"Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Strona 3 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Jun Shiga on Nie 08 Lut 2015, 19:39

-Taki duży, a tylę nieco złośliwie.
[b]-No,l i uśmiechnął się nieco złośliwie.
[b]-No, no! Ostrożnie! Pokaleczyłeś się? To teraz siedź grzecznie i się pilnuj. Trzeba było bardziej uważać
– skomentował gest Reya, świadczący o tym, że najwyraźniej zapomniał na chwilę o bandażach. Nie wyglądało na to, by współczuł Reyowi., wręcz przeciwnie – uśmiechnął się z satysfakcją, gdy mężczyzna zmuszony był oprzeć znów ręce o brzeg wanny. Kiedy Rey spojrzał na niego tymi swoimi czarnymi jak węgielki oczyma, spróbował zrobić minę absolutnego niewiniątka – nie do końca mu się to jednak udało, gdyż nie potrafił powstrzymać pełnego satysfakcji uśmieszku.
Zasłużył sobie. Zamierzam trochę go pomęczyć i skorzystać z faktu, że dopóki jestem w wodzie, nie może mnie dotknąć.
Mył go bardzo powoli i bardzo delikatnie. Ledwie sunąłpalcami po jego skórze, łaskocząc go lekko. Umyślnie starał się odnaleźć palami najbardziej wrażliwe punkty na jego ciele. Jakiś czas temu czytał artykuł o tym gdzie ich szukać. Myjąc szyję Reya skupił się na miejscu za jego uszami, nieco poniżej i gładził je opuszkami palców. Później umył jego barki, ramiona, tors i pachy, znów zatrzymując się nieco dłużej poniżej nich, na żebrach Reya, gdzie skóra była dość cienka i wyposażona w duża ilość receptorów czuciowych. Gdy dotarł do klatki piersiowej, rzecz jasna skupił się na dwóch różowych punkcikach, które najpierw ‘przypadkowo’ trącał rozprowadzając pianę po całej klatcie piersiej mężczyzny, później pocierał lekko, ostatecznie gdy były już nieco twarde uszczypnął nawet lekko jeden z nich.
-Włosy myjemy, czy zostawiamy to na rano? –zapytał jak gdyby nigdy nic, przysuwając się do niego tak, by otrzeć się kroczem o jego krocze.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Rey Cross on Nie 08 Lut 2015, 20:34

Rey nie był ani taki twardy, ani taki mało niewrażliwy jak zawsze sądził. Widział doskonale o kilku punktach na swoim ciele , które może nie były podręcznikowe jeżeli chodziło o ich wrażliwość, ale mimo wszystko dotykanie ich było dla niego miłe. Choćby właśnie miejsce za uszami, które dotknął mu Jun powodując w brunecie lekkie drżenie i nawet spięcie mięśni, a potem mimo, że siedział w ciepłej wodzie dostał wyraźnej gęsiej skórki, ale tylko na prawej ręce. Najwyraźniej za prawym uchem ma bardziej wrażliwą skore niż za lewym. Gęsia skórka szybko jednak zniknęła i Rey miał wielką nadzieje, że Jun tego nie wychwycił. Ciekawsko się mu przyglądał. W sumie spodobała mu się ta gra. Od czasu do czasu unosił nieco dłonie, ale zaraz je znowu "przyklejał" do brzegu wanny. Ile by teraz oddal, aby chwycić Juna pod wodą za te dwa zgrabne pośladki, albo dotknąć jego lędźwi. Barki i ramiona okazały się niemalże w ogóle nie wrażliwe na takiego typu dotyk. Zaśmiał się nieco kiedy ten dotknął jego skory w okolicy żeber. Nie miał łaskotków, ale było to dość zabawne uczucie. Usmiechał się więc rzeź chwile ,'ale zaraz znowu przybrał minę całkowicie obojętna, choć wewnątrz siebie miał mnóstwo rożnych myśli, których nie zamierzał wypowiadać na głos. Już nawet głowę trzymał normalnie pozwalając, aby kilka pasm włosów opadlo mu ponownie na ramiona i plecy.Dotykanie jego i tak już twardych sutków poskutkowało tym, że Rey znowu dostał lekkiej gęsiej skórki, ale juze na całym ciele, a kiedy Jun Ścisnął jednego z nich , brunet wzdrygnął się delikatnie i cicho Westchnął zaraz unosząc kącik ust w uśmiechu.
- Zostawimy to na rano
Rzekł spokojnie i znowu uniósł dłonie , ale "odstawil" je zaraz na miejsce cmokając z niezadowolenia.
- Może już dość tej kąpieli, hmm ?
Zapytał cichym tonem głosu i z zadowoleniem poczuł jak Jun znajduje się blisko jego ciała pod wodą. Uśmiechnął się nieco szerzej czując jak ten się o niego wyraźnie otarł. O dziwo Jun po raz pierwszy chyba mógł dosłownie poczuć "ruch na pokładzie" spowodowany bardzo delikatna erekcja u Reya. Ewidentnie jego penis wydawał się odrobinę twardszy niż np. Kiedy śpi. Najwyraźniej te zabiegi - choć bardzo delikatnie - pobudziły odrobinę tego zimnego człowieka.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Jun Shiga on Pon 09 Lut 2015, 20:21

Obserwował Reya uważnie. W końcu robił to wszystko umyślnie, chciał więc wiedzieć jakie reakcje reaguje.
Prawe ucho? No proszę. Muszę zapamiętać.
Uśmiechnął się z zadowoleniem gdy poczuł wyraźniej że jego zabiegi odnoszą skutek. Zwykle trudno było Reya pobudzić. Zdarzało się, że Rey „robił Junowi dobrze” a sam właściwie nawet nie wyglądał na podnieconego. Najwyraźniej w jego przypadku nie chodziło o intensywność a o precyzję dotyku.
Dziś lekcja pierwsza. Systematycznie postaram się odnaleźć wszystkie wrażliwe punkty jego ciała, stworzyć ich mapę i sprawić mu taką przyjemność jak nikt inny. Nauczyć się go na pamięć tak, by miał pewność że nikt inny nie będzie potrafił go tak dotykać. –postanowił nieco spontanicznie i uśmiechnął się promiennie przygryzając na chwilę wargę. A później znów przysunął się bliżej, ocierając się o niego lekko, oparł rękę na jego torsie by mieć nad nim kontrolę i nie pozwolić mu się unieść, a później pocałował go w usta mocno, głęboko i nieznośnie krótko, przerywając pocałunek w najmniej spodziewanym momencie, jakby specjalnie chciał wywołać niedosyt.
-Już masz dość? -zapytał z teatralnym smutkiem szepcząc właściwie do jego ust. Był tak blisko, że w pewnym momencie nawet łaskotał lekko wargami jego usta. Ich usta dzieliły milimetry, ale ręka Jun stanowczo przytrzymywała Reya i gdyby chciał nie pozwoliłaby mu dosięgnąć jego ust.
-Obawiam się, że jeszcze nie mogę Cię wypuścić z wanny, Kochanie. -mruknął cicho znów leciutko, ledwie wyczuwalnie muskając jego usta. Otarł się czubkiem nosa o jego nos, by przysunąć zaraz usta do jego prawego ucha
-W końcu obiecałem, że pomoge ci się umyć, prawda? –szepnął tym razem muskając wargami płatek jego ucha
-A skoro obiecałem, to muszę zrobić to bardzo dokładnie -wymruczał prosto do jego ucha, a później chwycił lekko wargami jego płatek, ucałował je, by zaraz zejść ustami nieco niżej, w miejsce, które wczesniej pieścił palcami. Dłonie zsunął na jego biodra, najpierw przesunął opuszkami palców wzdłuż jego brzucha, później opuszkiem palca wskazującego okrążył kilka razy jego pępek. Starał się skupić zmysły tak, by wychwycić każdą nawet najmniejszą reakcję jego ciała. Wkrótce jego dłonie znalazły się pod wodą i zaczęły gładzić najpierw wierzch, później wewnętrzną część jego ud, niebezpiecznie zbliżając się coraz bliżej krocza.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Rey Cross on Pon 09 Lut 2015, 20:50

Rey doskonale domyślił się co w tym momencie było grane. Zauważył, że Jun nie zamierza Go tak łatwo puścić , a przy okazji zamierza ewidentnie się po znęcać na jego ciele, co mu się podobało, ale z drugiej strony troszkę irytowało. W sumie malo kto, a raczej prawie nikt, nigdy nie dominował nad jego ciałem, bo po prostu na to nie pozwalał i rzadko kiedy komukolwiek wystarczyło na tyle cierpliwości, aby w jakiś sposób go pobudzić na tyle, by dostał pełnej erekcji i dał się ponieść chwili i przy okazji również pozwolić się zdominować. Teraz jednak zauważył, że Shiga na poważnie ma zamiar udowodnić to, że również by potrafił Go zdominować i nie zamierzał tak łatwo odpuścić. Rey jednak nie wiedział, czy jest to przypadkiem dobry moment, choćby dlatego, że dzisiejszego dnia wydarzyło się bardzo wiele malo przyjemnych rzeczy, o których chciał zapomnieć, ale nie zapomni do momentu aż jego rany na dłoniach się nie zagoją.
Z chęcią jednak odwzajemniał pocałunek, którym Go odarzył i mruknął niezadowolony z zawodem kiedy ten pocałunek nagle przerwał. Spojrzał partnerowi w oczy i uśmiechnął się kącikiem ust.
- Jakby na to nie spojrzeć już jestem czysty, czego nie można powiedzieć o Tobie, w końcu zaniedbałeś w tym momencie siebie, na korzyść po molestowania mojego ciała.
Tamto miejsce za uchem bez wątpienia było bardzo wrażliwe. Nie tak trudno było się jednak domyślić, gdzie znajduje się jeden z wielu takich punktów na jego ciele, ale dość trudno było je odkryć. Zaraz przekręcił głowę w drugą stronę kiedy Jun pocałował dokładnie to samo miejsce, które wczesniej dotykał palcami. Znowu dostał gęsiej skórki i zamruczał cicho, ale gardłowo z zadowolenia. Zaraz jednak wyprostował głowę i spojrzał w oczy Juna kiedy ten dotykał jego ud. Tak bardzo żałował , że samemu nie może Go dotknąć. Juz dawno by zamienił się z nim miejscami, jakby mógł i trochę Go pomęczył skoro zamierza z nim tak pogrywać. Mimo wszystko Rey nie dostał większej erekcji przez te zabiegi. Nadal jego penis był na takim samym etapie jak chwile wczesniej.
- Tam jestem czysty..
Powiedział niemal szeptem nie wpuszczając wzroku z twarzy Juna. Rey trochę przy tych słowach spoważniał, a przynajmniej tak mogło się wydawać, bo jego twarz znowu nie wykazywała żadnych konkretnych uczuć czy myśli. Zdecydowanie skomplikowany był z niego człowiek i czasami mogło to działać na nerwy, ale również i wchodzić na ambicje.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Jun Shiga on Pon 09 Lut 2015, 22:19

Patrzył w nieprzeniknione oczy Reya i próbował z nich cokolwiek odczytać. Jak zwykle oczywiście nie był w stanie nic wywnioskować. To było irytujące. Oczy Reya były jak dwie głębokie studnie. Można było się w nie wpatrywał tak intensywnie, by utonąć a i tak w tej głębokiej ciemności nie dało się dostrzec niczego. Fakt, że Rey był powściągliwy w okazywaniu emocji tylko wszystko utrudniał.
Albo mnie podpuszcza i chce sprawdzić na ile mnie stać, albo rzeczywiście ma już dość… Dłonie Juna zatrzymały się, ale nie cofnęły. Wbił spojrzenie w oczy Reya i zamarł na chwilę wyraźnie się nad czymś zastanawiając i wahając się. Przypomniał sobie zaraz o tym jak Rey kiedyś mu mówił o tym, że jeden z byłych praktycznie na siłę go zdominował i niemalże zgwałcił. Wątpił by Rey mógł go posądzić o podobne podejście, ale wolał nie ryzykować. Z resztą Rey mógł być zwyczajnie zmęczony
Najwyżej wyjdę na zbyt słabego. Mimo wszystko jednak wolę, żeby Rey miał pewność, że może mi zaufać i nie zrobiłbym nic wbrew jego woli, nawet gdybym miał nad nim przewagę. Choćbym miał przez to skończyć na dole, chcę by mi ufał.
Powoli cofnął dłonie. W czułym geście odgarnął pasmo włosów z jego twarzy do tyłu, przysunął się i pocałował go w czoło, a później odsunął od niego zupełnie, siadając na przeciwległym końcu wanny. Wziął trochę żelu pod prysznic w dłonie i spokojnie zaczął myć swoje ciało. Miał świadomość tego, że Rey na niego patrzy, ale nie wydawał się być tym ani trochę skrępowany. Patrzył mu w oczy i chociaż „właściwie tylko się mył” to dotykał swojego ciała w sposób co najmniej prowokujący i patrzył na Reya z miną pt „Jaka szkoda, że muszę to robić sam”. Ostatecznie kiedy wreszcie się umył pierwszy wyszedł z wanny i sięgnął po ręcznik, na chwilę prezentując umięśnione plecy i zgrabne pośladki. Wytarł się nieco pobieżnie i włożył na gołe ciało miękki szlafrok.
-Zmęczony? Chodź, pora trochę odpocząć.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Rey Cross on Wto 10 Lut 2015, 10:53

Rey w pewnym momencie zaczął się zastanawiać co by było gdyby jednak pozwolił Junowi się dotknąć. W tym momencie jednak, kiedy na siebie patrzyli jego początkowe podniecenie odpadło wraz z jego penisem, który wrócił całkowicie do stanu spoczynku. Zawsze było to dla niego dość irytujące. Nie wiedział jak inni potrafią tak bezwstydnie okazywać swoje podniecenie i zarazem słabości. Samemu nie chciał tego robić. Nie zawsze chciał, aby ktoś widział, że ma słabość do Juna i z nim jest. Bał się , że przez to mógłby Go stracić, a pewnie kolejnej straty osoby, którą darzy uczuciem chyba by nie przeżył. Odetchnął cicho i patrzył jak Jun się dokładnie myje, a samemu się uśmiechnął. Później tylko chwile podziwiał jego pośladki i plecy, aż samemu również wyszedł z wanny wycierając się, a potem również opatulił się ręcznikiem. Nie chciał wiedzieć nawet , która jest godzina. Pewnie i tak było już okropnie późno i już dawno powinien spać, ale coś mu się wydawało, że możliwe iż w ogóle nie zaśnie tej nocy choć miał na to wielką ochotę.
- Tak, troszkę.
Był jednak okropnie zmęczony, ale nie chciał mówić jak bardzo. Zaraz wyszedł na bosaka z łazienki i poszedł do ich sypialni. Opadł na wierz kołdry nadal będąc w szlafroku i zamknął na dłuższą chwile oczy, lecz zaraz je powoli otworzył spoglądając w sufit.
- Mamy jakieś plany na jutro ?
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Jun Shiga on Czw 19 Lut 2015, 20:14

Po wejściu do sypialni od razu padł plecami na łóżko. Przesunął dłonią po twarzy ku górze, aż na włosy. Nieco dziwnie było nie napotkać przeszkody w postaci gogli. Zacisnął palce na własnych włosach i westchnął głęboko.
Zwariuję. Dlaczego on musi być taki skomplikowany? Już łatwiej byłoby chyba z kobietą, a one same nie wiedzą czego chcą. Mam wrażenie że nadal nic o nim nie wiem i potrzebuję całej wieczności by choć trochę go zrozumieć.
Kiedy poczuł jak łóżko ugina się lekko pod ciężarem Reya, obrócił się na bok, podparł na łokciu i przez chwilę patrzył na mężczyznę.
Najważniejsze, że jest mój. Tylko mój i już nikt mi go nie odbierze. Teraz tylko muszę go rozpracować… Utrapienie moje. Jakie spokojne było życie bez niego… i jakie nudne.
Uśmiechnął się nieznacznie, obserwował jak Rey otwiera oczy i wbija zmęczone spojrzenie w sufit. Przez chwilę przeszło mu przez myśl, że genialnie byłoby mieć na suficie lustro. Jak szybko jednak pojawiła się ta myśl w jego głowie, tak szybko uciekła.
-Plan na jutro to wstać… jakoś. I przetrwać… jakoś. Muszę zrobić przelewy ale zajmie mi to jakąś godzinę i mogę zrobić to z domu… Jest jeszcze jedna kwestia, która mnie nieco niepokoi… w mieście od jakiegoś czasu jest herbaciarnia. Początkowo ją ignorowałem, bo właściwie jest nieznaczącą konkurencją, ale mam wrażenie, że powoli robi się jakby popularniejsza… muszę się tam przejść na herbatę,  „wybadać teren” i pomyśleć co z tym zrobić, jeśli coś robić trzeba. Jeżeli będziesz mieć ochotę wyjść z domu, możemy pójść razem po południu na herbatę. Jeśli nie, pójdę sam, albo odłożę to na pojutrze… Zakrył na chwilę usta ziewając
-Na razie planów na jutro konkretnych nie mamy. Mamy poważny plan na dziś – trzeba wykrzesać w sobie jeszcze trochę siły, żeby pozbyć się szlafroków i zagrzebać się pod kołdrę. No dalej, Kochanie, dasz radę.-mruknął, przysunął się i ucałował jego skroń.
Po chwili już leżeli spokojnie w łóżku, pod kołdrą. Jun czuł się absolutnie wykończony, ale jednocześnie jakoś nie miał ochoty spać. Zbyt dużo wrażeń na dziś, za bardzo bał się, gdy Rey tak po prostu zniknął, gdy wrócił w kiepskim stanie. Teraz był już spokojniejszy, ale wciąż przejęty. Podsunął sobie nieco wyżej poduszkę, leżał na boku i w ciszy i skupieniu, w półmroku, wpatrywał się w twarz Reya. Głaskał go leniwie i delikatnie po włosach. W jego głowie kłębiło się milion myśli na minutę, a jednocześnie tak trudno było je poukładać, że chwilami miał wrażenie, że ma w głowie zupełną pustkę.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Rey Cross on Czw 19 Lut 2015, 21:21

- Słyszałem cos o niej. Uczniowie w szkole się jakoś nią fascynuja. Nie mam pojęcia dlaczego. Może pracuje tam jakiś przystojny mężczyzna.
Zasmial się nieco i spojrzał na Juna uśmiechając się delikatnie w jego stronę, ale zarazem jakoś tak bardziej prowokacyjnie. W sumie powiedział to specjalnie. Uwielbiał kiedy Jun był o niego zazdrosny to było takie dla niego urocze. Uwielbiał to w nim.
- Jeżeli to prawda to nie mogę Cie puścić samego. Chętnie pójdę napić się herbaty choć chyba bardziej bym nie pogardził kawusią z Fabryki "stworzona" przez te ładne rączki
Rzekł niemalże szeptem i przez chwile ujął dłoń Juna i ucalowal jej wierzch, aż w końcu leniwie wypuścił i niezbyt chętnie się uniósł zrzucając z siebie szafrok, że pozostał całkiem nago - nie licząc bandaży na dłoniach. Wsunął się w już dość wygrzaną kołdrę i wtulił twarz w poduszkę odwracając się przodem do Juna, tak , aby leżeć na boku ciała.
- Więc w wolnej chwili pojdziemy zbadać teren.
Dodał cicho i w sumie sam nie wiedział kiedy zasnął. To stało się momentalnie. Ledwo zamknął powieki od razu odpłynął, jakby przynajmniej zjadł mnóstwo tabletek nasennych. Najwyraźniej wrażenia i zmęczenie były odpowiednia dawka usypiacza. W czasie nocy wielokrotnie wtulał się w tors Juna, a skończył oczywiście leżąc na brzuchu z rękami pod poduszka. Jakoś w nich bandaże odwinely się i leżały jeden na ziemi, a drugi na poduszce. Były trochę zakrwawione, ale najwyraźniej na dłoniach były już ładne strupki, choc trudno to określić, bo Rey ani myślał je wyciągać spod poduszki kiedy nastał ranek, a ten nadal słodko spał z włosami przysłaniającymi twarz.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Jun Shiga on Czw 19 Lut 2015, 23:06

Nie puści mnie samego jeśli pracuje tam jakiś przystojniak… Ciekawe czy po to żeby mnie pilnować, czy po to, żeby się na owego przystojniaka napatrzeć. Paskuda moja. Już ja mu wybiję przystojniaków z głowy… Aż zamrugał z zaskoczeniem kiedy Rey ucałował wierzch jego dłoni. Mężczyzna wyjątkowo rzadko pozwalał sobie na takie czułości, Jun uśmiechnął się z rozczuleniem i postanowił, że rano przyniesie Reyowi kawę do łóżka.
Leżał nieco wyżej od niego, tak, że Rey miał twarz na wysokości torsu Juna. Cross dosyć szybko zasnął, ale Juna długo męczyła bezsenność. Obserwował śpiącego kochanka, co chwilę głaskał go delikatnie, uśmiechał się, gdy Rey się w niego wtulał. Myślał przede wszystkim właśnie o Reyu. O tym co do niego czuje, jak bardzo mu na nim zależy, ale też o tym jak boi się że może go któregoś dnia stracić przez banał. Bał się. Zastanawiał się też, czy w ogóle podoba się Reyowi. Fakt, że jeszcze ze sobą nie sypiali był nieco niepokojący. Rzeczywiście, można było to zrzucić na to, że żaden nie chce ustąpić i być na dole, z drugiej jednak strony, żaden nie naciskał. Junowi nie chodziło tylko o seks, w jego związku z Reyem najważniejsza była więź psychiczna. Niemniej jednak brak seksu był niepokojący i powodował, że Jun chwilami martwił się, że tak naprawdę nic między nim a Reyem nie ma i wszystkie głębsze uczucia Jun sam sobie wymyślił.
Zasnął późno. Bardzo późno. A może bardzo wcześnie? Obudził się pierwszy. Właściwie nie wiedział dlaczego się w ogóle zbudził, bo czuł się wciąż wykończony. Jakby było jeszcze gorzej niż w chwili gdy zasypiał. Przetarł oczy i patrzył na Reya. Kołdra zsunęła mu się na wysokość bioder odsłaniając całe plecy. W końcu Jun westchnął cicho, ucałował lekko Reya między łopatkami i wstał z łóżka. Obiecał w końcu zrobić mu kawę do łóżka. No, może nie obiecał tego na głos, ale postanowił wczoraj, więc trzeba było dopilnować postanowienia. Wciągnął na siebie zrzucony poprzedniego wieczoru szlafrok, zerknął na zegarek i mruknął niezadowolony że już prawie dziewiąta. Poszedł do kuchni i po ledwie kilku minutach wrócił do sypialni z kubkiem pachnącej kawy. Postawił kubek na szafce nocnej od strony Reya i w szlafroku położył się znowu do łóżka.
Najchętniej poszedłbym dalej spać.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Rey Cross on Pią 20 Lut 2015, 17:16

Rey nie zmienił w ogóle pozycji kiedy jego partner wrócił do łóżka, a wcześniej zostawił kubek z kawą na szafce nocnej w zasięgu ręki Reya. W końcu jednak mruknął coś w poduszkę i poruszył się nieco, przez co jego mięśnie się nieco napieły , a on sam poruszył się odrobinę i zgarnął dłonią włosy z twarzy. Zasypany , ciemnymi i nieco podkrążonymi oczami spojrzał na Juna.
- Dzień dobry. Dziękuje za kawę
Rzekł nieco jeszcze zachrypniętym głosem po czym uniósł SI odrobinke i przesunął w stronę Juna ucałowując krótko jego wargi. Zaraz jednak się odsunął i w końcu usiadł na krawędzi łóżka zakrywając krocze kołdrą i sięgnął po kubek kawy eksponując przy okazji swoje plecy ukochanemu. Trochę przeszkadzał mu brak bandaży na rekach, bo miejsca, w których miał strupki były bardziej wrażliwe niż normalnie. Odetchnął głęboko zaraz po pierwszym łyku kawy i wziął zaraz kolejny i odstawia kubek na miejsce siadając w miarę możliwości bokiem, aby móc spojrzeć znowu na Juna.
- Nie spałeś hm? Ja chyba spałem, aż zbyt długo.
Rzekł wzdychając bezradnie i podrapał się po czuprynie ,aż kręcone włosy opadły mu na łopatki i ramiona. Był strasznie zaspany, ale kawa na pewno postawi Go na nogi. Zaraz jednak znowu położył się na boku plecami do Juna eksponując mu całkowicie swoje ciało łącznie z grabnymi pośladkami, które Rey tak uporczywie bronił przed Junem i jego fanrazjami na ich temat.
- Bardzo jesteś na Mnie zły?
Wypalił nagle bez najmniejszego sensu, aż trudno było zrozumieć , że pytał o wczorajsze wydarzenia, a nie o coś zupełnie innego.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Jun Shiga on Pią 20 Lut 2015, 18:43

Zamknął oczy i miał wrażenie, że zaraz znów odpłynie. Nie budził Reya, nie miał wątpliwości co do tego, że nawet jeśli jego partner jeszcze się nie obudził, to zaraz zbudzi go zapach kawy. Kiedy usłyszał, że ten wstaje, uchylił oczy i w milczeniu na niego patrzył. Tak po prostu. Nie zareagował w żaden sposób na całusa, na stwierdzenie, że nie spał, też nie odpowiedział. Patrzył na Reya przyglądając mu się uważnie, jakby widział go pierwszy raz w życiu albo nagle poczuł pilną potrzebę przeanalizowania dokładnie każdego cala jego twarzy. Nie wyglądał na złego, właściwie poza zmęczeniem nie wyrażał żadnych emocji. Wyjątkowo nie był chyba dziś rozmowny. A może po prostu potrzebował czasu by jego gadulstwo się rozkręciło?
-Mhmm, bardzo jestem zły.-powiedział krótko całkowicie neutralnym tonem, nie wyrażającym złości, ale tez nie żartobliwym. Zaraz jednak przysunął się do kochanka, wsunął dłonie pod jego ręce, by opleść je dość mocno wokół jego barków. Przylgnął całym ciałem do jego ciała, przytulając go „na łyżeczkę”. Podczas przesuwania się na łóżku rozsunęły mu się nieco poły szlafroka, przez co Rey mógł poczuć na swoich plecach ciepło jego nagiego torsu, ale dolne rejony ich ciał wciąż były ‘bezpiecznie’ oddzielone warstwą materiału. Jak na wymęczoną i absolutnie niewyspaną osobę Jun przytulał Reya całkiem silnie i stanowczo. Westchnął cicho dmuchając ciepłym powietrzem w jego kark.
-Wczoraj bałem się, że to przeze mnie zniknąłeś i nie wrócisz już. Spróbuj kiedyś zniknąć bez słowa, Cross, a przysięgam, że dorwę cię choćby na końcu świata i flaki wypruję-mruknął całkiem poważnie i być może słowa te zabrzmiałyby groźnie, gdyby zaraz po nich nie nastąpiło kilka leniwych, czułych pocałunków złożonych na karku, szyi i ramieniu Reya. Na tych kilku pocałunkach jednak się skończyło i Jun wtulił twarz między łopatki Reya, nieco poniżej karku. Nie miał ochoty się dziś ruszać z łóżka i wyraźnie był niezwykle rozleniwiony. Normalnie zapewne już dawno byłby na nogach i robił dziesiątki rzeczy na raz.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Rey Cross on Pią 20 Lut 2015, 20:24

Rey mimowolnie się uśmiechnął. Nie mógł tego nie zrobić i nie mógł również się trochę nie zaśmiać, choć nie było w tym nic dziwnego. Chciał jednak z drugiej strony zobaczyć jak Jun zamierza za nim biegnąć, aby wypruwa mu flaczki, że Go zostawia. To tylko utwierdzalo Go w przekonaniu , że Jun bierze Go całkowicie na poważnie jak również uczucie do niego. Niezwykle mu to pochlebiało. Od dawna nie należał do nikogo i nie sądził, że kiedykolwiek trafi na kogoś tak zaborczego jak Jun, choć ten pewnie uważa, że taki nie jest. Nie przeszkadzało mu to jednak, a tylko sprawiało, że życie z Junem było dla niego ciekawsze i było lekkim wyzwaniem, bo nie mógł pozwolić sobie na życie jakie prowadził dotychczas, ani na swoje dawne przyzwyczajenia chociażby żywieniowe.
- Trzymam Cię za słowo , Shiga
Rzekł szeptem ciągle się uśmiechając pod nosem. Uwielbiał jakoś jak Jun zwracał się do niego po nazwisku. Pewnie dlatego, że brzmiało to dla niego dość seksownie w jego ustach, choć nigdy tego na głos nie mówił. Z reszta jest mnóstwo rzeczy, których Rey nie mówił na głos i jeszcze więcej, o których nie raz fantazjował w swojej niedostępnej dla nikogo głowie.
- Nigdzie się jednak nie wybieram, a już na pewno nie zamierzam Cię zostawiać. Ja...zdecydowanie się zakochałem. To dziwne uczucie, ale przyjemne. Zapewne to nie ostatnia przyjemna rzecz, którą mi w życiu zaserwujesz.
Dodał nieco głośniej juz normalnym tonem głosu i odchylił się do przodu na chwile, aby sięgnąć po kawę i upić z niej łyka, a potem wrócić na miejsce pod żelazny uścisk swojego uroczego partnera. Uśmiechnął się mimowolnie przypominając sobie jak pierwszy raz spotkał Go w Fabryce,albo na klatce. Gdzie on miał oczy to nie wiedział, ale zdecydowanie juz wtedy Jun Go intrygował. Nie wiedział czemu wmawiał sobie ,że jest hetero. Mimowolnie uśmiechnął się do swoich wspomnień i zaczął gładzić nieświadomie dłoń Juna opuszkami swoich palców. Znowu miał dość chłodne dłonie choć w pomieszczeniu było dostatecznie ciepło.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Jun Shiga on Pią 20 Lut 2015, 22:04

Leżał spokojnie. Mogło się wydawać, że zasnął, zwłaszcza, że nie odpowiedział od razu na słowa Reya. Wbrew pozorom jednak słuchał go. Bardzo uważnie słuchał. Uśmiechnął się pod nosem i westchnął cicho
”Zakochałem się”? Uparciuch mój.
-Znowu to robisz. Nigdy mi nie powiesz wprost, że mnie kochasz, hm? Jeśli już mówisz, to pośrednio, unikających tych słów.
Dobrze wiem, że mnie kocha. Czuję to i wiem to, po prostu. Oboje wiemy, że ja kocham jego, a on mnie. Niemniej jednak miło byłoby usłyszeć te szczególne słowa… choć właściwie, ja też nieczęsto mu to mówię. Przez chwilę dumał nad czymś głęboko, następnie podniósł się lekko i pochylił na uchem Reya.
-Kocham Cię. –szepnął prosto w nie, a później jak gdyby nigdy nic wyciągnął dłoń po kubek Reya, przyciągnął go do ust i wziął z niego niewielki łyk kawy. Zaraz po tym wrócił na miejsce. Z jakiegoś powodu przypomniało mu się jak kiedyś Rey poił go kawą prosto ze swoich ust. Wspomnienie to było na tyle przyjemne i pobudzające, że niemal natychmiast go rozbudziło. Z wrażenia aż poczuł jak robi mu się gorąco w twarz i na policzki wstępują mu rumieńce. Ale tego na szczęście Rey nie widział, dopóki leżał tyłem.
-Rey, myślisz że byłoby coś złego w tym, gdybyśmy zostali w łóżku tak mniej więcej do obiadu?-mruknął cicho, rozbudzony już, ale wciaż rozleniwiony.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Rey Cross on Sob 21 Lut 2015, 11:10

Rey doskonale sobie zdawał sprawę z tego, że faktycznie nigdy wprost nie powiedział tych magicznych slow "kocham Cię". W sumie znał tego powód. Nie bał się tego, ale po prostu mimo wszystko był dość dumnym człowiekiem, a zarazem również trochę skrytym jeżeli chodziło o uczucia. Wiedział , że Jun wyczekiwał niewątpliwie tych dwóch słow, ale samemu chciałby je powiedzieć w najmniej oczekiwanym momencie, choć jeszcze sam nie wiedział kiedy ten moment nadejdzie. Nadal mieli zimę. Wiosna juz niedługo przyjdzie i wszystkim dookoła będzie znowu odpierdzielać. Może i jemu coś całkowicie odbije i jakoś się zmieni , żeby częściej mówić o swoich uczuciach, a nie tylko pokazywać, że kocha Juna. Sam również był zaborczy. Raz przyszedł pod Fabrykę i obserwował z daleka Juna kiedy pracował, a samemu powinien być wtedy w pracy, ale chciał Go po prostu aobaczyc i upewnić się , że wszystko jest w porządku.
- Tak? Nie zauważyłem
Rzekł cichym tonem głosu w odpowiedzi na słowa Juna odnośnie braku bezpośredniego wyznania uczucia ze strony Reya.Uśmiechnął się jednak mimowolnie zadowolony z tego, że Shiga jest świadomy tego, że Rey nie mówi tego wyznania bezpośrednio całkowicie specjalnie i świadomie.
- Nie wiem czy tyle wyleżę, ale samemu możesz zostać w łóżku ile tylko chcesz. Najwyżej Ja coś ugotuje.
A raczej Spale i kompletnie nie będzie to nic smacznego , ani wykwintnego, a juz na pewno zjadliwego.
Westchnął do swoich myśli przez chwile zastanawiając się co też mógłby im przygotować na obiad. Ciemne oczy utkwił w kubku kawy, a na słodkie wyznanie Juna wprost do jego ucha usmiechnął się ponownie. W sumie tylko przy nim tak często się uśmiechał, ale często również miał takie dni kiedy nie robił tego wcale i był jeszcze bardziej niedostępny niż zwykle.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Jun Shiga on Sob 21 Lut 2015, 22:18

Prychnął cicho gdy Rey powiedział, ze może zostać sam w łóżku.
Głupek –pomyślał i tylko przyciągnął go mocniej do siebie przytulając jak pluszaka.
-Zostawanie w łóżku samemu nie będzie miało żadnego sensu. Wyleżysz tyle. -stwierdził nawet nie pytając go o zdanie.
-Z resztą nie pozwoliłbym Ci wstać pierwszemu. Pewnie nie przejąłbyś się bandażami, a trzeba je założyć na nowo zanim zaczniesz coś robić. Rany w takich miejscach łatwo otworzyć po raz drugi
Delikatnie przejechał ręką po dłoni Reya i odsunął ją lekko by móc spojrzeć na rany, które pokryte były już cieniutkimi strupkami.
-A obiadem nie musimy się martwić. Wczoraj nie miałem ochoty jeść sam, więc ten wczorajszy jest w lodówce, wystarczy go odgrzać.-westchnął cicho, odsunął się minimalnie i pociągnął lekko Reya za bark by przewrócić go na plecy. Zaraz też wsunął głowę pod ramię Reya i przytulił się do niego, opierając głowę na jego torsie. Musnął wargami środek jego klatki piersiowej by zaraz znów przytulić do niej policzek. Najwyraźniej domagał się odrobiny czułości. Zachowywał się trochę jak kociak, który za wszelką cenę chce zwrócić na siebie uwagę.
-Rey kochałeś się kiedyś w wannie?-wypalił nagle, zapewne na wspomnienie wczorajszej wspólnej kąpieli.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Rey Cross on Nie 22 Lut 2015, 10:46

- Nie wyleżę
Mruknął markotnie po czym Odetchnął głęboko ,bo wiedział, że Jun i tak postawi na swoim i będzie chciał go za wszelka cenę zatrzymać w łóżku. Jakoś mu to jednak nie przeszkadzało choć uznał, że dość się wyleżał i mimo, że nie czuł się zbytnio wypoczęty to i tak czuł się lepiej niż wczoraj. Dzień wolnego był jak najbardziej wskazany choć i tak mieli kilka rzeczy do zrobienia , no i oczywiście pójść do tamtej kawiarni , aby zbadać konkurencje. Jako partner właściciela Fabryki to w sumie również powinien się interesować takimi rzeczami.
- Nic mi nie będzie. Nie lubię bandaży. Odbierają czucie w dłoniach. To malo przyjemne.
Rey nie lubił również smarować czymkolwiek dłoni, ani tych dłoni mieć brudnych. Nie mówił o tym, ale miał takie coś odkąd tylko pamiętał. Mimo to nie przeszkadzało mu to w normalnym prowadzeniu życia. Przekręcił się chętnie na plecy i okrył kołdrą swoje genitalia po czym Zerknął z ciekawością na Juna kiedy wspomniał o seksie w wannie. Obejmował Go luźno dłonią dotykając opuszkami palców jego ramienia, który gladził delikatnie, najwyraźniej również niezbyt świadomie. Mimowolnie jednak się uśmiechnął i spojrzał w sufit. Nie wiedział dlaczego Juna interesuje coś podobnego. W sumie Rey nigdy nie mówił o swoich poprzednich partnerach zbyt dużo, ani co z nimi robił, gdzie był i kiedy był i jak było. Nie należał zbytnio do takich ludzi.
- Tak. Dlaczego pytasz?
Zapytał zerkając na niego.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Jun Shiga on Czw 26 Lut 2015, 12:53

-Nie lubisz bandaży, nie lubisz rękawiczek. Jak ostatnio mi jajko do naleśników wbijałeś to też jeszcze dobrze nie wbiłeś, a już leciałeś umyć ręce…Jeszcze trochę i będę się bał wziąć Cię za rękę… Rozumiem że możesz nie lubić mieć ograniczonych ani skrępowanych niczym dłoni, ale w tej sytuacji musisz o nie bardziej dbać i nie kaleczyć ich. Wtedy nie będą potrzebne bandaże. –powiedział karcącym tonem. Czasami naprawdę traktował Reya jak dziecko, którym trzeba się opiekować, któremu trzeba wszystko wyjaśnić i o które trzeba zadbać. Naciągnął na nich mocniej kołdrę, bo zrobiło mu się jakoś zimno. Tylko ramię głaskane przez Reya zostawił odkryte, jakby bał się, że Rey cofnie rękę. Zamknął oczy wsłuchując się w spokojne bicie serca partnera. Na pytanie Reya uśmiechnął się szeroko, czego Rey zobaczyć nie mógł, ale na pewno mógł usłyszeć w tonie głosu Juna.
-Badam teren i zbieram informacje. Na pewno kiedyś mi się przydadzą. -stwierdził z nutą rozbawienia. Nie chciał wiedzieć nic o poprzednich partnerach Reya, ta wiedza wywoływała by w nim tylko zazdrość. Chciał wiedzieć za to o jego doświadczeniach i o pragnieniach.
-Jakie było najbardziej szalone miejsce w którym się kochałeś i najbardziej szalone miejsce w którym miałeś ochotę to zrobić, ale nie wyszło?
Oparł rękę wygodnie na brzuchu Reya i powoli, leniwe zaczął go po nim głaskać w jednym miejscu, samym kciukiem.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Rey Cross on Czw 26 Lut 2015, 14:47

- Nie zrobiłem tego przecież specjalnie.
Nie zamierzał mówić , że kiedyś robił sobie specjalnie krzywdę na rekach, gdzie nadal miał białe blizny, mniej i bardziej widoczne. Jun nigdy o nie nie pytał, wiec i sam Rey nigdy o nich nie mówił, a tymbardziej się nimi nie chwalił bo kompletnie nie było czym się chwalić. Widząc jak Jun ich okrywa pomógł mu to zrobić swoja wolną ręka , która potem wsunął leniwie pod kołdrę i uśmiechnął się mimowolnie na odpowiedź Shigi odnośnie badania terenu.
Ciekawe co tak na prawdę Go interesuje o jak zamierza potem wykorzystać swoja świeżo nabytą wiedzę.
- Ciekawe czy do przyjemnych rzeczy.
Rzekł na glos uśmiechając się nieco szerzej po czym nadal głaskał swojego partnera pp ramieniu. Najwyraźniej Reyowi bardzo spodobał się ten temat. Ciągle się nieco usmiechał pod nosem i był zdecydowanie bardziej pobudzony z powodu tego zboczonego tematu niż wczoraj. Najwyraźniej takie rzeczy na niego trochę działały. Może nie zawsze, ale jednak. Przecież już nie raz czasami pisali, albo rozmawiali przez telefon ze sobą mówiąc rożne zboczone rzeczy i Reyowi się to podobało, bo chętnie odpowiadał na takie zaczepki.
- Szalone miejsce hmm ? Chyba na publicznym basenie. W koło pełno ludzi, a Ty musisz uważać, aby przypadkiem ktoś Cie nie nakrył na świntuszeniu. A co do miejsca, w którym nie wyszło to chyba Moja praca. Mój gabinet w szpitalu gdzie przyjmowałem pacjentów. Było blisko, ale weszła pacjenta i trzeba było się szybko "zbierać". A Twoje ?
Zapytał z zainteresowaniem i poruszył się nieco pod kołdrą wzdychając nieco. Chyba to cale lezenie pod kołdrą wcale Nie było takie złe, szczególnie, że mówili o przyjemnych rzeczach i jeszcze Jun głaskał Go po brzuchu powodując przyjemne mrowienie w dole brzucha.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Jun Shiga on Czw 26 Lut 2015, 15:54

Doskonale wiedział o bliznach na nadgarstkach Reya. Domyślał się też jak te blizny powstały. Dopóki jednak na starych śladach nie pojawiały się świeże, wolał przemilczeć ten temat. Czasami tylko zerkał ukradkiem na jego nadgarstki, właśnie po to by upewnić się że nie pojawiło się na nich nic nowego. Udawał że tych blizn nie ma, bo nie chciał by Rey wracał myślami do powodu, który popchnął go do samookaleczenia. Jun był ciekawski, ale kiedy trzeba było potrafił swoja ciekawość poskromić.
-Mhmm… -zamruczał z zadowoleniem.
-Chciałbym Cię zobaczyć w takiej sytuacji. W samym fartuchu i stetoskopie przewieszonym przez szyję, a gabinecie lekarskim… To byłby na pewno wyjątkowo gorący widok, doktorze Cross.-ostatnie dwa słowa powiedział zciszonym, mruczącym głosem, jednocześnie zjeżdżając palcami w dół jego brzucha, przez pępek. Skręcił jednak nieco w prawo i gdy dotarł do pachwiny powoli zawrócił ku pępkowi i poprzedniemu miejscu.
-Moje? Winda w hote… nie. Wysiadł wtedy prąd, kamery nie działały nikt nie mógł nas nakryć i w sumie to nie było takie ekstremalne… Sala chemiczna w technikum. Nauczyciel zostawił nas żebyśmy pomyli naczynia laboratoryjne i poukładali je w szafkach. To była szósta lekcja, pełno ludzi w szkole i właściwie w każdej chwili mógł ktoś wejść. Ale nam jeszcze buzowały hormony i chyba niespecjalnie się tym przejmowaliśmy. Tak samo jak faktem, że ławka jest niewygodna a w sali śmierdzi jeszcze spalaną siarką… a gdzie się nie udało… hmm… w kinie? Skończyło się na drobnych pieszczotach i niczym poza tym. Za nami i przed nami siedzieli ludzie, na dłonie nie zwracali uwagi bo byli skupieni na filmie, ale coś więcej na pewno zwróciłoby uwagę… Jaka była Twoja najdziwniejsza fantazja erotyczna?
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Rey Cross on Czw 26 Lut 2015, 17:23

- Pomyśle o tym, czy by przypadkiem ni odkurzyć swojego starego fartucha.
Uśmiechnął się mimowolnie kiedy dowiedział się, że Jun chętnie by cos takiego zobaczył. W sumie dla niego samego byłoby to dość ciekawe doświadczenie. Nigdy się nad tym jednak nie zastanawiał i nie wiedział, że mogłoby to być na prawdę aż tak bardzo erotyczne, niemalże wyciągnięcie z jakiegoś filmu porno.
- Jun był w szkole na prawdę nie grzecznym chłopcem. Zboczeniec.
Uśmiechnął się szerzej , bo zdecydowanie mu to przypadło do gustu. Nie raz zastanawiał się czy w ich szkole nie zdarzają się podobne akcje. W końcu to męska szkoła i w sumie sporo nauczycieli i ogólnie pracowników szkoły była homo. Odnośnie uczniow również mógłby się mocno wypowiedzieć,ale ich orientacja kompletnie mu nie przeszkadzała w pracy, a wręcz przeciwnie, sprawiała, że bawił się w niej jeszcze lepiej, mogąc się troszkę podroczyć.
Rey tylko odrobinkę się poruszył kiedy Jun dotknął jego pachwiny. Jakoś tak instynktownie rozchylił jedna nogę bardziej pod kołdrą i oparł kolano nieco o nogę Juna robiąc z niego wygodną - przynajmniej dla siebie - podpórkę.
- W sumie to nic dziwnego. Jeszcze w liceum chciałem się przespać chyba ze wszystkimi mężczyznami z kadry nauczycielskiej. Oczywiście tego nie zrobiłem. No...z jednym, tylko raz. A tak to jeszcze w gimnazjum podobał mi się Ojciec mojego najlepszego przyjaciela. Wtedy chyba poznałem zbawienną sztukę masturbacji. Nie raz siedziałem samemu wieczorami w domu i wyobrażałem sobie , że między Mną , a Ojcem mojego przyjaciela dochodzi do zbliżenia. Trochę to było chore facet miał prawie czterdziestkę.
Zaśmiał się nieco, bo takie wspomnienia w sumie wprawiły Go w dobry nastrój. Już wieki nikt nie pytał Go o takie rzeczy, ani samemu nigdy nie opowiadał czegoś podobnego. Ww końcu z kim można porozmawiać na takie tematy ? Na pewno nie z kolegami z pracy. Zerknął na Juna chcąc najwyraźniej, aby się zrewanżował również odpowiadając na to pytanie.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Jun Shiga on Czw 26 Lut 2015, 20:54

-Zdziwiłbyś się jak bardzo niegrzecznym chłopcem potrafiłem być. Możliwe z resztą że nadal potrafiłbym, gdybym się nieco rozkręcił…-uśmiechnął się łobuzersko i leciutko podrapał Reya po podbrzuszu. Nie miał wątpliwości co do tego, że przy Reyu potrafiłby się rozbrykać. Nie chciał się jednak do tego przyznawać wprost.
-Liczysz na to, że Cię zaszokuję i przebiję? Przykro mi, że Cię zawiodę, Kochanie. Szczerze mówiąc nigdy jakoś nie pociągali mnie starsi ode mnie. Raczej w moim wieku albo młodsi… nawet sporo młodsi. Jakiś rok temu miałem romans z szesnastolatkiem. To chyba też było trochę chore. W końcu było między nami parę ładnych lat różnicy i w zasadzie był nieletni…a jeśli chodzi o „zbawienną sztukę masturbacji” to u mnie zwykle powodem byli członkowie ulubionych zespołów, paru aktorów… No dobra, musze się przyznać że raz czy dwa razy zdarzyło mi się pomyśleć w takiej sytuacji o Tobie, zanim jeszcze byliśmy razem… Ale normalnie nie robię tego z myślą o osobach z mojego otoczenia. Byłeś jakimś wyjątkiem…
Westchnął cicho. Z jednej strony cieszył się że potrafią normalnie i bez krępacji rozmawiać na te tematy i że ma okazję dowiedzieć się o Reyu więcej. Z drugiej strony sam się trochę wstydził do niektórych spraw przyznawać.
-Masz jakieś fetysze? Poza dziwnym fetyszem nagości własnych dłoni?
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Rey Cross on Czw 26 Lut 2015, 21:32

- Hmmm ? Perwers.
Rzekł szeptem Rey uśmiechając się wyraźnie szerzej w momencie kiedy usłyszał, że Jun masturbował się myśląc o nim kiedy jeszcze nie byli razem. Zastanawiał się przez chwile czemu w takim razie Jun nie przyszedł do niego wczesniej, albo nie zagadal Go wcześniej skoro robił sobie takie rzeczy myśląc o nim. Może dopiero wtedy , widząc Go w takim stanie poczuł coś więcej. Z reszta w końcu sam się przyznał do tego, że Jakiś rok temu był jeszcze w związku, więc oznaczało to , że był wierny tamtemu dzieciakowi. To się chwaliło. Zastanawiał się tylko co im nie wypaliło. Może jednak różnica wieku była zbyt duża i się nie dogadywali? Sam nie wiedział.
Rey poczuł wyraźne mrowienie na podbrzuszu w miejscu, które Shiga podrapał. Przyjemne uczucie, choć przez chwile poczuł w tym miejscu lekkie szczypanie. Na pewno będzie miał tam w tym momencie lekkie zaczerwienienie, które niebawem zniknie, ale o tak wystarczyło coś podobnego, aby przez chwile Rey spiął mięśnie swojego ciała, a chwile potem znowu się rozluźnił. Dłoń trzymał juz luźno na ramieniu Juna przestając Go głaskać.
- Chyba Nie. Przynajmniej tak mi się wydaje. Mam pewnie wiele słabości, głupich myśli , fantazji , ale niespecjalnie chce o nich mówić.
Gdyby wszystko Junowi wyłożył odnośnie swoich słabości i czego szuka w mężczyznach to na pewno za wszelka cenę starałby się, aby Rey miał z takimi ludźmi jak najmniej do czynienia. Nie chciał tego, bo nie mógłby w pracy spotykać się z kilkoma osobami, które lubił i pozostało mu tylko czasami pomyśleć co by było gdyby z tych znajomości wyniknęło cos więcej. Nie zamierzał jednak próbować. Nie był z takich ludzi.
- Ty masz ich zapewne bardzo wiele, Jun..Swoich fetyszy, zboczuchu.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Jun Shiga on Pią 27 Lut 2015, 11:17

-Może i perwers. Nie wyglądasz jakby Ci to szczególnie przeszkadzało, hmm? Mruknął niezadowolony, kiedy Rey przestał go głaskać po ramieniu. Wsunął jedną nogę między nogi Rey i przesunął się nieco. Teraz leżał w połowie na nim, w połowie na łóżku. Spojrzał na jego twarz, a później chwycił jego rękę, tę którą przed chwilą go głaskał i położył znów na swoim ramieniu, trochę bardziej w stronę pleców.
-Głaskaj dalej. -niemalże zażądał. Podłożył jedną rękę pod brodę, by nie wbijać jej boleśnie w tors Reya i jednocześnie móc na niego patrzeć.
-Mam parę swoich perwersji. Fetyszy… nie wiem czy można to fetyszem nazwać, ale pewnie parę też. Miałem przez nie trochę problemów z poprzednim partnerem. Trochę się… spłoszył. Ale spokojnie, Ciebie na pewno nie wystraszę. Wszystko drobnymi kroczkami. –przygryzł wargę robiąc minę niewiniątka i uśmiechając się trochę zadziornie. Podciągnął się nieco w górę, ocierając się przy tym całym ciałem o niego i pocałował go delikatnie w usta.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Rey Cross on Pią 27 Lut 2015, 12:32

- Nie przeszkadza mi. Chyba pod tym względem jestem troszkę podobny do Ciebie.
Uśmiechnął się mimowolnie na swoje własne słowa, a potem spojrzał na Juna, który niemalże na niego wlazł. Poprawił nieco rękę, która Go obejmował i wrócił nią na jego ciało, ale teraz trochę niżej w okolice jego lędźwi. Tak, że drapał jego plecy od lędźwi po połowę pleców wzdłuż kręgosłupa robiąc to troszkę nieświadomie, wręcz automatycznie, ale również i delikatnie, nie raz używając samych opuszkow palców.
- Skoro był dzieciakiem to wcale się nie dziwie, że się spłoszył i uciekł. Dzieciak to w końcu dzieciak nie zawsze nadaje się do robienia dorosłych rzeczy.
Zerknął przelotnie na Juna wiedząc, że pomimo tego, że Shiga jest od niego młodszy to i tak mimo wszystko oboje byli juz dorosłymi i pracującymi mężczyznami. Samemu nigdy licealistów nie brał na poważnie i nie raz lubił się z nimi podroczyć. Zabawnie było widać zakłopotanie na ich twarzy kiedy rzucał jakimiś dwuznacznymi tekstami. W sumie ostatnio to kompletnie o tym nie myślał. Zastanawiał się tylko jak długo jeszcze będzie musiał siedzieć w pracy, bo bardzo chciał iść do domu do Juna. Mimo, że nic miedzy nimi zbytnio intymnego nie było to i tak w końcu był jego partnerem. Często zastanawiał się dlaczego ma w sobie taką seksualna blokadę wobec Juna, ale jeszcze nie wymyślił co mogło być tego konkretnie powodem. I tak Rey był ciężki w "obyciu" jeżeli chodziło o TE sprawy. Może właśnie o to chodzi? O to, że Jun jeszcze nie znalazł odpowiedniej dźwigni, która była odpowiedzialna u Reya za właśnie ochotę na seks.
Tez nie mam o czym myśleć w takim momencie. Chyba najwyższy czas wyjść z łóżka i pójść do tej herbaciarni, gdzie mieliśmy dzisiaj pójść.
Rey chętnie odwzajemnił ten delikatny pocałunek, ale Go nie pogłębił. Uśmiechnął się delikatnie w stronę Juna kiedy pocałunek się skończył i chętnie objął Go obiema dłońmi trzymając je poniżej jego krzyża.
- To co ? Wstajemy w końcu ?
Zapytał cicho kciukami glaszcząc jego skórę, a uśmiech ani trochę nie zszedł z jego mimo wszystko jeszcze trochę zmeczonej twarzy.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Jun Shiga on Pią 27 Lut 2015, 23:05

-Mhmm, dlatego skończyłem z dzieciakami. Potrzebuję prawdziwego mężczyzny. -mruknął z zadowoleniem i zamknął oczy poddając się na chwilę leniwym i niewinnym pieszczotom Reya. Uwielbiał czuć jego dłonie na swoim ciele. Tak po prostu. Gdyby tylko było to możliwe najchętniej skuliłby się w ciasną kulkę i cały schował w jego dłoniach
-hmm? Już wstajemy? Rey jesteś prawdziwym sadystą, wiesz? A zabawy sado-maso akurat nieszczególnie mnie kręcą. -mruknął oburzony ale gdy sięgnął po telefon i sprawdził która jest godzina od razu przestał się buntować. Cmoknął Reya w policzek, poprawił szlafrok i wstał z łóżka.
-Wstajemy. Zrobię coś szybkiego na śniadanie, ogarniemy się trochę i idziemy na herbatę. „Wybadać teren”. Kochanie, na śniadanie tosty, owsianka, kanapki czy jajecznica? Na nic ambitniejszego raczej nie ma czasu.-zapytał i zaraz gdy dostał odpowiedź wyszedł z sypialni do kuchni. Miał wrażenie, że ledwie wstał i zrobił kawę, nie minęła nawet godzina i jeszcze jest wcześniej. Okazało się, że na takim spokojnym leżeniu i leniwych rozmowach zeszło im wyjątkowo długo. Z resztą to nie pierwszy raz gdy tracił przy Reyu rachubę czasu. Chyba zbyt dobrze czuł się w jego towarzystwie by przejmować się czymś tak przyziemnym jak czas.
W wyjątkowo dobrym nastroju, zaczął krzątać się po kuchni przygotowując śniadanie.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach