Ogrody wokół zajazdu

Go down

Ogrody wokół zajazdu

Pisanie by Silminyel on Nie 07 Wrz 2014, 11:29

Ogromne i piękne ogrody wokół zajadu. Ciche i spokojne, pełne przepięknych zakamarków, zieleni i pięknych dekoracji. Ciszę tu zakłóca jedynie śpiew ptaków i szum wiatru. Z ogrodów rozciąga się widok na wyjątkowe krajobrazy wokół. Można wybrać się na długi spacer lub tylko krótką przechadzkę. Uprasza się tylko o prowadzenie spokojnych, cichych rozmów i nie zakłócanie spokoju innych spacerowiczów
avatar
Silminyel
Admin


Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody wokół zajazdu

Pisanie by Arisee Vendell on Pon 08 Wrz 2014, 12:54

Arisee ubrał buty, a na T-shirt założył ciepłą bluzę. Pomimo, że było lato, wieczory potrafiły być naprawdę chłodne.
Dojście do centralnego punktu ogrodów zajęło im raptem kilkanaście minut. Nie spieszyli się, nie mieli po co. Szli spokojnie, a Ryu cały czas trzymał go za rękę.
Początkowo Arisee nie mógł się do tego przyzwyczaić. Gdzieś cały czas obawiał się, że zobaczy ich ktoś niepowołany i będą mieli kłopoty. Jednak, kiedy mijane po drodze osoby kompletnie nie zwróciły na nich, rozluźnił się nieco i skupił na podziwianiu mijanych widoków. A te naprawdę zapierały dech w piersiach. Ze wszystkich stron otaczały ich drzewa i krzewy, w tle szumiał cicho strumyk. Było cicho i spokojnie, wręcz idealnie.
W centrum ogrodu znajdował się staw. Przejście na drugą stronę umożliwiał drewniany mostek zbudowany na tradycyjną modłę. Gdy przechodzili przez niego, Arisee przystanął i wpatrzył się w wodę. Pomarańczowe karpie koi wyraźniej odznaczały się na tle zielonkawego dna.
Oparł się o barierkę i westchnął cicho. Oprócz nich w ogrodzie było mało osób. Głównie były to rodziny z dziećmi, które wybrały się na wieczorny spacer oraz turyści, również wypoczywający w gorących źródłach.
- Aż trudno uwierzyć, że takie miejsce istnieje ledwie kilka godzin jazdy on naszego miasta. - szepnął.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody wokół zajazdu

Pisanie by Ryu Endo on Pon 08 Wrz 2014, 14:49

Dla Ryu sytuacja również byłą zupełnie nowa. Nie tylko pierwszy raz mógł normalnie chodzić za rękę z Arisee i bez skrępowania okazywać drobne czułości publicznie, ale też pierwszy raz mógł to robić w ogóle, w całym swoim życiu. Nim przeniósł się do szkoły z internatem, w rodzinnym miasteczku, zawsze musiał swoje związki ukrywać by rodzice o niczym się nie dowiedzieli. Właściwie nie zależało mu na chodzeniu za rękę ze swoimi chłopakami, wtedy najchętniej w ogóle darowałby sobie te wszystkie podchody, ale nie łatwo tak po prostu zaciągnąć kogoś do łóżka. Gdyby Ryu mógłby swoich chłopców przytulać publicznie, całować i zabierać na randki, z pewnością nie traciłby na każdego tyle czasu. Teraz, przy Arisee, sam pragnął drobnych czułości, trzymania się za ręce, niewinnych całusów w policzki i zwykłego przytulania. Nadrabiał chyba wszystkie te lata, gdy takich potrzeb nie odczuwał. Dzisiaj w ogóle jakoś wyjątkowo zrobił się z niech straszny pieszczoch. Nic dziwnego, że gdy tylko się zatrzymali puścił dłoń Arisee, ale zaraz objął go w pasie i przytulił. Spojrzał na ryby tak duże i leniwe, że patrząc na nie miało się wrażenie jakby czas płynął wolniej.
Autem byłoby jeszcze szybciej. Może jak już zdam na prawko to uda mi się na jakieś odłożyć i przyjedziemy tu. Albo weźmiemy Twój samochód,Arisee... chociaż wolałbym mieć swoj. Sam kupię auto i sam wynajmę większe mieszkanie na studia. Żebyśnigdy nie miał wątpliwości, że nawet jeśli jestem młodszy od Ciebie, to nie jestem mniej samodzielny. Że będę potrafił o Ciebie zadbać.
- Coś czuję, że będziesz chciał tu jeszcze kiedyś wrócić, hmm? Mam nadzieję, że weźmiesz mnie ze sobą. –powiedział cicho, prawie szepcząc. Właściwie nie było potrzeby mówienia przyciszonym głosem, ale szept Arisee jakoś mu się udzielił. Poza tym miał dziwne wrażenie, że jednym głośniejszym dźwiękiem mógłby zakłócić tę ciszę i spokój. Oparł głowę na jego ramieniu, a później dyskretnie pocałował go w szyję. Leciutko, ledwie muskając ją ustami.
-Pięknie tu… Podobno gdyby wyjść z ogrodów i przejść się parę kilometrów przez las, można znaleźć jeszcze piękniejsze widoki, od lat nie tknięte ludzką ręką. Na dziś to za daleko, ale gdybyś za parę dni był znudzony tym wiecznym odpoczynkiem, możemy pójść na dłuższy spacer. Wydrukowałem przed wyjazdem mapki okolicy, więc się nie zgubimy. .
avatar
Ryu Endo
Samiec Alfa

Wzrost : 175
Zawód : Absolwent liceum
Age : 22

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t172-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody wokół zajazdu

Pisanie by Arisee Vendell on Pon 08 Wrz 2014, 16:51

- Tu jest za pięknie, żeby nie chcieć tu wracać. - powiedział z uśmiechem, opierając się plecami o tors Ryu.
Właściwie nikt nie zwracał na nich uwagi. Każdy zwiedzający park zajęty był swoimi sprawami lub podziwianiem krajobrazu. Mogli zatem tulić się do siebie publicznie po raz pierwszy od... właściwie po raz pierwszy od zawsze. 
- I oczywiście, że wezmę Cię ze sobą. W pojedynkę nie byłoby tak fajnie. A z kimś innym... nie, raczej nie. 
Cały czas szeptali, jakby nie chcieli zrujnować magii i spokoju tego miejsca.
- Koniecznie musimy się tam wybrać. Mamy na to cały tydzień na pewno znajdziemy na to czas.
Chyba, że lenistwo i nic nierobienie tak nam się spodoba, że nie damy rady wyjść z pokoju. 
Pochylił się bardziej, niemal zawisając na barierce, byleby tylko widzieć pływające karpie dokładniej.
- Szkoda, że nie wzięliśmy czegoś, czym można byłoby je nakarmić. - westchnął. - I chciałbym mieć jakiegoś zwierzaka. Chociaż taką rybkę. Nie są wymagające i mógłbym je trzymać w internacie.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody wokół zajazdu

Pisanie by Ryu Endo on Pon 08 Wrz 2014, 19:05

-Znajdziemy czas na pewno. Najpierw pochodźmy po ogrodach. Tu też jest dużo do zobaczenia.
Spojrzał na rybę, kiedy Arisee wspomniał, że chciałby taką rybę.
To bydlę chcesz w akademiku trzymać?!
-Wiesz, mógłby być problem z trzymaniem TAKIEJ rybki w akademiku. No i ciężko byłoby ją karmić… Z resztą w akademiku podobno sanepid zwierząt nie pozwala trzymać, a taka rybka to żadna frajda. Ani jej nie podrapiesz za uszkiem, ani nie przytulisz kiedy zimno, ani nie pogłaskasz.
Mnie możesz i przytulić i pogłaskać, drapanie za uchem też bym jakoś zniósł. Nie wystarczam Ci? A może gdybyś miał zwierzaka u mnie, miałbyś powód by częściej przychodzić? No i miałbym pewność, że nie byłbym na drugim miejscu.
-Arisee, a może ja przygarnę jakieś zwierzątko? Ty wybierzesz jakie i będziesz mógł się nim zajmować za każdym razem gdy przyjdziesz. U mnie miałby lepsze warunki niż w akademiku.
avatar
Ryu Endo
Samiec Alfa

Wzrost : 175
Zawód : Absolwent liceum
Age : 22

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t172-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody wokół zajazdu

Pisanie by Arisee Vendell on Pon 08 Wrz 2014, 20:04

- Zdecydowanie. Tu jest za pięknie i jest zbyt wiele do zobaczenia, żeby odpuścić po pierwszym razie.
Zaśmiał się cicho, słysząc opinię kochanka na temat hodowania rybek. W jego głosie wyraźnie pobrzmiewało niedowierzanie, jakby nie był pewny, czy się nie przesłyszał.
- Nie, nie chodziło mi konkretnie o TAKĄ rybkę. Jakąś mniejszą, że nie musiałbym jej hodować w brodziku. I wiem, że nie wolno trzymać zwierząt. Chociaż czasem chciałbym. Chociaż jakiegoś chomika. Albo właśnie rybkę...
Aż zaniemówił, gdy Ryu przedstawił swoją propozycję odnośnie posiadania zwierzaka. Odwrócił się w jego ramionach i wpatrzył ze zdumieniem w ukochaną twarz.
- Ryu, jesteś pewien? Wiesz, to było by naprawdę super, ale Ty musiałbyś się nim zajmować na co dzień. I tak masz sporo pracy, a ja nie chcę dokładać Ci pracy. Chociaż chciałbym... - ewidentnie zaczął się łamać. - ... kotka. - dodał ciszej i zagryzł wargę.
Naprawdę nie chciał sprawiać partnerowi problemów. Zwłaszcza, kiedy widywali się tak rzadko. Może kiedyś zdecydują się na zwierzątko... jak będą już mieszkać razem.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody wokół zajazdu

Pisanie by Ryu Endo on Wto 09 Wrz 2014, 10:42

-Właściwie kot to całkiem dobry wybór. Chomików, świnek morskich i całej reszty raczej nie lubię. Pies potrzebuje regularnego wyprowadzania, a ja wracam o nieregularnych porach… no i pies potrzebuje więcej przestrzeni, a kot… Kotu właściwie trzeba tylko kuwetę sprzątać, karmić go, raz na jakiś czas go wykąpać i to i tak nieczęsto i czasem pogłaskać. Skoro kot miałby mieszkać u mnie, ale należeć do Ciebie to pamiętaniem o szczepieniach i wizytach u weterynarza Ty się zajmiesz, prawda?
Zajmowanie się nim na co dzień nie byłoby problemem, gorzej z pamiętaniem o takich sprawach. Mam już dość pamiętania o tym do kiedy które rachunki popłaciło kiedy wysyłać raporty do pracy jednej, jak wygląda grafik w drugiej i jak to jeszcze z nauką jazdy połączyć i korepetycjami.. A po rozpoczęciu roku szkolnego będę musiał jeszcze pilnować terminów składania wniosku o stypendium. Utrzymanie takiego kota pewnie też jakoś wybitnie drogie nie jest, trochę czasu bym dla niego znalazł, byle nie musieć kolejnych terminów zapamiętywać.
-Kotek byłby w porządku. Przynajmniej miałby mnie kto witać po powrocie ze szkoły albo pracy. Jeśli chcesz, zdobądź kotka i możesz go trzymać u mnie.
Spojrzał na rybę podskubującą jakąś wodną roślinkę.
-Te karpie są na swój sposób straszne. Wzdrygnął się i objął mocniej Arisee.
- Chodźmy, proszę, już dalej.
avatar
Ryu Endo
Samiec Alfa

Wzrost : 175
Zawód : Absolwent liceum
Age : 22

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t172-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody wokół zajazdu

Pisanie by Arisee Vendell on Wto 09 Wrz 2014, 12:11

- Jeśli Ci to naprawdę nie przeszkadza... - powiedział cicho.
Chciał mieć jakieś zwierzątko. Takie, które byłoby towarzyszem, a nie tylko ozdobą. No i oczywiście, żeby można się było do niego przytulić. Jednak w obecnej sytuacji było to ciężkie do zorganizowania. I chociaż Ryu powiedział, że nie nic przeciwko trzymaniu kotka u siebie, Arisee nie był do tego w stu procentach przekonany. Bo zwierzaczek to jednak obowiązek, a kochanek i tak był wiecznie zajęty i zmęczony.
- Wiesz, możemy poczekać z tym kotkiem. Mnie się nie spieszy. Moglibyśmy wziąć jakiegoś, jak już skończysz szkołę i będziemy mogli się częściej widzieć. I... - przerwał na chwilę, jakby nie był pewien, co chce właściwie powiedzieć. - ... żeby był "nasz", a nie tylko "mój".
Po sugestii Endo, żeby iść dalej, Arisee uśmiechnął się lekko, raz jeszcze spojrzał na olbrzymie karpie, chwycił ukochanego za rękę i pociągnął w dalszą drogę.

Przechadzali się po ogrodzie z dobrą godzinę. Zachwycali się wszystkim, czym można było się zachwycić, czasem przystawali, gdy coś szczególnego ich zainteresowało. Stopniowo ogród się wyludniał, zniknęły rodziny z dziećmi, pozostali jedynie turyści, wśród których dominowały zakochane pary.
- Robi się ciemno. - stwierdził Arisee, gdy przystanęli niedaleko malutkiego wodospadu. - Chyba trzeba by już wracać. Nie wiem o której podają kolację, trzeba więc pilnować, żebyśmy jej nie przegapili.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody wokół zajazdu

Pisanie by Ryu Endo on Wto 09 Wrz 2014, 18:43

-Jak już skończę szkołę i będziemy mogli się częściej widzieć? I jak będzie mógł być „nasz”?
Arisee, czy Ty sugerujesz, że moglibyśmy razem zamieszkać? Błagam, powiedz, że właśnie to masz na myśli. Powiedz, że wcale nie przesadzam i że to jest możliwe.
Ryu aż serce zabiło szybciej. Wiedział, że Arisee boi się takich ‘dużych kroków’. Pamiętał o tym od czasu gdy partner opieral się przed tym by mieć u niego własną szczoteczkę. Arisee ewidentnie bał się zobowiązań i wielkich kroków na przód, ale przecież gdy Ryu skończy szkołę będą ze sobą już półtora roku. To chyba dość czasu by komuś zaufać i mieć pewność, że to nie jest zwykłe zauroczenie albo przelotna miłostka.
-Kochanie, nie zamierzasz do końca życia mieszkać w akademiku, prawda? –zapytał. Nie pytał o nic wprost, ale oczywistym było o co mu chodzi. Chciał mieć Arisee dla siebie cały czas, codziennie zasypiać i budzić się przy nim, razem jadać posiłki i spędzać leniwe popołudnia.
Kiedy zeszli z mostku, chwycił Arisee za rękę i splótł ich palce razem. Ze splecionymi tak dłońmi spacerowali po parku. W pewnej chwili znaleźli się przy drzewie z gęstymi, sięgającymi ziemi gałęźmi. Wokół pnia była pusta przestrzeń osłonięta ze wszystkich stron. Ryu odsunął gałązki, a później dość delikatnie, ale stanowczo wciągnął Arisee do środka. Złapał go w pasie i skradł mu pocałunek. I choć byli w dość dyskretnym miejscu, to nie chowali się ze strachu, a z przyzwoitości. Nie po to by nikt ich nie zobaczył, a po to wymieć trochę prywatności.
Pierwszy raz całujemy się w miejscu innym niż moje mieszkanie i Twój pokój.
Dopiero po chwili przerwał pocałunek i po prostu uśmiechnął się. Nic nie mówił, nie było potrzeby. Złapał go za rękę i spokojnie poprowadził dalej przez park.
Spacerując spokojnie zupełnie stracił poczucie czasu. Zerknął na zegarek dopiero gdy Arisee wspomniał o kolacji. Faktycznie, długo zabawili w ogrodach, a wydawało się, że spacer trwał ledwie kilka minut
-Mamy dwadzieścia minut do kolacji. Nie musimy się spieszyć, ale powoli powinniśmy już wracać do pensjonatu. –powiedział cicho i właśnie w kierunku zajazdu zwrócili swoje kroki.
avatar
Ryu Endo
Samiec Alfa

Wzrost : 175
Zawód : Absolwent liceum
Age : 22

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t172-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody wokół zajazdu

Pisanie by Arisee Vendell on Wto 09 Wrz 2014, 20:25

- No..."nasz". Po prostu. - Arisee motał się w swojej wypowiedzi. Powoli dojrzewał do myśli, że chciałby z Ryu zamieszkać i dzielić przyszłość. Ale... rok to szmat czasu. - I oczywiście, że nie zamierzam całe życie tam mieszkać. Tylko raczej ciężko będzie znaleźć kogoś na moje miejsce. To wymaga praktycznie poświęcenia całego swojego życia. Doskonale to wiesz, mieszkałeś tam przez rok.
- Ryu, sam mówiłeś, że chciałbyś zamieszkać ze mną. Prawda? - spytał jeszcze dla pewności. - Bo ja tak myślę o tym. I jeszcze ten kotek. Mogłoby być naprawdę... fajnie.
Zdawał sobie sprawę, że mówi jak dziecko z przedszkola, które określa wszystko w kategoriach "fajne", "super" itd. Ale inaczej określić tego nie mógł. Bał się, że zapeszy i wszystko, całą cudowną przyszłość trafi szlag. 

Gdy Ryu wciągnął go ustronne miejsce ukryte za baldachimem liści, Arisee zachichotał. Zachowywali się trochę jak zakochane nastolatki, które ukradkiem całowały się, uciekając przed wzrokiem nadopiekuńczych rodziców. W sumie... Ryu nadal był nastolatkiem, choć zachowywał się zdecydowanie dojrzalej od innych swoich rówieśników.

- Trzeba wracać. Aż szkoda. Ale zawsze możemy tu wrócić jutro. Mamy czas. - oświadczył z uśmiechem, po czym wolno ruszyli w stronę pensjonatu, nie zatrzymując się już nigdzie po drodze. Zjedli kolację razem z innymi gośćmi ryokanu, po czym udali się swojego pokoju. W planach na dziś mieli przecież jeszcze kąpiel w gorących źródłach.


[z. tematu x2] -> do pokoju kamelii
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody wokół zajazdu

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach