Oceanarium

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Oceanarium

Pisanie by Silminyel on Wto 29 Lip 2014, 13:20

Część zoo z osobnym wejściem. Można tu wejść na bilecie zoo lub zakupić tańszy bilet do samego oceanarium. Dom dla ryb i innych wodnych stworzeń. Idealne miejsce na romantyczną randkę.
avatar
Silminyel
Admin


Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Oceanarium

Pisanie by Rey Cross on Sob 04 Cze 2016, 22:17

Rey nie zamierzał szlajać się bez sensu po Zoo, bo wiedział, że nie na tym zależy mu dzisiaj. Poza tym skoro umawiał się z Junem w oceanarium to tam bezpośrednio się własnie udał. Zakupił dwa bilety i czekał przed wejściem do oceanarium. Wolał przyjść wcześniej niż o umówionej porze, przynajmniej mógł trochę zaciągnąć języka co jest w oceanarium najfajniejsze,przejrzał mapkę no i zdążył trochę ochłonąć z emocji,że to w końcu randka z Shigą. Tak, nadal uważał, że to randka.
Ciekawe czy w ogóle przyjdzie
Ciągle miał wątpliwości co do tego, czy Jun faktycznie zamierzał się z nim jeszcze spotykać. W końcu to Rey w dużej mierze brał na siebie winę tego, że nie są teraz razem i znowu - być może zbyt szybko - postanowili to naprawić. Rey w sumie nie miał nic przeciwko temu. Podchodził do tego nieco bardziej "trzeźwo"niż wcześniej, ale i tak , gdzieś z tyłu głowy miał obawę czy faktycznie Jun Go nie nienawidzi i, czy faktycznie chce odnowić z nim kontakt. Miał nadzieję, że to spotkanie to nie fikcja i Shiga nie zaprosił Go tutaj tylko pod wpływem chwilowego impulsu, ale , że było to poprzedzone stosownymi rozważeniami na ten temat.
Rey westchnął głęboko i trochę z niecierpliwiony przeszedł się koło wejścia do budynku. W kieszeni skórzanej kurtki trzymał bilety, aby ich nie zgubić, a pod rozpiętą kurtą założył po prostu białą koszule z krótkim rękawkiem. Spodnie miał jeansowe i zwykłe sportowe buty na nogach. Przynajmniej koszula była zapięta, ale i tak nie pod szyje co było oczywiste z racji pięknej pogody. Jakoś nie specjalnie chciał się wystroić, ale i tak to trochę zrobił. Włosy ułożone niedbale tak samo niedbale związał, więc i tak były porozrzucane na wszystkie strony. Wyperfumował się oczywiście tym samym zapachem co zawsze, a że od rana nie wypalił żadnego papierosa, to oczywiście zapach był znacznie bardziej wyczuwalny niż zazwyczaj co - według Reya - działało na plus. Zdecydowanie każda osoba widząc Go w tym momencie powiedziała by , że idzie na randkę. Do pewności brakowało mu tylko kwiatka , którego wręczył by osobie , z którą się umówił, ale nie był aż tak romantyczny, aby coś kupić, więc nie kupił nic uważając , że samo bycie w mieście z powrotem oraz spotkanie z Junem , będzie dla niego dostatecznym prezentem - i nie tylko dla Juna, bo sam Rey również cieszył się na nowe spotkanie. Teraz pozostało mu tylko czekać i niecierpliwie rozglądać się po zgromadzonych w wypatrywaniu tego "jedynego".
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Oceanarium

Pisanie by Jun Shiga on Czw 30 Cze 2016, 07:50

Dwa dni to niewiele czasu, a jednak wystarczyły, by Jun wyglądał już znacznie lepiej. Nadal widoczne były ślady po awanturze w zakładzie krawieckim, ale rany były już zasklepione i ból nie dokuczał tak bardzo. Żółto-fioletowe siniaki na ręce i biodrze też nieco zbladły. Poza tym sama twarz Juna jakoś się zmieniła. Był bardziej wyspany, mniej zmęczony, palił znacznie mniej i znowu zaczął gotować obiady.
W dniu spotkania z Reyem nie poszedł do pracy. Początkowo twierdził, że zwyczajnie chce od Fabryki jeszcze trochę odpocząć, ubrał rano pierwsze lepsze spodnie i zwyczajną koszulę khaki z podwiniętymi rękawami. Bo w końcu to tylko przyjacielskie spotkanie.
Kogo ja próbuję oszukać.-stwierdził jednak podczas mycia zębów, kiedy spojrzał na siebie w lustrze. Westchnął cicho, zrzucił z siebie koszulę i wrzucił ją do kosza z praniem, zupełnie nie myśląc o tym, że miał ją na sobie ledwie dziesięć minut podczas jedzenia śniadania. Zaraz po tym wpadł w istny szał szykowania się do wyjścia. Nie żeby mu zależało, ale... ale mu zależało. W końcu skończył ubrany w jedną ze swoich najlepszych koszul, białą z cieniutkimi czekoladowobrązowymi paseczkami, mankietami spiętymi nowymi spinkami ozdobionymi mechanizmami nakręcanych zegarków, dobranymi kolorystycznie pod gogle na głowie. Właściwie zdarzało mu się chodzić tak do pracy, więc nic w tym nadzwyczajnego. Uwagę zwracały jednak szczegóły takie jak wypolerowane szkła gogli, wypastowane na błysk buty, ułożone i delikatnie utrwalone włosy, wypeelingowane szczoteczką do zębów i nawilżone odrobiną wazeliny usta... nie żeby liczył na jakieś pocałunki, ale... ale.
Właściwie dawno nie był na randce. Ostatni raz chyba kiedy wspólnie jadali obiad przygotowany przez Juna i ciasto pieczone przez Shigę. Później wszystkie wspólne wyjścia były raczej zaliczone jako para. Uśmiechnął się na wspomnienie tego przedrzeźniania się z Reyem i liczenia petów pod oknem.
Z jakiegoś powodu trzęsły mu się ręce kiedy zamykał drzwi od mieszkania. Z jakiegoś powodu czuł jakby trząsł się cały w środku, kiedy zobaczył Reya stojącego w holu oceanarium. Trudno było go nie zauważyć, bo w środku raczej nie było wielu osób, a Rey zdecydowanie był najatrakcyjniejszy ze wszystkich tam obecnych. Nie myśląc o tym, że skoro zaproponował przyjacielskie spotkanie, to powinien powitać się przyjacielskim uściskiem dłoni, podszedł do mężczyzny i pocałował go w policzek, zostając blisko niego odrobinę dłużej niż było to stosowne. Trudno było się odsunąć, kiedy Rey tak nieziemsko pachniał.
-Cześć. -przywitał się krótko i wreszcie odsunął o krok. Spojrzał z bliska na twarz mężczyzny, ciemne oczy, gładko ogolone policzki, zadbaną bródkę, kuszące wargi. Zupełnie nieświadomie przygryzł lekko swoją własną wargę, którą puścił kiedy ponownie spojrzał w oczy mężczyzny i ponownie się uśmiechnął. Serce mu biło jak szalone pod wpływem samej panującej między nimi atmosfery, która być może była winą Juna.
I chociaż sam Jun przy ostatnim spotkaniu proponował przyjaźń i niespieszenie się, jego ciało wyraźnie dawało zupełnie inne sygnały. Spojrzenie jednoznacznie mówiło, że pragnie on Reya, że nadal żywi do niego głębokie uczucia i żadne słowa wypowiedziane przez usta nie potrafiłyby wiarygodnie temu zaprzeczyć.
-Mam nadzieję, że nie czekasz na mnie długo? Chodźmy po bilety i możemy pójść obejrzeć te słynne młode rekiny. Podobno można je już oglądać, tylko wpuszczają po 2-3 osoby do sali pod ich akwarium...-przerwał w końcu ciszę, która nie była ani trochę męcząca. Po prostu miał wrażenie, że tę ich intymną wymianę spojrzeń można było zauważyć z daleka i choć oceanarium było wyjątkowo zacisznym i spokojnym miejscem idealnym na tego typu chwile, to sam jego hol był jeszcze dość duży, dobrze oświetlony i było tu kilka innych osób.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Oceanarium

Pisanie by Rey Cross on Czw 30 Cze 2016, 10:48

Rey zdecydowanie jeżeli chciał to potrafił o siebie zadbać. Wyglądał całkiem dobrze. Kwitnąco, jeżeli w ogóle można tak powiedzieć. Widać było już z daleka, że dobrze jada, ale utrzymuje formę. Na pewno Mniej palił, bo wokół niego czuć było tylko zapach jego perfum niż papierosów, szczególnie, że palenie rzucił już niemal całkowicie. Włosy miał zadbane, ale oczywiście związane w nie ładzie. Zdecydowanie wyglądał atrakcyjnie i nawet kilka kobiet i dziewcząt , które przyszły tutaj na randkę lub spotkanie , czasami zerkały w jego kierunku zupełnie jakby był księciem. Całkowicie niedostępnym, ale pięknym i godnym ubiegania się o Niego.
Rey powoli sunął wzrokiem po pomieszczeniu i spojrzał w stronę Juna, gdy tylko Go zobaczył. Musiał przyznać, że nie spodziewał się, iż ten wystroi się tak bardzo na to spotkanie, ale samemu przywiązał trochę wagę do swojego własnego ubioru. Miał nadzieję, że nie wyglądał tak źle w porównaniu do Shigi.
Zaraz po pocałunku w policzek uśmiechnął się mimowolnie. Nie wyglądał na zestresowanego, ale w środku aż coś mu latało uderzając w żołądek, klatkę piersiową, wszędzie dosłownie. Nic dziwnego, po prostu się stresował na to kolejne spotkanie. Niemalże randkę, jak to samemu powiedział. Nie widzieli się bardzo długo. Rozeszli się w gniewie, a tutaj znowu się spotykają, niemalże jak starzy koledzy po latach.
- Dzień Dobry..
Powiedział cicho i posłał mu delikatny uśmiech. Zaraz uniósł rękę i pogłaskał Juna po głowię zaraz za jego goglami, aby przypadkiem nie zsunąć mu ich z głowy. Teraz tylko brakowało wokół nich tła jak z jakiegoś anime i latających dookoła kwiatuszków i romantycznej muzyczki. Zaraz brunet opuścił rękę nie wiedząc czemu pozwolił sobie na ten gest i wsunął ją w kieszeń skórzanej kurtki.
- Czekam może jakieś pięć minut. Kupiłem już bilety, trzymaj.
Wyjął je z kieszeni i podał jeden Junowi. Jakoś Rey nie mógł pohamować tego delikatnego uśmiechu kiedy spoglądał na Juna, nie bez powodu. Shiga wyglądał lepiej, na dodatek wystroił się na to spotkanie, a to oznaczało tylko tyle, że faktycznie mu zależy, nawet bardziej niż mówił. Rey oczywiście to widział i uważał to za urocze, ale przy okazji też nie wiedział jak samemu powinien się zachowywać, aby później Jun znowu przez niego niepotrzebnie cierpiał.
Mam nadzieję, że nie popełnię dzisiaj żadnej gafy..
Zaraz oderwał wzrok od oczu Juna i spojrzał w kierunku wejścia do oceanarium dla osób, które już miały bilety. Druga kolejka była już po bilety. Całe szczęście, że Rey przyszedł wcześniej i je kupił to przynajmniej zaoszczędzą trochę czasu.
- Więc idziemy ? Swoją drogą ładnie wyglądasz. Widać wziąłeś na poważnie, że to nasza "randkę".
Rey nie mówił tego, aby jakoś dopiec Junowi. Kiedy to mówił uśmiechał się mimowolnie, a to oznaczało tylko tyle, że Rey również bierze to trochę na poważnie i odrobinę się denerwuje tym co ich dzisiaj będzie wspólnie czekać. Z resztą nie uszło jego uwadze to, co Jun powiedział odnośnie tych małych rekinów. Oznaczało to tylko tyle, że chce jak najszybciej znaleźć się sam na sam z Reyem,a tam doskonale będzie to możliwe, aby mogli pobyć sami, w towarzystwie małych rekinków.
- Chcesz iść najpierw do tych małych rekinów? Czy pójdziemy tam na końcu ?
Zapytał podchodząc z nim do kolejki, w której musieli odczekać swoje. Publiczne miejsce do spotkania po latach nie wydawało się Reyowi złym pomysłem, ale w sumie minęło kilka dni od ich spotkania u Juna i Rey zaczął się zastanawiać czy nie mogli by spotkać się gdzieś bardziej prywatnie, zamiast przychodzić do publicznego miejsca. Z resztą dawniej , również wychodzili gdzieś wspólnie. No i oczywiście w takim miejscu żadne z nich nie zrobi żadnego głupstwa, bo oboje muszą się na swój sposób pilnować.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Oceanarium

Pisanie by Jun Shiga on Czw 30 Cze 2016, 19:45

Niezupełnie wiedział jak zareagować na ten gest. Z jednej strony to była całkiem przyjemna pieszczota, z drugiej odrobinę dziecięca i taka... stawiająca Juna w uległej pozycji. Nie miał pewności czy mu to odpowiada, ale na razie nie narzekał. Uśmiechnął się tylko odrobinę skrępowany.
-To chyba ja powinienem płacić, skoro ja Ciebie zapraszałem. Chyba, że Ci oddam pieniądze, albo że następnym razem Ty zaprosisz gdzieś mnie i to wtedy ja zapłacę... Tak czy inaczej dzięki. Jedna kolejka mniej.-znowu się rozgadał w typowy dla siebie sposób, odbierając bilet od mężczyzny. Kiedy się stresował był jeszcze większą gadułą niż zwykle. A teraz stresował się bardzo. Z drugiej strony jednak może ten stres był im potrzebny? Może właśnie dlatego się między nimi posypało wcześniej, bo mieszkali razem, wydawało się, ze tworzą stabilny związek, czuli się ze sobą zbyt pewnie?
-Dziękuję. Nie myśl sobie, że to dla Ciebie, wystroiłem się tak dla młodych rekinów. W końcu widzę sie z nimi pierwszy raz. -droczył się, starając się brzmieć absolutnie poważnie.
-Z resztą mieliśmy wyjść jako przyjaciele, jeszcze nie wiem czy to randka. Zobaczymy jak się skończy... na razie nazwijmy to spotkaniem... -zaczął niepewnie wbijając wzrok w swój bilet. Z jednej strony bardzo za Reyem tęsknił, mężczyzna niesamowicie go pociągał i pragnął być bliżej niego, mieć znów dla siebie, z drugiej nie chciał się spieszyć. Jakby w obawie że im szybciej pójdą o krok dalej tym szybciej wszystko sie znów skończy.
-Może zostawmy najlepsze na deser i chodźmy najpierw na ekspozycję słodkowodną.-zaproponował. W tej chwili zauważył, że stojąca kilka metrów od nich młoda dziewczyna przygląda im się, a później uśmiecha się i puszcza oczko. W sumie trudno jednoznacznie stwierdzić do którego z nich, ale Jun oczywiście automatycznie uznał, że do Reya. Z oburzenia aż uchylił usta.
-Zmiana planów, to jednak definitywnie JEST randka. Żadne wstrętne harpie nie będą mi Ciebie wyrywać. -stwierdził rzucając kobiecie bojowe spojrzenie i ujmując Reya pod ramię
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Oceanarium

Pisanie by Rey Cross on Czw 30 Cze 2016, 20:07

- Jakbyś przyszedł pierwszy to byś kupił pierwszy bilety..
Powiedział cicho nieco rozbawiony brunet i wystawił Junowi język zaczepnie. Rey mimo wszystko pozostawał sobą jeżeli chodziło o niektóre zachowania,a teraz ewidentnie zachowywał się jak dziecko, ale całkiem dorosłe dziecko. Mimo wszystko lubił czasami droczyć się z Junem i zostało mu to do dzisiaj, co też skutecznie właśnie pokazał ,uśmiechając się nieco pod nosem. Zaraz stanął w kolejce nie zwracając zbytnio uwagi na nikogo innego niż Shigę. Nic dziwnego, w końcu to z nim się umówił na randkę. Lubił to powtarzać, bo jakoś dodawało mu to pewności siebie, a przy okazji sprawiało, że miał nadzieję, że w przyszłości zamieni się ta relacja znowu w coś większego, jak dawniej.
Żałował tamtych decyzji. Żałował, że tak szybko przeszli do mieszkania razem. Tylko to było błędem. Nie to, że byli razem dość szybko, bo znali się od bardzo dawna, ale mało ze sobą rozmawiali. Po prostu błędem było tak szybkie, wspólne zamieszkanie.
- To randka..
Powiedział uparcie Rey, ale wciąż się uśmiechał , więc powiedział to tylko dlatego, aby dogryźć Junowi.
Zaraz brunet przesunął się o kilka kroków, kiedy kolejka również ruszyła do przodu i spojrzał w stronę osóbki , która im się przyglądała. W sumie pomyślał tak samo jak Jun, że ta kobieta szczerzy ząbki do Juna, a nie do Niego, bo samemu kompletnie nie był zainteresowany.
Z rozbawieniem, więc spojrzał na Shigę kiedy ten nagle zmienił zdanie odnośnie charakteru ich spotkania.
- Tak, tak. Widzisz jednak to randka.
Zaśmiał się brunet i ruszył z Junem wgłąb oceanarium, kiedy tylko przeszli już przez bramkę , ukazując swoje bilety. Tylko z głowy jak na razie. Brunet nie martwił się dotykiem Juna na swoim ciele. W sumie było przyjemnie móc znowu poczuć Go obok siebie. Jakoś momentalnie Go to uspokoiło, a serce zaczęło bić spokojniej, choć uczucie w brzuchu nadal pozostało.
- Niezbyt znam się na takich rzeczach..Ale na prawdę niesamowicie to wszystko wygląda..
Powiedział cicho rozglądając się dookoła, jak nad nimi i po bokach pływają rybki. Zdecydowanie nie żałował, że tu przyszedł, a jakby miał tu przyjść sam, to pewnie nie fascynował by się tak bardzo, albo w ogóle by tu nie przyszedł.
- A wracając do tamtego..
Zagadał uśmiechając się trochę prowokująco, bo zamierzał lekko rozzłościć Juna, albo wzbudzić w nim zazdrość. Jeszcze sam nie wiedział jak zareaguje na jego słowa, ale domyślił się, że przez to, iż Jun tak dużo mówi, jest zestresowany. Zamierzał to wykorzystać, aby jeszcze bardziej Go po prowokować i mieć nadzieję, że pewnego dnia znowu się zejdą.
- ...To jakby nie patrzeć jestem singlem to wszyscy teraz mogą Mnie podrywać , prawda?Ale..Było to uroczę. Szczególnie, że nazwałeś Mnie "swoim".
Na szczęście Reya nigdy nie interesowały kobiety, ale sam fakt ukazania zaborczości Juna w tamtej kolejce , zdecydowanie przypadł mu do gustu i dał mu trochę do myślenia.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Oceanarium

Pisanie by Jun Shiga on Czw 30 Cze 2016, 20:49

-Sam jesteś uroczy!-odpyskował z oburzeniem, jak gdyby "uroczy" było obelgą i zaczepnie dźgnął go palcem w bok. Nie na tyle by sprawić mu ból, ale dość mocno by to mało przyjemnie odczuł. Takie droczenie się z Reyem zdecydowanie poprawiało mu nastrój i sprawiało, że się stresował nieco mniej.
-Może i na razie nie jesteś mój, ale nikt nie ma prawa Cię podrywać kiedy jesteś ze mną na randce! To mój czas!-stwierdził buńczucznie. Zorientował się, ze użył określenia "na razie", dopiero kiedy już je wypowiedział, ale przemilczał to. Z resztą skoro Rey go sam prowokował i grał w otwarte karty, to czemu Jun miałby się kryć ze swoimi zamiarami? A miał zamiar zawalczyć o Reya i uczynić go znowu swoim.
Kiedy znaleźli się w akwarium słodkowodnym zrobiło się jakoś bardziej romantycznie. Światło tu było słabsze, korytarz był dość wąski, ale długi przez co nie było wielu ludzi w pobliżu. Pływające nad głową i wszędzie wokół ryby wyglądały naprawdę zjawiskowo. Jak wielokolorowe spadające gwiazdy sunące po granatowym, ciemnym niebie.
Puścił ramię Reya, ale nie zabrał ręki całkiem, tylko przesunął dłoń niżej, by chwycić nią dłoń Reya i spleść ich palce razem. Skoro byli na randce to powinni trzymać się za ręce, prawda?
-Popatrz... -szepnął ciągnąc go lekko w kierunku szklanej ściany korytarza wzdłuż której przepływała cała ławica drobnych szarych rybek z czerwonymi brzuszkami. Było ich całe mnóstwo.
-Wyglądają jakby ktoś wysypał mak z puszki i puścił to w zwolnionym tempie.-nadal mówił szeptem, jakby normalna rozmowa mogła spłoszyć rybki. Szept tylko sprawiał, że atmosfera robiła się jeszcze bardziej romantyczna i intymna, co Jun uświadomił sobie, gdy oderwał wzrok od rybek i spojrzał w głębokie, ciemne oczy Reya. Zapatrzył się w nie przez chwilę, i podświadomie przygryzł lekko wargę myśląc o tym jak bardzo chciałby teraz pocałować mężczyznę. Tak po prostu. Z fantazji wyrwało go entuzjastyczne 'woooow' powiedziane przez jakąś obcą osobę zaledwie kilka kroków od nich.
Dobrze, że jesteśmy w miejscu publicznym, gdybyśmy znaleźli się całkiem sam na sam nie potrafiłbym się kontrolować. Tak długo nie widziałem Reya, tak bardzo mi go brakowało, ze teraz czuję się przy nim jak ćpun na głodzie. Chcę więcej i więcej jak najszybciej.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Oceanarium

Pisanie by Rey Cross on Wto 19 Lip 2016, 11:05

Rey doskonale zdał sobie sprawę z tego, jakiego określenia użył Shiga w tym momencie. "Na razie". Na samo to stwierdzenie, brunet uśmiechnął się mimowolnie po prostu nie mogąc się powstrzymać. Nic dziwnego, od razu się domyślił, że Jun zamierza o niego niejako walczyć i choć powinno być odwrotnie, bo to Rey spierniczył sprawę ich poprzedniego związku, a nie Jun , to Reyowi było to nawet nieco na rękę. Lubił kiedy Jun się starał. Lubił patrzeć na niego kiedy tak ostrożnie się z nim obchodził. Zupełnie tak, jakby Rey miał zaraz po prostu zniknąć z jego życia i już więcej się nie pojawić. Nie planował tego. Nie po to tutaj wrócił, aby znowu wszystko zepsuć. Nie chciał tego psuć. Wiedział, że nie był ideałem i na pewno będzie tak, że zrobi coś źle, że popełni gdzieś błąd, ale miał wielką nadzieję, że nie skrzywdzi ponownie Shigi i, że ten nie skrzywdzi przypadkiem Jego. Rey nie protestował w momencie kiedy Shiga splótł ich dłonie w jego. Wręcz przeciwnie, mimowolnie ścisnął bardziej ich dłonie, aby czuć bardziej uścisk ich dłoni. Ręka bruneta jak zwykle była bardzo chłodna.To było aż dziwne, bo tutaj było dość ciepło, ale zawsze tak było odkąd można sięgnąć pamięcią.Chyba tyko w zimie jego dłonie były bardziej ciepłe. Latem zawsze pozostawały zimne zupełnie , jakby nie był człowiekiem, choć to oczywiście absurd. Rey zaraz spojrzał na rybki, które pokazał mu Shiga i uśmiechnął się mimowolnie. Wciąż rzadko się uśmiechał, ale niektóre sytuację sprawiały, że po prostu nie mógł się powstrzymać. I tak, przez ten krótki moment miał wrażenie, że serce wyleci mu z piersi.
- Piękne..
Rzekł szeptem bardziej do siebie niż do Juna i chwile patrzył na te chmurę rybek, a później przeniósł wzrok na samego Juna czując na sobie jego spojrzenie. Sam przez krótką chwile miał takie uczucie, że chce Go pocałować. Nawet odrobinę pochylił się w jego stronę. Zaraz jednak usłyszał dźwięk fascynacji jakiejś osoby niedaleko ich i mimowolnie się wzdrygnął i wyprostował. Sam zapomniał przez ten krótki moment gdzie się znajdują. Uśmiechnął się do siebie i nawet nieco zaśmiał na swoje głupie myśli.
Chyba właśnie zmarnowałem okazje.
Przeszło mu przez głowę, choć z drugiej strony trochę się cieszył, że do niczego nie doszło. Czy to właśnie nie przez pośpiech ich poprzedni związek się rozpadł? No , ale z drugiej strony niewinne pocałunki przecież nie mogły zaszkodzić, a wręcz przeciwnie mogły pomóc. W sumie tak na prawdę nie zrywali ze sobą tak, aby powiedzieć sobie w twarz ,że to koniec i tyle. Czy to oznaczało, że wciąż byli parą ? Patrząc na to z tej strony to wciąż mieli się ku sobie i co do tego nie było żadnych wątpliwości.Zaraz delikatnie pociągnął Juna dalej, aby nie zajmowali dłużej miejsca przy tych uroczych rybkach.Rey nie mógł powstrzymywać tego uśmiechu, który co chwile wkradał się na jego twarz, gdy tylko pomyślał o tym, że prawie pocałował się z Junem.
- Więc? Co chcesz teraz zobaczyć ?
Zapytał cichym tonem głosu. Sam nie był dobry jeżeli chodziło o zwiedzanie takich miejsc. Szybko się nudził i dość szybko tracił zainteresowanie. Po prostu się starzał i sądził,że właśnie to było tego powodem. Mimo to doszedł do wniosku - kiedy był sam -, że najwyższy czas się ustatkować. Nie wiedział jeszcze z kim, ale nie chciał być sam.Trochę się zmienił. Zaczął więcej jeść i Mniej palić. Utrzymywał formę i przez to zdrowiej wyglądał. Fakt, potrafił i na pewno dalej palił, ale nie był to papieros za papierosem jak niegdyś.Inaczej już pewnie dwa razy zdążył by iść na papierosa w momencie kiedy odwiedzali oceanarium.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Oceanarium

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach