Kawalerka na poddaszu - Pracownia Shin'a.

Strona 4 z 4 Previous  1, 2, 3, 4

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Kawalerka na poddaszu - Pracownia Shin'a.

Pisanie by Avae Voin on Nie 27 Wrz 2015, 01:48

- W takim wypadku masz szczęście. Niezrealizowany projekt najłatwiej zmienić. - powiedział bardziej do siebie niż do Lacroixa, chociaż na tyle głośno i wyraźnie, że student powinien go bez problemu zrozumieć. W pewnym sensie Voina nawet to cieszyło, aż takim sadystą nie był by kazać dzieciakowi przerabiać gotowce, więc to, że według niego były one w porządku bardzo go cieszyło.
- Faktycznie. Jest taka… Nijaka. - skrzywił się patrząc na szkic. Po wykonaniu ta sukienka wyglądałaby zupełnie jakby chłopak wyciął kawałek jakiegoś materiału i zszył go w kilka minut. Była prosta i to niestety nie w ten skromny sposób, tylko w ten niedopracowany, a to było niedopuszczalne.
”Coś takiego mógłbym kupić w pierwszej, lepszej taniej sieciówce…”
Taka praca była do natychmiastowego unicestwienia. Jednak Avae bywał na tyle wredny by nie pozwolić na tak łatwe wymiganie się z trudnej dla szczeniaka sytuacji.
Uśmiechnął się do Shina kpiąco i podał mu szkic. O nie, wyrzucenie nie wchodziło w grę.
- Nie wnikam jak to zrobisz, ale za tydzień chcę widzieć tę pracę poprawioną i to w taki sposób bym nie mógł się do niej w żaden sposób przyczepić. Pamiętaj, że odpowiednio dobrane dodatki czynią cuda. - był ciekaw czy dzieciakowi uda się wykonać to zadanie czy też polegnie i Voin będzie miał doskonały powód by go podręczyć.
- Gotowe projekty są nawet lepsze niż ich szkice. - pochwalił chłopaka, który talent posiadał tylko, z tego co blondyn zaobserwował, za często gubił się we własnych wyobrażeniach, przez co wiele prac było niekompletnych. A na ironię brakowało w nich tylko kilku detali!
avatar
Avae Voin

Wzrost : 180

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t234-avae-voin

Powrót do góry Go down

Re: Kawalerka na poddaszu - Pracownia Shin'a.

Pisanie by Shinya Alec Lacroix on Sro 04 Lis 2015, 12:45

- Doskonale o tym wiem... - Wziął szkic do ręki. - Hm... Ten projekt już dawno został zmieniony. Nie wiem dlaczego jest tutaj. Zrealizowałem go pół roku temu... We Francji. Widocznie pomieszałem szkice. Heh, małe niedopatrzenie. Ale dziękuję, że zwrócił Pan na to uwagę.
Posyłając mężczyźnie złośliwy uśmieszek, z dumą poszedł po swój projekt. Był z niego bardzo zadowolony. Próbował z tej prostej szaraczki zrobić coś wyjątkowego. Ale nigdy nie wiedział co może zmienić, zamienić, dorobić itp... Ten okres trwał kilka miesięcy. Dopiero jak we Francji, wuj zabrał go do swojej pracowni i tam zobaczył tą wspaniałą – dla większości kobiet wręcz romantyczną – koronkę, wiedział, że ten materiał doda kobiecości szaraczkowi.
- Zmieniłem materiał przy tworzeniu sukni... Postawiłem na francuską koronkę. Jak Pan widzi... Górę pozostawiłem bez zmian. - Zaczął kłaść na stole kartki. To etapy, w których Shin wciąż coś zmieniał. - Spodobał mi się ten kołnierzyk. Spódnicę skróciłem, aby dawała wrażenie asymetrycznej, aby materiał nachodził na siebie. Pod koniec projektu... Znowu coś zmieniłem. - Nałożył ostrożnie projekt na manekina. - Pozbyłem się materiału na plecach, trochę na bokach. Zamieniłem to właśnie na koronkę. Dorobiłem spódnicę z koronki i nałożyłem na asymetryczną. Na koniec pozbyłem się dekoltu, przerabiając na koronkę. Ale kołnierzyk.... Wciąż ten sam. Dodatki... To srebro. Prosty wisiorek, delikatne bransoletki i maleńkie łezki – kolczyki. Uważam, że dobrze dopracowałem projekt. Chyba, że ma Pan jakieś słynne „ale”.
Miał wielką nadzieję, że może tym projektem dorobi się jakiejś większej pochwały od swojego „idola”. Bardzo cenił sobie opinię Voina. Nawet jeżeli był... Pieprzniętym sadystą i każdemu chciał narobić problemów. No taki już był i raczej wątpliwym było, aby kiedykolwiek się zmienił.
Przygryzając ciastko, co jakiś czas zerkał w stronę Avae.
- Jakieś uwagi?
avatar
Shinya Alec Lacroix

Wzrost : 185 cm

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t296-shinya-alec-lacroix

Powrót do góry Go down

Re: Kawalerka na poddaszu - Pracownia Shin'a.

Pisanie by Avae Voin on Nie 08 Lis 2015, 20:17

- “Słynne ale”? - uniósł brwi wyraźnie rozbawiony, co prawda zamierzał wypaść na zirytowanego, ale niestety nie zdołał powstrzymać uśmiechu. Och, owszem wiedział jaką ma opinię wśród uczelnianego stada, ale nie spodziewał się, że spotka kogoś na tyle durnego by ten temat poruszył przy nim. Jednak Avae nie miał ani czasu ani większej ochoty by w to wnikać.
- Muszę cię niestety zawieść, ta sukienka jest naprawdę piękna. Właściwie to pokusiłbym się o stwierdzenie, że ze wszystkich, które dzisiaj widziałem jest najlepsza, co jest nawet zabawne biorąc pod uwagę to, że jej wstępny projekt uznałem za totalną porażkę. - powiedział nadal się uśmiechając. Lacroix bezczelnie popsuł mu okazję by mógł szczeniaka pognębić, chociaż blondyn był z tego bardzo zadowolony. Nie żeby miał się zamiar do tego kiedykolwiek przyznać. Voin sam nie wiedział czy uznać to za szczęśliwy przypadek czy też przejaw talentu. Cóż to jeszcze nie koniec, więc będzie niejedna okazja by można było stwierdzić, które z wcześniej wymienionych przyczyn kryją się za chwilowym sukcesem studenta.
- Jeśli bardzo ci zależy postaram się znaleźć coś, co by mi nie pasowało. Na przykład gdybym bardzo chciał się przyczepić, to mógłbym się odwołać do wisiorka, bo uważam że sam kołnierzyk wystarczyłby jako ozdoba, ale wisiorek jest na tyle delikatny, że mogę to przemilczeć. Poza tym lubię srebrne dodatki. - dodał po chwili, gdy był pewien, że z jego twarzy zniknęły wszystkie oznaki wskazujące na to, że komentarz dzieciaka był nawet zabawny. W sumie ten dodatkowy komentarz i tak pewnie by padł, bądź co bądź Avae nie mógł się za bardzo zachwycać czyimiś pracami, to nie leżało w jego naturze, no i zupełnie nie pasowało do jego reputacji! A o takową musiał dbać jeżeli nie chciał by mu studenci wleźli na głowę.
- Właściwie to chyba wszystko, prawda? Gotowe projekty są jak najbardziej do zaakceptowania, inne wymagają tylko drobnych poprawek w postaci dodania dodatków. Myślę że powinieneś się wyrobić bez większych trudności. - blondyn uznał że czas najwyższy zakończyć to spotkanie, które co zaskakujące przebiegło dość sprawnie.
avatar
Avae Voin

Wzrost : 180

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t234-avae-voin

Powrót do góry Go down

Re: Kawalerka na poddaszu - Pracownia Shin'a.

Pisanie by Shinya Alec Lacroix on Pon 09 Lis 2015, 00:30

- Także wolę srebrne dodatki. Nie wiedzieć czemu, nie przepadam za złotem. Przytłacza mnie.
Zbyt arogancki w stosunku do wykładowcy? Jakoś zbytnio mu to nie przeszkadzało. Już w połowie spotkania zaczął traktować to jako „rutynowe sprawdzenie”. Pogada, pomęczy, a chłopak i tak wszystko zrobi po swojemu. Shin jest taką osobą, której zbyt szybko do czegoś się nie przekona. Zwłaszcza jeżeli chodzi o jego projekty. Każesz zmienić mu parę dodatków? Zmieni cały projekt. Jego zdaniem projekt powinien obronić się sam, bez jakichkolwiek dodatków. To tylko akcesoria. Mogą coś zmienić, podkreślić, ale to strój jest najważniejszym elementem.
Biorąc do ręki jeden ze szkiców zaczął dokładnie mu się przyglądać.
Dobrać idealne dodatki i tyle?
- No cóż... - Rzucił kartkę na podłogę. - Zmienię to... Może zaprojektuję biżuterię do tego. Jeszcze nie wiem. Ja bym zostawił to tak jak jest. Suknia jest „za delikatna”. Mogę ją podkreślić paskiem... Może dodać perłowe kolczyki, diamentowe... Ale nic więcej. - Przybliżył się do Voina. - Bo widzi Pan... Co za dużo to niezdrowo... Zwłaszcza jeżeli chodzi o dodatki. Niektóre mogą wręcz popsuć zamierzony przez projektanta efekt.
W takim momencie powinien się wręcz przymknąć. W końcu rozmawia ze swoim „mentorem”. Ale jakoś tak nie mógł.
Wszystko jest ok, tylko musiał się drań doczepić pieprzonych dodatków. Uh, no ale to też jakiś sukces. Jemu nie zawsze coś się podoba.
Voin jest znany nie tylko z profesjonalizmu. Ten bydlak kocha doszukiwać się najmniejszego błędu, aby potem męczyć swoich podopiecznych. Shin chociaż tego uniknął... Na razie.
- Właściwie to tak.
Zachodzę w głowę... Dlaczego akurat jego mi przydzielili?
- Hm... Mam do Pana prośbę. - Wziął pierwszą lepszą kartę ze stolika. Urwał kawałek i napisał na niej swój numer telefonu, oraz e-mail'a. - Dodatki zrobię w ciągu paru dni, gotowe szkice lub zdjęcia projektów wyślę Panu e-mailem. Dlatego proszę do mnie napisać. Chyba, że będzie się Pan chciał ze mną umówić na spotkanie i zobaczyć projekty z dodatkami – jak współgrają – dlatego jest tam też mój numer.
avatar
Shinya Alec Lacroix

Wzrost : 185 cm

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t296-shinya-alec-lacroix

Powrót do góry Go down

Re: Kawalerka na poddaszu - Pracownia Shin'a.

Pisanie by Avae Voin on Sro 11 Lis 2015, 17:12

Miał ochotę poklepać chłopaka po głowie, ale ograniczył się tylko do pobłażliwego spojrzenia. No i czemu on musiał się użerać z idiotami? A no tak, bo sam tego chciał. Tak to bywa jak się coś robi nie myśląc o następstwach swoich decyzji… Chociaż i w takiej pracy znaleźć można było kilka dość fajnych plusów, do których o dziwno wcale nie zaliczał dokuczania innym.
- Widzę, że nie do końca zrozumiałeś o co mi chodziło… No cóż trudno. Mimo wszystko nie powinienem za wiele wymagać od studenta skoro czasem nawet inni wykładowcy nie nadążają, prawda? Artyści nawet w głowach mają jeden wielki bałagan. - westchnął cicho niezbyt przejmując się zaistniałą sytuacją. Uśmiechnął się kpiąco, o nie, on nie zamierzał temu smarkaczowi wszystkiego tłumaczyć, nie mógł przecież myśleć za wszystkich swoich podopiecznych, to w końcu były studia, a nie przedszkole! Poza tym dzieciak wydawał się w tej chwili aż za bardzo pewny siebie, więc z tym większą przyjemnością Avae później uprzykrzy mu życie, bądź co bądź tytuł najwredniejszego wykładowcy zobowiązuje, nieprawdaż?
Nie potrafiąc się powstrzymać skrzywił się, po czym wziął od ciemnowłosego strzępek, na którym tamten napisał swoje dane kontaktowe. Gdyby Voin dał coś takiego swojemu opiekunowi… Doprawdy to niby tylko kilka lat, a jednak jaką to robiło różnicę. Wyciągnął z kieszeni telefon by zapisać namiary na chłopaka, a następnie oddał Shinyi świstek, który tamten mu przed minutą podał. O nie śmieci nosić ze sobą nie zamierzał, szczególnie że znając samego siebie był pewien, że zapomniałby, że na kartce był telefon do smarkacza i  papierek wylądowałby w najbliższym koszu.
- W przyszłym tygodniu mam z twoim rocznikiem wykład, jak się do niego wyrobisz, to podejdź i się umówimy na sprawdzenie projektów. Do widzenia. - powiedział wstając i nie czekając na chłopaka skierował się w stronę wyjścia. W końcu trasa nie była na tyle trudna by ktoś musiał go odprowadzać, bez przesady.

[zt]
avatar
Avae Voin

Wzrost : 180

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t234-avae-voin

Powrót do góry Go down

Re: Kawalerka na poddaszu - Pracownia Shin'a.

Pisanie by Shinya Alec Lacroix on Sro 11 Lis 2015, 20:25

Ten bałagan akurat zawitał do głowy Lacroix'a. Naprawdę już nic nie rozumiał z tego spotkania. Z jednej strony był zadowolony, że ktoś taki jak Voin pochwalił jego starania, pracę, całokształt... Ale z drugiej? Był wkurzony, poirytowany. Miał ochotę wyrzucić go z mieszkania i położyć się spać. Był tym wszystkim cholernie przejęty i zmęczony. Jedyną rzeczą jaką teraz potrzebował, był odpoczynek... No i kubek herbaty.
Westchnął, podążając wzrokiem za swoim wykładowcą.
Ciekawe ile to jeszcze zajmie...
- Jeżeli są zestresowani, to na pewno mają taki bałagan, nie tylko w głowie... W życiu i projektach także.
Oparł się o ściankę, nie spuszczając wzroku z Voin'a.
Chociaż zapisał. Jakiś cud?
Sądził, że Avae warknie coś pod nosem, albo - jak to on - powie coś uszczypliwego i rzuci tym papierkiem. A tu niespodzianka - Zapisał! W sumie teraz nie wiedział czy ma się z czego cieszyć. Voin miał jego numer... Jeżeli mu podpadnie to będzie mieć ...
Mimo wszystko i tak poszedł za swoim wykładowcą.
- Jeżeli mi się uda... I w ogóle na niego przyjdę, to być może się zobaczymy. - Odpowiedział z uśmiechem, Shin.
Znowu sobie kopie grób. Powiedzieć mu, że się nie wie czy przyjdzie na jego zajęcia... To jak gwóźdź do trumny.
- Mam nadzieję, że mimo wszystko, odezwie się Pan do mnie... Do zobaczenia. - Zamknął za mężczyzną drzwi i wrócił na górę.
Rzucił się na kanapę i... Nie miał największego zamiaru ruszać się z niej gdziekolwiek!

[ zt ]
avatar
Shinya Alec Lacroix

Wzrost : 185 cm

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t296-shinya-alec-lacroix

Powrót do góry Go down

Re: Kawalerka na poddaszu - Pracownia Shin'a.

Pisanie by Avae Voin on Sob 28 Lis 2015, 02:30

Po krótkim namyśle uznał, że może być na tyle miły i wpaść do chłopaka z kawą. W końcu zawsze miał dobrą wymówkę, przecież zdjęcia nie oddawały prawdziwego wyglądu projektów, nieprawdaż? Nie była to wymówka górnych lotów, ale któż by się tym przejmował, jeśli nie musiałby się nikomu tłumaczyć? Raczej nikt.
Prawdziwy powód, ze względu na który postanowił jednak na żywo zobaczyć postępy chłopaka był prostszy. Tak się składało, że czytając odpowiedź Shina po prostu się roześmiał. A skoro miał dobry humor, to i dziwne zachowania mu nie przeszkadzały. Ale poważnie, któż by podejrzewał, że wśród jego studentów znajdzie się ktokolwiek, kto będzie chciał przebywać w jego towarzystwie dłużej niż to konieczne? Doprawdy dziwaczne.
Właściwie to jeśli o listę powodów chodziło, to zawsze pozostawała jeszcze ciekawość. W końcu na poprzednie spotkanie Lacroix mógł się przygotować, teraz nie spodziewał się jego wizyty, więc Avae będzie mógł zobaczyć jak naprawdę wygląda jego pracownia. A po jej wyglądzie był w stanie dość trafnie ocenić z kim przyszło mu się użerać. Takie informacje bywały niezwykle cenne.
Będąc już prawie na miejscu wyciągnął telefon i wysłał do chłopaka krótkiego, aczkolwiek dość treściwego sms’a, w którym kazał mu ruszyć tyłek na dół. Już widział drzwi wejściowe, więc zanim tamten dziwaczny osobnik zdąży zejść po schodach, to Voin już będzie czekał, a przecież nie zamierzał dodatkowo sterczeć pod budynkiem i czekać, aż tamten się w ogóle zorientuje, że ma zejść by go wpuścić. Chwilę później lekko przyspieszył.
avatar
Avae Voin

Wzrost : 180

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t234-avae-voin

Powrót do góry Go down

Re: Kawalerka na poddaszu - Pracownia Shin'a.

Pisanie by Shinya Alec Lacroix on Sob 28 Lis 2015, 02:43

Od szycia oderwał go sms. Nie znał tego numeru. Miał zejść na dół? Ale po co? Kto to? Chwilę się wahał, ale ciekawość zwyciężyła. Szybko założył glany - nawet ich nie wiążąc - płaszcz i pobiegł w stronę schodów. Kto to mógł być? Ama jeszcze nie przyjechała. Z resztą jej numer miał. Zmieniła? Nie. Raczej by go o tym poinformowała. Prawda?
Wychodząc przed budynek, od razu zaczął się rozglądać... No i zdębiał. Widząc Voina nie wiedział co powiedzieć. Jednak przyszedł! Sądził, że to zignoruje, a tu.... Taka niespodzianka. Zapinając kilka guzików, zaczął iść w stronę wykładowcy.
Uśmiechnął się do niego.
- Nie sądziłem, że... Jednak przyjdziesz. - Nawet nie zwrócił uwagi na to, że mówi do niego per "ty". Jakoś nie zawracało mu to teraz głowy, był myślami całkiem gdzie indziej.
Krótko mówiąc: Co go podkusiło?
Zadrżał lekko. Mógł wziąć jakiś szal.
- Gdzie moje maniery, wejdziesz?


Ostatnio zmieniony przez Shinya Alec Lacroix dnia Sob 28 Lis 2015, 03:42, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Shinya Alec Lacroix

Wzrost : 185 cm

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t296-shinya-alec-lacroix

Powrót do góry Go down

Re: Kawalerka na poddaszu - Pracownia Shin'a.

Pisanie by Avae Voin on Sob 28 Lis 2015, 03:41

Cóż, tak jak przewidywał zupełnie zaskoczył Shina. Uśmiechnął się w odpowiedzi na powitanie, lecz gdy tylko się zorientował, że to robi od razu zrobił znudzoną minę.
- Zdania nie zmieniłem, do kawiarni zaproszę cię, jeśli się wyrobisz. To w końcu miała być nagroda. Jakiś motywujący napis dopisz sobie sam. - mruknął i podał mu kubek kawy na wynos. Po drodze minął kilka kawiarni i uznał, że chwilowo będzie to musiało marudzie wystarczyć. Już i tak był dla niego stanowczo za miły. Jeszcze chwila i dobrowolnie zgłosi się do psychologa, bo to nie było normalne.
- Poza tym, nie przypominam sobie bym pozwolił ci na spoufalanie się ze mną. - powiedział już zupełnie obojętnie, bo prawdą było, że niezbyt go to teraz obchodziło. I tak nie widział ich nikt z uczelni, więc nie musiał się bawić w utrzymywanie opinii wrednego gnojka. Przerwy od straszenia ludzi bywały takie miłe...
- W końcu przyszedłem zobaczyć projekty, których zdjęcia mi wysłałeś. Tak się składa, że na żywo wszystko wygląda zupełnie inaczej. - odpowiedział na propozycję, po czym ruszył w stronę wejścia.
avatar
Avae Voin

Wzrost : 180

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t234-avae-voin

Powrót do góry Go down

Re: Kawalerka na poddaszu - Pracownia Shin'a.

Pisanie by Shinya Alec Lacroix on Sob 28 Lis 2015, 04:02

Wziął od mężczyzny kubek z kawą. Wow, naprawdę mu ją kupił. To na pewno Voin? Uśmiech nie mógł jakoś zejść z jego twarzy. Chyba serio się nie wyspał, bo wychodzi na to, że... Lubi Avae? Albo po prostu, ten gest.... Ok! To pogmatwane, lepiej się w to nie zagłębiać. To miłe z jego strony i koniec.
Dziwne. Wciąż dziwne.
- Nagroda? - Napił się kawy. Słodka. - Zaprosisz mnie do kawiarni... Hm, coś jakby.... Randka? - Zerknął na jego przez ramię. Chciał się z nim trochę podroczyć. Choć przez chwilę pomyślał nawet, że to nie jest taki zły pomysł.
- Owszem nie pozwoliłeś... Sam sobie na to pozwoliłem. - Wyjął klucze z kieszeni. - Jakbyś nie zauważył, nie przejmuję się Twoimi humorkami, że tak to nazwę. - Otworzył przed nim drzwi. - Przy mnie się uśmiechasz, uznałem to za zgodę. Z resztą, tak jest o wiele milej. Ale nie martw się, na uniwerku znów będzie oficjalnie. Jak jesteśmy sam na sam chcę korzystać póki mogę.
W środku o dziwo był porządek. Każdy guziczek, szpulka miało swoje określone miejsce. Dlatego na podłodze obok siebie leżało pięć pudełek, materiały wisiały przy szafie, skrawki znalazły swoje miejsce w kufrze. Jedyne czego można było się doczepić to puszki energetyków... Wszędzie. Na stoliku, wysepce, koło kufra, przy łóżku, koło telewizora, na wieży.
Zsunął z ramion płaszcz.
- Te dwa projekty skończyłem... To te, które kazałeś poprawić i dodać dodatki, a.... - Zerknął w stronę sukni z perełkowym gorsetem. - To dopiero zacząłem.
avatar
Shinya Alec Lacroix

Wzrost : 185 cm

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t296-shinya-alec-lacroix

Powrót do góry Go down

Re: Kawalerka na poddaszu - Pracownia Shin'a.

Pisanie by Avae Voin on Nie 06 Gru 2015, 21:30

Pokręcił głową z politowaniem, dzieciak sam prosił się o zamienienie życia w piekło. Nie żeby blondynowi przeszkadzało to, że ktoś w końcu traktuje go jak człowieka, a nie przerażającego wykładowcę, no ale jednak…
Westchnął cicho słysząc pytanie Shina, czy ten facet w ogóle był świadom tego, co właśnie mówi? Raczej mało prawdopodobne.
- Nie umawiam się z małolatami. - zakończył temat wyraźnie wątpiąc w poczytalność swojego rozmówcy. Co u licha było nie tak z tym chłopakiem? Przecież nie mógł być aż tak głupi, prawda? Biednemu wykładowcy nie pozostało nic innego jak tylko zignorować samowolkę studenta, bo przecież nie zdzieli go w łeb na ogarnięcie, to byłoby niewłaściwe. Chociaż nadal bardzo kuszące.
Będąc już w środku pozwolił sobie na zdjęcie płaszcza i powieszenie go na oparciu fotela, rozejrzał się po pomieszczeniu i odruchowo skrzywił na widok puszek po energetykach.
- Pracujesz nad zawałem? - zapytał nie rozumiejąc jak można było pić takie świństwo, no ale on był ponoć dziwny.
Zignorował skończone projekty i przyjrzał się gorsetowi. Musiał przyznać, że ten robił wrażenie, ale niestety takie coś było pracochłonne, a chłopak naprawdę nie miał czasu. O tyle dobrze, że z niektórych rzeczy mogli w razie konieczności zrezygnować. Nie żeby zamierzał o tym informować szczeniaka.
- Jesteś pewien, że zdążysz?
avatar
Avae Voin

Wzrost : 180

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t234-avae-voin

Powrót do góry Go down

Re: Kawalerka na poddaszu - Pracownia Shin'a.

Pisanie by Shinya Alec Lacroix on Nie 06 Gru 2015, 22:24

Rzucił płaszcz na drugi koniec pokoju. Ups, chyba miał przy nim zachować czystość. Trudno.
Odłożył kubek z kawą na blat. Fakt dość sporo było tych puszek. Może zrobi z nich jakąś rzeźbę? Może choinkę? Najpierw musiałby je wszystkie poczęstować spray'em. No i jeszcze pytanie, gdzie to postawić?
- Być może. Nadganiam czas, psując sobie zdrowie. Cel uświęca środki. - Posłał mu jeden ze swoich uśmieszków.
Chyba bardziej oczywistym nie mógł być. Chciał oddać projekty przed czasem. Nawet jeżeli nowy zajmie mu całe noce i dnie, mówi się trudno. Chodziło o nagrodę. Spotkanie z Avae, poza uczelnią mogło być całkiem miłą odmianą. Jakby już nie byli na tej relacji, student - wykładowca, może zachowywałby się inaczej. Przecież nie nosi cały czas maski odpychającego, chłodnego faceta.
Zbliżył się do sukni, biorąc parę warstw materiału do rąk.
- Nie mam wyboru. Za cel ustawiłem sobie... Pokonanie czasu i zdobycie nagrody. Przeważnie Ci, którzy się nie wyrabiają są przez Ciebie gnębieni. Ja chcę pokazać, że nawet z ambitnym projektem da się skończyć przed czasem.
Zaczął nawlekać nitkę na igłę. Ręce mu się trzęsły, od ilości wypitych energetyków.
- Um... Avae aż tak starszy ode mnie nie jesteś. Nie widzę niczego co stoi na przeszkodzie.
avatar
Shinya Alec Lacroix

Wzrost : 185 cm

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t296-shinya-alec-lacroix

Powrót do góry Go down

Re: Kawalerka na poddaszu - Pracownia Shin'a.

Pisanie by Avae Voin on Sob 12 Gru 2015, 18:59

- Studenci.. - prychnął dość jasno pokazując, co myśli o lekkomyślności ludzi, z którymi musiał czasami współpracować. A przecież wystarczyło nie zostawiać wszystkiego na ostatnia chwilę i po prostu zgłosić się do opiekuna wcześniej. Nie oni się budzili dopiero wtedy, gdy terminy zaczynały ich gonić.
Westchnął i pokręcił głową, przynajmniej projekty prezentowały się lepiej niż przyzwoicie. Chociaż tyle… Nie miał w planach dzieciaka za to znowu chwalić, podczas ich ostatniej rozmowy i tak był za miły, że już pominie się jego dzisiejszy wyskok. Jak widać przez to wszystko szczeniak uznał, że może pozwolić sobie na więcej niż inni.
- Zamiast czas gonić, następnym razem go po prostu wyprzedź… Daj mi to, bo patrzenie na te próby aż boli. - westchnął i zabrał chłopakowi igłę, bo samo patrzenie na ciemnowłosego budziło w nim politowanie. Bez większych problemów nawlekł nitkę i gotowiec podał Lacroix’owi.
Komentarz dotyczący wieku pozwolił sobie zignorować, rozmowa tego typu i tak nie miała sensu, więc nie zamierzał tracić na nią czasu. Zamiast tego zastanawiał się czy aby nie warto było szkarłatnookiego uświadomić, że gnębić go będzie i tak za te durne odzywki. Przyjrzał się studentowi uważnie, po czym uznał, że uświadamianie małolatów może jeszcze poczekać.
avatar
Avae Voin

Wzrost : 180

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t234-avae-voin

Powrót do góry Go down

Re: Kawalerka na poddaszu - Pracownia Shin'a.

Pisanie by Shinya Alec Lacroix on Sob 12 Gru 2015, 19:29

- Pokonać czas, a nie gonić... To chyba, znaczna różnica prawda? - Zabrał mężczyźnie igłę. - Jeżeli zarwę dzisiejszą nockę, projekt zostanie ukończony przed końcem terminów. Proszę mi wybaczyć, ale jeżeli mam się wyrobić to to zrobię. Jeżeli widzę, że mam jeszcze czas, albo wykładowcy nie zależy... Przeciągam to.
Wbił igłę w poduszeczkę i zaczął zbierać w dłonie warstwy. Zastanawiał się jak je ułożyć i czy aby na pewno zszyć. Może powinien to zostawić tak luźno?
Shin po nieprzespanych nocach, nie jest zazwyczaj sobą. Robi się marudny, wredny, łatwo wytrącić go z równowagi. Chociaż, może też zrobić się z tego totalne przeciwieństwo. Jednak dziś to było to pierwsze. Obecność Avae, tak jak mu się na początku podobała, teraz mu trochę ciążyła. Wolałby usłyszeć coś co go wesprze, a nie dobije.
Wziął do ręki szkicownik i zrobił dwa rysunki. Jeden po zszyciu, a drugi bez, ale po dołożeniu paska. Srebrny pas nie jest złym pomysłem, ale... Perłowy gorset. Na próbę wziął srebrny, materiałowy pas i przyłożył go do sukni. Jak się go zwiąże to perły mogą się wbijać w brzuch. Cholera. Rzucił nim przez całe pomieszczenie, a zaraz za nim poleciał szkicownik.
- Pieprzenie... - Warknął pod nosem.
Zszyje to.
avatar
Shinya Alec Lacroix

Wzrost : 185 cm

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t296-shinya-alec-lacroix

Powrót do góry Go down

Re: Kawalerka na poddaszu - Pracownia Shin'a.

Pisanie by Avae Voin on Sob 12 Gru 2015, 20:40

Pokręcił głową wyraźnie zrezygnowany. I właśnie tak się kończyło przebywanie z podopiecznymi, na dłuższą metę po prostu robiło mu się ich żal, a potem musiał znaleźć jakiś sposób żeby odreagować. Zazwyczaj później było tak, że gnębił innych za najdrobniejsze potknięcia. Nie żeby etykietka oziębłego palanta mu przeszkadzała, ba nawet ją lubił i pielęgnował tę łatkę jaką mu przypięto. Jednak teraz nie była mu zbytnio potrzebna, wręcz przeciwnie raczej przeszkadzała.
Spojrzał na chłopaka jakby się nad czymś zastanawiając, tak zdecydowanie widok był na tyle dobijający, że mógł na chwilę wyciszyć swoją wredną stronę. Szczeniak z ledwością nad sobą panował, to mógł być początek załamania nerwowego, chociaż przedawkowanie kofeiny miało identyczne objawy. Tak czy siak, im dłużej na to patrzył, tym bardziej chciał coś na to poradzić. Dlatego też zdecydował się na coś, co zupełnie do niego nie pasowało. Cóż był pewien, że nawet jeśli się to wyda, nikt w to nie uwierzy. W końcu miły Avae to coś, co można porównać z halucynacją lub cudem, prawda?
- Zaproponuję to tylko raz... Mogę ci pomóc jeśli chcesz, tylko nikomu ani słowa. - zaproponował samemu nie wierząc, że to mówi. Gdyby nie wiedział lepiej mógłby nawet uznać, że ktoś podłożył jakieś spreparowane nagranie.
Spojrzał na chłopaka wyczekująco, blondyn rzadko składał takie propozycje, więc lepiej żeby dzieciak korzystał, zanim zmieni zdanie.
avatar
Avae Voin

Wzrost : 180

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t234-avae-voin

Powrót do góry Go down

Re: Kawalerka na poddaszu - Pracownia Shin'a.

Pisanie by Shinya Alec Lacroix on Sob 12 Gru 2015, 21:24

Na początku, miał wielką ochotę krzyknąć ,,NIE!" i wystawić go za drzwi. Oczywiście, bo pozwoli komuś dobrać się do swoich projektów. Jeszcze czego.
Potem zaczął się zastanawiać kto jeszcze jest w tym pomieszczeniu. Na pewno nie Avae Voin. Ten typ nigdy by nie zaproponował komuś pomocy. Nawet jakby osoba była umierająca. BA! Jak ktoś u niego kichnie, kaszlnie na zajęciach to już mruży czoło. Za dzwonek telefonu, możesz oberwać książką. Pomoc i Voin? To się nie łączy.
Odwrócił się w stronę mężczyzny i zaczął mu dokładnie przyglądać. No niby wygląda jak on... Ale czy to on? A może w ogóle go tu nie ma. To sen, halucynacja? Przybliżył się do mężczyzny i ułożył dłonie na jego policzkach.
Ciepły. Z resztą mogę dotknąć... KURWA, TO JEDNAK VOIN!
Gwałtownie odsunął się od mężczyzny. Cholera, a on go jeszcze dotknął...
- Zgoda. - Pomaszerował po szkicownik. - Tyle że nie wiem ile to może nam zająć... Psze Pana.
Z resztą... Skoro ten mu teraz pomaga to chłopak pewnie nie ma co liczyć na randkę... TFU! Nagrodę.
avatar
Shinya Alec Lacroix

Wzrost : 185 cm

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t296-shinya-alec-lacroix

Powrót do góry Go down

Re: Kawalerka na poddaszu - Pracownia Shin'a.

Pisanie by Avae Voin on Nie 13 Gru 2015, 02:46

Zamrugał szczerze zdziwiony dziwacznym zachowaniem ciemnowłosego, postanowił jednak tego nie komentować. Uznał, że najlepiej będzie zgonić winę na przemęczenie, bo nic innego nie byłoby w stanie wytłumaczyć tego, że chłopak przyglądał mu się ze zdecydowanie zbyt bliskiej odległości. Właściwie to dopiero teraz zdał sobie sprawę z tego, że Shinya był od niego wyższy, niewiele, ale jednak.
Miał ochotę się zaśmiać kiedy zobaczył, że do szkarłatnookiego w końcu dotarło to, co właśnie robi. Tak to na pewno przemęczenie.
- Jestem tego świadom, jednak zaoferowałem pomoc, więc ci pomogę niezależnie od tego ile czasu to zajmie. - odparł niezbyt przejęty wizją, raczej pewnego, zarwania nocy na rzecz kończenia cudzego projektu. Cóż powinno go to chyba bardziej martwić, ale tak się składało, że na szczęście następnego dnia miał wolne, więc nawet jeśli będzie musiał tu siedzieć do późnego rana i do siebie wróci dopiero w południe, to nadal zostanie mu sporo czasu na odespanie.
“ Osoba, która jako pierwsza mi podpadnie, po tym jak skończę pomagać temu dzieciakowi, będzie mogła mówić o prawdziwym pechu.”
To niewesołe stwierdzenie przemknęło mu przez myśl, kiedy tylko pomyślał o tym, że naprawdę nienawidzi babrania się w materiałach. Ba, nawet to, że będzie robić za asystenta dla swojego studenta go tak nie irytowało, jak wizja pomocy w tworzeniu ubrań. On sam pałał do tego taką niechęcią, że zazwyczaj ograniczał się tylko do szkiców, a wykonanie projektów miało miejsce tylko w razie konieczności. A był mistrzem w uciekaniu przed przymusem zrealizowania czegokolwiek.
- Chwilowo jestem twoim asystentem, więc mów co dokładnie chcesz żebym zrobił. Bądź co bądź, to jest twój projekt, ja tylko pomagam w przeniesieniu go z wyobraźni do rzeczywistości.
avatar
Avae Voin

Wzrost : 180

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t234-avae-voin

Powrót do góry Go down

Re: Kawalerka na poddaszu - Pracownia Shin'a.

Pisanie by Shinya Alec Lacroix on Nie 13 Gru 2015, 03:12

- Ok. Tak więc.. Mamy gotowy gorset. Pozostawię go tak jak jest. Nie chcę nic w nim zmieniać. Dekolt w serce, z tyłu jest wiązany i tyle. Natomiast zastanawiam się nad dołem. Szarpnąłem się tak naprawdę na projekt sukni ślubnej, więc to jest mordęga. Nie wiem czy moja wizja będzie... Jakby to nazwać, em... Do zaakceptowania. Jak widać suknia nie jest biała. Wolałem odcień kremowy. Nie chcę, aby suknia była "tradycyjna" to nudne. Tak więc... Kremowy. - Odkaszlnął. - Ok... Wracając do mojej wizji dołu tej sukni to... Eh, prosta.... Albo nie. Prosta wydaje się fajnym pomysłem, tylko... Wtedy będzie mi tu czegoś brakowało. Będę miał wrażenie, że nie jest wykończona. Dlatego zdecydowałem się na warstwy z tiulu. Wiem, to jest okropne.. - Skrzywił się na samą myśl o robieniu tego cholerstwa. - ... Ale efekt jest tego wart. Zrobimy kilka warstw, gdzieś tu zaczynając. O... Ostatnią warstwą, będzie delikatna koronka, gdzie na samym dole, będzie układała się we wzorki, a w nich będą małe perełki. Trochę zachodu wiem, ale warto. Znaczy tak myślę.
Cóż więcej miał powiedzieć? Chyba w skrócie wytłumaczył, co chce zrobić. Zaczął znosić do pokoju tiul. A było go od cholery. Nienawidził tego materiału. No ale czego nie robi się dla sztuki? Odłożył materiał na kanapę.
- Tyle na razie wystarczy.. Ogólnie ten dół, co tu jest... Mam zamiar teraz rozpruć, więc może Pan sobie zrobić herbaty, wziąć soku, cokolwiek, nie wiem... Zająć się układaniem warstw, tak na oko. Albo po prostu dokończyć biżuterię. W szkatułce jest delikatny srebrny medalik. Cały czas psuje mi się w nim zapięcie, mógłby Pan coś z tym zrobić?
avatar
Shinya Alec Lacroix

Wzrost : 185 cm

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t296-shinya-alec-lacroix

Powrót do góry Go down

Re: Kawalerka na poddaszu - Pracownia Shin'a.

Pisanie by Avae Voin on Pon 14 Gru 2015, 02:41

Ponownie spojrzał na gorset, kiedy chłopak tłumaczył mu swoją wizję. Czy tego chciał, czy nie, musiał się z nim zgodzić. Przy takiej górze prosty dół faktycznie zamiast lekko stonował kreację tylko pogorszyłby sprawę, bo by ją oszpecał. A w końcu to miała być suknia ślubna, a one musiały być dopracowane nawet w najmniejszym szczególe, jeden zły detal i praca byłaby do wywalenia. Blondyna zastanawiało to czy Lacroix zdaje sobie sprawę z tego, że dobrowolnie wpakował się na najgorszą minę, na jaką mógł trafić.
- Teraz zdarzają się nawet czarne suknie ślubne, kremową można więc spokojnie nazwać tradycyjną i nikt nie będzie się o to kłócić. Nawet ja nie traciłbym czasu na czepianie się czegoś takiego. - mruknął w odpowiedzi na wątpliwości związane z ewentualną akceptacją projektu. Cóż taka była prawda, poza tym od kiedy to mod była w jakimkolwiek stopniu ograniczana przez to, co tradycyjne, a to co dziwne? Żaden projektant by się czymś tak nieistotnym nie przejął, jeśli akurat byłby zajęty realizowaniem swojej wizji.
Westchnął cicho, gdy tylko padła nazwa jego “ulubionego” materiału, z czystym sumieniem mógł uznać, że gorzej być już nie może. Na swój sposób było to nawet pocieszające. Mając do wyboru zabawę z górą tiulu lub naprawienie biżuterii bez zastanowienia wybrał drugą opcję. Krótka walka z zepsutym zapięciem była zdecydowanie mniej irytująca.
- Jasne, nie ma sprawy.
avatar
Avae Voin

Wzrost : 180

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t234-avae-voin

Powrót do góry Go down

Re: Kawalerka na poddaszu - Pracownia Shin'a.

Pisanie by Shinya Alec Lacroix on Wto 15 Gru 2015, 01:20

- Dzięki.. - Zdjął z siebie bluzę i rzucił ją na podłogę. Poprawiając na sobie czarny t-shirt z powszczepianymi agrafkami, przeszedł do drugiego pokoju.
W "czeluściach" poduszek znalazł pilota od odtwarzacza. Wybrał pierwszą lepszą playlistę, a w pokoju rozległa się piosenka zespołu "The Pretty Reckless - My Medicine". Upinając włosy do góry, wrócił do "saloniku". Sprawnie zaczął pozbywać się dolnej części sukni. Prosta wyglądała okropnie! Niszczyła cały urok. Nowa wizja była dość... Bajkowa.
Rozpruwając do końca, rzucił materiałem na bok. Tak, lubił rozrzucać wszystko wokół siebie. Mimo to wiedział, gdzie i co może znaleźć. Przeskakując z nogi na nogę, wydostał się z materiałowej kupki, aby zebrać tiul. Teraz to dopiero zacznie się zabawa. Przecież jak zacznie się z tym szarpać, to go kurwica jasna strzeli. Przepraszam, ale inaczej nie da się tego opisać.
Kolejną piosenką na liście była "Wrong Side of Heaven", zespołu "Five Finger Death Punch". Shin cicho podśpiewując sobie pod nosem, zaczął układać tiul.
- Right or wrong, I can hardly tell... - Mruknął niosąc tiul.
Odkładając go obok sukni - a konkretniej gorsetu, który pozostał - odwrócił się w stronę Avae.
- Pomóc Ci w czymś? Nie przeszkadza Ci muzyka?
avatar
Shinya Alec Lacroix

Wzrost : 185 cm

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t296-shinya-alec-lacroix

Powrót do góry Go down

Re: Kawalerka na poddaszu - Pracownia Shin'a.

Pisanie by Avae Voin on Czw 02 Cze 2016, 23:33

Z czystym przerażeniem spojrzał na ilość tiulu, który niósł Shin i w duchu podziękował bogu za to, że on już miał etap projektów za sobą. Gdyby teraz przyszło mu prawie cały czas zarywać noce tylko dlatego, że ktoś się czegoś przyczepił, chybaby zaczął warczeć, albo nawet gryźć... Szybko jednak przypomniał sobie, że życie studentom utrudnia się zazwyczaj wtedy, kiedy próbuje się ich zmusić by pokazali swój potencjał. Ta myśl pozwoliła mu pozbyć się wszelakich oznak współczucia, które jeszcze przed chwilą odczuwał. A przynajmniej taką miał nadzieję, bo zaczynał odnosić dziwne wrażenie, że na starość robił się stanowczo za miły dla tych, którzy powinni go unikać.
Swą uwagę skierował na przedmiot, który miał naprawić. Skoro już zaoferował pomoc, to chciał się jakoś przydać, a gapienie się nikomu przecież nie pomagało. Westchnął cicho i usiadł na oparciu kanapy.
Pochłonięty walką z wadliwym zapięciem dopiero po chwili zorientował się, że chłopak coś do niego mówi. Zamrugał kilka razy i podniósł głowę przenosząc wzrok na Lacroixa.
- Wybacz, wyłączyłem się na chwilę. Co mówiłeś? - zapytał w międzyczasie poprawiając grzywkę, która po zmianie pozycji postanowiła zasłonić mu pole widzenia.
avatar
Avae Voin

Wzrost : 180

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t234-avae-voin

Powrót do góry Go down

Re: Kawalerka na poddaszu - Pracownia Shin'a.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 4 z 4 Previous  1, 2, 3, 4

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach