrowo tak spać. Jeśli cała reszta też zniknie, będę zadowolony. Jeśli jesteś taki wymęczony, chętnie Ci pomogę… -stwierdził i rozpiął jego pasek, a później spodnie.
-A teraz proszę te Twoje seksowne bioderka w górę.
avatar
Ryu Endo
Samiec Alfa

Wzrost : 175
Zawód : Absolwent liceum
Age : 22

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t172-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Kamelii

Pisanie by Arisee Vendell on Pon 22 Wrz 2014, 01:01

Arisee oddychał jak po sprinterskim biegu. Oddychał płytko, policzki miał zaróżowione, a to tylko przez łaskotki! Całe szczęście po pozbyciu się koszulki, Ryu przestał go katować i zaprzestał torturowania go łaskotkami i skupił się bardziej na delikatnym całowaniu jego klatki piersiowej. I to było zdecydowanie przyjemniejsze.
- I mam spać nago? - spytał przekornie, kiedy tylko kochanek zabrał się za rozpinanie mu spodni. - Zimno mi będzie.
Mimo wszystko jednak posłusznie podniósł biodra do góry, umożliwiając mu tym samym zdjęcie spodni. W ślad za nimi poszły skarpetki i Arisee skończył, leżąc na futonie jedynie w samych cienkich bokserkach.
- A Ty masz zamiar spać w ubraniu? - przedrzeźniał go. - Spanie w spodniach jest niewygodne. Ściągaj. - stwierdził i pociągnął za pasek w spodniach Ryu.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Kamelii

Pisanie by Ryu Endo on Wto 23 Wrz 2014, 21:11

„Ściągaj” –parsknął słysząc zdecydowany głos Arisee.
No proszę, od kiedy Ty, Skarbie, wydajesz rozkazy? Słucham tylko dlatego, że sam chętnie się tego pozbędę. –pomyślał posłusznie rozpinając spodnie i zsuwając je z bioder. Musiał na chwilę się odsunąć by zupełnie się ich pozbyć.
-Masz rację, bez nich mi wygodniej. Właściwie… bez tego też będzie mi wygodniej –stwierdził zdejmując koszulkę.
-i bez tego… i bez tego… i bez tego. –mówił rozbierając się do naga i przeciągając, przy okazji prezentując zgrabne ciało.
-Bez ubrań jest o niebo wygodniej. Naprawdę. Powinieneś spruwać.. Z resztą pomogę Ci. –stwierdził, klęknął na materacu i bezceremonialnie zdjął z ostatni skrawek materiału zasłaniający ciało Arisee.
-Lepiej, prawda? –zapytał ale zaraz spoważniał i zapatrzył się. Przez dłuższą chwilę po prostu klęczał i patrzył na niego z autentycznym podziwem. To mogło być trochę krępujące, ale Ryu miał świadomość tego, że partner mu na to pozwoli. Arisee nie był z tych specjalnie wstydliwych, a Endo po prostu nie mógł w tej chwili oderwać od niego wzroku. Patrzył na długie włosy rozsypane po poduszce, na zaróżowione od śmiechu policzki i błyszczące oczy ukochanego. Przesunął wzrok po idealnie zarysowanej linii jego szczęki na smukłą szyję i tors. Oblizał wargi patrząc na dwa różowe punkciki, które miał ochotę objąć ustami i pieścić. Nie zrobił tego tylko dlatego, że po prostu chciał jeszcze chwilę patrzeć. Spojrzał na linię, którą rysowały ostatnie żebra i na płaski brzuch. To dziwne, że Arisee żywiąc się gotowymi posiłkami miał taką figurę, ale był naprawdę szczupły. Cudownie szczupły, zdaniem Ryu.
Idealny.
Przesunął dłonie po wąskich biodrach kochanka w dół, na jego uda. Pochylił się i złożył delikatny pocałunek nieco poniżej jego pępka. Nie trudno było zauważyć, ze z jakiegoś powodu dotyka go naprawdę delikatnie i ostrożnie. Nie patrząc w dół, zatrzymał kciuk tuż przy drobnym pieprzyku na udzie Arisee. I dopiero później przesunął wzrok niżej uśmiechając się do brązowej kropeczki.
Prawie. Dwa centymetry wyżej.
Pochylił się i ucałował pieprzyk, a później zaczął całować całe udo, kierując się w górę. Czuł, że coraz bardziej się podnieca i jego organizm domaga się szybszego tempa, ale ignorował to. Arisee w tym pokoju, na tym tradycyjnym futonie, z tymi rozrzuconymi po poduszce włosami i zaróżowionymi policzkami wygladał niesamowicie seksownie, ale też zbyt pięknie. Ryu chciał się nacieszyć tym widokiem
avatar
Ryu Endo
Samiec Alfa

Wzrost : 175
Zawód : Absolwent liceum
Age : 22

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t172-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Kamelii

Pisanie by Arisee Vendell on Sro 24 Wrz 2014, 18:18

Uśmiechnął się z zadowoleniem, kiedy tylko Ryu zaczął pozbywać się swoich ubrań. Nie wiedział, czy podziałało na to stanowcze „ściągaj”, czy też może bardziej z samej chęci chłopaka do jak najszybszego rozebrania się. Arisee jednak nie wnikał, grunt, że zaraz oboje byli nadzy, bez żadnych zbędnych fatałaszków.
- Lepiej. – przytaknął. Chciał dodać coś jeszcze. Że, na przykład, teraz mogą iść wreszcie spać, skoro zdaniem kochanka spanie w spodniach i w ogóle w ubraniach jest koszmarnie niewygodne. Jednak nie zdążył nic powiedzieć, bo gdy tylko wyłapał wzrok Ryu, przyglądający mu się z dziwnym wyrazem twarzy i błyskami w oczach. Arisee nie bardzo wiedział, jak to wszystko interpretować.
Nie po raz pierwszy widzi mnie nago. Więc o co chodzi? – pomyślał.
- Co? – spytał, zaciekawiony tym wręcz przewiercającym go wzrokiem. – Czemu mi się tak przypatrujesz?
Nie doczekał jednak odpowiedzi, bo partner pochylił się i złożył delikatny pocałunek na jego brzuchu. Następnie zajął się obcałowywaniem jego ud i bioder. Wszystko robił w wolnym tempie, nie spiesząc się nigdzie, chociaż niewątpliwe sytuacja w jakiej się znajdowali zmuszała do pewnego rodzaju pośpiechu.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Kamelii

Pisanie by Ryu Endo on Sro 24 Wrz 2014, 20:56

Złożył jeszcze kilka pocałunków na jego podbrzuszu, a później opierając lekko głowę na brzuchu Arisee, spojrzał na jego twarz.
-Bo jesteś niesamowity po prostu… Nadal nie mogę się Tobą nacieszyć. Chyba naprawdę nigdy nie przyzwyczaję się do tego, że jesteś mój. Nie mogę się nacieszyć. Nie wiem gdzie podziać oczy i ręce.
Arisee, któregoś dnia zwariuję na Twoim punkcie. Jak To możliwe, że każdy dotychczas wystarczał mi ledwie na raz lub dwa, a Ciebie mi ciągle mało i mało. Chcę Cię więcej… Naprawdę kiedyś oszaleję.
Cmoknął raz jeszcze jego brzuch, a później uniósł się i przesunął się nieco wyżej by złożyć na jego ustach leniwy i czuły pocałunek. Chwila patrzenia na atrakcyjne ciało kochanka zdążyła go podniecić, ale Ryu sam siebie katował przeciągając minuty bliskości. Chciał się cieszyć Arisee jak najdłużej.
-Odprężony po kąpieli i spokojnym spacerku? A może chcesz się jeszcze troszkę zelaksować? Odwróć się, zrobię Ci masaż. – szepnął i ucałował jego szyję, a później odsunął się umożliwiając Arisee przewrócenie się na brzuch.
Pozwolisz mi nacieszyć się też trochę drugą połową Twojego ciała? Chcę Cię oglądać i dotykać z każdej strony.
avatar
Ryu Endo
Samiec Alfa

Wzrost : 175
Zawód : Absolwent liceum
Age : 22

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t172-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Kamelii

Pisanie by Arisee Vendell on Sro 24 Wrz 2014, 22:10

- To co będzie, jak zacznie się rok szkolny i znowu będziemy się widywać tylko w weekendy, hm? - zapytał, jednak zaraz pokręcił głową, jakby to, co powiedział było nie na miejscu. - Nieważne. Nie chcę o tym teraz myśleć. Są wakacje. - powtarzał to sobie za każdym razem jak mantrę.
W rzeczywistości bał się tego. Jak będzie, gdy wrócą do codzienności. Czy wytrzymają bez siebie, skoro teraz przebywali ze sobą 24 godziny na dobę? Ryu mówił, że to nagroda za minione pół roku. I dzięki temu będzie im łatwiej. Arisee uważał nieco inaczej. Że teraz, po tym tygodniu, będzie im jeszcze trudniej. Bo przyzwyczajeni do siebie, trudniej zniosą brak drugiej osoby obok.
Mruknął cicho z zadowoleniem, gdy tylko Endo przysunął się do niespiesznego pocałunku.
- Skoro proponujesz mi masaż, to jak najbardziej. - odparł, po czym przekręcił się na brzuch, moszcząc się wygodnie. Włosy zebrał razem, żeby nie przeszkadzały chłopakowi, a ręce ułoży pod brodą. - Tylko proszę bez marudzenia, że profesjonalista zrobiłby to lepiej. Nikt nie będzie lepszy od Ciebie. - skwitował i zamilkł, pozwalając kochankowi działać.
I naprawdę nie przesadzał. Ryu może i nie miał papieru profesjonalnego masażysty, jednak, zdaniem Arisee, zajmował się nim fenomenalnie. Poza tym, nie wyobrażał sobie oddać się w ręce innego mężczyzny, by ten mógł go wymasować. Co to, to nie!
Było mu tak dobrze. Zręczne dłonie kochanka sprawiały, że rozluźnił się całkowicie. Przestał myśleć o zbędnych rzeczach, skupiał się tylko na masażu. I chyba było mu wręcz zbyt dobrze, bo w pewnej chwili... po prostu zasnął. Przysypiał już od dłuższego czasu, jednak w pewnym momencie powieki stały się zbyt ciężkie, futon bardzo mięciutki, a on odjechał... I chyba nawet coś mu się zaczęło śnić.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Kamelii

Pisanie by Ryu Endo on Czw 25 Wrz 2014, 20:28

Kiedy Arisee odwrócił się na brzuch Ryu wyjął z torby balsam. W prawdzie olejek albo żel do masażu sprawdziłyby się lepiej niż prosty balsam z filtrem przeciwsłonecznym, ale nic takiego nie było pod ręką. Wziął więc trochę balsamu w dłonie, roztarł go by odrobinę go ogrzać i rozsmarował po plecach partnera.
Przynajmniej nie grozi Ci poparzenie słoneczne pleców…
Zaczął masować jego plecy, najpierw powoli rozgrzewając mięśnie delikatnym głaskaniem i lekkim naciskiem, dopiero później je rozmasowując. Skupiał się na ramionach, kręgosłupie i części krzyżowej, niemal zupełnie pomijając kark i górną część kręgosłupa. Ledwie przesuwał tam palce, głaskał i lekko rozcierał skórę. Bał się, bo wiedział, że nie mając odpowiednich umiejętności i masując te miejsca można przypadkowo zrobić komuś krzywdę. Milczał rozkoszując się dotykiem gładkiej skóry partnera pod palcami, przyglądając się jej i zapamiętując każdy jej skrawek. Początkowo nawet nie zauważył, że Arisee zasnął i wciąż delikatnie masował jego plecy, jakoś „przypadkowo” schodząc coraz niżej i przesuwając dłonie na jego pośladki. I dopiero fakt, że Arisee w ogóle na to nie reagował wydał się Ryu dziwny. Zmarszczył brwi i spojrzał na jego twarz i westchnął.
Miał być masaż z „happy-endem”, ale z „happy-endu” nici, jak widzę. Arisee, Śpiochu mój…
Pokręcił głową, pochylił się i złożył krótki pocałunek w dolnej części jego kręgosłupa, w najbardziej wklęsłym miejscu.
Poczekaj, jeszcze mi odpłacisz za zostawianie mnie w takim stanie.
Nakrył Arisee kołdrą i wyszedł na chwilę do łazienki by umyć twarz zimną wodą i ochłonąć trochę. Po powrocie położył się przy partnerze, przytulił go i wkrótce sam również zasnął.

Pobyt w onsen był chyba najspokojniejszym okresem w życiu Endo. Prawie w ogóle nie pilnował zegarka, czas płynął tu jakoś zupełnie inaczej. Wolniej. Ryu i Arisee wychodzili na spacery, korzystali z kąpieli w gorących źródłach i innych atrakcji uzdrowiska, byli raz w miasteczku, a w wolnym czasie po prostu lenili się w pokoju. Czas płynął wolniej, a jednak tydzień spędzony tu jakoś przeleciał bardzo szybko. Ryu chętnie zostałby jeszcze dłużej. Nie chciał wracać do miasta, do szkoły i udawania, że się z Arisee nie znają. Nie, kiedy zaznał tu takiego Raju. Z prawdziwym bólem zamykał Pokój Kamelii na klucz po raz ostatni i z jeszcze większym bólem oddawał go przy recepcji. Pora na powrót do szarej codzienności.
[z.tematu x 2]
avatar
Ryu Endo
Samiec Alfa

Wzrost : 175
Zawód : Absolwent liceum
Age : 22

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t172-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Kamelii

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach