Taki tam szaleniec - Azazel Vellece

Go down

Taki tam szaleniec - Azazel Vellece

Pisanie by Azazel Vellece on Pią 12 Cze 2015, 09:14

Nazwisko: Vellece

Imię: Azazel/Azel, bardziej to pierwsze

Wiek: 17

Wzrost: Coś ponad 1.75

Wygląd: Azel jest w miarę wysokim, ładnie wyglądającym młodzieńcem. Kto by się spodziewał że tak naprawdę jest zupełnie inny? Brunatne, średniej długości włosy zasłaniające turkusowe, złowrogie oczy. Cera jasna, chwilami jest tak blady jakby miał paść i umrzeć. Rysy twarzy łagodne, bardzo łagodne, jeszcze kilka lat temu wszyscy mylili go z dziewczynką, mu się podoba. Na prawym policzku widać wiele zadrapań, a nawet ślady po zdartej skórze, zazwyczaj sam sobie je "tworzył". Budowę ciała ma łagodną, nieco umięśniony ale bez przesady. Swego czasu wiele ćwiczył a dzięki dobrej diecie do teraz mu się to utrzymuje. Dobrze widać po nim działania narkotyków, papierosów i kawy które mógłby pochłaniać w tonach, różne dziwne stany, zachowania, zmiany fizyczne.. To jedne z wielu skutków tych jego zamiłowań.
Pamiątkę po przeszłości widać po jego dłoniach. U prawej ręki nie posiada palca serdecznego a u lewej - wskazującego, tak to jest gdy nie oddaje się długów. Często podczas "ataków" rani sobie ramiona i nogi, byle jakoś sobie ulżyć, nie wygląda to jakkolwiek przyjemnie, ale czyj to problem?
Ubiera się naturalnie, jak każdy inny nastolatek czy człowiek prawie dorosły. Luźne koszule, bluzki, w zimne dni bluzy, do tego jakiekolwiek spodnie byle by było wygodnie, lubuje się w glanach wszelakiego rodzaju, więc i je znajdziemy w jego szafie. Nie przepada za częstymi zmianami ubioru więc nie należy dziwić się gdy będzie łazić w tym samym przez kilka dni, tygodni. Przydałby mu się ktoś kto by go ogarniał, jego samego bardziej obchodzi skąd wziąć więcej narkotyków.

Znaki szczególne:
-Liczne blizny na rękach, nogach, twarzy...
-Spore znamię na karku
-Wiele pamiątek po bójkach, torturach...
-Od groma śladów w okolicach żył, raczej wszyscy wiedzą dlaczego?
-Aktualnie świetnie widać ślady ugryzień na nadgarstkach, nie wiadomo skąd coś takiego przyszło mu do głowy.

Charakter: Jako osoba w pewnym sensie chora psychicznie (lekarze sądzą inaczej bo mają go dosyć) i niezwykle agresywna jest bardzo trudnym przypadkiem. Nie słucha się rozkazów i próśb, nie odpowiada, nie słucha co się do niego mówi, a jeśli już to odpowie jakąś kpiną albo pogardzi. Nie przyjuje pomocy, a jego arogancja i bezczelność jest na tak wysokim poziomie, że jeszcze nikt go nie wytrzymał. A do tego niezbyt miła przeszłość która nieźle się na nim odcisnęła. Nie lubi samotności, mimo iż nie udziela się jakoś specjalnie. Trudno nawiązać z nim kontakt albo zostać w jego umyśle na dłużej. Posiada także świetną pamięć, ale tylko do tego co jest mu potrzebne. Zazwyczaj cichy, w miarę spokojny, do czasu gdy nikt go nie zdenerwuje, nie uderzy, czy nie wbije mu do pokoju bez pozwolenia.
Ceni sobie prywatność, wie że na każdym kroku będzie sprawdzany i ma dobre sposoby aby ukrywać swoje zabawki. Jest też dosyć charyzmatyczny, mimo niepełnoletności na spokojnie potrafiłby załatwić różne towary, oczywiście kłamiąc i przekupując. Nie znosi nauczycieli, zwłaszcza tych wścibskich. Nie obchodzi go nauka i poszerzanie horyzontów, często ma problemy z wypowiedzeniem się na jakiś temat, a sprawy psychiczne to zupełnie inna bajka.
Ponadto niesamowicie udaje, ale potrafi być ogarnięty, gdy dostanie coś w zamian.

Wady:
-Uzależniony od kawy i innych używek, papierosów, narkotyków...
-Częste napady szału i paniki
-Niezwykle trudno do niego przemówić, nie obchodzi go kim jest drugi rozmówca, i tak ma wylane
-Nie słucha się rozkazów

Zalety:
-Jest w stanie zrozumieć zachowanie innych względem jego samego
-Nie ucieka, nie kłóci się, próbuje nie walczyć (ostatnie tyczy się tylko szkoły)
-Potrafi być dobrym kompanem, na dłuższy czas
-Szybko załatwia ważne sprawy i potrafi nieźle kombinować.
-Odporny na ból którego już doświadczył.

Historia: Urodzony w bogatej, "szczęśliwej" rodzince. Oprócz matki zabitej przez ojca zupełnie bez powodu miał też macochę z czwórką dzieciaków, których szczerze nienawidził. Był z nich najstarszy co oznaczało też że musiał się nimi zajmować, ale też że mógł robić co zechce. Co źle się kończyło.
W wieku dwunastu lat miał na koncie kilka zabitych własnymi rękami zwierzęta, psy, koty. Za to trafił do psychiatryka na jakieś dwa, trzy lata. Tam napady agresji, szału, samookaleczenia i próby samobójcze, wtedy nauczył się robić sobie krzywdę dla zabawy, co zostało do dzisiaj. Rozśmieszały go starania psychiatrów aby mu pomóc, udawał że działało, a następnego dnia rzucał się na kolegę z sali i i tak zamykali go w izolatce. Ah, te lata dzieciństwa.
Po wyjściu postanowił zemścić się na kochanej rodzince i zabił dzieciaki macochy, był wtedy taki szczęśliwy. Następnie zwiał gdzieś do miasta i już jako piętnastolatek został przyjęty do mafii, według ludzi tam był przydatny. Popadł w uzależnienia, długi, porywali go, torturowali, był wykorzystywany przez "kolegów", bity, a to wszystko aby tylko nie wrócić do domu. Jego te wspomnienia nie ruszają, zawsze był inny jeśli chodzi o psychikę. Nie był psycholem, po prostu miał inne sposoby na radzenie sobie.
Ostatecznie jednak został znaleziony przez ojca i wysłany do jednej ze szkół z internatem gdzieś daleko. Tam też nie był lepszy, zły na wszystko. Niszczył, zabijał, kradł, przemycał. Przerzucany z miejsca na miejsce w końcu trafił tutaj, wcześniej jednak mieszkając kilka tygodni w mieście i załatwiając sobie różne "prezenty".

Rodzina: Rodzice gdzieś tam za granicą, nawet nie pamięta jak się nazywali.
Ojciec (nic nie wiadomo)- z tego co wiedział był szefem w jakimś banku, bardzo wysoka pozycja, dużo pieniędzy. Razem ze swoją drugą żoną mieszkał gdzieś na obrzeżach miasta, w wcale nie skromnej willi o której marzyłby każdy. Nigdy nie zajmował się Azelem, miał gdzieś to co robił dopóki nie dołączył do mafii aby się na nim zemścić.
Matka - została zabita przez swojego ukochanego męża na oczach syna, takie tam wspomnienia. Nigdy nie pracowała, a Azela urodziła w bardzo młodym wieku - wypadek.
Macocha - wredne babsko której zależało tylko aby pozbyć się "synalka" jak najszybciej bo niszczył jej własne dzieci, które były tak rozpuszczone że Azazel zabił je wszystkie. Miło było patrzeć jak zamykają ją w psychiatryku, tam, gdzie spędził swoje kilka lat.

Idealny typ partnera: Nigdy się nad tym nie zastanawiał. Zazwyczaj był w wolnych związkach gdzie nie było czasu na zastanowienia jaki powinien być ten ideał.

Zainteresowania:
-Przemycanie czego się da może być?
-Poza tym muzyka, taniec w wolnych chwilach, głównie kiedy zacznie mu odwalać.
-I czasem rysowanie, ale nigdy nie tracił pieniędzy na przybory.
-I jeszcze wspinaczki, nie tylko górskie, czasem do szczęścia wystarczy mu drzewo, lub budynek.

Klasa: IIIB

Typ: Switch - jakoś nigdy nie obchodziło go czy będzie na górze czy na dole.

Miejsce zamieszkania: Internat, jak wszędzie wcześniej.

Inne:
-Przywykł do spóźniania się, np. podczas powrotu do mieszkania.
-Czasami gra na gitarze, czasami na innych instrumentach, śpiewa, etc.
-Potrzebuje dodatkowego nadzoru, zarówno rewizji pokoju jak i ogólnego pilnowania raz na jakiś czas, trzeba uczyć się dobrych zachowań. Może jeszcze jakieś indywidualne zajęcia?
-Od ukochanego ojczulka co jakiś czas dostaje pieniądze, które wykorzystuje do szczytnych celów.
avatar
Azazel Vellece

Wzrost : 1.75+
Age : 19

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t481-taki-tam-szaleniec-azazel-v

Powrót do góry Go down

Re: Taki tam szaleniec - Azazel Vellece

Pisanie by Shu_shiroi on Pią 12 Cze 2015, 10:05

Zaakceptowane

Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach