Korytarz na drugim piętrze

Go down

Korytarz na drugim piętrze

Pisanie by Silminyel on Pon 28 Lip 2014, 20:33

avatar
Silminyel
Admin


Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz na drugim piętrze

Pisanie by Naoki Vendell on Wto 21 Kwi 2015, 21:07

Po tej lekcji, czy raczej ostatnich minutach tej lekcji, Naoki mógłby spokojne spisać swoje myśli i wydać książkę pod tytułem "Samobójstwo: i Ty możesz to zrobić! 1001 sposobów na pozbycie się problemów". Wiedział, że klasa tak łatwo mu tego nie zapomni, tym bardziej, że nie mógł tak po prostu zareagować na to śmiechem, jak robił to zawsze. Po prostu nie mógł, bo działo się za wiele, miał za dużo stresu na raz. Nie zdarzało się często, żeby Naoki się czymkolwiek stresował, tym bardziej tych kilka wyjątkowych razy, kiedy stres zaczynał się kumulować, wspominał bardzo kiepsko.
- Tak, jeszcze ciotę ze mnie zróbcie, bo jakiś pedał wyciął mi numer. - wywrócił oczami, kiedy kolega go zaczepił. Wiedział, że nie mówi serio i wiedział, że to tylko takie-o wygłupy, bez większego znaczenia, ale nie miał na to nastroju. I za mocno siedziało mu w głowie wspomnienie pieprzonego poranku.
W tej chwili marzył o wprowadzeniu do Japonii Nocy Oczyszczenia, jak z tego amerykańskiego filmu. Tak, planowanie czyjejś śmierci wydawało mu się zdecydowanie przyjemniejsze, niż rozmyślanie o zaletach harakiri.
Przecież nie ma opcji, żebym był cholernym pedałem. Jak to, cholera jest, że baby się ze sobą liżą i nikt ich na dzień dobry lesbami nie nazywa? I połowa z nich nie ma z tym najmniejszych problemów. I, że to niby one mają w życiu gorzej.
O tej i innych niesprawiedliwościach życia dowiecie się więcej w tej chwili, jeśli tylko potraficie czytać w blond głowie. Naoki nie szedł tym razem ze znajomymi, do kogoś, czy po cokolwiek, nie czuł potrzeby chowania się przed osobą, którą miał ochotę zabić. Siadł po prostu leniwie pod klasą i wyciągnął szkicownik. Jak na co dzień czuł się, jak skończony hipster, zajmując się tym tak publicznie, teraz, kiedy szkoła się kończyła i fajnie by było mieć co w swoim życiu robić... no, po prostu zaczynał się nakręcać, że potrzebuje prac. I o dziwo nikt mu nie przeszkadzał. Chyba większość osób załapała, że życiowa kulka szczęścia i optymizmu nie ma dziś najlepszego nastroju.
avatar
Naoki Vendell
Ciasteczkowy potwór

Wzrost : 176 cm
Zawód : Absolwent liceum/Model Juliena ;<
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t222-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz na drugim piętrze

Pisanie by Julien Niquet on Wto 21 Kwi 2015, 21:53

W momencie, gdy profesor dorwał liścik, blondyn miał jeszcze nadzieję, że go nie przeczyta. Że sobie daruje i go wyrzuci, albo po prostu kogoś opierdoli za rzucanie śmieci po klasie. Ale nie. Już chwilę później usłyszał łagodny, lecz wyraźny głos nauczyciela, odczytującego treść wiadomości. Miał ewidentnie ochotę zapaść się pod ziemię, ale to raczej dlatego, żeby ukryć się przed żądnym krwi współlokatorem. Nawet przy wychodzeniu z sali lekcyjnej słyszał jeszcze ciche, duszone śmiechy i konspiracyjne podszeptywania. No ale, jak to w szkole, pewnie kochani koledzy zapomną o całym zajściu przed końcem dnia. A jeśli nie, to do końca tygodnia. Who knows, who cares?
Teraz trzeba było dorwać zielonooką paskudę i ładnie ją przeprosić za zaistniałą sytuację. Mimo gwarnego tłumku na korytarzu, dość szybko wychwycił wzrokiem jasną czuprynę siedzącą pod ścianą i bazgrolącą coś w zeszycie do rysowania, czy czymś w ten deser. Nie przejmując się niczym przedarł się przez ścianę uczniów i dotarł do Naokiego.
- Joł, masz chwilę? - zapytał z szerokim uśmiechem, jednak nie dał mu czasu na odpowiedź. Złapał go za nadgarstek i pociągnął za sobą, nic sobie nie robiąc z lekko zaskoczonych min innych licealistów. Zniknął razem z blondynem za rogiem, po czym, korzystając z braku gapiów na korytarzu, wpadł z nim do składzika na miotły i środki czystości. Ciemno, ciasno, niezbyt wygodnie, ale przynajmniej cicho.
- No więc... chciałem Cię przeprosić za akcję na bio. Nie spodziewałem się takiego rozwoju wydarzeń. - zaczął nieco kiepawo, w przeprosinach nigdy dobry nie był. - Na pocieszenie możesz dostać największego kebaba w mieście, tylko masz się mi nie wkurwiać i nie chodzić z nosem na kwintę. - dodał jeszcze, tu już zadziornie się uśmiechając. Nie byłby sobą, gdyby cały czas był śmiertelnie poważny. Objął chłopaka w pasie i przyciągnął go do siebie, co bardzo trudnym nie było z racji niewielkich rozmiarów składzika.
- To jak będzie? - mruknął, nie pozbywając się uśmiechu z ust i wpatrując się prosto w zielone tęczówki niższego chłopaka.
avatar
Julien Niquet
Pełzacz

Wzrost : 185 cm
Zawód : Fotograf//Absolwent liceum
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t248-tu-parles-francais

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz na drugim piętrze

Pisanie by Naoki Vendell on Wto 21 Kwi 2015, 22:12

Dał się pociągnąć, bo i nie miał wielkiego wyboru. Miał tylko nadzieję, że ołówki, które przy tym upadły nie połamały się doszczętnie. O stracenie rzeczy się nie martwił, nikt nie okrada uczniów z ich niezbyt cennego dorobku, tym bardziej na środku szkolnego korytarza. Bardziej obchodził go fakt, że pewien pedał trzyma go za rękę po całej tej scenie i prowadzi przez korytarz.
Nim jednak zaskoczył na tyle, by zacząć się szarpać, wylądował w ciasnym schowku, słuchając jego koślawych przeprosin.
- Może jeszcze zacznij mi wrzucać urocze statusy na facebooka, skoro już przeszliśmy do chodzenia za rączkę. - burknął niechętnie. Spojrzał na blondyna, ale nie umiał długo się wściekać. Wiedział, że ten kretyn nie zrobił tego specjalnie.
- I jak znowu ci odwali, użyj telefonu. - odwrócił wzrok. Byli zdecydowanie za blisko. Udał, że nie dostrzega obejmującej go ręki. Że to tak, o. Po prostu. Bo jest ciasno, powywracają się przecież inaczej, prawda? O dziwo nie zareagował na wzmiankę o kebabie okrzykami radości i wielkim entuzjazmem. O jeszcze większe dziwo, zwyczajnie nie miał ochoty.
Cholernie przystojny pedał patrzący prosto w oczy i obejmujący mocno w pasie to zdecydowanie niezbyt pożądana rzecz, kiedy masz ochotę na kogoś naskoczyć. A jednak Naoki jakby się wypompował. O ile zwykle po chwili nerwów i złości, wraca do niego fala entuzjazmu, teraz w każdym razie złość widocznie opadła. Starał się nie zastanawiać, co myśli sobie Julien i, jak to wszystko dla niego wygląda. Chciał nawet powiedzieć, że nie będzie żadnej powtórki, ale... w sumie to miał cholerną ochotę na powtórkę. To przecież tylko pocałunek. Nie musi być pedałem, żeby całować faceta, prawda..?
- Szpanujesz tymi paroma centymetrami przy każdej możliwej okazji. - stwierdził po chwili. Uśmiechnął się przy tym słabo. Naoki był całkiem jak na Japończyka wysoki, zdecydowanie nie miał się czego wstydzić. Spotykał oczywiście chłopaków wyższych od siebie, tym bardziej, że w szkole mieli wielu Europejczyków, ale przy Julienie zawsze miał dziwne wrażenie, że ten specjalnie daje mu to odczuć. Możliwe, że jedynie wrażenie, ne zastanawiał się nad tym głębiej, bo i nie miał z tym szczególnego problemu. Po prostu potrzebował się odezwać, nie wspominając przy tym o tej pedalskiej sprawie. Inaczej chyba serio by go pocałował. Pieprzona kanciapa.
Zdecydowanie łatwiej być heteryckim homofobem, kiedy nie jest się z pedałem sam na sam.
avatar
Naoki Vendell
Ciasteczkowy potwór

Wzrost : 176 cm
Zawód : Absolwent liceum/Model Juliena ;<
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t222-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz na drugim piętrze

Pisanie by Julien Niquet on Wto 21 Kwi 2015, 22:55

O mało co nie parsknął śmiechem na wzmiankę o statusach. Ale gdyby dawać je tak publicznie na swoim profilu i oznaczać Naosia... W sumie jako fotograf miał sporą liczbę obserwujących. To by było zabawne... ale jeszcze za wcześnie na takie dżołki. Zdąży jeszcze narobić wstydu chłopakowi.
- Przesadzasz, wcale nie tak często. Jeszcze bym pomyślał, że pan artysta i sportowiec ma jakieś kompleksy. - zaśmiał się cicho, ani na moment się jednak nie odsuwając. Cóż, domyślał się, co może się kręcić pod jasną czuprynką jego rówieśnika. W sumie trudno się dziwić. Sam jakoś nie zapomniał o sytuacji sprzed zajęć lekcyjnych, no i oczywiście zapominać jej nie miał zamiaru. Zdecydowanie milszą opcją wydawało się jej powtórzenie. Tylko czy po tym wszystkim chłopak również miał na to ochotę? Przynajmniej nie wrzeszczy i się nie wyrywa. Dobrze, że Naokiemu nie wpadały do głowy aż tak głupie i problematyczne pomysły. W końcu z symulacji gwałtu to by się raczej nigdy nie wywinęli. A już na pewno nie zniknęli z kart historii tej zacnej placówki oświatowej.
- Zdecydowanie bardziej wolę, jak się uśmiechasz, niż robisz te złośliwe grymasy. - powiedział jeszcze, po czym ucałował czule jego usta. Nie dał mu jednak szansy na przejęcie dominacji w zabawie, tak jak to miało miejsce rano. Zamiast tego pochylił się nieco i zaczął muskać ustami odsłoniętą szyję chłopaka. Przez cały czas nie wypuszczał go z objęć. Badał wargami gładkość i wrażliwość jasnej skóry. Cóż, gdyby to nie był Vendell, pewnie posunąłby się znacznie dalej i nastolatek prawdopodobnie musiałby przez jakiś czas nosić chustkę, albo szalik wszędzie, gdzie tylko by się znalazł. No ale Francuz nie był aż takim potworem. Zwyczajnie droczył się tak chwilę z blondynem, by koniec końców wtulić twarz w zagłębienie jego szyi.
- Masz fajne perfumy. - mruknął cicho, nie odsuwając się od niego ani na milimetr. Cóż, brat chemika też wielkiego pola manewru nie miał, bo wolna przestrzeń miała wymiary metr na metr. A że Niquet stał tyłem do drzwi... Pułapka bez wyjścia.
avatar
Julien Niquet
Pełzacz

Wzrost : 185 cm
Zawód : Fotograf//Absolwent liceum
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t248-tu-parles-francais

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz na drugim piętrze

Pisanie by Naoki Vendell on Wto 21 Kwi 2015, 23:14

- Nie ma. Gdybym miał tyle wzrostu, co pewien Europejczyk, to byłoby cholernie dziwne. - odpowiedział, nie odsuwając się ani na moment. Przestał uciekać wzrokiem i teraz też patrzył prosto na Juliena. Fajnie mu było. Czuł się spokojniej. A ciasna, zamknięta przestrzeń dawała poczucie bezpieczeństwa. Tu nikt ich nie widzi.
Nie odpowiedział ani słowem na to, co powiedział Niquet, choć miał ochotę podsumować, że takie hasła działają raczej na kochliwe nastolatki, nie facetów. Nie miał jednak większej ochoty na spory, a coś czuł, że Francuz pociągnąłby temat, chcąc mu dokuczyć.
Zaraz jednak wszelkie przekomarzanki przegoniono mu z głowy przyjemnym pocałunkiem. Nie podobało mu się, że tym razem wredny pedał nie dał mu szans na przejęcie kontroli nad pocałunkiem. Przygryzł nawet za to jego język. Nie miał pojęcia, w jaki sposób wytłumaczyć przed samym sobą tę dziwną sytuację. Po prostu było przyjemnie i nie miał ochoty tego kończyć. Kiedy chłopak zaczął obcałowywać jego szyję, Naoki przymknął lekko oczy, odchylając głowę. Cóż, nigdy nikt nie pieścił go w podobny sposób. Przeszły go przyjemne dreszcze. Przy okazji na moment zapomniał o jakimkolwiek stresie. Oparł się o jakąś półkę za sobą, przesuwając powoli palcami po ramieniu Francuza aż do chwili, kiedy ten zakończył swoje pocałunki. Przymknął oczy i oparł się czołem o jego pierś.
- Chyba odwala mi z tego wszystkiego. - stwierdził, choć usilnie starał się nie dopuszczać do siebie myśli o tym, co się właśnie dzieje. - Nie próbuj niczego publicznie, jasne? - dodał po chwili. Wolał mieć pewność, że Francuz rozumie, że dla niego nic się nie zmieniło. A przynajmniej potrzebuje pozorów, że nic się nie zmieniło.
- Nie jestem pedałem. - nie miał w sumie pojęcia, kogo właściwie próbuje przekonać tym bardziej, że nadal nie robił absolutnie niczego w kierunku odsunięcia od siebie dłoni chłopaka. Swoją powoli zsuwał z jego ramienia, udając, że nie dostrzega dziwnej sprzeczności między tym gestem, a własnymi słowami.
avatar
Naoki Vendell
Ciasteczkowy potwór

Wzrost : 176 cm
Zawód : Absolwent liceum/Model Juliena ;<
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t222-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz na drugim piętrze

Pisanie by Julien Niquet on Czw 23 Kwi 2015, 20:32

- Tak, tak rozumiem. Będę grzeczny i będę Cię dręczył tylko na osobności. - zaśmiał się cicho i, korzystając z takiego ustawienia, cmoknął go krótko w czubek głowy. Cóż, taki cichy i potulny artysta był znacznie milszy do tulenia, niż wrzaskliwy awanturnik. Mógłby jeszcze nie wściekać się tak przy ludziach... Z kimś takim to aż wstyd iść do lasu, no! Wszystko przepłoszy, dosłownie wszystko! A potem każda żywa istota omija Cię szerokim łukiem... To całkiem problematyczne. Szczególnie, gdy potrzebuje się żywych obiektów do fotografowania.
Ostatnia wypowiedź Japończyka była jednak dość... przykra? O ile jakoś mógł przeboleć fakt, że nie będzie mógł zachowywać się w pełni swobodnie przy Naokim w miejscach publicznych i przy innych ludziach, chociaż nigdy nienawidził kryć się z takimi sprawami, to homofobiczne teksty współlokatora były, delikatnie mówiąc, nie na miejscu. Ta znajomość była nieźle pochrzaniona, a Vendell był swoim zachowaniem niemal tak skomplikowany, jak najbardziej irytujące kobiety. I akurat wtedy, kiedy Julien zaczynał się nieco bardziej przekonywać do podłego homofoba, kiedy przestawał myśleć o swoim byłym, zielonooki fan pająków musiał wyjechać z czymś takim. Przykre, smutne, trochę nawet bolesne.
- Wiem. - odparł krótko, beznamiętnym tonem, a uśmiech zniknął z jego ust. W pomieszczeniu na moment zapadła niezbyt przyjemna cisza. Niquet po prostu stał, pozwalając niższemu chłopakowi opierać się o siebie. Koniec końców fuknął coś cicho pod nosem i odsunął się o te kilka centymetrów, bo tylko na tyle pozwalał mu ścisk w pomieszczeniu.
- Powinniśmy chyba iść. Nie ma sensu tu stać i się dusić. - stwierdził, wzruszając lekko ramionami i z przyzwyczajenia poprawiając kołnierzyk swojej koszuli. O ile zwykle bez problemu mógł udawać, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, tak jakoś teraz nawet nie był w stanie zmusić się do uśmiechu. Był święcie przekonany, że wyszedłby z tego jakiś paskudny grymas.
avatar
Julien Niquet
Pełzacz

Wzrost : 185 cm
Zawód : Fotograf//Absolwent liceum
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t248-tu-parles-francais

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz na drugim piętrze

Pisanie by Naoki Vendell on Czw 23 Kwi 2015, 20:52

- Hej.
Złapał nadgarstek Francuza, widząc, że temu wyraźnie zniszczył się humor po jego jakże odkrywczym hetero coming oucie. Zacisnął dłoń trochę mocniej, niż by chciał. Sam siebie nie rozumiał i nawet nie zamierzał się zastanawiać nad całą tą sytuacją. Miał zdecydowanie zbyt wiele stresów na głowie, żeby darować sobie dorabianie kolejnych.
- Nie burmusz się. - mruknął tylko, spoglądając na chwilę w jego oczy. Podszedł bliżej i pocałował delikatnie jego grdykę. Krótko, delikatnie, wmawiając sobie, że to tylko tak. Na przeprosiny? No, powiedzmy.
- Nie jesteś babą, ani mną, żeby zmieniać humor co dwie minuty. - uśmiechnął się słabo, ale puścił w końcu jego dłoń. Dziwił się własnemu zachowaniu i czuł, że coś jest nie tak, ale starał się po prostu to wypierać. Zaraz będą mieli jakieś zastępstwo za matmę. Zajmie się pieprzonymi zadaniami, których tak cholernie nienawidzi i przynajmniej będzie miał czym zapchać sobie głowę. I będzie w porządku.
- Chodź już. - dodał lekko niecierpliwie, czując, że atmosfera robi się coraz dziwniejsza i po prostu ruszył do wyjścia. Zerknął, czy nikogo nie ma w okolicy - ostatecznie to dość dziwna sprawa, że wychodzą jeden za drugim ze schowka - i po prostu ruszył pod salę, żeby pozbierać swoje rzeczy, które rozsypały się po korytarzu z wyłącznej winy Durnego Pedała i wejść do klasy, która już została otwarta.

zt x 2
avatar
Naoki Vendell
Ciasteczkowy potwór

Wzrost : 176 cm
Zawód : Absolwent liceum/Model Juliena ;<
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t222-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz na drugim piętrze

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach