Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Strona 4 z 11 Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 9, 10, 11  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Pon 15 Wrz 2014, 11:21

Rey w sumie mało się odzywał w czasie jazdy, a kiedy dojechali grzecznie wysiadł z samochodu i poszedł prosto do mieszkania Juna. Ochota na papierosa z każdą chwilą robiła się coraz silniejsza. Zwalał to a fakt, iż wcześniej tak cudownie całowało mu się z Junem, a dopiero teraz całkiem ochlonął. Chciał zapalić. Wręcz musiał zapalić, ale uporczywie się odnośnie tego powstrzymywał. Starał się nie myśleć, ale wtedy było jeszcze gorzej.
- Nie jest to wcale zły pomysł, a przy okazji widzę, że nadal bardzo chcesz zobaczyć Moje mieszkanie.
Rzekł uśmiechając się nieco pod nosem. Zostawił swoją torbę na przedpokoju. Wszedł tylko kawałek w mieszkanie. Nie wiedział czy powinien się całkiem rozgościć i robić na co ma ochotę. W końcu mimo wszystko nie był partnerem Juna. Prześledził wzrokiem wędrówkę gospodarza w stronę łazienki i z powrotem. Pójście po parę rzeczy wcale nie było złym pomysłem.
- Przy okazji i tak przydałaby mi się tam Twoja pomoc. Więc jeżeli chcesz możemy iść nawet teraz dobrze?
Nie czekał za bardzo na odpowiedź ruszając mimo to niezbyt chętnie w stronę jego własnego mieszkania. Nie wiedział jak Shiga na nie zareaguje. Miał tylko nadzieję, że mu się spodoba.

[ x2 - mieszkanie Reya ]
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Wto 23 Wrz 2014, 22:53

- Utrapienie
Powiedział szeptem do sienie idąc leniwie korytarzem w stronę mieszkania Juna. Torbę trzymał w dłoni. Nie była zbytnio ciężka, ale przynajmniej miał w niej wszystko co potrzebował na te kilka dni - póki co. Kompletnie nie wiedział co może się wydarzyć przez cały ten czas. Miał jednak nadzieje, że w końcu jego życie niejako się odmieni. Wiedział, że dzisiaj i tak Jun będzie zajęty pracą, ale będzie mógł Go nieco po męczyć w czasie wykonywania papierowej roboty.
Przez dłuższą chwile w ogóle nic nie mówił. Kiedy weszli w końcu do mieszkania skierował się do sypialni gdzie zostawił otwartą torbę na ziemi. Jak będzie czegoś potrzebować to będzie mógł bez problemu do niej sięgnąć. Wyciągnął od razu z niej paczkę papierosów, a z niej jednego papierosa, którego wsadził sobie za ucho zdobione kolczykami. Znalazł zaraz zapalniczke , którą obracał leniwie w dłoni idąc w strone kuchni, chyba już automatycznie.
- Mogę Ci jakoś pomóc?
Zapytał spokojnym tonem głosu nie przestając się bawić zapalniczką , jakby walczył z samym sobą czy powinien zapalić , czy po raz kolejny się powstrzymać. Z każdym kolejnym razem szło mu to co raz gorzej.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Czw 25 Wrz 2014, 20:53

Pierwszym co zrobił po wejściu do mieszkania było wyjęcie naczyń ze zmywarki i odłożenie ich do szafek.
-Pomoc, pomoc… możesz zamówić nam obiad. Dziś naprawdę nie mam czasu na gotowanie, wybierz coś dla siebie… -przerwał na chwilę, wyjął z szuflady menu knajpki z dowozem. Ceny nie były najniższe, ale nie też jakies szczególnie wysokie. Raczej rozsądne jak na jedzenie pewnej jakości.
-Dla mnie zamów ten ryż z kaczką i orzechami nerkowca. Nie pamiętam jak to się konkretnie nazywa, ale jak powiesz ze ryż z kaczka i orzechami to oni tam będą wiedzieć…
Po posprzątaniu naczyń przetarł na mokro blat kuchenny i w czasie gdy Rey składał zamówienie, Shiga poszedł na chwile do gabinetu zorganizować sobie miejsce pracy. Później wrócił do kuchni, wyjął imbryk i zaparzył w nim herbatę liściastą, tak by mieć już gotowy napar i później tylko wlewać go do kubka i dopełniać wodą.
-Rey.. naprawdę przepraszam że nie mogę się Tobą dziś zajać. Możesz poczytać ksiązkę w tym czasie, wybrać się na spacer, obejrzeć jakis film… nie mam telewizora, bo nie oglądam telewizji, ale możesz wziąć mój laptop, tam mam jakieś filmy. Albo znaleźć coś w Internecie, mam szybkie łącze, więc nie będzie problemu z oglądaniem… Gdybyś później czegoś potrzebował, nie krępuj się, przychodź i mów. Chwila przerwy mi nie zaszkodzi… -spojrzał na papieros i zapalniczkę.
Denerwuje się. W końcu papierosy to nałóg. I tak mało przy mnie pali..
-Nie możesz już wytrzymać, co? Pamiętaj, że fajki albo na dworze, albo na balkonie i…. Zanim zapalisz i zaczniesz śmierdzieć tytoniem, pocałujesz mnie, proszę, jeszcze raz?
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Czw 25 Wrz 2014, 22:05

Wziął chętnie ulotkę do ręki przez chwile przerywając swoją zabawę zapalniczka. Wsunął ją w tylną kieszeń spodni skupiając się na menu knajpki, w której miał coś zamówić. Szukał dania z rybą. To było dość zrozumiałe w jego przypadku. W końcu znalazł coś co go zainteresowało. Poszedł po komórkę i wystukał numer zamawiając dla Juna ryż z kaczka i orzechami nerkowca, a dla siebie grilowaną makrele z ryżem i sosem sojowym. Po złożeniu zamówienia się rozłączył i zostawił telefon w sypialni, a samemu wrócił do kuchni. Zdążył na ostatnie fazy parzenia herbaty w imbryczku.
- Za pól godziny powinni być. Przynajmniej tak powiedzieli. Nie przejmuj się. Znajdę sobie zajęcie. Pewnie zjem obiad i wezme prysznic. Potem skorzystam z Twojego laptopa i oglądne jakiś film. Nie musisz się aż tak przejmować. Taką masz pracę. Rozumiem to.
Wrócił do barwienia się zapalniczka, którą wyjął z kieszeni.
Kiedy Jun zwrócił mu uwagę odnośnie palenia westchnął bezradnie, ale i tak mimowolnie się uśmiechnął na jego kolejne słowa.
- Przepraszam. Czasami jest to silniejsze odemnie. Oczywiście, że pocałuje głuptasie.
Zaśmiał się nieco słysząc to pytanie. Nie wiedział czemu, ale Shiga wyglądał w tym momencie jak mały szczeniaczek, który pragnie ciepła i czułości. Podszedł leniwie do Juna i odstawił zapalniczke na blat. Dłonie oparł po obu stronach ciała Juna uniemożliwiając mu ucieczkę. Wiedział, że mimo wszystko nie będzie chciał uciec, ale przynajmniej tak było ciekawiej. Wysunął papierosa zza ucha i postawił go koło zapalniczki. Nie chciał, aby Jun czuł się zniesmaczony widząc go za uchem Reya, a tym bardziej ,jakby go przypadkiem dotknął w czasie pocałunku. Jedną dłoń przeniósł na biodro mężczyzny, a drugą wsunął w jego włosy, najpierw delikatnie pieszcząc opuszkami palców jego szyje i kark. Przesunął się bliżej jego ciała i twarzy, swoją twarzą. Musnął najpierw wargi Juna swoimi, a dopiero potem pocałował Go nieco bardziej wyraźniej. Otulił jego wargi swoimi pogłębiając powoli pocałunek. Robił to z wyczuciem i delikatnością, jakby to miał być ich ostatni pocałunek.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Pią 03 Paź 2014, 12:41

-Skoro powiedzieli, że będą za pół godziny, znaczy, że przyjadą za 25 minut. Widać nie mają akurat dużo zamówień.
Uśmiechnął się gdy Rey nazwał go głuptasem. Niemal jakby usłyszał komplement.
Od lat nikt mnie tak nie nazywał. Ale mogę być jego głuptasem. Z jego ust brzmi to jakoś ciepło i pieszczotliwie.
Patrzył jak Rey odkłada na stół zapalniczkę i papieros.
Tak, tak będzie zdecydowanie lepiej…
Oparł dłonie na jego biodrach i zatracił się w pocałunku. Najpierw zupełnie leniwym i spokojnym. Rozbudzającym dopiero zmysły, później głębszym. Spokojnym, ale namiętnym i wyjątkowo tęsknym. Tak, pocałunek Reya sprawiał, że Jun zwyczajnie czuł tęsknotę i przez chwilę wydawało mu się, że kiedy tylko oderwie się od ust Reya, ten zniknie. Przesunął dłonie na plecy Reya i splótł ich palce ze sobą na wysokości odcinka krzyżowego kręgosłupa. Odpowiadał na pocałunek z całym zaangażowaniem i tęsknotą. Być może nawet po części słuszną, bo jeśli Rey zapali papierosa, to na następny taki pocałunek Jun będzie musiał długo poczekać.
Powolne tempo pieszczot jakoś naturalnie pozwalało im łapać oddech między kolejnymi otarciami się warg o siebie. Dopiero po dłuższej chwili oderwali się od siebie. Shiga rozplótł dłonie i uniósł prawą do ust Reya. Pogładził kciukiem dolną wargę.
-Uwielbiam naturalny smak Twoich ust. Mógłbym Cię całować bez końca. Że też musisz go psuć zapachem tytoniu. –westchnął cicho.
-Idź zapalić. Wiem, że tego potrzebujesz. Pójdę przygotować sobie materiały do pracy, zanim przywiozą obiad. Do wieczora, gdy skończę, myślę, że wytrzymam bez kolejnych pieszczot. Ale odbiorę to sobie z nawiązką później, gdy już pozbędziesz się tego wstrętnego posmaku nikotyny.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Pon 06 Paź 2014, 12:58

Miał wrażenie, że mógłby wieczność całować te cudowne wargi Juna, jednakże wiedział, że mimo wszystko nie było to zbytnio możliwe. Odetchnął cicho po pocałunku i mimowolnie się uśmiechnął. Poczuł zaraz dotyk na wilgotnych po pocałunku wargach. Było to dość przyjemne, jak również słowa, które potem usłyszał.
- Pale już od bardzo dawna, nie mógłbym tak od razu rzucić. Mimo wszystko i tak się staram
Teraz już po prostu dłużej nie moge
Uśmiechnął się nieco szerzej w stronę mężczyzny, kiedy zapowiedział mu interesujący wieczór, gdy w końcu skończy swoją obowiązkową pracę. Był tym bardzo zaintrygowany, a w jego ciemnych oczach widać było przez chwile wyraźny błysk.
- Trzymam za slowo
Szepnął cicho i cmoknął jeszcze jego wargi, aż w końcu zabrał swojego papierosa i zapalniczkę udając się na mały balkonik. Nie mógłby tym razem odpuścić sobie palenia. Westchnął głośno, będąc już na powietrzu i odpalił papierosa zaraz się nim mocno zaciągając. Oparł druga dłoń o barierkę i spojrzał po oknach sąsiadów oraz nieco w dół. Palenie trochę mu zajęło. Potem chwile jeszcze tak stał, aby nie wnosić do domu tego całego smrodu ze sobą. Pet z papierosa wylądował na parapecie sąsiada poniżej.
Chwile potem Rey odebrał ich obiad. Swoją porcję zostawił w kuchni, a z drugą wraz ze sztućcami wziął ze sobą do gabinetu Juna.
- Obiadek. Ja zjem w kuchni, więc nie przejmuj się. Przy okazji chciałem wziąć laptopa skoro mogę go użyć. Rachunkiem za obiad się nie przejmuj. Zapłaciłem z własnej kieszeni.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Sob 11 Paź 2014, 21:58

-Dziękuję. Ok, ale następnym razem ja płacę. Moja kolej –powiedział spokojnie. Nie było sensu upierać się, że zwróci pieniądze, że Rey nie musiał płacić skoro Shiga miał to zrobić i tak dalej. Nie było czasu na przekomarzanie się i niepotrzebne uprzejmości.
-Laptop? Jasne. Słuchawki i myszka są w środku. Hasła nie ma, internet złapie samo chwilę po włączeniu, bo mam wifi w mieszkaniu… ach i podłącz go lepiej pod zasilacz, bo czasami nie informuje o niskim stanie baterii i może się wyłączyć bez ostrzeżenia. –sięgnął po stojącą przy biurku skórzaną torbę na laptopa i podał mu ją. Tak po prostu. Bez żadnych haseł, bez żadnych uwag by czegoś nie otwierał. Właściwie z pełnym dostępem do wszystkich przechowywanych na komputerze dokumentów służbowych, do wszystkich plików prywatnych, muzyki, zdjęć z dzieciństwa, filmów, notatek, nawet folderu z ulubionymi filmami porno, który siedział sobie jak gdyby nigdy nic w folderze z innymi filmami. Mało tego. Z dostępem do poczty, po portali internetowych, do kont na różnych serwisach. Wszędzie włączone było zapamiętywanie hasła i właściwie gdyby było to możliwe, Shiga pewnie nawet hasło do konta bankowego zapisałby w automatycznym uzupełnianiu. Był zupełnie niereformowalnie, łatwowierny i ufny. Aż dziw, że nikt jeszcze tej jego ufności nie wykorzystał.
Obiad zjadł w gabinecie. Pośpiesznie, jedną ręką trzymał pałeczki i nabierał jedzenie, drugą przeglądał dokumenty do wypełnienia. Po zjedzeniu sprzątnął po obiedzie i właściwie od razu zabrał się do pracy. Wyjął z szuflady kalkulator, zapalił lampkę i liczył. Rey mógł właściwie w każdej chwili spojrzeć na niego z sypialni, przez witrażowe okna łączące pomieszczenia. Siedział pochylony nad dokumentami ciągle coś wyliczając, dopisując sprawdzając. Co jakiś czas sięgał po którąś książkę z regału by sprawdzić jakąś regułkę prawną i wracał do pracy. Około godziny 19 wstał i poszedł do kuchni wstawić wodę. Później wszedł na chwilę do sypialni.
-Rey masz ochotę na herbatę? Wstawiłem akurat wodę.. –zapytał zmęczonym głosem. Parę godzin siedzenia nad dokumentami wyraźnie go wymęczyło, a to jeszcze nie koniec.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Sob 11 Paź 2014, 23:07

Chętnie zabrał laptopa i chwile potem wyszedł z gabinetu. Domyślał się, że Shiga potrzebuje teraz chwili spokoju, aby skupić się na swojej pracy. Nie zamierzał mu w tym w żadnym wypadku przeszkadzać. Wszedł na chwile do sypialni. Wyciągnął laptopa od razu podłączając go do ładowarki. Włączył go i wyszedł wczesniej wyciągając ze swojej torby ręcznik i kilka kosmetyków. Zaniósł je do łazienki i dopiero wtedy zjadł swoja porcje jedzenia. Nie czuł potrzeby, aby zjeść wszystko. Zjadł tylko połowę , a drugą zostawił w opakowaniu, z którego dyndały pałeczki. Wziął prysznic i ogólnie się ogarnął przy okazji pozbywając się zapachu papierosów z ust. Wrócił do sypialni w samych bokserkach i ręcznikiem na głowie. Osuszał włosy chwile, a potem ręcznik wylądował na kaloryferze. Samemu położył się na łóżku i chwile przeglądał komputer w poszukiwaniu folderu z filmami.
Poważnie ? Zboczuszek
Przeszło mu przez myśl kiedy znalazł folder z filmami porno. Nie mógł ukryć uśmiechu. W końcu wszedł na internet i wyszukał film online. Założył słuchawki i zaczął oglądać leżąc plecami do drzwi, na boku. Nie zwracał uwagi w sumie za bardzo na nic. Włosy miał rozpuszczone i jeszcze wilgotne. Kiedy Jun zawitał do sypialni Rey w ogóle Go nie usłyszał. Co dziwne na laptopie był juz czarny ekran co świadczyło, że film się już skończył i urządzenie weszło w stan wstrzymania. Rey po prostu usnął, a już na pewno sobie nieco drzemał. Tylko tutaj czuł, że mógł spać. Jakoś to miejsce i świadomość, że Jun jest w pobliżu sprawiało, że czuł się lepiej...bezpieczniej.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Nie 12 Paź 2014, 00:19

Najpierw zdziwił się, że został zignorowany, po chwili dopiero zauważył, że Rey zasnął. Spokojnie, jak małe dziecko. Uśmiechnął się, rozczulony tym widokiem.
Chyba nie ma ochoty na herbatę. Nie wierzę, że dorosły mężczyzna może być tak rozczulający. Aż mam ochotę po przytulić, ale to by go obudziło…
Podszedł do łóżka i bardzo ostrożnie zabrał komputer. W pierwszym odruchu wyciągnął już dłonie by poprawić mu nieco kołdrę, ale zaraz je zatrzymał.
Ma problemy ze snem. Mało śpi i pewnie ma lekki sen. Lepiej poczekam aż pośpi trochę dłużej i zapadnie w głębszy sen. Nie jest aż tak zimno w sypialni. Okno jest zamknięte…
Z trudem powstrzymał się by nie wyciągnąć dłoni i nie pogłaskac go po wilgotnych włosach. Wyszedł do kuchni i zdjał gwizdek z czajnika, by uniknąć hałasu. Schował niedojedzony obiad Reya do lodówki, zaparzył sobie mocną herbatę i wrócił do pracy. Był w sąsiednim pomieszczeniu, ale co chwilę zerkał na śpiącego Reya przez okienko, jakby czuwał nad jego snem, gotów w każdej chwili pójść i odganiac złe sny. Na szczescie nic niepokojącego się nie działo.
Skonczył pracę w nocy. Około 2-3 godziny. Jutro musi do południa wysłać dokumenty, wpaść na chwilę do Fabryki sprawdzić czy wszystko w porządku, a później znaleźć wolne 3-4 godzinki na odespanie. Teraz poszedł wziąć szybki prysznic, a później wykąpany i pachnący lawendowym żelem pod prysznic (używanym wyłącznie w sytuacjach gdy Junowi zależało na tym by dobrze spać) boso poszedł do sypialni i cichutko wślizgnął się pod kołdrę. Jego ciało było rozgrzane po ciepłym prysznicu i wyjątkowo przyjemnie było teraz położyć się do cieplutkiego łóżeczka, zamiast kłaśc się w zimnej pościeli. Położył się za Reyem i przytulił się do jego pleców. I w tej chwili poczuł się jak w raju. Wymęczony po pracy wreszcie mógł odpocząć, a bliskość drugiej osoby działała kojąco i była naprawdę przyjemna.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Nie 12 Paź 2014, 10:06

Rey kompletnie się nie obudził. Mało się również poruszał w czasie swojego spokojnego snu. Już dawno nie zasypial o takiej godzinie. Był całkowicie wymęczony, ale w ogóle się nie skarżył. Nigdy nie chciał kogoś martwić, a już na pewno Juna. Zaczęło mu za bardzo zależeć, ale mimo to, nie chciał dzielić się z nim swoimi problemami ze snem i wieloma innymi. Dopiero w środku nocy, zaraz potem jak Jum wszedł do łóżka, Rey się wyraźniej poruszył. Wydał z siebie coś na rodzaj cichego westchnięcia i otworzył powoli oczy. Nie było jednak tego widać. Rozglądnął się na tyle, na ile pozwalał mu wzrok.
No i zasnąłem. Niech to. Chyba powinienem wracać na noc do swojego mieszkania. Nie mam nic przeciwko odsypianiu, ale nie chce, aby Jun myślał, że tylko po to tutaj jestem.
Westchnął cicho do swoich myśli i powoli się poruszył. Czuł za sobą ciało oraz przyjemny zapach lawendy. Ostrożnie przekrecil się przodem do Juna, sądząc, że ten już smacznie śpi. Spojrzał zaraz na twarz mężczyzny.
- Przepraszam, obudziłem Cię?
Zapytał łagodnym i jeszcze wyraźnie zaspanym głosem. Wsunął mimowolnie dłoń we włosy Juna.
Wilgotne? Dopiero się położył? Rey Ty głupku!
- Mogłeś obudzić Mnie wczesniej.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Nie 12 Paź 2014, 12:10

Starał się być delikatny i nie obudzić Reya. Cóż, niestety się nie udało. Otworzył oczy kiedy tylko mężczyzna odwrócił się do niego przodem.
-Nie spałem jeszcze. To ja Ciebie obudziłem. Przepraszam, ale biło od Ciebie tak kuszące ciepło, że nie mogłem się powstrzymać by się nie przytulić.
Zamknął oczy i uśmiechnął się z zadowoleniem pod wpływem dotyku Reya. Zachowywał się jak małe dziecko, które wymęczone po całym dniu zabawy domaga się pieszczot, utulenia i ugłaskania do snu. Szukał bliskości i ciepła drugiej osoby. Ukojenia.
-Nie mogłem obudzić cię wcześniej widząc jak słodko śpisz. –szepnął.
-Rey, ja widzę Twoje zmęczone oczy. Wiem, że mało sypiasz, więc kiedy już to robisz, nie zamierzam Cię budzić. Palisz, mało śpisz, pijesz zbyt dużo kawy, pewnie odżywiasz się też różnie… Skoro sam nie zamierzasz o siebie dbać, to ja chcę zadbać o Ciebie na tyle o ile będę potrafił. –powiedział cicho, w ogóle nie zastanawiając się nad tym, że może to zabrzmieć dziwnie. Nie powinien rzucać tak poważnych słów ani mieć tak powaznych intencji. W końcu znają się od dawna, ale bliższe kontakty łączą ich ledwie od paru dni. W tej chwili był jednak zbyt zmęczony by zastanawiać się nad swoimi słowami. Przysunął się bliżej i pocałował go w usta. Krótko i leniwie, jakby wymagało to od niego naprawdę dużo energii. Następnie przygarnął go bliżej do siebie, oplótł ramionami w dość ciasnym uścisku i przytulił. Znowu było coś dziecięcego w tym geście. Przytulił go w sposób, w jaki dzieci przytulają ukochanego pluszowego misia.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Pon 13 Paź 2014, 15:10

Dopiero w tym momencie uświadomił sobie, że Jun dopiero wszedł do łóżka. Nie przypuszczał, że będzie aż do tak późna pracować. Gdyby to wiedział, to zapewne dotrzymał by mu bardziej towarzystwa, niż tylko obejrzeć film - którego i tak prawie całego przespał. Uśmiechnął się mimowolnie słysząc jego słowa i przeprosiny. Zastanawiał się nie raz jak na prawdę wygląda w oczach Juna. Nie tylko kiedy śpi, ale również wtedy kiedy funkcjonuje na co dzień. Do tej pory byli sobie niemal obcy. Małymi kroczkami wspinali się do tego, aby stworzyło się coś więcej. Coś bardziej na poważnie. Musiał powiedzieć, że znowu bał się zaangażowania, aby ponownie nie zostać samemu.
- Jedyną słodka w tym momencie istotką jesteś Ty.
Jak mógłbym pomyśleć inaczej skoro powiedziałeś tak cudowne słowa. Od razu sprawiasz, że robi mi się cieplej na ciele.
Uśmiechnął się do siebie nieco szerzej i oddał tego soczystego buziaka, po którym wtulił Shige w swoje ciało. Mężczyzna mógł usłyszeć jego minimalnie przyspieszone bicie serca. Wsunął nos w jego włosy i odetchnął cichutko, zaciągając się tym przyjemnym, lawendowym zapachem.
- Czekolada jest bardziej apetyczna
Przyznał się cicho do tego, że tamten zapach bardziej się mu podobał. Często zwracał na takie rzeczy uwagę, jednakże teraz mógł zrozumieć fakt, że Jun chce się ululać tym specyficznym zapachem.
- Kompletnie nie będę Ci przeszkadzać w dbaniu o Mnie, Jun. Wiedz tylko to, że jestem na prawdę uparty i oporny przed jakąkolwiek dobrocią ze strony innych ludzi. Poza tym mam coś dla Ciebie. Chciałem Ci to dać jutro, ale dzisiaj chyba będzie też dobrze.
Powoli wysunął się z uścisku Shigi i wyszedl na chwile z łóżka. Potuptał do swojej torby. Wyciągnął z niej zgrabne , male pudeleczko, które wyglądało na niego zniszczone, ale prawdopodobnie właśnie tak miało wyglądać. Zapalił lampkę przy łóżku k usiadł na jego skraju otwierając pudełko na oczach mężczyzny. W środku był zegarek na szerokiej skórze specjalnie nieco podniszczonej. Sam zegarek był w kolorze zniszczonego złota. Modlił się w duchu, aby tylko ten zegarek spodobał się Junowi. Z nie cierpliwością wyczekiwał jakiejś reakcji na jego twarzy, dlatego wcześniej zapalił lampkę.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Wto 14 Paź 2014, 12:53

-Wcale nie jestem słodki – bąknął buńczucznie, niemal zaczepnie. Wyszło to dość zabawnie w połączeniu z faktem jak potulnie się wtulał właśnie w Reya. Zwykle nie był tak uległy i pokorny, normalnie zapewne odgryzł by się jakoś, ale w tej chwili był na to po prostu zbyt zmęczony. I bolała go głowa, choć zapach lawendy jakoś przynosił temu ukojenie. Może ze względu na to, że kojarzył mu się z dzieciństwem i szarymi, lnianymi torebkami suszonej lawendy, które chowały się poupychane w zakamarki babcinego mieszkanka. Otworzyl powieki słysząc aluzję co do „apetyczności” zapachu czekolady. Dopiero teraz poczuł, że faktycznie, powinien użyć do kąpieli jakiegoś rozbudzającego zapachu, który spodoba się Reyowi.
W końcu obiecałem, że po pracy odbiorę sobie z nawiązką cały ten brak całusów. Powinienem pokazać na co mnie stać. Poprowokować go trochę… powinienem. –pomyślał i spróbował się niego odsunąć, zrobić cokolwiek. Ale własne ciało odmawiało mu posłuszeństwa. Głowa była zbyt ciężka by przesunąć ją po poduszce. Zupełnie jakby mózg wysyłał informacje mięśniom, ale one ich nie słuchały. Poza tym przyspieszone ale równomierne bicie serca Reya działało na niego jakoś kojąco i usypiająco. Dawało szalone poczucie bezpieczeństwa i jakiejś stabilizacji. Jakby kolejne następowanie po sobie uderzeń w równych odstępach, nieprzerwane i niezmienne dawało gwarancję, że cała sytuacja, w której się znajdują będzie tak samo niezmienna i stabilna. W końcu całą siłą woli zmusił się by odsunąć się na tyle, by móc spojrzeć Reyowi w oczy.
-Przepraszam, Rey ale dzisiaj już po prostu nie mam siły być bardziej apetyczny. –mruknął z wyraźnym żalem i wstydem, jakby przynajmniej przyznawał się do impotencji. Odpowiedział po dłuższej chwili, zupełnie pomijając informację o podejściu Reya do dobroci innych. Jakby po prostu tej informacji jeszcze nie zarejestrował.
-Już jest jutro. Znaczy wczorajsze jutro już jest dzisiaj. –mruknął.
Dosłyszał słowo „jutro” ale było ono chyba jedyną zrozumiałą mu w tamtej chwili częścią wypowiedzi Reya. Poczuł nagłą dezorientację gdy źródło ciepła i specyficznej kołysanki uciekło mu z łóżka. Zrobił zaskoczoną minę i dopiero gdy zobaczył postarzane pudełko dotarło do niego, że Rey właśnie oznajmił mu, że chce mu wręczyć prezent.
Prezent dla mnie? Przecież nie było żadnej okazji ku temu… Tak po prostu?
Usiadł i spojrzał z zaciekawieniem na pakunek, na unoszące się wieczko… a później się zakochał.
Zegarek był zegarkiem. Po prostu. Bardzo ładnym, zgrabnie wykonanym, tarczowym zegarkiem. Zapewne na baterie, zapewne wyprodukowanym w zwyczajnej szarej fabryce i zapewne jednym z setek identycznych zegarków… Ale był zegarkiem i to Junowi zupełnie wystarczało do tego by się w nim niemal zakochać. O dziwo, wbrew poprzednim słowom i wbrew ogólnemu zmęczeniu organizmu (co już teraz było widoczne po zaczerwienionych i opuchniętych oczach) , Jun nagle się rozbudził. Nagle w jego ciele znalazły się nowe pokłady energii, o których istnieniu nie miał pojęcia.
-Rey, przecież nie było żadnego powodu, żadnej okazji… i ja nie mam nic dla Ciebie… i jest tak piękny, że i tak nie potrafiłbym się odpowiednio odwdzięczyć… -wydukał nawet nie patrząc na Reya, ale oglądając wciąż zegarek. Wyjął go z pudełka. Ostrożnie, niemal z namaszczeniem. Uniósł do oczu i przyglądał się z bliska błyszczącym wskazówkom, zdobieniom cyferblatu, całej oprawie. Uniósł go do ucha i wsłuchał się w równomiernie cichutkie tykanie. Z jakiegoś powodu skojarzyło mu się z biciem serca Reya, choć przecież częstotliwość kolejnych dźwięków była o wiele mniejsza. Oglądał go jeszcze przez chwilę, a później włożył go z powrotem do pudełeczka i odłożył na szafkę nocną, by zegarek bezpiecznie przetrwał noc.
Muszę go zabrać jutro do zegarmistrza. Może trzeba wymienić baterię na srebrową, polakierować cyferblat, zakonserwować zegarek jakoś by dłużej się nie niszczył… I tak miałem w przyszłym tygodniu zabrać jeden z zegarów do zegarmistrza.
-Rey dziękuję. –powiedział, wreszcie skupiając uwagę na samym darczyńcy. Nawet przez ułamek sekundy zrobiło mu się głupio, że skupił się na zegarku ignorując obecność Reya.
-Jest naprawdę piękny i naprawdę mi się podoba. Dziękuję –powtórzył kolejny raz z radością, objął Reya za szyję i uściskał mocno. A później pocałował w policzek i w usta.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Wto 14 Paź 2014, 13:23

Spodziewał się takiej rekacji. Wiedział, że Jun prawdopodobnie zakocha się tym zegarku. W sumie dziwil się samemu sobie, że wczesniej nie wpadł na taki pomysł, aby Go obdarować. Nie potrzebował okazji. Pewnie i tak zapomniał by, kiedy Shiga ma urodziny, bo kompletnie nie miał pamięci do dat. Swoich urodzin unikał jak ognia, choć je niestety miał. Wolał jednak nie chwalić się tą datą na lewo i prawo. Im mniej osób o tym wiedziało, tym mniej utrapienia z tym związanego. Teraz jednak poczuł silną potrzebę, aby obdarować mężczyznę czymś wyjątkowych. Aby zobaczyć uśmiech na jego twarzy. Uśmiechnął się więc widząc jego relację. Kompletnie nie przejmował się tym, że ten Go na początku zignorował, przelewając całe skupienie na zegarek.
- Nie trzeba mieć powodu, aby kogoś obdarować. Poza tym, nie oczekuje niczego w zamian i tak już dużo dla Mnie zrobiłeś i robisz.
Nie był to powód dla którego chciał mu sprawić prezent, ale zawsze miał trudności z mówieniem o uczuciach, planach czy innych ' trudnych' według niego rzeczach. Wolał ukazywać swoje myśli i uczucia poprzez inne rzeczy.
- Nie ma za co.
Cieszył się, że niejako udało mu się rozbudzić Juna do życia. Przynajmniej teraz będzie miał zajęcie na jakiś czas. Zdawał sobie sprawę, że zegarek nie jest idealny, ale mimo wszystko wiedział, że sprawi radość.
Pozwolił się przyciągnąć bliżej i objął delikatnie mężczyznę. Czuł ten wyraźny zapach lawendy, który Go uspokajał. Może samemu czasami powinien użyć takiego specyfiku? Nie sądził jednak, aby na niego to za działało. Odwzajemnił pocałunek w ustach, choć było to bardziej cmokniecie niż coś bardziej poważnego. Chwile potem odsunął się nieco od Juna i uśmiechnął się nieco szerzej.
- Nie musisz być bardziej apetyczny....
Rzekł niemalże się śmiejąc. W głowie obmyślił coś na rodzaj intrygi. Nie był pewny jednak jak Jun zareaguje na coś podobnego i czy w ogóle ma sile i ochotę. Pochylił się nieco nad uchem mężczyzny.
-- Nikt jednak nie powiedział, że ja nie mogę czegoś zrobić prawda?
Rzekł szeptem wprost do jego ucha, które nieco u całował i przygryzł. Bezczelnie wsunął się pod kołdrę, siadając na biodrach Juna. Ciemne włosy opadły kaskadami na jego twarz, ale całkowicie to zignorował. Będąc nadal pochylony zjechał ustami na jego szyje, która również nieco u całował. Dłoń ułożył na jego torsie, a druga trzymał opartą o łóżko.
- Co Ty na to, aby dał Ci troszkę przyjemności?
Zapytał szeptem sunąc dłonią leniwie w stronę sutka na ciele Juna , którego tącił delikatnie opuszkiem palca.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Wto 14 Paź 2014, 14:36

Przez chwilę jeszcze zerkał w stronę szafki nocnej i zamkniętego w pudełeczku zegarka.
-Chciałbym zobaczyć go w lepszym świetle. Dziennym na przykład. Nie mogę doczekać się jutra, kiedy wreszcie zrobi się jasno –mruknął bardziej do siebie niż do Reya, zupełnie zapominając, że przecież „Już jest jutro”, jak to sam dopiero zauważył. Kiedy Rey usiadł mu na biodrach, zupełnie odruchowo oparł dłonie w dolnej części pleców mężczyzny.
Zdecydowanie wygodniej byłoby bez tej bielizny.-przeszło mu przez myśl, ale nie powiedział tego na głos. Zamiast tego przesunął dłonie nieco wyżej by trzymać je w całości na nagich plecach Reya i czuć pod palcami tylko jego nagą skórę.
Sens słów mężczyzny docierał do niego powoli. Shigę rozpraszał usypiający zapach własnej skóry, przyjemny dotyk w okolicy ucha i ciepły oddech odczuwalny na szyi.
-Rey, to ja powinienem Tobie się odwdzięczyć i Tobie dać troszkę przyjemności, a nie odbierać ją od Ciebie i dawać się tak rozpieszczać –mruknął z nutką rozbawienia. Przez chwilę nawet chciał zepchnąć z siebie Reya i zmusić do uległości i poddania się jego zabiegom. Miał małe fantazje co do tego, co by mu zrobił. Wyobraźnia i umysł chciały, ale ciało nie miało siły. Ciężko mu było się podnieść wcześniej, a co dopiero teraz, przyszpilony przez Reya do łóżka. Poddał się więc bez walki. Zaczął głaskać Reya palcami po plecach, wzdłuż kręgosłupa. Powoli i leniwie. Właściwie wyglądało to trochę bardziej jakby liczył wyrostki kolczyste jego kręgów niż jakby po prostu głaskał go po plecach. Chciał zamruczeć prowokacyjnie gdy poczuł palce drażniące sutek, ale z jego ust wydostało się tylko zadowolone westchnienie. Kolejne pieszczoty Reya też były bardzo przyjemne, ale nie pobudzające. Wręcz przeciwnie. Junowi było przyjemnie i błogo. Zamknął oczy by skupić się lepiej na przyjemności i było to poważnym błędem, bo nie miał sił już unieść powiek. Zatracił się w tej przyjemności i zmęczony po prostu odpłynął i zwyczajnie zasnął.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Wto 14 Paź 2014, 15:33

Kiedy miał już zamiar przesunąć dłonią w dół do bioder mężczyzny zorientował się, że chyba coś jest nie tak. Uniósł spojrzenie na twarz Juna i westchnął bezradnie opierając już obie dłonie po bokach jego głowy.
Zasnął...seryjnie.
Chwile spoglądał bez słowa na twarz Juna, która wyglądała tak spokojnie. Oczywiście się troszkę zdenerwował, że ten zasnął, ale samemu mógł również zrozumieć to, że Jun jest zmęczony. Ale mimo wszystko poczuł się dziwnie. Tak zignorowany, niemalże zraniony. Musiał porzucić w tym momencie swoje fantazje i pragnienia i jakoś się uspokoić.
- Dobranoc.
Powiedział szeptem i ucałował wargi mężczyzny powoli schodząc z jego ciała. Okrył Go szczelnie kołdrą i zerknął raz jeszcze na jego twarz. Uśmiechnął się mimowolnie i powoli wyszedł z sypialni. Poszedł do łazienki gdzie zostawił swoje spodnie i założył je na bokserki. Wrócił cicho do sypialni i zabrał z torby bielutką koszule, która ubrał , ale nie zapiął. Pomimo późnej godziny nie zamierzał iść już spać. Obudził się w nim tryb bezsenności. Nie potrafiłby teraz spokojnie leżeć w łóżku. Uważając, aby nie zrobić hałasu zrobił sobie kawę w dużym kubku. Zostawił go w kuchni, a samemu poszedł zapalić. Wsunął papierosa w usta i spojrzał po oknach sąsiadów. Chyba wszyscy spali. Podrapał się po czuprynie i ostatecznie schował papierosa wracając do kuchni. Jakoś nie mógł znaleźć sobie teraz miejsca. Będzie się snuł przez resztę nocy.
Do rana wypił dwa kubki kawy, spiął włosy i ani razu nie zapalił. Ogolił się zostawiając swoją ukochaną bródkę i wypachnił się. Było już koło siódmej kiedy dopiero zajrzał do lodówki. Znalazł tam swój wczorajszy niedokończony obiad, ale zostawił go w spokoju.
Zastanawiał się kiedy Jun wstanie i czy w ogóle dzisiaj wstaje na jakaś konkretną godzinę. Poszedł do sypialni i uchylił lekko drzwi zerkając w stronę łóżka. Koszuli oczywiście nie zapiął. A przez całą noc przeglądał jakieś książki, obserwował zegary, albo starał się zdrzemnąc. Z chwilą w zejścia słońca dał sobie spokój ze wszystkim i zaczął zastanawiać się jak powinien się dzisiaj zachować ze wzgledu na wczorajsze wydarzenie.
Nie chce Go specjalnie budzić. Nie wiem nawet co chciałby zjeść na śniadanie, a jak zrobię mu herbatę, to Mnie zabije, że nie jest taka jak powinna.
Uśmiechnął się do swoich myśli wypatrując najmniejszej oznaki budzenia się gospodarza.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Sro 15 Paź 2014, 14:29

Kiedy Rey się odsunął i wyszedł z łóżka, po krótkiej chwili Jun podświadomie przesunął się na część łózka, na której poprzednio leżał jego gość. Wtulił twarz w poduszkę pachnącą wciąż Reyem i spał spokojnie jak dziecko. Naprawdę potrzebował odpoczynku. Śnił o czymś przyjemnym. Niestety po przebudzeniu nie pamiętał co to było, wiedział tylko, że coś miłego.
Otworzył oczy dosyć wcześnie, biorąc pod uwagę późną godzine zaśnięcia. Dobry nastrój ustąpił, gdy otworzył oczy. Pierwszym co zobaczył było pudełeczko z zegarkiem na szafce nocnej. Przypomniał sobie wczorajszy wieczór… Nie, właściwie noc. Prezent, który Rey mu podarował, późniejsze pieszczoty i… pustkę.
Zasnąłem. Cholera, zasnąłem! W takiej chwili! Jestem ostatnim nieudacznikiem.

Na jego twarzy malował się wstyd i rozczarowanie jednocześnie. Naciągnął kołdrę na twarz. Potrzebował chwili by pozbierać myśli. Było mu potwornie głupio, przykro, źle po prostu. Oddychał głęboko, co było widoczne nawet przez kołdrę.
Muszę się wziąć w garść i przestać się chować. Przeprosić go, zrobić coś.. cokolwiek… jakoś ratować twarz i całą tą sytuację.
Wziął głęboki oddech, wyszedł spod kołdry, usiadł na łóżku i spojrzał na Reya ze strachem i wstydem.
-Rey… -wydusił i było to jedyne słowo, które przeszło mu przez gardło. Reszta po prostu uwięzła tam na dobre. Czuł ze robi mu się coraz bardziej gorąco. Chyba przed nikim nigdy jeszcze się tak nie upokorzył
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Sro 15 Paź 2014, 16:07

Obserwowanie w tym momencie Jun wydawało mu się n prawdę komiczne. Rozumiał jednak, że mężczyzn może czuć się trochę zawstydzony z powodu wydarzenia, które miało miejsce w nocy, ale mimo wszystko jakoś nie miał mu tego za złe. Chyba. Sam dokładnie nie wiedział co powinien o tym myśleć. Po raz pierwszy chciał zrobić coś więcej niż tylko pocałować Juna, a ten mu odpłynął. Sam nie wiedział kiedy jeszcze będzie miał na tyle odwagi, a raczej chęci, by spróbować ponownie.
Mimo to, widząc jak ten usiadł na łóżku i spojrzał na niego z tą miną, nie mógł po hamować uśmiechu. Spojrzał na niego dość ciepło i podszedł powoli do łóżka całkowicie na bosaka. Po jego twarzy widać było, że nie spał przez resztę nocy. Miał lekko podkrążone oczy.
- Dzień dobry.
Powiedział miękko i pochylił się nieco, dając soczystego całusa Junowi. Odchylił sie po chwili i jakoś nie przestawał się delikatnie usmechac w jego stronę.
- Na prawdę nie musisz mi się tłumaczyć odnośnie dzisiejszej nocy. Byłeś bardzo zmęczony. Rozumiem to, więc się nie zadręczaj, dobrze?
Pogładził Go delikatnie po włosach przez chwile gładząc opuszkami palców skórę głowy.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Sro 15 Paź 2014, 19:17

Kiedy Rey usiadł przy nim i dał mu całusa odetchnął z ulgą.
Wiec nie jest na mnie zły? Chociaż tyle dobrego w tej beznadziejnej sytuacji.
Zaraz gdy tylko oderwał się od ust Reya objął go ramionami i przytulił, wtulając twarz w jego szyję. Z jednej strony po to by po prostu być blisko, z drugiej po to by ukryć przed nim własną twarz. Czuł przyjemny zapach kawy i o dziwo w ogóle nie czuł tytoniu. Więc Rey nie palił. Pachniał zupełnie inaczej niż jeszcze kilka dni temu. Wtulony w niego Jun powoli się uspokajał.
-Przepraszam, Rey. Jestem idiotą. Naprawdę nie mam pojęcia jak mogłem odstawić coś takiego. Zwłaszcza, że od Twojej wizyty, wtedy w Fabryce, czekałem z wytęsknieniem na taką sytuację jak wczoraj. Naprawdę przepraszam i żałuję że straciłem taką szansę…-szepnął właściwie w jego szyję. Odsunął się i pocałował go w policzek.
-Dzień dobry. -powiedział już na głos, zupełnie jakby były to jego pierwsze słowa dziś, a poprzednie były tajemnicą.
-Jadłeś już coś? Wskoczę tylko na pięć minut do łazienki umyć się i ubrać i za chwilę zajmę się śniadaniem. Co powiesz na naleśniki jajeczne ze szczypiorkiem? I trochę warzyw. Lubisz pomidorki cherry?
Wstał z łóżka i podszedł do szafy wybierając koszulę na dziś. Spojrzał na kilka wolnych wieszaków.
-Rey, właściwie… skoro zostajesz tu na kilka dni, może powiesisz swoje rzeczy w szafie? Mam sześć wolnych wieszaków. W ten sposób nie będą tak wygniecione jak wyjęte z torby…
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Sro 15 Paź 2014, 21:04

Nie raz kusiło Go, aby zachować milczenie. W sumie często niektórym osobą w ogóle nic nie odpowiadał, milczał. Nie raz nadal miał takie napady. Nie chciał nic mówić, ale wiedział również, że przez to może zostać źle odebrany, albo źle zinterpretowany. Nie wiedział jednak czy powinien wałkować nadal temat dzisiejszej nocy. Ostatecznie dał sobie spokój chcąc zapomnieć o całym tym wydarzeniu, jakby na prawdę nic się nigdy nie stało. Odetchnął głęboko i spojrzał uważnie na Juna. Wyczuwał lekką jeszcze napiętość w powietrzu pomiędzy nimi. Miał nadzieje, że wkrótce to minie.
- Nie jadłem. W sumie nie spałem od momentu kiedy zasnąłeś. Kiedy pomyślałem o jedzeniu zrobiło mi się niedobrze i odpuściłem sobie. Wypiłem zamiast tego kawę.
Miał nadzieję, że nie zostanie za to zbesztany. Powinien coś zjeść zanim wypił kawę. Szczególnie, że wczoraj wcale tak dużo nie zjadł. A jeszcze dzisiaj kompletnie odpuścił sobie sen i śniadanie. Przynajmniej nie palił jeszcze dzisiaj. Jakoś nie miał ochoty, choć z każdą godziną co raz bardziej Go kusiło, aby jednak to zrobić. W końcu to nałóg. Nie mógł tego tak szybko rzucić, ani zbytnio ograniczyć.
- Pomidorki cherry? Takie małe? W sumie są w porządku. Lubię je bardziej niż te normalne.
Rzekł cicho rozmyślając chwile jak też mogą wyglądać takie jajeczne naleśniki z warzywami. Samemu ograniczał się przeważnie do gotowego jedzenia. Podziwiał Juna za to, że chciało mu się gotować i na dodatek jeszcze mu to tak doskonale wychodziło. Aż przyjemnie było to wszystko jeść, choć był niejadkiem.
- Powiesze je w takim razie. Dziękuje.
Wstał w końcu z łóżka i zabrał torbę z ziemi kładąc ją na łóżku. Po wyciągał z niej swoje rzeczy , a torbę zapiał i zgniótł , aby zajęła mniej miejsca. Nie wziął zbyt dużo rzeczy. W końcu w razie czego mógł wpaść do mieszkania, po kilka innych ciuchów, jakby były potrzebne.
- Nie musisz się spieszyć, nie jestem specjalnie głodny.
Wyjął wolne wieszaki z szafy i zaczął wieszać na nich swoje ubrania układając je niemal w komplety, jakby mógł je zakładać. Najpierw spodnie, a potem na wierzch koszula. Przynajmniej zajmował mniej miejsca tworząc taką piramidkę.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Czw 16 Paź 2014, 22:39

Zostawił Reya wieszającego ubrania w sypialni, a sam uciekł do łazienki. Poranna toaleta zajęła mu kilkanaście minut, większość czasu spędził na pozbyciu się porannego zarostu, który jak co dzień okropnie go irytował i Jun starannie pozbywał się każdego choćby najmniejszego śladu włosków na swojej szczęce. Wziął błyskawiczny prysznic i ubrał się w przygotowane wcześniej ubrania. Nie dopiął kamizelki, marynarka wciąż wisiała w szafie, a nieodłączne gogle oczywiście znalazły się już na jego głowie. Po wyjściu z łazienki od razu powędrował do kuchni i zabrał się za przygotowanie śniadania. Ciasto na naleśniki wyszło mu naprawdę szybko. Ot trochę jajek, wody i mąki. W osobnej miseczce zmieszał roztrzepane jajko ze świeżym szczypiorkiem i solą. Wylał trochę ciasta na rozgrzaną patelnię i w chwili gdy naleśnik się smażył Jun przygotowywał powoli herbatę. Przerwał na chwilę by wylać trochę jajka na przysmażony już naleśnik, poczekał do ścięcia się białka i jeszcze na patelni zwinął go w rulon, a później przełożył na deskę do krojenia i zaczął smażyć drugi naleśnik. Skończył robić herbatę. Naleśniki pokroił w kawałki i ułożył na talerzykach. Wyglądały trochę jak sushi, tylko zamiast sosu sojowego Jun podał do nich sos Teriyaki. Dość szybko na blacie kuchennym znalazły się dwa kubki zielonej herbaty, płaskie talerze z naleśnikami, dwa komplety pałeczek i niewielka miseczka z sosem. Zaraz dołączyły do tego miseczki z pomidorkami cherry, kawałkami selera naciowego, ogórka, papryki i malutkich marcheweczek. Prowizoryczna „sałatka” była bez żadnego sosu czy przypraw. Po prostu trochę warzyw i witamin na dobry początek dnia.
-Rey, chodź proszę do stołu. Ciepłe lepiej smakuje. I nie marudź proszę, musisz trochę zjeść. Potrzebujesz witamin

I trochę antyoksydantów i w ogóle trochę jedzenia skoro nic nie jadł. Najgorsze jest to że nie spał w nocy. Znów. Przeze mnie.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Czw 16 Paź 2014, 23:13

Jakoś niespecjalnie się spieszył z wieszaniem ubrań. W sumie specjalnie przeciągał chwile wyjścia z sypialni, aby jakoś uniknąć śniadania. Nie udało mu się to jednak, bo nim się obejrzał został wołany na śniadanie. Westchnął bezradnie i zamknął szafę niechętnie wychodząc z sypialni. Zajrzał do kuchni z nieco naburmuszoną miną.
- Wcale nie potrzebuje.
Burknął cicho pod nosem, choć doskonale wiedział, że wypowiedział te słowa całkowicie na głos. Dobrze, że jego współpracownicy nie wiedzą, jak ten egzystuje na co dzień, bo chyba by Go zamknęli na jakimś oddziale pod kroplówką i zrobili serię rożnych badań, a już na pewno krwi, aby sprawdzić czy wszystko jest w porządku. Na szczęście nigdy nikogo z pracy nie zapraszał do siebie, ani nie chwalił się swoim życiem prywatnym. Jedyne co wiedzieli to to, że jest homo. To powinno im wystarczyć.
W końcu usiadł przy stole i spojrzał na swój talerz, jakby na prawdę nienawidził jedzenia.
- Smacznego.
Chwycił swoje pałeczki w dłoń i chwycił kawałek naleśnika zaraz go wsuwając. Normalnie chyba nic by nie zjadł do wieczora. Na dodatek nigdzie się mu specjalnie dzisiaj nie spieszyło. Nie wiedział jeszcze jak będzie wyglądać jego dzień. Nie zamierzał znowu zabierać Junowi czasu w pracy. Chciał, aby ten skupił się na swoich obowiązkach nie mając Go pod ręką. Nie chciał, aby jego jakość pracy spadła tylko dlatego, że samemu byłby gdzieś w pobliżu. Szczególnie , że łączyło ich coś więcej niż zwykłe relacje między klientami, a pracownikami w fabryce. W sumie będąc tak zamyślony w tym temacie nie wiedział nawet kiedy zjadł swoje naleśniczki, czasami podjadając jakiegoś pomidorka i kawałek selera naciowego. Odłożył pałeczki i odetchnął ciężko. To było sycące danie.
- Dziękuje za posiłek.
Powiedział szeptem i chwycił swój kubeczek z zielona herbatą. Zerknął na Juna, ciemnymi oczyma, ale chwile nic się nie odzywał, jakby się nad czymś zastanawiał. Zawiesił wzrok ostatecznie na twarzy mężczyzny i odstawił kubeczek na stolik.
- Pewnie będziesz niedługo jechać do pracy?
Chciał się upewnić czy tak też będzie. Musiał sobie jakoś zagospodarować czas do momentu, aż Shiga nie wróci. Nie chciał za bardzo zostawać tutaj samemu. NIS chciał też, aby Jun czuł się niesfojo mając Reya samego w swoim własnym mieszkaniu. Nie żeby nie sądził, że ten mu nie ufa, ale samemu źle by się z tym czuł. W sumie Rey wyglądał i zachowywał się dzisiaj dość cicho, jakby coś Go martwiło, ale niespecjalnie chciał o tym mówić na głos.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Pią 17 Paź 2014, 11:59

Jadł powoli, od czasu do czasu zerkając niepewnie na Reya. Widział, że coś jest nie tak. Domyślał się też o co może chodzić. Zachował się idiotycznie, a zmęczenie nie jest prawie żadnym wytłumaczeniem. Oczywiście nie zrobił tego umyślnie. Oczywiście żałował. Nie tylko ze względu na to, że sprawił przykrość Reyowi. Sam też wiele stracił. Bo Rey już od dłuższego czasu naprawdę go pociągał i Shiga nie mógł się doczekać chwili gdy wreszcie będzie mógł „skosztować” jego ciała. Było już tak blisko, byli na dobrej drodze… I zmęczenie wszystko spaprało. Albo sam Jun.
Wypadałoby coś powiedzieć… Tylko co? Znowu przeprosić? Nie ruszać tego tematu i zacząć jakiś zupełnie inny? Jakby nic się nie stało? Cholera gdybym mógł cofnąć czas…
Nie mógł się zdecydować na żaden ruch. To zabawne, że osoba, która zwykle jest koszmarną gadułą potrafi tak się zaciąć i nie potrafić wydusić z siebie słowa. Ostatecznie doczekał chwili kiedy to Rey odezwał się pierwszy.
-Zaraz będę wyjeżdżał, ale niezupełnie do pracy. Muszę podjechać do Urzędu Skarbowego, na pocztę i do jakiegoś bankomatu. Zajmie mi to pewnie jakąś godzinę, a później wracam. Dziś mam wolne, Fabryką zajmie się kierownik.
Wstał od stołu, pozbierał naczynia i wstawił je do zmywarki. A później usiadł ponownie przy samym kubku zielonej herbaty
- Miałem jeszcze w planach wybrac się do zegarmistrza i zrobić jakieś większe zakupy do domu… A Ty, Rey? Masz dziś dyżur? Albo jakieś plany na dziś? Może podrzucić Cię gdzieś autem? Albo może chciałbyś mi potowarzyszyć?
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Pią 17 Paź 2014, 17:25

W sumie Rey niespecjalnie przepadał za siedzeniem w domu. Często gdzieś wychodził, choćby na krótka chwile. Kiedy musiał siedzieć w domu to okropnie się denerwował. Często potrafił zasypiać w parku, albo rożnych innych miejscach byle tylko nie wracać do domu. Niespecjalnie miał ochotę zostać tutaj i czekać na powrót Juna. Na dodatek to nie było jego mieszkanie, więc dodatkowo czuł się dość glupio, jakby miał tutaj zostać.
- Nikt do Mnie nie dzwonił, więc niespecjalnie muszę iść do szpitala. Nie mam też dyżuru. Skoro nie dzwonili to znaczy, że mam wolne.
Zamyślił się na chwile, jakby odtwarzał w głowie grafik na ten tydzień. Jakoś nie wydawało mu się, aby wypadał mu dzisiaj jakiś dyżur. Często jednak do niego dzwonili, aby przyszedł. Czasami zastanawiał się nad zmienieniem po prostu pracy. Jakaś bardziej spokojna praca zdecydowanie by mu się przydała. Ostatnio czuł się za bardzo zmęczony. I tak dużo pieniędzy ma odłożone na osobne konto, o którym nikt nie wie. Jest tam dość spora sumka. Nie chciał póki co z tego korzystać, ale równie dobrze mógł na jakiś czas zrezygnować w ogóle z pracy, albo zwolnić się i poszukać czegoś innego. Robienie czegoś, co niespecjalnie lubi zaczynało Go co raz bardziej denerwować.
- W sumie to Twoje sprawy. Nie będę nad Tobą specjalnie wisieć i się narzucać, więc spokojnie załatw co masz do zrobienia. Ja chyba też gdzieś wyskocze. Świeże powietrze dobrze mi zrobi. Jakbym wrócił tutaj wczesniej od Ciebie to zawsze mogę napisać SMS-a , że czekam na Ciebie, choć nie spiesz się specjalnie.
Nie wiedział jeszcze gdzie chciałby pójść, nie wiedział więc czy koniecznie Shiga musi Go gdzieś podwozić czy też wyjdą razem i Rey pójdzie w swoją stronę. Na dobrą sprawę nie musiał się ze wszystkiego tłumaczyć. Dopił spokojnie swoją zielona herbatke i uśmiechnął się delikatnie. Spojrzał na Juna domyślając się, że ten nadal przejmuje się tym co się dzisiaj w nocy wydarzyło.
- Nadal się martwisz? Tym co było w nocy?
Spojrzał na Niego uważnie nie chcąc, aby umknęła mu jakakolwiek reakcja ze strony Juna na to pytanie. Sam nie wiedział czy chciał do tego wracać, ale po prostu nie dawało mu to kompletnie spokoju.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Pon 20 Paź 2014, 21:21

Starał się skupić na chwili obecnej. Popijał powoli herbatę starając się uspokoić i pomyśleć jak może Reyowi zrekompensować tę dzisiejszą wpadkę.
Chyba odpuszczę sobie zegarmistrza. Mogę pojechać później. Załatwię sprawy papierkowe, zrobię szybkie zakupy i przygotuję jakiś specjalny obiad. Może upiekę jakieś ciasto? Nie… lepiej jeśli wpadnę po coś do Fabryki. Albo zrobię tiramisu w pucharkach. To mi wychodzi całkiem dobrze. Ciekawe czy lubi tiramisu…
W chwili gdy Rey zadał niewygodne pytanie shiga momentalnie spuścił wzrok i wbił spojrzenie w swoje dłonie, które zacisnęły się kurczowo na kubku. Przygryzł wargę zastanawiając się co odpowiedzieć. Chciał jakoś zbyć to pytanie, ale…
… udawanie, że nic się nie stało nie ma sensu. Musimy w końcu o tym porozmawiać.
-Tak, Rey, dalej się tym przejmuję. –przyznał nie podnosząc wzroku i nie patrząc na niego.
-Wiem że zapewne to rozumiesz. Wiem, że właściwie nie powinienem czuć się winny, bo to było po prostu silniejsze ode mnie i nie zrobiłem tego celowo, ale jednak czuję się winny. Zachowałem się jak dupek, a Tobie na pewno było przykro. Może nadal jest przykro. Poza tym szkoda mi też trochę wczorajszego dnia. Miałem okazję spędzić z Tobą trochę czasu, pobyć razem, a ja cały dzień spędziłem na pracy. Dziś niby mam wolne ale pewnie też nie będzie czasu na to by pobyć razem a jakoś tak… nie wiem, może to przez to, że tak długo byłem sam, może to z innego powodu, ale bardzo chcę być po prostu przy Tobie. Wiem, to egoistyczne, ale samotność zaczęła mnie już przytłaczać. Miałem okazję po prostu poczuć odrobinę ciepła drugiej osoby a spieprzyłem to w tak idiotyczny sposób… -mówił dość szybko, wyrzucając z siebie kolejne słowa i wpatrując się wciąż w splecione dłonie. Urwał nagle, jakby w trakcie tego, co chciał powiedzieć.
-Przepraszam Rey. Za dużo mówię zupełnie nie zastanawiając się nad słowami. Wybacz mi brak taktu. –powiedział w końcu i wstał by przez chwilę krzątać się po kuchni.
-Umyję tylko zęby, ogarnę się szybko i jadę. Podwieźć Cię gdzieś?
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 4 z 11 Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 9, 10, 11  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach