Mieszkanie Aidena Ledoux, piętro 8, nr 32

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Mieszkanie Aidena Ledoux, piętro 8, nr 32

Pisanie by Aiden Ledoux on Sob 21 Lut 2015, 16:19

avatar
Aiden Ledoux

Zawód : opiekun w przedszkolu
Age : 28

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t445-aiden-ledoux

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aidena Ledoux, piętro 8, nr 32

Pisanie by Aiden Ledoux on Czw 12 Mar 2015, 21:39

Po powrocie do mieszkania Aiden praktycznie od razu udał się do łazienki. Cały dzień mógł podsumować jako pełen wrażeń, jednak wrażeń dość osobliwych, nawet jak na niego. Gorąca woda spadająca na jego dość muskularne barki nieco rozluźniła napięcie, delikatnie go kojąc. Aiden z rozkoszą przymknął oczy, zanurzając się w przyjemności płynącej z prysznica, gdy... nagle rozległo się pukanie. Mężczyzna z irytacją ale i pośpiechem, wyłączył wodę, po czym przepasał biodra ręcznikiem, drugi narzucając niezdarnie na głowę, żeby wreszcie udać się do drzwi i zobaczyć kogo licho niesie. Boso, wciąż mokry i zdezorientowany, chwycił za klamkę, by u progu ujrzeć nikogo innego, jak Briana, nowo poznanego sąsiada. Stał on nieco skonfundowany, trzymając w ręku telefon Aidena. Ten, wyraźnie uradowany na widok swojego - najwyraźniej - zaginionego sprzętu, uśmiechnął się od ucha do ucha, zdając się nie zwracać uwagi na niezręczność zaistniałej sytuacji.
-Oh! Mój telefon! Musiałem go zostawić w pośpiechu -krzyknął radośnie Aiden. -Bardzo panu dziękuję -dodał, wyciągając automatycznie rękę po swoją zgubę.
Tą samą rękę, którą do tej pory przytrzymywał okalający jego talię ręcznik. W momencie przechwycenia telefonu, jedyna przeszkoda uniemożliwiająca klejnotom Aidena ujrzenia światła dziennego, a raczej nocnego, opadła z gracją na ziemię, ukazując go tym samym jak go bozia stworzyła. Wyraz twarzy Briana tak spodobał się Aidenowi, że sięgnięcie z powrotem po ręcznik naturalnie przestało mu być na rękę.
avatar
Aiden Ledoux

Zawód : opiekun w przedszkolu
Age : 28

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t445-aiden-ledoux

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aidena Ledoux, piętro 8, nr 32

Pisanie by Brian Raegan on Nie 15 Mar 2015, 17:42

Jakim cudem można zapomnieć o telefonie, który zaledwie chwilę wcześniej trzymało się w ręce, ba, a nawet się z niego korzystało? Dla Briana było to tajemnicą, ale najwidoczniej jego sąsiad był wyjątkowo wręcz zdolny w tej materii absurdu. No, ale chyba już niczym nie będzie w stanie mnie zaskoczyć... - przemknęło mu przez myśl, kiedy zamykał za sobą drzwi, by podjąć się jakże trudnego zadania pokonania klatki schodowej i oddania zguby właścicielowi. Ach, jakże się mylił w ocenie Aidena i jego zdolności do wprawiania ludzi w osłupienie...
- Ależ nie ma za co, sąsiedzie... - odparł z pogodnym uśmiechem, starając się zignorować fakt, że mężczyzna jest półnagi. Pomimo znajomości fizjonomii człowieka, nadal peszyła go czyjaś nagość, co oczywiście było dodatkowym punktem na Brianowej liście "dlaczego nikogo nie mam". Ciężko być w poważnym związku i peszyć się brakiem odzienia partnera, czy też partnerki, opcjonalnie. Biolog miał jeszcze przeprosić za najście i przerwanie kąpieli, ale słowa uwięzły mu w gardle w chwili, kiedy ręcznik po prostu zsunął się z bioder Aidena. I żeby chociaż go podniósł... ALE NIE. Stał tak z, za przeproszeniem, gołymi pośladkami i zdawał się być tym faktem ucieszony. Boże, za co ty mnie tak karzesz ekshibicjonistą?
- S-sąsiedzie, chyba ci ręcznik spadł... - zdołał wydukać, odwracając się taktownie i zasłaniając oczy dłonią, kiedy pierwszy szok już minął. Aczkolwiek genitalia Aidena i tak zapewne nawiedzą go we śnie, żeby uprzykrzyć noc. Czemu mężczyzna nie mógł okazać się nieco bardziej... normalny? O ile w ogóle niefrasobliwe eksponowanie golizny można umieścić gdzieś na skali normalności.
- To ja już lepiej pójdę... przepraszam za najście. - Z tymi słowami szybciutko wrócił na schody, byle dalej od nagości.
avatar
Brian Raegan
Koci Tata

Wzrost : 187
Zawód : Nauczyciel biologii
Age : 28

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t270-brian-raegan

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aidena Ledoux, piętro 8, nr 32

Pisanie by Aiden Ledoux on Wto 17 Mar 2015, 22:02

Widząc wycofaną postawę sąsiada, odruchowo postąpił kilka kroków do przodu, wychodząc ze swojego mieszkania na pustą klatkę schodową. Byli sami, póki co. Aiden, wciąż trzymając swój telefon w garści, patrzył na Briana przenikliwym spojrzeniem, starając się jak najlepiej zapamiętać ten widok. Twarz zalana sowitym rumieńcem, skrzętnie chowanym za niewątpliwie dodającymi powagi okularami, niepewny, zawstydzony głos... Tak, widok faceta o tak konkretnej budowie ciała, sprawiającego wrażenie mocno stąpającego po ziemi, teraz przyklejonego do przeciwległej ściany i kompletnie speszonego, był naprawdę fascynujący. Niestety chwila ta nie mogła trwać wiecznie. Wreszcie Aiden opamiętał się, nie chciał przecież delikwenta wystraszyć, na pewno nie chciał pozostawić mu trwałego urazu w pamięci, kucnął więc z gracją po ręcznik, po czym przeplótł go sobie wokół talii zupełnie tak, jakby była to najzwyklejsza rzecz na świecie. Chłód bijący od podłogi doskwierał mu poważnie w stopy, a Brian wyglądał tak, jak  gdyby miał w planach ewakuację w te pędy, dlatego Aiden, chowając swą dumę i chwałę pod ręcznik, uśmiechnął się ciepło i, niczym wprawny aktor, zmienił wyraz twarzy na przepraszający.
-Oh, raczy pan wybaczyć, jak to się mogło stać -zaświergotał do wciąż nieco oniemiałego Briana, trzepocząc teatralnie rzęsami. -Nie ma potrzeby tak szybko uciekać, skoro już pan był tak miły i zwrócił mi telefon, w ramach rewanżu zapraszam pana do siebie -dodał, gestem wskazując wnętrze mieszkania.
Choć Aiden w żadnym wypadku, no może poza niewinnym droczeniem się, nie miał złych zamiarów, w jakiś sposób nie mógł przestać pragnąć przywołać tego zawstydzenia na twarz sąsiada ponownie.
avatar
Aiden Ledoux

Zawód : opiekun w przedszkolu
Age : 28

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t445-aiden-ledoux

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aidena Ledoux, piętro 8, nr 32

Pisanie by Brian Raegan on Pią 27 Mar 2015, 01:25

Ewidentnie Aidena bawiły reakcje biologa, czego nawet nie próbował ukrywać, a co jeszcze bardziej wprawiało w zmieszanie. A chyba nikt nie lubi czuć się skonfundowany tkwiąc na klatce schodowej z wizją sąsiadów mogących w każdej chwili pojawić się na zewnątrz swych mieszkań, by zastać tak cudną scenkę rodzajową. Przynajmniej ekshibicjonista zdecydował się na podniesienie ręcznika, a tym samym obniżył poziom zawstydzenia Briana przynajmniej o połowę.
- Każdemu może się zdarzyć, prawda? - Uśmiechnął się niepewnie, poprawiając okulary na prostym nosie i dając sobie chwilkę czasu na rozważenie zaproszenia, jakie właśnie otrzymał. Nie będzie to dziwnie wyglądało, jeśli chwilę po tak żenującym zajściu ot tak pójdzie w gościnę do Aidena? Z drugiej strony Raegan swoją męską dumę miał, a uciekając w bezpieczne progi swego mieszkania bez wątpienia wyszedłby na wstydliwą ciotę, a tego mimo wszystko nie umiałby ot tak przełknąć, niemiecko-irlandzka krew na samą myśl wzburzyła mu się w żyłach.
- O ile nie będzie to problemem, to dlaczego nie. - Skinął lekko głową i poszedł za mężczyzną w jego pielesze. W porównaniu z mieszkaniem granatowowłosego, hawira biologa wypadała raczej blado i nieco surowo. Przytulne gniazdko...
W salonie, do którego został skierowany, od razu spodobały się mu pasiaste fotele, wręcz zapraszające tylne partie ciała do spoczęcia na ich siedziskach, jakże można by było odmówić? Zająwszy miejsce, Brian rozejrzał się uważnie po pomieszczeniu. Jeśli za urządzenie wnętrza odpowiedzialny był Aiden, to miał wyczucie stylu... Ah, właśnie...
- Będzie to wielkim faux pas, jeśli przejdziemy na nieco mniej oficjalny ton? - Zapytał nieco głośniej, jako, że mężczyzna opuścił salon, zapewne by dokończyć kąpiel, lub, o co modlił się Raegan, żeby się po prostu ubrać. - Wolałbym, żeby osoba w moim wieku mówiła do mnie po prostu Brian.
avatar
Brian Raegan
Koci Tata

Wzrost : 187
Zawód : Nauczyciel biologii
Age : 28

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t270-brian-raegan

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aidena Ledoux, piętro 8, nr 32

Pisanie by Aiden Ledoux on Pon 30 Mar 2015, 19:36

Aiden praktycznie od razu po przyjęciu gościa w swoje skromne progi, udał się do łazienki w celu przykrycia swojego interesu czymś nieco bardziej gwarantującym nieujawnienie wspomnianych części ciała ponownie. Było już bardzo późno, dlatego, nie zastanawiając się zbyt długo, wsunął na siebie bokserki, w których zwykł sypiać, po czym wrócił do sąsiada. Zastał go siedzącego w salonie, co przez ułamek sekundy wywołało w Aidenie dziwne ukłucie w brzuchu. Kiedy to ostatnim razem jakiś mężczyzna rozsiadał się na jego wygodnym fotelu w ciemną noc? Ze srogim skupieniem wymalowanym na twarzy, Aiden zajął miejsce na fotelu obok swojego gościa.
-Żadne faux pas Brianie, byłbym skłonny zaoferować to wcześniej ale jesteś taki... oficjalny, że nie chciałem cię w żadnym wypadku urazić -odparł, nie mogąc powstrzymać się od delikatnego prztyczka w jego kierunku.
Fotel w paski okazał się jeszcze bardziej wygodny niż zwykle, gwarantując czterem literom Aidena niezmienne uczucie odprężenia i relaksu. Niezrażony niezręczną po jego komentarzu sytuacją, zupełnie spontanicznie, ziewnął, zasłaniając niedbale usta ręką. Było późno, a jutrzejszy dzień malował się równie nieciekawie, co dzisiejszy. Nie miał jednak zamiaru swojego gościa tak szybko wypuścić, ani też z pewnością nie pozwoliłby mu się ulotnić zwalając to na dostrzeżone zmęczenie, dlatego też, jak gdyby chciał udowodnić Brianowi i trochę sobie samemu, że wcale śpiący nie jest, energicznie wstał, proponując coś do picia.
Jest późno, więc mogę zaproponować lampkę wina. Ewentualnie herbatę, jeśli należysz do tych niepijących -uśmiechnął się dziarsko. -Co prawda nieczęsto mam tutaj tak uroczych gości... -dodał, celowo nie kończąc wypowiedzi.
Miał świadomość, że epitet jakim uraczył Briana pasował do niego jak wół do karety ale chyba właśnie to było w tym wszystkim najlepsze. Obserwowanie nowo poznanego mężczyzny i jego powściągliwych reakcji na wszelkiej maści prowokacje stawało się powoli nowym ulubionym zajęciem Aidena.
avatar
Aiden Ledoux

Zawód : opiekun w przedszkolu
Age : 28

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t445-aiden-ledoux

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aidena Ledoux, piętro 8, nr 32

Pisanie by Brian Raegan on Sro 01 Kwi 2015, 02:58

Czyli, że jestem oficjalny? Mam wrażenie, że nie jest to do końca pozytywna cecha...
Czyli był już na "ty" ze swoim ekscentrycznym sąsiadem. W jakiś sposób sprawiało mu to satysfakcję, w końcu nie każdy introwertyk sam zdobyłby się, by zaproponować komuś przejście na mniej formalny ton, a jeśli już, to prędzej tą drugą osobą byłby inny introwertyk. A Aiden zdecydowanie był przeciwieństwem tego typu ludzi, przez co ta sytuacja zdawała się biologowi jeszcze bardziej nienormalna.
Coś mi się zdaje, że kończą ci się baterie... - pomyślał z lekkim rozbawieniem, obserwując mężczyznę. Doprawdy, żywe srebro. Ledwie usiadł w fotelu, a już się z niego zrywał. Prawie jak podczas katolickiej mszy, brakuje tylko, żeby padł na kolana, jak do miecza... Wait, what.
- Dzisiaj może pobędę nieco mniej oficjalny, więc chętnie przystanę na wino. - Rzucił szybko, żeby broń Boru Iglasty nie było po nim widać, że myśli nie wiadomo o czym. Miał ochotę w tej chwili palnąć się z otwartej dłoni w czoło, a nie uczynił tego tylko ze względu na okulary, które mogłyby nie przejść takiej próby bez żadnego szwanku. Bycie "uroczym gościem" wolał pominąć skrępowanym milczeniem, niż dać się wciągnąć w niemądre przegadywanki. I tak był w takiej sytuacji na przegranej pozycji, co Aiden zdążył już z resztą zauważyć i teraz bezczelnie wykorzystywał możliwość łatwego wprawienia Briana w zakłopotanie.
- Długo tu co prawda nie zabawię, widzę, że zaczynasz robić się senny. - Zauważył ze spokojem, kiedy gospodarz postawił na stole lampki wypełnione czerwonym płynem, zapewne półsłodkim i ponownie zajął miejsce w pasiastym, bliźniaczym fotelu. Biolog obrócił się nieco, by móc wygodniej patrzeć na Aidena i po raz kolejny stwierdził w myślach, że ludzie powinni wrócić do koszul nocnych, albo przynajmniej kultywować tradycję sypiania w piżamach. O ileż wtedy świat byłby łatwiejszy. - Po winie łatwiej się zasypia... - zawiesił na chwilę głos, nie będąc pewnym, czy komentarz, który już-już miał na końcu języka jest aby stosowny. - Swoją drogą, fajne bokserki. Opinają ci się interesująco na pośladkach, sąsiedzie. - Z tymi słowy wziął lampkę z winem i napił się, jak gdyby nigdy nic.
avatar
Brian Raegan
Koci Tata

Wzrost : 187
Zawód : Nauczyciel biologii
Age : 28

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t270-brian-raegan

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aidena Ledoux, piętro 8, nr 32

Pisanie by Aiden Ledoux on Pią 03 Kwi 2015, 20:39

Brian był dziwnym człowiekiem. Dziwnym, bo nieodgadnionym. Wydawały się przebijać przez jego ekscentryczne zachowanie skrajnie różne cechy charakteru. Wydawał się taki spięty i rzeczowy, poukładany i nieco sztywny, a jednak co i rusz prowokował jakimś dwuznacznym komentarzem czy spojrzeniem. Było to w pewien oczywisty sposób pociągające.
Aiden dostojnie zaczerpnął łyk wina z kieliszka, który stał przed nim na drewnianym stoliku, po czym pogładził się po wspomnianych bokserkach.
-Cóż, dobrze wiedzieć, gdzie wędrują twoje oczy gdy jestem zajęty, sąsiedzie -odparł Brianowi, akcentując ostatnie słowo.

Z upływającym czasem, płynęło też wino, a z każdym jego łykiem, rozmowa między mężczyznami robiła się coraz bardziej naturalna. Koniec drugiej butelki brutalnie wyrwał ich z interesującej konwersacji o jakimś mało istotnym wydarzeniu ze świata z kilku dni wcześniej. Aiden zerknął na zegarek by przekonać się, jak bardzo niewyspany będzie jutro. Wskazówka stojąca przy dwójce boleśnie mu o tym poświadczyła. Zrezygnowany wzruszył sam do siebie ramionami, poddając się walce z czasem i odkładając wyrzuty sumienia na dzisiejszy już poranek. Czuł się wstawiony, a obraz delikatnie rozmazywał mu się z każdym ruchem głową. Zastanawiając się czy jego sąsiad ma podobne wrażenia, zerknął w jego kierunku zamglonym spojrzeniem.
avatar
Aiden Ledoux

Zawód : opiekun w przedszkolu
Age : 28

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t445-aiden-ledoux

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aidena Ledoux, piętro 8, nr 32

Pisanie by Brian Raegan on Sob 04 Kwi 2015, 07:04

Jak zwykle wspaniałomyślne założenia wzięły w łeb i to niedługie zabawienie przerodziło się w dość długą i nadzwyczaj miłą wizytę. Wraz z wypitym winem Brian rozluźniał się coraz bardziej i porzucał swoją codzienną powściągliwość, co mógł właściwie uznać za swoje prywatne święto, czy coś równie niezwykłego. Już dawno nie spędzał tak miło czasu w towarzystwie niemalże obcej osoby, najwidoczniej Aiden miał w sobie to "coś", co wyciągało z innych to, co na co dzień schowane było głęboko pod skorupką. Czy pod czymkolwiek innym, w co zaopatrzona jest ludzka dusza.
- Przyznam, że trochę nam ta jedna lampka wina się spod kontroli wywinęła... - zauważył filozoficznie, patrząc nie na swojego towarzysza, a na dwie butelki stanowiące świadectwo tego, iż wieczór upłynął w przyjemnej atmosferze, chociaż paradoksalnie zaczęło się nieco niezręcznie, szczególnie mając w pamięci ów ręcznik... Brian niemal roześmiał się na tę myśl, za co winić mógł już tylko wpływ wina i abstrakcję zdarzeń sprzed paru godzin. Dziwniej już chyba nie da się zacząć znajomości,  
Brianie Raegan, jesteś wstawiony. - Zrugał się w myślach, nie do końca dowierzając subtelnemu uczuciu lekkości i jednoczesnego zamroczenia spowijającego jego zmysły, ze szczególnym uszczerbkiem na i tak niedoskonałym wzroku. Przyłapywał się, że rzadko bo rzadko, ale jednak zawiesza wzrok na przypadkowym przedmiocie, czy punkcie na ścianie i po prostu się gapi bez celu. Z resztą zarówno on, jak i Aiden mówili zdecydowanie wolniej, niż przed rozpoczęciem swojej grzecznej libacji. Doprawdy, etanol jest magiczny.
- No nie... już po drugiej? - Spojrzał przepraszająco na mężczyznę, po raz kolejny już tego wieczora zastanawiając się, skąd też wziął się pomysł na tatuaż w tak nietypowym miejscu, jednak znów zdusił swoją ciekawość, nie będąc pewnym, czy nie poruszy tym samym jakiegoś niewygodnego tematu. Nie chciał psuć tak miłego spotkania swoim brakiem taktu, więc się pilnował. - Mam nieodparte wrażenie, że to zdecydowanie za późno, jak na sąsiedzkie odwiedziny, mój drogi, więc będę się już zbierał, a ciebie zaganiał do łóżka. - Uśmiechnął się pogodnie do Aidena. - Nie chcę, żeby jutro dzieciaki dały ci w kość, a tak będzie, jeśli przyjdziesz nieprzytomny do pracy.
avatar
Brian Raegan
Koci Tata

Wzrost : 187
Zawód : Nauczyciel biologii
Age : 28

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t270-brian-raegan

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aidena Ledoux, piętro 8, nr 32

Pisanie by Aiden Ledoux on Sob 04 Kwi 2015, 20:47

-Hmm... -mruknął Aiden, zamyślając się.
Jego myśli płynęły powoli, spokojnie, nieco mętnie. Z wymalowanym na twarzy głębokim rozważaniem, patrzył się przed siebie w jeden punkt, analizując dokładnie słowa sąsiada. Jest późno, to fakt... Ale czy rzeczywiście mam ochotę na to, żeby sobie już szedł? Właściwie... kogo obchodzi jutrzejsza praca, jest tu i teraz, tak? Nie nie, zaraz, ma facet rację, w przedszkolu będę miał kaca, a przecież będę musiał prowadzić zajęcia do popołudnia. Ale z kolei jeśli teraz wypuszczę swoją zdobycz, jaką mam pewność, że przytrafi się kolejna okazja, gdy będzie pijany... Hola hola! Od kiedy to ja chcę, żeby był pijany?! Nagła i nieco szokująca myśl przerwała jego bogate w najrozmaitsze konkluzje przemyślenia. Nieco rozmarzonym wzrokiem zerknął na sąsiada, który, z czerwonymi wypiekami na twarzy, patrzył się na niego wyczekująco. No tak, przecież chciał sobie iść! Franca jedna!
Aiden dopił resztkę wina, które spoczywało na dnie jego kieliszka, po czym westchnął, odpędzając tym resztki samokontroli, po czym wstał i lekko chwiejnym krokiem podszedł do Briana, bez ceregieli uwalając mu się na kolana. Z pewnością nie był tak pijany, jak starał się wyglądać lecz na tyle, by pomysł udawania alkoholowego rauszu uznać za godny zrealizowania. Objął Briana wokół szyi, by czuć się nieco stabilniej, siedząc na umięśnionych nogach. Widząc nieco zaskoczoną twarz sąsiada, Aiden zachichotał, uśmiechając się prowokująco.
Ależ sąsiedzie! Toż to nie przystoi zostawiać znajomego w takim stanie! -mruknął, lekko bełkocząc.
Ich twarze były teraz naprawdę blisko. Aiden dokładnie czuł na swoich policzkach oddech Briana, widział też jego oczy, wlepione prosto w jego. Czuł ciepło bijące z jego masywnego, umięśnionego ciała.
Poza tym... dokładnie pamiętam jak wychwalałeś moje bokserki! -dodał, kokieteryjnie. -Masz teraz niepowtarzalną okazję... -zbliżył usta do ucha sąsiada i kontynuował szeptem -...przyjrzeć się z bliska.
avatar
Aiden Ledoux

Zawód : opiekun w przedszkolu
Age : 28

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t445-aiden-ledoux

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aidena Ledoux, piętro 8, nr 32

Pisanie by Brian Raegan on Nie 05 Kwi 2015, 21:12

Pomimo alkoholowego upojenia, a co za tym idzie, przyjmowania świata z większym niż zazwyczaj dystansem, zachowanie Aidena było nieco krępujące, szczególnie, że ten bez oporu władował się na kolana biologa i sprawiał wrażenie, jakby szybko się stamtąd nie zamierzał zabrać. Brian z lekkim niedowierzaniem obserwował te śmiałe poczynania swojego towarzysza, zastanawiając się, jak też musi mieć on słabą głowę, żeby zaledwie po butelce wina odstawiać takie ekscesy. I jeszcze ten kokieteryjny ton, kiedy szeptał mu co najmniej niepoprawne propozycje bliższego zapoznania z bielizną. Aż go ciarki przeszły, kiedy poczuł ciepły oddech owiewający jego ucho i szyję.
- I stwierdzam, że do twarzy ci w tych bokserkach. - Odparł ostrożnie, starając się obrócić całą tę niecodzienną sytuację w żart, jako, że zaczynała mu się ona wymykać spod kontroli, a to nie było szczególnie komfortowe dla osoby na co dzień stroniącej od takich sytuacji, czy nawet od fizycznego kontaktu wykraczającego poza uścisk dłoni. Pomijając już fakt, że po raz pierwszy ktoś siedział mu na kolanach, a na dodatek był facetem... i cóż, miał na sobie jedynie bieliznę. Pewna część niewinności Briana przepadła właśnie bezpowrotnie, a ta myśl ponownie przywołała na jego usta uśmiech, tym razem nieco ironiczny. W tak gejowatej sytuacji nie znalazł się już dawno i niejako sam był sobie winien... Brawo, Raegan. Ciesz się że to tylko jedna butelka wina, inaczej miałbyś szansę obudzić się zgwałcony i bez nerki.
Niedorzeczne myśli wprowadziły go ponownie w pogodny nastrój, dzięki czemu rozluźnił nieco spięte mięśnie, postanawiając jednak nie "spraszać" Aidena ze swoich kolan. Zamiast tego wyciągnął rękę i odgarnął mu za ucho kosmyk włosów, dając sobie odrobinę więcej czasu do namysłu i znalezienia dobrego wyjścia z tej sytuacji, które nie uraziłoby gospodarza, ani nie doprowadziło do żadnej niedorzecznej sytuacji.
- Właściwie w tej sytuacji wręcz wskazane by było, aby zapakować cię do łóżeczka. Jesteś u siebie, w miarę kontaktujesz... - Uniósł kąciki ust w uśmiechu. Jeśli mężczyzna nie udawał i faktycznie alkohol go "sieknął", to można by polemizować, czy wie, co właściwie wyczynia. - I mam wrażenie, że usiłujesz mnie poderwać. Czy ja ci, Aidenku, wyglądam na panienkę w barze? - Po tych słowach zatrzepotał rzęsami, jak rasowa studenteczka.
avatar
Brian Raegan
Koci Tata

Wzrost : 187
Zawód : Nauczyciel biologii
Age : 28

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t270-brian-raegan

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aidena Ledoux, piętro 8, nr 32

Pisanie by Aiden Ledoux on Pon 06 Kwi 2015, 10:46

-Jak już mnie tam zbierzesz, może być ci ciężko wyjść -odpowiedział Aiden, ignorujc resztę wypowiedzi sąsiada.
Wciąż siedział mu na kolanach. Musiał przyznać przed sobą, że ten wieczór zmierzał w dość niespodziewanym kierunku, na szczęście alkohol skutecznie wyciszał tego rodzaju rozważania, gdyby tylko chciały dłużej gościć w jego głowie. Teraz liczyła się tylko niewinna zabawa z dziwnie-mniej-spiętym sąsiadem.
Ów mniej spięty pan, ni stąd ni zowąd, podniósł się, a co za tym idzie, podniósł także siedzącego mu na kolanach Aidena i, trzymając go na rękach jak śpiącą królewnę, skierował się w stronę drzwi prowadzących do sypialni.
-Halo! Co to ma znaczyć?! -wrzasnął Aiden, śmiejąc się w głos. -Proszę mnie postawić na ziemię! -wyrywał się, udając chęć ucieczki.
Brian uważnie mu się przyglądał. Aiden stwierdził, że to przyglądanie przypominało mu spojrzenie troskliwego rodzica, który próbuje spacyfikować niesfornego podrostka. Nie umiał stwierdzić, czy o taki rodzaj reakcji dokładnie mu chodziło ale zabawa w 'pijanego' sprawiała mu nad wyraz dużo satysfakcji.
Kiedy wreszcie Brian postawił go na ziemię, znajdowali się już w sypialni. Aiden zachwiał się lekko na nogach, podpierając się o brązowy fotel nieopodal.
-Byłbym skłonny zgodzić się z tobą co do 'panienki w barze' dopóki brutalnie nie przesunąłeś mnie do sypialni. To było taaakie mało subtelne -powiedział nagle z namysłem, nawiązując do wcześniejszej wypowiedzi sąsiada. -Co więcej znajdujemy się w mojej sypialni drogi Brianie. I to ty mnie tutaj przyprowadziłeś. Śmiem twierdzić, że bliżej ci teraz do jaskinio... -celowo nie dokończył -...do bardzo pewnego siebie mężczyzny. Jakie jeszcze fantazje siedzą ci w głowie? -dokończył, uśmiechając się.
Nim Brian zdążył coś odpowiedzieć, Aiden położył się, wlepiając w niego spojrzenie.
avatar
Aiden Ledoux

Zawód : opiekun w przedszkolu
Age : 28

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t445-aiden-ledoux

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aidena Ledoux, piętro 8, nr 32

Pisanie by Brian Raegan on Nie 12 Kwi 2015, 16:03

Wzięcie sprawy, dosłownie, w swoje ręce oczywiście musiało wiązać się z pewnymi niewielkimi trudnościami, które Brian starał się przewidzieć, zdecydowawszy na ten dziwny ruch... szczególnie na ciężar swojego towarzysza, jak i na jego dziwny, flirciarski nastrój. Gdyby blondyn nie był pod wpływem napoju wyskokowego, to zapewne ta sytuacja mocno by go peszyła, a tak przynajmniej miał pewien komfort działania, mógł na przykład patrzeć w oczy rozmówcy, kiedy temu się "coś" roiło. Więc patrzył z lekkim politowaniem, zarezerwowanym zazwyczaj dla swoich uczniów, gdy ci nieporadnie próbowali ściągać na egzaminie.
Ja naprawdę nie jestem taki, Aidenie...
- Bliżej mi do jaskiniowca? - Niedowierzanie odmalowało się na jego twarzy na tę, co prawda, niedokończoną wypowiedź i z resztą zapewne trudno się mu było dziwić. Nieczęsto pojawia się okazja, by usłyszeć tak... interesujące określenie skierowane do własnej osoby. I jakby nie patrzeć, nie było ono zanadto trafne. Cóż, najwidoczniej alkohol przyćmił drogiego sąsiada w nieco większym stopniu, niż ten by przypuszczał, skoro takie porównanie wydało mu się idealne, żeby zachęcić kogokolwiek do działania.
- Dość specyficzny synonim sobie znalazłeś dla tego "bardzo pewnego siebie mężczyzny".- Zauważył z lekkim rozbawieniem, po czym po prostu pochylił się, ujmując w palce podbródek Aidena. - Ale ja nie jestem pewny siebie. - Uśmiechnął się czarująco, przez chwilę wpatrując się w jego fioletowe oczy i pocałował go, krótko i subtelnie. Zanim zaskoczony mężczyzna zdążył zareagować, Brian wyprostował się spokojnie, poprawiając okulary. - Dobranoc, sąsiedzie. Zakładam, że zdążyłem Ci już podać swój numer telefonu, więc w razie, gdybyś znów zgubił klucz... - Zawiesił głos, nie kończąc wypowiedzi i po prostu wyszedł.


[z/t]
avatar
Brian Raegan
Koci Tata

Wzrost : 187
Zawód : Nauczyciel biologii
Age : 28

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t270-brian-raegan

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aidena Ledoux, piętro 8, nr 32

Pisanie by Aiden Ledoux on Czw 16 Kwi 2015, 17:45

Po tym jak Brian wyszedł, w mieszkaniu zrobiło się dziwnie cicho i pusto. Aiden sekundę po usłyszeniu dźwięku zamykanych drzwi rozluźnił się, wracając do normalnej miny. Nie musiał już silić się na udawanie zalanego w trupa, w związku z czym odetchnął głęboko, kładąc głowę na skrzyżowanych pod nią rękach. Patrząc się beznamiętnie w sufit, powoli usnął.

Następnego dnia do domu wrócił ledwo żywy. Nie tyle za sprawą kaca, co marnych kilku godzin snu, które pozostały mu po ugoszczenia osobliwego sąsiada ubiegłej nocy. Dzieci w przedszkolu jak zwykle potrafiły zająć całą jego uwagę, zwykle poświęcał im się w całości, dzisiejszy dzień nie był wyjątkowy. Aiden starał się jak mógł zabawić wszystkich maluchów, śmiejąc się razem z nimi, grając w gry i w berka na placyku zabaw po obiedzie. Wychodząc z pracy zaszedł jeszcze do pobliskiego baru, kupując coś ciepłego na obiad, po czym skierował się z powrotem do domu.
avatar
Aiden Ledoux

Zawód : opiekun w przedszkolu
Age : 28

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t445-aiden-ledoux

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Aidena Ledoux, piętro 8, nr 32

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach