23a - J.White

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by January White on Pon 03 Sie 2015, 08:55

W takim momencie niewiele rzeczy mogłoby go zdenerwować lub zirytować, ale nie wydawało mu się, że nawet to zadziałałoby negatywnie na ich obecne zajęcie. W razie czego blondasek dostałby kilka klapsów, a White'a takie rozwiązanie mocno by ucieszyło. Nie był co prawda sadystą, ale od pierwszego pocałunku chciał usłyszeć, jak ten blondasek krzyczy, co prawda ze zgoła odmiennych powodów, niż klapsy, ale jednak...
Jednak belfer mógł poczekać do następnego razu z dodaniem takich urozmaiceń. I oczywiście miał nadzieję, że będzie następny raz. Nie było sensu ukrywać, że miał swój cel w tym, by chłopak chciał wpaść do niego jeszcze raz. Albo kilka razy.
Uśmiechnął się, między składanymi na ciele chłopaka pocałunkami w odpowiedzi na działanie jego łapek. Absolutnie nie miał nic przeciwko lekkiemu podkręceniu tempa. Ustami wrócił do twarzy chłopaka i cmoknął go w żuchwę. Rękę przeniósł na dłoń Daray'a i z lekkim, nieco hamowanym uśmiechem, zjechał jego dłonią na swoje krocze, bezwstydnie przejeżdżając nią po erekcji, której powód dalej siedział mu na kolanach.
Jedną dłoń wplótł w długie włosy chłopaka i wrócił do całowania go.
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by Daray Aide on Pon 17 Sie 2015, 02:03

Przygryzł wargę by powstrzymać się od powiedzenia czegoś, co można by było odebrać jako pośpieszanie. Tak, teraz zdecydowanie mógłby się przyznać, do tego, że jednak nie należał do osób wybitnie cierpliwych. Co prawda tylko przed samym sobą, ale mimo wszystko jednak byłby to jakiś postęp.
Kiedy tylko zobaczył uśmiech White’a, od razu zrozumiał, że tamten planuje zrobić coś, co sprawi, że zrobi się ciekawiej. I jakoś specjalnie się w swoich przewidywaniach nie pomylił. Tak, zdecydowanie Śnieżek nigdy nie rozczarowywał, a wręcz przeciwnie.
Zmrużył oczy, a kąciki jego ust uniosły się w delikatnym uśmiechu. Lekko zacisnął dłoń przez materiał, ściskając erekcję belfra. Domyślał się że miała to być jakaś aluzja dotycząca tego, czego chciał od niego złotooki. Przez chwilę rozważał podroczenie się z matematykiem, jednak z tego zrezygnował. Nie miał ochoty na nic czekać, a tym przecież polegałoby jego drażnienie ciemnowłosego. Płynnym ruchem wsunął dłoń pod gumkę spodni, a smukłe palce zaczęły pieścić pobudzony członek.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by January White on Pią 25 Wrz 2015, 09:41

No i co on też najlepszego wyprawiał?
Poza molestowaniem ucznia, oczywiście, co choć przyjemne na pewno nie leżało w kompetencjach nauczyciela, który w tym roku miał dostać nagrodę dyrektora. Zaczerpnął nieco więcej powietrza, niż przy zwykłym oddechu i na chwilę oparł czoło o ramię chłopaka, by przez chwilę cieszyć się dotykiem jego łapki. Dopiero po tym zebrał się w sobie, objął blondaska w pasie, po czym drugą dłonią złapał jego nadgarstek, powstrzymując go od dalszych czynności. Cmoknął chłopaczka w ramię, wyprostował się i skrzywił na samego siebie, za te całą pieprzoną moralność, którą gdzieś tam zakodowano w jego naturze.
-Jesteś cudny, a to, że jesteś też chętny bardzo mi schlebia, ale... nie przelecę cię, dopóki nie skończysz liceum. - powiedział spokojnie i skierował chłodne, stanowcze spojrzenie na twarz chłopaka, co dość nienaturalnie wyglądało w sytuacji, w której dłoń Daray'a spoczywała w jego spodniach. Dalej trzymając nadgarstek chłopaka, drugą dłoń skierował na jego twarz i odgarnął z niej kilka jasnych kosmyków.
Cholerny kretyn, pieprzony idiota. Świat się nie skończy jak pukniesz jednego ucznia, goddamn it!
-Nawet nie uwierzysz, jak bardzo w tym momencie się nie lubię. - mruknął jeszcze i puścił nadgarstek chłopaka, wracając do całowania jego obojczyków, bo nie można zapomnieć, że Clinton już dawno temu powiedział, co zalicza się jako stosunek seksualny, a co nie, więc...
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by Daray Aide on Pon 28 Wrz 2015, 17:54

Zdziwiło go to, że White go powstrzymał, jednak po chwili wszystko stało się jasne. Blondyn nie był do końca pewien czy powinien się śmiać czy złościć, dlatego też postanowił pozostać przy zdziwieniu. Śnieżek musiał sobie przypominać o byciu przyzwoitym i odpowiedzialnym w najmniej odpowiednich momentach. Aż się go szkoda robiło, no ale cóż poradzić...
- Bywasz stanowczo za porządny, wiesz? I w dziwnych momentach ci się o tym przypomina, ale niech ci będzie. - uśmiechnął się krzywo i wyjął rękę ze spodni mężczyzny. Prawdopodobnie gdyby Daray się uparł to mógłby sprawić, że postanowienie belfra dość szybko poszłoby w cholerę, ale jeśli tamten potem miał mieć kaca moralnego, to blondyn wolał nie być tego przyczyną. Westchnął cicho i zamknął oczy, mimowolnie się uśmiechając stwierdzając, że przecież to znowu nie musi być takie złe, no przynajmniej dla niego, bo będzie mógł dokuczać złotookiemu do woli, cóż matematyk zapewne nie będzie z tego powodu zbytnio zadowolony, ale sam się o to prosił. Przez ułamek sekundy Aide nawet żałował, że liceum skończy tak szybko!
- Zdradzę ci, że liczę na to, że naprawdę bardzo się teraz nie lubisz. - mruknął na poważnie rozważając czy nie powinien ugryźć nauczyciela za to jego niezamierzone bycie złośliwym. Liczył tylko na to, że tamten jest przez własną odmowę bardziej poszkodowany. W sumie gdy się tak na niego patrzyło nawet nie było ciężko w to uwierzyć, co było nawet pocieszające.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by January White on Pon 28 Wrz 2015, 19:01

Nie można zapomnieć o tym, że jego też cholernie zdziwił ten nagły zwrot akcji, spowodowany tym nieprzyjemnym szemraniem sumienia gdzieś na dnie podświadomości. Dłonie przeniósł na uda chłopaka, które ścisnął nieco mocniej, na tyle, że nie można było tego nazwać delikatną pieszczotą. Westchnął nieco głębiej i przycisnął usta do szyi blondasa.
-A ty potrafisz wprawiać w cholerne zmieszanie kiedy z miłego i uroczego przechodzisz w niecierpliwego napaleńca - wymruczał w jego skórę, po czym przejechał językiem po jego ciele, tak by jego usta znów znalazły się przy obojczykach Aide.
Ale w sumie nie mógł powiedzieć, że uczeń jakoś wybitnie go prowokował. Chyba...
Rozluźnił uścisk dłoni na udach blondaska, zamieniając to na lekki masaż.
Zaśmiał się na słowa chłopaka. Odsunął twarz od jego ciała i pokręcił głową. Tak. To stanowczo za dużo. O ile wcześniej go nie prowokował, to trzymanie na kolanach kogoś, kto zachęca do czegoś BARDZO NIEWŁAŚCIWEGO W RELACJI NAUCZYCIEL-UCZEŃ, jest nieznośnie trudne. Właśnie dlatego White podciągnął nieco spodnie chłopakowi, hamując się przed wszystkim co miał ochotę zrobić zamiast tego, po czym opadł plecami na łóżko.
-Bardzo. Mogłem ci chociaż dać dokończyć - zmęczony własnym idiotyzmem przetarł twarz dłonią, by nieco się opanować.
-Spać z tobą? - zapytał spokojnie, pilnując by znów nie zacząć go dotykać. Za każdym razem  coraz ciężej było mu przestać to robić, więc musiał się pilnować. Poza tym zupełnie nie chciało mu się schodzić na dół.
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by Daray Aide on Pon 28 Wrz 2015, 20:31

- Przed chwilą ci to nie przeszkadzało marudo. - uśmiechnął się z wyższością. Nie zamierzał komentować tego wkurzającego określenia jakim było “uroczy”. Jednak w ramach mini zemsty przejechał paznokciami po brzuchu mężczyzny i to na tyle mocno, że był pewien, iż zostaną po tym jakieś ślady. Nie jego wina, White sam się o to prosił! I nie tylko o to, jak zwykle z resztą…
Blondyn zignorował fakt, że belfer najwyraźniej miał zamiar już dać sobie ze wszystkim spokój i nadal siedział na jego biodrach. Poza zignorowaniem jasnego sygnału pozwolił sobie na więcej. Pochylił się i zaczął całować mężczyznę po szyi, od czasu do czasu lekko ją gryząc. Nie żeby planował w ten sposób testować cierpliwość złotookiego, ależ skądże, aż tak okrutny nie był! No może trochę był...
- Jak dla mnie nic straconego, chociaż już teraz z trudem to przerwałeś, później byłoby już tylko gorzej… To co? Kontynuujemy? - zapytał wyraźnie rozbawiony cała tą sytuacją i zszedł w końcu z nauczyciela, po czym położył się obok niego. On naprawdę nie miałby nic przeciwko, gdyby matematyk się teraz zgodził. Bo doprawdy… Czy te kilka tygodni robiło aż taką różnicę? To było po prostu absurdalne. Szczególnie w takich okolicznościach.
- Byłoby miło. Wiesz… Tak się składa, że boję się ciemności i szukam kogoś, kto mnie ulula do snu. - z pełną premedytacją użył słów, które White skierował do niego wcześniej, gdy nabijał się z niego w kuchni. Nie czekając na odpowiedź blondyn wychylił się i sięgnął po poduszkę, którą Śnieżek wcześniej rzucił na podłogę, by znowu umieścić ją na łóżku.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by January White on Pon 28 Wrz 2015, 21:21

-Przeszkadza mi cały czas. Ja w ogóle nie powinienem tego robić. - powiedział, wtykając sobie jedną rękę pod głowę. No skoro chłopakowi aż tak się spodobało to siedzenie na nim, to mu przecież nie zabroni. Chociaż powinien... Zwłaszcza, że ten "Aniołeczek" chyba właśnie próbował go wypatroszyć. Dobrze, że nie zrobił tego na posiniaczonych częściach ciała belfra, bo wcześniej wspomniane klapsy jednak zostały by urzeczywistnione.
-Poza tym ty też nie powinieneś. No chyba, że jesteś pijany, albo naćpany. Wtedy wyłudzenie moich danych, nocne odwiedziny i próba zgwałcenia mnie są wytłumaczalne. - nawinął sobie na palec jeden kosmyk jego jasnych włosów i uśmiechnął się na serwowane mu pieszczoty. W sumie jednak miał pewne podstawy, by sądzić, że może na coś liczyć.
Cholerny dzieciak...
-Nie ma mowy. Poza tym pozwalasz sobie na stanowczo za dużo. - na zaprzeczenie swojemu słownemu oburzeniu, położył dłonie na tyłku chłopaka i odchylił nieco głowę, by móc pocałować go w żuchwę. Wolał nie komentować propozycji, która padła. Zamiast tego ułożył się na boku i wolną rękę wsadził między uda chłopaka, by palcami móc spokojnie gładzić jego ciało. Chociażby i przez materiał spodni.
Z wielkim rozczarowaniem zabrał łapę, gdy chłopak wychylał się po poduszkę, ale potem mógł przynajmniej ułożyć się w odpowiedni sposób.
-Ululam cię z wielką radością. Zapewniam. - podniósł się nieco i złapawszy chłopaka w pasie, pociągnął go na siebie.
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by Daray Aide on Wto 29 Wrz 2015, 01:08

“I robić też kilku innych rzeczy uroczy kretynie...”
- Cóż… Nie wiem czy twój zapłon jest bardziej śmieszny czy słodki. Widzisz, tak właściwie to nie powinieneś był też uczyć mnie jazdy na motorze. - nie żeby miał zamiar wyliczać wszystkie sytuacje kiedy to belfer nieświadomie przekroczył linię oddzielającą właściwe relacje od tych niepoprawnych. A przecież miałby co wytykać White’owi! Gdyby tylko chciał i ochotę na to miał…
- Ugryź się przystojniaku, przyszedłem o przyzwoitej porze. Próbę zgwałcenia? Gwałt jest wtedy, gdy przynajmniej jedna osoba tego nie chce. A to ty wszystko zacząłeś Królewno. Wygląda na to, że możesz mi zarzucić tylko wyłudzanie danych. - przewrócił oczami niezbyt przejęty paplaniem nauczyciela. Nie do końca rozumiał próby zagłuszenia głupią gadaniną, tego co w danej chwili ciemnowłosy robił. Szczególnie, że według Daray’a nie robił on niczego złego. Doprawdy, przecież blondyn sam się o to prosił! A skoro specjalnie ciemnowłosego prowokował nie zamierzał narzekać, że tamten na to reagował. Wręcz przeciwnie był z tego powodu zadowolony.
- Właściwie to ja to mogę chociaż zgonić na hormony oraz na to, że jesteś cholernie przystojny, a ty jaką masz wymówkę? - uśmiechnął się wyraźnie rozbawiony. Ależ skąd, on się wcale nie nabijał, nawet przez myśl mu to nie przeszło! No dobra może trochę się jednak nabijał, ale ta sytuacja sama się o to prosiła.
- Jestem skłonny w to uwierzyć… - mruknął udając, że nagła zmiana pozycji wcale go nie zaskoczyła.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by January White on Pon 05 Paź 2015, 10:09

-Nigdy nie wiesz czy nie mam papierów instruktora - oczywiście, że nie miał, ale chłopak niekoniecznie musi o tym wiedzieć. Poza tym... Nauka jazdy na motocyklu ucznia, który jeszcze wiekiem nie jest gotowy na robienie takich uprawnień (przynajmniej w świetle obowiązujących przepisów) wcale nie była najgorszą rzeczą z tych, które mogły mieć miejsce!
Boże jestem gorszy, niż dzieciaki, które uczę...
-Na swoje usprawiedliwienie powiem, że jeżdżąc ze mną na motorze i tak byłeś bezpieczniejszy, niż spędzając czas z rówieśnikami... Tylko siebie narażałem na utratę pracy, reputacji i bolesne urazy. Tymczasowo z trzech wymienionych mam jedno, więc nie jest tak źle. - pocałował chłopaka w szyję, obejmując go nieco mocniej.
-Nie nazywaj mnie "Królewną". Poza tym z tego co widzisz, to nie chcę. Sam cię nawet powstrzymałem- starał się nie roześmiać, ale chyba na nie za wiele się to zdawało, bo na jego ustach i tak wykwitł szeroki uśmiech, który nie powinien się tam teraz znajdować. No i oczywiście nie było tak, że to siebie starał powstrzymać. Oczywiście, że nie.
-No jasne zwal wszystko na hormony. Super plan. - wtulając twarz w szyję chłopaka, nieco po omacku odnalazł dłonią kołdrę i przyciągnął ją tak, by nieco ich okryć. W tym mieszkaniu nad ranem robiło się rzeczywiści zimno i obaj nie zwracali na to uwagi tylko dlatego, że... byli zajęci.
-Zatem mówisz, że poleciałeś na moją piękną buzię? Nie martw się. Nie ty pierwszy, nie ostatni.- teraz już nie mógł powstrzymać rozbawienia i zaśmiał się cicho w skórę blondyna. - Cieszę się, że jako starzec nadal mogę zawrócić w głowie licealistom. To właśnie nazywa się życiowym sukcesem.
-Moja wymówka? Jestem pijany, a ty byłeś nachalny i nieustępliwy. - objął chłopaka mocniej, gdyby przyszło mu do głowy udawać fochy i uciekać. White zamknął oczy i oparł się wygodniej na poduszkach. Nie uśmiechała mu się wczesna pobudka następnego dnia. Dobrze, że te odwiedziny przypadły na weekend.
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by Daray Aide on Pon 05 Paź 2015, 18:07

- I o to bym się jeszcze posprzeczał, bo jakoś przekonany do twoich racji nie jestem ani trochę. Bezpieczniejsze od jazdy z tobą jest już chyba nawet skoczenie na główkę z dachu szkoły. - powiedział niezbyt przejmując się tym czy urazi tymi słowami Śnieżka czy też nie. Taka była prawda, samo przebywanie w towarzystwie ciemnowłosego było niebezpieczne, bo działał on na pecha niczym magnes.
- Zdajesz sobie sprawę z tego, że im częściej będziesz mi powtarzał bym cię tak nie nazywał, tym częściej będę to robić, prawda? - zapytał uśmiechając się niewinnie. Złotooki sam się prosił o dokuczanie, po pierwsze to on zaczynał, a na jego niekorzyść działało to, że zaproponował rozluźnienie zasad. Tym dał Aide idealną wymówkę na każde złośliwe zachowanie. No może i nie na każde, ale przynajmniej na większość!
Daray spojrzał z politowaniem na Śnieżka, ten facet czasami po prostu go dobijał, chociaż zapewne jego celem było bycie zabawnym.
- Tak, a pocałowałeś mnie, bo głosy szepczące w twojej głowie ci kazały… - mruknął naśladując ton belfra, gdy odpowiadał komuś, kto próbował mu wcisnąć kiepską wymówkę typu “kosmici porwali moją pracę domową”. Niestety licealista był osobą niewierzącą, więc nawet tak błyskotliwa wymówka jak - na chwilę mnie opętało - nie miała szans. A szkoda bo biorąc pod uwagę film, który wcześniej oglądali nadawałaby się idealnie!
Będąc już lekko znudzonym tą rozmową zaczął “rysować” palcem bliżej nieokreślone wzory na torsie mężczyzny.
- Czepiasz się detali White. - blondyn z trudem powstrzymał się od przewrócenia oczami, niestety nauczycielska natura matematyka musiała osobie przypominać w najmniej odpowiednich momentach. Złośliwość i beznadziejne wyczucie czasu musiała odziedziczyć po swym stwórcy.
- Łaskoczesz eksponacie muzealny. - westchnął zirytowany i chciał się odsunąć, co niestety uniemożliwiła mu najbardziej wkurzająca skamielina świata we własnej osobie, z której objęć uciec było równie ciężko, jak z uścisku ośmiornicy. Nie żeby jego ochota na ucieczkę była jakoś specjalnie wielka.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by January White on Pon 05 Paź 2015, 20:55

-Dziecia...- zamilkł na chwilę. Nie mógł nazywać go "Dzieciakiem" biorąc pod uwagę, że przed chwilą planował go przelecieć. Przynajmniej dopóki nie przypomniał sobie o tym, że jest pedagogiem, a to jeszcze przez krotki czas jest jego uczeń.
-Aide, ja liczę takie teksty. I uwierz za każdy się odpłacę. - złapał kosmyk jego włosów i krótko go szarpnął, by potem cmoknąć go w czoło. Niech chłopak przynajmniej wie, w co się pakuje.
Na pytanie wolał nie odpowiadać, dlatego z zamkniętymi oczami zaczął lekko głaskać włosy chłopaka, muskając je niemalże jedynie opuszkami palców.
Taki spokój połączony z późną porą nie najlepiej zadziałał na jego koncentrację i powoli przysypiający January, ożywił się dopiero na nazwanie go eksponatem muzealnym. No tego to już było nieco zbyt wiele. On próbuje tu być miły, sympatyczny, do rany przyłóż, a pewien bezczelny blondas mu jeszcze wiek wypomina! Oczywiście należy zapomnieć o tym, że sam przed chwilą nazwał się starcem.
White otworzył leniwie oczy, bardzo żałując, że musi to robić, bo takie leżenie z Daray'em było niesamowicie komfortowe.
-Może i eksponat, grunt, że daje radę. - mruknął podciągając się nieco do góry, po czym cmoknął chłopaka w usta i znów zamknął ślepia. Czasami uczniowie nawet nie zdawali sobie sprawy jak zmęczeni są ludzie, którzy prowadzą ich lekcje i właśnie to dało się teraz poznać po Śnieżku, który dość szybko zapadł w sen
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by Daray Aide on Pon 05 Paź 2015, 22:58

- Nie mogę się tego doczekać. - odpyskował będąc naprawdę ciekawym tego, co White wymyśli by się na nim odegrać. I przez to niestety groźba belfra nie zrobiła na blondynie większego wrażenia, wręcz przeciwnie była kolejnym powodem by dalej matematyka prowokować. To mogło się skończyć albo bardzo ciekawie, albo bardzo źle. Tak czy siak obie wersje były interesujące.
”Też prawda…”
Uśmiechnął się wyraźnie rozbawiony i pogłaskał nauczyciela po policzku, mimo wszystko nie sądził, że Śnieżka uwaga odnośnie wieku w jakikolwiek sposób obejdzie.
Kiedy ofochana skamielina zasnęła, Daray z braku jakiegokolwiek zajęcia dość szybko zrobił to samo.

~*~*~*~*~

Po przebudzeniu dłuższą chwilę zajęło mu zrozumienie czemuż to nie śpi w swoim łóżku i co zapewne ważniejsze czemu spał wtulony w kogoś, gdy w końcu wszystkie kawałki układanki dopasowały się do siebie Aide z trudem zwalczył chęć parsknięcia śmiechem. Chociaż poprzedniego dnia, lub też wieczora nic nie poszło zgodnie z planem, bo takiego obrotu spraw nie dało się przecież przewidzieć, to nie zamierzał narzekać. Odsunął się trochę od śpiącego mężczyzny i gdy w końcu mógł zobaczyć coś więcej niż tors złotookiego, jakoś tak odruchowo wyciągnął rękę by poprawić mu włosy. Śpiący Śnieżek wyglądał na o wiele młodszego niż był w rzeczywistości, to zapewne było zasługą, prawie że magicznych właściwości snu. Jednak nie było to czymś, co miało zaprzątać myśli licealisty dłużej niż kilka sekund. O wiele bardziej ciekawiło go to, jak belfer zareaguje na jego widok tuz po przebudzeniu. Miał cichą nadzieję, że będzie na tyle zaspany, że ta sytuacja go zaskoczy.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by January White on Sob 17 Paź 2015, 20:49

Gdyby nie ten delikatny dotyk na jego twarzy pewnie spałby jeszcze trochę dłużej. Dobra. Wcale nie trochę. Ten nauczyciel - chociaż zwykle się nie spóźniał, to pracę do późna i wczesne wstawanie odbijał sobie właśnie odsypianiem w weekendy. Co mu, tym razem, nie było dane.
Nie otwierając oczu jęknął i przewrócił się na plecy. Spanie na obitym boku to beznadziejny pomysł, ale musiał przyznać, że było mu całkiem miło. Nie wiedział tylko czy było to spowodowane przyjemnym zapachem włosów jego gościa, które rozrzucone były koło jego twarzy na poduszce, czy może przez przyjemne ciepło emanujące z drugiego ciała. Zabrał rękę, która dalej spoczywała na blondasie i przetarł twarz, dopiero potem otworzył oczy i przekręcił twarz tak, by zobaczyć, jaki chory człowiek postanowił go obudzić.
Zanim obraz mu się wyostrzył, musiał wyglądać dość zabawnie, marszcząc się z lekkim zdziwieniem. Dopiero kiedy zobaczył, że to nie złudzenie i rzeczywiście obok niego leży Aide, znów przyłożył dłoń do twarzy.
-O... cholera. - powstrzymał się od ostrzejszego wulgaryzmu i sam odgarnął włosy z twarzy, po czym utkwił spojrzenie w blondasku i mimowolnie jakoś się uśmiechnął. Zawsze mógł to zwalić na rozespanie, ale nawet nie chciał. W sumie był cholernie zadowolony, że nie był to sen, jak pomyślał na początku, ale wolał o tym nie wspominać.
-Bezczelnie mnie zbudziłeś... - westchnął, złapał chłopaka za rękę i pociągnął go tak, by położył się na plecy, po czym podniósł się i położył na nim, znów zamykając oczy.
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by Daray Aide on Sro 04 Lis 2015, 00:06

Reakcja White’a nie była może dokładnie taka jaką obstawiał chłopak, ale i tak była dość zabawna. Nawet przez chwilę żałował, że nie ma pod ręką aparatu. Taką minę naprawdę powinno się uwiecznić! Chociaż biorąc pod uwagę jakże bogatą w idiotyczne zestawienia mimikę belfra, to po pierwsze nic straconego, a po drugie w obecnej chwili i tak nie wyglądał on jakoś wybitnie dziwnie. Mogło być gorzej, o czym jasnowłosy przekonał się wczoraj.
- Całkiem niezłe podsumowanie tego wszystkiego. - odwzajemnił uśmiech mężczyzny. Sam nie był pewien czy ta sytuacja powinna go bardziej bawić czy też niepokoić. Cóż, to że właśnie leżał w łóżku z nauczycielem, który nie był tym zbytnio zmartwiony, było poniekąd absurdalne.
- Na słowa uważać nie musisz. Wczoraj prawie się ze mną przespałeś, przeklinanie to przy tym pikuś. - mruknął cicho, bo choć dość skutecznie to ignorował, to nadal doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że ich relacje w tej chwili zaliczały się do skrajnie niepoprawnych i to pomimo jakże moralnego postanowienia o czekaniu na koniec roku szkolnego. Durnego postanowienia, przynajmniej według blondyna. Gdy sobie o tym przypomniał dość sporym wyzwaniem okazało się powstrzymanie od przewrócenia oczami. Jego życie już bardziej pokręcone chyba być nie mogło skoro rozmyślał o czymś takim.
Od niezbyt interesujących przemyśleń oderwała go wymuszona zmiana ułożenia.
- Rozumiem, że w ramach kary za mój niecny występek będę teraz robić za poduszkę? - zapytał nie mając nic przeciwko takiej “karze”. Właściwie to mógłby ją uznać za coś przyjemnego, gdyby chciał oczywiście. Nie żeby zamierzał się do tego przyznać. Nie zastanawiając się zbytnio nad tym co robi zaczął głaskać Śnieżka.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by January White on Sob 07 Lis 2015, 09:51

Ten przeklęty blondas absolutnie nie ułatwiał mu sprawy z udawaniem, że wszystko jest ok, a jego moralność wcale nie została postawiona pod znakiem zapytania. No zupełnie tego nie robił....
- Prawie! To wiele zmienia i dlatego właśnie nie będę przy tobie przeklinać. Albo będę robił to w języku moich przodków, żebyś przynajmniej nie rozumiał. Wtedy wszystko będzie okej, a przynajmniej nie będę miał wrażenia, że cię demoralizuję w większy sposób, niż to konieczne. - rzucił nieco rozbawiony uwagą chłopaka. Nie mógł jednak zaprzeczyć, że sytuacja, której sam był sprawcą była nieco komiczna... I niestety, ale pewna jej część wymuszała odrobinę wyjaśnień, ale to później. Przy kawie albo herbacie. Albo czymś mocniejszym. Pijanym się wszystko łatwiej tłumaczy.
Zupełny brak planów demoralizacji.
-To byłoby bardziej nagrodą! Wszelkie kary odbierzesz po zakończeniu roku. - otworzył ślepia i już ewidentnie rozbudzony uśmiechnął się do chłopaka szeroko, spokojnie dając się głaskać.
-Co nie zmienia faktu, że tak, teraz będziesz robił za poduszkę. Ale ja robię za grzejnik i koc w jednym, żebyś nie zmarzł, więc jesteśmy kwita.
Trzeba było przyznać, że mężczyzna miał rację i w mieszkaniu było teraz dość chłodno i nie było to wcale spowodowane oszczędnościami na ogrzewaniu, ale wielkimi oknami, za którymi piździło złem, aż (nie)miło.
-Jak już cię prawie przeleciałem i mam zamiar dokończyć dzieła, to powinienem cię zaprosić na oficjalną randkę? - zapytał po chwili milczenia belfer. W sumie samo pytanie było już niemalże zaproszeniem, a przynajmniej próbą odkrycia tego, czy blondas da się namówić na kolejne spotkanie ze Śnieżkiem. Tak jakby ich wcześniejsze spotkania nie były nieoficjalnymi randkami.
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by Daray Aide on Nie 08 Lis 2015, 06:00

Na początku miał zamiar dalej się kłócić o to “prawie” jednak po chwili uznał, że ten jeden raz może pozwolić White’owi na przebywanie w jego świecie marzeń. Z tego też powodu ograniczył się więc tylko do kpiącego uśmiechu.
- Konieczne? O kiedy to demoralizacja w jakimkolwiek stopniu jest potrzebna? - mruknął zdziwiony, jednocześnie uznając, że próby zrozumienia pewnego nauczyciela bywały daremne, gdyż tamten miał jakieś pokręcone spojrzenie na świat. No przynajmniej takie były chwilę po przebudzeniu, ale blondyn wątpił by nawet zupełnie przebudzony byłby w stanie tę pokrętną logikę ogarnąć. Pewne rzeczy były nie do przejścia, tak już działał świat.
- Daj mi znać kiedy dokładnie mam zacząć się bać tych kar. - zamknął oczy pozwalając sobie zignorować resztę paplaniny belfra, która zawierała odpowiedź na tekst o poduszce. Chłopak po prostu uznał ją za niezbyt istotną, jak z resztą większość słów wypowiadanych przez ciemnowłosego. Niektórzy przecież już tak mają, że gadają co im ślina na język przyniesie, więc po cholerę się tym jakoś wybitnie przejmować?
Jego uwagę zwróciły dopiero późniejsze słowa Śnieżka. Z trudem powstrzymując się od roześmiania, otworzył ślepia i spojrzał na złotookiego z wyraźnym rozbawieniem.
- Jesteś niemożliwy... - odpowiedział nie za bardzo wiedząc, co jeszcze mógłby rzec. Bezpośredniość mężczyzny była czasami powalająca, chociaż nie mógł zaprzeczyć, że była także przydatna.
- Właściwie to nadal nie umiem jeździć na motocyklu, a miałeś mnie nauczyć. - dodał po chwili zastanowienia uznając, że to powinno wystarczyć jako odpowiedź. Nie żeby jakoś wybitnie mu się spieszyło do kolejnych siniaków, ale wspomnieć o tej opcji wypadało. No i mimo wszystko poprzednim razem całkiem nieźle się bawił, nawet jeśli zakończenie było mało przyjemne to nie mógł zaprzeczyć temu, że było zabawne.

U normalnych ludzi za oknami piździ zimnem, u nauczycieli matmy złem? xD
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by January White on Sob 05 Gru 2015, 18:55

-Jeżeli nie jest konieczna, to zaczynam się o ciebie martwić. - mruknął spokojnie, już zbyt rozbudzony (i rozbawiony), by ponownie zasnąć. Poprawił swoje ułożenie na ciele chłopaka i cmoknął szybko jego skórę na brzuchu. Na tę uwagę o jego "niemożliwości" uśmiechnął się i nieco podniósł, by znów złożyć kilka szybkich pocałunków na ciele chłopaka. Ustami przewędrował do jego szyi, od której oderwał się po chwili, by następnie cmoknąć blondasa w czoło. Po tym wszystkim wstał dość żwawo, poprawiając na biodrach dreso-piżamę, która przez sen zjechała nieco niżej, po czym przeciągnął się lekko.
- Jak nie chcesz się ze mną umówić, to mi powiedz, a nie grozisz mi od razu śmiercią... - mruknął tonem typu "to jest funkcja kwadratowa, powinieneś wiedzieć, że trzeba liczyć deltę", z miną, która zaprzeczała rozpaczy zawartej w słowach. Tak dla odmiany, bo przecież nie szczerzył się od samego obudzenia, prawda?
- Ale niech będzie, może uda mi się załatwić coś lżejszego, co będziesz mógł nawet pozdzierać na asfalcie. - powiedział ze spokojem, po czym odwrócił się do chłopaka tyłem.
- I jakieś ochraniacze dla ciebie - dodał ciszej, po czym ruszył do łazienki, po drodze zahaczając o garderobę.
Poranna toaleta nie zajęła mu wiele czasu, dlatego po kilku minutach wyszedł, nawet nieco uczesany, odziany - jak na prawdziwego nauczyciela przystało - w zapiętą pod szyję granatową koszulę z nałożonym na nią swetrem i czarne spodnie.
-Zrobię śniadanie zanim zdążysz złamać moją silną wolę. - rzucił tylko i schodami skierował się na dół, by jego gość nie skonał z głodu.
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by Daray Aide on Nie 06 Gru 2015, 22:43

O ironio, jasnowłosy miał coś zupełnie innego na myśli, ale jak widać Śnieżek chyba nie do końca się obudził. I weź tu próbuj wytłumaczyć cokolwiek zaspanemu nauczycielowi, toż to awykonalne! Jedyne logiczne zachowanie, to natychmiastowa kapitulacja.
- So little do you know… - prychnął nie mając ochoty wysilać się by odpowiedzieć mężczyźnie. Szczególnie, że ten zawsze wszystko rozumiał na opak, więc i tak nic by z tego nie wyszło. To zawsze bywało załamujące, czasem też zabawne.
Jednak licealista po chwili mimowolnie się uśmiechnął, cóż może i White nie zawsze rozumiał, o co blondynowi chodziło, ale nadrabiał to innymi zaletami. Nie żeby Daray planował mu o tym powiedzieć. Zaczął się bawić włosami belfra, niestety ten dość szybko mu zwiał. Bezczelny.
Słysząc komentarz dotyczący ich ostatniej nauki jazy, Aide zerwał się do siadu i na poważnie rozważył rzucenie w ciemnowłosą kanalię poduszką. Jako stworzenie o strasznie słabej woli, dość szybko temu pragnieniu się poddał i po chwili niezbyt groźny pocisk leciał w stronę złotookiego.
- Śmiercią? Aż tak źle przecież nie było! - zaprotestował wyraźnie oburzony taką uwagą, jednak obiekt, do którego mówił już zdążył zwiać do łazienki. Blondyn westchnął cierpiętniczo i położył się w poprzek łóżka.
Po jakimś czasie w polu jego widzenia znowu pojawił się Amerykanin, którego komentarz dość jasno pokazywał, że czas leżenia się skończył. A szkoda, bo chłopakowi było naprawdę wygodnie i nie miał większej ochoty wstawać, ale cóż poradzić skoro przyszła pora by ruszyć tyłek. Lekko się ociągając zwlekł się z łózka i ruszył swoje zwłoki w stronę łazienki, po drodze zgarniając bluzkę, którą wczoraj nosił. Jakoś szczerze wątpił by jego była zdatna do noszenia. Ku jego radości przynajmniej jego jeansy nie ucierpiały na tyle by nie mógł tego zaprać, więc spokojnie mógł mówić o farcie. A przynajmniej będzie mógł jeśli okaże się, że wyschły.
Doprowadzenie się do porządku zajęło mu rekordowo dużą ilość czasu, ale przynajmniej kiedy schodził na dół w większości był już ubrany w swoje rzeczy, no przynajmniej nie musiał pilnować tego by nie zgubić po drodze spodni. Taki drobiazg, a jak cieszy!
- Pozwoliłem pożyczyć sobie bluzkę na dłużej, moja nie przeżyła twojego ataku terrorystycznego. - powiedział kiedy tylko nauczyciel znalazł się w zasięgu jego wzroku.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by January White on Czw 18 Lut 2016, 18:00

Poduszka odbiła mu się od pleców, czego postanowił nawet nie komentować. On się kiedyś zemści za taką dziecinadę w jakiś bardziej wyrafinowany sposób. Albo bardziej dziecinny. Znając jego - wybór był prosty.
Będąc już w kuchni nie ociągał się zbytnio. Mistrzem nie był, ale jakoś kilka lat udało mu się przeżyć, więc okropnie źle też nie mogło być!
Jak każdy White też miał w kuchni swój schemat działań. Dolanie wody do czajnika elektrycznego i włączenie go i wyciągnięcie dwóch kubków stanowiło pierwszą część misternego planu o kryptonimie "śniadanie". Niestety była to ta najłatwiejsza część, schody zaczęły się dopiero w momencie zaplanowania posiłku. Nauczyciel westchnął przeciągle, podwinął rękawy swetra i koszuli do łokci i wyjął foremki w kształcie kwiatków i patelnię, po czym zaczął tworzyć kulinarne dzieło sztuki.
Kiedy jego blond-cudo o niewyparzonej buzi zeszło z góry January był właśnie w trakcie ściągania ostatniej partii klasycznych, śniadaniowych amerykańskich pancakesów na dwa białe talerze. Kiedy przełożył ostatnią partię wyciągnął z szafki syrop klonowy w nadzwyczaj dużej butli, oblał nim naleśniczki i na całość rzucił borówki wyciągnięte z lodówki. Dopiero po tym odwrócił się do chłopaka z uśmieszkiem.
-Do twarzy ci w niej, więc się nie krępuj. Oczywiście bez niej też możesz chodzić... Nie krępuj się nawet bardziej. - postawił talerze na blacie i wyciągnął sztućce.
-Herbatę ty zrób. Nie zaryzykuję oparzeniem cię. A jak chcesz kawę to w drugiej szafce. - kiwnął głową i dodatkowo wyciągnął dwie szklanki i sok pomarańczowy. Przekrzywił głowę patrząc na swoje dzieło. W sumie był nawet zadowolony ze swojego dzieła.
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by Daray Aide on Pią 03 Cze 2016, 00:35

Przewrócił oczami i mimowolnie się uśmiechnął w odpowiedzi na komentarz dotyczący koszulki. To paplanie bez zastanowienia, jak i pogodniejsza wersja Śnieżka miały w sobie jakiś urok, temu nie mógł zaprzeczyć. Nie żeby zamierzał się do tego przyznać na głos.
- Chciałbyś. Tylko widzisz, coś za coś, ty też musiałbyś coś ściągnąć. - rzucił zaczepnie i mrugnął do ciemnowłosego. Po czym minął go i pozornie grzecznie skierował swe kroki w stronę czajnika, oczywiście nie zamierzając sobie darować komentarza, przecież nie mógł sobie odpuścić takiej okazji, by dogryźć Śnieżce!
- Biorąc pod uwagę twoją koordynację ruchową i pecha, którego wczoraj zaprezentowałeś, nawet nie zamierzam się kłócić. - jego uśmiech momentalnie zmienił się na złośliwy. Dogryzanie White'owi najprawdopodobniej w krótkim czasie miało stać się jego nowym hobby. Albo już się stało,chociaż tego jeszcze nie był pewien. Darując sobie dalsze komentarze zabrał się za zrobienie herbaty, w końcu podczas tak ważnej czynności nie mógł się rozpraszać otoczeniem, to się nie godzi.
Gdy misja “brak poparzeń’ została zakończona sukcesem, a kubki leżały bezpiecznie na blacie przeniósł wzrok na kulinarne dzieło złotookiej wredoty. Brwi samoistnie powędrowały w górę na widok kształtu wypieków.
- Kwiatki? Jednak masz w sobie coś z księżniczki. - palnął zanim zdążył się ugryźć w język. Oj grabił sobie, ale nie jego wina, przecież miał pozwolenie na luźniejsze odnoszenie się do belfra. Nie żeby po wczorajszym było mu ono potrzebne. Ale i tak zamierzał to ciągle wykorzystywać jako wymówkę, tak było prościej.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by January White on Nie 03 Lip 2016, 00:26

-Z wielką chęcią. Jak tylko odbierzesz dyplom. - powiedział ze stoickim spokojem, odwzajemniając spojrzenie chłopaka, jednak bez takiej wesołości, którą zaprezentował złotowłosy. Ta, żelazne zasady moralne, o których przypominał sobie co jakiś czas - w tych najbardziej niepotrzebnych momentach. Ale z drugiej strony patrząc na sytuację, blondas wypowiedź belfra mógł potraktować jako obietnicę! Albo groźbę. Dowolnie. Kiedy chłopak poszedł wypełniać powierzoną mu, niesamowicie niebezpieczną, odpowiedzialną i wymagającą misję, Śnieżek nie odkleił od niego ślepi. Co to, to nie! Jego wzrok spokojnie przesuwał się po chłopaku. Nie żeby coś widział, ale i tak był to całkiem przyjemny widok. I lepiej gapić się na drugiego człowieka w kuchni niż na znane sprzęty kuchenne lub naleśniki. Chociaż był głodny. To musiał przyznać. Na żarcik o koordynacji parsknął.
-Ty mówisz pech, ja mówię, że zmusiło cię to do chodzenia w moich rzeczach. Ty mówisz brak koordynacji, a ja mówię, że skoro doprowadza on do takich sytuacji jak w nocy, to mogę być największą łamagą na świecie - wzruszył ramionami belfer, z lekkim uśmiechem, takim nieco półgębkowym, którym zwykle kwitowane były lekcyjne żarciki uczniów, a który wyrażał nieco tłumione rozbawienie. I o ile mógł zignorować żarty o koordynacji, tak uwagi o księżniczce nie mógł pozostawić bez reakcji. Wyciągnął rękę nad blatem i lekko pstryknął ucznia w nos. Ewidentnie nie miał zamiaru skończyć kary na tym, bo nie cofnął ręki. Zamiast tego przewędrował nią na podbródek Aide i lekko go przytrzymując, by chłopak się nie cofnął, pochylił się głębiej nad blatem i złożył na jego ustach pocałunek.
-Daray, ugryź się w język przy następnym takim tekście, bo cię w tym wyręczę - a to, że od teraz będzie liczył na te teksty zachował dla siebie. Puścił blondasa, wziął widelec i odseparował spory fragment naleśnikowej wieży ze swojego talerza, by chwilę po tym wpakować go sobie do buzi.
-Popsuła mi się foremka z jednorożcem, to dla mnie nieopisana strata, że muszę częstować gości plackami w drugorzędnym kształcie! - belferek udał szczere oburzenie.
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by Daray Aide on Pią 18 Lis 2016, 23:42

-Czyli nadal trzymamy się tej wersji z dyplomem? Naprawdę musimy? - westchnął cierpiętniczo, no bo w końcu jak tak można? Ograniczać się tylko dlatego, że ktoś jest uczniem. Cóż za dyskryminacja! Szkoda tylko, że nie będzie mógł się nikomu pożalić… A to także dlatego, że był uczniem. I jak tu nie uważać tego za ograniczenie? Nawet marudzić nie może przez to na głos. To okropne, straszne i prawie brutalne.
Pokręcił głową wyraźnie zrezygnowany próbując się skupić na bzdurnym gadaniu belfra. Niektórych naprawdę powinno się zakneblować dla ich własnego dobra i hej! To była myśl, nad którą warto by było się poważnie zastanowić, lecz niestety nie było ku temu okazji. Przynajmniej na razie, kiedyś trzeba będzie do tego tematu wrócić…
-Nie wiem czy uznać cię za słodkiego czy szalonego… - nie żeby blondyn miał jakiekolwiek preferencje co do któregokolwiek z typów, ale miło by było wiedzieć, gdzie w razie wypadku wrzucić wiedzę zdobytą na temat Śnieżki. Oczywiście aby ją potem niecnie wykorzystać, bo jakże by inaczej! Jakoś musiał zadbać o własną rozrywkę, a przecież okazja sama wpadła mu w ręce.
-Najpierw dostaję zgodę na swobodne wyrażanie myśli, a teraz albo cenzura, albo mnie ugryziesz? To smutne, tak bardzo smutne. - uśmiechnął się wyraźnie rozbawiony, jeśli White chciał go w ten sposób namówić do współpracy, to zdecydowanie beznadziejnie mu szło. Nagradzanie w ramach kary było chyba zbyt niekonwencjonalną metodą wychowawczą by Daray był w stanie ją ogarnąć i się dostosować.
-Przyjmij moje najszczersze kondolencje. Strata foremki w kształcie jednorożca musiała być dla ciebie druzgocąca. Nie jestem nawet w stanie pojąć ogromu tej tragedii. - odparł poważnym tonem, by chwilę później zignorować nauczyciela na rzecz naleśników, które smakowały zdecydowanie lepiej niż wyglądały.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach