Jeśli coś wybuchnie...to nie ja!

Go down

Jeśli coś wybuchnie...to nie ja!

Pisanie by Charles Douglas on Sro 02 Wrz 2015, 23:28

Nazwisko: Douglas

Imię: Charles "Wisienka" Raghnall Wallace II

Wiek: 29 lat

Wzrost: 193 cm

Wygląd: Nigdy nie był typem sportowca. Już od liceum wolał trzymać nos w książkach niż biegać za piłką w tę i we w tę, dlatego nie szczyci się sześciopakiem jak niektórzy i nie dźwiga dwustu kilo na jednym ramieniu. Na całe szczęście ratują go geny, ponieważ wysoki wzrost uniemożliwia mu tycie jak typowy nerd.
Ma bladą cerę między innymi dlatego, że nie wychodzi się opalać, bo słońca nie lubi, a na dodatek większość życia spędził w kraju deszczu wielkiego, zwanego Szkocją. Nawiązując do pochodzenia, o dziwo nie jest rudy jak większość mieszkańców tej części Zjednoczonego Królestwa. Ma on naturalnie kruczoczarne włosy, a ich część farbuje na biało. Jego oczy są koloru czarnego, więc nie są jakoś szczególnie interesujące. Przykuwać uwagę za to może blizna przechodząca przez całą jego twarz. Podobne ma także na ciele przy każdym zgięciu, na plecach i torsie. W jego ubiorze nie jest nic szczególnego. Zwykłe jeansy, marynarki i koszule szyte na miarę, bo go stać a wysoki jest i zwykłym sklepie nie zawsze znajdzie coś dla siebie. Buty zawsze ma skórzane, najczęściej czarne. Dodatkami rzadziej widzianymi są cztery kolczyki w prawym uchu i łańcuszek z wisiorkiem w kształcie litery "A", którego nigdy nie wyjmuje spod materiału. Tatuaży brak, starczą mu blizny, które są jego zdaniem wystarczająco szpecące.

Znaki szczególne: W Japonii racze jego wzrost, blizny

Charakter: Życie nieźle go załatwiło. Cherry jest chodzącą fobią, a  kilka jego problemów to: koulrofobia, klaustrofobia, kynofobia i ofidiofobia. A są też te mniej ważne, ale również odbijające się na jego zachowaniu. Przy samotnych spacerach jest bardzo uważny, a przy tym ciągle zestresowany. Ta kupa nerwów jakby tego było mało jest też bardzo aspołeczna a to przez utratę miłości życia w liceum, a to przez śmierć żony. Nie lubi się afiszować z czymkolwiek, ale jego wygląd nie bardzo pozwala mu ukryć się w tłumie przechodniów, co dodatkowo go krępuje i zniechęca do wychodzenia z domu.
Swoje pechowe życie próbuje zrekompensować sobie pasją, jaką jest chemia w praktyce. Bardzo lubi niebezpieczne eksperymenty, zabawy z ogniem i tego typu rzeczy. Skupiając się na tym, zapomina o rzeczywistości i choć na chwilę może oderwać się od problemów psychicznych. Jest co prawda inteligentny i kreatywny, ale nie szalony! Może i nie zawsze dba o bezpieczeństwo, ale to nie oznacza, że trzeba by go było zamknąć w kaftanie dla dobra społeczeństwa.
Jest bardzo uczuciową osobą. Bardzo mocno reaguje w przypadku smutku czy złości, ale i radość potrafi okazywać na swój dziwny sposób, przecież nawet w jego życiu czasem jest wesoło. Najgorzej przeżywana zawsze była miłość. Kiedy się zakocha, nie potrafi pogodzić się z utratą ukochanej osoby. Chce być przy niej. Cherry po prostu potrzebuje być kochany przez kogoś i kochać. Boi się samotności, nigdy jej nie lubił, a po liceum miał z nią najgorsze i najdłuższe spotkanie.
Pomimo wielu wad jest bardzo miłą i tolerancyjną osobą. Nie lubi słownych przepychanek z innymi, bo uważa je za niepotrzebne. Rzadko posługuje się sarkazmem czy ironią, ale przynajmniej wie, że nie wszystko należy brać do siebie na poważnie, co ułatwia mu życie i pomaga w zwalczaniu stresu.

Wady:
-Nie interesuje go bezpieczeństwo ludzi w jego otoczeniu (kiedy robi eksperymenty)
-Aspołeczny
-Wzrost (193 cm i uke? Kto to widział!)
-Można nazwać go po części piromanem

Zalety:
-Bardzo inteligentny
-Czuły, kochający      
-Zbudowany z komórek, tkanek, organów, narządów...

Historia: Wychował się w Szkocji. W wielkiej rezydencji w górach, ponieważ jego rodzina wywodzi się ze starego, potężnego szkockiego rodu. Od małego ma uraz do wielkich psów, ponieważ w wieku 4 lat, kiedy przechadzał się po polanach podziwiając piękne widoki oddalony od rodziców, wbiegła w niego grupa Chartów Szkockich, goniących królika. Trafił do szpitala, przetrwać musiał kilka lat rehabilitacji i wizyty u psychologa. Pamiątka po tym to blizny i trauma prawdopodobnie do końca życia. Do klaunów zraził się po urodzinach swojego kuzyna, na którym główną atrakcją było dwóch przerażających mężczyzn w tymże przebraniu. Klaustrofobii nabawił się po tym, jak starsza siostra z chłopakiem zrobiła mu kiedyś psikusa i zamknęła w schowku na szczotki na kilka godzin. A jeśli chodzi o ofidiofobię...każdy normalny boi się jadowitych węży!
W liceum poznał swoją pierwszą miłość. Póki nie musiał się wyprowadzić, było dobrze. Pewne komplikacje sprawiły, że się rozstali. Na studiach poznał kobietę, oświadczył się, ożenił. Była to definitywnie zbyt spontaniczna decyzja, lecz młody chemik potrzebował wsparcia, ciepła, kogoś kto wyciągnie go z depresji. Mieli razem zamieszkać, mieć dzieci i takie inne duperele, ale kobita jak to kobita nie uważała za kółkiem i zginęła w wypadku samochodowym. Oj.

Rodzina:
Żyjący:
-Matka
-Ojciec
Martwi:
-Żona

Idealny typ partnera: Wyższy od niego (powodzenia, haha)

Zainteresowania:
-Chemia jądrowa
-Gra na dudach (w końcu Szkot)
-Materiały wybuchowe
-Podpalanie i niszczenie różnych rzeczy
-Fizyka jądrowa

Zawód/Klasa/Wydział: Pracownik naukowo-dydaktyczny chemii (na uniwerku lolololo)

Typ: Uke :")

Miejsce zamieszkania: Mieszkanie w bloku.

Powrót do góry Go down

Re: Jeśli coś wybuchnie...to nie ja!

Pisanie by Shu_shiroi on Czw 03 Wrz 2015, 21:34

Zaakceptowane


(chociaż mi to uke ewidentnie nie pasuje...)

Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach