Sala nr 1 - matematyczna

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Sala nr 1 - matematyczna

Pisanie by Silminyel on Pon 28 Lip 2014, 18:21

Miejsce w którym szkolny matematyk usilnie próbuje wbić do głów uczniów wzory matematyczne, regułki i symbole, które pomogą im rozwiązywać zadania i zdać jakoś egzaminy końcowe
avatar
Silminyel
Admin


Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 1 - matematyczna

Pisanie by Daray Aide on Pon 19 Sty 2015, 22:28

Blondyn wszedł do klasy, którą podano w ogłoszeniu i zatrzymał się w pobliżu drzwi ze zdziwieniem wypisanym na twarzy. Oczywiście nie spodziewał się jakiś ogromnych tłumów na kole matematycznym, zwłaszcza że wybrał się na zajęcia poranne, no ale w tej sali nie było nikogo, nawet nauczyciela! A przecież do zajęć zostało zaledwie pięć minut. Stał tak przez chwilę zastanawiając się nad tym czy jednak sobie nie pójść, bo wyglądało na to, że przyszedł na darmo. Rozejrzał się po pomieszczeniu szukając w nim czegoś ciekawego, lecz jedynym wnioskiem do jakiego doszedł było to, że sala matematyczna nie wyróżniała się zupełnie niczym. Gdyby chciał się nad tym głębiej zastanowić pewnie uznałby to za przygnębiające. Mimo wszystko kilka ozdób w postaci figur geometrycznych by nikomu nie zaszkodziło, a wręcz przeciwnie przydałyby się podczas zajęć. Po chwili zastanowienia westchnął cicho i wszedł w głąb sali, by następnie usiąść w jednej z pierwszych ławek.
”Skoro już tu przyszedłem, to mogę te parę minut zaczekać…”
Oparł podbródek na dłoni i odwrócił wzrok w stronę okna, po czym zaczął się przyglądać powoli ożywającemu placowi szkoły. W duchu liczył na to, że jednak ktoś się pojawi i nie będzie siedział tutaj zupełnie sam.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 1 - matematyczna

Pisanie by January White on Pon 19 Sty 2015, 22:46

Nie miał nadziei na to, że ktokolwiek przyjdzie na lekcję zerową, dlatego nie śpieszyło mu się. Radosny, cholernie rześki, jak po trzydniowej imprezie, mozolnie przemierzał korytarz prawego skrzydła, by dotrzeć do niezbyt odległej klasy z piękną jedyneczką na drzwiach. Czasami zastanawiał się, czy miało to jakiś ironiczny podtekst względem najczęściej wystawianych ocen, ale nie rozważał tego zbyt długo. Przerzucił czarną aktówkę do lewej ręki i spokojnie otworzywszy drzwi wlazł do klasy.
Wyobrażenie sobie jego zdziwienia nie powinno być zbyt trudne. Na moment nawet go zamurowało, by potem szok przerodził się w zadowolenie.
-Młody, ambitny, niewyspany! Takich uczniów lubię najbardziej. Mam ci coś wytłumaczyć, czy może jesteś jednym z szaleńców, którzy pragną zmierzyć się z moim testem kwalifikującym do olimpiady matematycznej? - zapytał podchodząc do swojego biurka. Powiesił marynarkę na oparciu krzesła i podwinął rękawy. Dopiero po tych zabiegach przyjrzał się szczęśliwcy w pierwszej ławce. Nawet go rozpoznał!
-Daray Aide, 3A. Jestem pozytywnie zaskoczony obecnością na moich porannych zajęciach! Chyba, że chcesz przenieść sprawdzian. Wtedy nie będę tak pozytywnie zaskoczony...
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 1 - matematyczna

Pisanie by Daray Aide on Pon 19 Sty 2015, 23:54

Zamyślił się na tyle mocno, że nie zorientował się w tym że nie jest już w klasie sam, dopiero głos nauczyciela sprowadził go do rzeczywistości. Powoli odwrócił głowę od okna i spojrzał na ciemnowłosego, który wyglądał na zadowolonego, wręcz podejrzanie zadowolonego.
”Czyli jednak miałem rację i mało kto pojawia się na kole matematycznym…”
Uśmiechnął się z zadowoleniem, przynajmniej nauczyciel się pojawił, zawsze to lepsza opcja niż być jedyną osobą będącą w sali. Zupełnie nieświadomie, prawie, że automatycznie wyprostował się w krześle.
-Młody, ambitny i wyspany, Profesorze.-odpowiedział z rozbawieniem, specjalnie akcentując ostatnie słowo. Poranne wstawanie nigdy nie było dla niego czymś ciężkim i okropnym, więc nie był w stanie zrozumieć tego powszechnego narzekania na to.
-No i wychodzi na to, że także szalony.-dodał po chwili, uznając że taka odpowiedź na zadane pytanie wystarczy. Bądź co bądź nauczyciel był raczej osobą bystrą skoro to matematyki nauczał, więc znaczenia tego zdania powinien się domyślić. Prawdę mówiąc Daray wątpił, aby ten test rzeczywiście był tak straszliwie trudny jak twierdził mężczyzna, mimo wszystko aż tak źle być nie mogło. Cóż przynajmniej miał cichą nadzieję, że nie porwał się na niemożliwe i że nie zrobi z siebie kompletnego idioty.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 1 - matematyczna

Pisanie by January White on Wto 20 Sty 2015, 00:16

-To jednak nie będziesz moim pupilkiem na dzisiejszych zajęciach. Dobrze, że mogę wybrać sobie kogoś innego spośród tego tłumu, który tu dzisiaj zawitał...- nauczyciel uśmiechnął się lekko. Miał nieprzyzwoicie dobry humor, czego nie spodziewał się o piątej rano, gdy wstawał z łóżka. Na zerowej lekcji pojawił się pierwszy olimpijczyk. Wspaniale! Zmęczenie nie mogło hamować radości płynącej z nauczania!
Ta.
-Prawdziwie ambitny! - pokiwał głową z nieudawanym uznaniem. Cieszyło go, gdy uczniowie podejmowali wyzwania.
-Realizowałeś materiał w zakresie rozszerzonym, więc nie sądzę byś nie przeszedł przez ten etap, ale bardzo będzie mnie interesowała twoja odpowiedź na zadanie czwarte, ale zanim do niego przejdziesz szybko wyjaśnię ci zasady. - White zaczerpnął tchu i z aktówki wyciągnął pięć kartek spiętych zszywaczem. - Test składa się z pięciu pytań otwartych. Wyniki mają być podawane w ułamku dziesiętnym z rozwinięciem do czwartego miejsca po przecinku. Masz pół godziny.
Podał chłopakowi zestaw kartek.
-Zostawiłem dużo miejsca na obliczenia. - uśmiechnął się raz jeszcze z niemałą satysfakcją i podał chłopakowi kalkulator, z którego zwykle korzystano na lekcjach matematyki. Jeden z tych cudownych, prostych modeli, które nie mają przycisku pierwiastkowania lub wyciągania logarytmu dziesiętnego.
-Pytania? Nie. To świetnie. Czas start. - mruknął, nie dając mu szans na zapytanie o cokolwiek i sprawdził godzinę na zegarku. Sam w czasie jego pisania mógł sprawdzić kartkówki 1A.
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 1 - matematyczna

Pisanie by Daray Aide on Wto 20 Sty 2015, 02:04

Na uwagę odnośnie tłumu nie mógł zareagować inaczej jak tylko współczującym uśmiechem, no niestety matematyka siała postrach równie wielki co dentysta, a możliwym było to, że nawet i większy. Cóż nie każdy musi być “fanem cyferek” jak to zdarzało się innym uczniom określać każdego kto był dobry z tego przedmiotu.
Kolejną, zupełnie niepotrzebnie powtórzoną pochwałę na swój temat blondyn po prostu zignorował. Choć to co usłyszał później było bardzo miłe, temu nie mógł zaprzeczyć. Szczególnie w momencie, w którym on sam zastanawiał się czy da radę, pewność odnośnie jego umiejętności prezentowana przez nauczyciela była naprawę motywująca. Jednak mimo wszystko nawet to przemilczał, nie było potrzeby, ani też najmniejszego sensu by to komentować, a i tak wątpił w to, że belfrowi zależało na odpowiedzi. Zwłaszcza, że był pochłonięty przez własne myśli i wypowiadane z niesamowitą prędkością zdania. Przez chwilę chłopak przypatrywał się nauczycielowi z lekkim podziwem, nie sądził że można z siebie wyrzucać tyle słów w tak szybkim tempie. Przez moment nawet się zastanawiał czy tamten potrzebuje tlenu do funkcjonowania, bo ilość wyrazów na oddech była zatrważająco duża, co dla większości normalnych ludzi skutkowałoby omdleniem. A ciemnowłosy nie dość, że nadal był przytomny, to miał się świetnie i z sekundy na sekundę przyśpieszał prędkość wypowiadania słów. Aide gdy tylko dostał kartki od razu utkwił w nich wzrok i starał się skupić na pierwszym zadaniu, by przypadkiem nie zacząć się śmiać z tego werbalnego Strusia Pędziwiatra. Nic nie był w stanie na to poradzić, ale widok tak gadatliwego nauczyciela nasuwał mu na myśl pewną wiewiórkę z bajki, która przedawkowała kofeinę...
-Zrozumiałem.-rzucił jeszcze zanim zaczął pisać, by następnie całkowicie dać się pochłonąć treści testu. Sam nie wiedział kiedy minęło wyznaczone na czas odpowiedzi pół godziny, na ten czas zupełnie stracił kontakt z rzeczywistością. Spojrzał krytycznie na test, najwięcej uwagi poświęcił zadaniu, o którym wspomniał profesor, a które jego zdaniem było po prostu dziwne. Odłożył długopis na bok i czekał aż nauczyciel skoczy sprawdzać jakąś kartkówkę.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 1 - matematyczna

Pisanie by January White on Wto 20 Sty 2015, 10:45

Czas, jak to czas, płynął sobie nieubłaganie. White dał się pochłonąć kartkówkom pierwszaków i tylko przez wzgląd na piszącego test Aide nie komentował najciekawszych rozwiązań. Osobiście wiedział, że niektórzy z tamtej grupy mają "lekki problem" z funkcją liniową, bo taki problem pojawia się dość często, ale nie sądził, że na trzydzieści prac siedemnaście zostanie nagrodzonych oceną smukłą i dopiskiem "brak sukcesu". Przeczuwał, że na kolejnych zajęciach gabinet matematyczny już nie będzie świecił pustkami. Może nawet da szansę poprawienia ocen niepozytywnych?
Westchnął krótko i na ostatniej pracy zapisał siedemdziesiąt pięć procent i z czystym sumieniem obok wyniku procentowego wystawił czwórkę z minusem. Odłożył kartkę na stosik po prawej stronie i spojrzał na Daray'a a następnie na zegarek.
-Sprawdzę od razu. - mruknął już bez tego uśmiechu na twarzy, co przed chwilą i zabrał pracę sprzed blondyna, od razu pogrążając się w świecie liczb i działań. Wyciągnął swoją kartkę z możliwymi rozwiązaniami i na początku tylko sprawdzał wyniki, by potem obliczać wszystko zgodnie z myśleniem ucznia. Wielu nauczycieli nie lubiło takiej metody, ale matematyka zmuszała do właśnie takiego postępowania z zadaniami otwartymi. Oparłszy sobie rękę na karku, mruczał niezrozumiałe wyniki przekreślając coś co jakiś czas, lub punktując poszczególne części zadań. Czwarte zadanie zostawił sobie na koniec i jedynie jego nie pokreślił, choć wystawił obok zero punktów. Z całością sprawdzania uporał się w siedem minut.
-Siedemnaście na dwadzieścia. - mruknął i jakoś tak automatycznie wpisał na pierwszej stronie wynik procentowy i ocenę. - Problem z pilnowaniem znaków, w jednym obliczyłeś tylko część odpowiedzi, bo nie zaznaczyłeś na osi i w piątym namotałeś z potęgami. - odwrócił kartkę w jego stronę i długopisem pukał z zaznaczone na czerwono miejsca. Już nie mówił tak radośnie, ani szybko a zmarszczone brwi przywracały mu wygląd tego wymagającego matematyka z lekcji. -Czwarte nie było punktowane i zasadniczo chodziło o połączenie i przekształcenie siedmiu wzorów, które uprzednio należało samodzielnie wyprowadzić... I to była ta najłatwiejsza metoda, ale twoja, chodź dziwna i nieco rozlazła w działaniach też dałaby radę, gdyby nie to, że skorzystanie z cech przystawania to abstrakcja, gdy mamy miary części odcinków budujących figurę i jeden kąt. To automatycznie dyskwalifikuje resztę obliczeń, ale o dziwo, wyniki oparte na błędnych założeniach wyszły poprawne.
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 1 - matematyczna

Pisanie by Daray Aide on Wto 20 Sty 2015, 21:39

Gdy tylko zobaczył wyraz twarzy nauczyciela, kiedy ten sprawdzał jego test bez trudu domyślił się, że musiał w swojej pracy porobić wiele naprawdę głupich błędów. Dlatego też zdziwiło go to, że dostał z tego testu aż tyle punktów. W tym momencie nie wiedział czy to on był przewrażliwiony, czy też belfer lubił marszczyć czoło bez konkretnych powodów. Jednak kilka sekund później zrozumiał o co chodziło ciemnowłosemu, poległ na tak prostych rzeczach, że aż zrobiło mu się wstyd.
-Rozumiem... Wygląda na to, że standardowo wyłożyłem się na tym, że wszystko starałem się zrobić możliwie jak najszybciej i skrótowo…-mruknął będąc złym na samego siebie. Jego roztargnienie w połączeniu z chęcią skończenia zadania w czasie trwającym zaledwie połowę tego, który był na nie przeznaczony zawsze dawała taki, poniekąd bardzo beznadziejny efekt. Odczuwał ogromne politowanie dla własnej osoby i miał ochotę walnąć głową w ławkę, by dać jakieś ujście temu uczuciu, ale uznał to za całkowicie idiotyczne i zupełnie zbędne zachowanie.
-Jak widać myślenie abstrakcyjne czasem się sprawdza, skoro wyniki nie były złe.-westchnął z lekkim rozbawieniem, w odpowiedzi na ostatnie słowa wypowiedziane przez mężczyznę. I znowu wyszło na to, że niepotrzebnie założył iż zadanie nie może zostać tak łatwo rozwiązane skoro nauczyciel zwrócił mu na nie uwagę. Za dużo kombinowania niestety dobrych rezultatów nie dało, zamiast tego stworzył zupełnie nowy, dziwaczny system oparty tylko i wyłącznie na jego szalonym pomyśle. Bo nie ma to jak tworzenie nowych matematycznych zasad pod wpływem chwilowego napadu weny. Nie był pewien czy powinno go to bawić czy raczej załamywać.
-Czyli nici z olimpiady?-zapytał nawet nie chcąc słyszeć odpowiedzi. Skoro pokonały go tak proste błędy, głupotą byłoby dopuszczenie go do współzawodnictwa z innymi uczniami.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 1 - matematyczna

Pisanie by January White on Wto 20 Sty 2015, 22:54

-Też odniosłem wrażenie, że to przez pośpiech i zbyt duże poświęcenie uwagi zadaniu czwartemu. Ale nie jest to zły wynik. Zasadniczo jest on bardzo dobry. - stuknął długopisem w czerwone osiemdziesiąt pięć procent na pierwszej kartce i schował pisadło do etui, które potem odsunął poza zasięg swoich rąk. Przez swoje niedbalstwo zgubił już tyle długopisów, że o ten postanowił dbać szczególnie.
-Myślenie abstrakcyjne zostałoby przeze mnie docenione, gdyby nie to, że układając te zadania zapisałem sobie, że błędy logiczne dyskredytują całą resztę obliczeń. Takie zapisy są dość częste i automatycznie zerują całe zadania. - jakoś tak mimowolnie powędrował wzrokiem do swojego klucza odpowiedzi - Właśnie dlatego przypadkowy dobry wynik i tak zapewnił ci piękne okrągłe zero punktów. Ale nawet gdybym czwarte zadanie punktował, to twój wynik byłby przyzwoity. Coś koło siedemdziesięciu procent...
Wstał z krzesła i podszedł do szafki z podręcznikami. Wyjął z niego dwa dość opasłe tomiszcza z zadaniami i położył je przed chłopakiem. Na pytanie uśmiechnął się tylko szeroko i wrócił na swoje miejsce.
-Będziesz przychodził na wszystkie zajęcia dodatkowe, czy chcesz sobie jakieś odpuścić? Sądzę, że jesteś osobą, z którą można popracować nad zadaniami. Jestem o tym wręcz przekonany. - zaakcentował ostatnie słowo, lekko skrywając zadowolenie. Kochał moment, w którym olimpijczycy bledli dowiadując się, co ich czeka. - Zatem witam w olimpijskim piekiełku. Od dzisiaj będzie pan żył jedynie matematyką, panie Aide. Te podręczniki bierze pan ze sobą i codziennie robi pan piętnaście zadań. To w ramach powtórzenia materiału bieżącego. Na zajęciach dodatkowych będziemy robić zadania z innych zbiorów, więc nie musisz ich targać. Jakieś pytania?
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 1 - matematyczna

Pisanie by Daray Aide on Sro 21 Sty 2015, 00:52

-Może i wynik nie jest zły, ale fakt, że większość błędów dotyczy podstaw i że jest to wina pośpiechu, jest irytujący.-mruknął z niezadowoleniem, w sumie to bardziej do siebie niż do nauczyciela, lecz po chwili odsunął te myśli na dalszy plan. To nie był czas by czepiać się detali, zwłaszcza że nad takimi potknięciami mógł jeszcze popracować. Wystarczyło się oduczyć kilku nawyków i byłoby po problemie, choć ponoć łatwiej powiedzieć niż zrobić.
Skupił się na uważnym słuchaniu słów belfra, bądź co bądź informacje, które podawał były dość istotne. Wiedza o błędach, które przekreślają całe zadanie, mogła mu się przydać, albo przynajmniej zniechęcić go na krótki okres do kombinowania na różne dziwne sposoby podczas rozwiązywania testów. Niestety blondyn szczerze wątpił w to, aby szybko się oduczył swoich przyzwyczajeń.
-O ile dobrze pamiętam, to zajęcia dodatkowe nie kolidują mi z żadnymi innymi zajęciami, więc mogę przychodzić na wszystkie bonusowe godziny. A jak sobie o czymś przypomnę, to na pewno odpowiednio wcześniej Pana poinformuję.-odpowiedział na zadane pytanie swoją uwagę skupiając na dość pokaźnych zbiorach zadań. Uniósł brwi słysząc o “matematycznym piekiełku”, jakoś nie mógł uwierzyć, żeby faktycznie mogło to być aż tak męczące, lub straszne. Miał wrażenie, że matematyk chce go po prostu nastraszyć, po to by upewnić się czy chłopak faktycznie traktuje to poważnie czy też nie. Po chwili przeniósł wzrok z podręczników na profesora.
-Tylko jedno. Czy poza mną zgłosił się ktoś jeszcze? Czy tylko ja jestem, jak to Pan ujął na tyle “szalony”?-zapytał szczerze zaciekawiony, nie żeby jakoś szczególnie zależało mu na towarzystwie podczas kółka, raczej ciekawiło go to czy będzie także konkurować z kimś z własnej szkoły.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 1 - matematyczna

Pisanie by January White on Sro 21 Sty 2015, 15:37

-Wszystkie? - upewnił się prawdziwie zaskoczony. Nie pracował w tej szkole jakoś wybitnie długo, ale w swej karierze nauczycielskiej miał kilku olimpijczyków. Poza wybitnie zdolnymi cholerami, które olewały wszystkie zajęcia dodatkowe i jedynie zdawały mu sprawozdanie o postępach po przyjściu po kolejne książki, byli też tacy, którzy ślęczeli nad zadaniami nie tylko w domu, ale też w szkole - razem z nim. Mimo tego żaden z tych dzieciaków nie zdecydował się na wszystkie dodatkowe lekcje! Zwykle odpuszczano sobie poniedziałkową zerówkę z dość prostych i zrozumiałych przyczyn, ale skoro Aide chciał... January i tak zostawał na te godziny w szkole, przeważnie bez nadmiaru pracy w tym czasie, więc nie było to dla niego problemem.
-Tylko pamiętaj, że oceny z innych przedmiotów nie mogą ucierpieć, zwłaszcza zanim nie przejdziesz etapu eliminacji krajowych. Potem będziesz zwolniony z niezapowiedzianych kartkówek, odpowiedzi i wszystkiego innego, co uda mi się wynegocjować, ale do tego czasu staraj się dwa razy bardziej! - nie było to motywującą wypowiedzią belfra. Przypominało to bardziej mruczenie formułki bez żadnego zaangażowania upstrzone o jednocześnie skrobanie ołówkiem na kartce z wymaganiami do olimpiady. Szesnaście dodatkowych lekcji w tym miesiącu dawało im naprawdę spore możliwości, zwłaszcza, jeżeli chłopak da radę przerobić chociaż jedną z książek samodzielnie. Nauczyciel wyszukał kolejną czystą kartę i szybko ułożył chłopakowi plan powtórek z tematami, które musi zrobić rozpisanymi na najbliższe cztery tygodnie.
-Koniecznie musisz zrobić wszystko z tego zbioru. Ten drugi tylko jeżeli będziesz mieć czas.- stuknął palcem w pierwszą z książek. - Te najprostsze zadania możesz opuszczać.
Usłyszawszy pytanie chłopaka pokręcił głową i schował ołówek do etui z długopisem. Tak na wszelki wypadek.
-Nie, ale nie tracę nadziei. Ostateczny termin napisania mojego testu mija w poniedziałek w przyszłym tygodniu, więc może jeszcze ktoś się zgłosi. Za to jestem pewien, że nie będzie na tyle szalony, by zgłosić obecność na wszystkich zajęciach.
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 1 - matematyczna

Pisanie by Daray Aide on Czw 22 Sty 2015, 18:58

-Owszem, wszystkie. Skoro już się zgłosiłem, to zamierzam się dobrze przygotować, to chyba całkiem logiczne. Nie należę do osób, które gdy planują poświęcić czemuś czas, to nie traktuję tego poważnie. Co jest w tym znowu takiego dziwnego?-zmarszczył brwi z wyraźnym niezadowoleniem, nie rozumiał skąd się wzięło to zdziwienie u nauczyciela. Albo ta placówka była na tyle dziwna, że posiadała uczniów, którym na niczym nie zależało, albo to on był przyzwyczajony do innych standardów pracy, jedno z dwóch, niezbyt go interesowało, które dokładnie.
“Jeśli coś robisz poświęcaj się temu w całości i staraj się być w tym najlepszy ze wszystkich.”
To była jedna z najważniejszych, a właściwie z niewielu zasad jakimi ograniczali go rodzice. Zawsze powtarzali, że może robić co chce, byleby tylko nie robił tego na pół gwizdka i poświęcał dla danej rzeczy całego siebie. Blondyn przypatrywał się White'owi wzrokiem, który jasno pokazywał, że zastanawia się czy aby na pewno profesor już się obudził, bo jakoś na to nie wygląda.
Dość szybko wrócił do obojętnego wyrazu twarzy, uznał że nie warto zbyt dużo rozmyślać nad dziwnym zachowaniem belfra, no przynajmniej dla niego dziwnym. Reakcje ciemnowłosego postanowił zrzucić na za małą ilość snu, ewentualnie coś podobnego. Wiadomo zdarza się.
-Tak, wiem o tym. Ogólne zasady znam. Nie musi Pan aż tak się starać mnie zniechęcić i tak się Panu nie uda, nie ma sensu marnować energii, zwłaszcza, że na pewno ma Pan jeszcze jakieś zajęcia z wybitnymi jednostkami.-westchnął trochę już zmęczony, a raczej znudzony całą masą zbędnych i jakże “optymistycznych” wiadomości. W myślach pozwolił sobie na krzywy uśmiech, jednak wyraz jego twarzy nadal pozostał taki sam. Mimo wszystko mógł się spodziewać tej całej gadki, ale to że jest się na coś przygotowanym, nie oznacza jeszcze tego, że się coś dobrze znosi.
-Wychodzi na to, że brakuje mi już tylko odpowiedniego nakrycia głowy bym mógł zacząć nosić tytuł Szalonego Kapelusznika tej szkoły.-dorzucił i oparł się wygodnie o ławkę, przy której stał.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 1 - matematyczna

Pisanie by January White on Pią 23 Sty 2015, 00:41

-Uznam to za pytanie retoryczne.- Przyglądał się dzieciakowi z lekką pobłażliwością typową dla ludzi, którzy próbują nie wyglądać na rozbawionych. A całość sytuacji wydawała mu się zaskakująco zabawna. Chłopak nie wyglądał na kogoś, o kim można powiedzieć "rany, przezabawny z niego gość!". Na pierwszy rzut oka można było raczej określić go jako grzecznego i dojrzałego, ale January widział w nim swoje odwieczne wyobrażenie anioła-urzędasa. Niekoniecznie zresztą miłego. Bardziej cynicznego i chłodnego. Taki typowy archaniołek z kołkiem w okrężnicy. Tak. I właśnie przez to cholerne skojarzenie musiał pilnować swojej mimiki. Matematyk był na tyle rozbawiony, by odpuścić sobie nawet reprymendę na temat tonu i całej reszty śmieci, na które uczeń powinien zwracać uwagę mówiąc do nauczyciela.
-Zniechęcić? Moim zdaniem możliwość bycia zwolnionym z większości przykrych niespodzianek jak kartkówki i odpytywania to raczej zachęta, ale może się nie znam. - White skrzywił się lekko i sięgnął do teczki po sprawdziany, które musiał wydrukować w domu i ułożył je na biurku.
-Zajęcia z wybitnymi jednostkami i waszą klasą, która jest poza skalą matematycznego geniuszu. Nieważne ile miałbym energii to i tak za mało. - wskazał na książki na ławce i arkusz, który chłopak rozwiązał - Weź i przynieś mi rozwiązane porządnie czwarte. Na środę.
Zerknął na zegarek. Koniec lekcji za niecałe dwie minuty, więc nie miał po co dłużej trzymać chłopaka w klasie. Przekazał mu chyba wszystko, więc mógł go w miły sposób wyprosić i iść sobie do pokoju nauczycielskiego na herbatkę.
-Jeżeli wygrasz olimpiadę to kupię ci kowbojski kapelusz ze wzorami na jedynkę trygonometryczną, ale teraz weź te książki i zejdź mi z oczu na najbliższe trzy lekcje, żebym spokojnie mógł ułożyć pytania na niezapowiedzianą kartkówkę dla waszej klasy. I przekaż wszystkim moim matematycznym faworytom, że zrobię ją jeżeli zobaczę u kogokolwiek brak zadania domowego.
Machnął głową w stronę drzwi jasno dając do zrozumienia, że blondas ma zabierać się z klasy. Tak. White miał stanowczo zbyt dobry humor jak na tę godzinę.
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 1 - matematyczna

Pisanie by Daray Aide on Pią 23 Sty 2015, 22:17

*mały time skip*

Czas przeznaczony na przygotowanie do olimpiady minął zadziwiająco szybko i choć wydawał się krótki, to jednak Aide cieszył się, że nie trwało to dłużej. Należał go osób cierpliwych, ale podejście nauczyciela do jego osoby piekielnie go denerwowało. Nie żeby nie lubił tego belfra, bo tak się składało, że był on jednym z fajniejszych nauczających w tej placówce, ale tak się składało, że dość często po prostu nie rozumiał, co znowu rozbawiło nauczyciela w jego słowach lub zachowaniu, przez co czuł się idiotycznie i to go lekko wkurzało. Szczególnie, że ciemnowłosy wyglądał jakby największą ochotę by się roześmiać, miał akurat gdy Daray był wręcz śmiertelnie poważny. W takich momentach naprawdę wiele go kosztowało zachowanie spokoju, a zdarzało się, że rozważał nawet związanie nauczyciela i zamknięcie go w jakiejś szafie byleby tylko nie musiał widzieć tego pobłażliwego wzroku i złośliwego uśmiechu, który tak często gościł na zazwyczaj przystojnej, niekiedy piekielnie irytującej twarzy White’a.
Teraz ślęcząc nad kartką z zadaniami sam nie wiedział czemu w ogóle o tym myślał. Możliwe, że to dlatego, iż przez te kilka minut, które jeszcze mu pozostały nie zdążyłby już chyba nic pozmieniać, albo raczej dlatego, że po sprawdzeniu nawet nie chciał tego robić. W myśl zasady, że pierwsza myśl jest najlepsza, czy jak to tam szło, uznał że lepiej nic nie zmieniać, bo znając jego kulawe w takich sprawach szczęście tylko bardziej namiesza i skończy się na dorobieniu kilku błędów do całości. Jeszcze raz spojrzał na zegarek, po czym rozejrzał się po klasie. Mimo wszystko nauczyciel miał rację i poza blondynem zgłosiło się jeszcze kilka osób, choć niektórych ani razu nie widział na kółku. Gdy w końcu uznał, że starczy mu już siedzenia i gapienia się na ściany wstał i podszedł do biurka by oddać swój test idealnie synchronizując swoje akcje z ostatnią osobą z uczestników, która została w pomieszczeniu.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 1 - matematyczna

Pisanie by January White on Pią 23 Sty 2015, 22:41

January piekielnie się nudził. Ten etap konkursu wymagał od niego siedzenia w marynarce w niekoniecznie pełnej klasie i gapienia się na uczniów tak, jakby naprawdę zamierzali oszukiwać. Nie to, że się nie dało. On po prostu nie wierzył, że osoby, które ostatni miesiąc spędziły nad zadaniami będą, zamiast eksplorować swoje głowy, próbowały przepisywać z internetu czy wszelakich innych magicznych źródeł wiedzy. Cztery osoby z klas trzecich i dwie z drugich. Niebotyczna frekwencja jak na konkurs matematyczny.
Z zaciśniętymi ustami patrzył na ostatnią dwójkę, która w tym samym momencie poderwała się do oddania prac. Spojrzał an zegarek i sam też wstał, by odebrać od nich prace. Zgodnie z regulaminem w momencie kiedy wstał ostatni uczestnik konkurs zakończył się i White mógł w końcu zabrać się do wstępnego sprawdzenia prac, które dopiero po tym zabiegu mogły być spakowane i wysłane do Komisji Centralne... O ile uzyskały minimum osiemdziesiąt procent z ogółu zadań.
Tak. Wspaniale.
Na dwadzieścia pięć zadań tylko te od 1 do 20 były zadaniami zamkniętymi, których sprawdzenie zajmowało dwie minuty na każdą pracę. Z pozostałymi był już problem.
-Jeżeli chcecie możecie już iść albo poczekać na wynik procentowy waszych wypocin. Reszta się na to nie zdecydowała, więc mogę zacząć sprawdzanie od waszych prac.
Dzieciak z drugiej klasy, który oddawał pracę z Aide jedynie pokręcił głową w zrezygnowaniu i wybrał jak najszybsze opuszczenie sali. Pytający wzrok White'a przeniósł się na niezwykle-poważnego-młodzieńca i na ustach belfra jakoś mimowolnie zagościł uśmieszek.
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 1 - matematyczna

Pisanie by Daray Aide on Sob 24 Sty 2015, 01:10

Spojrzał na drugiego z uczestników i nawet nie zdziwiło go to, że tamten postanowił się ewakuować, z nieznanych dla blondyna przyczyn nauczyciel budził w młodszych rocznikach większy strach niż sprawdziany z fizyki, a to można było uznać za spore osiągnięcie. Aide dość szybko stracił zainteresowanie swoim rówieśnikiem, by skupić się na tryskającym "optymizmem" i wiarą w innych mężczyźnie. Widząc to ostatnimi czasy charakterystyczne dla profesora wygięcie warg miał ochotę przewrócić oczami. Zamiast tego poczekał aż za drugoklasistą zamkną się drzwi, by następnie spojrzeć na ciemnowłosego z rozbawieniem. Nie chciało mu się irytować, wolał to odreagować inaczej, ale by móc to zrobić koniecznym było, aby nikt poza tą złośliwą bestią nie mógł go usłyszeć. Był pewien, że gdyby ośmielił się rzucić jakimś krzywym tekstem w obecności drugiego ucznia, czy też kogokolwiek innego poniósłby na pewno niemiłe tego konsekwencje, większe szanse na to, że belfer puści mu to płazem, miał tylko wtedy, jeśli będą sami w klasie.
-Gdyby nie ten złośliwy uśmieszek to bym Panu współczuł konieczności sprawdzania tych prac.-rzekł nie potrafiąc się powstrzymać ze względu na widok miny nauczyciela. W innym wypadku nic by nie powiedział, ale kiedy White odczuwał widoczne rozbawienie, z nie wiadomo czego znowu, chłopak wiedział, że może sobie pozwolić na trochę więcej. Z resztą nawet gdyby miał oberwać za ten tekst, to uznałby, że było warto. Ponadto nie sądził, że czekałoby go coś poza wykładem na temat zwracania się do osób, do których winien żywić spory szacunek.
Usiadł na ławce, która znajdowała się najbliżej biurka dość jasno pokazując, że zamierza poczekać na wynik. Skoro mógł się dowiedzieć od razu to nie zamierzał gdybać nad wynikiem gdzieś z dala od sali, tylko po to by uniknąć komentarzy belfra, które choć czasem bywały uszczypliwe, to w gruncie rzeczy były trafne i zwracały uwagę na wszystkie błędy.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 1 - matematyczna

Pisanie by January White on Nie 25 Sty 2015, 01:58

Naprawdę nie dziwiły go ukryte między wierszami złośliwości, które u tego ucznia wydawały mu się czymś naprawdę zabawnym, ale tak otwartej docinki się nie spodziewał. Sam nawet nie wiedział jak można to było precyzyjniej określić.
Coś między dobrym żartem, a próbą samobójczą.
Co więcej dużo do tych niepewności wniósł fakt, że to wcale go nie zirytowało, choć powinno i zasadniczo nie chciał na to reagować, choć powinien.
-Bardzo mi przykro, Aide, że moja mimika nie spełnia twoich oczekiwań. -odrzekł i na moment błysnął zębami w dość radosnym grymasie, który jednak nie zapowiadał większych konsekwencji słownego występku.
-Bardzo mi smutno z tego powodu, drogi uczniu, nie wiem jak do tej pory udawało mi się to wszystko sprawdzać bez współczucia...
Tak samo jak nie wiedział jakim cudem udawało mu się przeżyć mimo tych wszystkich przedsprawdzianowych złorzeczeń... Zobaczywszy, że chłopak usiadł kiwnął głową i zabrał się do sprawdzania jego pracy.
Na brudnopis dodany do zadań zamkniętych nawet nie patrzył jedynie odhaczał poprawne odpowiedzi na karcie, jednocześnie co kilka chwil zerkając do klucza odpowiedzi, który wyciągnął z koperty.
-Jak sądzisz, jak ci poszło? Było dużo rzeczy, których nie wiedziałeś? - to chyba było standardowe pytanie, które zadawało się po konkursach i egzaminach, ale nauczyciela naprawdę ciekawiło czy przerobienie tylu zadań dało wymierny w korzyściach efekt. Poza tym White należał do ludzi, którzy uznawali nauczanie za misję i sukces swoich uczniów w takich konkursach uznawał również za swój własny sukces.
Nie wolno pomijać też tego, że za olimpijczyków dostawało się wspaniałe dodatki do pensji, oraz oferty z zewnątrz np. na tworzenie repetytoriów. Same korzyści!
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 1 - matematyczna

Pisanie by Daray Aide on Pon 26 Sty 2015, 19:51

Jego słowa zamiast skutkować złością i mini wykładem na temat zwracania się do nauczyciela, zostały skwitowane jeszcze większym rozbawieniem, co trochę blondyna zdziwiło. W końcu o ile White mógł udawać, że ukrytych docinek nie dostrzega, to na tak jawną zaczepkę powinien zareagować trochę inaczej. Nie żeby Daray’owi jakoś bardzo, albo raczej w ogóle ten fakt przeszkadzał. Chłopak odwrócił wzrok w stronę okna mając ochotę odwzajemnić wyszczerz mężczyzny. Ostatnio stanowczo zbyt często się uśmiechał…
”Co za facet… Kompletnie dobijający typ.“
Aide nie wiedział czy zachowanie ciemnowłosego powinno go bawić, czy też raczej załamywać. Przygryzł wargę by w ten sposób zamaskować uśmiech, który cisnął mu się na usta i pochylił się trochę do przodu, by bezczelnie podglądać pracę belfra. Szczerze wątpił w to, że tamten mógłby mu mieć to za złe i się o taką głupotę zezłościć.
-Wydaje mi się, że poszło mi dobrze, ale wydawać się może każdemu, prawda?-odpowiedział pytaniem na pytanie jakie zadał mu nauczyciel, po czym przeniósł wzrok z prac leżących na biurku na twarz złotookiego i ze znudzeniem wręcz bijącym od jego postaci, najzwyczajniej w świecie poprawił włosy, które opadły mu na twarz kiedy to pochylał się nad testami.
-Z resztą skoro i tak już zaczął Pan moją pracę sprawdzać, to powinien Pan wiedzieć jak mi poszło.-mruknął beznamiętnie, a następnie przewrócił oczami. Doprawdy matematyk stanowczo za często zadawał mu idiotyczne i zupełnie zbędne pytania, jakby nie miał nic innego na co mógłby tracić czas.
Momentami zastanawiało go czemuż to White pozwalał mu na te durne zachowania, ale dość szybko pojawiała się odpowiedź w postaci pobłażliwego spojrzenia i wesołego wygięcia ust. Jak widać dla profesorka robił za coś na wzór klauna, uzdolnionego matematycznie klauna, który może mu się przydać. Wyprostował się, w ten sposób odsuwając się od mężczyzny, po czym się przeciągnął wzdychając cicho, chwilowo ignorując osobę siedzącą naprzeciwko. Siedzenie w jednej pozycji i godzinne pochylanie się nad testem nie było niczym przyjemnym dla ciała.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 1 - matematyczna

Pisanie by January White on Wto 27 Sty 2015, 21:08

-Prawda. - mrukną, szybko podliczając ilość punków za zadania zamknięte. - Ale chcę wiedzieć czy racjonalnie oceniasz swoje szanse i czy nie poniósł cię optymizm. To byłoby wysoko niekorzystne. W zamkniętych masz dwa błędy...
White chyba miał zamiar powiedzieć coś więcej, ale niespodziewany gest ucznia wyrwał go ze świata matematyki do rzeczywistości. Podniósł się znad prac i wbił spojrzenie w Daray'a, mocno marszcząc brwi. Nie miał pojęcia dlaczego jego uczeń poprawia mu włosy.
Absolutnie nie rozumiał całej sytuacji, a ta mina, która znajdowała się gdzieś pomiędzy niewiniątkiem i badassem wcale nie pomagała w ocenie nienormalnego zdarzenia. Wręcz niweczyła możliwość połapania się w tym, co miało miejsce!
-Dziecko...- zaczął spokojnym, niemalże mentorskim tonem, z którego przebijała ta lekko protekcjonalna nuta, z którą zazwyczaj komentował jego słowne żarty. - Nigdy nie rób tak nauczycielom.
Otworzył pracę na pierwszym zadaniu otwartym i szczerze ucieszył się, że został tylko jeden uczeń, któremu miał to sprawdzić teraz. Musiał przyznać, że w tym roku zadnia wyszły wyjątkowo trudne. Przyciągnął kartę odpowiedzi i szybko przejrzał zasady punktowania do zadania, po czym zabrał się do sprawdzania. Szło opornie, ale przynajmniej chłopak używał metod zaznaczonych w karcie jako możliwe odpowiedzi.
-Powinienem, ale nie wiem ile błędów masz w otwartych. Maksymalnie możesz stracić osiem punktów, by uzyskać osiemdziesiąt procent, co pozwoli na zakwalifikowanie się dalej. Z dwoma błędami w zamkniętych na otwartych mogłeś stracić tylko sześć... Nienawidzę ich kluczy, są mało obszerne, potem jest łatwiej, klucz jest elastyczny jeżeli wszystko jest dobrze... - wypełnił kratki na punkty pod zadaniem i przeszedł do kolejnego. - Przy okazji, w komisji sprawdzą to jeszcze raz, więc wynik który podam może nie być prawidłowy.
Zazwyczaj wyniki White'a były prawidłowe. A jeżeli chodzi o prace olimpijskie to przy sprawdzaniu uważał jak nigdy.
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 1 - matematyczna

Pisanie by Daray Aide on Wto 27 Sty 2015, 21:42

-Optymizm zostawmy pierwszoklasistom, osobiście wolę realizm.-odpowiedział nadal z beznamiętną miną, cierpliwie czekając na to co, jak przewidywał, za kilka sekund nastąpi. Doskonale wiedział, że nie powinien robić, tego co przed chwilą zrobił, ale zdarza się, że niektóre pokusy są zbyt silne by się im oprzeć.
Na widok miny ciemnowłosego parsknął śmiechem, lecz dość szybko nad sobą zapanował uznając, że to mogłaby już być przesada. Ograniczył się tylko do uśmiechu, mimo wszystko miło było popatrzeć na zmieszanie nauczyciela, szczególnie że zazwyczaj to blondyn czuł się zagubiony w wielu sytuacjach dotyczących belfra. Teraz gdy było zupełnie na odwrót chłopak nie mógł zaprzeczyć, że sprawiało mu to satysfakcję. Chyba zaczynał rozumieć, co aż tak bardzo cieszyło profesorka, kiedy się tak dziwacznie zachowywał podczas koła matematycznego. To naprawdę było śmieszne!
-Przepraszam, już nie będę.-skłamał wyraźnie rozbawiony reakcją ze strony mężczyzny, choć zapewne słowa White’a miały odnieść inny skutek i tamten pewnie oczekiwał, że Daray będzie żałował tego, co przed chwilą zrobił. Niestety na to nie mógł liczyć. “Dzieciak” zszedł z ławki i podszedł do okna, by zupełnie bezczelnie tylko i wyłącznie ze swoim własnym pozwoleniem je otworzyć, po czym oparł się o parapet. Dzięki temu miał pewność, że znowu nie zacznie go kusić by wprowadzić nauczyciela w zakłopotanie.
Wywód na temat klucza skwitował milczeniem, bo i niby po co miał się na ten temat wypowiadać? Nie dość że się nie znał, to i tak by wpływu na niego nie miał. Dopiero wzmianka o ponownym sprawdzeniu przyciągnęła jego uwagę.
-Rozumiem. Mimo wszystko, to nie będą jakieś duże różnice, prawda?-zapytał, choć odpowiedzi już się domyślił.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 1 - matematyczna

Pisanie by January White on Wto 27 Sty 2015, 22:12

Ten wybuch wesołości był stanowczo nie na miejscu. Zwłaszcza, że White był poważnie rozbity przez ten niechybnie podły postępek blondyna! A ten podły anioł-urzędas jeszcze się z tego śmiał. Mimo wszystko to był chyba pierwszy raz kiedy White miał okazję zobaczyć śmiejącego się Daray'a! Niesamowite wprost, że ten dzieciak po wszystkich tych beznamiętnych minkach był jeszcze zdolny do uśmiechu!
I jakoś tak wyszło, że przez tę wesołość January też się lekko uśmiechnął, kręcąc głową, ale się uśmiechnął. Tym razem bez żadnej pobłażliwości ukrytej gdzieś w spojrzeniu. Mimo wszystko miał nadzieję, że chłopak ograniczy jednak takie spoufalanie się, bo to wydawało się bardzo nie na miejscu. Cholernie wręcz, biorąc pod uwagę to, ile nauczyciel miał jeszcze do sprawdzenia. Na dźwięk otwieranego okna znów oderwał się od pracy.
-Nie jest wysoko, ale spróbuj nie wypaść. Chciałbym tu jeszcze trochę popracować... - tekst w stylu "jestem za ładny na więzienie" postanowił sobie darować i znów przeniósł oczy na kartkę zapisaną wywodem udowadniającym równanie. Kończył już obliczenia chłopaka związane z drugim zadaniem, więc nie szło jakoś wybitnie powoli. Jedynie Daray pałętający się po klasie bez celu przeszkadzał w skupieniu się na liczeniu.
-Aide, jeżeli ci się nudzi i musisz pochodzić to możesz poukładać w szafce z podręcznikami. Podział na klasy i poziomy, a materiały dodatkowe na dole... - mruknął i szybko zapisał punktacje. Po czym ponownie spojrzał na ucznia i dodał tonem, którym zwykł przekazywać informacje o sprawdzianach. -"Możesz" to tylko takie milsze, nauczycielskie sformułowanie na "musisz".
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 1 - matematyczna

Pisanie by Daray Aide on Wto 27 Sty 2015, 23:17

-Spokojnie jak na wojnie. Owszem zależy mi na tej olimpiadzie, ale nie na tyle bym miał ze względu na nią wyskoczyć przez okno. Jak na razie nadal myślę w miarę racjonalnie, a przynajmniej tak mi się wydaje...-ostatnie zdanie dodał na tyle cicho, że nie był pewien czy nauczyciel go usłyszał, choć uważał, że lepiej by było gdyby się okazało, że White nie miał słuchu niczym nietoperz. Znając życie jego wypowiedź znowu zostałaby skwitowana pobłażliwym uśmiechem, jasno sugerującym, że znowu powiedział coś głupiego. A Daray’owi nie chciało się ponownie dociekać co takiego tym razem było zabawnego w jego wypowiedzi.
Lekko znudzony czekaniem na wynik, jak na typowego ucznia liceum przystało, zaczął sobie spacerować po sali. Niby starał się nie robić przy tym za dużo hałasu, ale jak widać profesorek łatwo się rozpraszał, no przynajmniej w jego obecności. Aide zastanawiał się czy to wina jego poprzedniego zachowania czy też winnym jest przeczulony nauczycielski słuch, o którym krążyły już legendy.
-Zrozumiałem.-westchnął i pozwolił sobie przewrócić oczami. Ostatnimi czasy przez tego belfra stało się to chyba jego ulubionym zajęciem, a już na pewno najczęściej powtarzaną czynnością. Podszedł do szafki i zaczął układać książki, jednocześnie zastanawiając się na cholerę trzeba było to zrobić skoro w najbliższej przyszłości, czyli za jakiś dzień góra dwa przy dobrych wiatrach, w szafce znowu zapanuje bałagan większy niż na głowie nauczyciela matematyki.
-A jaka była odpowiedź na moje pytanie?-przypomniał ciemnowłosemu o kwestii, którą zapewne niechcący pominął przez to, że ktoś go rozproszył.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 1 - matematyczna

Pisanie by January White on Sro 28 Sty 2015, 19:52

Skakanie z okna klasy numer jeden nie byłoby wybitnie niebezpiecznie, ale podobno wszystko może człowieka zabić, więc... Na szczęście czy nieszczęście ucznia White słuch miał wspaniały, wytrenowany na wychwytywanie szeptów podczas sprawdzianów, ale tę wypowiedź przypisał zmęczeniu po rozwiązywaniu zadań i nie widział sensu w komentowaniu tego. Test trwający cztery godziny to nie byle co, w tym roku przynajmniej nie wymagali w tym czasie niewykonalnego, bo w zeszłym roku zadania były na tyle rozbudowane, że czas czterech godzin był tylko na pięć zadań otwartych. Łatwo sobie wyobrazić jaka była to męczarnia dla uczniów i jak rozbudowane i ciężkie musiały być to zadania. W tym roku, choć nadal ciężko, wystarczyło dostrzec metodę. White mimowolnie uśmiechnął się do zadania z figurami na płaszczyźnie, które dość mocno przypominało jego zadanie czwarte z testu kwalifikującego. Uspokojony tym, że nikt mu się za bardzo po klasie nie kręci wrócił do ponurej krainy sprawdzania i kreślenia czerwonym długopisem. Zadania na olimpiadach miały ten minus, że nie tylko trzeba było je zaznaczyć, ale jeszcze zapisać ich poprawną formę, co dostarczało dodatkowej roboty. Skończywszy sprawdzać trzecie otwarte znów zapisał punktację i podniósł głowę na wspomnienie o pytaniu, które padło kilka chwil temu.
-Wybacz... Czy bardzo się różni?- zastanowił się, rozprostowując się na krześle. Przeciągnął się mocno i ponownie opadł łokciami na biurko, znów lewą dłoń kładąc sobie na kark. - Nie jestem nauczycielem z wielkim stażem, ale nie zdarzyło mi się, by ktoś dostał mniej punktów, niż mu zapisałem. Zazwyczaj oceniam surowiej i po prostu nie uznaję tego, czego nie ma w kluczu, więc możliwe, że przy sprawdzaniu w Komisji wpadnie kilka dodatkowych procent, bo oni mogą to uznać.
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 1 - matematyczna

Pisanie by Daray Aide on Pią 30 Sty 2015, 21:07

Słysząc słowa belfra miał ochotę westchnąć, ten facet naprawdę lubił gadać o sprawach, które nie miały najmniejszego znaczenia. Daray czasem się zastanawiał czy psorek robi to specjalnie byleby się go tylko pozbyć, lecz zwykle po kilku sekundach stwierdzał, że mężczyzna nie planował pozbywać się swojego klauna. W końcu: z kogo by się wtedy nabijał? Sam nie wiedział czy powinno go to bawić czy martwić. Zazwyczaj go to irytowało, ale mimo wszystko tym razem blondyna to po prostu rozbawiło.
-Więc znowu straszy mnie Pan bez większej potrzeby.-odpowiedział nawet się do niego nie odwracając, głównie dlatego że nie chciał by nauczyciel zobaczył to że się uśmiecha. Jakby nie patrzeć na dzisiaj już wyczerpał limit jawnego bycia pozytywnym zamiast obojętnym. Uznał że na tym zakończy przeszkadzanie White’owi, mimo wszystko jednak interesowała go ilość punktów, które zdobył, więc gadanie o byle czym w tym wypadku mogło poczekać. Ważniejsze dla niego było to żeby jego praca w końcu została sprawdzona. Jakby nie patrzeć po to został w klasie, no i może jeszcze po to by popatrzeć jak złotooki męczy się ze sprawdzaniem prac. W tym jak marszczył podczas tego zajęcia brwi było coś zabawnego.
Układanie książek może i nie było jakoś wybitnie interesującym zajęciem, ale przynajmniej dzięki temu czas płynął szybciej. Jednak nie było tych podręczników na tyle dużo by mógł się tym zająć tak długo by dotrwać przy tym zajęciu do końca kreślenia różnych finezyjnych wzorów po jego teście. Odwrócił się w stronę biurka i powolnym krokiem skierował się w kierunku pierwszej ławki by znowu wykorzystać ją jako miejsce do siedzenia.
avatar
Daray Aide

Wzrost : 178
Zawód : Student psychologii
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t355-daray-aide

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 1 - matematyczna

Pisanie by January White on Wto 03 Lut 2015, 21:29

Bez potrzeby?!
Spojrzał na ucznia z pewnego rodzaju politowaniem, wyrażanym jedynie jedną uniesioną brwią. Mimo wszystko nie skomentował tego w jakikolwiek sposób, powracając do zadania, przy którym ucznia ewidentnie poniosła fantazja. Z zadaniami dotyczącymi figur płaskich często bywa tak, że jeżeli nie zobaczy się jednej rzeczy całość jest źle. Ale tutaj "źle" postanowiło osiągnąć apogeum, bo White mimo szczerej chęci przez dobrą chwilę nie potrafił zrozumieć gdzie jest błąd. Westchnął sam do siebie, wyprostował się, przechylił kark na obie strony i znów opadł na biurko, pocierając łapą szyję. Łapą dorwał średnio zapisaną kartkę z wierchu biurka i szybko zaczął na nią przepisywać fragmenty zadania chłopaka, do momentu w którym nie natrafił na błąd. Jego ręka zawisła nad kartką, by potem na niej zaznaczyć błąd. Cały proces kojarzył mu się z szukaniem pacjenta zero podczas epidemii. Podniósł na chwilę oczy na blondyna, pokręcił krótko głową, dając znak, że w tym nic dobrego nie ma i wypełniwszy pole z punktami, przeszedł do ostatniego zadania. Klasyczne udowadnianie miało z tym niewiele wspólnego, bo w rozwiązaniu pojawiła się jedynie dwie cyfry, które dość szybko zostały zredukowane. Tutaj już nie trzeba było bawić się z samodzielnym rozwiązywaniem i interpretacją, bo klucz dopuszczał jedynie jedną formę rozwiązania. White spokojnie zapisywał punkty przy kolejnych częściach zadania, by w końcu, po ocenieniu piątego otwartego, móc wziąć się za zsumowanie liczby punktów, szybkim przeliczeniem tego na procenty i wypełnieniem ostatniej strony. Całość dzieła zwieńczył podpis w rubryczce "egzaminator szkolny".
-Jestem zawiedziony. Sądziłem, że pójdzie ci lepiej. - powiedział obojętnym tonem i nadal trzymając pracę odwrócił ją tak, by chłopak mógł zobaczyć swój wynik i łączną liczbę punktów.
-Osiemdziesiąt trzy procent w przybliżeniu do całkowitych. Trzydzieści trzy na czterdzieści punktów. Niewymierne co do poświęconego czasu, więc przed okręgowymi będziesz musiał przyłożyć się bardziej. - mimo pozornego strofowania na nauczycielski pysk wypłynął lekki uśmiech. Po kilku chwilach po prostu odłożył pracę na biurko. Chłopak nie miał prawa wziąć jej jeszcze raz do rąk, a przepisy to jednak rzecz święta. Taa...
-Zanim odeślą prace, omówimy zadanie z planimetrią, a teraz jeżeli chcesz, możesz iść do domu.
Wziął z kupki drugą pracę i szybko zaczął odhaczać poprawne odpowiedzi w zamkniętych. Przynajmniej to miał zamiar dzisiaj zrobić we wszystkich pracach, zwłaszcza, że musiał je sprawdzić i wysłać do komisji do końca tygodnia.
avatar
January White

Wzrost : 189 cm
Zawód : Nauczyciel matematyki

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t246-pan-sniezek

Powrót do góry Go down

Re: Sala nr 1 - matematyczna

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach