23a - J.White

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

23a - J.White

Pisanie by January White on Czw 18 Cze 2015, 20:55

Dwupoziomowy loft White'a zajmuje ostatnie piętro w jednym z bloków nieopodal centrum.

avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by Daray Aide on Pią 19 Cze 2015, 21:20

Kac moralny ma to do siebie, że cholery nie da się pozbyć, ani co gorsza w jakikolwiek sposób zagłuszyć. Daray nie był pierwszą ofiarą moralniaka, jednak nie było to czymś, co mogłoby poprawić mu humor. Czuł się winny z powodu obrażeń nauczyciela i nie był w stanie tego zignorować. Dlatego też chłopak nawiedził sekretariat i po prawdopodobnie najgorszych chwilach w swoim jak na razie krótkim życiu zdobył to na czym mu zależało, a mianowicie adres White'a. Kto by pomyślał, że ta surowa starucha zajmująca się papierkami okaże się tak łatwowierna i połknie tak banalne kłamstwo jak zwrot podręczników. Wyglądało na to, że czasem naprawdę warto było się do kogoś przymilnie uśmiechnąć i pozgrywać ofiarę losu.
Ze względu na dręczące go wyrzuty sumienia postanowił wybrać się na mały spacer, który o dziwno bez większych przeszkód, udało mu się zakończyć pod mieszkaniem ciemnowłosego. Po drodze nawet miał okazję by kupić poobijanemu Śnieżkowi te durne pomarańcze i czekoladki, o których tamten ostatnio wspominał. Blondyn niezbyt przejął się tym, że zapewne były to żarty, belfer i tak powinien się cieszyć z tego, że odpuścił sobie kwiaty. To dopiero byłaby przesada! Czekolada podobno potrafiła działać cuda i nawet jeśli na niewiele się zda, to trudno, warto było spróbować.
Niepewnie spojrzał na drzwi oznaczone numerem 23, nie był do końca przekonany, co do swojego pomysłu, ale uznał że w tym momencie jest już za późno by się wycofać. Nie po to poszedł prawie na drugi koniec miasta by pogapić się na numerki mieszkań! Westchnął cicho i zapukał czekając na jakikolwiek odzew ze strony osoby znajdującej się w środku.


Ostatnio zmieniony przez Daray Aide dnia Pią 19 Cze 2015, 22:00, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by January White on Pią 19 Cze 2015, 21:44

White rzadko miewał gości. A jeżeli już to zapowiedzianych i o przyzwoitych porach. Dlatego wieczorne pukanie do drzwi było dla niego wielką niespodzianką. A przynajmniej byłoby, gdyby nie to, że dzisiaj już dwa razy cholerny rozwoziciel pizzy, pomyliwszy adresy, próbował wmówić mu, że to na pewno on zamawiał specjalność zakładu z podwójnym serem! Na pewno! Przecież rozwoziciele nigdy nie mylą adresów!
January westchnął, spojrzał na laptopa i szybko kliknął zapisywanie, by nie stracić progresu, który poczynił od ostatniego pukania, jednocześnie drugą ręką zagiął róg strony w jednym z podręczników, do którego zerkał. Wstał z lekkim skrzywieniem się, upił łyk piwa, które odstawił następnie na stół i podszedł z umiarkowanym pośpiechem do drzwi.
-Ostatni, pieprzony raz mówię, że nie zamawiałem żadnej piz... - Zdanie, które zaczął wypowiadać manewrując przy zamku zamarło mu na ustach. Nie było innej możliwości, bo mówić ze szczęką gdzieś na wysokości podłogi jest cholernie trudno.
Ile ja już wypiłem...
-Aide? Co ... - dopiero przed wypowiedzeniem zdania przypomniał sobie o dobrych manierach i odsunął się z przejścia. Nie wypada krzyczeć na niezapowiedzianych gości na korytarzu. Od zawsze powtarzali mu, że to cholernie niegrzeczne. Mimo tego jakoś nie mógł się doczekać, aż coś go oświeci w całej tej sytuacji.
-Czyli przyszedłeś mnie dobić, jak na niedoszłego mordercę przystało? - zapytał mając wielką nadzieję, że chłopak nie powie, że tak, bo wtedy sytuacja zrobiłaby się naprawdę dziwna.
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by Daray Aide on Pią 19 Cze 2015, 22:36

Spodziewałby się każdego możliwego powitania, poza tym jednym. Zamrugał szczerze zdziwiony, po czym wybuchnął śmiechem. Zasłonił usta dłonią i opuścił głowę, tak by nie patrzeć na zaskoczoną minę złotookiego. White nawet nie zdawał sobie z tego sprawy, ale czasami bywał naprawdę niesamowity, a już w szczególności jego kulawe szczęście. Opanowanie się zajęło blondynowi dłuższą chwilę, a i tak nie był w stanie przestać chichotać, wystarczyło że jego spojrzenie padło na twarz nauczyciela i miał ochotę znowu dać upust swej radości. Chcąc nie chcąc miał swoje wejście smoka. Straszliwie kusiło go to, by zrobić zdjęcie miny belfra, ale uznał, że takie coś byłoby już sporym przegięciem, a mimo wszystko nie chciał wkurzyć mężczyzny.
- Przykro mi, pizzy nie ma. Ale za to przyniosłem czekoladki i pomarańcze, o których mówił pan ostatnio. Pielęgniarki nie udało mi się znaleźć. - powiedział gdy tylko udało mu się opanować na tyle, że był w stanie mówić. Ruchem głowy wskazał na torbę z wcześniej wspomnianymi rzeczami. Teraz nawet trochę żałował, że zrezygnował z tych kwiatków, na pewno wzmocniłyby efekt, chociaż nie był pewien czy nie musiałby potem wzywać karetki do biednego Śnieżka. W końcu, to mogłoby być dla niego za wiele jak na jeden raz.
Uśmiechnął się przepraszająco i wyminął White’a w drzwiach.
- Sumienie nie dawało mi spokoju, więc przyszedłem sprawdzić jak się pan czuje. Mam nadzieję, że nie przeszkadzam... - wyjaśnił, gdy wszedł do środka i odwrócił się w stronę ciemnowłosego podając mu zakupy. Więcej nic nie dodał cierpliwie czekając na to, co zaraz miał powiedzieć Amerykanin.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by January White on Pią 19 Cze 2015, 22:56

Jego bystrość umysłu zanikła na chwilę i dopiero po kilku minutach powróciła z niezasłużonego urlopu, podpowiadając, co właściwie się stało.
Spojrzał na rozbawionego chłopaka w milczeniu, zbierając szczękę z podłogi, po czym po względnym uspokojeniu, uśmiechnął się.
Nikt nie mógłby zachować kamiennej twarzy przy takim ataku wesołości. Zwłaszcza, gdy obiekt ataku zwykle stara się zachować kamienną powagę niezależnie od sytuacji. Z takich chwil po prostu trzeba korzystać!
Pokręcił głową na całość zdarzenia i zamknął drzwi za chłopakiem, jednocześnie odbierając od niego siatkę. Na cholerę mówił o pomarańczach?! Przecież on wcale nie lubił pomarańczy!
Nie mógł jednak zaprzeczyć, że gest przyniesienia mu czegoś był niezwykle... miły? W przypadku Aide wolał nie nadużywać "uroczy". Chociaż Daray w takiej roześmianej wersji idealnie do tego słowa pasował...
White otrząsnął się szybko z tego dziwnego otępienia, w które popadł i zmarszczył nieco brwi, spoglądając na ucznia.
-Byłem zajęty, ale to może poczekać... Ważniejsze jest to, skąd miałeś adres? Pamiętam, że żadnemu uczniowi go nie podawałem. - w końcu był matematykiem, największe ryzyko zawodowe na świecie. Zaraz po policjantach.
White przełożył siatkę do drugiej ręki i kiwnął na chłopaka, żeby szedł za nim. Matematyk szybko przeszedł pod szklanymi drzwiami z salonu do kuchni.
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by Daray Aide on Sob 20 Cze 2015, 01:36

- Niech Pan tak nie marszczy brwi, zdobyłem te informacje w legalny sposób. - zastrzegł uśmiechając się delikatnie i przechylając głowę w bok, starając się wyglądać najbardziej niewinnie jak się dało. Liczył na to, że dzięki temu ciemnowłosy zaprzestanie prób straszenia go za pomocą mimiki. Nie żeby marszczący brwi White wyglądał źle, ale jakoś wolał tę bardziej pogodną stronę nauczyciela. Ona nastrajała pozytywnie do życia, w przeciwieństwie do miny z gatunku "szykuj się na powolną śmierć w męczarniach przy tablicy".
Widząc, że tamten ma zamiar kontynuować rozmowę gdzie indziej, bez zbędnych dyskusji poszedł za nim, a w międzyczasie wrócił do swojej standardowej poważnej miny.
Jakby nie patrzeć, to spodziewał się tego, że wcześniej czy później takie pytanie padnie. Przez chwilę zastanawiał się czy nie podroczyć się z mężczyzną zanim mu wszystko wyjaśni, ale po kilkusekundowym zastanowieniu rozmyślił się. Mimo wszystko nie chciał go zirytować, a wierzył w to, że brak złości zapewni sobie szczerością. A przynajmniej miał nadzieję, że pogadanka będzie krótsza, jeśli ograniczy do minimum próby robienia z belfra durnia.
- Prawdę mówiąc, nakłamałem w sekretariacie. Poza tym wspomogłem się urokiem osobistym. Nie wiem czy Pan wie, ale jakiś uczeń miał Panu zwrócić niezwykle w tej chwili potrzebne podręczniki. - przyznał się bez większych oporów. Bo i po co miałby to ukrywać? Nie uważał by zrobił coś, co byłoby wielką przesadą. Poza tym nie sądził aby czekały go za to jakieś bardzo nieprzyjemne konsekwencje. Co najwyżej słowne pouczenie. Do tej pory już nieraz miał okazję się przekonać o tym, że White wcale nie był taki straszny, w przeciwieństwie do tego jakie krążyły o nim plotki.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by January White on Sob 20 Cze 2015, 14:24

Doświadczenie White'a w kontekście historii kryminalnych podpowiadało mu, że żadna opowieść rozpoczynana od słów podobnych "to było w pełni legalne" nie dotyczyła legalnego zdarzenia.
I właśnie przez ten wstęp White nie wiedział, jak powinien się zachować. Z jednej strony jako pedagog powinien być zaniepokojony nagłą degeneracją ucznia, który posuwał się do czynów wysoce karygodnych - w tym wypadku wyłudzania danych nauczyciela. Ale z drugiej strony miał ochotę się śmiać. Jeszcze chętniej zobaczył by całą scenkę czarowania tej starej pokraki w sekretariacie.
Nieprzychylny stosunek White'a do tej kobiety był w stu procentach przez nią wypracowany. Jak można podkradać innym kubek?! No jak?! I jeszcze, do cholery jasnej, przetrzymywać go potem przez cały dzień! To nie kobieta, to ucieleśnienie zła!
Szybko wypakował pomarańczę do szklanej miski, którą ustawił na chromowanym blacie, po czym westchnął, żeby jakoś zahamować rozbawienie. Przetarł twarz dłonią, by pozbyć się szerokiego uśmiechu, który wykwitł mu na twarzy, po czym oparł się na blacie i podał chłopakowi czekoladę, żeby ją połamał. Sam matematyk miał nieznośną tendencję do łamania tabliczki nie tak jak się powinno, przez co zamiast kostek wychodziły trójkąty, romby i cała reszta niepożądanych figur geometrycznych.
-No tak... - odchrząknął, by jego głos nie wydawał się zbyt radosny i jednak trochę zmarszczył brwi. - To nie jest godne pochwały, ale za to śmieszne... Mimo wszystko nie wolno oszukiwać. Zwłaszcza staruszek!
Powiedział to wszystko bez zbytniego zaangażowania w głosie. Chociaż wewnętrznie, oczywiście, potępiał okłamywanie staruszek!
W sumie White chętnie zrobiłby babie aferę, że podała jego adres uczniowi, ale wolał nie pakować Aide w tarapaty. To mu do szczęścia akurat potrzebne nie było.
-Napijesz się czegoś? - no skoro już blondasek tyle zaryzykował, by odwiedzić belfra, to nie zaszkodzi mu zaproponować czegoś do picia.
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by Daray Aide on Sob 20 Cze 2015, 18:30

Daray spojrzał na belfra starając się wyglądać na skruszonego swoim występkiem, mężczyzna jak zwykle z miernym skutkiem starał się zamaskować swoje rozbawienie sytuacją.
- Nawet staruszek tego typu? Poza tym, kłamanie trwało zaledwie pół minuty, cała reszta to świecenie oczami. Korzystam z pańskich rad, to źle? - uśmiechnął się przymilnie, zupełnie jak do tamtej mumii z administracji. Ciekaw był czy White załapie to, że chodzi mu o ich rozmowę podczas, której truł coś o pozytywach uśmiechania się do innych, co prawda wtedy było to w kontekście rozmów z jego koleżankami, ale to się przemilczy. Baba z sekretariatu to też kobieta, co z tego, że osiągnęła stadium skamieliny?
- Postaram się poprawić, ale nie liczyłbym na pozytywne efekty. - dodał po chwili z rozbrajającą szczerością. Zaczął łamać podaną mu czekoladę nie poświęcając tej czynności zbyt wiele uwagi. Kilkanaście automatycznych ruchów później jego ręce były już wolne, a kakaowa tabliczka była w miarę równych kawałkach.
Słysząc propozycję nauczyciela zastanowił się chwilę. Niby wpadł tylko sprawdzić jak się tamten ma, no i nie chciał przeszkadzać, ale skoro ciemnowłosy sam to zaproponował, to raczej był to znak, że blondyn jednak miał dobre wyczucie czasu i nie przerwał mu żadnego ważnego zajęcia. No ewentualnie White był znudzony tym, co wcześniej robił. Tak czy siak, to która z tych opcji była bliska prawdy nie było ważne.
- Jeśli ma pan czarną herbatę, to chętnie. - odpowiedział na pytanie złotookiego. Pomimo tego, iż mieszkał w tym kraju od dawna, to do tej pory nie był w stanie przyzwyczaić się do tego świństwa jakim była zielona herbata. I naprawdę nie rozumiał jak ktokolwiek mógł to coś pić. Przecież to było niczym dobrowolne tortury!
- Ramię bardzo Panu dokucza? - zmienił temat na bardziej go interesujący niż tyrada na temat jego małego wyskoku z kłamaniem.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by January White on Sob 20 Cze 2015, 21:06

-Z moich rad?- zapytał szczerze zaskoczony. No nie przypominał sobie, żeby radził uczniowi jak najlepiej okłamywać staruszki. - Ja nigdy do takich bezeceństw nie namawiam... Ale żeby nie psuć twojej anielskiej reputacji nikt o niczym się nie dowie.
Wykonał gest "zamykania gęby na kłódkę". Nie jest to tym samym, co przysięganie na mały palec, ale jednak dalej wiążące.
Spojrzał na chłopaka z lekkim uśmiechem i pokręcił głową.
-Coś tam pewnie mam... - White z lekkim ociąganiem odwrócił się ponownie do szafek, by nastawić trochę wody w elektrycznym czajniku, wyjąć kubek i dwa opakowania herbat w torebkach. On nigdy nie miał cierpliwości do babrania się z liśćmi. Oczywiście doceniał walory smakowe tkwiące niepokruszonych roślinach, ale wolał je kupować w torebkach. Dzięki temu oszczędzał sobie kłopotów odsączaniem liści, czy szukania sprzętu do tego potrzebnego.
Postawił je przed chłopakiem, by ten mógł wybrać, a sam wziął kilka kostek czekolady i wpakował je sobie do buzi.
Na pytanie o ramię pokręcił głową, dalej gryząc czekoladę. Zanim przełknął, ściągnął bluzę, w której siedział i podwinął białą koszulkę z logo AC/DC do wysokości żeber, pokazując wspaniały, zabarwiony na fioletowo-zielono siniak i strupy na biodrze. Wyglądało to znacznie gorzej, niż tylko nieco posiniaczone ramię, chociaż trzeba było przyznać, że przez te siniaki tatuaż prezentował się nieco gorzej niż zazwyczaj.
Belfer połknął w końcu to, co miał w gębie.
-Źle się ułożyłem do upadku i zamiast na ramieniu wylądowałem na boku. - opuścił koszulkę i ponownie założył swoją bluzę. Sam nie wiedział czemu, ale w tym mieszkaniu zazwyczaj było chłodno.
-Nic nie połamałem i tobie się nic nie stało, więc wszystko jest dobrze...- spojrzał na chłopaka nieco uważniej. - Bo nic ci nie jest, prawda? Mocno się potłukłeś?
Zasadniczo poczuwał się do odpowiedzialności za wszystko, co stało się chłopakowi. W końcu każde potknięcie ucznia jest winą nauczyciela. Zawsze.
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by Daray Aide on Sob 20 Cze 2015, 22:03

- Nie mówię o oszukiwaniu, tylko o świeceniu oczami. Ogólnie mówiąc, kobiety będą mieć słabość, gdy się do nich uśmiechniesz, takie było przesłanie tamtych słów. - przypomniał ciemnowłosemu znudzonym tonem. To była przydatna rada, nawet jeśli to nie temu miała wtedy służyć, no cóż... Ups? To chyba dobre podsumowanie tego wszystkiego.
- Moja anielska reputacja jak zwykle czuje się wdzięczna. - dodał po chwili, bo już nie pierwszy raz White przemilczałby coś, co mogło blondyna wpakować w niezłe tarapaty. Zupełnie jak wtedy, gdy przez tydzień nie chodził na zajęcia, bo miał taką mało logiczną zachciankę. W tamtym czasie także skończyło się na słownym pouczeniu, cała reszta konsekwencji go ominęła. Właściwie to także zawsze, gdy pozwalał sobie na więcej niż powinien tak się właśnie kończyło. Czasami zastanawiał się czy belfer jest tak cierpliwy czy też tak mało go te wykroczenia obchodzą, ale jednak nigdy o to nie zapytał.
Spojrzał na postawione przed nim opakowania i wybrał to znajdujące się po prawej stronie, po czym wrócił spojrzeniem do ciemnowłosego, który postanowił odpowiedzieć na jego pytanie w dość zaskakujący sposób. No bo jaki nauczyciel częściowo rozbiera się przy uczniu? Nie żeby Daray zamierzał na to narzekać. Uważnie przyjrzał się siniakowi zdobiącemu bok złotookiego i zupełnie nieświadomie zmarszczył brwi.
- Ała. - to było wszystko, co było potrzebne by podsumować jego wrażenia po zobaczeniu pamiątek po sobotniej przejażdżce. Faktycznie musiał przyznać, że poturbowane ramię było przy tym niczym.
- Nie, nic mi nie jest. Kilka irytujących siniaków, nic poza tym. - odpowiedział wzruszając ramionami. On nie zamierzał pokazywać tego jak sam teraz wyglądał, bo niestety naturalnie był strasznie blady, więc każde z fioletowych uszkodzeń ciała wyglądało na gorsze niż było w rzeczywistości.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by January White on Sob 20 Cze 2015, 22:54

-Taaa... A potem okazuje się, że pani rektor, jednocześnie profesorka ucząca najgorszego przedmiotu, lat sześćdziesiąt, prosi cię o zostanie w klasie, bo przecież już dawno temu zauważyła te maślane oczka i uśmieszki i jednak odwzajemnia twoje uczucia... Pamiętaj. Nigdy tego nie nadużywaj. - White się wzdrygnął na myśl o starych dziejach. Na szczęście wytłumaczył to słowami "przepraszam, cierpię na szczękościsk" i wybiegł zanim starucha spróbowała dać upust "ich uczuciu". Ta. Nigdy chyba nie biegł tak szybko jak wtedy.
-Przyjemność po mojej stronie - zabrał opakowania z herbatami i wrzucił chłopakowi saszetkę z herbatą do kubka, po czym zalał to wrzątkiem.
Czekać, aż woda przestanie bulgotać i temperatura spadnie do 95*C? Hell nope. Ignorancja górą.
-Cieszę się, że nic ci nie jest. - powiedział spokojnie, wziął kubek i zamiast postawić go przed chłopakiem znów na niego kiwnął, by poszedł za nim do salonu. Jakoś tak nie miał serca trzymać gościa w kuchni. Tym razem zmusił chłopaka do przejścia przez jadalnię. W sumie nawet nie wiedział po co była mu ta jadalnia, ale skoro w projekcie była część ze stołem i krzesłami to nie protestował. Kilka kroków starczyło, by znaleźli się w głównym pomieszczeniu całego mieszkania. White barkiem włączył światła, które oświetliły opalizujące kafelki na ścianie (tego oświetlenia też nie rozumiał, ale co on miał do gadania), po czym postawił chłopakowi herbatę na kawałku stołu, z którego pośpiesznie zebrał książki. Opasłe podręczniki matematyki w dwóch językach, zostały przestawione na podłogę, a laptop odepchnięty na bezpieczną odległość od kubka. Nauczyciel gestem zachęcił ucznia, do spoczynku na fotelu lub kanapie.
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by Daray Aide on Pon 22 Cze 2015, 00:12

Słysząc przytoczony przez belfra przykład, po prostu zaniemówił. Jego ciekawość domagała się dopytania o tę historię, ale uznał, że byłaby to przesada i to spora, mimo wszystko nadal miał doczynienia z nauczycielem, wnikanie w życie osobiste było poniekąd nie na miejscu. Nie żeby cokolwiek w ich dziwacznej relacji było na miejscu, no ale jakieś pozory wypadało zachować.
Powstrzymując westchnięcie bez słowa podążył za ciemnowłosym. Prawdę mówiąc to ciągłe kiwanie White’a powoli zaczynało go irytować, ale nie wypadało narzekać na głos, nawet jeśli jego cierpliwość już dawno spakowała walizki, wzięła sobie wolne i spierdoliła w siną dal nawet nie machając na pożegnanie.
- Tak właściwie to gdzie Pan studiował? - zapytał chociaż niezbyt zależało mu na odpowiedzi. Ot po prostu chciał się pozbyć niezręcznej ciszy jaka pojawiła się chwilę temu. Jak miał być szczery, to nie przewidział faktu, że jego wizyta będzie trwała dłużej niż kilka minut, więc wtedy nie martwił się tym, że ta sytuacja stanie się dość kłopotliwa. No bo o czym do diabła rozmawiać z nauczycielem?!
- Lepiej za wczasu wiedzieć jakich miejsc unikać… - dodał prawie natychmiast, gdy powróciła do niego myśl o jakiejś starej wariatce napastującej biednych, zupełnie niewinnych studentów. Nie żeby wierzył w to, że Amerykanin nie był sam sobie winien. Chociaż prawdopodobnie nieświadomie pogorszył sytuację swoim urokiem osobistym. Blondyn przygryzł wargę by zamaskować uśmiech, który był odpowiedzią na jego rozbawienie spowodowane porównaniem jakie pojawiło się w jego głowie. Nie żeby Śnieżek nie przypominał szczeniaka.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by January White on Pon 22 Cze 2015, 01:25

Roześmiał się pogodnie na "dodane" zdanie. W sumie nie mógł oczekiwać niczego innego po tym, co powiedział. Taką historią każdego da się odstraszyć.
-Na Texas Tech robiłem doktorat, na uniwerku stanowym filologię japońską i jeszcze potem w Osace robiłem te minimum potrzebne do nauczania... - wyprostował się i przetarł kark.
-Ale ta stara raszpla była na T-Techu. Analiza matematyczna z nią była koszmarem. Najgorszy babsztyl na świecie... - westchnął na wspomnienia i spojrzał na chłopaka z lekkim uśmiechem.
-Jak już tu jesteś to cię trochę wykorzystam. Dawno nie miałem z kim pograć, ale pewnie dalej skopię ci tyłek. - powiedział z tym swoim zwykłym zadowoleniem, gdy knuł coś szatańskiego, po czym podszedł stolika pod telewizorem, przetarł najnowsze playstation i szybko podpiął konsolę do telewizora, po czym z zakamarków stolika wyciągnął dwa pady, jednego od razu rzucając blondynowi. Do napędu włożył jedną z płyt z kolekcji ukrytej w praktycznym schowku w czarnej leżance i podlazł do kanapy, na której się rozwalił wygodnie i nieco zbyt po amerykańsku - szeroko rozparty, półleżąc z jedną noga na stole. Co prawda bez butów i w czystych skarpetach, ale jednak. Ale... Cóż, niektórych nawyków nie można  się oduczyć. Zwłaszcza, gdy mieszka się samemu i można robić, co się chce.
Ale takie życie miało też pełno uroków.
-Aide, czy ty możesz usiąść, kiedy ktoś starszy prosi cię o możliwość skopania tyłka w grach wideo? - pytanie White'a było wypowiedziane takim tonem, że nikt nie powinien mieć wątpliwości, co do oczekiwań belfra. Gdyby uczeń oznajmił, ze teraz musi iść, White po prostu nie pozwoliłby mu na to. Musiał odpocząć, a nic tak tego nie ułatwia jak Street Fighters V na multiplayerze.
-A przy okazji, gdy jesteśmy sami nie musisz mówić do mnie tak oficjalnie... - w sumie nie wiedział, czy robi dobrze, ale męczyła go ta grzecznościowa forma.
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by Daray Aide on Pon 22 Cze 2015, 22:35

Przechylił głowę w bok przyglądając się mężczyźnie ze szczerym zdziwieniem. Kto normalny z tytułem doktora naucza w liceum? No cóż, do jego kolekcji niezadanych pytań właśnie dołączyło kolejne. Poza tym chyba wypadałoby uwzględnić fakt, że ten człowiek do normalnych nie należał.
Złapał rzuconego pada, był w stanie uwierzyć w to, że czeka go przegrana. Nie dość, że nie grywał często, to i tak zazwyczaj nie skupiał się wcale i wciskał guziki jak popadnie, co wbrew pozorom zazwyczaj okazywało się genialnym rozwiązaniem, bo było skuteczne, ale w walce z kimś innym niż system mogło się okazać pogrążające.
- Przez chwilę poczułem się jak w przedszkolu… - mruknął w odpowiedzi na upomnienie ciemnowłosego, z trudem powstrzymując się od przewrócenia oczami. Mimo wszystko nadal obowiązywała go ich umowa o braku głupich min, w takich momentach naprawdę go ona irytowała. Uśmiechnął się krzywo, po czym zdjął kurtkę i przewiesił ją przez oparcie fotela, a następnie na nim (albo w nim, cholera wie) usiadł.
“Żebyś później tego nie żałował…”
Darował sobie komentowanie prośby nauczyciela na głos. Tamten sam tego chciał, więc powinien się liczyć z faktem, że zezwolenie na bardziej luźny sposób zwracania się do niego, łączy się też z następstwami w formie bardziej szczerych, albo raczej bezczelnych odpowiedzi. Nie jemu oceniać, dla każdego coś innego było tym, co przekracza granicę pomiędzy jednym, a drugim.
- Rozumiem, że w ramach zemsty za siniaki, ktoś planuje posiniaczyć moje ego? - zapytał z rozbawieniem, wbrew pozorom pytanie nie zostało zadane, ot tak po prostu by zapobiec ciszy, blondyn planował rozproszyć belfra i w ten sposób zwiększyć swoje szanse na wygraną. Nie wypadało dać się pokonać zbyt łatwo!
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by January White on Wto 23 Cze 2015, 11:25

W sumie nie chciał wiedzieć do jakiego przedszkola chodził chłopak, skoro tamto miejsce przypominało mu granie na play'u z ponad dziesięć lat starszym Amerykaninem.
Serio, to musiało być przedziwne przedszkole.
Oczywiście zrozumiał, że chodziło o to sadzanie tyłka, ale jeżeli tak mówi się do dzieci w przedszkolach, to cieszył się, że jego dzieciństwo było wypełnione pouczeniami typu "uważaj, bo to jest jadowite" albo "nie wolno bawić się maską szamana!".
Gra uruchomiła się, a White ustawił wybór losowy walczących przeciwko sobie postaci. Nie żeby zmieniało to szanse chłopaka w tej grze, ale przynajmniej wydawało się bardziej sprawiedliwe.
Ta...
Oczywiście miałoby to większy sens, gdyby White nie grał już wszystkimi postaciami, ale cóż. Najwyżej mu w trakcie walki powie, jak wyprowadzić combo lub ulta. Czas pokaże.
Belfer kliknął padem, by rozpocząć walkę, która standardowo zaczęła się krótką rozmową między postaciami i odliczaniem do walki.
-Posiniaczyć ego? - zapytał z rozbawienie White, od razu wyprowadzając postacią serię płynnych ciosów. - Ja zamierzam je unicestwić. A ty lepiej szybko zobacz gdzie masz blok, bo straszliwie ułatwiasz mi zadanie...
Jeżeli wziąć pod uwagę normalne usposobienie White'a, to wcale nie zachowywał się jak profesor w prestiżowym liceum. On cały czas miał w sobie coś z typowego amerykańskiego studenta, który powracając do domu na święta zaczyna przepychankę z młodszymi braćmi, zamiast grzecznie przywitać się z rodzicami.
-Tak właściwie, to dlaczego dalej chodzisz na matematykę? Olimpijczyków z etapu centralnego mogę zwolnić, by uczyli się na inne przedmioty, wiesz o tym? - w sumie dziwił się, że jego dwóch ulubionych uczniów nie zapytało go jeszcze o zwolnienie z lekcji, skoro nie musieli już przystępować do egzaminów końcowych z tego przedmiotu. Oczywiście on sam i tego nie powiedział, bo byłoby to zbyt duże ułatwienie, ale...
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by Daray Aide on Czw 25 Cze 2015, 20:27

Szło mu beznadziejnie, co raczej nie było dla niego wielkim zaskoczeniem. Szczerze mówiąc nawet nie za bardzo go obchodziło to, że najprawdopodobniej przegra. W końcu od samego początku i tak nie zależało mu na wygranej.
- Przykro mi, ale skopanie mojego tyłka w grze jest chyba prostsze niż ktoś by chciał. - uśmiechnął się pogodnie niezbyt przejęty tym, że jego postać za chwilę miała zginąć. Właściwie to i tak była kwestia kilku ruchów, więc większych szans na odegranie się nie miał.
Rozproszony pytaniem nie zablokował ciosu przez co na ekranie pojawiło się charakterystyczne K.O. Przeniósł zdziwione spojrzenie na ciemnowłosego. Nie podejrzewał go o to, że będzie mu o tym przypominał.
- Akurat matematyka jest zawsze w samym środku mojego planu, więc zwalnianie się z niej nic by mi nie dało. - odpowiedział bez większego zainteresowania tematem. Akurat tak się złożyło, że tym przedmiotem ani nie zaczynał, ani nie kończył dnia w szkole. Chociaż nawet gdyby nie ten fakt, to najpewniej i tak by się nie zwolnił. Przecież te zajęcia przynajmniej lubił i to z co najmniej kilku dobrych powodów! A skoro alternatywą dla nich było włóczenie się po terenie szkoły, to niby jaką szkodę czyniło mu to, że siedział i rozwiązywał zadania? Zawsze to jakieś pożyteczne zajęcie. Chyba.
- Poza tym, to jedne z niewielu lekcji, na które warto chodzić. - dodał przy okazji wyrażając swoje niechętne podejście do poszczególnych nauczycieli, zbyt późno orientując się, że w tym wypadku lepiej było ugryźć się w język. Może i rozmawiał z osobą, która z czegoś takiego nie zrobiłaby afery, ale zarzucanie pracownikom liceum, że nie nadawali się do wykonywanego zawodu było niewłaściwym zachowaniem. Lecz cóż poradzić na to, że niektórzy, choć posiadali sporą wiedzę, to najzwyczajniej w świecie, po prostu nie potrafili nauczać?
- To że na zajęcia chodzi ktoś, kto przynajmniej rozumie co mówi prowadzący jest takie męczące? - udał zaciekawienie danym tematem, a tak naprawdę chciał uniknąć pytań związanych z jego poprzednią wypowiedzią. Zawsze się w ten sposób ratował z podobnych sytuacji.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by January White on Pią 26 Cze 2015, 10:06

Zaśmiał się lekko, kręcąc głową. Rzeczywiście, to było zbyt proste. K.O. zakończyło pierwszą rundę walki, po czym na telewizorze pojawiło się odliczanie do drugiej rundy.
-Rzeczywiście. Stanowczo zbyt łatwe. - powiedział, również pogodnie, po czym ściągnął nogi ze stołu i z lekkim stęknięciem bólu, sięgnął po piwo.
Upił kilka łyków i odstawił butelkę na ziemię, obok swojej lewej nogi. White miał tylko nadzieję, że uda mu się nie zapomnieć o tym, co przed sekundą uczynił i że nie rozleje reszty napoju na podłogę.
-Mógłbyś poświęcić ten czas na naukę czegoś innego, z czego będziesz zdawał egzaminy. - też przeniósł spojrzenie na chłopaka. - No chyba, że ambitnie olewasz zdobytą setkę i jednak chcesz podchodzić do testów.
Wielu olimpijczyków właśnie tak robiło, zajmowali wysokie miejsca, a potem i tak podchodzili do egzaminów. Co prawda wpisywano im na koniec sto procent niezależnie od wyniku na teście, ale część osób po prostu chciała się dodatkowo sprawdzić. January swoje egzaminy z matematyki w liceum zdał już w pierwszej klasie. Gdyby nie cholerna literatura angielska to skończyłby liceum rok wcześniej, ale niestety... "Szkarłatna litera" okazała się do tego niezbędna.
Na słowa chłopaka roześmiał się i zaczął coś tam klikać na padzie. W sumie nawet nie zwracał na to uwagi.
-Jest bardzo męczące! Lubię widzieć strach na wszystkich twarzach, gdy tłumaczę, a teraz co mam od życia? Nawet nie mogę powiedzieć "jeżeli nikt nie zrobi tego zadania, to będziecie pisać kartkówki codziennie", bo powiedzą, że ty zrobisz. - uśmiechnął się szeroko do blondasa - Chodzące utrapienie z ciebie.
Pokręcił głową i przeszedł do bardziej interesującego go tematu.
-A tak poza tym... To na jakie lekcje jeszcze warto chodzić? - temat go zaintrygował, zwłaszcza, że z niecałym "światkiem pokoju nauczycielskiego" żył w idealnej zgodzie.
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by Daray Aide on Sob 27 Cze 2015, 22:22

- Nie widzę takiej potrzeby. Strata czasu i marnotrawstwo papieru. A przecież i tak, niezależnie od wszystkiego, wpiszą mi setkę. - nie zamierzał podchodzić do egzaminu, wtedy kiedy inni mieli się użerać z zadaniami on planował się wyspać. Raz na jakiś czas warto było się polenić, nawet on to rozumiał.
Uśmiechnął się wyraźnie rozbawiony. Och doprawdy, był taki okropny, skoro odbierał belfrowi nawet taką drobną przyjemność. Jak on po czymś takim w ogóle mógł patrzeć na siebie w lustrze?!
- Zawszę mogę poudawać, że nic nie rozumiem. Będzie dziwnie, ale na pewno zabawnie. - mruknął wyobrażając sobie miny reszty klasy, oj tak to mogłoby być ciekawe. Warto by było to uwiecznić na jakimś zdjęciu.
- Poza tym… Sprawdzanie tylu kartkówek to raczej kara dla nauczyciela, a nie dla ucznia. - oderwał wzrok od złotookiego i podczas drugiej rundy starał się nie przegrać z taką łatwością jak poprzednio.
Przewrócił oczami, nie żeby zaskoczyło go to, że White jak zwykle musiał się przyczepić tematu, przed którym blondyn chciał uciec. Daray w końcu zrozumiał czemu ciekawość była pierwszym stopniem do piekła, szkoda tylko, że nikt go wcześniej nie uświadomił, iż w rzeczywistości to nie o głównego zainteresowanego, lecz o kogoś zupełnie innego piekło chodziło. Westchnął cicho, matematyk albo miał niesamowicie beznadziejne wyczucie, albo po prostu lubił dręczyć innych.
“Nieświadomie być wrednym… To się nazywa talent!”
Pozwolił sobie nawet na kilkusekundowe mordowanie ciemnowłosego wzrokiem, przez co prawdopodobnie jego postać po raz kolejny wyzionęła ducha. Przygryzł wargę, ale pomimo niechęci odpowiedział.
- Nauczyciel literatury gubi wątek co pięć minut, muzyk przez całą lekcję warczy i to na tyle niezrozumiale, że niemożliwym jest nawet zgadnąć, o co mu chodzi. - miał zamiar dodać coś w stylu “nie żeby kogokolwiek interesowało to, co ten podstarzały rockman chce nam przekazać”, ale tym razem udało mu się w porę powstrzymać. Mimo wszystko jakieś granice istniały, jeśli o jego szczęście do unikania odpowiedzialności chodziło.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by January White on Sob 27 Cze 2015, 23:21

Nie chciał podchodzić do egzaminów, ale lenić dodatkowej godziny dziennie też nie chciał. No co za przypadek! White skrzywił się lekko do własnych myśli, po czym szybko i skutecznie wklepał chłopakowi w grze, na potwierdzenie czego na ekranie pojawiło się "Fatality" i animacja ostatniego zadanego przez postać White'a ciosu.
-Czasami nie mam pojęcia, co ty masz w głowie. Ja bym tej godziny używał na drzemkę w bibliotece... - w sumie White miał zadatki na narkoleptyka, bo już od najmłodszych lat potrafił zasnąć wszędzie. Jego rekordem na jednej ze studenckich imprez była komoda rodziców jego kolegi, z której wynurzył się w porze obiadowej, ku zaskoczeniu domowników, którzy o całej imprezie nie mieli pojęcia, poza samym organizatorem rzecz jasna. Ale o tym wolał Daray'owi nie opowiadać.
-Ja lubię moją pracę. Nie męczy mnie sprawdzanie tych wszystkich bredni, jeżeli wiem, że pomoże to osobom, które uczę. - no tak, cholerne powołanie, które zmusiło go do rzucenia dobrej roboty z jeszcze lepszą płacą. Ale cóż...szacunek, przyszłe pokolenia, ambicje, spełnianie marzeń i te wszystkie inne bzdury podobno są ważniejsze, niż pieniądze.
A zresztą, zawsze mógł się ładnie uśmiechnąć do swojego szwajcarskiego konta, na którym grzecznie leżały pieniądze od jego rodziców.
Samodzielność też jest przereklamowana.
Na odpowiedź chłopaka zaśmiał się szczerze, odkładając pada. No takiej szczerości to się nie spodziewał, ale musiał przyznać, że to było całkiem ciekawe, wszak sam White nie miał jak ocenić pracy swoich kolegów po fachu.
-Herbata ci zaraz wystygnie - powiedział kiedy już nieco uspokoił oddech. Zrobił to oczywiście, by zmienić temat, bo obgadywanie innych nauczycieli nie było zbyt właściwym tematem. Zabawnym i ciekawym, ale na pewno nie przystawało White'owi.
Pomocny belfer pochylił się, wziął herbatę i wyginając się nieco mocniej, podał ją chłopakowi. A przynajmniej miał taki zamiar, bo naciągnięty bok zareagował nagłym skurczem. January chcąc zachować równowagę i nie wylać herbaty, machnął nogą, przewrócił butelkę z resztką piwa i tak się tym zaaferował, że mimo wszystkich tych cholernych prób, zachwiał się i wylał część napoju na ucznia.
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by Daray Aide on Nie 28 Cze 2015, 15:07

- Prawdę mówiąc, ja po prostu lubię patrzeć, jak pewien z tego, co się właśnie dowiedziałem masochista, męczy się ze zgrają nic nie rozumiejących nastolatków. To zaskakująco ciekawe. - mruknął uśmiechając się niewinnie. Wiedział, że przegina, ale nie potrafił sobie tych słów odmówić. Już i tak dawno temu przekroczył granicę i jak miał być szczery, to nie planował wracać. Te luźne rozmowy podobały mu się bardziej niż to całe pilnowanie się by nie powiedzieć za dużo. Nawet jeśli nie mógł mówić wszystkiego, to nadal mógł mówić więcej, a to już było coś.
- Chociaż byś udawał, że cię to nie bawi... - westchnął i pokręcił głową z niedowierzaniem, ktoś inny już dawno zafundowałby mu bure stulecia. Czasami zastanawiał się, który z nich tak naprawdę był nastolatkiem, co dziwne odpowiedź praktycznie zawsze brzmiała "White". Daray mimo wszystko nie kłopotał się mówieniem tego na głos i to z dość prostej przyczyny, w ramach odpowiedzi najpewniej znowu usłyszałby o wyrównywaniu równowagi dla wielkiego ducha.
Słysząc uwagę nauczyciela pochylił się w jego stronę by zabrać od niego kubek, przez co gdy mężczyzna zaczął wykonywać bliżej niesprecyzowane figury gimnastyczne cała herbata wylądowała na nim.
- Słyszałem, że okłady z herbaty są dobre dla zdrowia, ale wątpię żeby pomagały na siniaki. - tak, w tej chwili był naprawdę wdzięczny losowi za to, że herbata była ciepła, a nie gorąca. Przynajmniej nie na dokładkę nie będzie poparzony, a to zawsze jest jakiś plus. Najgorsze w tej sytuacji było to, że on sam nie wiedział czy powinien się śmiać czy kląć. Z jednej strony, gdyby jeszcze raz ktoś by go oblał, to spokojnie mógłby robić za miss mokrego podkoszulka, z drugiej zaś strony wyglądał jak wtedy, gdy próbował nakarmić swoją młodszą kuzynkę. Tak zdecydowanie powinien się śmiać.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by January White on Nie 28 Cze 2015, 16:48

W sumie jego postawa mogła mieć coś z masochizmu, ale dokładnie tak jak to z fetyszami bywa - skoro jemu sprawiało to przyjemność, to chyba okej... Nawet jeżeli on zamiast niegrzecznych łóżkowych zabaw lubił być zawalony kartkówkami.
Uśmiechnięty pokręcił głową, stwierdzając, że lepiej nie komentować wypowiedzi blondasa.
W sumie cała ta rozmowa wprawiała go w dobry humor. Zwłaszcza obgadywanie innych nauczycieli, bo choć trudno w to uwierzyć, nauczyciele uwielbiają to robić. Jeszcze bardziej kochają tylko używać w sekretariacie słów "wiesz... dowiedziałem się od moich uczniów, że...". Tak, jeżeli chodzi o ulubione teksty nauczycieli to ten był zaraz po "a teraz wyciągnijcie karteczki!".
Ale oba zdania dawały porównywalną radość.
Wesołość minęła mu dopiero, gdy poderwał się z kanapy, by odstawić niemal pusty kubek na stół. Nie można pominąć też faktu, że wstając przypadkowo umieścił jedną stopę w kałuży z piwa. I tyle było z wewnętrznego spokoju i całej reszty, która wpływała na odpoczynek po godzinach pracy.
-Nie oparzyłem cię? - zapytał dla pewności, chociaż wątpił, by przez taki czas herbata utrzymała temperaturę zdolną do uszkodzenia ciała blondyna.
-Do kurw... - powstrzymał się w pół słowa i opadł tyłkiem na kanapę. - Cholera jasna. - powiedział po głębokim wdechu, zdejmując mokrą skarpetkę i wstając, tym razem uważnie omijając kałużę.
-Rozbierz się, a ja pościeram. - powiedział, szybko, po czym zaczął iść w stronę kuchni, gdy nagle zreflektował się i odwrócił do chłopaka. - Chciałem powiedzieć, że powinieneś ściągnąć koszulkę i spodnie... - Ta, to brzmi znacznie lepiej... Zapętlił się jeszcze bardziej White, po czym zbierając się wreszcie w sobie powiedział to, o co mu chodziło od początku.
- U góry jest łazienka idź tam, ja Ci zaraz przyniosę coś do przebrania.
Nie byłby dobrym gospodarzem, gdyby nie starał odpokutować oblania gościa herbatą.
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by Daray Aide on Nie 28 Cze 2015, 21:52

Nie odpowiedział, bo nie odczuwał takiej potrzeby. Nie syczał, ani się nie krzywił, więc raczej jasnym powinno być, że nic mu się nie stało. Był tylko mokry, ale rokowania w takich wypadkach były dobre, to się dało przeżyć! I to nawet bez pomarańczy! No chyba, że było się z cukru, ale to już inna historia…
Westchnął i pokręcił głową, tak jak podejrzewał od dawna, Śnieżek miał jakiś tajemniczy dar do przyciągania niekorzystnych sytuacji. Taki oddychający magnes na pecha. Gdyby nie to, że piekielnie go to bawiło, Daray nawet by mu współczuł. Niestety bardziej urodziwa wersja Pocahontas była poniekąd idealna w roli pechowego klauna, więc jedynym na co niebieskooki był w stanie się zdobyć, było przygryźnięcie wargi by w ten sposób zamaskować uśmiech.
- Ciamajda… - podsumował irytację belfra z wyraźnym rozbawieniem. Klnący White starający się panować nad sobą był przezabawnym widokiem. Wstał z fotela i spojrzał na swoje ubranie, w głębi duszy dziękując, że w Japonii nic nikogo nie zdziwi, więc wracając do internatu nie będzie zwracać na siebie uwagi. Tak to zdecydowanie był jeden z plusów tego w każdym calu dziwacznego kraju. Tutaj można było wyjść na ulice w stroju tęczowego kucyka, a i tak byłoby się ubranym normalnie, albo raczej nie wyróżniałoby się zbytnio z tłumu.
Od oględzin strat oderwał go głos belfra. Uniósł brwi uważnie przyglądając się zmieszanemu mężczyźnie. Owszem jak każdy nastolatek często miał skojarzenia, ale mimo wszystko nie podejrzewałby nauczyciela o jakieś podejrzane zachowania, typem molestującym uczniów był raczej wuefista, a nie matematyk. Chociaż na dobrą sprawę blondyn mógł przecież o czymś nie wiedzieć.
- Spokojnie nie zamierzam nikogo pozywać za podstępne rozbieranie za pomocą herbaty. - uznając, że dalsze kontynuowanie rozmowy może się skończyć źle, czyli przyznaniem na głos, że White bywa uroczy, szybko poszedł do łazienki. Gdy był już na miejscu zaczął pozbywać się mokrych ubrań.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by January White on Pon 29 Cze 2015, 20:23

Po tym jak stracił z oczu chłopaka szybko zabrał się za ścieranie podłogi i wycieranie fotela. Kiedy tylko przyzwoicie wszystko osuszył poszedł po mopa i przetarł podłogę, bo zapach chmielu na podłodze nie świadczył dobrze o właścicielu tejże podłogi. Dopiero po odstawieniu wszystkiego na miejsce przypomniał sobie, że w łazience czeka na niego rozebrany uczeń i choć w jego umyśle nie zabrzmiało to aż tak źle, to jednak nie mógł się pozbyć przekonania, że coś jednak jest nie tak.
Ale bardziej niż to zafrasowało go to, że chłopak nazwał go ciamajdą. Nie wiedział czy powinien się przez to śmiać czy płakać, bo chyba właśnie zaczynał rozumieć błąd swojej prośby o luźniejszym sposobie odzywania...
Szybko wspiął się na drugi poziom mieszkania i ruszył do niewielkiej garderoby ukrytej za drzwiami od szafy. Poza pufą do siedzenia i całym tym standardowym wyposażeniem garderoby takim jak szuflady i półki nie było w niej nic niezwykłego. Poza panującym w niej bałaganem. Z jednego z wieszaków White ściągnął szare, sportowe dresy na gumce i ze sznurkiem, które wybrał po głębszym zastanowieniu, bo chyba tylko one z jego rzeczy mogłyby się jakoś trzymać na blondasku, po czym chwycił pierwszą lepszą rzecz na górę, którą okazała się czarna koszulka z długim rękawem. White nawet nie próbował zastanawiać się nad tym, czy nie ma czegoś mniejszego, bo i tak istniała pewność, że chłopak będzie w tym pływał. Ale cóż zrobić. Lepsze to niż chodzić w mokrym. W kilku krokach skierował się do łazienki i lekko zastukał w drzwi.
-Uwaga, wchodzę. - powiedział, po czym po prostu wlazł do łazienki z rzeczami w ręce. I jakoś tak zupełnie przypadkowo zmierzył chłopaka uważnym spojrzeniem. Zupełnie przypadkowo...
-Tu masz rzeczy do przebrania i jakbyś chciał to możesz się wykąpać, czy coś... - nie to, że był zakłopotany. On po prostu absolutnie nie wiedział jak ma się zachować. I jak zaproponować Aide kąpiel, bo to naprawdę nie brzmiało dobrze. Ale mimo wszystko z szafki obok umywalki wyciągnął dla chłopaka ręcznik i wskazał na przesuwane drzwi prowadzące do prysznica i wanny.
-Albo przynajmniej możesz się wytrzeć z herbaty... - dodał, zauważając, że cóż, ale to by się chłopakowi przydało. - A z tym nie-pozywaniem, to trzymam za słowo...
W sumie nawet White nie wiedział dlaczego się tak denerwuje, bo chociaż to była nieco niezręczna sytuacja, to jego zachowanie wcale jej nie rozładowywało. Tak jak to, że próbował rozmawiać sobie z rozebranym uczniem...
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by Daray Aide on Pon 29 Cze 2015, 23:44

Z kieszeni spodni wyciągnął gumkę i związał włosy, które niestety także ucierpiały, w kucyk tak by mu za bardzo nie przeszkadzały. W takich właśnie momentach te długie kłaki straszliwie go irytowały, ale zawsze tłumaczył sobie, że szkoda by było je obciąć. W końcu jakiś już czas je zapuszczał. Westchnął cicho i gdy w końcu pozbył się oblanych ubrań podszedł do umywalki by opłukać twarz, tylko on mógł mieć takie szczęście by przez jeden durny kubek być prawie całym mokrym. Znał tylko jedną bardziej pechową osobę, ale akurat tamten osobnik był sprawcą sytuacji, w której chłopak się znalazł, więc do okoliczności zdarzenia powinien wliczyć dodatkowe okoliczności przyciągające niefart.
Uśmiechnął się krzywo do własnego odbicia i wyprostował się, po czym odwrócił do właśnie otwieranych przez ciemnowłosego drzwi. Widząc to uważne spojrzenie miał ochotę zapytać czy coś się stało, ale ograniczył się tylko do pytającego spojrzenia. Po chwili podszedł do mężczyzny i wziął trzymane przez niego rzeczy.
- Dziękuję, myślę że sobie poradzę. - mruknął oscylując gdzieś pomiędzy zmieszaniem, a rozbawieniem spowodowanym nieporadnością w dobieraniu słów przez White’a i przygryzł wargę, bo jednak śmianie się w takiej sytuacji naprawdę było nie na miejscu. I to nawet jeszcze bardziej niż prawie nagi uczeń w łazience belfra.
Stojąc w samej bieliźnie nie czuł się najpewniej, a fakt, że złotooki nadal tkwił sobie jak słup w samym centrum pomieszczenia i się gapił też jakoś specjalnie nie pomagał. Blondyn pierwszy uciekł wzrokiem w bok, nie czuł się dobrze będąc obserwowanym i nic nie był w stanie na to poradzić. Trochę go to nawet irytowało, ale cóż mógł na to poradzić. Raczej nie miał szans przewidzieć takich następstw swojej wizyty. Stanie w samych bokserkach w łazience nauczyciela było scenariuszem, który jeszcze kilka godzin temu uznałby za absurd w najczystszej postaci.
- Chciałbyś dodać coś jeszcze? - nie chciał być niemiły, ale niezręczność sytuacji była dla niego aż nazbyt odczuwalna i na pewno bez trudu można to było usłyszeć w tonie jego głosu.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by January White on Wto 30 Cze 2015, 00:05

Pokiwał głową, nieco się uspokajając.
Ta mała, blond cholera bardzo nieuprzejmie wyganiała go z jego własnej łazienki. Co prawda rozumiał powody takiego zachowania, ale w żaden sposób nie umniejszało to rozbawienia, które odczuwał przez widok chłopaka.
Na pytanie Daray'a zaśmiał się szczerze, kręcąc głową.
-Już sobie idę. Poczekam na dole... - skierował się do drzwi po czym odwrócił się jeszcze na moment, z jeszcze szerszym uśmiechem niż przed chwilą.
-Bardzo ciekawe gatki... - powiedział, nie kryjąc rozbawienia, patrząc na bieliznę chłopaka, którą zdobiły muminki. On osobiście rozumiał, że chłopak pewnie nie miał zamiaru się tu rozbierać, ale to i tak był dość ciekawy wybór bielizny. Zgodnie z tym co powiedział uczniowi zlazł na dół, ale zamiast usiąść poszedł do kuchni i zrobił kilka prostych kanapek pt. "jedzenie które miałem w lodówce położyłem na chleb", ale pożywienie nie wyglądało źle. Pomidor, jakaś sałata, ser. Całkiem okej.
Chociaż znając jego zdolności kulinarne i tak mogło się to skończyć źle. Aide miał dużo szczęścia, że nie było go przy krojeniu pomidora, bo White i jego pech mogliby niekorzystnie zadziałać na ciągłość jego tkanek. Jakoś tak wyszło, że zerknął na zegarek umiejscowiony w wyświetlaczu lodówki i podjął kolejną ważną, acz najpewniej nie najlepszą dla jego nauczycielskiej reputacji, decyzję.
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: 23a - J.White

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach