Yoshimistu Asakura

Go down

Yoshimistu Asakura

Pisanie by Yoshimitsu Asakura on Sob 28 Lut 2015, 15:52

Nazwisko: Asakura
Imię: Yoshimitsu (w skrócie Yosh)
Wiek: 17
Wzrost: 179cm
Wygląd: Brązowe włosy sięgające brody, nieco krótsze z tyłu. Chłopak nie jest ani przesadnie wysoki jak na Japończyka, ani niski. Niestety ze względu na wózek inwalidzki, którym Yosh się porusza, nie widać tego. Jest dość szczupły, choć nie kościsty, a dzięki temu, że nie potrafi siedzieć cały czas na tyłku, dorobił się jakichś mięśni. Niezbyt wielu ze względu na uszkodzone stawy kolanowe, jednak siły w ramionach można mu pozazdrościć.
Znaki szczególne: Wózek inwalidzki, którym chłopak się porusza.
Charakter: Nie potrafi usiedzieć w miejscu. Jest wiecznie żywy, wesoły, gadatliwy i bardzo łatwo go czymś zainteresować. Uwielbia poznawać nowych ludzi i nie ma z tym problemu, wózek uznając za dobrą metodę na zawieranie znajomości – kto przecież zostawi niepełnosprawnego chłopaka na pastwę losu? Nim jednak do tego dojrzał musiało upłynąć sporo czasu wypełnionego łzami, rozgoryczeniem i silną depresją, z której to chłopak na szczęście się wyleczył.
Wady: - Słomiany zapał
- Czasem niewyparzony język
- Nie do końca samodzielny – trudno jest być do końca samodzielnym, będąc niemal przygwożdżonym do wózka inwalidzkiego
- Niesamowicie uparty, gdy twierdzi, że ma rację (nawet, gdy jej nie ma)
- Nie znosi przyznawać się do błędu
Zalety: - Wesoły, cieszący się życiem
- Można z nim porozmawiać o wszystkim, bo wszystko go interesuje i zawsze będzie miał jakąś wiedzę na ten temat
- Nie wybrzydza, je wszystko czym go karmią, o ile jest to jadalne
- Odkąd pogodził się ze swoim inwalidztwem, potrafi niemal w każdej sytuacji dostrzec jasne strony życia
Historia: Rok młodszy od Naokiego i jego najlepszy przyjaciel z młodzieńczych lat. Do tej pory pamięta, jak to przyjaciel był zapatrzony w brata, dlatego też do Arisee zawsze odnosił się z szacunkiem. Zdziwiło go tylko, gdy chłopak odwrócił się od starszego brata i nie chciał nic powiedzieć na ten temat, irytując się tylko. Wtedy też więzy dwóch młodych chłopców zacieśniły się jeszcze bardziej, choć Yosh dalej traktował Arisee z szacunkiem. Byli niemal nierozłączni, uczęszczając razem na zajęcia plastyczne czy treningi piłki nożnej.
Wiecznie gdzieś biegali, płatali figle i trwało to aż do czasu, gdy Yosh zaczął miewać okropne bóle w kolanie wykluczające go z treningów. Początkowo sądził, że po prostu się przećwiczył, ale nic z wypróbowanych przy takich sytuacjach nie przynosiło rezultatów, a ból zaczęło także sprawiać i drugie kolano. Chłopak parokrotnie spędzał długie dni w szpitalu na różnych badaniach, resztę czasu spędzając w domu na silnych lekach przeciwbólowych. W końcu usłyszał odpowiedź – młodzieńcze idiopatyczne zapalenie stawów – wraz z zakazem przeciążania kolan, jeśli chce z nich jeszcze jakkolwiek korzystać. Koniec końców z powodu niemal nieustannego silnego bólu stawów przy samodzielnym poruszaniu się lub też ewentualnemu poruszaniu się o kulach zgodził się na wózek inwalidzki. Jego świat załamał się wtedy kompletnie, a Naoki ze swoją empatią przypominającą kamień wcale mu nie pomógł. Yosh zamknął się w pokoju, odcinając od świata – w tym od Naokiego. Koniec końców leki antydepresyjne i huczące w głowie „to weź się za coś innego” wypowiedziane przez Naokiego gniewnym tonem na jednej z ostatnich jego wizyt spowodowały, że Yosh zainteresował się sportami dla niepełnosprawnych. Siedzenie w domu go zabijało, musiał więc czymś się zająć. Z braku funduszy odrzucił koszykówkę potrzebującą specjalistycznego wózka inwalidzkiego i skupił się na siatkówce.
Z racji na ciężką sytuację, Yosh miał przez pewien czas nauczanie indywidualne przeprowadzane w domu, jednak nie mogło trwać to wiecznie. Ze względu na męczące dojazdy do szkoły, zdecydował się przenieść do innej. Takiej, która ma internat, więc nie trzeba jeździć przez pół miasta na zajęcia. Rodzice przyklasnęli na ten pomysł, dowiadując się, że opiekunem internatu to Arisee Vendell, którego znali przecież jako grzecznego i ułożonego chłopca.
Na szczęście dzięki samozaparciu chłopaka, udało mu się nadrobić stracone pół roku i pozaliczał wszystkie egzaminy w znośnym stopniu w ramach tzw. „komisów” przeprowadzanych pod koniec wakacji.
Rodzina: Oboje rodziców i żadnego rodzeństwa. Jest więc jedynakiem i dostaje wszystko co niezbędne. Czasem nawet trochę nad to, co niezbędne, ale też bez przesady, bo pieniądze się chłopaka po prostu nie trzymają. To jest jeden z powodów, dla którego zrezygnował z prób uzbierania pieniędzy na sportowy wózek.
Idealny typ partnera: Oficjalnie nie interesuje się związkami. Jakoś tak nie ma do tego głowy, więc przydałby mu się ktoś, kto by tak nie bujał w obłokach i ściągnął go czasem na ziemię.
Zainteresowania: Interesuje go dosłownie wszystko i dosłownie na chwilę. Ma zaiste słomiany zapał. Jedyna rzecz, do której nigdy się nie zraził to sport, z jego ukochaną piłką nożną na czele. Z tego niestety musiał zrezygnować wskutek uszkodzonych kolan.
Zawód/Klasa/Wydział: III A
Typ: Switch
Miejsce zamieszkania: Internat
avatar
Yoshimitsu Asakura

Wzrost : 179
Zawód : Uczeń III A
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t450-yoshimistu-asakura#3826

Powrót do góry Go down

Re: Yoshimistu Asakura

Pisanie by Shu_shiroi on Sob 28 Lut 2015, 18:51

Zaakceptowano

Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach