Mieszkanie ''Juna Hanabiego''

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Mieszkanie ''Juna Hanabiego''

Pisanie by Jun Hanabi on Nie 18 Sty 2015, 11:55

Nie jest to apartament, ale też mieszkanie chłopaka nie należy znowu do najgorszych. Od przekroczenia progu na wprost widać niewielki salon. Kanapa, dostawiane dwa fotele, a pomiędzy nimi niski, drewniany stolik do kawy. Na przeciwko kanapy, zawieszony na ścianie jest telewizor, a po jego lewej stronie jest nie za duży regał, na którym widnieje kilka książek, jakieś rośliny i posegregowane papiery na dolnej półce, zamknięte w dwóch niewielkich pudłach.
Dochodząc prosto, do okna, gdzie mija się owy salon, można skręcić w lewo. Tam od razu na końcu krótkiego korytarza jest biurko, a na nim jak zwykle laptop. Niewielka ścianka działowa, która widnieje po lewej stronie biurka oddziela owy mini gabinet od sypialni. Nie ma do tego pomieszczenia drzwi, jak prawie w całym mieszkaniu.  
Na przeciwko dwuosobowego łóżka, w ściance działowej, która oddziela sypialnię od salonu, zostały wbudowane białe szafki, które pełnią funkcję szafy.
Idąc prosto, gdzie po prawej stronie widnieje łóżko, a po lewej pseudo szafa dochodzi się do kolejnego niewielkiego korytarza. Po minięci futryny sypialnianej, można zasunąć za sobą nieco grubsze japońskie drzwi. Mając je za plecami po prawej stronie znajdują się zwykłe drzwi do łazienki, a po lewej gdzieś trzy kroki dalej są drzwi, które od razu prowadzą z powrotem do salonu.
Idąc prosto, gdzie mija się dwie pary drzwi znowu napotykamy na drzwi rozsuwane. Za nimi jest niewielki pokój gościnny, który chłopak zamienił na jadalnie, są tam ustawione cztery krzesła i podłużny stół. Pod ścianami są miejscami jakieś szafki z ozdobnymi rzeczami. Po tym pomieszczeniu można skręcić jedynie w lewo, a potem od razu znowu w lewo. Tutaj ukazuje się aneks kuchenny, umieszczony na ścianie po lewej stronie. Patrząc wprost widać zaraz za kuchnią w lewo są drzwi prowadzące do wcześniejszego korytarza, gdzie jest łazienka.
Jednakże na wprost, stojąc w kuchni jest znowu widoczny salon.
_____________________________________________________________________





Ostatnio zmieniony przez Jun Hanabi dnia Pon 26 Sty 2015, 21:02, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie ''Juna Hanabiego''

Pisanie by Jun Hanabi on Wto 20 Sty 2015, 19:12

- Od dziś mogę sobie pogratulować. Czemu wcześniej na to nie wpadłem? - mówił do samego siebie, otwierając drzwi od swojego mieszkania. Zauważając wychodzącego sąsiada, który zmierzył go wzrokiem niczym wariata szybko zniknął za drzwiami, przeklinając już cicho pod nosem.
Ubrania od razu odłożył na miejsce i zabrał się za czyszczenie mokrych butów przy zlewie. Dzięki temu Masahiko przejrzałem nieco na oczy. Ale skoro kogoś ma może nie powinien tyle ze mną pisać? Jego dziewczyna musi być wściekła… No może też nikogo nie mieć. Ale wtedy chyba chciałby się ze mną spotkać. Prawda? To przecież logiczne.
Odstawił buty na wycieraczce do wysuszenia, a potem przeszedł przez salon prosto do biurka, gdzie stał zamknięty laptop. Patrzył na niego przez dłuższą chwilę, jednak w końcu skręcił w lewo do sypialni. Torbę położył przy szafce nocnej, a sam padł płasko na łóżko, zamykając przy tym oczy. Zmieniał jeszcze kilka razy pozycję, rozmyślając nad tym wszystkim. Poszedł do łazienki, spacerował po salonie, aż w końcu za oknem było ciemno. Wtedy dopiero poczuł głód, więc zaczął przyrządzać sobie własnoręcznie robione sushi. Przez cały ten czas nie korzystał z internetu, czy telefonu. Po prawie trzech godzinach, gdy już jedzenie było gotowe, a w kuchni panował porządek usiadł do stołu w pustej jadalni i skonsumował część dania. Nawet nie wiem teraz co mu napisać. Zachowałem się jak niedojrzały nastolatek. Mówił przecież, że się wstydzi ale no jest starszy ode mnie! Musi się z kimś widywać w końcu… Właśnie, ma przecież pracę. I w niej jakoś sobie radzi, czyli może tutaj chodzi o mnie? Sam już nie wiem. Posprzątał po posiłku i dopiero teraz wrócił przed laptopa, przy biurku. Ciekawe czy się martwił, nie odpisywałem mu dobre kilka godzin. Uśmiechnął się lekko, ładując zakładkę z pocztą. Albo nie napisał nic, to tylko kwestia czasu, aż mną się znudzi i przestanie cokolwiek pisać. Jego uśmiech już zelżał, jednak w tej chwili przykuł uwagę do poczty, która kończyła się odświeżać.

[z/t]
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie ''Juna Hanabiego''

Pisanie by Raiden Masahiko on Pią 30 Sty 2015, 23:29

Podczas gdy ekscytację można było zobaczyć gołym okiem na twarzy chłopaka, jego ogarniał strach i panika. Czuł się bezbronny i nieco osamotniony w tym wszystkim. Jeszcze jak był nastolatkiem to miał paru znajomych, z którymi udało mu się pogadać. Mógł im napomknąć o czymś a oni mu radzili co robić. A teraz? Palnął bez zastanowienia o nocowaniu i o tym, że Jun mu się podoba. Obsługując klientów był nieco zamyślony, przez co stresował się tym wszystkim jeszcze bardziej. Przecież nie mógł źle obsłużyć kogokolwiek!
Gdy poszedł na zaplecze by zostawić fartuszek usiadł na krześle i chwycił dłońmi głowę. Spokojnie, to nie jest jakiś potwór… Ani moi rodzice. Według niego jestem przystojny i zdolny, samodzielny… Nie jestem powodem do wstydu. Nie przeszkadza mu moje kalectwo, włosy, małomówność… To pierwsza osoba od tak dawna! Nie mogę go odtrącić, bo co jak już nigdy kogoś takiego nie spotkam? Na dodatek podoba mi się z wzajemnością. Z tego może coś wyjść, muszę tylko popracować… Niepewnie wydął usta przed siebie i zamknął oczy. Dość dawno się nie całowałem… Najpierw tak a później tak… Uchylił nieco wargi, jednak szybko je zamknął i potrząsnął głową. Co ma być to będzie!
Nim się zorientował byli w sklepie przy bloku chłopaka. Nie miał zbytnio pojęcia co ten zamierza ugotować, ale był niemalże pewien iż mu to posmakuje. Nie był w końcu zbyt wybredny jeśli chodzi o jedzenie. Zauważył tylko jak ten pakuje do koszyka jakieś warzywa, mięso i makaron. Te składniki były podstawowymi w większości dań azjatyckich, mógł się więc spodziewać czegoś indyjskiego, wietnamskiego bądź koreańskiego. Osobiście miał nadzieję na to ostatnie…
Po pół godzinie byli już u niego. Jego mieszkanie zdziwiło go, było dość nietypowe jak na te które widział do tej pory. Schludne, dość jasne i ładnie urządzone, dokładnie tak wyobrażał sobie wnętrze domu blondyna. Przecież tak często rozmawiali iż ten mu opowiadał jaki z niego czyścioch, jak to wszystko się szybko kurzy i go przez to denerwuje. Zaśmiał się cicho pod nosem, jednak widząc pytający wzrok towarzysza pokiwał lekko głową.
- D-dokładnie tak wyobrażałem sobie porządek u Ciebie, wiesz? – uśmiechnął się. – J-ja często mam bałagan bo nie chce mi się sprzątać… Powinieneś do m-mnie kiedyś wpaść, Aki. Od razu byłoby czyściej…
Podrapał się nerwowo po głowie. Nie chciał brzmieć jak ktoś, kto wyzyskuje ludzi dla własnych celów.
- Jasne, mogę chociażby jutro! Tylko powiedz gdzie mieszkasz. – usłyszał w odpowiedzi.
Poddenerwowany podał mu swój adres i grzecznie usiadł na kanapie w salonie. Ręce ułożył na swoich udach, chcąc w ten sposób nie robić nimi jakiś dziwnych ruchów czy gestów. Ostrożnie obserwował jak Jun idzie w stronę kuchni z siatką zakupów, by zaraz wszystko wyjąć i zacząć gotować. Dawno nikt mi nie przyrządzał niczego… Westchnął ciężko. Zaraz… przyszedłem na noc. Nie pozwoli mi spać na kanapie a jego nie wygonię tam! Nie spałem z kimś w jednym łóżku od liceum… Przypomniało mu się jak w szkole średniej miał partnera. Nie był to bardzo poważny związek, ale jakiś jednak był. Yuki był śmiałym rudzielcem, który za wszelką cenę chciał doprowadzić do seksu między nimi. Raz mu się udało, jednak po tym Raiden nie usłyszał od niego ani jednego słowa. Później usłyszał plotkę, iż przez niego jego ex stał się znowu hetero. Przez to zaczął myśleć, że jest aż tak beznadziejny jak i w łóżku jak i w związku.
Słysząc głos blondyna poderwał się nieco, nawet nie był świadom iż minęło tyle czasu. Z uśmiechem na twarzy poszedł za nim w stronę jadalni.
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie ''Juna Hanabiego''

Pisanie by Jun Hanabi on Nie 01 Lut 2015, 20:56

Podsmażanie makaronu razem z warzywami poszło mu szybciej niż zazwyczaj. Gdy zawołał chłopaka od razu zajęli miejsca w jadalni. Podczas przyrządzania obiadu Jun się nie odzywał, był zbyt skupiony na gotowaniu. Często mu się też to zdarza, poświęca dużo uwagi jednej rzeczy, wyłączając się całkiem na otaczający go świat. Dlatego też dzięki temu szło mu dobrze w pracy. Jeśli po opublikowaniu najnowszej serii anime, w którym podkładał głos spodoba się jakiejś lepszej wytwórni będzie miał szansę na rolę jakiejś głównej postaci. To by było coś, może nawet matka doceniłaby jego pracę. Była w końcu Niemką, nie rozumiała do końca nieco pokręconej pasji Juna. Bardziej wspierały go w tym jego siostry – Mei i Aya. Zakręcone bliźniaczki, zawsze uśmiechnięte i stojące po stronie młodszego braciszka. Były identyczne, czarne, długie włosy, ciemne oczy. Matka nie raz się myliła w rozpoznawaniu ich, co było nieco dziwne dla Juna, on nigdy nie miał tego problemu. Dzięki nim nie tracił wiary w siebie, był dumny że je posiada. Chociaż jak teraz sięgał dalej pamięcią, to przypomniał mu się pewien epizod z wyjścia razem z siostrami. A może by tak... Przełknął kolejny kęs swojej porcji obiadowej.
- Nigdy ci nie mówiłem o mojej rodzinie. Mam trzy siostry, ale tylko z dwiema utrzymuję lepsze kontakty. To bliźniaczki, Mei i Aya. – Napił się odrobinę wina i zjadł już do końca posiłek. Odłożył pałeczki na bok i podziękował za niego cicho. W końcu mógł nieco rozluźnić atmosferę jakąś opowieścią. Skoro mają się do siebie zbliżyć, takie coś temu może pomóc.
- Gdy miałem dwanaście lat, w święto Sanja-matsuri, to trzydniowe… Poszliśmy jak zawsze oglądać pokazy tańców lwów, po tym jak zwykle szliśmy między straganami, oglądając przeróżne słodycze, to jak artyści malują charakterystycznie dzieci. Pamiętam, jak się uparłem na łowienie rybek. Ciągle ten nieznośny papier szybko nasiąkał wodą, a czerwona rybka, którą sobie upatrzyłem wpadała do małego baseniku. Mei zaczęła namawiać sprzedawcę, aby sprzedał nam rybkę bez tego, ale byłem dość upartym dzieckiem. Stwierdziłem, że sam zrobię swoje sitko, które po prostu będzie trwalsze niż cienki papierek. Niby oddalenie się dzieciaka w moim wieku nie było tragedią, ale wiesz jak to jest na festiwalach, istny tłok. W końcu było to w Tokio… Dotarłem do parady, gdzie byli poprzebierani mężczyźni w różne kimona, każdy miał jakąś maskę. Nim się spostrzegłem, wciągnęli mnie do siebie, dali maskę i szedłem razem z nimi. Myślałem sobie, że to całkiem fajne. Jednak nie było, gdy po kilku krokach cała grupa mężczyzn rozeszła się gdzieś na tyły, a ja byłem nagle otoczony kobietami, dwie dziewczynki w moim wieku złapały mnie za ręce i wyciągnęły na przód parady. Myślałem, że zatopię się pod ziemię. A to wszystko wina moich sióstr, które ubrały mnie w zbyt damskie kimono. Każdy się zachwycał, jaką niezwykłą jasnowłosą dziewczynką jestem, chcieli sobie robić ze mną zdjęcia… Eh, potem siostry mnie znalazły i oczywiście nie powiedziały, że jestem chłopcem, do tej pory się ze mnie nabijają! Problem jest w tym, że nie mam im tego za złe, chociaż nie raz lubią mi dokuczać i robić numery, to i tak je kocham. – Dopił do końca lampkę wina, po czym dolał im obydwóm.
Ta historia może była nieco zabawna, wtedy gdy ją przeżywał czuł się bardzo zażenowany, ale też to jak podziwiano i zwracano na niego uwagę spodobało mu się. Nie był żadnym przebierańcem, jak to niektórzy lubili oceniać innych ludzi z góry, ale też nie przeszkadzały mu jakieś przebieranki. W końcu blondyn był typem osoby, która nigdy nie oceniała nikogo z góry. A to co inni myśleli o nim nie było ważne.
- Wybacz, że tak nagle z tym wyleciałem. – Wstał i zabrał ich talerze, jednak zanim przeszedł do kuchni, obejrzał się jeszcze za brunetem. – Jeśli chciałbyś kiedyś, żebym się dla ciebie przebrał, to wiedz, że nie będę miał z tym problemu. – Puścił mu oczko i szeroki uśmiech.
W kuchni wstawił naczynia do zmywarki i od razu ją uruchomił. Zaszedł do sypialni, gdzie wyjął kilka ubrań i czystą bieliznę. Przeszedł przez krótki korytarz do jadalni, w której stał mężczyzna.
- Wezmę pierwszy kąpiel, potem naszykuję ją tobie. Rozgość się, ja wrócę za 25 minut. Zostawiłem otwarte dwie szafki w sypialni, wybierz sobie coś z półek do spania, mam kilka większych dresów, więc powinieneś coś wybrać. Oczywiście wszystko jest wyprane, nie musisz się brzydzić. Jak chcesz to się napij więcej wina, albo pooglądaj telewizję. No to zaraz wracam!~ - Zanucił i po chwili zniknął za drzwiami od łazienki.
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie ''Juna Hanabiego''

Pisanie by Raiden Masahiko on Czw 05 Lut 2015, 21:27

Opowieść go zainteresowała, choć nie wyglądał jakby tak było. Do tej pory nie wiedział nic o rodzinie chłopaka, choć wobec niego było to stosunkowo fair. Przecież on też nic nie mówi o swoich krewnych, czemu miałby być hipokrytą i żądać tego od Akiego?
Mało nie zakrztusił się jedzeniem słysząc propozycję blondyna na temat przebierania się. Zrobił się czerwony od policzków po uszy, dlatego szybko opuścił głowę w dół by to ukryć. Późniejsze jego słowa przyjął w milczeniu, bojąc się nawet na niego spojrzeć. Fakt, uprawiał seks raz czy dwa w ciągu swojego życia, jednak nigdy nie traktował tego jak zabawę. Inni się przebierają, wiążą, okaleczają czy używają zabawek. On traktował tę sprawę poważniej, dla niego było to zbliżenie nie tylko ciał ale i dusz oraz serc. Może i był „tradycjonalistą” ale nie czuł się z tego powodu źle. Mimo to nie nazywał innych ludzi „dziwakami” czy „zboczeńcami” z powodu swoich upodobań. Każdy lubi i robi to co chce, po co mu ich osądzać?
Po paru minutach od odejścia chłopaka od stołu wstał i skierował się do sypialni. Niepewnie otworzył szafę, lecz nie widząc jakiegokolwiek różowego dresu odetchnął ciężko i uśmiechnął się. Nie wiedział czemu ale obawiał się, iż Aki-chan może zechce go nieco upokorzyć w ramach zemsty za tak długi czas czekania na spotkanie. Sięgnął po szary komplet, który wydawał mu się nieco większy od innych. Tak jak myślał, był na niego odrobinę za mały, jednakże zwykła osoba by tego nie dostrzegła. Przyzwyczaił się do sporadycznego noszenia ubrań mniejszych niż on, gdyż z jego wzrostem zdarzało mu się nie dostać ubrania na którym mu zależało. Tym sposobem miał w domu jedną półkę ubrań o jeden rozmiar za mały, drugą z ubraniami jeszcze mniejszymi a tylko trzecia miała te w odpowiednim rozmiarze. Dlatego nieco pijące krocze nie zwracało zbytnio jego uwagi, tak samo obciskająca bluzka. Swobodnym krokiem ruszył do salonu, gdzie sięgnął po butelkę wina. Nalał go sobie nieco do kieliszka, powoli sącząc je oglądając program o kucharzach walczących o tytuł Szefa Kuchni. Gdyby było coś takiego dla ludzi jak ja… Mistrz Parzenia Herbaty. Haha! To by było śmieszne. Eh.. a jakbym tak został kucharzem? Kto mi zabroni? Zaśmiał się.
Nawet nie zorientował się kiedy opróżnił kieliszek a do pokoju akurat wszedł blondyn. Zerknął na niego z uśmiechem, podnosząc się z kanapy.
- Jun… Kładziemy się już? Czy chcesz jeszcze posiedzieć przy lampce wina? – zapytał niepewnie.
Alkohol nieco rozwiązał mu język, jednak nie do tego stopnia by zniwelować jego brak pewności siebie czy kompleksy.
- B-bo jest fajny program, chciałbym go obejrzeć do końca a potem możemy porozmawiać jakoś… o ile oczywiście chcesz. – szepnął.
Iiiiii…. Znowu się jąkam, nie wiem co powiedzieć… Trochę jednak liczyłem że te wino mi pomoże! Ale! Póki co nie przeraża mnie wizja spania obok niego… Wręcz nie mogę się doczekać kiedy nasze ciała będą blisko siebie, on będzie spał a ja… Zarumienił się szybko odwracając wzrok z zdezorientowanego młodzieńca. Co ja sobie wyobrażam?! To te procenty…. Musiały być mocne! Ręce położył na swoich udach, przyciskając je mocno do nich.
- I-ile procent miało to wino, Jun…?
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie ''Juna Hanabiego''

Pisanie by Jun Hanabi on Czw 05 Lut 2015, 22:16

Spojrzał na chłopaka, susząc swoje włosy ręcznikiem, który miał na ramionach. Niefortunnie zapomniał swoich okularów z łazienki. Zawsze gdy się w końcu mył pod wieczór, to tam je często zostawiał, gdyż później szedł prosto spać, a z rana znowu łazienka… Jakoś tak weszło mu to w krew. Zdziwił go ten bezpośredni zwrot bruneta do niego. W końcu wiadomo, że zanim w Japonii para, a nawet przyjaciele zaczną się zwracać do siebie po imieniu to minie sporo czasu. To była dla nich dziwna granica, można nawet powiedzieć, że mówienie do siebie po imieniu należało do nieco intymnych rzeczy. Zapewne też przez to na bladej twarzy chłopaka pojawiły się rumieńce. Co z tego, że Masahiko znów się nieco jąkał. Nadal używał jego imienia. Wypowiedział je już dwa razy. Na dodatek woli ze mną posiedzieć nieco dłużej niż się zamknąć w łazience! Niezły postęp. Ah… Zaczynam się nieco stresować. Tylko czego? Nie raz to robiłem z dziewczynami. Za chwilę wymazał z głowy te dziwne obrazy i wziął butelkę wina, aby zerknąć na etykietkę. Musiało to wyglądać nieco komicznie, gdy ze zmrużonymi oczami przytykał ją niemalże do nosa. Uh.. serio… upił się czymś takim?!
- Dziesięć…dziesięć procent. Chwila. - Mruknął i zaraz zniknął z jego oczu. Wrócił po chwili, otwierając kolejną butelkę wina korkociągiem. - To będzie lepsze.
Nalał do dwóch pustych lampek nieco schłodzonego wina, a tamto stare zatkał korkiem i odstawił dalej na stoliku. Usiadł na kanapie, by zaraz pociągnąć bruneta za rękę, aby i on wylądował obok niego.
- Możemy obejrzeć do końca, też lubię ten program. A potem…potem pozwolimy działać chwili, Raiden. - Odpowiedział z lekkim uśmiechem. Umyślnie usiadł tak, aby stykać się z chłopakiem ramionami. Napił się nieco swojego wina, przesuwając dłoń, aż w końcu zetknęła się z ręką bruneta. Położył swoją delikatnie na jego i pozwolił sobie go nieco za nią objąć. Jednak nie zrobił tego mocno, jakby pytał tym gestem o przyzwolenie. Oglądając program nie odsuwał kieliszka od ust. Czuł, że to nieco mocniejsze wino bardziej również go ośmieli. Jak teraz się nad tym zastanawiam…kilka razy chłopak mnie dotknął, ale nigdy nie doszło do czegoś więcej. Cholera. Jak to robi dwóch kolesi skoro nie ma gdzie…?!
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie ''Juna Hanabiego''

Pisanie by Raiden Masahiko on Czw 05 Lut 2015, 23:04

Dopiero widząc reakcję chłopaka zrozumiał co zrobił. Z jednej strony było mu głupio, z drugiej zaś to było dla niego dość… oczywiste. Przecież podobają się sobie, pierwszy raz się widzą a już będzie u niego spał. Tylko nie powiedzieli sobie osobiście, iż chcą ze sobą chodzić.
Czuł się jak idiota słysząc jak słabe było wina które pił. Miał wrażenie, że miało ono co najmniej dwadzieścia procent! W milczeniu poczekał aż blondyn przyniesie kolejną butelkę, dziękując w duchu za to. Miał tylko nadzieję, że będzie ono jeszcze mocniejsze niż to które właśnie odstawili.
Zaloty chłopaka, bo tak postanowił je nazwać, schlebiły mu. Cieszył się, że coraz bardziej przełamują granice między sobą. Od tak dawna o tym marzył, chciał go objąć i rzucić się na tej kanapie, teraz natychmiast! Ale niestety, nie do końca było to zgodne z jego naturą. Postanowił robić takie rzeczy stopniowo, krok po kroku. Nie chciał być zresztą nachalny…
Swoją obejmowaną dłoń przesunął bardziej na udo kolegi. Poczuł jak jego serce zaczyna bić szybciej, był nieco zdenerwowany. Wolną ręką sięgnął po napełniony kieliszek i wypił całą jego zawartość by dodać sobie odwagi.
- T-twoje zdjęcie naprawdę… M-mi się podobało.- szepnął.
I dokładnie teraz chciał mu pokazać jak bardzo.
- A-ale chciałbym… Zobaczyć wszystko dokładnie.
W tym momencie ich dłonie przesunęły się na krocze Juna. Poczuł, jak ten się wzdryga, jednak chciał mu coś udowodnić – to, że jest dla niego ważny na tyle, by przełamać swój strach. Uchylił nieco usta oraz zamknął oczy, starając się skupić na tym co chce zrobić. Wyswobodził swoją dłoń i, niepewnym ruchem, wsunął pod dres blondyna. Czując ciepło bijące od bielizny poczuł delikatny dreszcz na swoim ciele.
- N-nie przerywaj mi… C-chce Ci pokazać ile dla mnie znaczysz…. – dodał.
Przełknął nerwowo ślinę po czym palcami zaczął masować członka partnera przez materiał bokserek. Czuł, jak ten wzdryga się ale w milczeniu mu na to pozwala. Jego ruchy były powolne, tak jakby badały budowę chłopaka w tak kluczowym dla nich obu miejscu. Gdy Aki zaczął reagować na te drobne pieszczoty, Raiden zsunął się z kanapy na kolana i usadowił się między udami młodzieńca. Ostrożnie wyjął jego męskość z bielizny i przysunął do niej twarzy, by po chwili wysunąć język i musnąć go nim. Tak mi gorąco… Na początku robił wszystko delikatnie, z czasem przyspieszając ruchy języka i dołączając do tego wsuwanie czubka do ust. Starał się by włosy opadły mu na twarz, nie chciał by chłopak go widział w trakcie robienia czegoś tak zawstydzającego. W tak bliskim kontakcie nie był z nikim od… dawna. Wiedział jednak, że jeżeli nie przełamie swojego strachu i nieśmiałości to blondyn może po prostu go porzucić. W końcu kto by chciał być w związku z niemową, na dodatek taką która nie chce bliskości? To właśnie go motywowało do tego, co obecnie robił Hanabiemu. W pomieszczeniu roznosiły się odgłosy mlaskania, coraz głośniejsze gdyż brunet postanowił wziąć całego członka Juna do ust. Po jego ciele przechodziły dreszcze, wiedział doskonale czemu. Obcisły dres zaczął go uwierać na kroczu, nieco boleśnie wręcz. Przecież i tak był za ciasny, co dopiero musiał czuć teraz?
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie ''Juna Hanabiego''

Pisanie by Jun Hanabi on Pią 06 Lut 2015, 00:35

Nie przerywaj, nie przerywaj… Cholera, facet nie robił mi jeszcze czegoś takiego! Zerknął w dół na chłopaka, jednak zaraz tego żałując, mocno speszony odwrócił głowę w bok. Widzi go! Widzi… Nikt nie miał go widzieć z tak bliska! A! Co to?! Gorące i…
- Ah… - Dłonie blondyna zacisnęły się na kanapie, a usta nieświadomie rozchyliły.
Kręci mi się w głowie, to przez to wino? Spojrzał znowu w dół niepewnie, dysząc ciężko pod nosem. Wahał się czy dotknąć głowy bruneta, a co jak go to odstraszy? A może tak się nie robi? Może tak tylko w filmach robią?
- Ahh! – wzdrygnął się mocniej, gdy poczuł jak chłopak obejmuje w pełni ustami jego członka. On zawsze był taki mały?! A może to Raiden ma tak pojemne usta? Cholera, o czym ja myślę?! Muszę się skupić! Niestety to był mały minus u blondyna, gdy się czymś denerwował bardzo dużo myślał, zastanawiał, czy aby na pewno dobrze robi? Czy jego reakcje nie są sztuczne? Czy to nie przeszkadza mężczyźnie? O nie! Zobaczy… zobaczy, że mam tam jasne włosy! A ja się śmiałem z dziewczyn, jak te się goliły! Też powinienem coś takiego zrobić! Sięgnął po pilota, którego miał w zasięgu dłoni na kanapie i wyłączył telewizor, który dawał zbyt dużo oświetlenia. Teraz w półmroku jakoś lepiej mógł się skupić.
- Haa… haa… - dyszał naprawdę ciężko, przez co coraz bardziej dostawał zawrotów głowy. Jego członek nie dość, że był już mokry od swojego śluzu, to teraz jeszcze dochodziła ślina chłopaka. Dziwne, nie irytowało go teraz to, że jego spodnie i bielizna robiły się brudne. Język Raidena był niesamowity, wiedział dokładnie gdzie są czułe punkty Juna, chociaż sam cały członek był jednym wrażliwym punktem. Jednak to uczucie, gdy wilgotny mięsień przesuwał się wzdłuż jego męskości, dociskając się na pulsujących niewielkich żyłkach. Za chwilę drażnił go pod samym czubkiem, delikatnej i jak się okazało szalenie wrażliwej linii, oddzielającej trzon od góry.
- Ah…! T-tak… aah! – Nie wiedział czy bardziej zawstydzającym były jęki, czy to co powiedział między nimi. - Mm.. Rai…ah! - Odchylił głowę do tyłu, czując jak jego ciało zaczyna spazmatycznie drżeć, wiedział co to oznacza, a co gorsza nie miał jak ostrzec chłopaka, nie był w stanie nic normalnie powiedzieć, zamiast tego wyrywały się z jego ust coraz głośniejsze jęki. W duchu tylko dziękował za dźwiękoszczelne ściany i mieszkanie na najwyższym piętrze. Muszę się wstrzymać! Nie mogę mu tego zrobić…prosto do ust! No dalej, dam radę, jeszcze trochę. Troszeczkę! Wtedy też poczuł, jak usta mężczyzny na chwilę odrywają się od czubka jego członka, by zapewne przenieść pieszczoty w inne miejsce na nim.
- A..AH!! - Jęknął głośno dochodząc prosto na twarz, włosy jak i opaskę Raidena. Nie zdążył jeszcze złapać oddechu, a szybko zsunął się z kanapy i obejmując bruneta, zaczął go całować. Ugh, będę musiał umyć zęby. Koniecznie. Jednak dał się teraz ponieść chwili, nie skupiając się na nieprzyjemnym smaku w ustach, który dość szybko minął. Jako że był za brunetem stolik, Jun popchnął go jedną dłonią, kładąc dzięki temu na podłodze Raidena, a sam zawisając nad nim. No śmiało, dotykałeś tylu dziewczyn…! Dotykałem kiedyś w sumie faceta? Zwykle to oni mnie… Gdy poczuł na udzie mocną wypukłość w dresie chłopaka przestał się już zastanawiać i obniżył jedną dłoń, by zsunąć nią nieco dres bruneta. Dzięki temu swobodnie mógł wysunąć spod jego bielizny mokrego członka. Nie wiedząc sam dlaczego, stęknął w jego usta, gdy poczuł jak mocno stoi. To wszystko tylko przeze mnie? Przecież zadowalał tylko mnie… Naprawdę aż tak mu się podobam? Ostrożnie poruszał dłonią po męskości chłopaka. Jednak całowanie i skupianie się na czymś takim okazały się być nieco zbyt dużym wymaganiem dla niego, dlatego oderwał się od jego ust i oparł głowę niżej, na jego ramieniu. Duży… Jak na Japończyka ma naprawdę dużego! Chciałbym to teraz z nim zrobić… Tylko nawet nie wiem jak, co za wstyd. A to ja niby jestem tym bardziej doświadczonym, tak? Opierając ciężar swojego ciała przez głowę, o ramie chłopaka, zsunął również drugą dłoń do jego krocza. Jedną poruszał w górę i w dół, a drugą pieścił delikatnie czubek jego męskości. Przez też tą pozycję widział nieco zarys członka Raidena. Ogromny. Przełknął ślinę, biorąc nadal szybkie wdechy. Jest uroczy. Naprawdę zaczynam go bardziej lubić… Nigdy bym nie pomyślał, że po wyjściu z łazienki spotka mnie coś takiego. To przez alkohol, czy może naprawdę tak mu na mnie zależy?
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie ''Juna Hanabiego''

Pisanie by Raiden Masahiko on Pią 06 Lut 2015, 02:01

Podczas tego co robił chłopakowi zdawał się na instynkt. Mimo, iż miał wcześniej fizyczne kontakty z mężczyznami to pierwszy raz zadowalał kogoś w ten sposób. Musiał przyznać iż było to nieco dziwne, zarówno jeśli chodzi o cielesność tego doznania jak i ogólne przemyślenia. Nieco słonawe, śliskie, na dodatek pulsujące ciepłem. Miał okazję „zbadać” tę część ciała po raz pierwszy z tak bliskiej odległości. Jęki partnera tylko go motywowały do kontynuowania tego. Ucisk na kroczu rósł i rósł, w końcu zaczął go boleć. Chciał oderwać się od blondyna by zsunąć dres z swoich nóg, lecz nastąpiło to czego się, teoretycznie, nie spodziewał. Zaczynając go pieścić nie zastanowił się jak i gdzie Aki będzie szczytował, dlatego czując jego nasienie na twarzy zarumienił się. Zdziwiony chciał się odsunąć i wytrzeć to z siebie, lecz minęła chwila a on już leżał na ziemi. Na dodatek Jun pomógł mu z zbyt obcisłymi spodniami i bielizną. Jego dłoń była teraz jak wybawienie, dokładnie tego potrzebował. Przymknął oczy, starając skupić się na tym jakże przyjemnym doznaniu. Głowa blondyna była tak blisko niego, czuł jego oddech i skupienie na tym co robi.
Z jego ust wydobywały się westchnięcia i stęknięcia. Jedną ręką objął go w pasie, drugą zaś zdjął z głowy opaskę na oko. Nieco mu przeszkadzała, a zapewne chłopakowi w szczególności gdyż musiała mu się ocierać o twarz. Wstydził się pokazywać bez niej, lecz w takiej chwili mógł zrobić wyjątek. Wiedział też, że jest bliski orgazmu. I faktycznie, nie minęło dużo czasu gdy Hanabi poczuł na dłoniach lepkie nasienie mężczyzny. Zdyszany przyciągnął partnera bardziej do siebie, przytulając przy tym. To co zrobili było spontaniczne, szybkie i pełne pasji. Obaj chcieli podarować drugiej osobie coś wyjątkowego, co im się zresztą udało.
Po zaczerpnięciu paru głębszych wdechów odważył się odezwać jako pierwszy.
- P-powinienem… p-pójść się u-umyć… - szepnął. – P-potem m-możemy s-się p-położyć…
Niepewnie podniósł głowę chłopaka i spojrzał na niego. Gdyby ktoś rano mu powiedział iż tak skończy się jego wieczór – nie uwierzyłby. Bo to przecież niemożliwe! Powoli pomógł wstać blondynowi po czym sam stanął na nogi. Miał wrażenie jakby były obcym ciałem tylko tymczasowo przymocowanym do reszty ciała. Wydawały mu się ciężkie, prawie jak po przebiegnięciu sporego dystansu bez rozgrzewki. Oparł się dłonią o ścianę, chcąc zapewnić sobie wsparcie chociaż w czymś takim.
- J-jeśli chcesz możesz i-iść ze mną. – dodał.
Głupio by było zostawić go po czymś takim samego. Dobre wychowanie? Może, ale nie chciał też sprawić mu tym przykrości. Wyciągnął ku niemu dłoń a gdy ten ją chwycił ruszył w stronę, z której wcześniej przyszedł Aki.
Po dotarciu do łazienki uśmiechnął się lekko. Odkręcił szybko kurek od wanny i dolał płynu do kąpieli. Drżącymi dłońmi zdjął z siebie resztę ubrań po czym pomógł Junowi. Widział jego zakłopotanie tym, jednakże po tym co Raiden wcześniej zrobił to jakoś… nie wydało mu się aż tak krępujące. Przecież miał w swoich ustach jego członka, co to więc zwykłe bycie nagim obok siebie?
Gdy kąpiel była gotowa wszedł do niej, po chwili pozwalając partnerowi na usadowienie się między swoimi nogami i oparciem o klatkę piersiową. Sam oparł się o brzeg wanny i odchylił głowę.
- B-było miło…
Odetchnął. W filmach zazwyczaj w takim momencie bohaterowie wyjmują paczkę swoich ukochanych papierosów i zaczynają palić, chcąc tym uwieńczyć udany seks. On nie dość że nie pali to jeszcze nie uprawiał z chłopakiem seksu. Uśmiechnął się pod nosem na tą myśl. Jeszcze parę godzin temu bał się do niego odezwać, teraz idzie mu to całkiem nieźle. Był z siebie dumny. Miał tylko nadzieję, iż to nie była głównie zasługa alkoholu. Coś mu jednak podpowiadało, że po prostu podjął pierwszy krok by przełamać swoją nieśmiałość i strach przed innymi.
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie ''Juna Hanabiego''

Pisanie by Jun Hanabi on Pią 06 Lut 2015, 17:12

Starał się nie przejmować ich nagością, mając pokerową twarz wszedł grzecznie do wanny, gdzie oparł się o chłopaka plecami. To było dziwne, bardzo dziwne. Nagle bariera która ich otaczała pękła z głośnym hukiem. Widzi mnie nagiego… A ja czuje na swoich plecach jego–
- T-tak! Było bardzo miło. - Odpowiedział od razu, odchylając głowę do tyłu, aby móc na niego spojrzeć. Nie była to zbytnio wygodna pozycja, ale dzięki niej widział teraz tą połowę twarzy bruneta, która zawsze była zasłonięta przez włosy. Podsunął wyżej rękę i odgarnął nią jego grzywkę do tyłu, mocząc nieco przez to jego włosy. Gdy ślepe oko przesunęło się prosto na niego nie podskoczył, ani się nie skrzywił, był w nie dziwnie zapatrzony. Mógł dostrzec wokół powieki małe, podłużne blizny, tak samo jak i na ślepej źrenicy widniała szrama, nieco pod skosem, jednak nie była zakrzywiona. Zauważył wtedy, jak Raiden przekręca bardziej głowę w bok, patrząc na niego całkiem. Miał smutny wyraz twarzy dla Juna, jakby zmieszany ze strachem, obawą, wstydem.
- Jesteś piękny, chciałbym abyś przy mnie nie zakładał tej opaski… Podobasz mi się prawdziwy ty, więc nie musisz przede mną się ukrywać. - Szepnął i przekręcił się przodem do bruneta. Przysunął się i pocałował go w ślepe oko. Trzymał nieco dłużej usta na powiece, by zaraz przenieś je nieco ponad nią, później na brew, czoło, znowu brew, kącik oka, policzek.
- Dziękuję za to co mi dziś pokazałeś. Jesteś naprawdę cudowny, Raiden. - dłonie oparł o jego ramiona, patrząc mu prosto w oczy. Tylko nie patrz w dół, proszę nie patrz w dół! To było trochę głupie, że zrobił coś takiego dopiero co z chłopakiem, a i tak nieco się wstydził swojej nagości, zresztą miał też ten nieszczęsny kolczyk w pępku. Na zdjęciu, które wysłał Raidenowi go wyjął. Nie był pewien czy brunet lubi tego typu rzeczy. Raz dał się namówić swojemu znajomemu, potem jakoś po prostu go zostawił. Jak wiadomo sporo Japończyków nie lubi kolczykowania jakichkolwiek części ciała, więc trochę bał się reakcji chłopaka na to. Ja się nigdy z niego nie śmiałem, więc może on też nie będzie, wątpię chociaż też żeby to mu się jakoś spodobało, jest chyba tradycjonalistą. Przysunął się i cmoknął go jeszcze raz, z tym że teraz w usta. Usiadł na swoich nogach i zaczął mydlić gąbkę, by zaraz zacząć nią myć Raidena, następnie nadeszła kolej włosów. Masował delikatnie skórę jego głowy, obserwując z lekkimi rumieńcami jego twarz. Śliczny. Gdy spłukiwał pianę prysznicem, pocałował go znowu, przylegając do niego bardziej.
Po kąpieli wyczyścił wszystko, chowając brudne ubrania do pralki, którą nastawił na noc. Wyjął z szafy jakieś luźne bokserki i dużą bluzkę, które podał mężczyźnie. Domyślił się, że tamten dres był zdecydowanie za mały na Raidena. Chociaż w sumie to poczuł. Sam założył inny komplet do spania, podobny do tego, który chłopakowi. Czarny dół i szara bluzka z jakimś nadrukiem. Położył się w łóżku obok bruneta, na boku, twarzą zwróconą w jego stronę. Dziwnie mi. Bardzo. Nigdy nie nocował u mnie chłopak. Mój chłopak, bo jesteśmy chyba parą. Nie wiem co robić… Bo chyba nie..seks, prawda…?! Muszę przysiąść na laptopa, żeby o tym poczytać, czemu wcześniej nie mogłem się czymś takim zainteresować?!
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie ''Juna Hanabiego''

Pisanie by Raiden Masahiko on Pią 06 Lut 2015, 23:40

Nie spodziewał się, iż chłopak będzie chciał zobaczyć z bliska jego ślepe oko, dlatego nawet nie bronił się gdy ten odgarnął mu włosy z niego. Dopiero po chwili dotarło do niego co się dzieje. Spojrzał na niego z miną zbitego psa, któremu wytknięto zrobienie czegoś złego. Nie chciał, by ktokolwiek zobaczył jego bliznę, w szczególności jego kochany Aki-chan. Zarumienił się nieco słysząc słowa padające z ust partnera. Pierwszy raz ktoś nie nazwał jego blizn szpetnymi, a oka okropnym. Miał wręcz ochotę się rozpłakać przez ten fakt, lecz postanowił pozostać mężczyzną z krwi i kości, a takowy nie uronią choćby jednej łzy – no chyba, że na czyimś pogrzebie.
- Cóż… - zdołał tylko wybąknąć.
Grzecznie ubrał się w czyste ubrania od blondyna i położył obok niego. Uznał, iż skoro on mu coś powiedział o sobie i swojej rodzinie to i on powinien.
Podsunął chłopakowi rękę pod szyję i przygarnął go nieco niepewnie. Do tej opowieści będzie potrzebował jego ciepła.
- J-ja… Moja rodzina jest dość zamożna. Nawet bardzo… Wszyscy moi krewni są osobami ważnymi, znaczącymi coś w różnych branżach. – wziął głębszy wdech. – T-Tylko ja nie chciałem taki być. Chciałem otworzyć własny biznes, taki, który pokocham. I… cóż… Jak miałem już osiemnaście lat ukradłem bratu klucze od samochodu. C-Chciałem sam przejechać się, uciec od eleganckiej imprezy urodzinowej. W-wiesz, rodzice, rodzeństwo, dalecy krewni… I-i nieco przesadziłem. Z-za miastem wjechałem w inne auto… O-odłamki szyby trafiły mnie. – mówiąc to wskazał na ślepe oko, obecnie zasłonięte grzywką.
Pamięta to doskonale. Bolało go, nie wiedział ile czasu minęło nim ocknął się drugi kierowca i wezwał karetkę. Sam był wtedy sparaliżowany strachem. Przecież jak powie rodzicom co zrobił? Z mglistych wspomnień pamięta karetkę i pobyt w szpitalu. Nie był to poważny wypadek, jedynie niefortunny. Auto poszło do naprawy i było jak nowe, Raiden niekoniecznie. Rodzice byli wściekli na niego za to, co zrobił. Jak to ujęli „Dostałeś na co zasłużyłeś.” I od tamtego czasu traktowali go, w domu jak i publicznie, jak czarną owcę. Dlatego jak tylko miał możliwość odszedł od nich wszystkich.
- W-wiem, że nie jest to piękne dlatego noszę opaskę. – zaśmiał się nerwowo.
Jak na niego taki wylew słów był czymś bardzo odważnym i wielkim. Pierwszy raz opowiedział komuś co dokładnie mu się stało. Pamięta do dziś jak bardzo żałował tego co zrobił. Głupi, szczeniacki wybryk a karę będzie ponosił do końca swoich dni. Na dodatek to, jak go traktowali po tym rodzice. Jakby był kaleką, wywłoką, mordercą! Zamiast martwić się o syna oni woleli udawać, że zginął w tym wypadku.
Bolesne wspomnienia sprawiły, iż w jego oczach pojawił się smutek jak i że się nieco zaszkliły. Zacisnął wolną dłoń w pięść, chcąc w ten sposób stłumić emocje.
- W-wybacz, że Cię zanudzam… C-chodźmy spać. – szepnął tylko.
Zamknął oczy, wtulając nieco głowę we włosy chłopaka. Czuł zapach jego szamponu, chyba był to różany. Zaciągnął się tym zapachem, chcąc go utrwalić w swej pamięci. Kto wie, może to iż bez krępacji był tak blisko Juna było dzięki alkoholowi? Albo faktycznie aż tak mu zależy na Akim, którego poznał przez internet? Sam już nie był pewien co czuł. Wziął tylko głębszy wdech, wypuścił powietrze i skupił się na tym by usnąć jak najszybciej. Herbaciarnię może otworzyć nieco później albo nawet wcale, w zależności o której wstanie i jak się zbierze od Hanabiego.
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie ''Juna Hanabiego''

Pisanie by Jun Hanabi on Sob 07 Lut 2015, 00:53

Nie wiedział kiedy i dlaczego, ale łzy popłynęły nagle z jego oczu. Wstrzymał mocno oddech, pozwalając brunetowi go mocniej objąć. To takie smutne… jak jego rodzice mogli go tak potraktować?! Cholerni bogacze! Dlatego tak bardzo nienawidzę tego typu ludzi. Zapatrzeni w samych siebie, a innych traktują jak zero. Brak powietrza dał się szybko we znaki, a gdy tylko je złapał w usta, od razu zaczął bardziej się rozklejać. To nie było ani trochę w jego stylu, potrafił się wczuć mistrzowsko w jakąś postać przy nagrywaniach w pracy. Ale żeby płakać z czyjegoś powodu? Pierwszy raz w życiu tak miał, co gorsza ciężko mu było to pohamować. Objął mocno bruneta w pasie, zaciskając palce na koszulce, na jego plecach.
- Jest piękne, dla mnie jesteś cały piękny… Nie zanudzasz mnie. Chcę cię poznać, całego. Znać każdą historię z twojej przeszłości. Możesz mi powiedzieć o wszystkim Raiden, nigdy cię nie znienawidzę.
Czując dłoń chłopaka na swojej głowie, która zaczęła przeczesywać jego włosy, sprawiła iż zaczął się uspokajać. Co się ze mną dzieje?! Powoli zaczynam być jak te głupie dziewczyny z romansideł. Podniósł głowę do góry i przysunął się do niego. Delikatnie go pocałował w czoło, za chwilę otarł swoje łzy. Zapewne, gdyby było więcej światła w pomieszczeniu, to Raiden mógłby z pewnością zauważyć zaczerwienione okolice oczu i nieco nos. Niestety przez swoje geny jego skóra była bardzo wrażliwa na wszelki dotyk, czy też jego wybuchy emocjonalne.
- Cieszę się, że się przede mną tak otwierasz. Tak bardzo do mnie zbliżasz… Mam przeczucie, że dzięki temu naprawdę sobie zaufamy i będziemy ze sobą do końca. O ile ci się nie znudzę. - Zażartował.
Powrócił dłonią na jego plecy, tym razem zaczynając je delikatnie głaskać. Głowę zniżył tak jak wcześniej, wsuwając nos prosto w ramię chłopaka. Tak. Właśnie tak, nigdy cię nie zranię. Ochronię przed każdym, nawet jeśli to będzie twoja własna rodzina. Wiem, jak bardzo bliscy mogą zranić i nie dopuszczę do tego. Dzięki mnie nie będziesz już dłużej samotny. Zamknął oczy, przemieszczając dłoń między łopatki chłopaka. Bał się nieco, że przez nocowanie niejako kogoś obcego nie będzie mógł usnąć, jednak gdy tylko po jakimś czasie oddech Raidena się wyrównał, a ciało nie było już tak spięte, Jun usnął bardzo szybko.
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie ''Juna Hanabiego''

Pisanie by Raiden Masahiko on Sob 07 Lut 2015, 01:41

Wsparcie to dokładnie to, czego obecnie potrzebował Raiden. Ten wypadek nie był czymś traumatycznym w oczach innych, lecz od jego czasu czuł się wybrakowany. Nikt nie mówił mu zresztą, że jest inaczej. Teraz za to spotkał Juna, kogoś, kto bez względu na wszystko go akceptuje, ba, wspiera.
Przytulił jego ciepłe ciało do swojego, opierając brodę o głowę blondyna. Jedna z jego dłoni powoli powędrowała na talię chłopaka, druga zaś znalazła swe miejsce między pasmami włosów partnera. Powoli je zaczął przeczesywać, czując swego rodzaju ulgę. Wiedział, że ten zareagował dość uczuciowo na jego opowieść. Czuł to. Westchnął tylko cicho słysząc jego słowa, tak bardzo chciał je usłyszeć.
- Zapamiętam. – szepnął. – Ale póki co.. Póki co nie rozmawiajmy o mojej rodzinie, dobrze? Możemy porozmawiać o… o herbacie. – uśmiechnął się.
W tym temacie miał pełne pole do popisu. Chciał niejako zaimponować Junowi swoją wiedzą w tej dziedzinie. Miał nadzieję, że mu się to uda gdyż w niczym innym nie był aż tak dobry. Przymknął oczy by delektować się chwilą w jakiej się znajdowali, tak samo pozycją. Zwykle sypiał sam, w dość sporym łóżku. Taka odmiana mu się spodobała, już mógł to stwierdzić.
Nawet nie wiedział kiedy i jak szybko udało mu się usnąć. Obudził się w okolicach dziesiątej, co na niego było niemalże jak wczesnym popołudniem. Zazwyczaj wstawał o siódmej bądź ósmej by wyszykować się i dojechać do miejsca pracy. Nie było to daleko, lecz nie lubił się spóźniać.
Mężczyzna zerknął na śpiącego Akiego z delikatnym uśmiechem na twarzy. Nie miał serca go budzić, szczególnie iż wczoraj nieco wypili i… Na samo wspomnienie jego twarz oblał pokaźny rumieniec. Jego kochany Aki-chan, króliczek i pieszczoch… Spiął się nieco. Przełamał tę barierę która dzieliła go najpierw od spotkania z chłopakiem aż do wysłania zdjęcia. Przekręcił się bardziej na plecy, pozwalając Hanabiemu położyć się bardziej na nim. O tyle czuł się bardziej komfortowo gdyż miał na sobie ubranie. Gdyby był nagi zapewne uciekłby do łazienki, nie zwracając uwagi na to, że Jun może spać.
Ziewnął cicho i przeciągnął tyle ile mógł. Najchętniej zjadłby śniadanie i poszedł do pracy, coś czuł jednak iż tak się nie stanie. Był pewien, że będzie musiał tutaj zostać aż do kolacji. Znał charakter chłopaka z ich rozmów, wiedział czego może się po nim spodziewać w takiej sytuacji. Wolną ręką sięgnął po kołdrę i nakrył bardziej odsłoniętego młodzieńca. Nie chciał przecież, by ten zmarzł przez jego zwyczaj zagarniania kołdry dla siebie.
- Aki-chan… Jesteś naprawdę piękny. – szepnął pod nosem.
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie ''Juna Hanabiego''

Pisanie by Jun Hanabi on Sob 07 Lut 2015, 18:02

Blondyn słysząc swoje imię odruchowo przytulił się mocniej do bruneta, nogami obejmując jego udo. Jak cieplutko, miło… Uchylił powoli oczy, obraz przed nimi był jak zwykle nieco zamazany. Uniósł głowę do góry, a gdy ujrzał twarz chłopaka, zmarszczył nieco brwi. Nie kojarzę tej dziewczyny…
Przesunął się nieco do tyłu, jednak przez ruch całego jego ciała, poczuł za chwile na swoim udzie coś innego niż…kobiece krocze. Zarumienił się lekko, pojmując to co się stało wczoraj i z kim leży. Jak mogłem go pomylić z kobietą?!
- Dzień dobry…Raiden.
Pocałował go delikatnie w policzek, po czym wstał i wyprostował się, nastawiając kości w swoim kręgosłupie. Zauważając, która jest godzina mało nie zakrztusił się własną śliną. Zawsze wstawał rano! A teraz? Zerknął na bruneta, aby po chwili wahania jednak usiąść z powrotem na łóżko.
- Zrobię nam śniadanie, potem możemy obejrzeć dwa odcinki tego kucharza, akurat po 11 się zaczną. W sumie, możemy zjeść do tego w salonie. A potem… potem możemy w coś pograć, porozmawiać, albo pójść do teatru, czy do kina! Nie wypuszczę cię stąd tak łatwo. – uśmiechnął się szeroko.
Podszedł do szafek i wyjął z nich czyste ubrania, od razu zdjął z siebie zestaw, w którym spał, stojąc tyłem, nagi do Raidena. Ciekawe czy się na mnie patrzy… Skoro zdjęcie mu się aż tak podobało, to ciekawe jakby zareagował, gdybym podszedł do niego nagi. Za chwilę nałożył błękitne bokserki, na to szare spodnie i jeszcze dobrał czarną koszulę.
- Rozgość się, ja zrobię śniadanie. – mruknął, zabierając piżamę, by zaraz zniknąć za drzwiami od łazienki. Od razu wstawił na szybko pranie, umył twarz, zęby, a potem przeszedł do kuchni. Przyszykował dwa omlety, z serem, szynką, salami i jakimiś warzywami. Zaraz po tym rozwiesił pranie nad wanną, na sznurkach, a potem usiadł z mężczyzną w salonie, zaczynając jedzenie. Ciężko było mu się skupić, gdy patrzył na stolik i tą kanapę. Wspomnienia z dnia poprzedniego mąciły mu w głowie coraz bardziej.
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie ''Juna Hanabiego''

Pisanie by Raiden Masahiko on Sob 07 Lut 2015, 23:14

Uśmiechnął się delikatnie. Tak, zdecydowanie wolał zostać tu niż iść do pracy. Jeden dzień wolnego przecież go nie zabije, prawda? Nawet rano wygląda ślicznie… Widząc nagie pośladki chłopaka zarumienił się, czując jak krew napływa mu do pewnej części ciała… mianowicie do nosa. Zażenowany tym faktem szybko wytarł ciecz z twarzy, później wcierając ją w ubranie od blondyna. Poczekał aż ten pójdzie do kuchni po czym wstał i poszedł do łazienki nieco się ogarnąć. Ochlapał twarz zimną wodą i wziął głęboki wdech. Podsumowując… Nawet się do niego odzywam, strasznie mi się podoba i zaspokoiłem go ustami. A on mnie. Boże. Co się ze mną dzieje? Jest inny niż wszyscy… Przy nim nie czuję się gorzej, nie wstydzę się odezwać. Może dzięki niemu przełamię się też wobec innych? Czując zapach omletów dotarło do niego jak bardzo jest głodny. Szybko poszedł do salonu i usiadł przy Akim, sięgając po talerz. Dziwnie mu było siedzieć na miejscu, w którym wczoraj robili takie rzeczy. Starał się więc skupić na programie. W pewnym momencie jadł już automatycznie, słuchając uważnie o czym rozmawiają uczestnicy programu i jak gotują różne dania. Sam chciałby zrobić jakiś deser, jednak był świadom swoich umiejętności kucharskich. Co nieco umiał zrobić, lecz jeśli chodzi o jakieś bardziej skomplikowane dania – już nie za bardzo.
Mniej więcej po jednym odcinku odstawił pusty już talerz na stolik, opierając się wygodniej o kanapę. Korzystając z przerwy reklamowej spojrzał na chłopaka.
- Możemy iść do kina… Będzie dużo ludzi ale nikt nas nie zobaczy. Usiądźmy z tyłu, dobrze? Kupię nam popcorn jeśli go lubisz. – uśmiechnął się lekko.
Po wspólnej nocy, takiej bez igraszek, jakoś swobodniej mu się z nim rozmawiało. Czyżby wspólnie spędzony czas mu to ułatwił? Wyciągnął dłoń i pogłaskał go po głowie. Widział moje oko i się nie skrzywił… Wolną ręką odgarnął nieco włosy z twarzy, ukazując część twarzy którą zazwyczaj zasłaniała opaska.
- Tylko przy Tobie nie będę nosił opaski, Aki. – szepnął. – W pracy już tak. Więc… Proszę, nie gniewaj się za to. – skinął nieco głową przepraszająco.
Po powiedzeniu tych słów poczuł się lepiej. Tak, jakby ofiarował komuś część siebie. Podsunął się bliżej blondyna i musnął delikatnie jego usta, szybko jednak odwrócił się wykorzystując fakt, iż kolejny odcinek programu właśnie się zaczynał. Na jego policzkach były lekkie rumieńce. Dobra, i tak nie jest źle. Jeszcze trzy dni temu bym nie pomyślał, że go spotkam, będę u niego spał czy że dojdzie między nami do czegoś… Odetchnął nieco i postarał się skupić na telewizorze.
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie ''Juna Hanabiego''

Pisanie by Jun Hanabi on Nie 08 Lut 2015, 11:51

Ogromne postępy jakie robił Raiden zadziwiały coraz bardziej pozytywnie Juna. Był przecież pewien, że to zanim brunet się do niego przekona nie będzie szybkie. A tutaj proszę, sam z siebie go pocałował! Jesteś taki kochany… Chłopak nieco się rumieniąc nie mógł oderwać wzroku od twarzy Raidena.
- Uwielbiam popcorn. Wybierzemy jakiś film razem, może będą akurat grali coś połączonego z gastronomią, myślę że nam obydwóm się to spodoba. - Zaśmiał się cicho i oparł głowę o jego ramię, patrząc w stronę telewizora. - Dziękuję. Za to, że przy mnie nie będziesz jej nosił, cieszę się.
Program, który oglądał z chłopakiem był naprawdę ciekawy, teraz też Jun zaczął bardziej rozumieć słowa jednej z sióstr. W dobrym towarzystwie, wszystko co się robi jest lepsze. Właśnie! Suzano podawał mi swój adres, to po kinie możemy pójść do niego. Wezmę swój dres, może też zostanę na noc. O ile będzie tego chciał. Ciekawe jakie ma mieszkanie… Nim się obejrzał program już się skończył, a pozycja w której trwał przy brunecie się nie zmieniała. Musi być mu niewygodnie. Pewnie też się nadal denerwuje, w końcu tyle się stało. Oh. Przypomniało mi się, że ma bardzo dużego… I razem z tą myślą niebieskie oczy Juna zjechały na krocze bruneta, chwilę analizował coś w swojej głowie, jednak zaraz się wyprostował i posprzątał naczynia. Wyjmując te wczorajsze, już suche ze zmywarki, zerknął w stronę bruneta.
- Moje siostry mieszkają razem, możemy je kiedyś odwiedzić… Tak przy okazji, wiesz. Na chwilę. Zamieszkały w Okinawie, więc kiedyś możemy tam po prostu wyjechać. Pozwiedzać kilka rzeczy. Wiesz, taki pierwszy nasz wspólny wyjazd. Mają przytulny domek w Wiosce Kijoka, jest tam strasznie mało mieszkańców jak na Okinawę, wiesz? - Mówił, wkładając brudne naczynia do zmywarki. Przeszedł do kuchenki, gdzie wstawił wodę na herbatę. - Byłem u nich tylko kilka razy, ale jest tam sporo miejsc do zwiedzania, strasznie chciałbym w końcu wybrać się do ruin zamku Nakagusuku…  W końcu to był pierwszy kamienny zamek wzniesiony w Japonii. Blisko lotniska moglibyśmy wynająć jakiś hotel albo pensjonat w Naha. - Powiedział, zalewając wrzątkiem przyszykowane kubki z herbatą. Hotel… Poczuł jak lekkie rumieńce napływają na jego twarz. Nie myśl o czymś takim! No już. Uh! Przeniósł rzeczy do jadalni, by za chwilę zaprosić do niej chłopaka. Rozłożył na stole grę planszową i zerknął na niego. Znowu się wymądrzałem, muszę przestać. Namawiam go na jakieś wyjazdy, jak dopiero co zaczął do mnie się normalnie odzywać. Czy ja chcę go spłoszyć czy co?! Ale z drugiej strony… Fajnie by było jakby się zgodził.
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie ''Juna Hanabiego''

Pisanie by Raiden Masahiko on Nie 08 Lut 2015, 22:02

Propozycja wyjazdu z chłopakiem była kusząca, lecz mimo wszystko nie był jeszcze pewien czy jest gotowy na tak poważny krok. Kino czy wypad do muzeum owszem, ale… Weekend we dwoje nieco go przerażał. Jednak póki co musiał się skupić na czymś innym, a dokładniej na ich dzisiejszym wyjściu.
- Jakby był o gotowaniu to chętnie bym poszedł… Ale jeśli nie będzie to może… komedia? Albo detektywistyczny? Lubię zgadywać kto jest zabójcą… - mruknął.
Oglądanie programu w takiej pozycji nie było dla niego problemem, ba, nawet mu się to podobało. Pierwszy raz robił coś takiego z kimkolwiek.
Poszedł za blondynem do jadalni, gdzie posłusznie usiadł przy stole, gdzie leżała rozłożona plansza do gry. „Monopoly”, grał w to w dzieciństwie. Nie w celach rozrywkowych, lecz by nauczyć się zarządzać pieniędzmi. Cieszył się, iż teraz mógł się przy niej odprężyć a nie stresować.
- W-wyjazd może później, dobrze..? J-jak chcesz to mogę Cię zaprosić do siebie na noc… Tak na początek. – mówiąc to pobrał z banku odpowiednią kwotę i położył ją przy sobie.
Sięgnął jeszcze po pionek w postaci cylindra i ustawił go na starcie.
- Ś-średnio lubię wyjazdy w dalekie, nieznane mi miejsca… - dodał.
Tak się zestresował propozycją Juna iż znowu się zaczął jąkać. Odwrócił głowę w bok, mając nadzieję że Aki-chan nie będzie za to na niego zły. Nie chciał zaprzepaścić tego, co na razie udało mu się między nimi zbudować.
Gdy chłopak również był przygotowany do gry rzucił kostkami, a gdy okazało się że wypadło mu najwięcej oczek rzucił nimi jeszcze raz. Przesunął się o odpowiednią ilość miejsc. Tokio… Haha, ale mi się udało! Od razu zakupił pole, oddając należną kwotę do banku.
- T-tylko nie przejmuj się drobnym bałaganem… Czasami jestem zbyt zmęczony by posprzątać.
Prawda była okrutna. Miał brudne mieszkanie i nie umie sam za dobrze gotować ponieważ w młodości ludzie robili to za niego. Miał pokojówkę i kucharza, po co miałby się więc przejmować takimi drobnostkami? Niestety to wyniósł z domu. Raz na jakiś czas zamawia kogoś do sprzątania a jedzenie głównie kupuje na wynos bądź zamawia. Mowa tu o obiadach, śniadania i kolacje jeszcze umie sobie zrobić. Te posiłki występują w następującej wariacji dań : jajecznica, tosty z dżemem, podgrzany (zamówiony) obiad, płatki na mleku bądź kanapki z szynką/serem w zależności od zachcianki. Nie kroi sobie do tego pomidora ani ogórka, gdyż jest mu ciężko to robić z jednym sprawnym okiem. Kiedyś spróbował i skończyło się to skaleczonym palcem.
Powinienem posprzątać nim przyjdzie ale.. jeśli pójdziemy do kina to nie będę miał czasu… Ale wstyd! Zarumienił się nieco i opuścił głowę, chcąc ukryć zażenowanie.
- …ten bałagan jest duży. – mruknął. – Więc zamkniesz oczy a ja posprzątam, dobrze…? Nie chcę być niegrzecznym w ten sposób.
W końcu odważył się spojrzeć na blondyna. Wygonię go do sypialni, wcześniej zamówię jakieś fajne jedzenie, a gdy już tam będzie to odbiorę je cichaczem i powiem że sam je zrobiłem! To genialny plan, powinienem dać sobie nagrodę za to. Uśmiechnął się delikatnie.
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie ''Juna Hanabiego''

Pisanie by Jun Hanabi on Pon 09 Lut 2015, 00:17

- Posprzątam, uwielbiam to w końcu robić, więc pozwól mi. – odpowiedział. – Dla mnie to nie problem, ty usiądziesz sobie spokojnie, albo ugotujesz coś w kuchni, a ja wszędzie ogarnę. Już nie mogę się doczekać, aż trafimy do ciebie. A, właśnie!
Wstał od stołu i podszedł do szafki w rogu pomieszczenia. Był tam wiklinowy, czarny koszyk, a w nim kilka kolorowych, szklanych kulek, jakieś dwie wizytówki pewnych wytwórni od nagrywań do anime, a na samym wierzchu była kartka z zapisanym adresem Raidena. Wczoraj ją tam odłożył, zbytnio się jej nie przyglądając. W końcu był całkiem zaobserwowany brunetem, który odważył się do niego przyjść. Gdy teraz ją czytał mocno się zdziwił, znał tą ulicę. W końcu sam na niej mieszkał, jedynie numer bloku się różnił. Zerknął na Raidena i uśmiechnął się szeroko.
- Mieszkasz w bloku za mną. Tyle czasu ze sobą piszemy i jeszcze na dodatek mieszkamy tak blisko siebie! – zawołał radośnie. – Właśnie! Poczekaj, skoczę do toalety i zaraz wrócimy do gry. – Mijając chłopaka cmoknął go przelotnie w policzek i zaraz zniknął za drzwiami od łazienki. Wziął telefon do ręki i zaczął przeglądać pozycje w kinie.
Od razu zarezerwował bilety na film „Faceci od kuchni”, szybko doszedł do wniosku iż jest to idealny seans dla nich. Komedia, dobra obsada no i na dodatek związany z gotowaniem. Szybko się załatwił, umył dłonie i od razu nakremował. Już miał wracać, gdy przypomniał sobie o małym szczególe. Dzisiaj mam u niego nocować… Co jak znowu mnie tak zaskoczy? Nie żebym marudził, podoba mi się to nawet bardzo…tylko… Wyjął znowu telefon i szybko wszedł w przeglądarkę, googlując hasło „gejowski seks”. Szybko pożałował pierwszych podpowiedzi do porno stron, krzywiąc się mocno. W końcu znalazł odpowiedni odnośnik na jakąś norma stronę i szybko zaczął czytać artykuł. Niestety, tak jak się domyślał, tylko nie chciał do siebie tego dopuścić, zetknął się z okrutną prawdą. Kolejnym hasłem które wpisał było „czy w gejowskim seksie trzeba robić lewatywę?”. Forum które przejrzał mocno go zaniepokoiło, odpowiedzi typu: „Boli jak cholera! Znowu jestem hetero, pierdolę to!”; „Było świetnie, ale poczułem się po tym jak kobieta gdy dostaje okresu… mój partner był troszkę brutalny hihi”; „Było spoko.”; „Pierwszy raz najgorszy, ale potem zajebioza!”; „Trzeba tą lewatywę robić, bo jeszcze gówno wam wyleci po wszystkim idioci!”. Po ostatnim przeczytanym poście szybko wyłączył przeglądarkę i wyszedł z łazienki. Nie ma mowy, abym wlewał sobie cokolwiek do mojego odbytu. Nie. Ma. Opcji. Usiadł w milczeniu obok chłopaka i rozmawiając na błahe tematy, kontynuował z nim grę. Chociaż i tak jego myśli teraz krążyły wokół zaciętych dyskusji forumowych. Po co ja czytałem takie głupoty?!
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie ''Juna Hanabiego''

Pisanie by Raiden Masahiko on Pon 09 Lut 2015, 01:33

Uśmiechnął się. Nie spodziewał się, że chłopak będzie chciał posprzątać u niego. Poczuł swego rodzaju ulgę iż sam nie będzie musiał tego robić, jednak "burżuazyjne" nawyki dają mu się we znaki. Obserwował jak blondyn idzie po coś do szafki, czym okazał się kawałek papieru na którym był jego adres. Słysząc, że mieszkają blisko siebie zakrztusił się powietrzem. A-aż tak blisko siebie mieszkaliśmy?! Szybko doprowadził się do ładu, nie chciał przecież go kłopotać skoro szedł do toalety. Wziął parę głębszych wdechów chcąc opanować emocje. Przez taki długi czas obserwował go tylko z herbaciarni, co i tak było zrządzeniem losu. Mógł to robić jeszcze z balkonu... gdyby tylko wiedział! Tak blisko... Trochę zaczęło go martwić to, że Aki nie wracał za szybko z toalety. Chciał już po niego iść ale w tym momencie akurat wrócił. Kontynuowali grę do momentu, w którym zegarek wskazał godzinę czternastą. Jun poinformował go do tego czasu, iż film na który chciałby iść jest kwadrans po piętnastej. Dlatego też mężczyzna wstał z miejsca i zaczął kierować się w stronę korytarza.
- T-to najpierw kino, potem może po jakieś jedzenie a później do mnie? Nie umiem gotować, mogę co najwyżej podgrzać to co kupimy. - zaśmiał się nerwowo. - O ile nie masz nic przeciwko... - mruknął.
Zaczął nakładać buty, po chwili płaszcz i szalik już były na jego ciele. Był gotowy do wyjścia. Nie mógł się doczekać zarówno filmu jak i faktu, że idzie na niego z kochanym Aki-chanem. Pierwszy raz tak cieszył się na głupie wyjście do kina. Zwykle panikował, siadał w jak najbardziej oddalonym miejscu a gdy ktoś usiadł obok niego grzecznie prosił aby albo zmienił miejsce albo by sam mógł to zrobić. Zawsze chodził na seanse w godzinach, w których inni normalnie pracują - wtedy nie ma tłumów. Nigdy, przenigdy nie był na filmie wieczorem w tygodniu albo po południu w weekend. Prędzej by padł na zawał...
Szybkim ruchem nałożył opaskę na oko. Spojrzał zadowolony na blondyna, a gdy i ten był gotów wyszli z jego mieszkania.

[Obaj ZT]
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie ''Juna Hanabiego''

Pisanie by Raiden Masahiko on Czw 02 Kwi 2015, 12:56

Zgodził się aby wszystkie rzeczy trzymać u siebie. Dla niego to nawet lepiej, gdyż będzie mógł w wolnej chwili otworzyć to i zobaczyć z bliska jak to działa. Musiał przecież wiedzieć jak to obsługiwać by w trakcie ich miłosnego uniesienia nie doszło do jakiegoś przykrego wypadku lub wybicia z chwili przez szukanie instrukcji… Zapewnił chłopaka, że nie musi się denerwować kwestią przygotowań. Widział iż ten traktuje to poważnie i się tym przejmuje a nie powinien. To on ma zamiar go zdominować i odebrać pierwszy raz, dlatego zadba o każdy szczegół.
Będąc przy restauracji zdecydowali, że wezmą sushi ze sobą do domu. W czasie gdy ich zamówienie było realizowane poszli do sklepu spożywczego, by kupić jakieś napoje oraz coś na śniadanie. Kiedy mieli już wszystko wrócili po posiłek i udali się do mieszkania Juna.
Raiden zajął się rozpakowywaniem późnego obiadu na talerze, zaś blondyn porządkował zakupy. Po paru minutach udało im się usiąść wspólnie przy stole, dopiero zdając sobie sprawę jak głodni byli.
- Smacznego! – klasnął cicho w dłonie i zaczął jeść.
Hanabi włączył telewizor by zabić ciszę podczas posiłku. Wiedział doskonale, że w ten sposób stara się odciągnąć swoje myśli od spraw łóżkowych. Denerwuje się? To urocze, ale przecież powiedziałem mu by mi zaufał… To musi być dla niego stresujące, prawda? Najchętniej opowiedziałbym mu co mam zamiar zrobić żeby choć trochę się uspokoił. Z drugiej strony to mogłoby go spłoszyć jeszcze bardziej! Mój Boże… Wiem! Pokażę mu stronę z filmikami by mógł się poduczyć czegoś w tym temacie. Dumny uśmiechnął się ze swojego pomysłu.
Zjadliwszy swoją porcję szybko wyjął kartkę i długopis, po czym zapisał na niej adres www.
- Kochanie…? Jak będziesz miał wolną chwilkę to wejdź tu, dobrze? M-możesz znaleźć tam przydatne rzeczy do… wiesz. – mruknął.
Miał nadzieję, że nie wystraszy się tego co tam zobaczy. Jeśli wręcz by go to obrzydzało to brunet musiałby się martwić… W końcu Jun nie powinien źle reagować na gejowski seks jeśli ma go to spotkać.
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie ''Juna Hanabiego''

Pisanie by Jun Hanabi on Nie 05 Kwi 2015, 22:23

Kończył właśnie mielić w swoich ustach kawałek pieczonego węgorza w słodkim sosie, gdy zauważył kartkę podawaną przez bruneta. Przełknął pokarm, czytając nazwę strony. Nie wygląda na jakąś podejrzaną, pewnie to z jakimiś rodzajami herbat czy coś. Podniósł wzrok na chłopaka, dopiero teraz skupiając się na jego słowach. Chwila! Strona O TYM?! Ale ja już mam kilka pozapisywanych... Ale skoro on mi to dał, to oznacza, że też o tym tyle myśli i trochę się stresuje. Całe szczęście... Nie jestem jedyny!
- Dobrze, przejrzę ją jutro. - uśmiechnął się w jego stronę i znowu wziął kawałek sushi.
Restauracja, w której je kupili była naprawdę dobra. Wodorost nie był gumowy, a ryż był idealnie przyprawiony i ugotowany. Ryby też były bardzo smaczne, dobrze że Jun przejrzał spis lepszych restauracji przed ich kolejną randką, teraz będą mogli tam jeździć znacznie częściej. Szczególnie po wypłacie, jaką dostatnie blondyn za tą serię. Rozmowa przebiegała nawet dobrze, może też dlatego że żaden z nich nie wchodził na krępujące tematy. Po kolacji Jun jak zawsze posprzątał i zaraz wrócił na kanapę niosąc kupiony też w restauracji deser o smaku zielonej herbaty. Usiadł obok Raidena, stykając się z nim ramionami i zaczęli oglądać jakiś film, który właśnie się zaczął. Po zjedzonych słodkościach Jun objął za ramię chłopaka i wtulił się w nie, opierając głowę o jego bark. Całe szczęście, że zrobił to akurat teraz, gdyż na ekranie niefortunnie pojawiła się jakaś scena nieco bardziej intymna z parą gejów. Mam wrażenie, jakby to już się kiedyś działo... Zaczerwieniony starał się skupić na ''akcji'' w filmie.
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie ''Juna Hanabiego''

Pisanie by Raiden Masahiko on Sro 15 Kwi 2015, 17:57

Miło było mu spędzić czas z Junem czując, że nie musi go do niczego zmuszać. Wiedział, iż rozmowa speszyłaby go i może nawet lekko wystraszyła, gdyby chłopak miał się dowiedzieć jak dokładnie zaplanował wszystko mężczyzna. Delektował się więc posiłkiem a później filmem, który jakby na złość musiał nawiązać do gejowskiego seksu. Westchnął ciężko i spojrzał na blondyna.
- Jak chcesz to mogę przełączyć... Może leci jakiś inny program. Ch-chyba że... chcesz popatrzeć na to. - uśmiechnął się delikatnie.
Nie mógł mu przecież zabronić, sam zresztą podał mu adres do strony z takimi rzeczami. Objął ramieniem partnera i pozwolił mu oglądać ów scenę łóżkową. Czuł jak ten momentami się spina lub zasłania dyskretnie oczy. Jest uroczy... Haha. Ciekawe czy jak będzie pode mną w dziwnej pozycji to też będzie tak jęczał jak ten koleś z telewizji... Speszył się delikatnie, jednak kątem oka zauważył iż scena seksu się właśnie skończyła. Odetchnął z ulgą, jednocześnie głaszcząc Juna po głowie.
- I jak..?
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie ''Juna Hanabiego''

Pisanie by Jun Hanabi on Sob 18 Kwi 2015, 10:20

Pomimo, że starał się jak najbardziej zachować pozory niewzruszonej twarzy wyszło mu to całkiem przeciwnie. Ile on ma lat, żeby peszyć się przed czymś takim? Nie raz miał dziewczynę i przy scenach łóżkowych potrafił nawet zasnąć, jednak czemu tym razem było inaczej? Może jest tak zawsze przy chłopakach… Każda licha wymówka wydawała się być dobra, dlatego też przyjął do siebie pierwszą pomyślaną rzecz i nie zagłębiał się zbytnio bardziej.
- Dobrze, fajnie że tak ładnie ujęli tą scenę. – odpowiedział, uśmiechając się delikatnie do Raidena.

Przekręcił się na bok, leżąc już w łóżku. Rozmasowywał swój nos od noszenia okularów, przy okazji wsłuchując się w dźwięk prysznica z łazienki. Przy pierwszym spotkaniu myliśmy się razem i niby teraz poznajemy się bardziej, więc nie powinno być problemów ale jakoś stresuję się przed zobaczeniem go całkiem nago. Zmarszczył brwi i złapał się za klatkę piersiową w miejscu serca, gdzie od razu poczuł pod nią jego szybkie bicie. Nie mogę znowu zacząć myśleć o takich rzeczach… Znowu mi stanie, a jak on to zauważy to, eh. Zamknął oczy, starając się uspokoić oddech. Znamy się ponad rok, spotykamy się już tak naprawdę. Pierwszy raz chodzę tak na serio z chłopakiem, kiedyś nie wyobrażałem sobie czegoś takiego. Otworzył oczy, czując jak druga strona łóżka nieco się ugina.
- Ładnie wyglądasz w mokrych włosach. – odezwał się blondyn, podnosząc nieco głowę w stronę Raidena. No gratuluje bystrzaku za jakże rozbudowany komplement. Co ze mną jest?! Czemu zapominam języka w ustach?!
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie ''Juna Hanabiego''

Pisanie by Raiden Masahiko on Sob 18 Kwi 2015, 12:00

Po obejrzanym filmie postanowił wziąć prysznic by choć trochę ochłodzić swoje ciało. Wiedział, że niedługo sami będą wyglądać jak para w telewizji ale bał się iż zawiedzie Juna. Z doświadczenia i oglądania filmów erotycznych w sieci wiedział, że sceny łóżkowe są idealizowane.
Z takimi przemyśleniami udał się do sypialni, wycierając po drodze włosy. Miał na sobie spodnie od dresu i kapcie, a pojedyncze krople wody spływały po jego torsie. Nie był bardzo umięśniony ale do patyczaków nie należał. O, już leży... cieszę się, że mogę u niego dziś spać. Usiadłwszy koło niego na łóżku zdziwił się słysząc komplement z ust blondyna, lecz po chwili uśmiechnął się delikatnie.
- Dziękuję skarbie... Ty za to ładnie wyglądasz ciągle. - zaśmiał się. - Nawet w łachmanach byłbyś przystojny.
Odłożył ręcznik na bok po czym ułożył się blisko partnera. Przyciągnął go do siebie i objął ręką w talii, pozwalając mu oprzeć głowę o swój tors. Wolną dłonią delikatnie przeczesywał jego włosy, czasami zawijając pasemko wokół palca.
- Jun...? Denerwujesz się? - zapytał w końcu. - Bo... j-ja tak. Nie chcę cię zawieść. - szepnął mu do ucha. - D-dlatego zdecyduj czy wolisz t-to zrobić u mnie czy u s-siebie. Chcę, żebyś czuł się jak najbardziej komfortowo.
Pochylił lekko głowę w dół i spojrzał mu w oczy. Nie wiedział jak powinien się zachowywać przy nim, niby wiedział co i jak ale jakoś Jun odbierał mu tę pewność siebie.
- Namyśl się... a póki co dobranoc.
I nim się spostrzegł oboje usnęli.
Rano obudził się jako pierwszy, dyskretnie więc udał się do łazienki by po chwili wrócić do śpiącego partnera, którego zaczął obserwować. Denerwuje się bo mi na nim zależy... to normalne, ale wychodzę na jakąś ciotę. Jestem beznadziejny.
avatar
Raiden Masahiko
Cnotka

Wzrost : 192 cm
Zawód : Właściciel herbaciarni "Camellia"
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t367-raiden-masahiko

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie ''Juna Hanabiego''

Pisanie by Jun Hanabi on Nie 19 Kwi 2015, 19:07

Może przez tą pobudkę w środku nocy spał nieco dłużej niż zazwyczaj, a może było to spowodowane ciepłem drugiego ciała. Dlatego też z powodu jego braku chłopak zaczął się rozbudzać. Gdy Raiden ponownie położył się obok niego, otworzył dopiero oczy i od razu je przetarł. Taki już miał nawyk, bez okularów naprawdę kiepsko widział.
- Dobry. – mruknął nieco niewyraźnie, podnosząc się do góry. – Zaraz wrócę, poczekaj. Toaleta. – dodał jeszcze, wstając z łóżka i szybko przemknął do niewielkiej łazienki. Od razu się załatwił, przemył twarz, nałożył na nią krem i zaczął zaraz myć zęby, patrząc w swoje odbicie w lustrze. Oczywiście, że się denerwuję. Co prawda najgorszy z tego wszystkiego jest fakt lania sobie wody do du… Wypluł pianę od pasty do zębów z ust i zaraz zaczął je płukać wodą. Ale nie licząc tego czuję się jak na początku liceum przed swoim pierwszym razem. Chcę tego. To nasza trzecia randka, jeszcze dwie i zrobimy to. Oczywiście, że się stresuję! Na dodatek moje hormony latają jak chcą. Skrzywił się nieco, zauważając lekkie rumieńce na swoich policzkach. Mój komplement był beznadziejny, ale jego nie był lepszy więc jesteśmy kwita. Chociaż to co powiedział było naprawdę urocze. Zaśmiał się cicho, wycierając swoje dłonie w ręcznik. Zresztą, jeśli nie przemogę się do lewatywy to ja go zdominuję. Właśnie! Czemu nie pomyślałem o tym wcześniej i od razu dałem sobie nalepkę tego na dole?! Aaaa! To by rozwiązało wszystkie problemy! Zdominuję go! W końcu nie raz miałem kobietę, to nie może być aż takie trudne! Pełen entuzjazmu wrócił do sypialni i usiadł zaraz obok Raidena, uśmiechając się w jego stronę promiennie.
- Może to być u ciebie. W końcu kupiłeś kilka rzeczy w tamtym sklepie, a i tak one by zostały w twoim mieszkaniu, więc nawet tak będzie prościej. Nie mogę się już tego doczekać. – Stwierdził. Skoro jest ode mnie trochę wyższy przyparcie do ściany odpada, a jakbym nad nim zawisł? Chyba miałbym głowę na wysokości jego obojczyków… Hm…
avatar
Jun Hanabi
Spec od lewatywy

Wzrost : 175 cm
Zawód : Seiyuu (jap. aktor głosowy)
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t368-jun-hanabi#2832

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie ''Juna Hanabiego''

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach