Mieszkanie Raidena.

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Raiden Masahiko on Czw 16 Lip 2015, 19:38

Zaśmiał się cicho słysząc propozycję ze strony chłopaka. Fajnie by było… Ale i tak ostatnio brałem dużo wolnego. Gdybym chociaż poszedł na te pięć godzin… Mógłby ze mną posiedzieć! Porozmawialibyśmy jak za „dawnych” czasów. A potem…
- Jun… Zrobimy tak, że wyśpimy się, pójdziemy do mnie do pracy, posiedzę tam trochę a wracając pojedziemy na zakupy i coś ugotujemy? Będziesz mógł zostać znowu na noc jak chcesz. – uśmiechnął się do niego.
Pogłaskał go czule po głowie i objął ramieniem, mocno do siebie przytulając. Wiedział doskonale, że najlepsze co może teraz dla niego zrobić to spędzać z nim czas w swoim mieszkaniu. Dziewczyny przesadziły, on też, dlatego lepiej zapomnieć o tym. Zerknął na blondyna zauważając, iż to co zaproponował nie całkiem mu się spodobało. Westchnął ciężko odstawiając kubek z herbatą na stolik, po czym chwycił w dłonie jego twarz.
- Zależy mi na Tobie jak na nikim innym, wiesz? Jeśli byś zechciał to możesz nawet teraz się do mnie wprowadzić. – zaśmiał się cicho. – Wtedy bylibyśmy ciągle obok siebie, tak? No, nie licząc pracy. – mruknął.
Bał się, że taka deklaracja może trochę wystraszyć partnera. Przecież nawet ze sobą nie spali, widywali się od jakiegoś czasu, a tak to rok ze sobą pisali. Czy to wystarczy by aż tak poważnie zmienić ich życie? Zarumienił się lekko i puścił chłopaka z swojego uścisku, biorąc w obie ręce kubek herbaty by czymś się zająć. Ale z drugiej strony… Fajnie by było iść do herbaciarni by później wrócić do domu, w którym on by czekał. Z obiadem, w samym fartuszku… A potem byśmy… Z jego nosa pociekła cienka strużka krwi. Najwyraźniej był dość zamyślony bo dopiero śmiech blondyna uświadomił go w jakim jest stanie. Speszony jeszcze bardziej odwrócił głowę w bok.
- L-lepiej pij póki ciepłe. – szepnął samemu to robiąc.
Chcąc jakoś zabić niezręczną ciszę sięgnął po pilota i włączył telewizor, akurat na programie kulinarnym. Chciałbym, by się zgodził i zamieszkał ze mną… To dziwne?
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Jun Hanabi on Czw 16 Lip 2015, 20:19


Czyli nici z ciasta, co? Truuudno~ Zerknął w stronę stojącego na stoliku kubka i wziął go zaraz ostrożnie w dłonie, ogrzewając je. Nie wiedział dlaczego tak miał, ale zawsze po płaczu jego dłonie stawały się lodowate, a nos i oczy czerwone. Zerknął w stronę włączonego telewizora, jednak dźwięk z programu zdawał się do niego nie docierać. Kolorowy obraz ciągle się poruszał, co jakiś czas zmieniając ujęcie, a całość zdawała się nieco monotonna. Mieszkanie razem? Przecież nawet dobrze się nie znamy… Mógłbym niby po prosu częściej u niego zostawać na noc, ale i tak z rana musiałbym lecieć do domu po swoje kremy i odżywki. A no i ubrania. Przystawił kubek do ust, wpatrując się w płyn, który parował na jego nos, ogrzewając go. Zaczął powoli sączyć herbatę nie odrywając kubka od ust. Pił ją tak i pił, co jakiś czas zerkając na nieco zamazany obraz. Chociaż teraz nie mam nawet ochoty tam wracać. Zresztą my od roku piszemy ze sobą codziennie, od rana do wieczora, więc powinniśmy wytrzymać swoją obecność. Może to nieco szczeniackie, ale chciałbym spróbować z nim żyć. Czy to źle? Głośniejszy siorb okazał się wydobyć z jego ust, gdyż herbata już się skończyła, a Jun nadal usilnie starał się coś wydobyć z kubka. Oczywiście jak na jego pecha program musiał się właśnie skończyć, przez co było to dość słychać.
– Ekhem, no… wybacz. – szepnął, odstawiając jeszcze ciepły, jednak już pusty kubek na stolik. – Myślę, co do tej przeprowadzki… że bardzo fajnie byłoby spróbować. Znaczy się na przykład do końca tygodnia mógłbym przenieść tutaj większość swoich rzeczy. Jeśli nie masz nic przeciwko. – zaśmiał się cicho i podrapał zaraz po policzku. Cholera, nieco się tym zestresowałem… Nigdy jeszcze nie mieszkałem ze swoim partnerem. To takie fajne! Na dodatek będzie to Raiden. Cieszę się. Tym razem na jego ustach pojawił się nieco większy i cieplejszy uśmiech. Chłopak spojrzał na twarz bruneta w oczekiwaniu na jakąś odpowiedź.
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Raiden Masahiko on Pią 17 Lip 2015, 00:36

Widział, że po włączeniu telewizora chłopak nieco się wyłączył. Postanowił go nie „cucić” i dać czas do namysłu. Podjęcie takiej decyzji nie należało do najprostszych, zdawał sobie z tego sprawę. Starając się nie myśleć o odpowiedzi jaką może usłyszeć, skupił się na programie. Obserwował jak kucharz przyrządzał makaroniki, dokładnie opisując krok po kroku co należy zrobić by uzyskać taki efekt. Gdy zaczęły lecieć reklamy usłyszał od strony partnera głośniejszy dźwięk. Zdziwiony spojrzał na niego, a widząc jego lekkie zażenowanie zrozumiał co to było i mimowolnie się uśmiechnął rozczulony. Słowa, które zaraz po tym usłyszał z ust blondyna sprawiły, że serce zaczęło mu szybciej bić. Zgodził się…! Nie wierzę! Znaczy się cieszę ale… Tak! Jego twarz rozpromieniała a oko zabłyszczało, gdyż drugie wciąż było pod opaską.
- Jun… Ja… pomogę Ci przenieść rzeczy! Choćbym miał to zrobić jutro po pracy to to zrobię! – zawołał radośnie.
Nie mógł uwierzyć. Jego kochany Aki-chan w końcu będzie na co dzień blisko niego. Co prawda bał się, że będą się kłócić o zmywanie naczyń czy ogólne sprzątanie, gdyż Raiden był bałaganiarzem a Hanabi miał skłonności pedantyczne. Czy podołam jego wymaganiom? A co jeśli pozna mnie lepiej i stwierdzi, że woli jednak wrócić do siebie? Albo przesadzę w czasie seksu, ucieknie i już go nie zobaczę? Szybko wyciągnął ręce i przyciągnął do siebie chłopaka, mocno do siebie przytulając.
- Mam nadzieję, że będzie nam się dobrze mieszkało razem. – szepnął mu do ucha. – I że nie stwierdzisz, iż jednak nie pasujemy do siebie czy coś… - dodał.
Kiedy stwierdził że uścisk jest już za długi i mocny wypuścił blondyna z swojego objęcia. Spojrzał mu w oczy uśmiechnięty od ucha do ucha. Nie zastanawiając się długo ponownie go jednak przyciągnął, tym razem namiętnie całując. Nie wiedział czy to ze szczęścia czy przez fakt, że im przerwano, ale bardzo chciał coś z nim zrobić. Cokolwiek. Tu i teraz, na tej kanapie, w tej minucie. Jego dłoń zawędrowała na krocze Juna, delikatnie je masując przez spodnie.
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Jun Hanabi on Nie 19 Lip 2015, 02:39

- Jak mógłbym coś takiego stwierdzić? Uh, Raiden… Będzie dobrze, bo będziemy razem. Jeszcze to ja ci się znudzę. - zaśmiał się blondyn, jednak zaraz czując na swoich ustach wargi bruneta, momentalnie w jego brzuchu zaczęły latać przysłowiowe motylki.
Momentalnie pojawił się przed jego oczami obraz tego, co robili wcześniej. Nawet nie wiedział w której chwili dłoń chłopaka zawitała niżej, a co lepsze jego męskość nie była wcale w stanie spoczynku, gdy to nastąpiło. Cholera, to wszystko przez ten napływ wszystkich emocji naraz! Przez to teraz chciał.. chciałbym… Jun podniósł wyżej swoją dłoń, zaraz dołączyła do niej druga, a on sam przekręcił się, siadając okrakiem na Raidenie. Cały czas go całował, podniecając się przez to jeszcze bardziej, do tego stopnia iż jego dłonie nieco drżały. Wręcz gorączkowym ruchem rozpiął spodnie bruneta, aby od razu wsunąć drugą dłoń pod jego bieliznę. Gdy tylko dotknął jego nieco mokrego członka, stęknął mu w usta, a jego własna męskość stwardniała bardziej, wbijając się w spodnie. Teraz już cała ta sytuacja z siostrami była nie ważna, Raiden doskonale od samego początku odciągał jego uwagę od tematu, a teraz jeszcze całkowicie go zastąpił sobą samym. Ciasno i tak cholernie gorąco. Rany zaraz dojdę od samych tych pocałunków. Dlatego też głowa Juna zaraz odsunęła się nieco do tyłu, a on sam zaczął łapczywie nabierać powietrze do ust.
- A..ah… Raiden, zdejmij je. - stęknął przeciągle, patrząc przy tym wprost na twarz bruneta, a konkretnie w jego zdrowe oko. Na domiar tego, przygryzł swoją dolną wargę, a do jego dłoni dołączyła druga. Wybrudź mnie całego. Jego policzki nieco przybrały na kolorze, gdy wpadła mu ta myśl do głowy. Cholera, jestem takim okropnym i napalonym zboczeńcem. Ale nawet jeśli, to teraz mam ochotę poczuć jego dłoń też TAM. Czy to dziwne? Już całkiem się zgejowałem. Jest w sumie takie słowo? Oparł czoło o czoło bruneta, poruszając jedną dłonią po trzonie jego męskości, a drugą przenosząc na jądra.
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Raiden Masahiko on Wto 21 Lip 2015, 16:15

Dłonie blondyna dawały mu tak niewyobrażalną przyjemność, że ledwo zrozumiał co ten powiedział. Szybko jednak dotarło to do niego, więc sprawnym ruchem przekręcił go pod siebie by po chwili ściągnąć mu spodnie wraz z bielizną. Stan, w jakim zastał partnera kiedy to zrobił, przyprawił go o duże rumieńce. Boże, aż… Cały mokry! Klęcząc na ziemi przysunął się bliżej, a swoją głowę skierował na członka chłopaka. Od razu wziął go do ust, poruszając przy tym językiem. Nie minęło dużo aż poczuł jak ten dochodzi obficie, brudząc nieco Raidena na ustach. Mężczyzna odsunął się od speszonego Juna, pospiesznie jednak zdejmując swoje ubrania. Trochę niepewnie stanął przed nim, a następnie położył się między jego nogami na kanapie. Nie mogę uwierzyć, że to robimy… Dłoń przysunął do ust Hanabiego, wkładając mu palce w nie zdecydowanym ruchem, a gdy były już nawilżone zniżył do jego pośladków. Nie dał mu nawet czasu zastanowić się po co to było, gdyż od razu wsunął w niego jeden z nich. Jęki blondyna utwierdziły go w przekonaniu, iż robi wszystko dobrze i w tym tempie uda im się w końcu uprawiać seks.
- R-rozłóż bardziej nogi… - szepnął.
Po uczynieniu tego przez niego, dołożył w niego kolejny palec. Rozciągał go na boki, coraz głębiej zanurzając się w nim. Z jednej strony miał wrażenie, że mijają wieki i leżą tak parę godzin, z drugiej zaś wszystko było takie spontaniczne. Mam nadzieję…. Że później nie będzie go bolało… Nagle poczuł jak Jun chwyta jego męskość w dłonie, na twarzy mając zadziorny uśmiech. Prowokuje mnie! Jeśli się bardziej podniecę, to będę niecierpliwy, a wtedy… Mając na uwadze to, co robił chłopak, wsadził w niego trzeci palec. Czuł, jak jego dłonie drżą z przyjemności a ciało wygina się w lekki łuk. …Pierdole to. Cierpliwość Raidena w końcu się skończyła. Pewnym ruchem przysunął swoje biodra do partnera i śmiałym, choć delikatnym, ruchem wszedł w niego. Stęknął niskim tonem czując, jak Hanabi się na nim zaciska.
- Ha… Jun… - jęknął cicho.
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Jun Hanabi on Czw 06 Sie 2015, 00:22

Jest tak bardzo przyjemnie… Ah, tak tam. Więcej Raiden, daj więcej~ Ciało blondyna było całkowicie rozluźnione jak i rozpalone od zaistniałej sytuacji. W jego głowie co rusz pojawiały się coraz to bardziej rozbudowanie wizje kochania się z brunetem, gdy nagle poczuł napór w swoich dolnych partiach i to jak obce ciało się w niego wręcz wciska. Kuuuuuuuurwaaaaaaa, coś mi się wżyna w…^%@$#!!!! To uczucie było cholernie dziwne i po prostu niewygodne, dlatego też z ust Juna wydostało się dość dziwne stęknięcie, a na twarzy ukazał się grymas. Zacisnął mocno oczy, starając się uspokoić i przyswoić. Dobra, spokojnie. Rozluźnij się stary bo mu zaraz coś zmiażdżysz! Chociaż nie wiem czy to możliwe, on na pewno wsadził we mnie członka? To jest tak cholernie twarde i duże, że… jak… bakłażan. Na to wyobrażenie miał przez chwilę ochotę się roześmiać, jednak wtedy też poczuł jak brunet wypycha bardziej swoje biodra, a z ust jasnowłosego wcale nie wydobył się na to śmiech.
- Aah! Aa… Cz-czek… ah… - Otworzył oczy, chcąc powiedzieć brunetowi aby jeszcze poczekał, jednak głos zamarł mu w gardle. Raiden wyglądał teraz tak bardzo podniecająco, nieco spocony i lekko zarumieniony. Jego twarz starała się być skupiona, jednak też było widać jak jego kąciki ust lekko unoszą się do góry. I wtedy właśnie ich spojrzenia się spotkały. To twoja wina! Pomyślał, czując jak mocniejsze dreszcze przechodzą przez jego plecy, rozluźniając go całkowicie. Poruszył nieco biodrami, zatapiając w siebie głębiej męskość Raidena. Oparł stopy po bokach, rozszerzając bardziej nogi i wtedy też pod wpływem dziwnego impulsu uniósł swoje biodra nieco wyżej, podtrzymując ciężar na nogach. Podparł się dłońmi o kanapę na której leżał i zaraz objął jedną dłonią bruneta, przylegając torsem do jego. Zaraz po tym naparł nieco na niego, sprawiając iż Raiden siedział na kanapie, a Jun na nim, okrakiem. Z mocno zaciśniętych ust chłopaka wydobył się zduszony jęk przez ten nagły ruch. Nie mogę na niego teraz patrzeć, bo zaraz dojdę! Obejmując mocno chłopaka, zaczął powoli poruszać biodrami, stękając z każdym ruchem coraz bardziej.
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Raiden Masahiko on Wto 11 Sie 2015, 11:46

Było mu tak przyjemnie, miał ochotę wręcz nie czekać aż chłopak się przyzwyczai do tego uczucia tylko od razu robić to gwałtownie. Wiedział jednak, że przy czymś takim mógłby mu zrobić krzywdę, dlatego po prostu zaczął pewniej ruszać biodrami. W tym momencie spojrzał na partnera, chcąc się upewnić iż wszystko z nim w porządku. Fala większego podniecenia przeszła jego ciało, od czubka głowy po palce u stóp. Chciał coś powiedzieć ale głos zamarł mu w gardle. Wygląda lepiej niż to sobie wyobrażałem… I o wiele przyjemniej. Nie sądziłem, że tak szybko się dostosuje do mnie w tej kwestii… Minęła chwila gdy poczuł jak Jun przekręca ich tak, by Raiden siedział a on sam był na nim okrakiem. Zarumienił się widząc skupienie na jego twarzy, zmieszane z rozkoszą. Przejął więc od niego inicjatywę, samemu narzucając tempo poruszania się bioder blondyna. Położył na nich dłonie, masując przy tym delikatnie, poruszając nimi delikatnie. Kiedy Hanabi zrozumiał co robi brunet pozwolił na kontrolowanie tego, co mężczyzna przyjął z zadowoleniem. Tak jest lepiej… Boże, jest w tym nieziemski! A to jego pierwszy raz z osobą tej samej płci… Mam nadzieję, że zapamięta to jak najlepiej! Przymknął oczy, odchylając nieco głowę do tyłu. Jego oddech był coraz cięższy a bicie serca szybsze. Czuł, jak wnętrze blondyna coraz chętniej pochłania go, zaciskając się w przyjemny sposób. Z jego ust wydobyło się ciche stęknięcie, którego nawet nie kontrolował. Speszony uchylił powieki i spojrzał na zdyszanego Juna, widocznie blisko orgazmu. Jedną z dłoni przeniósł z jego biodra na członka, chwytając go i szybko pieszcząc. Chcę już poczuć jak dochodzi, jak się spina, rozluźnia, jęczy… W momencie w którym to pomyślał poczuł, jak ciało blondyna zaczyna drżeć aż w końcu osiąga spełnienie. Tak jak się spodziewał, owocowało to większą przyjemnością dla niego samego. Zaczął pewniej się poruszać, czując jak jego rozkosz niedługo osiągnie apogeum.
- J-jun… - jęknął cicho.
Spojrzał mu prosto w oczy, chcąc poniekąd go tym speszyć. Sądząc po jego reakcji to mu się udało, poczuł więc satysfakcję z tego powodu. Nie minęła chwila gdy partner Raidena mógł poczuć jak ten dochodzi w nim, wydając przy tym zduszone stęknięcie.
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Jun Hanabi on Czw 13 Sie 2015, 20:40

Podniecenie zdawało się nie opuszczać jego ciała. Z każdą mijaną sekundą czuł narastającą przyjemność. Niewygoda już zdążyła zniknąć, myślenie o tym było zbędne. Czym on się martwił? Dlaczego nie spróbował czegoś takiego wcześniej? Seks z kobietą nigdy nie dawał mu tyle przyjemności. Dla niego to był po prostu seks, jego pierwszy raz nie był też jakiś niezwykły, dlatego i tym razem nie spodziewał się czegokolwiek zaskakującego. Jednak nie poznawał siebie coraz bardziej. Czuł się całkowicie zniewolony przez bruneta, miał wręcz wrażenie, że ten stoi nad nim i uderzając go w twarz śmieje się pod nosem. Oczywiście nie dosłownie. Jednak ta wizja nie przeszkadzała Junowi, wręcz przeciwnie, była bardzo przyjemna, a nawet podniecająca. Chciał być ukarany za wszystkie swoje złe uczynki, chciał pozwolić w tej chwili na wszystko Raidenowi. Wszystko. Jego ciało przeszły kolejne dreszcze, rozluźniające jego mięśnie. Pomimo, że dopiero co osiągnął orgazm, czuł jak jego ciało zaczyna na nowo pragnąć tego zjawiska. Zadrżał, cicho stękając, gdy poczuł jak coś z niego się wycofuje, a zaraz po tym nasienie wycieka na nogę bruneta. Sapiąc oparł czoło o czoło Raidena i oczami pełnymi narastającego pożądania spojrzał w jego błyszczące tęczówki, czy raczej jedną z nich. Jego dłonie z ramion chłopaka przeniosły się na głowę, odgarnął jego grzywkę z oka zasłoniętego dodatkowo przez opaskę. No tak… Podsunął się bliżej, robiąc to oczywiście umyślnie, aby otrzeć się swoim nagim kroczem o jego. Przysunął swoje zwilżone usta do zasłoniętego oka po czym delikatnie je ucałował. Ale nie skończył na tym, zaczął całować całą skórę na około materiału, rozpinając w tym samym czasie dłońmi zapięcie z tyłu jego głowy. Gdy w końcu udało mu się ściągnąć nieznośny kawałek materiału musnął delikatnie wargami zamkniętą jeszcze powiekę. Zrobił to nieco dłużej, wplatając przy tym dłoń między pasemka włosów bruneta. Przesunął głowę, tak aby móc teraz spojrzeć na jego twarz.
- Chciałbym zapamiętać nasz pierwszy raz do końca mojego życia. Będziesz w stanie sprostać temu zadaniu? - zapytał z lekkim uśmiechem i zaraz po tych słowach pocałował go namiętnie.
Jego prawa dłoń zaczęła swoją trasę od karku mężczyzny w dół. Czując jego tors skryty pod koszulką, podciągnął ją w pośpiechu i jakby ze złością do góry. Gdy tylko poczuł, jak Raiden nieco odsuwa się od jego twarzy naparł na niego bardziej, przejmując nieco kontrolę nad pocałunkiem. W końcu był facetem i nie raz zniewalał kobiety, dlatego też niektóre nawyki się go nadal trzymały. Patrzył na niego spod przymkniętych powiek, obserwując najmniejsze zmiany w jego oczach. Prawa dłoń nie zapominała o tym co miała w planach, dlatego też teraz badała dość uważnie tors bruneta, zaciskając się co jakiś czas na jego skórze. Czując delikatny sutek pod jej palcami nie mógł się pohamować i zaczął go przez chwilę pieścić, jakby zupełnie prowokował tym partnera. Przesunął rękę na brzuch, jego paznokcie nieco się w niego wbiły i przesunęły w dół, jednak nie zrobił tego specjalnie zbyt mocno. Czując pod opuszkami lekki zarost zadowolony uniósł nieco do góry swoje biodra, udostępniając swojej dłoni dostęp do członka bruneta. Nic sobie nie robił z faktu, że sam już był w pełni podniecony, a po jego jednym udzie czuł jak cieknie sperma, która jeszcze przed chwilą znajdowała się w nim. Jego język badał wnętrze ust partnera, a dłoń coraz szybciej poruszała się po jego męskości, przygryzł nieco mocniej dolną wargę Raidena i pociągnął jego głowę za włosy do tyłu. Sam złapał łapczywie oddech, obserwując jego twarz.
- Lu…bię czuć na so…bie tw…oje nasie..nie, wiesz ko…chanie? Ha, ha.. ah~ - wysapał, śmiejąc się przez chwilę. Zaraz opuścił głowę w dół, zerkając na to w jakim jest stanie, jak i nie omieszkał spojrzeć na krocze partnera. Wychodzi na to, że jestem cholernym zboczeńcem. Uśmiechnął się z przekąsem pod nosem na to stwierdzenie. Jednak zaraz zacisnął swoje usta, gdy znowu przez jego ciało przeszła fala gorąca.
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Raiden Masahiko on Sob 17 Paź 2015, 00:36

Jego oddech był szybki i nierówny, musiał się przymusić do głębszych wdechów by go uspokoić. Widok partnera w takim stanie dawał mu poniekąd poczucie ukojenia. Czemu? Pewnie dlatego, iż jego pierwszy raz był „w porządku”, ale nie miał okazji zobaczyć tak… naturalnych reakcji pełnych pasji i rozkoszy. Jun pomimo swojego niedoświadczenia z mężczyznami wiedział, co i jak należy robić więc Raiden nie był osamotniony w tym temacie. To też podnosiło go na duchu, gdyż wcześniej był tym który musi wszystko tłumaczyć. Blondyn doskonale poradził sobie z dostosowaniem się do bruneta, na dodatek doskonale się nim zajął. Będę musiał mu potem podziękować… Jego pewność siebie jakoś mi pomaga.
Z zamyślenia wyrwały go pocałunki na twarzy, jak i ciepło bijące z ich dolnych części ciała. Nie wiedział do końca co powiedzieć, dlatego trwał w milczeniu, pozwalając chłopakowi na kontynuowanie czynności. Nie sądził jednak, iż ten postanowi zdjąć mu opaskę z oka. Miał zamiar odwrócić głowę by osłonić się, jednak Hanabi był szybszy od tego. Czuł się obnażony, bardziej nagi niż przy narodzinach. Wstydził się swojej przeszłości, w której był swoim całkowitym przeciwieństwem. Nieodpowiedzialny, głupi, lekkomyślny a ów kawałek materiału mu codziennie o tym przypominał. Mimo, że obiecał Junowi nie nosić go przy nim to i tak zdarzało mu się to robić.
Spojrzał niepewnie na chłopaka, skupiając się uważnie na jego słowach a po chwili na pocałunku. Musiał przyznać, iż nieco dominujące zachowanie partnera mu się podobało – przecież to i tak on dominował, ale nie miał całkowitej kontroli. Nigdy by zresztą nie posądził blondyna o takie zachowanie, dlatego przyjął je z pomrukiem zadowolenia. Nawet koszulka, która go tak irytowała, przestała dla niego istnieć w tej chwili, najważniejsza była dłoń, która wodziła po jego ciele. Było to, przynajmniej dla Raidena, dość zmysłowe i podniecające. Był bowiem wyczulony na każde delikatne muśnięcia, a paznokcie wbijające się w jego skórę dawały mu ból jak i rozkosz. Pozwolił więc partnerowi kontynuować to, co robił. Drażnienie i prowokacja? Jeszcze mu się odwdzięczy. Dłoń, którą poczuł na swojej męskości uświadomiła go jak bardzo jest już podniecony, a przecież do niczego poważniejszego nie doszło w tej chwili. Jego oddech ponownie przyspieszył, przez co poczuł iż to odpowiednia pora by przerwać pocałunek i wziąć sprawy w swoje ręce. Jak na zawołanie Jun uczynił to, o czym myślał, choć w odrobinę bolesny sposób. Jego mina i słowa, które powiedział, jednak rozgrzeszyły go w oczach bruneta.
- Tak? Haha… - zaśmiał się. – W takim razie chyba muszę dać Ci to, co lubisz. – szepnął.
Pewnym ruchem wstał, chwytając jednocześnie partnera za uda aby go nie upuścić. Skierował się w stronę sypialni, w której opadł z nim na łóżku. Przekręcił się tak, by ten siedział na nim okrakiem, gdyż w jakiś sposób podniecała go ta pozycja. Jego członek był twardy, wilgotny i co rusz trącał partnera, więc postanowił to wykorzystać na swoją korzyść. Dłońmi rozchylił pośladki chłopaka, pozwalając przyrodzeniu wsunąć się między nie. Stęknął cicho czując, jak ten spina się na nim. Musi się nadziać… Albo i nie. Zaczął poruszać biodrami, pozwalając falom podniecenia ogarnąć ich oboje. Tak bardzo chciał znowu w niego wejść, tym razem brutalnie, lecz powstrzymywał się. Chciał przecież wybrudzić go swoim nasieniem tak, by się cieszył z tego. Brunet aż tak nie lubił się kleić od spermy, jednak dla chłopaka był w stanie znieść te małą niedogodność. Chwycił więc dłonią jego męskość, poruszając po niej szybko. Musi dojść, ma być brudny… a jak to zrobi to go wezmę. Po mojemu. Jakie było jego zdziwienie, gdy nie minęło aż tak dużo czasu a na jego ręce pojawiło się nasienie chłopaka. Uśmiechnął się delikatnie, podnosząc go nieco a następnie opuścił na swojego członka. Czuł ciepło, zaciskanie się i drżenie ciała będącego teraz z nim w jedności. Czystą dłonią sięgnął do dłoni blondyna, łapiąc je nieco brutalnie, i unieruchomił je. Ucisk był silny i pewny – nie chciał, aby Hanabi się rozkojarzył czymś tak błahym jak ciało bruneta. Miał być grzeczny, posłuszny i uległy. Cóż, przynajmniej w tej chwili. Ruchy bioder Raidena stały się pewniejsze, jakby miały dodatkowo podkreślić kto tu teraz rządzi. Mężczyzna tylko w tej chwili czuł kontrolę, której zazwyczaj brakuje mu w życiu codziennym. Ludzie znają go jako cichego, skromnego i zamkniętego na innych – teraz przejmuje kontrolę, a wszelki sprzeciw nie będzie odebrany w dobry sposób. To było jego pięć minut do zabłyśnięcia, pokazania, iż mimo swojego charakteru to on dominuje w tym związku.
- J-Jun… - jęknął. – P-potem chcę Cię… - zaczął mówić, patrząc mu w oczy. – Ugh, tak… Z-zaraz… - przerwał jednak stękając głośniej.
To, co chłopak robił wcześniej na kanapie i obecny seks sprawiły, że brunet był już na granicy wytrzymałości. Wolną ręką docisnął partnera do swoich bioder po czym stęknął, zalewając go swoim nasieniem. Dreszcze przeszły każdy milimetr jego ciała, tworząc wypieki na jego policzkach i dekolcie. Przez chwilę nawet miał mroczki przed oczami, dlatego ucisk dłoni na nadgarstkach Juna zelżał.
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Raidena.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach