Luksusowy Apartament Keisuke

Go down

Re: Luksusowy Apartament Keisuke

Pisanie by Yuu Shibuya on Nie 15 Lis 2015, 21:14

Yuuichi przez cały czas nie spuszczał wzroku z Keisuke, szczególnie wtedy w samochodzie, gdy ten bawił się wręcz nieznośnie papierosem. Chłopak zasadniczo nie miał nic do palenia, jednak nie przepadał za nadmiernym aromatem dymu, po prostu przy dużej ilości dusiło go to.
Co jeśli powiem coś nie tak? Może jednak powinienem się odezwać? Ugh, nie mogę się skupić, ciągle przypomina mi się tamten pocałunek. Wszedł za mężczyzną do windy, podziwiając po drodze okolicę w jakiej zamieszkiwał Kei. Dopiero gdy usłyszał jego głos odetchnął z ulgą, gdyż do jego głowy przychodziły naprawdę dziwne tematy na rozpoczęcie rozmowy.
- Oh, dziękuję Kei! Raczej nie będę zbytnio się panoszyć, w końcu to twoje mieszkanie. - odparł uśmiechając się delikatnie, jednak zaraz słysząc o wyznaniu co do żony opuścił odruchowo wzrok w dół. W sumie to nic dziwnego, że Keisuke miał kogoś w swoim życiu. Przecież nie był w wieku Shibuyi, żeby być nadal samotnym prawiczkiem. Kubeczki dziecięce? Muszą być urocze, jestem zazdrosny, ha, ha. Eh, szkoda że nie umiem powiedzieć czegoś takiego na głos. Na chwilę podniósł wzrok, mając na twarzy lekki uśmiech, jednak gdy napotkał na spojrzenie bruneta, jakoś się speszył i wlepił szybko wzrok na guziki w windzie.
- Zapamiętam, gabinet jest bardzo prywatny, postaram nigdy ci nie przeszkadzać, gdy tam będziesz. Tylko w ostateczności. A jeśli chodzi o dzieci, może to głupie… jednak bardzo chciałbym je kiedyś poznać. No wiesz o ile… my… no… um… - Twarz chłopaka całkiem poczerwieniała i w duchu dziękował, że właśnie wyszli z windy. Właśnie zasugerowałem, że jesteśmy razem. Głupi Yuu! Uh, to był pocałunek. Nie powinienem sobie zbyt dużo dopowiadać. Pewnie ma mnie za dzieciaka. Na dodatek totalnie niedoświadczonego. Dobra, czas szybko zmienić temat!
- Wypiję cokolwiek, naprawdę. Nie chcę sprawiać kłopotu, może być to samo co ty. - odpowiedział szybko, starając się lekko uśmiechnąć.
Gdy tylko mężczyzna wyszedł z pokoju Yuu, chłopak od razu padł płasko na łóżko. Jak mogłem powiedzieć coś takiego! To nie jest jedna z moich mang, w której wszystko pięknie się układa, ale może jak bardzo będę tego chciał… to spełni się? Mieć takiego chłopaka jak on! Oh, byłoby naprawdę wspaniale. Jest taki przystojny i dojrzały. Za chwilę wstał i zaczął wyjmować swoje rzeczy, układając je w garderobie, część w łazience, a szkicownik i wszelkie przybory do rysunku, oraz kilka krótkich mang schował do biurka przy łóżku. Ciekawe jakby wyglądały nasze randki. Ah! I czy by trzymał mnie za rękę… ma takie duże dłonie, zresztą jego zapach jest przyciągający, może w łazience będą perfumy których używa? Mógłbym zapamiętać ich nazwę i mu dokupić na święta! Byłoby fajnie. Może wziąłbym dziekana, żeby zostać tu trochę dłużej? Dooooobra, stop. Za bardzo wybiegam w przyszłość, nie jesteśmy nawet parą, a ja myślę o czymś takim i to tylko dlatego, że raz mnie pocałował. Może to i dobrze, że nie mówię swoich myśli na głos. Gdy skończył, bo też nie było tego aż tyle od razu wyszedł ze swojego pokoju. Rozejrzał się na boki i niepewnie skręcił w prawo. Nie znał jeszcze tego mieszkania, dlatego małe błądzenie po nim było dopuszczalne. Nacisnął na klamkę do najbliższego pomieszczenia, jednak jak się okazało było ono zamknięte. Yuu zdziwiony przekręcił głowę w bok, jednak uznał że to musi być owy tajemniczy gabinet, dlatego poszedł dalej i dalej i dalej… Skończyło się na tym, że przejrzał niemalże cały dom mężczyzny i dopiero na sam koniec, nieco już przerażony dotarł do kuchni. Ten dom jest ogromny!! Na dodatek skoro tam był gabinet, to co jest w tym pokoju niedaleko mnie? Może jakieś instrumenty dla zespołu? Podszedł szybko do Keisuke i mocno się do niego przytulił.
- Przepraszam, że tak długo, trochę zabłądziłem… Jestem beznadziejny, bardzo jesteś zły? Mogę ci to jakoś…wynagrodzić? - zapytał niewinnie. Chociaż zaraz nieco dotarła do niego dwuznaczność tego zdania, przez co lekko się speszył, jednak nie puszczał na razie mężczyzny. Czuł się przy nim bezpieczny, szczególnie w kompletnie nieznanym mu miejscu.
avatar
Yuu Shibuya

Wzrost : 158 cm
Zawód : Student
Age : 26

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t348-yuu-shibuya?nid=1#2650

Powrót do góry Go down

Re: Luksusowy Apartament Keisuke

Pisanie by Yuu Shibuya on Sob 19 Gru 2015, 00:14

Miękkie usta Keia i ten pewny uścisk sprawiły, że Yuu przez chwilę odpłynął. Nie spodziewał się tego w żadnym wypadku po mężczyźnie. Dopowiedział sobie, że tamten wczorajszy pocałunek musiał być przypadkowy, a może nawet on tylko o nim śnił! Jednak z chwilą, gdy znowu poczuł jego wargi na swoich, a zapach wody kolońskiej uderzył do jego nosa, wszystko przestało być takie mgliste. Normalnie odepchnąłby kogoś takiego, potem wybiegł z mieszkania i martwił się jak zmienić numer i uczelnie, aby chory zboczeniec go nie odnalazł. Jednak z Keiem było inaczej. Nie bał się go, nie czuł się osaczony przez jego silne ramiona, wręcz przeciwnie, czuł się bezpiecznie. Miał wrażenie, że brunet chce go chronić, dbać o niego, a Shibuyi właśnie tego brakowało. Otworzył oczy dopiero gdy mężczyzna wypuścił go z objęć. Jego twarz jakby z opóźnieniem nieco poczerwieniała ze wstydu, jednak na ustach nieświadomie pojawił się szczery uśmiech.
Gdy szedł przez ten krótki odcinek za Miyamae nie mógł oderwać wzroku od jego pleców, nadal czuł na swoim ciele ciepło po jego silnych dłoniach, na dodatek im dłużej o tym myślał, tym jego serce zaczynało bić coraz szybciej. Powinienem go wtedy odepchnąć? Albo powiedzieć żeby przestał, prawda? Usiadł obok niego, zachowując między nimi małą odległość. Ale nie chcę… Podoba mi się to co robi. Nawet jeśli działa szybko, to i tak… Niepewnie i powoli zerknął na długowłosego. Nie chcę żeby przestawał. Zresztą żeby ktoś tak przystojny się mną zainteresował! Jest też mądry, dojrzały i ma pracę. Nie powinienem, ale już mu ufam. To takie głupie, wujek zawsze mówił że jestem zbyt naiwny. Jednak Kei jest inny. Nie zrobi mi krzywdy, troszczy się o mnie, dał mi nawet swój prywatny numer telefonu! Tak się cieszę, że go poznałem. Chcę z nim być, chciałbym kiedyś z nim zamieszkać. Poznać jego dzieci, spać razem, robić mu śniadania i obiady… Ah, chyba się znowu zagalopowałem. Na szczęście pytanie Keia odpowiednio wybiło chłopaka z tych myśli. Yuu wyprostował się i sięgnął po kubek z kawą. Upił jej nieco, a jego oczy zabłyszczały ze szczęścia. Szczerze nie wiedział co w niej było, ale smakowało niesamowicie, na dodatek była odpowiednio posłodzona pod smak Yuuichiego.
– Oczywiście, chcę być z tobą szczery od samego początku, Kei. – odpowiedział, zerkając w jego stronę jednak unikając bezpośredniego kontaktu wzrokowego. Od jakiego początku? Muszę szybko zacząć coś mówić, bo się zorientuje że myślę o nim jak o moim…UGH.
– Hmm, może zacznę od samego początku. Kiedyś byłem całkiem normalnym dzieciakiem jak każde inne. Ha, ha… dziwnie to zabrzmiało – przeczesał swoje włosy, zaczynając nerwowo bawić się jednym pasemkiem z boku. Owijanie go na palec było chyba jakimś dziwnym nawykiem chłopaka, gdy zaczynał się nieco denerwować. Zachował jednak zimną krew i wziął większy wdech. – Jak byłem mały pewnego dnia porwała mnie… pewna… „pani”. – wydusił ostatnie słowo nieco drżącym głosem. Miał spory uraz do tego określenia, w końcu tamta kobieta kazała tak na siebie ciągle mówić. – Za bardzo już nie pamiętam teraz wszystkiego… wybacz. Wiem, że lubiła takich chłopców. Patrzeć… robić zdjęcia i dot…ykać. Tak czy inaczej! Po tym zdarzeniu zacząłem się naprawdę ich baaardzo, bardzo bać. Później razem z bratem zacząłem chodzić do psychologa, gdy mama zostawiła tatę mój wujek często przyjeżdżał i pomagał nam pieniężnie… Co by tu jeszcze… – Zsunął swoją dłoń z głowy i zacisnął ją mocno, łącząc ją z drugą dłonią. – Mój brat… raz… Niechcący pomylił mnie chyba ze swoją dziewczyną. Tak myślę… i potem strasznie mnie za to przepraszał, trochę się go wystraszyłem… jakoś tak wyszło, że… napisał taki list i była burza i znowu mnie przepraszał na dachu hotelu, a potem się niechcący poślizgnął. – Chłopak przełknął ślinę i starał się opanować jakoś drżenie w swoim głosie. – Ale! Wiesz to takie najważniejsze rzeczy, które powinieneś wiedzieć. Nie chciałbym, żebyś dowiedział się o tym od kogoś innego…kiedyś. Poza tym chodziłem wcześniej do szkoły z internatem dla mężczyzn, teraz uczęszczam na studia. Staram się unikać płci pięknej jak tylko się da. Co prawda nie mam z tym aż tak źle jak kiedyś. Jednak dziwnie się zachowuję w obecności kobiety, rozumiesz. Coś jeszcze z tych dobrych rzeczy? Czasem rysuję sobie takie krótkie mangi…chyba idzie się domyśleć w jakiej tematyce. – zaśmiał się, rumieniąc – Może kiedyś dam ci jakąś przeczytać… jak którąś skończę. Uh, lubię słodycze! Lubię…lubię…siedzieć w domu. Lubię koty, ciepło, chociaż zimę też ale tylko jeżeli się grubo ubiorę. Lubię… zapach twoich perfum, chociaż to odkryłem niedawno. I lubię… – zerknął na mężczyznę zażenowany. Pokazał palcem na swoje usta nieco je rozchylając. – …twoje. Tak żeby było wiadomo. Zresztą nikogo wcześniej nie całowa— – przerwał oblewając się po uszy czerwienią. No i wyszło, że jestem totalną ofermą i prawiczkiem, cholera! Zatkał szybko usta brzegiem kubka i od razu napił się spory haust kawy.
– Ah, a wiesz… ha, ha, ha! Boję się takich super głośnych huków, typu burza, czy jak coś ciężkiego spadnie… Chowam się jak kot w ciasne i ciemne pomieszczenia. Pod łóżko czy coś… A! I strasznie brzydzą mnie owady. Nawet biedronki! No, to tyle o mnie. Twoja kolej! – zawołał radośnie, odstawiając kubek na stolik. Co teraz, co teraz, co teraz?! Nie zagadałem go za bardzo po tym, zresztą na sto procent usłyszał to o tym pocałunku! A co jak mnie przez to nie będzie chciał? Albo pomyśli sobie, że ze mnie taki wieśniak i nawet nie będzie chciał mnie nigdy dotknąć?! A co jak będę miał od razu orgazm jak mnie dotknie przez spodnie?! NIE! NIEEE! Czemu myślę o czymś takim?! JAK?! Zasłonił swoją twarz zrezygnowany dłońmi, miał wrażenie że jego myśli są wypowiadane na głos, albo jakimś cudem da się je wyczytać z jego twarzy.
avatar
Yuu Shibuya

Wzrost : 158 cm
Zawód : Student
Age : 26

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t348-yuu-shibuya?nid=1#2650

Powrót do góry Go down

Re: Luksusowy Apartament Keisuke

Pisanie by Yuu Shibuya on Nie 20 Gru 2015, 23:08

– To jest ciekawe… – odparł cicho na opowieść bruneta. Chciał przecież wiedzieć o nim wszystko, szczerze to myślał, że Kei powie dwa byle jakie zdania i tyle będzie z „opowieści”. Ku jego miłym zaskoczeniu, faktycznie dowiedział się o nim sporo. Oczywiście nie da się kogoś poznać w jeden dzień, jednak szczere słowa z ust mężczyzny pozytywnie wpłynęły na Yuu. Sam postanowił nie zatajać niczego przed mężczyzną, dlatego również się ucieszył z historii którą od niego usłyszał. Ma tutaj taki pokój?! Oh, jak świetnie… Nie mogę się doczekać kiedy będzie burza. Pierwszy raz w życiu. Patrzył w dół na swoje dłonie, bawiąc się przy tym palcami. Nakładał je na przemian na siebie, słuchając kolejnych słów mężczyzny. Lubi mieć władzę, to tak samo jak ta poboczna postać w mojej mandze… Uśmiechnął się lekko. Jednak w jednej chwili cała sytuacja uległa zmianie, miał wrażenie, że czuje oddech Keia na swoim karku, a jego słowa są szeptane wprost do jego ucha, które piekło go od gorąca. Nieco po pępkiem przeszły go dziwne, łaskoczące dreszcze. Powiedział do mnie „mój słodki”! Zawsze chciałem, żeby ktoś mówił do mnie tak czule… To było też widać po twarzy chłopaka, szczególnie gdy podniósł się powoli z sofy.
– J-jak będziesz do mnie tak mówić… – Odwrócił się przodem do mężczyzny i poprawił dół swojej bluzki. – To nie będę umiał ci odmówić. – dodał i zbliżył się do brzegu sofy.
Czuł jak jego serce znowu zaczyna szaleć, wpatrywał się w nogi mężczyzny, jak i nieco tors. Dziwnie czułbym się siadając na nim tyłem, bokiem to chyba nieco nieuprzejmie, ale… Przodem to najgorsza opcja! Nie będę mógł za bardzo uniknąć jego spojrzenia. Tylko, że… chciałbym… Postawił jedno kolano po zewnętrznej stronie uda mężczyzny, musiał od razu złapać równowagę i podeprzeć się o jego ramię, przez co nieco się wzdrygnął. Jest taki gorący. I znowu czuję ten piękny zapach.
Już nie zwlekając przełożył drugą nogę na przeciwną stronę, siadając przodem do mężczyzny na jego kolanach.
– Skoro…lubisz no… mieć…władzę – Podniósł głowę do góry, a palcami zaczął nieświadomie przesuwać po materiale koszuli mężczyzny. – To postaram się… być posłusznym? – przekręcił głowę w bok, nie będąc do końca pewnym, czy dobrze wszystko powiedział. – Wybacz, ale w praktyce nie znam się zbytnio na tych rzeczach, dlatego jak czasem mógłbyś mi powiedzieć co i jak, to… byłbym bardzo wdzięczny, jeśli to nie problem. – Pochylił się nieco w jego stronę, dopiero teraz patrząc mu prosto w oczy. – Lubię też jak mnie obejmujesz. – szepnął i podsunął się bardziej, cmokając go niewinnie w usta. Oczywiście oczy od razu zamknął.
Nie odsunął się od razu, w sumie to nie wiedział za bardzo co z sobą zrobić. Zaczynał się zastanawiać, czy położyć też drugą dłoń na ramieniu mężczyzny, a może zabrać tą pierwszą? A usta może tak od razu rozchylić? Czy Kei słyszy bicie jego serca? Albo czuje to ciepło, które zaczynało coraz bardziej od niego bić? Nie zdrętwieją nogi Keiowi? Nie przeszkadzają mu usta Yuuichiego?
Odsunął odrobinę głowę, jednak tak, że nadal czuł nos mężczyzny obok swojego, stykając nieco ich czoła razem. Boję się otworzyć oczu. Duszno mi… nie będzie zły? Chłopak niepewnie rozchylił usta, biorąc przez nie pierwszy większy, drżący wdech, z którym przeszły go ciarki po plecach.
avatar
Yuu Shibuya

Wzrost : 158 cm
Zawód : Student
Age : 26

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t348-yuu-shibuya?nid=1#2650

Powrót do góry Go down

Re: Luksusowy Apartament Keisuke

Pisanie by Yuu Shibuya on Sro 23 Gru 2015, 01:03

Miał wrażenie, że za chwilę się rozpłynie. Nie wiedział na czym się skupić, dłoniach mężczyzny, a może jego kuszących ustach? Im bardziej Kei go drażnił, tym mocniej Yuu uświadamiał sobie, jak bardzo chciałby zasmakować głębiej jego ust. W momencie, gdy poczuł jego język na swoim wziął głębszy wdech. Z każdą kolejną sekundą, czuł jak jego serce dudni mu głośno w uszach. Nawet mlaski, które było słychać, roznoszące się po pomieszczeniu, nie przeszkadzały mu. Właściwie to po prostu się na tym nie skupiał. Starał się oddać odpowiednio pocałunek brunetowi, jego dłonie przesunęły się na kark bruneta i chwyciły go tam nieco mocniej pod wpływem narastającego podniecenia.
Już powoli zaczął mieć problem z prawowitym oddychaniem, jednak w tej też chwili usta Keia odsunęły się od jego. Chłopak od razu zaczął łapać powietrze przez rozchylone usta, głowę opuścił nieco w dół. A ja się cieszę, że poznałem ciebie. Odparł w myślach, uśmiechając się lekko. Jak tylko poczuł palce Keia na nagiej skórze, włoski na jego ciele od razu się zjeżyły przez dreszcz, który przebiegł go aż do stóp.
Im bardziej słuchał wypowiedzi mężczyzny, tym jego głowa znowu podnosiła się wyżej, aby na niego spojrzeć. Skoro mówi to wszystko… To musi oznaczać, że jesteśmy parą! Pokiwał twierdząco głową do niego, uśmiechając się nieco pewniej.
– Nie wiem jakich miałeś wcześniej partnerów… Jednak ze mną będzie inaczej. Nie zdradzę cię nigdy, mogę nawet mieszkać na drugim końcu kraju przez rok, a nie będę myśleć o nikim innym niż tobie. Chcę bardzo podejść do tego na poważnie, marzyłem o kimś takim jak ty od dawna. Nie zamierzam tego nigdy zniszczyć, co gorsza nie dam też tobie za nic w świecie uciec! – zawołał z rumieńcami na policzkach. Szybko przytulił się mocno do mężczyzny, zarzucając ramiona na jego. – Mam wrażenie, że to jakiś sen wiesz? Nie pozwól mi się z niego nigdy obudzić, Kei. Nie wypuszczaj mnie ze swoich ramion. – wyszeptał do jego ucha bardzo cicho.
Nie byłby w stanie powiedzieć tych wszystkich rzeczy na głos i znieść wstydu, który był wypisany na jego twarzy. Jego lewa dłoń podniosła się nieco wyżej i zaczęła przeczesywać długie, czarne włosy. Były takie miękkie i miłe w dotyku. Twarz chłopaka osunęła się niżej, tak że jego czoło opierało się o prawie ramie Keia, a wzrok wlepiał w tors starszego. Powiedziałem coś takiego bez większego namysłu, mam nadzieję że nie będzie zły. Nigdy wcześniej nie mówiłem czegoś takiego, na dodatek wprost. Przesunął dłoń w dół, na końcówki jego włosów, potem dłoń powędrowała delikatnie na tors, gdzie ostrożnie przesunął palcami przez materiał jego ubrania, czując mimo wszystko gorąc bijący od jego skóry. Jest mi strasznie gorąco, czy to przez to że jest tak blisko? Uh… szkoda, że jest dość widno, boję się na niego spojrzeć, a tak bardzo bym chciał.
avatar
Yuu Shibuya

Wzrost : 158 cm
Zawód : Student
Age : 26

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t348-yuu-shibuya?nid=1#2650

Powrót do góry Go down

Re: Luksusowy Apartament Keisuke

Pisanie by Yuu Shibuya on Sro 06 Sty 2016, 19:08


Nie zakrywanie twarzy będzie dla Yuu nie lada wyzwaniem. Od dziecka stracił przez nieszczęsne koleje losu pewność siebie, dlatego też zapomniał jak to jest stanąć dumnym z wyprostowaną głową. Jednak cały czas pamiętał o tym, żeby się zmienić, na dodatek wychodziło na to, że jest teraz dla kogo! Dostał odpowiednią motywację, dlatego postanowi się poprawić. No…przynajmniej tylko przed Keiem. Nie wiedział dlaczego, ale z każdą kolejną minutą, którą spędzał przy nim, czuł się szczęśliwy. Zresztą brunet miał w sobie coś takiego co sprawiało, że Yuu mu od razu ulegał. Podniósł powoli głowę, patrząc na zapięcie koszuli mężczyzny. Rozebrać… co tam, muszę go tylko… Nie! Rozpiąć, dwa! Dwa guziki! Jego dłonie nieco drżały, jednak mimo to odpiął ostrożnie trzy guziki od koszuli Keisuke. Przechylił głowę w bok, coś mu nie pasowało, widział początek mięśni na jego torsie, a przecież jak się rozchyla lekko kołnierzyk to aż tyle nie widać. Chłopak coś o tym wiedział, w końcu często rysował i przeglądał zdjęcia przypadkowych osób w internecie, w różnych pozach, aby przenieść to odpowiednio na papier. Policzył rozpięte guziki i jakby w lekkim stresie zerknął na twarz bruneta. O czym ja myślałem, gdy to robiłem?! Ale nie powinien być zły… Zresztą może nawet nie zauważy. Przełknął ślinę, zerkając na obnażoną szyję i obojczyki starszego. Dla sporej części Azjatów, właśnie ten fragment ciała był seksowny, nie dla każdego co prawda. Jednak zawsze czy to w pracy, albo szkole nosiło się koszule z kołnierzem, mundurki. No ale właśnie Yuu należał do TEJ części, której takie coś bardzo, bardzo się podobało, dlatego ciężko było mu oderwać oczy od lekko unoszącej się klatki piersiowej Keia.
– Postaram się już tak nie chować… – odparł po dłuższej chwili. Gdy tylko brunet wspomniał o nocnym widoku Tokio, oczy chłopaka od razu podniosły się do góry i szeroko otworzyły. – Nie musisz przepraszać! I…i mogę nawet dłużej nie spać, nic mi nie będzie…! Ah, już nie mogę się doczekać! Tutaj musi być dobrze widać gwiazdy, nie? Zresztą jak przeglądałem pogodę na telefonie zapowiadali czyste niebo nocą! Ha, ha! Dziękuję Kei! Jesteś wspaniały! A kawa jest pyszna, mogę pić taką zawsze! – odpowiedział energicznie i pchnięty impulsem zarzucił dłonie na szyję Keia, przysuwając się do niego, tak że ich ciała całkiem się stykały. Cmoknął go bardzo delikatnie w ucho, po czym nieco speszony wyprostował się. Nie mógł przestać się uśmiechać, a jego dłonie zaczęły bawić się koszulą Keia, co rusz poprawiał ją jakoś, czy też ostrożnie prostował niewielkie zagięcia po ich uścisku. Jednak na magiczne słowa „yaoi” chłopak wzdrygnął się nieco, przygryzając swoją dolną wargę. Jego uśmiech nadal nie schodził mu z ust, tak samo jak i już lekkie rumieńce z jego policzków.
– He, he.. No wiesz, nie są znowu takie świetne żebym się nimi mógł chwalić, ale… ale mogę zrobić dla ciebie wyjątek i pokazać ci kilka stron. – mruknął, odwracając nieco wzrok w bok. Ah ściana wydawała się być taka ładna, czemu by nie skupić tak wzroku. Co by się stało, jakby Keisuke wyczytał wszystko co siedziało w głowie chłopaka, patrząc wprost w jego oczy.
– Ogólnie to… – wrócił na chwilę wzrokiem na Keia – …tak, yaoi. No i zaczęło się niewinnie, raz jakoś tak wyszło, że narysowałem jak seme trzyma skrępowane ręce uke i potem pomyślałem, a co by było jakby to zrobił krawatem? Albo zatkał mu czymś…ustaaa….aaalbo oblał siebie czymś i kazał to zlizywać. – wzrok Yuu znowu wrócił na ścianę obok nich, a jego uszy i kark całkiem poczerwieniały od wstydu. Głos nieco drżał, a tętno przyspieszało bardziej im brnął w te tematy.
– No i…i… co ja tam mówiłem? Aha, ha, ha… – położył jedną ze swoich dłoni na karku – Um… ogólnie wiesz…takie no bdsm…fajne…jest… no. – powiedział bardzo cicho i niepewnie. Jego oczy co chwilę wędrowały na sekundę na twarz bruneta, aby zauważyć jego reakcję. Jednak nie dostrzegając obrzydzenia, przełknął ślinę, jakoś zasychało mu coraz bardziej w gardle. I faktycznie było tutaj okropnie gorąco. – Wiesz, powiem tak… Jaki autor mangi nie chciałby przeżyć tego co rysuje? Chyba tylko idiota, w końcu, przynajmniej według mnie, tam mogę pokazać pewną część siebie, której bardzo się wstydzę. I puścić wodze fantazji, czy też pragnień. No. Wychodzi na to, że jestem zboczeńcem, co? Brzydzi cię to? – zapytał znowu przekręcając twarz w jego stronę.

avatar
Yuu Shibuya

Wzrost : 158 cm
Zawód : Student
Age : 26

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t348-yuu-shibuya?nid=1#2650

Powrót do góry Go down

Re: Luksusowy Apartament Keisuke

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach