Dom rodziny Takimoto

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Dom rodziny Takimoto

Pisanie by Shon Marks on Pon 25 Maj 2015, 20:24

Shon faktycznie chyba pocałunek potraktował, jako jakąś formę pozwolenia, zgody. Akira nieświadomie zgodził się w jakiś sposób należeć do niego. Spoglądał na chłopaka co chwila po prostu szczęśliwy, że ma go dla siebie, starał się opowiadać akcję, która dość szybko odbywała się na ekranie i opisywać wszystko tak, żeby Akira mógł to sobie wyobrazić. Dawno już nie czuł się tak dobrze, jak w tej chwili.
- Możemy iść do kina, jeśli chcesz. To żaden problem, w weekend mam wolne. Sprawdzimy, jakie są filmy w sobotę?
Zaproponował zaraz z niekłamanym entuzjazmem, w duchu traktując ten wypad jak randkę. Jak wyjście z kimś swoim. Znów spojrzał na Akirę ciepło i delikatnie pogładził jego dłoń, niemal szalenie ciesząc się z jego obecności zaraz przy sobie.
Dopiero po chwili faktycznie wstał, by pójść po swojego laptopa do pokoju. Kiedy znów siadł i odpalił go, uśmiechał się sam do siebie zadowolony tym, jak potoczyła się cała ta sytuacja. Cały ten czas. Długo już znali się z Akirą i to wszystko wynikło wyłącznie z przypadku.
Kiedy tylko laptop się lekko rozruszał - nie był to już najnowszy sprzęt i potrzebował dobrej chwili, zanim przekonało się do w miarę sprawnego działania - wyszukał stronkę z repertuarem kin.
- O Mad Max słyszałem sporo dobrego. - stwierdził i zaraz przeczytał, ile o filmie pod samym tytułem napipsano - Mad Max przyłącza się do grupy uciekinierów z Cytadeli, zniszczonej przez Immortana Joego. Rozwścieczony bandyta zwołuje wszystkie bandy i wysyła pościg za buntownikami.
Sprawdził godziny i przeglądał dalej.
- Ex Machina. Po wygraniu konkursu programista jednej z największych firm internetowych zostaje zaproszony do posiadłości swojego szefa. Na miejscu dowiaduje się, że jest częścią eksperymentu. - tak przeczytał coś o każdym filmie, jaki proponowano w kinie i zerknął na młodszego chłopaka. - Coś cię zainteresowało?
avatar
Shon Marks

Wzrost : 183
Zawód : Kelner
Age : 23

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t186-shon-marks#195

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto

Pisanie by Akira Takimoto on Wto 09 Cze 2015, 21:46

-Czekaj, ja…-nie dane mu było powiedzieć cokolwiek, bo Shon już poszedł po laptopa. Podkulił nogi i objął kolana ramionami zamyślając się na chwilę.
-To nie jest najlepszy pomysł.. ale nie chcę sprawić przykrości Shonowi, Nie powinniśmy iść razem do kina dopóki nie będzie czegoś odpowiedniego….
Milczał dopóki Shon nie skończył czytać opisów filmów i nie zapytał go o zdanie. Westchnął cicho.
-Mad Max brzmi ciekawie, ale chyba wolałbym poczekać aż wyjdzie na dvd… Wiesz,  myślę że wyjście do kina nie jest najlepszym pomysłem. Musielibyśmy rozmawiać i przeszkadzalibyśmy innym… Tamten film na którym byłem z tatą był specyficzny, a te teraz… –spuścił głowę jakby nie chciał by Shon nie patrzył na jego twarz. Naprawdę nie chciał by ludzie wokół się irytowali, że niewidomy przyszedł do kina tylko po to by przeszkadzać innym. Z drugiej strony…
-A gdyby zaproponować coś innego?
-Shon, ale jeśli masz wolną sobotę i będziesz miał trochę wolnego czasu to bardzo chętnie bym gdzieś z Toba poszedł. Po prostu… na spacer, albo do zoo, albo oceanarium… gdzieś gdzie można swobodnie rozmawiać.
Usiadł prosto i przygryzł lekko wargę czekając na odpowiedź Shona Uniósł wzrok ‘patrząc’ prosto w jego oczy. W pewnym momencie, nim jeszcze Shon zdążył odpowiedzieć oczy Akiry otworzyły się szerzej, on sam momentalnie oblał się rumieńcem i opuścił głowę.
Czy my własnie się umawiamy na randkę?! Czy jeśli się tak zachowujemy i wyjdziemy… a przecież chodzenie z randki z chłopakami…czy to będzie oznaczało że jestem..
-Shon… -zaczął nieco niepewnie. Bał się zapytać, bo nie chciał się zbłaźnić, ale jednocześnie musiał wiedzieć… -Skoro my… całujemy się, trzymamy za ręce, sypiamy w jednym łóżku… to jeśli wyjdziemy gdzieś razem w celach rozrywkowych to to… to będzie randka?
avatar
Akira Takimoto

Wzrost : 168
Zawód : Uczeń 3C
Age : 19

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t184-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto

Pisanie by Shon Marks on Sro 10 Cze 2015, 18:49

Shon nie krył niezadowolenia, kiedy Akira mu odmówił. Nie przepadał za odmowami. Tym bardziej, że jeśli się przywiązywał, jego postawa względem drugiej osoby stawała się na swój sposób bardziej roszczeniowa. Nie wiedział z resztą, jak traktować odmowę, liczył na to, że jakiekolwiek wyjście ucieszy chłopaka. Na szczęście zanim w ogóle Marks zdążył się odezwać, Akira zaproponował już coś innego i atmosfera zdecydowanie się rozluźniła.
- W porządku. Możesz wybrać. Mogę opisywać ci zwierzęta w zoo, albo oceanarium. Albo gdzie będziesz chciał iść. Chciałbym po prostu trochę urozmaicić ci czas.
Wyjaśnił. Miejsce było mu absolutnie obojętne. Miał ochotę zaoferować weekendowy wyjazd gdzieś choćby w góry, ale wolał jednak nadal uważać na wydatki. To nie był dla niego najlepszy miesiąc i, choć miał widoki na całkiem dobrą pracę, na razie wciąż zarabiał jako kelner. Taki drobny wypad z resztą też potrafi być miły, pewnie z resztą zajmie im cały dzień.
Zaraz z resztą uwaga Shona została kompletnie przyciągnięta przez pytanie chłopaka. Na jego twarzy pojawił się uśmiech pełen zadowolenia, a jego stosunkowo duża dłoń znów lekko przesunęła się po boku chłopaka.
- Tak. Jeśli tylko chcesz, żeby tak było. - powoli puścił jego talię i złapał drobną dłoń Akiry. Zamknął ją w obu swoich. Wydawała mu się przyjemnie mała, jak cały chłopak z resztą. Zarówno fizycznie, jak i pod względem charakteru cały Takimoto był po prostu kimś, kim chciało się opiekować.
avatar
Shon Marks

Wzrost : 183
Zawód : Kelner
Age : 23

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t186-shon-marks#195

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto

Pisanie by Akira Takimoto on Czw 11 Cze 2015, 20:27

-Oceanarium byłoby super. Wiem jak wygląda większość zwierząt, potrafiłbym je opisać. Nawet z kolorami, chociaż mi tam większej różnicy nie robi czy małpy są brązowe a krokodyl zielony czy na odwrót… Ale ryb nie pamiętam. I w oceanarium zwykle jest mniej dzieci, prawda?
Opuścił wzrok kiedy poczuł jak Shon znów go dotyka. W tej chwili to głaskanie po boku wydawało mu się być odrobinę zawstydzające… ale też ekscytujące na swój sposób. Nie zareagował na nie w żaden sposób ale skupił się przez chwilę tylko na nim. A później na ciepłych dłoniach Shona, w których zamknięta była jego dłoń.
Zaczął się zastanawiać czy chce by to była randka czy nie. Czy gdyby poszedł z Shonem na randkę oznaczałoby to, że jest homoseksualistą. Czy to, że się całowali tego nie oznacza.
Na wspomnienie pocałunku mimowolnie delikatnie oblizał wargi. Czuł, że oblewa się rumieńcem gdy uświadomił sobie, że chciałby by Shon go znowu pocałował. I właściwie tak, chciałby by to była randka. Czuł, że to nieodpowiednie, ale Shon mu się podobał… a świadomość tego, że to nieodpowiednie sprawiała, że było to jeszcze bardziej ekscytujące.
-Chyba chciałbym by to była randka…-powiedział w końcu cicho
-Oczywiście tylko jeśli Ty też tego chcesz. -dodał zaraz.
Wciąż miał opuszczoną głowę. Czuł jak grzywka przykrywa mu oczy i część nosa, przez co czuł się trochę pewniej. Jednak zaróżowione policzki były dość dobrze widoczne.
avatar
Akira Takimoto

Wzrost : 168
Zawód : Uczeń 3C
Age : 19

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t184-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto

Pisanie by Shon Marks on Wto 23 Cze 2015, 10:41

- Nie lubię, kiedy tak robisz. - powiedział łagodnie, z każdym podobnym wyznaniem Akiry nabierając coraz więcej pewności siebie. Uniósł jego buzię lekko za brodę i odwrócił w swoją stronę. Uśmiechnął się przy tym wesoło. Chyba nikt by nie zrozumiał, ile radości mu sprawiało, to że może wykonać ten prosty gest.
- Kiedy zasłaniasz buzię. Lubię na nia patrzeć. - wyjaśnił po chwili, kciukiem delikatnie przesuwając po jego policzku. Obiecał sobie przy tym, że nigdy nie pozwoli mu się odsunąć. W końcu miał tę jedną osobę. Tak bardzo blisko, jak chciał. Był to jednak ten etap na którym poprzedni partnerzy odchodzili - wiedział, że musi uważać. Jednocześnie czuł, że Akira jest trochę, jak on sam i, że jemu odejście sprawiłoby zdecydowanie więcej problemu. Poza tym... cóż, z Akirą mieszkał. To mu dawało większe możliwości.
- Chcę, żeby to była randka. - odpowiedział w końcu, nie kryjąc zadowolenia. - Oceanarium to dobry pomysł. - dodał. Wszystko uznałby za dobry pomysł, Shon korzystał z dosłownie każdej okazji na spotkanie towarzyskie.
Siedzieli tak jeszcze trochę. Shon dosłownie napawał się obecnością młodszego chłopaka, gładził lekko jego bok, chętnie przytulał. Rozmawiali o byle czym, lub Shon opowiadał o swoim wymyślonym życiu. Tak było najłatwiej.
W pewnym momencie Akira mógł usłyszeć, że telefon Marksa się rozdzwonił. Ten wziął go w rękę, ale wyraźnie odrzucił połączenie i od tej chwili zrobił się trochę spięty.
- Nie jesteś zmęczony? - spytał dopiero po dłuższej chwili milczenia, wstając przy tym. - Chyba czas iść spać. Jeśli chcesz, możesz spać ze mną.
Dodał. Potrzebował towarzystwa, ale nie wiedział, jak swormuować podobną prośbę. Liczył, że Akira po prostu się zgodzi.
avatar
Shon Marks

Wzrost : 183
Zawód : Kelner
Age : 23

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t186-shon-marks#195

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto

Pisanie by Akira Takimoto on Sro 08 Lip 2015, 07:47

-Więc randka w sobotę w oceanarium…-powiedział dosyć niepewnie. Musiał to jeszcze raz powtórzyć. Uniósł buzię, spojrzał w oczy Shona i uśmiechnął się. Wyglądał na naprawdę zadowolonego. Być może, wreszcie szczęśliwego.
Chwilę radości zburzył dźwięk telefonu. Akira spiął się nieco.
-Nie chce odebrać przy mnie… To nie moja sprawa, ale przykro mi, że ma przede mną tajemnice.
Wyczuwał, że atmosfera zrobiła się jakaś gęsta i Shon też był spięty. Milczał dopóki nie usłyszał kolejnych jego słów.
-W porządku. Pójdę wziąć prysznic. Oddzwoń. A jeśli nie chcesz przy mnie rozmawiać, to następnym razem po prostu powiedz to wyjdę.-powiedział cicho, przez ściśnięte gardło. Wyraźnie było mu przykro. Zanim jednak Shon zdążył cokolwiek odpowiedzieć, Akira wstał i wyszedł do łazienki.
Wziął wyjątkowo długi prysznic, wyjątkowo długo i dokładnie się myjąc. Jakby specjalnie odwlekał moment wyjścia z łazienki. Umył i rozczesał włosy, wyszorował zęby, opiłował paznokcie. Kiedy wreszcie opuścił łazienkę od razu skierował się do pokoju zajmowanego przez Shona. Szedł boso, starając się być cicho i licząc na to, że Shon jest jeszcze w salonie, albo gdzieś w kuchni.
Wszedł do pokoju, wślizgnął się cichutko do łóżka i nakrył kołdrą aż po uszy.
avatar
Akira Takimoto

Wzrost : 168
Zawód : Uczeń 3C
Age : 19

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t184-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto

Pisanie by Shon Marks on Pon 27 Lip 2015, 19:40

Wyjście Akiry zdziwiło Shona, ale ten był już na tyle poddenerwowany, żeby go nie zatrzymywać. Patrzył na telefon, na którym teraz wyświetlała się informacja o nieodebranym połączeniu i nie wiedział co zrobić. Mało co wzbudzało w nim taki lęk jak matka. Ta nigdy go nie uderzyła, nigdy nie znęcała się nad nim w sposób fizyczny jednak nie musiała tego robić, by poczuł się nikim. O ile na co dzień lgnął do rozmów z kimkolwiek i starał się o choć odrobinę zainteresowania ze strony jakiejkolwiek osoby, w stosunku do tej jednej stracił jakiekolwiek nadzieje.
I choć powinien być przyzwyczajony, nadal czuł się z tym źle. Jego dłonie zaczęły drżeć. Przekładał komórkę z jednej do drugiej i zastanawiał się, czego mogła chcieć. Nigdy od czasu jego wyjazdu nie rozmawiali ot tak. Czasem któreś dzwoniło z okazji urodzin, czy świąt na krótkie obowiązkowe "wszystkiego najlepszego" i kilka zdań później "spieszę się, do widzenia". Wiedział, że musiało się coś stać i, że powinien oddzwonić, jednak w tej chwili czuł się jak dzieciak. Nie chciał. Nie miał ochoty. Czuł się dosłownie, jakby dostał jakąś wyjątkowo nieprzyjemną karę.
Kiedy Akira był w łazience już jakiś czas, Shon wykręcił numer. Zaraz skasował go jednak, przełożył telefon do drugiej ręki i nią znowu wykręcił. Całość powtórzył kilka razy, nie mógł się powstrzymać. Miał wrażenie, że wszystko dookoła dociera do niego o wiele mocniej, silniej, że słyszy każdy szelest i chciał się na tym skupić. W końcu jednak nacisnął zieloną słuchawkę.
Podciągnął nogi pod pierś, opierając je na kanapie i czekał.
Nie odezwał się, ani nie przywitał, kiedy usłyszał znajomy głos. Wbrew pozorom całkiem przyjemny. Powinien należeć do miłej osoby.
- Nie odzywasz się. Muszę wiedzieć, kiedy wrócisz do domu. - Shon nie odzywał się dłuższą chwilę. Kilka razy przełożył telefon do drugiego ucha. Przygryzł wargę w podobny sposób, jak całkiem niedawno robił to Akira.
- Nie wracam. - powiedział w końcu, kiedy cisza zaczęła ciążyć zdecydowanie zbyt mocno i miał wrażenie, że zaraz zostanie ponaglony.
- Aha. - znów chwila ciszy. Czekał na jakieś pytanie, oznakę zainteresowania. Ona czekała na zmianę zdania. Wiedział, co sobie myśli. Myśli, że ma jakąkolwiek nędzną pracę, żyje w najgorszej spelunie i, kiedy zabraknie mu pieniędzy, wróci do domu i będzie robił wszystko, czego ona zechce.
Tym bardziej było to przykre, że gdyby nie sytuacja Akiry - z której nie powinien się cieszyć, jednak która go uratowała i dała mu bardzo bliską osobę - zapewne byłaby to prawda.
- Uprzedź, jak będziesz chciał przyjechać. Dowidzenia. - dodała. Shon skinął lekko głową zupełnie, jakby ona mogła to zobaczyć i poczekał, aż połączenie zostanie zerwane.
Zacisnął usta. Znów czuł się dzieciakiem. Siedział dość długo, sam nie wiedział ile. Kiedy dotarł do sypialni, Akira już w niej był.
Wziął na szybko rzeczy do spania i poszedł się przebrać. Wziął tabletki, które znów mu się kończyły. Nie chciał znów prosić o nie Rey'a. Będzie musiał znaleźć sobie lekarza. Kogoś, kto przepisze mu coś na sen. Coś bardzo mocnego.
Starając się myśleć wyłącznie o tym, wszedł do łóżka w którym leżał młodszy chłopak. Objął go mocno ramionami i przytulił do siebie, starając się skupić na myśli, że ma kogoś bardzo bliskiego. Są razem. Ucałował go w czubek głowy.
- Bardzo się cieszę, że jesteś blisko, Akira. - powiedział mu ciepło. Najchętniej przytuliłby go jeszcze mocniej. Bał się jednak włożyć w to jeszcze więcej siły, żeby nie zrobić mu krzywdy. W jednej chwili coś zaczęło go drażnić.
- Możemy się odwrócić? - spytał, niewiele myśląc i nie zastanawiając jeszcze, jak to potem wyjaśni. Sam nie do końca rozumiał, czemu był pewien, że powinni leżeć na odwrót i zwróceni w drugą stronę, był jednak równie pewien, że tak jak teraz zwyczajnie nie da rady usnąć.
Wciąż był lekko spięty.
avatar
Shon Marks

Wzrost : 183
Zawód : Kelner
Age : 23

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t186-shon-marks#195

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto

Pisanie by Akira Takimoto on Pią 31 Lip 2015, 20:23

W pierwszej chwili spiął się nieco gdy Shon wszedł do łóżka i go objął. W końcu jednak westchnął cicho i rozluźnił się. Nie mam powodu do złości. Nie moja sprawa...
Uspokoił się ledwie na chwilę. Prośba Shona go zirytowała.
Znowu to robi. Zupełnie bez sensu! po co?!
-Dlaczego?!-zapytał oskarżycielskim tonem, jakby Shon poprosił o coś trudnego. Akira od jakiegoś czasu zauważał, że Shon robi dziwne rzeczy. Nieszkodliwe. Nierobiące nikomu krzywdy. Ale bezsensowne i trudne do wytłumaczenia.
Zanim Shon zdążył cokolwiek odpowiedzieć Akira wyplątał się z jego objęć i wstał z łóżka. Obszedł je dookoła, sunąc ręką po jego krawędzi, położył się po drugiej stronie i odwrócił tyłem do Shona kładac w pozycji embrionalnej. Nic nie rozumiał i miał ochotę się rozpłakać.
-Czasami zupełnie nie wiem o co Ci chodzi. Dobranoc. -rzucił krótko i zacisnął usta. Z jakiegoś powodu chciał by ten dzień się już skończył, by zaczęła się sobota i wszystko było znowu dobrze. Tak jak dziś do chwili gdy zadzwonił telefon Shona.
Wyraźnie nie miał ochoty już rozmawiać. Gdyby nie fakt, że wciąż bał się sam spać, zapewne spędziłby tę noc u siebie.
Zachowywał się jakby był na Shona obrażony. Jednocześnie było mu ciężko, smutno, samotnie i najchętniej by się do niego przytulił. Swoimi fochami chciał go w pewien sposób ukarać, ale jednocześnie karał sam siebie.
avatar
Akira Takimoto

Wzrost : 168
Zawód : Uczeń 3C
Age : 19

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t184-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto

Pisanie by Shon Marks on Sob 01 Sie 2015, 17:24

Zaskoczyła go gwałtowna reakcja Akiry. Nienawidził krzyków i złości. W dodatku powód nerwów chłopaka był dla niego przerażający. Myślał do tej pory, że Akirze nie przeszkadzają jego zdziwaczenia, że po prostu z nimi żyje. Teraz zrozumiał, że jeśli jednak tak bardzo go irytują, Takimoto w końcu postanowi go przez nie zostawić. A do tego dopuścić nie mógł.
Kiedy Akira znów się kładł, Shon złapał go mocno i odwrócił w swoją stronę. Dłonie zacisnął na jego ramionach, żeby nie pozwolić mu się ani odrobinkę odsunąć. Patrzył na jego twarz ze złością, jakby ten już postanowił go porzucić. Tak się czuł. Jego natręctwa były częścią jego. A wcześniejszy telefon wystarczająco już nadszarpnął jego nerwy.
- Nie musisz wszystkiego rozumieć. Nie krzywdzę cię tym, więc się na mnie nie wyżywaj. Nie panuję nad tym. Czy ta prośba to było dla ciebie aż tak wiele?
Miał ochotę go od siebie odepchnąć, ale nie był w stanie. Jeśli go odepchnie, Akira pewnie sobie pójdzie. A nie może iść. Shon zacisnął dłonie mocniej, zdecydowanie za mocno na drobnych ramionach młodszego chłopca.
Dopiero po chwili doszło do niego, że przyznał się do braku panowania nad swoimi nerwicami. Odwrócił twarz. Jego ruchy znów zrobiły się nerwowe. O ile przytulenie Akiry trochę uspokoiło go po rozmowie z matką, teraz był o wiele bardziej nerwowy. Puścił Akirę dopiero po chwili i wstał z łóżka. Żałował, że drzwi nie mają zamka na klucz, żeby móc się upewnić, że chłopiec nie wyjdzie. Ale i tak wiedział, że już nie uśnie. Może pilnować.
avatar
Shon Marks

Wzrost : 183
Zawód : Kelner
Age : 23

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t186-shon-marks#195

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto

Pisanie by Akira Takimoto on Sro 26 Sie 2015, 18:09

Kiedy Shon go odwrócił gwałtownie w swoją stronę, Akira aż otworzył usta w zaskoczeniu. Wbijał w niego przerażony wzrok i milczał. Nie musiał widzieć Shona by wiedzieć, że jest zły. Czuł się bezbronny i wystraszony, dopóki Shon go nie puścił i nie odsunął się, ni był w stanie wydusić z siebie słowa.
-Nie. Przepraszam. -powiedział z pokorą. Usiadł na łóżku, podkulił nogi i opuścił głowę. Było mu wstyd tego wybuchu.
-Wiem, że nie panujesz. Tylko dlaczego sam muszę się tego domyślać? Myślałem, że będziemy sobie ufać, będziemy kimś więcej, będziemy mówić sobie o problemach i pomagać w ich rozwiązaniu…- Było mu okropnie przykro. Jakby ktoś złamał mu serce. Właściwie Akira nie znał się na relacjach międzyludzkich, zwłaszcza na związkach i chyba od razu oczekiwał zbyt wiele. Znów czuł się okropnie samotny. Mówił przez ściśnięte gardło, a po jego policzkach spłynęło kilka łez. Na szczęście był skulony a włosy zasłaniały jego twarz.
-Widzę, że to działało tylko w jedną stronę. Przepraszam, że byłem naiwny i obarczałem Cię swoimi zmartwieniami. –otarł oczy o rękaw piżamy
-Pójdę dziś lepiej spać do siebie. -stwierdził i wstał z łóżka.
-Przepuść mnie, proszę. -powiedział, gdy stanął naprzeciwko niego przy drzwiach.
avatar
Akira Takimoto

Wzrost : 168
Zawód : Uczeń 3C
Age : 19

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t184-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto

Pisanie by Shon Marks on Nie 30 Sie 2015, 00:13

Shon zaczynał panikować. Jego doświadczenie w związkach było bardzo małe, ale wystarczyło, żeby mu uświadomić, że wszystko się psuje, choć nawet nie miało kiedy się zacząć. A przynajmniej wywołać takie wrażenie wyłącznie przez fakt, że Akira chciał opuścić pokój i miał do niego żal. Nie odsunął się. Nie mógłby teraz wypuścić Akiry i dobrze, że ten nie widział wyrazu jego twarzy. Marks był przerażony i w połączeniu z uśmiechem, jaki na jego twarzy był zawsze, a jedynie przybierał różne formy dawało to bardzo psychodeliczny efekt. Musiał wyglądać, jak ostatni świr, którego powinno się zamknąć gdzieś w kaftanie.
- Wszystko jest dobrze. Rozumiesz? Nie ma żadnego problemu. Nie wymyślaj. I niczym mnie nie obarczasz. Ja chcę twoich problemów, twojego wszystkiego i całego ciebie. Ze mną po prostu wszystko jest w idealnym porządku. Nie możesz sobie pójść.
Powiedział, na każde słowo kładąc mocny nacisk, wyraźnie tym samym sugerując, że nie życzy sobie podważania ich prawdziwości. Patrzył na drobnego chłopca i powoli podszedł, by zamknąć go w swoich objęciach i mocno przytulić. Bardzo mocno. Nie zamierzał go wypuszczać.
Jego ciało lekko drżało. Oczywistym było, że już dzisiaj nie uśnie. Zaczął częściej mrugać w kolejnym tiku - równo co dwie sekundy. Nie mógł nad tym zapanować. Musiał. Kiedy spróbował przerwać, czuł że coś jest bardzo nie tak, czuł jakby miał zaraz oszaleć, więc po prostu się temu poddał. I mocniej przytulił Akirę.
- Nie płacz. Nie chciałem cię zranić. Nie gniewaj się. Dobrze? Zostań. Nie wypuszczę cię. Chodź do łóżka. - mówił szybciej, krótkimi zdaniami. Spanikował na myśl, że Akira mógłby chcieć się poddać, odsunąć od niego. Nie pozwolił mu się wysunąć ze swoich ramion. Powoli przesunął się z nim w stronę łóżka i wszedł do niego razem z Akirą. Zaczął równymi, rytmicznymi, bardzo regularnymi i odrobinę zbyt szybkimi ruchami głaskać jego plecy.
avatar
Shon Marks

Wzrost : 183
Zawód : Kelner
Age : 23

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t186-shon-marks#195

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto

Pisanie by Akira Takimoto on Sob 26 Wrz 2015, 14:34

Pod wpływem chwili się postawił, a teraz był tym wystraszony.
Mogłem tym głupim wybuchem wszystko zniszczyć. A przecież gdyby nie Shon… Nawet jeżeli ma jakieś problemy to nie powinienem próbować ich rozwiązywać w ten sposób.
Posłusznie poszedł z Shonem do łóżka, grzecznie się położył i pozwolił się przytulać. Przez dłuższą chwilę leżał sztywno, nic nie mówił i w ogóle się nie ruszał.
Boję się. Nie wiem dlaczego ale to jest takie niepokojące… ale nie chcę stracić Shona. Chciałbym być blisko niego. Chciałbym być dla niego ważny, chcę by był blisko, by mnie znów pocałował, by czuł się przy mnie dobrze. To na pewno przejdzie. On pewnie też się teraz tak dziwnie i niepokojąco czuje… Nawet jeżeli ma jakieś tiki nerwowe, trzeba do tego podejść spokojnie. Nie mogę wymagać żeby to on ciągle o mnie dbał, a sam tego nie robić.
Dopiero po chwili zwrócił uwagę na to jak nerwowo i szybko Shon głaszcze go po plecach.
Denerwuje się…
-Przepraszam. Nie powinienem tak wybuchać… Tak naprawdę wcale nie chciałem iść do siebie. Lubię spać z Tobą.-szepnął trochę nieśmiało. Przytulił się do niego mocniej wtulając buzię w jego tors. Objął go rękoma i powoli, nieco niepewnie zaczął głaskać plecy Shona spokojnymi, powolnymi ruchami. Nieco nieporadnie starał się go uspokoić, chociaż sam był wciąż nieco wystraszony i zaniepokojony.
-Za dużo sobie wyobrażam, za bardzo się angażuję we wszystko. Pocałowałeś mnie tylko, a ja już wyobrażam sobie że to coś więcej znaczy, że będziemy razem, że będziesz mi ufać i mówić o wszystkim i… po prostu to wszystko jest takie nowe, a ja czuję się okropnie samotny i jakoś… przepraszam, Shon. Postaram się kontrolować i myśleć bardziej trzeźwo-mówił cicho. Nie patrzył na niego, wciąż chował zawstydzoną buźkę. Bo jak miał się nie wstydzić mówiąc to wszystko?
avatar
Akira Takimoto

Wzrost : 168
Zawód : Uczeń 3C
Age : 19

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t184-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto

Pisanie by Shon Marks on Sro 30 Wrz 2015, 21:10

Przymknął oczy, ale tik nie zniknął. Jego powieki wciąż zaciskały się mocniej równo co dwie sekundy, przy tym wykrzywiała twarz. Nawet nie zauważył, że ruchy jego dłoni przyspieszyły odrobinę. Słuchał Akiry i starał się przed sobą udawać, że wszystko jest dobrze, jednak słowa wypowiadane przez chłopca mu w tym przeszkadzały.
- Pocałowałem cię i jesteś mój. Tylko mój. Nie chcę, żebyś myślał inaczej. Nie chcę, żebyś sobie poszedł. Chcę, żebyś tu był. Żebyś zawsze tu był. Przy mnie. Nie możesz być samotny. Masz mnie. Ufam ci. Nic złego się nie dzieje. Jesteśmy normalną parą. Najzwyklejszą na świecie.
Powiedział z uporem, szybko, krótkimi zdaniami, na niektóre, przypadkowe wyrazy kładąc nagle silny nacisk. Nie myślał w pełni jasno, panikował. Chciał wyjaśnić Akirze czego chce, jak chce widzieć świat, jak ma być. Ten musiał już zauważyć, że przyjaciele o których Shon wspominał w czasie ich wcześniejszych rozmów nigdy się nie pojawiają, nie dzwonią, że Shon nie wychodzi do nikogo po pracy, tylko zawsze wraca do domu. Ale tamte bajki nie były mu już teraz potrzebne. Nie potrzebował wymyślonych znajomości, skoro miał prawdziwego chłopaka. Bo za taką osobę w tej chwili uznał Akirę - kiedy tylko ten wyraził jakąkolwiek chęć, stało się tak automatycznie. Shon mocniej ścisnął drobne ciało w swoich ramionach. Nie chciał go wypuszczać. Nie chciał mu pozwolić odsunąć się ani na chwilę. Nie myślał o tym, jak się zachowuje i, że może wystraszyć chłopca. Po prostu nie potrafił zachować się inaczej, tak po prostu się stało.
- Nie pozwolę ci zniknąć, odejść, ani się odsunąć. Jesteś tu i jesteś mój. - dodał jakby nigdy nic, jakby to była najnormalniejsza rzecz pod słońcem. Dopiero wtedy otworzył oczy i znów spojrzał na chłopca.
avatar
Shon Marks

Wzrost : 183
Zawód : Kelner
Age : 23

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t186-shon-marks#195

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto

Pisanie by Akira Takimoto on Nie 18 Paź 2015, 01:20

Całą wypowiedź Shona przyćmiły dwa słowa, który wpiły się Akirze w pamięć i sprawiły, że aż uchylił usteczka w zaskoczeniu.
Jesteśmy normalną parą… jesteśmy parą..
-..jesteśmy parą?-nieświadomie powiedział na głos ni to pytając ni potwierdzając.
Jesteśmy parą!-twarz Akiry natychmiast oblała się rumieńcem i rozpromieniła jednocześnie. Chłopiec nie mógł powstrzymać rozanielonego uśmiechu, który cisnął mu się na usta. Od dawna nie wyglądał na tak szczęśliwego.
W tej chwili zupełnie zapomniał o dziwnym zachowaniu Shona, o swoim wybuchu, o całej napiętej atmosferze. Dopiero teraz zorientował się jak bardzo potrzebował zapewnienia o tym, że to co ich łączy jest stabilne. Poczuł się znów pewnie i bezpiecznie.
-Tak się cieszę!-szepnął z entuzjazmem i wtulił się mocniej w ciało Shona.
-Nie chcę znikać, nie chcę odchodzić, nie chcę się odsuwać. Chcę być Twój. Bardzo chcę być Twój. Jestem Twój, Shon.-zapewnił gorliwie. Serce biło mu jak szalone, policzki wciąż płonęły pod wpływem ekscytacji. Puste spojrzenie miał skierowane na twarz Shona. Oczy mu błyszczały radośnie i zupełnie nie wyglądały na chore.
Nieco niepewnie powiódł jedną z dłoni po torsie Shona w górę ku twarzy. Delikatnie dotknął opuszkami palców jego brody, ust i nosa. Następnie uniósł się lekko i cmoknął Shona w policzek. Najpierw jeden, a później drugi. Nie zastanawiał się nad tym, po prostu czuł, że powinien pocałować go w oba policzki po równo. Być może zupełnie instynktownie uczył się przy Shonie, że wszystko powinno być możliwie ‘równe’ i symetryczne.
-Proszę, nie pozwalaj mi odejść i sam też nigdy nie odchodź.-szepnął.
avatar
Akira Takimoto

Wzrost : 168
Zawód : Uczeń 3C
Age : 19

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t184-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto

Pisanie by Shon Marks on Nie 18 Paź 2015, 12:29

- Jesteśmy.
Odpowiedział pewnym tonem, z mocnym naciskiem. Nie potrafił się tak od razu uspokoić. Wbrew temu co powiedział, był bardzo nieufny, nie był pewien, czy może ot tak wierzyć, że Akira mu nie zniknie, któregoś dnia nie postanowi odejść. Nie mógłby na to pozwolić.
Mimo to zaczął powoli się uspokajać. Nie puszczał chłopaka. Nie pozwolił mu się ani odrobinkę odsunąć, za to kiedy jego drobna dłoń zaczęła błądzić po jego twarzy, nawet uśmiechnął się lekko.
Podobnie na buziaki.
- Nie pozwolę. Spokojnie, nigdy nie pozwolę ci odejść. - wcześniej pozwalał i było to bez sensu. Oni mieli innych, a on zostawał sam. Tym razem na to nie pozwoli. Czemu miałby? To nie sprawiedliwe. Chciał mieć Akire dla siebie.
Dopiero po dłuższej chwili przestał uporczywie głaskać plecy chłopca. Uświadomił sobie, jak blisko są i jak dwuznaczna może się wydawać ta sytuacja. Nie chciał jej jednak wykorzystywać, jeszcze nie teraz. Akira wydawał mu się na poważniejsze zbliżenia zbyt młody, dziecinny. Choć zadecydował już, że go kocha, nie czułby się dobrze, robiąc z nim coś więcej. Teoretycznie Takimoto miał już siedemnaście lat, jednak przez swoje zacofanie w wielu sprawach, czasami wydawał się być ledwo małym dzieckiem.
Shon jednak się nie odsuwał i nie próbował zwiększać dystansu między nimi. Nie dziś. Teraz po prostu go tulił i starał się nie myśleć o niczym więcej. I tak doskonale wiedział, że dziś już nie uśnie, a jutro będzie ciężkim dniem.
avatar
Shon Marks

Wzrost : 183
Zawód : Kelner
Age : 23

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t186-shon-marks#195

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto

Pisanie by Akira Takimoto on Sob 05 Gru 2015, 12:37

Leżeli w piżamach w jednym łóżku, zupełnie sami w domu, pewni już że są parą. Obejmowali się ciasno. Mimo tego, Akira nie zauważał niczego niestosownego czy intymnego w tej sytuacji. Przez myśl mu nawet nie przeszło by mogli robić cokolwiek więcej poza pocałunkami, przytuleniami i zupełnie niewinnym dotykiem. Zapewne gdyby Shon sprowokował coś więcej, Akira nie stawiałby oporu. Od początku lgnął do niego, reagował pozytywnie na każdą pieszczotę. Wyraźnie brakowało mu bliskości drugiej osoby. Kiedyś słuchał w Internecie kilku opowiadań gejowskich. Nie wszystko z nich rozumiał ale domyślał się jak wygląda zbliżenie dwóch mężczyzn. Mimo tego nie zdarzało mu się fantazjować o tego typu bliskości z Shonem. Takie wizje zdawały się być zupełnie odległe i trudne do wyobrażenia. Akira wciąż był na etapie fantazjowania o pierwszych pocałunkach. Nie śmiał o nie prosić, ale chciał ich więcej. Marzył o tym by Shon znów go pocałował. A później jeszcze raz i jeszcze raz. O czymś więcej na razie nawet nie śmiał myśleć.
Dziwnie się czuję wiedząc że jesteśmy parą. Wiedząc że mam chłopaka, że jestem… zakochany? Tak, chyba jestem zakochany. To takie nierzeczywiste. Ale Shon mówi że nie pozwoli mi odejść, że będziemy razem. Chcę być już zawsze z nim. Z nim wszystko jest łatwiejsze.
Wtulił się ufnie w ciało Shona. Buzię wtulił w wgłębienie jego szyi, przez co drażnił ją swoim ciepłym oddechem. Najpierw dość głębokim i wyraźnie kontrolowanym, później coraz płytszym i bardziej równomiernym. Milczał przez dłuższy czas i tylko po oddechu można było poznać, że jest na granicy snu i powoli odpływa w objęciach Shona. Wkrótce jego ciało rozluźniło się, oddech unormował, usta ułożyły w łagodny uśmiech. Spał spokojnie i wyglądało na to, że śni mu się coś przyjemnego.
Dopiero rano lekko się poruszył i cicho westchnął przez sen. A później wyszeptał w zaskoczeniu imię „Shon”. Instynktownie lekko się przesunął i mocno wtulił twarz w tors chłopaka, jakby próbował ukryć zawstydzoną buzię.
avatar
Akira Takimoto

Wzrost : 168
Zawód : Uczeń 3C
Age : 19

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t184-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach