"Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Strona 1 z 5 1, 2, 3, 4, 5  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

"Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Jun Shiga on Pon 29 Gru 2014, 22:32

Średniej wielkości domek w którym mieszkają od niedawna Rey i Jun.
Domek jest elegancki. Bardzo elegancki, niemal jak wyjęty żywcem z katalogu Ikei. Zdaniem Juna jest przy tym bardzo chłodny i tak mało przytulny. Puchaty dywan w salonie, ani nowiutki pluszowy psiak z napisem „Home, Sweet Home” siedzący na półce w przedpokoju jakoś niespecjalnie ten brak przytulności niwelują… ale już Juna w tym głowa by domek ten spersonalizować i nieco „ocieplić”. Tak, „gotowy do zamieszkania od zaraz” domek zdecydowanie wymagał drobnego remontu.

Domek, jak na wolnostojący dom jednorodzinny jest dość mały. Na parterze znajdują się:
-Salon, który jest największym i najbardziej ekskluzywnym pomieszczeniem w domu. Na środku salonu leży wściekle czerwony, puchaty dywanik w kształcie niedźwiedziej skóry (zapewne najnowszy trend), stoi na nim skórzana sofa w kolorze ecru i niewygodnie niska szklana ława do kawy. Na wprost od kanapy jest zamocowany na ścianie uchwyt na telewizor (na szczęście nieco używany już, telewizor ze starego mieszkania Reya), po lewej stronie jest duże okno i drzwi balkonowe, z których można wyjść do ogródka (Jun najchętniej wybudowałby tam niewielki taras i altankę, ale to jeszcze jest do omówienia, uzgodnienia i przemyślenia. Na razie są ważniejsze sprawy do załatwienia). W kącie stoi duży „przedziurawiony na wylot” wazon ze sztucznym, jesiennym bukietem, a między oknem a telewizorem jest wąski, wysoki regał na książki. Z salonu można przejść do kuchni bądź do sypialni.
-Sypialnia o dziwo przypomina trochę starą sypialnię Juna. Było duże łóżko, były dwie szafki nocne po obu jego stronach, rozsuwana szafa – tutaj lustrzana i po przeciwnej stronie niż w starej sypialni. No i zamiast drzwi na balkonik było tu okno z błękitnymi firankami. Największą różnicę stanowiła podłoga- wyłożona chłodnymi, ciemnymi panelami.
-Kuchnia na szczęście była całkiem duża. Okno wychodziło tradycyjnie na wschód i jednocześnie na ulicę, więc jeśli ktoś dzwonił do bramki, z kuchennego okna można było podejrzeć kto to. Było tu miejsce na lodówkę, na zmywarkę (której oryginalnie nie było, ale na szczęście dało się przenieść tu zmywarkę z mieszkania Juna), długi blat kuchenny i meblościanka. Był też stół. Fakt, nieduży i tylko z 4 krzesłami, ale spokojnie można było jadać posiłki siedząc naprzeciwko i rozmawiając.
-Korytarz był dość długi. Gdyby zdjąć wiszący na ścianie obraz z jakimś pejzażem, możnaby w nim spokojnie powiesić wszystkie zegary Juna i zapewne znalazłoby się miejsce na jeszcze ze dwa lub trzy nowe okazy. W korytarzu było lustro, szafka na buty i wieszak. Wycieraczkę trzeba będzie zmienić, bo była w kolorowe paski, co może dobrze komponowało się z cytrynową farbą na ścianach, ale po kilku wyparciach o nią butów zrobi się okropnie brzydka. Z korytarza można było otworzyć drzwi i zejść schodami do piwnicy (małej i przeraźliwie pustej, jeśli nie liczyć stojącej tu pralki automatycznej i wysokiego, plecionego kosza na bieliznę. Ślicznego kosza.), do salonu , do niewielkiej łazienki z prysznicem i toaletą, lub schodami na piętro.

Na piętrze były tylko jeden pokój (urządzony skromnie. łóżko+szafka nocna i wymalowany na pastelowe kolory. Z założenia to chyba miał być pokój dziecięcy. Co za pech, że mieszkanie trafiło w ręce homoseksualistów), większa łazienka (z wanną), toaleta z osobnym wejściem niż łazienka i duże pomieszczenie, które wyglądało jak strych. (Na ‘strychu’ zamontowano sznury do suszenia prania i postawiono sporo regałów. )
Zwykłe okno było tylko w pokoju, w łazience i ‘na strychu’ światło wpadało przez świetliki w suficie.

Ogród na razie był pusty. Cały porastała równo przystrzyżona trawa, od bramki do drzwi wejściowych prowadziła prosta, brukowana ścieżka, przy której rosły dwa smętne krzewy. Posesję ogradzał płot z zielonej siatki
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Rey Cross on Pon 29 Gru 2014, 22:57

Reyowi domek przypadł do gustu. Jakoś nie miał problemów z zaakceptowaniem nowego stanu rzeczy i tego, że ma dom, a nie swoje mieszkanie, w którym zawsze może się schować. Jeszcze nie do końca wiedział gdzie co leży oraz nie wszystkie rzeczy zdążył juz rozpakować , które wziął e sobą z mieszkania. W sumie wiele tego nie było. Niektóre meble zostawił co podwyższyło cenę sprzedaży jego mieszkania. Co chciał i co poradził mu Jun zabrał ze sobą. Sam nie widział dlaczego zabrał ze sobą jeszcze zdjęcie siebie i swojego byłego , nie żyjącego juz partnera sprzed lat z wakacji. To były ich ostatnie wakacje. Chciał pozbyć się tego zdjęcia, ale jakoś automatycznie znalazło się w jego walizce i jeszcze leżało na jej dnie w szafie w sypialni. Nie wyjął Go. Sam nie wiedział dlaczego, ale nie chciał tego kompletnie robić.
Tego dnia Rey wrócił z pracy dość wcześnie. Była środa, wtedy często wracał wcześniej kiedy nie miał nic ciekawego do roboty. Po drodze kupił kilka rzeczy , o które Jun prosił Go w wiadomości, którą dostał na telefon. Na dworze nie było już tak zimno, przynajmniej według Reya. W środy przed praca Rey chodzi również na siłownie, potem idzie na chwile do szkoły się pokazać i wraca do domu. Tak więc dzisiaj miał ze sobą sportową torbę i kilka reklamówek z zakupami. Wszedł do domu wyczepując przed wejściem buty z śniegu. Dopiero wtedy wszedł do domu , otwierajac drzwi z klucza, bo zamykali je na klucz nawet jak ktoś był w domi, tak po prostu dla bezpieczeństwa. Zamknął zaraz za sobą drzwi.
- Wróciłem.
Powiedział głośno w przestrzeń po czym zostawił na ziemi wszystkie rzeczy i rozebrał się. Ściągnął buty i płaszcz wraz z szalikiem. Dzisiaj nie wziął rękawiczek , więc dłonie miał dość czerwone od mrozu jak i nochal. Aby jeszcze tego było mało miał na sobie tylko koszule zapieta na dwa guziki. Można się było przyzwyczaić do tego, że pod grubym, zimowym płaszczem jest lekko ubrany. Zabrał wszystkie rzeczy do kuchni, torbę sportową zostawiając przed wejściem do kuchni. Zakupu wylądowały na stole, gdzie zaczął je wypakowywać czasami się "zawieszając" gdzie co leży. Rey zawsze brał prysznic po treningu. Miał tam swoje kosmetyki. Zdążył wiec wypalić dwa papierosy za nim się umył i przebrać oraz wypachnił. Oczywiście umył zęby , ale również dodatkowo zajadał się gorzką czekoladą, która znowu wylądowała w siatce z zakupami. Może powiedzenie mu jak to działa, było złym pomysłem ?
- Jun...jesteś w domu?
Powiedział głośniej.
Nie mógł się jeszcze do tego przyzwyczaić, że jego partner może być w każdej możliwej części domu i nie usłyszeć po prostu, ze przyszedł.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Jun Shiga on Pon 29 Gru 2014, 23:29

Ostatnio nieco mniej czasu spędzał w pracy. Właściwie… był tam tylko kiedy musiał. Skończyło się „kelnerowanie dla hobby”, zagadywanie klientów, chodzenie w kółko i wymyślanie co by tu jeszcze ulepszyć, poprawić i zrobić. Teraz robił co musiał i uciekał do domu. W domu było o wiele więcej do zrobienia.

Ekscytacja nowym lokum nie przeszła mu ani trochę. Kiedy dostał pod choinkę kluczyki do nowego domu najpierw nie wierzył, później marudził i frustrował się, „bo przecież mówił Reyowi że chce płacić za dom po połowie”, później znów cieszył się jak dziecko a ostatecznie stwierdził, że dom wymaga ulepszenia i skoro Rey dom kupił, to on będzie płacił za umeblowanie i wszelkie remonty. Zaczęło się niewinnie, od przemalowania korytarza z tych krzykliwie cytrynowych ścian na ciepły, czekoladowy brąz ze złotym paseczkiem przy podłodze. Później z salonu na strych wyleciał czerwony, dywanowy miś i dziwaczny wazon. W domu było już trochę rzeczy osobistych, choć biorac pod uwagę, że wcześniej mieściły się one w ciasnych mieszkankach w bloku a teraz rozmieszczone były po całym domu, wydawało się być ich niezwykle mało.
-Jeszcze tyle trzeba zmienić, jeszcze tyle trzeba zmienić…
Jun zszedł właśnie z piętra na dół. Był na strychu, gdzie wyniósł właśnie kolejny niepotrzebny bibelot, który stał tu od momentu gdy kupili mieszkanie. Później zapyta Reya co z tych rzeczy chce zatrzymać, a resztę może wystawi na jakąś aukcję. Na razie nie miał do tego głowy, więc wszystko lądowało na strychu.
-O, Rey!-zawołał będąc jeszcze w salonie, bo zauważył jego torbę.
-Musimy kupić nową wycieraczkę. Za każdym razem wchodząc do domu czuję się jak na jakiejś cholernej paradzie równości-stwierdził podirytowany. Trzeci raz już w tym tygodniu narzekał na wycieraczkę. Dwa razy miał okazję kupić nową i ciągle o tym zapominał.
Podszedł do Reya i cmoknął go w usta na powitanie.
-Paliłeś. Znowu się dorobisz cieni pod oczami i ziemistej cery. Śniadanie w pracy przynajmniej zjadłeś? -zapytał siadając na kuchennym krześle. Wyraźnie siedział tu już wcześniej, bo było ono odsunięte, a na stole leżały magazyny o urządzaniu wnętrz, próbki tapet i pełno luźnych kartek z notatkami i bazgrołami i czerwonymi znakami zapytania-rzeczami, odnośnie których miał zapytac o zdanie Reya. Jun uparł się, że mieszkanie urządzą razem i nie dawał w tej kwestii Reyowi spokoju.
Skreślił coś na jednej z kartek i spojrzał na mężczyznę. Rozpakowującego zakupy.
-Jak było w pracy?
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Rey Cross on Wto 30 Gru 2014, 10:32

Rey uśmiechnął się mimowolnie na widok Juna. Zauważył, że ten mniej czasu spędzał w pracy, a dłużej właśnie na urządzaniu i planowaniu jak będzie wyglądać ich dom oraz co chce po zmieniać i co kupić. Samemu nie miał nic przeciwko temu, choć często miał swoje zdanie, które nie zawsze zgadzało się ze zdaniem samego Juna. Często tak bywało. Odnośnie korytarza nie miał nic przeciwko. Podobały mu się te brązy, jednakże jeżeli chodziło o łazienkę chętnie zmieniłby jej kafelki na mleczno zielone, albo podobne, ale zdecydowanie musiała tam być zieleń. Było to jeszcze do uzgodnienia, bo łazienka wcale taka zła nie była. Oddał zaraz buziaka na przywitanie i zaczął rozpakowywać ostatnią torbę z zakupami.
- Chyba trzeba ustawić przypominajkę w telefonie, albo zainwestować w karteczki na lodówkę.
Zaproponował zdając sobie sprawę z tego, że również samemu ciągle zapomina o tym, aby rozejrzeć się za nieszczęsną wycieraczką.
- Zjadłem, zjadłem.
Burknął cicho i dość marudnie, gdyż niemal codziennie dostawał to samo pytanie. Czasami wydawało mu się, że jest małym dzieckiem, a Jun robi mu za mamusie, która codziennie pyta czy zjadł w szkole drugie śniadanie. Zwinął torbę w rulonik i schował do szafki z innymi siatkami. Zawsze się do czegoś przydadzą. Oparł sie tyłkiem o blat kuchenny niedaleko stolika, a dłonie wykrecił nieco do tylu opierając je na blacie. Spojrzał na Juna uśmiechając się delikatnie pod nosem. Nie odpowiedział nic odnośnie palenia. Była to oczywista oczywistość, że korzystał z każdej wolnej chwili bez Juna, aby zapalić. Trudno wtedy określić ile dokładnie wypalił. Czasami jednak zostawia w kuchni, albo salonie paczkę papierosów. Łatwo policzyć wtedy ile zdążył wypalić w ciągu dnia. Teraz również paczka wylądowała na stole, za nim zaczął wypakowywać zakupy i tam też została.
- Nudno. Ten rok jest dość zabawny. Odnosze wrażenie, że większość osób w tej szkole to homo. Nie zdziwiłbym się jak nowy dyrektor również nim był. Nie ważne z resztą. Co nowego wypatrzyłeś w swoich gazetach?
Wolał zmienić temat, aby Jun przypadkiem nie zaczął być zazdrosny. W końcu czasami Rey siedzi w szkole kilka godzin i spotyka się z innymi ludźmi, a co za tym idzie nauczycielami również. Często wychodził na fajkę choćby z konserwatorem, o którym wiedział, że jest homo, ale nie zamierzał mówić o nim Junowi, by przypadkiem nie wpadł w jeden ze swoich niezbyt fajnych humorów.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Jun Shiga on Czw 01 Sty 2015, 21:28

Wyrwał kartkę z tyłu notesu w którym ciągle bazgrał coś i notował i zapisał na niej „Zainwestować w karteczki na lodówkę.
Kupić mąkę ryżową i mleko”
O tym, by zanotować przypomnienie o wycieraczce zwyczajnie nie pomyślał. Wstał, zgarnął gazety i położył je na lodówce, zostawiając tylko jedną i notesik upstrzony czerwonymi znakami zapytania.
-Większość jest homo, mówisz? Wiesz, dyrektor raczej średnio mnie obchodzi, bo nie sadzę by podobali Ci się starsi mężczyźni, ale kilkoro nauczycieli macie całkiem całkiem… Muszę chyba zadbać o to by nie w głowie były Ci amory…-mruknął podchodząc do niego, obejmując go w pasie a później całując krótko w usta.
Może by tak wymęczyć go na tyle by już nie miał o kimkolwiek innym myśleć?-uśmiechnął się nieco złośliwie, ale nic nie powiedział.
-Myślałem nad łazienką… przydałaby się nam wanna, nie sądzisz? Skoro i tak łazienki są dwie, choć właściwie nie mam pojęcia po co nam aż dwie łazienki, to w jednej mogłaby być wanna zamiast prysznica…Zaznaczyłem tam parę ciekawszych, zerknij na nie i powiedz co o tym myślisz… Usiądź w ogóle, zaraz odgrzeję obiad. Dzisiaj zupa porowa z groszkiem ptysiowym. Jest dość gęsta i całkiem sycąca, więc mam nadzieję, że wystarczy. Najwyżej kolację zjemy wcześniej…-Stwierdził i faktycznie zabrał się za odgrzewanie obiadu.
-Muszę znaleźć chwilę na zrobienie list i pojechać po jakieś większe zakupy spożywcze. Mam wrażenie, że połowa przypraw, moje sosy, połowa kosmetyków jakoś przepadła podczas przeprowadzki. Nie mam pojęcia jak i kiedy ale nie ma. Ciągle zauważam, że czegoś brakuje.-zamarudził. Zrobił nieco naburmuszoną minę, ale zaraz mu przeszło. Dziś wyraźni był w dobrym nastroju i pełen entuzjazmu.
-Wiesz, właściwie wpadło mi do głowy… ale to tylko tak.. chcę wiedzieć co o tym myślisz… bo ten pokoik na górze jest właściwie prawie taki sam jak nasza sypialnia. Nie mierzyłem, ale wydaje się, że metraż jest ten sam… a na górze jest właściwie tylko on i łazienka no i ten taki stryszek. Tak myślę czy nie byłoby dobrze gdyby to w nim zrobić sypialnię. Wiesz, nie sądzę by ktoś nas jakoś specjalnie odwiedzał, ale gdyby się tak złożyło, góra byłaby tylko nasza i nie byłoby powodu by ktoś miał w ogóle na piętro wchodzić. Gdyby pojawił się ktoś z dzieckiem albo jakimś zwierzakiem tym bardziej byłoby pewne że nam przynajmniej do sypialni nie zawędruje… no i byłoby blisko z sypialni do łazienki, nie trzebaby przez cały salon i korytarz przechodzić… i ogólnie byłoby tam jakoś zaciszniej… jak myślisz?-skończył wreszcie cały swój wywód, podczas którego zupa zdążyła się już odgrzać. Nałożył ją na talerze i postawił je na stole.[/b]
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Rey Cross on Sob 03 Sty 2015, 15:42

- Czyżby zazdrość ?
Zapytał retorycznie, ale doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że tak właśnie może być. Uśmiechnął się mimowolnie po czym pozwolił się objął i samemu również objął Shige, ale za szyję, splatając luźno palce na jego karku. Odwzajemnił krótki pocałunek i zamruczał tęsknie za ustami Juna, ale nie upomniał się o więcej. Puścił Go, by mógł spokojnie zająć się obiadem, a samemu usiadł przy stole Nir wracając do tematu pracowników szkoły, w której pracował.
- Łazienka ?
Powtórzył za nim i Zerknął na materiały, które pozostawił mu Jun do wglądu. Chwile przeglądał za kreślone miejsca wygladajac na głęboko zamyślonego w tym temacie.
- W sumie ta wanna byłaby w porządku. Jest duża trójkąta
Uśmiechnął się mimowolnie najwyraźniej mając na jej temat jakieś nieprzyzwoite myśli, które ewidentnie chodziły mu w tym momencie po głowie związane z wanna.
- Osobiście nie mam nic przeciwko prysznicu , ale wanna również by się przydała, nie koniecznie tylko do kąpieli.
Zerknął na Juna, który podgrzewał obiad. Nie wiedział czy ten juz jadł czy specjalnie czekał na niego z obiadem, aby zjeść razem posiłek. Rey szybko jednak zaraz stracił zainteresowanie wanna i odłożył materiały na bok, aby zrobić miejsce na talerz.
- Masz dobry pomysł z tą sypialnią. Nie będzie problemu, jak będzie się paradować nago do toalety.
Zamyślił się na moment. Zdecydowanie Rey dzisiaj był w jednym z tych swoich bardziej zboczonych humorkow, ale głownie słownych. Uwielbiał się droczyć z Junem i przy okazji wciągać go w te swoja słowną grę.
- Powiedz mi tylko co mam zrobić to Ci z tym wszystkim pomoge
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Jun Shiga on Sob 03 Sty 2015, 20:43

-Jeszcze pytasz? Gdybyś miał tak przystojnego i seksownego mężczyznę jak ja mam, też byłbyś o niego zazdrosny. Ale nie masz, więc tylko żałuj. –powiedział absolutnie poważnie. Stawiając talerz przed Reyem skorzystał z tego, że mężczyzna siedzi i ucałował go w czubek głowy. W końcu nie wiadomo kiedy znów będzie miał okazję to zrobić, zważając na fakt, że Rey jest od niego wyższy. Zaraz zajął miejsce przy stole naprzeciwko niego. Jak dobrze było wreszcie móc jeść i rozmawiać i widzieć siebie nawzajem.
-Wiesz, właściwie to nie wiem jak Ty, ale ja tam płytek kłaść nie potrafię więc raczej mi nie pomożesz w remoncie bo nie bardzo jest w czym. Trzeba będzie nająć jakąś firmę remontową, tylko najpierw musimy kupić materiały no i przede wszystkim zadecydować co i gdzie ma być i jak wyglądać…Po obiedzie wybierzemy razem farbę do sypialni i płytki do łazienki, dobrze? Z sypialnią nie będzie chyba dużego problemu. Wydaje mi się, że wystarczy ją przemalować i przenieść tam meble z obecnej sypialni. Musimy pomyśleć czy zostawiamy panele na podłodze czy chcemy tam coś milszego do wędrowania boso po nocy do łazienki. Właściwie sypialnia jest mi obojętna i o ile nie wymalujesz jej na krzykliwe kolory to się w pełni dostosuję, powiedz tylko jak ją widzisz. Co do łazienki… musimy ją chyba starannie przemyśleć i przyjemnie urządzić, skoro masz wobec niej i tej wanny takie poważne plany.-ostatnie zdanie wypowiedział nieco ściszonym głosem, podchwytując flirt Reya i odpowiadając na niego. Powoli jadł obiad, rozgadując się i opowiadając o tym co widział w tym czy tamtym folderze i co koniecznie po obiedzie Rey musi zobaczyć. Jak zwykle, gdy Jun był w dobrym nastroju nasilało się jego gadulstwo.
-Ach właśnie… Rey, wspominałeś, że znasz Marksa, prawda? Myślisz, ze jest godny zaufania? Potrzebuję wykwalifikowanego baristy i muszę kogoś wysłać na pełny kurs, parę konferencji i szkolenie aż w stolicy. Przydałby mi się taki naprawdę dobry pracownik i nie bardzo wiem w kogo inwestować, bo sporo będą te szkolenia Fabrykę kosztować… a Marks jest młody, całkiem przystojny, fakt trochę zamyślona gapa, ale zauważyłem, że przez to zamyślenie i rozmarzenie wpada w oko klientkom, więc właściwie…. Tylko chłopak jest młody, boję się żeby mi za pół roku nie uciekł zanim się koszta szkoleń zwrócą. Jak uważasz?
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Rey Cross on Sob 03 Sty 2015, 22:02

Rey ucieszył się niezmiernie , że będzie mógł wybrać kolor do sypialni. W sumie zawsze marzyła się mu zielona sypialnia. Zielony kolor podobno uspokajal i sprawiał, że oczy odpoczywały kiedy patrzyło się na ten kolor.
- Wiec chętnie pomalowałbym sypialnie w dwóch kolorach...białym i zielonym. Dwie przeciwległe ściany na biało, a kolejne dwie na zielono. Sufit na biało i pomalowałbym szablonem liście na suficie zielone. Ciekawe by to wyglądało i jakiś puchaty dywanik na środku.
Rey zdawał się już żyć tym pomysłem.
Jeszcze do tego kupie jakąś ładna zielona pościel dla nas dwójka i zasłonki z klamrami w listki.
Uśmiechnął się mimowolnie do swojej wizji. Może troszkę przesadzał, ale zawsze tak chciał. Nie wiedział tylko czy w ogóle Jun zaakceptował by takie dziwactwo z jego strony i to w sypialni, która była mimo wszystko dość ważnym elementem jeżeli chodziło o właśnie intymne spraw, które trochę chodziły dzisiaj Reyowi po głowie, ale równie dobrze mogły z tej głowy wyjść. Zaczął jeść zupę słuchając uważnie Juna i co chwile podkradał z osobnej miseczki groszek ptysiowy, który po ptpdtu chrupał. Najwyraźniej dzisiaj Rey był wyjątkowo bardziej głodny niż zazwyczaj, ale pewnie tez dlatego, że dał sobie niezły wycisk na siłowni.
- Zróbmy sobie czerwono-biało-czarna łazienkę.
Rey miał na prawdę dzisiaj szalone pomysły odnośnie urządzania mieszkania i interpretowania zmian Juna. Co jak co nie będzie protestować kiedy ktoś za niego zajmie się kladzeniem kafelkami bo to również nie była jego mocna strona pomimo tego, że można było myśleć inaczej. Kiedy skończył zupę odsunął talerz na bok i zajadał się samym groszkiem ptysiowym.
- Tak, znam Go.Jest w porządku. Dużo zyskuje przy bliższym poznaniu. Wydaje mi się, że jeżeli Shon zdobył Twoje zaufanie i cie polubił to bez problemu będziesz mógł go wysłać na takie szkolenie. Shon jest dość specyficzny. Kiedy odnajdzie w kimś przyjaciela nie puści go dość szybko i chyba nie ważne czy ów przyjaciel jest pracodawcą czy też nie.
Rey pominął całkowicie fakt, że kiedyś pocałował Marksa i nadwyrężył wtedy sympatie chłopaka do siebie, ale po jakimś czasie odzyskał jego sympatie i mógł spokojnie powiedzieć, że powoli się zaprzyjaźnili. Nic do niego nie miał i wierzył, że okarze się dobrym pracownikiem, który zasługuje na wysłanie na szkolenie i co za tym idzie potem na większe za robienie pieniędzy. Bez wątpienia będą mu potrzebne. Zresztą w tych czasach nikomu się nie przelewa.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Jun Shiga on Nie 04 Sty 2015, 14:23

-Tylko proszę, byle nie neonowy, ani taki trawiasty zielony. Wiem, że w sypialni robi się wiele ciekawych rzeczy, ale czasami się też śpi, a spać jest najlepiej wśród spokojnych barw. Chociaż gdybyś wybrał jakąś zieleń wpadającą w pistacjowy albo bladą limetę albo w ogóle jakąś ciemną, spokojną zieleń… a na suficie? Jakieś konkretne listki? Może bluszcz? Znam kogoś, kto może nam je namalować… współpracuję z taką dziewczyną, studentka geodezji, ale przy okazji artystka. Moim zdaniem marnuje się na tej geodezji i powinna na ASP być, ale to już jej decyzja. Robiła dekoracje do Fabryki, malowała część obrazów, projektowała logo i robiła te wiszące pod sufitem konstrukcje. Takie listeczki to dla niej banał, a jestem pewien, że zrobi to jak trzeba. Zadzwonię do niej jutro…
O dziwo, nawet przy tym swoim mówieniu niemalże bez przerwy, skończył obiad pierwszy. Talerz opłukał pod bieżącą wodą i włożył do zmywarki, a później wyjął z torby Reya termos po kawie i bento. Je akurat umył ręcznie i odstawił na niewielką suszarkę.
-Wiesz co, jednak nie. Wyślę jej dzisiaj maila. Na strychu chyba mam katalog z próbkami farb… Wybierzesz odpowiednie kolory do sypialni… właśnie, zaznacz tę wannę, którą wybrałeś… wybierzesz farby, ja w tym czasie wyślę maila do niej i do Marksa, a później pojedziemy do sklepu zamówić razem materiały, wybrać płytki i dywan, hmm? Jutro zostanę w domu, jak to wszystko dowiozą i odbiorę towar… aha, będę wstawiać pranie przed, więc jak możesz, wrzuć rzeczy z siłowni do pralni. –powiedział jeszcze, zanim biegiem skoczył na strych, skąd wziął wzornik farb i do sypialni, z której przytargał laptopa.
-Masz ochotę na kawę?
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Rey Cross on Nie 04 Sty 2015, 15:26

- Pistacjowa zieleń jest w porządku
Powiedział cichym tonem głosu i za myślał się nad tym dłuższa chwile, najwyraźniej starając sobie wyobrazić to jakby mogło to wyglądać w praktyce. W sumie nie najgorzej. Zieleń to jednak zieleń i nie ważne jak się ją fachowo nazywało. Mimo to, że był mężczyzną znał się na kolorach i potrafił je rozróżnić. Westchnął cicho do siebie i spojrzał na Juna kiedy opowiadał o dziewczynie, która mógłby ozdobić ich sufit.
- Jun Ty głupolu, równie dobrze Ja mogłem je namalować z szablonu. Mogłem się jednak spodziewać tego, że chcesz aby wszystko było idealnie i perfekcyjnie. Cały ty. Lepiej kogoś o coś poprosić niż spieprzyć samemu. To Ci mogę wybaczyć.
Uśmiechnął się nieco do swoich myśli i wstał z miejsca zabierając swój talerz, który zaraz przemył i również włożył do zmywarki.
Zaraz podszedł do katalogu zabierając markera i zaznaczył wanne, którą miał a myśli. Cieszył się, że mimo wszystko ma coś do badania pod tym względem.
- Ledwo Wróciłem do domu, a Ty masz już cale zaplanowane popołudnie. Co za utrapienie. Nie można czasami za tobą nadążyć.
Mówił to jednak uśmiechając się , więc kompletnie nie przeszkadzało mu to, że Shiga potrafi być bardzo energiczny od czasu do czasu. Zdecydowanie cieszył się z tego powodu, bo również miał świadomość tego, że to iż Jun ma w końcu swój wymarzony domek sprawiło mu wiele radości i pewnie jeszcze nie jeden raz to zrobi.
- Chętnie się napije kawusi.
Powiedział zdrobniale co ostatnio zdarzało się notorycznie. Usiadł spowrotem na krześle i zaczął przeglądać wzornik farb. Zatrzymał się na tych zielonych. Od razu znalazł kolor pistacjowy. W sumie był w porządku. Jakby do tefo dodał ciemniejsze zasłonki do okien to byłoby już całkiem idealnie.
- Pistacjowy jest w porządku.
Powiedział na głos tym samym zgadzając się ze wcześniejszą propozycja Juna odnośnie tego koloru.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Jun Shiga on Nie 04 Sty 2015, 16:57

-Na razie doskonale za mną nadążasz, Moja Marudo. Tylko zrzędzisz niepotrzebnie.
Postawił laptop na stole kuchennym i włączył go. W czasie gdy komputer otwierał system, ładował program antywirusowy, tysiące wtyczek, Javy i całą resztę, Jun wstawił wodę, zmielił kawę i wsypał ją do kubków. Czekając aż woda się zagotuje zdążył napisać maila do znajomej artystki, zamówić firmę remontową na przyszły tydzień i otworzyć okno nowego maila. Tu przerwał by zaparzyć kawę. Reyowi wrzucił ledwie kilka kryształków soli do kubka (pierwszy chyba raz robiąc to na jego oczach i jednocześnie zdradzając swój sekret), do swojego kubka wsypał cukier, wlał trochę syropu kokosowego i sporo śmietanki. Rano pił czarną kawę, popołudniami lubił kawy słodkie, deserowe.
Usiadł na krześle „po turecku” i zaczął wystukiwać maila do Marksa, popijając kawę.
Napisał i wysłał go dość szybko.
-Zobaczymy jak to będzie i co Marks na to. Faktycznie zależy mi na kimś lojalnym, kto w Fabryce zostanie na trochę dłużej. Dostałby też lepszą stawkę, rzecz jasna, tylko pytanie czy nie wybiera się przypadkiem na studia… Gdyby studiował weekendowo, dopasowałbym mu grafik i dopilnował, żeby mu na opłacenie studiów wystarczyło. Jeśli pójdzie na dzienne, to niespecjalnie mi odpowiada inwestowanie w pracownika, który jest tylko na weekendy i w tygodniu po parę godzin…

Po dopiciu kawy Jun wstawił pranie, zabrał pokreślone katalogi i kartki z notatkami i pojechali na zakupy.
Mieli wybrać farby, płytki i dywan i kupić wannę… biorąc pod uwagę fakt, że farby i wannę mieli wybraną powinno pójść całkiem sprawnie i szybko… sprawnie - owszem, poszło. Szybko – już niekoniecznie. Bo „Popatrz Rey, jakie śliczne podusie o i jak ładnie wyglądałyby razem z tą narzutką na kanapie w salonie” a później „o a może weźmiemy do salonu taki regał” zaraz znowu „zobacz, spinki do zasłon! Wybierzmy jakies teraz, bo później się o tym zapomni”. Jun po przejściu z części typowo budowalnej sklepu do części wyposażenia i dekoracji wnętrz, wpadł w zakupowe szaleństwo. To musiał zobaczyć, tamto dotknąć, to kupić, a tamto chociaż obejrzeć i odłożyć.
”Popatrz, Rey jaka genialna tabliczka na drzwi! Szkoda, że nie mamy kota.”-rzucił pokazując mu tabliczkę z napisem „Jeśli szukasz najwygodniejszego siedzenia w tym domu, przesuń kota”. W efekcie ze sklepu wyszli z paroma rzeczami, których nie planowali kupić, a parę jeszcze miało zostać dowiezione razem z wanną i płytkami. Wycieraczki nie kupili, bo zwyczajnie zapomnieli, a dział z wycieraczkami, jakoś niefortunnie był nie po drodze.
Po zakupach w markecie budowlanym pojechali jeszcze do hipermarketu spożywczego, by wyposażyć kuchnię w brakujące produkty i przyprawy, łazienkę w brakujące kosmetyki i środki czystości do domu (bo przedwczoraj Jun musiał myć ich nowiuteńkie panele płynem do naczyń, bo niczego do podłóg nie było w domu). Co ciekawe, Jun nawet znalazł płaski magnes na lodówkę z notesikiem z wyrywanymi karteczkami i długopisem. Pamiętał, że ma kupić karteczki na lodówkę, ale nie pamiętał po co. Wrzucał do wózka też trochę warzyw, produkty na obiad i na śniadanie.
”-Rey, a takie bezmięsne, sojowe, parówki zjesz? Soja ma dużo białka. Potrzebujesz białka…”-zapytał. Ostatnio uparcie przemycał do diety Reya coraz więcej soi, fasoli, ciecierzycy i ogółem warzyw strączkowych, bo uparł się, że Rey ma za mało białka w diecie.

Kiedy dojechali pod dom, było już późno. Dobrze, że kupili bagietki i pesto, na kolację zrobi się szybkie zapiekanki i jakąś prostą sałatkę z selera naciowego, ogórków, papryki i sera. Wtargali zakupy do domu. Pierwszymi Słowami Juna po przekroczeniu progu było
-Cholera, zapomnieliśmy o wycieraczce!
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Rey Cross on Nie 04 Sty 2015, 17:44

-Nie przypominam sobie, aby wspominał mi coś o studiach.
Zamyślił się na chwile w tym temacie przy okazji zdradzając fakt, że spotyka się na podłożu prywatnym z Shonen. W sumie niby nic strasznego, ale jak słusznie Jun zauważył , Shon był przystojnym młodym człowiekiem, którym interesują się klienci. Według Juna również i Rey był niczego sobie, choć kompletnie nie wiedział co też może być w nim samym takiego przystojnego , co mogłoby przykuć uwagę innych mężczyzn. Skoro do tej pory mało co się nim interesowało to raczej się to nie zmieni po tym jak wiedzą, że Rey jest zajęty przez Właściciela Fabryki Cukierków. Chyba nie chcieliby mieć w nim wroga i stracić sławnego miejsca , gdzie można było napić się czegoś pysznego i równie pysznego zjeść.
Teraz jednak Rey kompletnie musiał zejść na ziemie i zmierzyć się z rzeczywistością zakupów do nowego gniazdka. Wypił jak zwykle pyszna kawę i uzbroił się w całą dostępna dla siebie dawkę stoicyzmu, aby przetrwać zakupy. Całkowicie spodziewał się tego, że Jun popadnie w swój szał zakupowy i kupi znacznie więcej rzeczy niż potrzebują. Za nim weszli do sklepu Rey zakodował w głowie to, że mają kupić wycieraczkę, a potem po prostu zapomniał co chwile zagadywany przez Juna. Później myślał tylko o tym czy ma możliwość wyrwania się na papierosa, a w efekcie końcowym był potem tak zajęty czymś innym, że wypadło mu to z głowy.
Po całych zakupach miał serdecznie dość i trochę. Nie miał pojęcia skąd Jun bierze dzisiaj tyle energii, że jeszcze po powrocie do domu ma tyle rześkości.
- Moja wina. Zapomniałem o tym.
Zaraz wszedł za Junem do ich domku. Po wielkim rozpakowywaniu całych zakupów marzył tylko o tym, aby wziąć prysznic i się położyć. Dawno nie był tak zmęczony i ewidentnie stracił przez to na humorze. Trudno było czasami go pod tym względem wyczuć. Nie raz byl gorszy niż kobieta w ciąży, ale nie byłby już soba,jakby miał to zmienić.
- Nie chce dzisiaj jeść kolacji. Wezme prysznic i pójdę się położyć.
Znowu zamarudził. Ostatnio często omijał kolacje szerokim łukiem. Zauważył , że Jun wprowadza do jego diety więcej białek. Nie miał nic przeciwko, ale na parówki i wędliny sojowe się nie zgodził. Za bardzo przypominały mu wyglądem te mięsne i na pewno by ich nie zjadł. Nie wiedział jednak czy Jun je wziął czy nie, ale Rey wczesniej powiedział, że mógłby je spróbować, jakby miały kształt ośmiorniczek. Potem zainteresował się czymś zupełnie innym i odszedł od stanowiska ze zdrową żywnością. Nie wszystkie siatki spożywcze rozpakowywał samemu.
- A co do wycieraczki to chyba będzie lepiej jak zamówimy może jakaś przez internet. Inaczej nigdy jej nie kupimy, albo będziesz musiał się pogodzić z tą co mamy teraz.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Jun Shiga on Wto 06 Sty 2015, 19:40

Jun uśmiechnął się słysząc, że Rey zjadłby sojowe parówki w formie ośmiorniczek.
Dobrze wie, Drań, że ośmiorniczki z parówek to jak kartka na walentynki, albo wyznanie miłosne. Wyznań się zachciało? Dobrze, będą wyznania. Mam nadzieję, że akurat ktoś wpadnie jak będzie jadł jutro śniadanie i będzie miał okazję to zobaczyć -uśmiechnął się pod nosem, nieco złośliwie. Paróweczki trafiły do koszyka, a Jun do końca zakupów był w wyraźnie zbyt dobrym nastroju. Ciekawe czy Rey już załapał, że ten śpiewająco dobry nastrój zwykle wiąże się z tym, że Shiga coś kombinuje.

Po wejściu do domu zajęli się rozpakowaniem zakupów.
-Wiesz, jeśli nie masz ochoty na kolację to może nawet lepiej. Miałem robić zapiekanki, ale szczerze mówiąc też jestem już padnięty… Co powiesz na wspólny prysznic, szklankę ciepłego mleka z miodem na dobranoc i sen?
Nie naciskał na kolację. Wychodził z założenia, że kolacja jest opcjonalna i właściwie nie ma potrzeby obciążać żołądka na noc. Nie odpuściłby śniadania lub obiadu, ale kolację mógł odpuścić.
Rozpakowanie zakupów nieco się przedłużyło. Jun nie mógł po prostu wyjąć wszystkiego z toreb, upchnąć do szafki i pójść spać. Wszystkie przyprawy musiały zostać otwarte i przesypane do odpowiednich pojemniczków, cukier, mąka ryżowa i makaron również trafiły do dużych słojów, w których było ich miejsce. Papierowe ręczniki musiały być wyjęte z folii i założone na wieszaczek, magnes z notesem przypięty do lodówki, owoce ułożone w koszyku… kiedy skończył z zakupami spożywczymi westchnął i spojrzał na torby z marketu budowlanego.
-Wiesz, może jednak szybciej będzie jeśli weźmiemy prysznic osobno. Razem będziemy tylko przeciągać, poza tym, jeszcze chwila mi tu zejdzie… możesz już pójść się kąpać, a ja pójdę po Tobie, albo jeśli zdążę dołączę do Ciebie, hmm?-zapytał wyjmując z kolejnej torby nowy organizer na sztućce do szuflady (bo ten stary był za mały) by zaraz zacząć owe sztućce do niego przekładać.
Właściwie widać było po nim, że jest już zmęczony, cały dzień coś robił i choć, owszem, miał mnóstwo energii, to i ona czasami się kończyła.
-O i jeszcze pranie miałem wstawić przed wyjściem i zapomniałem… jak ustawię pralkę na opóźnienie to akurat na rano wypierze i powieszę je przed pracą…-mruknął, by zaraz zakryć usta, ziewając. Całkiem prawdopodobne było, że zaraz przyjdzie mu do głowy coś jeszcze i zacznie sprzątać albo przygotowywać pokój na górze do malowania, bo choć energia mu się kończyła, to cały entuzjazm i podekscytowanie nowym domem nie przeszło mu ani trochę.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Rey Cross on Wto 06 Sty 2015, 20:13

Rey na prawdę nie wiedział gdzie Jun zbiera tę całą dawkę energii i podeksxytowania. Samemu malo kiedy odnajdywał w sobie jej na tyle, aby popaść w taki humor jak Jun. W sumie do niego nie było to nawet podobne, aby sobie podśpiewywać oraz , by mieć aż tyle energii ,że niemalże się nią zarażają inni. Zazdrościł tego Junowi. Uzupełniali się przynajmniej pod względem swoich charakterów. Jeżeli byliby tacy sami to byłoby bez wątpienia nudno, a już na pewno nie do zniesienia. Uśmiechnął się mimowolnie kiedy ten zaproponował wspólny prysznic, ale tak szybko jak uśmiech pojawił się na twarzy Reya tak też zniknął.
- Powinieneś sobie odpuścić to wszystko. Ja mogę nastawić pranie, to przynajmniej choć jedno opadnie. Więc idę się ogarnąć.
Trochę irytowało Go to, że Shiga chce wziąć wszystko na siebie i wszystko samemu robić. Czasami czuł się całkowicie niepotrzebny. Westchnął do swoich myśli i poszedł do łazienki , gdzie nastawił pranie z opóźnieniem. Potem wziął się za siebie. Najpierw się ogolił zostawiając swoja kozią bródkę nieco dłuższą niż zazwyczaj i rozpiął włosy. Rozebrał się i dorzucił jeszcze to co miał na sobie do pralki i zaraz wylądował pod prysznicem. Umył również włosy, ale prysznic i tak trwał trochę szybciej niż zwykle, jakby specjalnie to zrobił, aby nie spotkać się pod prysznicem sam na sam z Junem. Ostatnio tego trochę unikał. Jego frustracja seksualna miała swoje wzloty i upadki. Dzisiaj akurat był nieco bardziej pobudzony jeżeli chodziło o takie sprawy i nie zamierzał robić nic głupiego i najlepiej chciał już się położyć do łóżka i przespać sprawę. Wyszedł z kabiny osuszając włosy, a potem powycierał ciało i założył na siebie puchaty szlafrok, który dostał od babci Juna na święta. Był snieżnobiały. Wiązał go nisko na biodrach, tak , że tors miał niemal cały odsłonięty. Nie lubił go wiązać zbyt szczelnie. Poszedł zaraz do sypialni gdzie usiadł na krawędzi łóżka , a potem odchylił się do tyłu i położył się stopy nadal trzymając na podłodze. Zamknął oczy , a potem otworzył je wsuwajax dłoń w wilgotne włosy.
- Zmęczony..
Szepnął cicho do siebie, choć doskonale wiedział, że będzie to kolejna noc, w czasie której mało co będzie spać i wstanie w nocy i będzie czytać gazetę, albo oglądać coś na laptopie w salonie. Wczoraj było dokładnie tak samo. Tyle, że włączył lampkę nocna i czytał gazetę na łóżku starając się nie budzić Juna. Nie wiedział czy Go wtedy obudził czy nie, ale miał wielką nadzieje, że ten nie wie o tym, że Rey juz drugą noc z kolei źle sypia.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Jun Shiga on Sro 07 Sty 2015, 08:50

Rozpakował w końcu wszystkie zakupy, posprzątał pobieżnie kuchnię i zagrzał obiecane mleko. Starał się pospieszyć, ale okazało się, że Rey zdążył się już wykąpać. Jun wziął naprawdę szybki prysznic, stwierdzając, że golił się i mył głowę rano, więc nie ma sensu tego teraz robić i zrobi to jutro przed pracą. Po prysznicu, w samych bokserkach poszedł do kuchni gdzie dodał miodu do ciepłego, ale już nie gorącego mleka i zabrał kubki do sypialni, gdzie postawił je na szafkach nocnych.
-Rey, Marudo Moja… śpisz w szlafroku na wpół leżąc a na wpół zwisając z łóżka? To się źle skończy. Masz, napij się ciepłego mleka, będzie Ci się lepiej spało. I połóż się ładnie, bo obudzisz się rano cały połamany. –pochylił się całując „swoją Marudę” w gładki policzek, a później usiadł po swojej stronie łóżka i opróżnił swój kubek. Poczekał aż Rey grzecznie wypije swoje mleko i położy się jak należy, a później wstał by zgasić światło i wrócił do łóżka.
-Dobranoc. -szepnął i jeszcze raz pocałował go krótko w usta.

Mleko z miodem na noc zawsze działało na Juna. Tym razem również uśpiło go na dobre 5-6 godzin. Tylko 5-6, bo około 3 w nocy obudził się. Ciało Shigi i naturalne potrzeby fizjologiczne chyba powoli zaczynały dawać o sobie znać, bo pierwszy raz od jakiegoś czasu miał sny erotyczne. Jak zwykle kiedy „pościł” zbyt długo i jak zwykle sny kończące się „przed spełnieniem”. To było naprawdę uporczywe jak sen kończył się tuż przed najprzyjemniejszym momentem. Jun po przebudzeniu na wszelki wypadek odsunął się od Reya i nie sprawdzając nawet czy partner śpi, cichutko zsunął się z łóżka i wyszedł z sypialni. Poszedł najpierw do kuchni, by napić się szklanki wody na otrzeźwienie, później do łazienki, by przemyć twarz zimną wodą i nieco ochłonąć.
Rey chyba by się wściekł gdyby wiedział jakie mam sny, z nim w roli głównej… –zaśmiał się cicho do swojego odbicia w lustrze. Dziś śnił mu się Rey… i biorąc pod uwagę upodobania łóżkowe Juna, nie trudno się domyślić kto w tym śnie dominował w łóżku. Sam Jun godził się powoli z faktem, że to raczej on będzie musiał ustąpić, ale jego fantazje widać miały ten fakt za nic.
Wciąż lekko pobudzony, choć już nie na tyle jak zaraz po przebudzeniu, wrócił do sypialni i ostrożnie położył się na swoim miejscu. Był pewien, że trudno mu będzie teraz zasnąć, jeśli w ogóle zaśnie, ale w łóżku przynajmniej było ciepło, miękko i wygodnie.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Rey Cross on Sro 07 Sty 2015, 10:01

- Mleko? Myślisz, że ile mam lat ?
Spojrzał nieco rozbawiony na Juna kiedy położył na jego szafce nocnej szklanki z pasującym naparem. Nie spodziewał się tego, że ten przygotuje dla niego coś takiego, aby przy okazji i jemu się spało lepiej. W święta Rey miał swoje urodziny. Postarzał się o kolejny rok i co raz częściej wypominał swój wiek. Czuł się staro z dnia na dzień. Odwzajemniał pocałunek z cichym pomrukiem zadowolenia i uśmiechnął się w jego stronę. Usiadł po swojej stronie łóżka i wypił jeszcze cieple mleko, a potem zdjął z sienie szlafrok będąc całkowicie nagi i wsunął się pod kołdrę.
- Dobranoc.
Odpowiedział szeptem.
Zauważył, że mleko sprawiło iż szybciej zasnął, ale mimo wszystko obudził się w nocy i nie mógł już zasnąć. Uchylił leniwie powieki i rozważał wyjście z łóżka, ale w tym momencie wyczuł, jak Jun porusza się. Udawał samemu, że śpi i pozwolił mu wyjść z łóżka. Nie zmienił jedna pozycji i zaczekał aż ten wróci. Co jak co nie wiedział, że ten miał jeden ze swoich mokrych snów.
- Nie możesz spać?
Odezwał się zachrypniętym nieco głosem, ale nie odwracał się w ogóle w stronę Juna nadal pokazując mu swoje plecy. Było mu tak przyjemnie ciepło pod kołdrą , że nie chciał w ogóle się nawet przekręcać przodem do ukochanego.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Jun Shiga on Sro 07 Sty 2015, 21:55

Położył się na plecach, zamknął oczy i próbował się uspokoić do końca. Drgnął, niemalże podskoczył słysząc nagle cichy, mruczący głos Reya. Jakoś zupełnie się tego nie spodziewał.
-Wystraszyłeś mnie, Złośliwcze. Teraz to już na pewno nie zasnę.-mruknął niemalże oburzony i przewrócił się na bok, przodem do Reya, a może bardziej, przodem do pleców Reya.
-Widać to magiczne mleko z miodem sprawiło ze tak mi się dobrze spało że już się wyspałem, albo coś… ale to nic. Zwykle śpię długo, więc jak raz na jakiś czas mi się zdarzy nie przespać całej nocy to nic się nie stanie. Przepraszam, że Cię obudziłem, Kochanie. Śpij sobie spokojnie dalej. –powiedział już spokojnie, końcówkę niemalże z czułością w głosie. Na chwilę uniósł się i ucałował krótko odsłonięte miejsce gdzieś na łopatce Reya, a później ponownie położył się na plecach i starał się już nic nie mówić ani nie ruszać się, żeby nie przeszkadzać partnerowi, gdyby chciał spać dalej.
-Reyowi akurat nieprzespana noc może zaszkodzić, bo niewyspany pewnie będzie jeszcze bardziej marudny niż zwykle… Pewnie i tak będzie jutro marudny. Może wstanę wcześniej i postaram się obudzić go rano przynosząc mu kawę do łóżka? Maruda Moja.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Rey Cross on Sro 07 Sty 2015, 22:24

Rey po pocałunku w łopatkę przekręcił się na plecy i ziewnął wystawiając przez chwile rękę spod kołdry, aby zasłonić dłonią usta kiedy ziewał. Zaspany spojrzał w stronę Juna w ciemności i starł z kącika swojego oka łezkę, która pojawiła się przez ziewanie. Nie wiedział dlaczego, ale zawsze tak miał, szczególnie w nocy kiedy się budził. Kątem oka Zerknął na ukochanego i siaknął cicho nosem.
- W sumie to nie spałem. Sterem się zasnąć, ale nic mi z tego nie wyszło. I tak pewnie niedługo jest rano i będę musiał wstać do pracy.
Zamarudził nieco i znowu ziewnął powtarzając wcześniejszą czynność. Odwrócił się przodem do Juna i wtulił twarz w poduszkę zamykając oczy na dłuższą chwile.
Żołądek Mnie boli. Dlatego nie mogę spać.
Przynajmniej tym razem było coś za to odpowiedzialne, a nie, że poprostu się budził i koniec. Nie wyglądało też na to, aby specjalnie nie spał. Siaknął znowu nosem. Był wielkim zmarzluchem ostatnio.
- Chodź tu do Mnie bliżej.
Uniósł nieco rękę z kołdrą, aby Jun podsunął się bliżej niego. Chciał Go mieć blisko siebie w swoich ramionach, a kompletnie nie zdawał sobie sprawy z tego, że chwile temu Jun miał zboczony sen i dopiero co się uspokoił.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Jun Shiga on Czw 08 Sty 2015, 16:43

-Do rana jeszcze trochę a do pracy wstajesz za jakieś trzy i pół godziny… Słuchaj, Rey, jutro postaram się zrobić bardzo lekkie śniadanie, obiad i kolację… a jeśli bardzo Cię boli brzuch, może przyniosę Ci krople, hmm? I od razu grzejniki podkręcę, bo widzę, ze marzniesz…
-Mam się przysunąć? Lepiej nie… jeszcze nie zdążyłem się uspokoić do końca… tylko jeśli się nie przysunę, to jak to wytłumaczę? Ech, to z Reyem jest samo utrapienie…
Przysunął się lekko, bardzo ostrożnie, by nie być za blisko. Górną część ciała wysunął nieco do przodu, by Rey mógł go objąć, miednicę cofnął do tyłu. Wyciągnął rękę by pogłaskać ukochanego po suchych już włosach.
-Spróbuj zasnąć, Rey. Jutro musisz mieć dużo siły żeby pomagać dzieciakom w szkole… –szepnął mając nadzieję ze Rey grzecznie będzie próbować spać i nie nabierze większej ochoty na przytulanie, bo choć trudno stwierdzić, by Jun był w tej chwili jakoś specjalnie napalony, ale gdyby Rey przytulił go niego mocniej, mógłby przez przypadek zauważyć, że niektóre rejony ciała Shigi są pobudzone.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Rey Cross on Czw 08 Sty 2015, 17:18

- Trzy i pól godziny. Strasznie szybko.
Rey kiedy juz korzystał ze snu to spał jak zabity i bardzo lubił to robić. Czasami potem chodził i mówił co ciekawego mu się śniło, ale przeważnie były to takie głupoty , o których w ogóle nie było sensu wspominać.
- Tak jest dobrze.
Powodzial szeptem czując , że choć trochę Jun przysunął się do niego. Uśmiechnął się mimowolnie i objął ukochanego po czym ułożył głowę wygodniej na poduszce i sam nie wiedział kiedy tak na prawdę zasnął. Ostatnie co usłyszał to "spróbuj zasnąć, Rey" i odpłynął.
I tak obudził się godzinę przed planowanym wstawaniem kiedy Jun jeszcze spał. Samemu zbudził się za potrzebą, więc poszedł od razu do toalety zakładając na siebie tylko szlafrok. Kiedy juz załatwił potrzebę numer jeden i umył dłonie, wrócił do pokoju, aby się ubrać. Zaraz założył na siebie czarne bokserki, zdjął szlafrok. Potem założył skarpetki i jasne jeansy dość dopasowane do tyłka, a na górę założył szaro czerwony sweterek. Zaraz jednak go zdjął i Westchnął bezradnie stojąc chwile tak przed swoja garderobą. Zdecydował się w końcu na czarna bokserke, na którą założył czerwona , kraciastą koszule i usiadł na krawędzi łóżka po stronie Juna pochylając się w jego stronę. No tak , jeszcze nie spiął włosów, ale zaraz się tym zajmie kiedy obudzi swojego partnera.
- Juuuun. Śpisz ? Ja nie śpie, wstawaj..
Mówił łagodnym tonem głosu uśmiechając się nieco pod nosem. Koszuli jeszcze nie zapiał, jakby specjalnie chciał, aby Shiga potem się tym zajął. Ucałował odkryte ramię Juna, a potem ucałował delikatnie jego ucho, które potem otulił ciepłym oddechem.
- Juuun...
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Jun Shiga on Pią 09 Sty 2015, 14:20

Podziękował w myślach wszystkim znanym sobie bóstwom po kolei, faktu, że Rey nie chciał się jakoś mocniej tulić. Uśmiechnął się tylko widząc jak szybko i grzecznie zasypia, niemalże na jego polecenie. Sam też zamknął oczy. Potrzebował dłuższej chwili by w pełni ochłonąć, ale gdy już mu się to udało dosyć szybko też zasnął. Rey był dosyć blisko i miał ponad 36 stopni temperatury… nic dziwnego, że Jun dosyć szybko przysunął się bliżej i przytulił do niego ciasno przez sen. Tym razem śniły mu się jakieś bzdury z zawodami robienia parówkowych ośmiorniczek na czele. Spał spokojnie i twardo i nawet nie poruszył się kiedy Rey wstał z łóżka.

Jun! Jun! Jun! – skandował tłum, kiedy miał odbierać pierwszą nagrodę za zrobienie jednej dużej, starannej ośmiornicy z dobrego kilograma sojowych paróweczek.
Juuun- skandował Rey coraz bardziej przeciągając ‘uuu’ w jego imieniu i wołając go jakoś z coraz mniejszym entuzjazmem.
-Mhmm, tak, Rey, to dla Ciebie – mruknął cicho na wpół jeszcze śpiąc i wtulił głowę w poduszkę odsuwając się od łaskoczącego oddechu Reya. Nie zmieniło to jednak faktu, że jego umysł powoli zaczął się już rozbudzać, więc nie było teraz szans na powrót do krainy snów. Mruknął coś zupełnie niezrozumiale, wyciągnął rękę po zegarek i jęknął widząc która jest godzina.
-Rey jeszcze mamy dobrą godzinę… Wracaj tu, no. -Jęknął i nic nie robiąc sobie z faktu, że Rey jest już ubrany, objął go za szyję i przyciągnął do siebie.
-Jeszcze pięc minut chociaż…
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Rey Cross on Pią 09 Sty 2015, 15:27

Rey zaskoczony spojrzał na swojego partnera, który przyciągnął go spowrotem na łóżko. W sumie nie spodziewał się tego kompletnie i uśmiechnął się mimowolnie, a potem na nowo wyswobodził się spod ramion Juna i usiadł na krawędzi łóżka wzdychając bezradnie.
- Muszę być dzisiaj trochę wczesniej w szkole , więc zaraz wychodze
W sumie trochę kłamał, bo zamierzał po drodze wstąpić do jednego sklepu, aby kupić sobie papierosy, a potem do drugiego, by w końcu zakupić do ich domku wycieraczkę. Nie musiał mieć okazji, aby obdarowywać swojego partnera, a z drugiej strony samemu również miał dość tamtej wycieraczki i zamierzał kupić coś zupełnie innego. Może jeszcze coś wpadnie mu w oko kiedy będzie chodził po sklepie. Tego jeszcze nie wiedział. Na oślep jednak teraz spiął niezdarnie włosy w kucyka i zostawił większość mniejszych pasemek rozpuszczonych.
- Nie musisz wstawać. Może zjem coś po drodze.
Może oznaczało " nie". Rey nigdy nic nie jadł po drodze nawet jak mówił , że to zrobi. Jedyne do czego się ograniczał w czasie podroży do szkoły to wypicie kawy na wynos, którą często kupował w Fabryce. Fakt nadkładał trochę drogi, aby ją kupić , ale mimo to lubił ją i przypominała mu bardzo w smaku tee, którą szykuje mu w domu Jun. Nic dziwnego , że właśnie w Fabryce kupuje sobie podobną kawę.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Jun Shiga on Nie 11 Sty 2015, 11:35

Jeżeli Rey rzeczywiście zamierzał wyjść z domu bez śniadania, to raczej nikłe miał na to szanse. Musiałby to zrobić bez wiedzy Juna, po cichu gdy ten jeszcze spał. Teraz Shiga po prostu nie wypuści go z domu. Jeśli jednak miał to być sprytny sposób na obudzenie go, to sprawdził się on perfekcyjnie, bo Jun natychmiast puścił Reya, od razu się obudził i zerwał gwałtownie z łóżka, aż zakręciło mu się trochę w głowie od tej gwałtowności.
-Nie ma mowy! Już widzę to Twoje śniadanie po drodze. Kawa i papieros, co? Zapomnij, Rey! -warknął wyciągając z szafy koszulkę i dresowe, czarne spodnie i wciągając je na siebie.
-Podwiozę Cię pod samą szkołę, żebyś się nie spóźnił, ale bez śniadania nigdzie nie idziesz. Najpierw mnie w sobie rozkochasz, później będziesz się truć fajkami i nadmiarem kofeiny a potem mi zejdziesz radośnie na nadciśnienie albo raka płuc w wieku 45 lat a ja będę później umierał powoli przez dobre 10 lat w rozpaczy i samotności, najpierw osiwieję, nie będę mógł jeść, dostanę nerwicy i cholera wie czego jeszcze… PO MOIM TRUPIE, CROSS! –rzucił jeszcze na odchodnym i wyszedł z sypialni od razu kierując się do kuchni by zająć się przygotowaniem śniadania. Dzisiaj chyba wstał lewą nogą. Albo to słowa Reya  go w taki nastrój wprawiły? Tak czy inaczej wyglądał absolutnie poważnie i chyba lepiej było mu dziś nie podpadać.
-Jak brzuch?! Lepiej już trochę?! -krzyknął jeszcze z kuchni, choć i tak zamierzał, na wszelki wypadek, przygotować 'lekkie' śniadanie.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Rey Cross on Nie 11 Sty 2015, 13:10

Rey nie mógł pohamować śmiechu kiedy tak nagle Jun podniósł się z miejsca i zaczął wyrzucać z siebie wściekle lawinę słów, która była dla Reya w tym momencie tak śmieszna, że nie mógł po prostu sobie tego odpuścić. Kiedy się uspokoił ze śmiechu widząc, że Jun jest śmiertelnie poważny wytarł z kącików oczu drobne łezki , które pojawiły się tam od śmiechu i wstał udając się na chwile do łazienki, której nie zamknął.
- Tak, jest już w porządku Mój Ty znerwicowany utrapieńcu.
Uśmiechnął się mimowolnie do swoich słów i wypachnił się najpierw dezodorantem, a potem perfumami co robił co rano i wyszedł z łazienki udając się w stronę kuchni. Nie mógł mimo wszystko się nie uśmiechać, kiedy Jun na szybko szykował mu śniadanie i najwyraźniej zaserwował mu szybkie dojście do siebie skoro tak energicznie poruszał się po kuchni.
- A co do Twoich wcześniejszych slow to na coś trzeba umrzeć. Już młody nie jestem.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Jun Shiga on Pon 12 Sty 2015, 13:28

Nieogarnięty, wkurzony i w koszulce założonej w pośpiechu, na lewą stronę, ze szwami na wierzchu i pstrokato-pomarańczową metką niego poniżej karku krzątał się po kuchni. W pierwszej kolejności wstawił wodę i zasypał kawę. Później zajął się przygotowaniem śniadania. W międzyczasie gdy woda się już zagotowała zaparzył kawę w dwóch kubkach i w termosie Reya. Swoją kawę popijał co jakiś czas, przez co chyba z czasem nieco się uspokoił. Przygotował Reyowi na szybko nieco oszukiwaną „owsiankę z pieczonem jabłkiem”. „Oszukiwaną”, bo pieczone jabłko było w rzeczywistości przygotowanym przez babcię musem jabłkowym z cynamonem. Niemniej jednak nie sądził by Rey zorientował się, że mus jest odgrzewany, a nawet jeśli, to znał możliwości kulinarne swojej babci i wiedział że jej przetwory, nawet odgrzewane, są po prostu genialne.
W chwili, gdy Rey przyszedł wreszcie do kuchni owsianka stała już na stole, udekorowana cieniutkim zygzakiem z cynamonu i dwoma plasterkami jabłka, Jun, wciąż w koszulce na lewej stronie dopijał kawę i przygotowywał partnerowi śniadanie do pracy.
Jutro dostanie, Paskuda, te swoje ośmiorniczki. Dziś już nie zdążę jeśli rzeczywiście ma być wcześniej w pracy
W przegródkach bento ułożone już były: Wczorajsza sałatka ryżowa z kukurydzą, ananasem i kurczakiem, ale bez kurczaka (jakoś na razie nie przyszło Junowi do głowy jak go zastąpić więc po prostu wyrzucił go z przepisu), kubeczek warstwowego jogurtu naturalnego z rozkruszonym ciastkiem owsianym, granolą, dżemem i płatkami owsianymi (dokładnie taki sam jaki można było zamówić w Fabryce), kilka pełnoziarnistych ciasteczek z wiórkami kokosowymi. W chwili gdy w kuchni pojawił się Rey, Jun akurat stał nad pokrojonym w cząstki jabłkiem, owijał je cieniutkimi plastrami łososia, przekłuwał długą szpilką do koreczków i układał w bento.
-Jeśli myślisz o mnie choć trochę poważnie, to nie życzę sobie żadnego umierania i  cięższych chorób przez przynajmniej jeszcze dwa razy tyle lat co już masz. Zamierzam dożyć przynajmniej osiemdziesiątki, a nie sądzę bym przeżył więcej niż dwa-trzy lata gdybym nagle Cię stracił. W tym wypadku Ty musisz dożyć 84 lat. Więc nie marudź, siadaj i jedz i zacznij wreszcie o siebie dbać, Cross. Jeśli nie dla siebie, to przynajmniej dla mnie, jasne? -stwierdził już nieco spokojniej, choć wciąż absolutnie powaznie, dorzucił do bento kilka słodkich kasztanów i zamknął pojemnik, a później termos z kawą. Dopiero po tym nałożył też trochę owsianki z musem sobie i już nie bawiąc się w dekorację posiłku usiadł przy stole.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: "Spokojny" domek Reya Crossa i Juna Shigi - SPRZEDANY

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 5 1, 2, 3, 4, 5  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach