Sala nr 8 - biologiczna

Go down

Sala nr 8 - biologiczna

Pisanie by Silminyel on Pon 28 Lip 2014, 21:06

Tutaj możesz dowiedzieć się całej prawdy o sobie i tym, co masz w środku. Pomogą Ci w tym mniej, lub bardziej przyjemne zajęcia biologii
avatar
Silminyel
Admin


Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 8 - biologiczna

Pisanie by Julien Niquet on Nie 12 Kwi 2015, 22:02

Mimo iż kilka godzin lekcyjnych mieli już za sobą, Francuz nie mógł przestać zastanawiać się nad tym, co wydarzyło się dzisiejszego poranka w kabinie prysznicowej. Aczkolwiek im dłużej myślał o tym pocałunku i zachowaniu Naokiego, tym głupsze wyjaśnienia tegoż ewenementu przychodziły mu do głowy. A oczywistym przecież było, że jeśli spyta głównego zainteresowanego o tę sytuację, na pewno odpowiedzi nie otrzyma. No, może poza tą, która brzmi "spierdalaj, nie jestem pedałem".
Wszedł do sali biologicznej i rzucił torbę z książkami na swoją ławkę, by w tym miejscu ją zostawić. A następnie przemieścił się o te kilka kroków, wymijając innych uczniów i usiadł swoim seksownym tyłkiem na ławce swojego heterykowatego współlokatora.
- Pytanie za sto punktów: kochany profesor nam coś zadał czy nie? Bo nie wiem czy zostały mi jeszcze enpe. - mruknął, robiąc przy tym nieszczęśliwą minę. Biologia nigdy nie była jego ulubionym przedmiotem, ale starał się jej uczyć, by nie dostać lufy za zwykłe lenistwo. Kretynem w końcu nie był. Tylko czasami zdarzało mu się czegoś zapomnieć, jak przykładowo pracy domowej. Wypadało więc wybadać, czy i tym razem dostali jakieś zadanie do zrobienia i czy młody Vendell je ma.
avatar
Julien Niquet
Pełzacz

Wzrost : 185 cm
Zawód : Fotograf//Absolwent liceum
Age : 22

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t248-tu-parles-francais

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 8 - biologiczna

Pisanie by Naoki Vendell on Nie 12 Kwi 2015, 22:39

Siedział rozwalony na swoim miejscu. Większość przerw robił wszystko, żeby tylko nie porozmawiać z Francuzem. Nie było to trudne, bo i miał całą klasę, z którą można było sobie pogadać, a zdecydowaną większość jej członków lubił. Kilka razy nawet odszedł dalej to pozaczepiać Yosha, tu cokolwiek porobić. W końcu jednak Niquet podlazł przed lekcją, sadzając swój seksowny (wspomnienie tego cholernego prysznica jakoś siedziało mu w głowie) tyłek na jego ławce.
Wyciągnął się na swoim krześle, rozkładając jeszcze bardziej przy tym i zerknął uważnie na blondyna. Biologia była jednym z tych przedmiotów, z którymi w miarę sobie radził i nawet lubił. Nie ze wszystkiego był w końcu debilem. Raczej zajmował się po prostu tym, co mu się podobało.
- Wisisz mi obiad. - oznajmił, przesuwając w jego stronę zeszyt z ładnie rozpisanym zadaniem. Całkiem dla Nao ciekawym, bo i dotyczącym układu pokarmowego. Blondyn lubił sobie wyobrażać działanie ludzkiego ciała, fakt, że te wszystkie układy działają, żyły, ścięgna, wszystko. Fakt, że człowiek stoi, czy się porusza, czy robi cokolwiek. W tych tematach był całkiem niezły. Potem jednak niestety przechodzili do jakichś roślinek, nieroślinek, Nao się nudził i jego oceny się pogarszały.
- Tylko się rusz, żebym bez zeszytu nie został, jak już zrobiłem. - Miał cholerną ochotę się przysunąć. Przyciągnąć go do siebie i znowu pocałować. Kusiło go, jak jasna cholera i tym bardziej się denerwował. Odwrócił wzrok w stronę okna niby to kompletnie nie zainteresowany ani zeszytem, ani Niquet'em, ani tym, co się w klasie dzieje. Dopiero po chwili coś sobie przypomniał i wyjął telefon.
- Będziesz miał w sobotę czas porobić parę fotek? Yosh proponował ten body painting. - dodał niby to kompletnie obojętnie, choć jakoś pierwszy raz stresował się, czy ktoś będzie chciał pospędzać z nim czas. Porobić coś, co go interesuje. Tak o, po prostu.
avatar
Naoki Vendell
Ciasteczkowy potwór

Wzrost : 176 cm
Zawód : Absolwent liceum/Model Juliena ;<
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t222-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 8 - biologiczna

Pisanie by Julien Niquet on Nie 12 Kwi 2015, 23:59

No, jakoś musiał zwrócić na siebie uwagę tego wrednego blondynka, który do tej pory skutecznie unikał konfrontacji z nim. Co było w ogóle dość dziwne, nawet po Paryżu się tak nie zachowywał. Nawet po Walentynkach! Może się wstydzi tamtego buziaka? Chociaż w sumie nie ma czego, umiejętności ma na wysokim poziomie. A wydawał się taką cnotką... Zaśmiał się w duchu na samo wyobrażenie zarumienionego, zawstydzonego Naokiego. Uroczy widok.
- Jak mi powiesz gdzie i co chcesz zjeść, to nie widzę w tym problemu. Kocham Cię, wiesz? - zaśmiał się cicho, jednak specjalnie dorzucając ową frazę na końcu swojej wypowiedzi, chcąc tym zbadać nieco reakcję blondyna. Cóż, rzadko mówił coś takiego, nawet w żartach. Chociaż... nie, nie powiedział tego praktycznie nikomu od zerwania z Tomem. Gdy to do niego dotarło, poczuł się nieco... dziwnie. Jednak nie dał tego po sobie poznać.
- Dobrze, dobrze, zwrócę Ci go, nie martw się. Jeszcze tego mi brakuje, żebyś miał przeze mnie kłopoty. A co do soboty, to pewnie znajdę czas. Żaden problem. - mruknął, przenosząc się z zeszytem na swoją ławkę i wyciągając swój uroczy, zielony zeszycik z żabcią. Sprawnie i szybko stawiał w nim swoje "krzaczki". Ciężko było poznać po japońskich symbolach czy chłopak ma pismo ładne czy brzydkie. Co innego zeszyt od języka obcego, czy zwykły notatnik Juliena. Tam prezentowało się proste, lekko pochyłe, ale zgrabne pismo. Ćwiczył je praktycznie od podstawówki, kiedy nauczycielka straszyła go niezdaniem, gdy bazgrolił jak kura pazurem.
Po paru minutach zakończył kopiowanie treści zadania, następnie oddał zeszyt chłopakowi. I w sumie idealnie się wyrobił, bo dosłownie za chwilę dało się słyszeć dźwięk dzwonka obwieszczający rozpoczęcie kolejnej lekcji. W tym wypadku biologii.
avatar
Julien Niquet
Pełzacz

Wzrost : 185 cm
Zawód : Fotograf//Absolwent liceum
Age : 22

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t248-tu-parles-francais

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 8 - biologiczna

Pisanie by Naoki Vendell on Pon 13 Kwi 2015, 20:52

Wryło go trochę. Odwrócił wzrok. Jasne, że potraktował to jako żart, ale dziwnie mu się zrobiło. Jakoś trudniej mu było olewać cokolwiek, bo zaczynał już czuć pierwsze objawy przedegzaminacyjnego stresu. Pewnie za niedługo zacznie wstawać na czas na zajęcia. Miał też zrezygnować z treningów, żeby mieć więcej czasu na kurs przygotowawczy i, uwaga... naukę. Szczególnie matmę. Cały rok powtarzał, że nie jest aż tak tępy, żeby oblać podstawę, nie zdać chociaż na minimum, ale teraz coraz mocniej sobie uświadamiał, jak źle byłoby nie dostać się na studia przez egzaminy końcowe. I nagle każdy problem wydawał mu się całkiem realny.
Zaraz pewnie dodatkowo zmniejszy mu się apetyt i zaczną się streso-nudności. Zajeść można mały stres, kiedy działo się coś na serio, Nao zazwyczaj chudł. Na jego szczęście takie sytuacje zdarzały mu się bardzo rzadko. Tak mniej więcej za każdym razem, kiedy kończył jakąś szkołę. Dawno temu przed ważniejszymi meczami jeszcze, ale jakoś z czasem mu przeszło.
Wracając do jednak do tematu, po krótkim zawiasie Naoki wzruszył tylko ramionami.
- Mnie się nie da nie kochać. Zadowolę się kebsem gdziekolwiek.
Zaczekał, aż blondyn wróci z jego zeszytem, zerkając za okno i bawiąc się leniwie telefonem. Zaraz napisał do Yosha, chcąc się umówić na konkretną godzinę, bo uwaga: musi poukładać sobie zajęcia na weekend, żeby wcisnąć i przygotowywanie teczki do egzaminu i naukę.
Aż go coś skręciło. No, ale. Spojrzał na nauczyciela, kiedy ten się w końcu zjawił.
Ciekawe, czy ten facet ma w życiu choć trochę nerwów.
avatar
Naoki Vendell
Ciasteczkowy potwór

Wzrost : 176 cm
Zawód : Absolwent liceum/Model Juliena ;<
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t222-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 8 - biologiczna

Pisanie by Brian Raegan on Pon 13 Kwi 2015, 21:21

Punktualnie, jak z resztą zawsze (ku rozpaczy nieprzygotowanych i zbuntowanych), przyszedł na lekcje, dzierżąc w neseserze niespodziankę dla cudownej klasy 3B. Zamknąwszy za sobą drzwi, omiótł rozgadaną ciżbę wzrokiem i uprzednio przywitawszy się uprzejmie, spokojnie usiadł za katedrą, nic sobie nie robiąc z nadal prowadzonych tu i ówdzie cichych rozmów. Akurat dawali mu czas na mentalne przygotowanie się do zajęć i rozważenie, czy "gnojki" zasłużyły sobie na kartkówkę. Nie, dzisiaj umilkli w miarę szybko, więc mógł w końcu sprawdzić obecność, czynność tylko odrobinę ciekawsza, od wymiany kotom żwirku.
- Ostatnio zmagaliśmy się ze skrętem kiszek, to dziś zrobimy burzę mózgów. - Rzucił pogodnie, kiedy uczniowskie oczy w końcu skupiły się na nim. Z neseseru, ku uciesze gawiedzi, wyjął dość spory słój wypełniony formaliną, w której chillował się zakonserwowany mózg, wraz z jego przyległościami. Panie Vendell, ten facet MA nerwy. Na dodatek w słoiku~. - Otwórzcie podręczniki na rozdziale poświęconym układowi nerwowemu, a ja poślę naszego myśliciela, by każdy mógł mu się przyjrzeć.
Doskonale wiedział, iż w porażającej większości w tej klasie znajdują się osoby, które nie wiążą z biologią swojej przyszłości, toteż więc pozwalał sobie na nieco luźniejszą formę zajęć. Z resztą w ten sposób łatwiej było zainteresować maruderów lekcją przynajmniej na kwadrans, a to zawsze coś.
- Zacznijmy może od tego, czy państwo coś wiecie na temat naszego centrum dowodzenia. Jakieś pomysły? - Zagadnął, wstając ze swojego miejsca, by chłopakowi w pierwszej ławce podać słój, rzucając przy tym scenicznym szeptem: "Ostrożnie! Bo będziesz musiał dać swój w zamian".
avatar
Brian Raegan
Koci Tata

Wzrost : 187
Zawód : Nauczyciel biologii
Age : 29

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t270-brian-raegan

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 8 - biologiczna

Pisanie by Julien Niquet on Nie 19 Kwi 2015, 21:14

Już miał odpowiedzieć, że oczekiwał czegoś bardziej kreatywnego z jego strony, jednak pojawiające się w pomieszczeniu jestestwo biologa skutecznie to uniemożliwiło. Jakoś nie chciał na siłę obniżać sobie ocen u profesora Raegana. Mimo wszystko lepiej by było, gdyby świadectwo z ostatniego roku wyglądało przyzwoicie. Niby mało uczelni na nie patrzy, ale może mu się takowa trafi...?
Średnio zwracał uwagę na wypowiedzi uczniów aktywnych na lekcji. Bardziej zaabsorbował go pływający w słoiku mózg. Brzydki mózg. Czemu brzydki? Ano, bo brzydki. Tak po prostu. Julien ostrożnie przejął słój od innego ucznia. Wygląda mniej apetycznie, niż na rysunkach. Taka oto dziwna myśl została stworzona przez mózg francuski. I z tego powodu przez chwilę blondyn zaczął się zastanawiać, czy aby nie jest debilem i czy aby z jego narządem jest wszystko w porządku. Koniec końców wzruszył tylko ramionami i ostrożnie podał uczniowi siedzącemu przed nim naczynie. Głęboko w duchu dziękował wszystkiemu, co możliwe, za brak dziewcząt w tym liceum. Jego obolała głowa raczej nie zniosłaby teraz wysokich pisków w stylu "o fuj, jakie to obleśne". Kobiety były cholernie irytujące...
Ze znużeniem słuchał wywodów profesora odnośnie zawartości czaszki sporej ilości żyjących stworzeń, co jakiś czas skrobiąc coś w zeszycie. Policzek oparł na dłoni i kątem oka zerknął w kierunku Naoki'ego, tym samym napotykając spojrzenie jego zielonych tęczówek. Hum, tego się nie spodziewał.
avatar
Julien Niquet
Pełzacz

Wzrost : 185 cm
Zawód : Fotograf//Absolwent liceum
Age : 22

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t248-tu-parles-francais

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 8 - biologiczna

Pisanie by Naoki Vendell on Nie 19 Kwi 2015, 21:59

Spojrzał na Juliena akurat w chwili, kiedy ten na niego zerkał i chwila, kiedy na niego patrzył przeciągnęła się odrobinkę zbyt długo przynajmniej jak na jego gust. Zaraz jednak odwrócił wzrok i spojrzał znów na nauczyciela, byle się na czymś skupić. Czymkolwiek nie francuskim.
- Waży ponad kilogram, chyba do kilo czterysta, jakoś tak. Waga zależy chyba od masy ciała. Działa bez przerwy nawet, kiedy śpimy. I, kiedy brakuje nam wartości odżywczych, organizm zużywa wszystko, co się da i inne organy są jakby na dalszym planie, byle dożywić mózg. To w sumie tłumaczy, czemu wiecznie jestem głodny, muszę chyba tę teorię podsunąć rodzicom. - ostatnie dodał jakby bardziej do siebie, nie kryjąc lekkiego rozbawienia tą myślą. A może faktycznie Naośkowy mózg po prostu pracuje na wyższych obrotach i to jego trzeba tak dokarmiać! Teraz wymienił po prostu ciekawostki, jakie gdzieś wyłapał. Nie był co do nich w stu procentach pewien, ale co mu tam, może się uda i złapie plusa za aktywność, a może nie i nic się złego nie stanie. Warto próbować.
- Było jeszcze coś o półkulach, że jedna odpowiada za zdolności bardziej artystyczne, druga logiczne, ale to chyba nieaktualne? W sensie, że ktoś to obalił, czy coś? Podobnie z powiązaniem tego z rękami. - wzruszył ramionami, ale poczuł, że się mota, więc zamilkł. Nawet, jeśli biologia, przynajmniej część dotycząca człowieka była dla niego ciekawa, nie siedział w książkach i raczej nie śledził na necie nowinek o mózgu. To raczej zasłyszane dawno, a jakiś czas temu usłyszał, że ktoś taką teorię obalił i, że nic tu z niczym związku nie ma. Zaraz z resztą Vendell'owe zainteresowanie nauczycielem zmalało niemal do zera, bo w jego ręce trafił słoik z mózgiem.
Jako, że siedział na końcu, nie musiał przekazywać go już kolejnym osobom. Na twarzy blondyna pojawił się wyraz absolutnej radochy. Kręcił lekko słoikiem, obserwując jego zawartość. Był przy tym ostrożny, po prostu chciał się dokładniej przyjrzeć.
- Czemu nie zrobi nam pan wycieczki do prosektorium, skoro i tak możemy oglądać organy wewnętrzne? - spytał, kiedy tylko wpadło mu to do głowy, nie zastanawiając się głębiej nad tym, że wielu osób z klasy mogłaby taka wycieczka nie interesować, czy wręcz brzydzić. Cóż, on by poszedł i tyle go obchodzi.
Postawił słoik przed sobą i czekał, aż nauczyciel przestanie patrzeć w jego stronę (jeśli to robił), by zabrać się zaraz za najbardziej epicki we własnej opinii szkic swojego życia. Jej, prawdziwy mózg!
avatar
Naoki Vendell
Ciasteczkowy potwór

Wzrost : 176 cm
Zawód : Absolwent liceum/Model Juliena ;<
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t222-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 8 - biologiczna

Pisanie by Brian Raegan on Pon 20 Kwi 2015, 01:10

Pocieszne były reakcje uczniów na dzisiejszą słoikową niespodziankę, w większości było to coś na pograniczu "to takie coś jest we mnie?" skonfrontowane z "a fuj" i "ale czaaaad!". Nie oszukujmy się, Brian nie oczekiwał, że będzie inaczej, a zawsze jest to jakiś bodziec, który przynajmniej na parę minut skupia uczniowską uwagę na czymś innym, niż na smartfonach, czy prowadzonych dysputach, których treści nikt dorosły znać nie miał ochoty.
- Bardzo dobrze, panie Vendell. - Przyznał spokojnie, kiedy młodszy brat chemika skończył wymieniać znane mu ciekawostki na temat tego kawału mięcha, które każdy (przynajmniej w założeniach) ma pod kopułą. - A co do półkul, to ciężko jest jednoznacznie obalić teorię, co do prawej strony kreatywnej i lewej logicznej... Ja osobiście uważam to za całkiem prawdopodobne, ale i tak amerykańscy naukowcy wiedzą lepiej.
Tak, wiedzą lepiej, a potem okazuje się, że biedny ślimak to ryba lądowa, geniusze. Brian tylko mentalnie skrzywił się do swoich przemyśleń, dopisując w dzienniku w kolumnie przeznaczonej dla Naokiego piątkę z aktywności, a potem spokojnie zajął się wykładaniem materiału, który wyłożyć musiał, nie ważne, jak bardzo uczniowie byliby oporni i niechętni. Tym, którym wystarczyła trójczyna, Raegan nie zamierzał rzucać kłód pod nóg. Jak na przykład takiemu Niquetowi, którego sytuacja i tak nie była jakaś cudowna. Jeszcze jedna kiepska ocena i mogą się, niestety, spotkać na zajęciach wyrównawczych. A na to czasu i chęci nie ma żaden. Tak więc (jak zwykle) udawał, że wcale nie widzi szkicującego Vendella, niby to po prostu zapomniawszy zabrać mu słoja z mózgiem, niech się bawi.
- To chyba wszystko, co mogłem dzisiaj powiedzieć o tkance białej, szarej i glejach... Nie, gejach, drogi panie. Glejach. - Upomniał głupio chichoczącego ucznia, kręcąc przy tym z dezaprobatą głową, chociaż ciężko było mu się przed sobą przyznać, że bawił go ten debilny żarcik. - Więc teraz zajmiemy się połączeniami synaptycznymi... ale zanim to, to może sprawdzę państwa zadania domowe. Ostatnio tak często o nich zapominam, że to aż karygodne. - Przyznał, wstając z miejsca, by od losowych uczniów odebrać ich prace, bądź wpisać piękną pałę do zeszytu za lenistwo. Dzierżąc w dłoni już kilka kartek, skierował się do Juliena.
Proszę, panie Niquet, niech pan ma zadanie... wolę ocenę podwyższyć, niż obniżyć...
avatar
Brian Raegan
Koci Tata

Wzrost : 187
Zawód : Nauczyciel biologii
Age : 29

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t270-brian-raegan

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 8 - biologiczna

Pisanie by Julien Niquet on Pon 20 Kwi 2015, 22:16

Cóż, tej chwili obawiał się najbardziej. Co prawda spisał to cholerne zadanie, no i wykazał się przyzwoitym poziomem inteligencji, by nie spisywać go słowo w słowo, jednak... zawsze miał to jebane wrażenie, że pan biolog zamorduje go samym spojrzeniem. Rzecz dziwna, bo jakoś nie zauważył, żeby ktokolwiek jeszcze obawiał się profesora, gdy ten nie robi kartkówek. No ale Julien rzadko wpasowywał się w schematy.
Tak czy siak, blondyn podpisał ładnie kartkę i oddał ją profesorowi, gdy ten wyciągnął po nią rękę. Chyba mógł się czuć bezpieczny. A przynajmniej na dłuższą chwilę.
Tak więc, kiedy profesor Raegan był zbyt zajęty zbieraniem reszty randomowych prac i przy okazji wygłaszaniem pełnej dezaprobaty przemowy nad jednym z jego klasowych kompanów, Francuzowi zrodził się w głowie dość głupi i trochę szczeniacki pomysł. A że zwykł takie głupie pomysły realizować z marszu, zanim staną się głupie...
Urwał kawałek kartki i zaczął pisać krótką, ale wyjątkowo wymowną wiadomość. "Panie Vendell, liczę na rychłą powtórkę naszych mokrych, prysznicowych przygód. ♥" Napisane ładnie, czytelnie. Zwinął wiadomość w papierową kuleczkę zagłady, przekręcił się w stronę blondyna i rzucił mu świstek. Oczywiście wylądował on niemal idealnie, bo przed nosem jego współlokatora. Teraz pozostawało mu tylko czekać na reakcję ze strony niższego chłopaka, a był jej wyjątkowo ciekaw. A nuż Naoki uraczy go słodkim rumieńcem, bądź uroczą wiązanką przekleństw?
avatar
Julien Niquet
Pełzacz

Wzrost : 185 cm
Zawód : Fotograf//Absolwent liceum
Age : 22

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t248-tu-parles-francais

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 8 - biologiczna

Pisanie by Naoki Vendell on Pon 20 Kwi 2015, 22:35

Naoki myślał już, że to będzie po prostu kolejna lekcja. Ot, kolejna godzina coraz szybciej upływająca, przybliżająca go do egzaminów końcowych i całej reszty stresujących rzeczy, silnie wpływających na kurczenie się jego żołądka. Nawet pływającym mózgiem w końcu stracił zainteresowanie. Pobabrał się trochę węglem, kiedy nauczyciel zabrał się za zbieranie prac, domyślał się, że zabierze on przy okazji słoik. Niestety. Trzeba szukać czegoś innego, na czym możnaby się skupić i nie myśleć.
W tym momencie jednak Niquet dość porządnie zadbał o to, by Vendell miał czym zająć myśli. Uniósł brwi, kiedy na jego ławce wylądował liścik i otworzył go z zaciekawieniem. Poczuł, jak zdradliwe ciepło opanowuje całą jego twarz. Nie ciepło, a gorąc, pieprzone ognie Mordoru to zdecydowanie lepsze określenie.
W jednej chwili pożałował tego, co zrobił, a o czym usilnie starał się zapomnieć. Miał nadzieję, że Julien po prostu uda, że tego nie było. Jak dotąd nieźle szło mu udawanie, że nie widzi niektórych dziwnych, czy nietypowych zachowań współlokatora.
Miał ochotę jednocześnie znów uraczyć go lewym sierpowym i wyprać mu mózg. A potem w spokoju udawać przed sobą, że nic, a nic do tego zgniłego jamochłona nie czuje.
Nie zamierzał odpisywać, bo i nie miałby czego. Żadna wiązanka na papierze nie daje emocjom takiego ujścia, jak wypowiedziana. Minęła dobra chwila, zanim znów spojrzał na pomięty kawałek papieru, teraz to w nim kumulując całą swoją nienawiść do wszelkiego pedalstwa i zastanawiając się, na jaką okrutną śmierć go skazać. Spalić, zjeść, rozerwać na miliardy kawałeczków, cokolwiek.
avatar
Naoki Vendell
Ciasteczkowy potwór

Wzrost : 176 cm
Zawód : Absolwent liceum/Model Juliena ;<
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t222-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 8 - biologiczna

Pisanie by Brian Raegan on Wto 21 Kwi 2015, 18:53

Na szczęście większość zadania miała, chociaż, jak z resztą zazwyczaj to bywało, pewnie połowa będzie do siebie podejrzanie wręcz podobna... ale niech im już będzie, gnojkom małym.
Zabierając pracę domową Vendella i przy okazji również słój z mózgiem, Brian niechcący strącił na podłogę zmiętą kartkę, która to z dużym prawdopodobieństwem była tą samą fruwającą kulką, dostrzeżoną kątem oka, ale skrzętnie zignorowaną. Na razie zostawił w spokoju eksponat, by schylić się po nieszczęsny skrawek wymiętoszonego papieru.
Ciekawe... sądziłem, że w dzisiejszych czasach raczej wysyła się SMSa, niż liścik...
Biolog nie był osobą wścibską, broń Boże religii jakiejkolwiek... po prostu czasem człowiek robi coś zupełnie bez zastanowienia, nieopatrznie pozwalając swoim myślom błądzić w różnorakich kierunkach. W tym przypadku ów kierunek był naprawdę zły, bo czy normalnym jest przypomnieć sobie podczas lekcji opięte bokserki sąsiada z góry? Raczej nie.
- Panie Vendell, liczę na rychłą powtórkę naszych mokrych, prysznicowych przygód. - Przeczytał spokojnie i wyraźnie, rozwinąwszy papierową kulkę, ale słowa jakoś do niego nie dotarły. Dopiero rozlegające się tu i ówdzie uczniowskie śmieszki zaalarmowały nauczyciela na tyle, by jeszcze raz, tym razem niewerbalnie, odczytać treść schludnej kaligrafii, ewidentnie Niqueta, sądząc po tym charakterystycznym zawijasku. - Na litość boską, panowie... Od tego macie te swoje facebooki.
Feralną korespondencję, ku uciesze uczniów, wyrzucił do kosza, posyłając pytające spojrzenie Julienowi, gdy mijał go w drodze do swojego biurka. Doprawdy, ta szkoła zdawała się być wylęgarnią homoseksualizmu, szczególnie, jeśli chodziło o nazwisko Vendellów. W końcu chemik sam przyznał podczas jarmarku, że woli mężczyzn.
A mogłem pieprznąć tym wszystkim i wyjechać w góry, wypalać węgiel drzewny.
Na szczęście do końca lekcji pozostało zaledwie kilka niemiłosiernie ciągnących się minut, więc Brian wspaniałomyślnie zakończył zajęcia wcześniej, pozwalając czeladce opuścić klasę. Sam wychodząc na korytarz parsknął serdecznym śmiechem, na wspomnienie czerwieniącego się niczym truskawka na słońcu Naokiego.


[z/t x3]
avatar
Brian Raegan
Koci Tata

Wzrost : 187
Zawód : Nauczyciel biologii
Age : 29

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t270-brian-raegan

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 8 - biologiczna

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach