Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Strona 8 z 11 Previous  1, 2, 3 ... 7, 8, 9, 10, 11  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Sob 06 Gru 2014, 22:56

Zebrał ostrożnie jego włosy i odgarnął je do przodu, odsłaniając plecy. Był przy tym tak delikatny, jakby mógł te jego wilgotne loki uszkodzić jakoś, mniej delikatnym ruchem. Najpierw nalał trochę żely pod prysznic na myjkę, zaraz jednak zmienił zdanie i odwiesił myjkę na miejsce, wylewając trochę żelu na własne dłonie. Stwierdził, ze tak będzie przyjemniej. Chciał czuć kontakt z ciałem Reya i chciał by Rey czuł dotyk jego dłoni. Spienił żel między dłońmi i zaczął powoli myć jego plecy, masując je powoli. Najpierw leniwie głaskał jego plecy śliskimi od żelu dłońmi, później rozcierał delikatnie żel na jego skórze i znów głaskał go delikatnie, by nie odrywać zbyt nagle i zbyt brutalnie rąk od jego ciała.
Masochista? Kto niby jest masochistą?-dosłyszał, ale nie pytał na głos. Nie chciał psuć magii chwili.
-Lubisz gdy dotyka się Twoich pleców? Mógłbym spróbować zrobić Ci masaż, mam gdzieś w sypialni olejek... kiedyś byłem na kursie masażu, może jeszcze pamiętam. Boję się trochę ruszać części lędźwiowej, bo tam kręgi są dalej i jest łatwiejszy dostęp do rdzenia... niby mało prawdopodobne by coś uszkodzic podczas masażu, ale i tak się boję.
Grzecznie skończył mycie jego pleców mniej-więcej na linii jego bioder, nie schodząc już niżej. Zwilżył jego włosy wodą, z zamiarem umycia ich, ale właściwie nigdy nie miał do czynienia z długimi włosami i nie bardzo wiedział jak się za to zabrać.
Tak normalnie, od góry? a co z końcami? a może najpierw dół jakoś? Dać więcej szamponu? Jak on spłynie skoro te włosy są takie gęste?
Sięgnął po szampon do włosów, nawet otworzył butelkę i zamarł, przez chwilę po prostu stojąc i nie bardzo wiedząc od czego zacząć[/i]
-Wiesz, Rey... chyba nie bardzo umiem Ci pomóc z włosami. Nie chcę niczego zepsuć...
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Nie 07 Gru 2014, 00:18

- To jest przyjemne, jednakże jakbyś zaczął robić mi masaż to jeszcze bym zasnął i co wtedy by było? Nie chciałbym Cię zdenerwować, ale takie zabiegi są tak przyjemne , że zasypiam jak dziecko.
Uśmiechnął się sam do siebie i westchnął głęboko odprężając się. Uznał, że Jun nie usłyszał jego słów odnośnie masochizmu. Może to i lepiej? Unikną niepotrzebnej rozmowy, która mogłaby zepsuć w tym momencie cały nastrój, a może nawet jutrzejsza eskapade do centrum handlowego, aby kupić kilka rzeczy dla potrzebujących dzieci. Przynajmniej choć raz w roku można zrobić coś dobrego dla innych. Rey w sumie już lata nie brał udziału w podobnej akcji, nigdy też nie chciał być wolontariuszem, uznając , że i tak już dużo robi pracując jako lekarz. Teraz jednak zrezygnował z tego zawodu na rzecz życia prywatnego i szkoły. Zaśmiał się na słowa Juna odnośnie włosów. Odwrócił się przodem do niego.
- Nic nie da się tutaj zepsuć. To tylko włosy i tak robią co im się podoba.
Mimo wszystko wiedział, że będzie je musiał umyć samemu. Zaraz to jednak zrobił wlewając szampon na swoje dłonie , a potem przeniósł dłonie na włosy. Zaczął od gory, a skończył na końcówkach, a potem spłukał wszystko dokładnie. Kiedy oboje byli już czyściuccy Rey skradł Junowi buziaka i zakrecil kurki wody. Otworzył zaparowaną kabinę i wyszedł z niej otulając ręcznikiem biodra, a drugi podał Junowi. Wziął jednak zaraz jeszcze jeden ręcznik , którym zaczął osuszać niemalże pieszczotliwie włosy Juna.
- Gotowe.
Powodział cicho kiedy skończył te czynność i ręcznik zaraz wylądował również na jego włosach, które porządnie osuszył, a same włosy wydawały się być teraz jak sprężynki. Mokry ręcznik wylądował na małym kaloryferze, a ręcznik z bioder w dłoniach Reya, osuszając dokładnie jego ciało. Dopiero teraz poczuł , że w sumie jest koszmarnie zmęczony choć nadal brakowało mu tego jednego papierosa więcej.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Nie 07 Gru 2014, 11:00

Może byłoby nawet całkiem dobrze gdyby zasnął jak dziecko. Przynajmniej sprawy nie zaszłyby wtedy za daleko…
Przyglądał się jak Rey myje swoje włosy, jakby rzeczywiście było to coś skomplikowanego. Tak, bo następnym razem wiedzieć już co robić. Włosy rzeczywiście zaraz zaczęły znów robić to, co im się podoba i z uporem skręcać się leciutko w fale, za nic majac sobie utrudnienie w postaci obciążenia wodą.
Niesforne i uparte, jak sam Rey-pomyślał kolejny już raz. Wyszedł spod prysznica za Reyem i pozwolił się powycierać. Zawiązał ręcznik wokół bioder, bo nie pomyślał wcześniej o jakiejś bieliźnie na zmianę. Rey , z resztą, też o tym nie pomyślał.
Kąpiel przebiegłą spokojnie i bez szaleństw. Jun był z tego powodu naprawdę zadowolony. Uśmiechnął się patrząc w zmęczone oczy Reya.
-Wiesz, myślę, że zasnąłbyś mi jak dziecko i bez tego masażu.
Z rozczuleniem pogłaskał go po policzku. Rey ostatnimi czasy coraz częściej wieczorami zachowywał się jakby czuł się zmęczony i niewyspany. Co ciekawe, jego twarz sprawiała wrażenie bardziej wypoczętej niż kiedykolwiek wcześniej od czasu gdy Jun Reya znał. Oczy były już mniej podkrążone, a cera wydawała się być zdrowsza i mniej szara. Zauważał to i był naprawdę zadowolony z tego co widział. Odczuwał jeszcze większą motywację do tego, by pilnować tego uparciucha, przemycać mu do diety witaminy, ograniczać palenie i zmuszać do snu.
-Chodź, Mój Złośliwcze. –mruknął biorąc go za rękę i prowadząc do sypialni.
-To jak, wypadałoby na siebie coś ubrać, hmm? Czy śpimy nago?-zapytał z prowokacyjnym uśmieszkiem.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Nie 07 Gru 2014, 11:39

- To Twoja wina. Kiedyś nie chciało mi się spać w nocy.
Powiedział robiąc przez chwile naburmuszoną i niezadowoloną minę. Zdawał sobie jednak sprawę z tego, że Jun bez wątpienia chciał dla niego z jak najlepiej. Nie mógł Go za to obwiniać, ani nawet nie chciał tego robić. Zdawał sobie sprawę z tego, że Jun chciał jak najlepiej. Czasami działało to na nerwy Reyowi, ale nie skarżył się, bo nie miał tego w zwyczaju. Jutro czeka ich ciekawy dzień. W sumie pokażą się drugi raz w towarzystwie jako para. Rey jakoś nie przejmował się tym, że ktoś mógłby ich zobaczyć razem. W sumie byłoby to bardzo ciekawe doświadczenie. Chyba dużo osób znało Juna właśnie z Fabryki, a Rey głównie ze szkoły. Może nie byli jakoś sławni, ale na pewno dość charakterystyczni.
- Możemy nago
W sumie u siebie zawsze śpie nago. To chyba pierwszy raz kiedy będę tutaj tak spać.
Uśmiechnął się zadowolony i wszedł do sypialni całkiem nago mając jeszcze ręcznik na włosach. Trudno było wysuszyć takie włosy, ale nie narzekał. Jutro i tak będzie mieć znowu problem z ich upięciem. Ręcznik powiesił na kaloryferze i wsunął się na swoje miejsce w łóżku i okrył się kołdrą do pasa. Zerknął na Juna wsuwając dłoń w swoje wilgotne i pokręcone nieco włosy.
- Chciałbym jeszcze zapalić.
Mruknął markotnie. Miał nadzieje, że Jun jeszcze coś z tym zrobi, bo w końcu Rey grzecznie powiedział, że chce zapalić, a Jun powiedział , że w razie czego się tym zajmie. Nie mógł pohamować lekkiego uśmiechu na swoich ustach. Trochę prowokował Shige, ale właśnie tak miało być.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Wto 09 Gru 2014, 19:50

Raczej moja zasługa. To dobrze, że odczuwa zmęczenie i senność. W końcu organizm sam zaczyna mu zwracać uwagę na to, czego potrzebuje. Niech sobie narzeka, nie ma mowy bym odpuścił. Skoro już mamy być razem, to nie mam zamiaru dopuścić do tego żeby mi się wyniszczał. Muszę w końcu dbać o to, co moje. -uśmiechnął się do własnych myśli. Coraz częściej nazywał w nich Reya swoim, coraz częściej myślał o sobie, że należy do Reya. Przyzwyczajał się do tej sytuacji i było mu w niej naprawdę dobrze.
Uniósł brwi w lekkim zdziwieniu, gdy Rey zgodził się na spanie nago. Właściwie miała to być forma droczenia się albo drobnej prowokacji. Sam Jun wolał spać w dresowych spodniach, albo przynajmniej bieliźnie. Jakoś bezpieczniej się czuł ze świadomością, że w pewien sposób trzyma ona pewne rejony ‘na miejscu’. Fakt, zdarzało mu się sypiać nago, zawsze po seksie, kiedy jakoś dziwnie byłoby tak po prostu się ubrać, jakby to mogło zniszczyć nastrój. Teraz.. cóż, właściwie mógł spać nago, choć czuł się z tym nieco dziwnie, było to coś nowego. Zsunął z bioder ręcznik i wsunął się pod kołdrę obok Reya.
-O nie, na kawę się zgodziłem, ale o papierosie nie ma mowy. Dopiero wydawałeś się być śpiący. Widać kofeina zaczyna działać, skoro już rozbudziłeś się na tyle, by myśleć o papierosach. Hmm… Co by tu zrobić byś zaczął myślec o czymś innym…-zastanawiał się na głos, choć w głowie już świtał mu pomysł.
Jesteśmy nago w łóżku, sami, mamy dużo czasu i nie musimy wstawać rano. To chyba oczywiste jak można jego uwagę skupić na czymś innym. Oczywiste i mało oryginalne, ale coś czuję, że w tej kwestii Rey wcale nie wymaga ode mnie oryginalności.
-Może najpierw poszukajmy Twoim ustom lepszego zajęcia niż palenie, hmm?-zapytał przysuwając się bliżej i pochylając nad nim. Miał ochotę od razu gorąco go pocałować. Głęboko i prowokacyjnie. Tylko najpierw zapatrzył się na chwilę na jego twarz, spojrzał w głębokie oczy i uśmiechnął się zupełnie łagodnie, jakby z rozczuleniem.
Mój Rey.
Pocałował go miękko, z czułością i bez pożądania. Dla wygody przełożył jedną nogę przez jego uda, opierając kolana i ręce o łóżko po obu stronach Reya. Powoli pogłębił pocałunek pochylając się niżej i zmniejszając dystans między ich ciałami. Dopiero w tej chwili zaczął go całować namiętniej i goręcej, stopniowo wyzwalając w pocałunku całe pragnienie bliskości, jakie w nim się budziło. W pewnej chwili ugryzł go zaczepnie w dolną wargę. Dość delikatnie by nie sprawić mu nieprzyjemnego bólu, ale i dość mocno by wyraźnie to poczuł. Może i Jun dopuszczał możliwość bycia na dole, może i miał zamiar pozwolić Reyowi się zdominować, ale na pewno nie zamierzał być z tego powodu absolutnie uległym i grzecznym chłopczykiem.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Wto 09 Gru 2014, 20:40

Rey z nie ukrywanym zaciekawieniem spoglądał na Juna kiedy ten wspomniał o innym zajęciu dla jego ust niż papieros. Z zadowoleniem stwierdził, że jego lekka prowokacja odniosła pozytywny skutek, jednakże nie widział na ile mógłby sobie pozwolić w tym momencie. W sumie nie myślał kompletnie o seksie. Większość osób na jego miejscu myślałoby zapewne bardziej penisem niż głową. Ciągle w głowie miał słowa Juna odnośnie seksu i dominacji oraz jego oswajania sie w nowej sytuacji. Nie zamierzał Go do niczego zmuszać, ani nalegać, ani tym bardziej robić czegoś co mogłoby sprawić ,że ten poczuje się nie komfortowo. Wystarczy mu fakt tego, że źle zachował się wobec Juna w czasie wspólnego prysznica. Nie powinien pchać myjki tam gdzie nie trzeba i gdzie równie dobrze Jun mógł umyć się samemu. Mimo to, zrobił to jakoś machinalnie i nie zamierzał tego powtarzać w tym momencie nawet jak byli teraz oboje nadzy i Jun niemalże sam panował się mu do łóżka. Uśmiechnął się mimowolnie mając swojego chłopaka na sobie. Położył dłonie delikatnie na jego biodrach kciukami pieszcząc jego skórę. Wpatrzył w niego swoje ciemne oczy, w których nawet teraz trudno było odczytać jakieś emocje. Jak tak się kiedyś zastanawiał to mało kto mógł odczytać z nich cokolwiek. Miał jednak nadzieje, że Jun rozgryzie ten "schemat".
Kiedy tylko usta Juna dotknęły jego warg, nie mógł odmówić, a nawet nie chciał tego robić. To była zdecydowanie przyjemna czynność , która potrafiła odwrocic bardzo skutecznie jego uwagę od papierosów oraz innych przyziemnych spraw. Oddał delikatny pocałunek uśmiechając się mimowolnie. Potem pozwolił się wciągnąć w tę cudowną grę, w czasie której ich usta niejako walczyły o dominacje. Rey nie był dłużny również całując Juna namiętnie i z pożądaniem. Łaskotał przy tym bródką jego brodę. Cicho zamruczał niczym zadowolony kociak , gdy ten ugryzł jego wargę. Dłoń przesunął wzdłuż jego kręgosłupa w górę, a potem leniwie przesunął ją spowrotem w dół, aż do jego lędźwi. Niespiesznie odsunął usta od jego warg i oparł wygodniej głowę na poduszce drugą dłonią gladząc pieszczotliwie policzek swojego partnera.
- No i już mi się nie chce.
Powiedział cichym tonem głosu uśmiechając się wyraźnie. Momentalnie głód nikotynowy zanikł. Może i był to jakiś sposób, ale mimo wszystko Rey co raz bardziej myślał nad tym, że niedługo może zrobić się na prawdę irytujący jeżeli jeszcze bardziej będzie ograniczony pod względem nie dostarczania nikotyny do organizmu w takich ilościach jak było do momentu iż Jun nałożył na niego swoisty "celibat".
- Chyba czas już spać.
Przeniósł dłoń z policzka mężczyzny na jego biodro, a drugą nadal pieścił jego lędźwia i czasami kręgosłup z góry na dół.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Czw 11 Gru 2014, 09:47

Zatracił się zupełnie w pocałunku zapominając o całym istniejącym wokół świecie. Było mu tak błogo i spokojnie. Wciąż czuł delikatny i przyjemny zapach użytych podczas kąpieli kosmetyków, było wyjątkowo cicho i ciepło pod pościelą, która szybko zdążyla się rozgrzać. A może to on się tak rozgrzał? Tak czy inaczej, czuł się spokojny i zwyczajnie szczęśliwy, nie obchodziło go nic istniejącego poza sypialnią, w której się znajdowali. Czuł dotyk dłoni Reya na swoich plecach i nie uciekał od niego, nawet gdy dłonie te schodziły niebezpiecznie nisko. Wręcz przeciwnie, prężył się delikatnie pod tym dotykiem, niemal lgnął do pieszczących go, ciepłych dłoni. Chciał by Rey go dotykał. Początkowo powtarzał sobie w myślach, że musi do tego dotyku przywyknąć, ale dość szybko uświadomił sobie, że właściwie już przywykł, że mu się to podoba.
-Mhmm… czas już spać.-mruknął potwierdzając słowa Reya, bez większego przekonania. Nie zrobił jednak nic w kierunku spania. Wciąż nakrywał go swoim ciałem, prawie leżąc na nim. Właściwie można było stwierdzić, ze na nim leżał, tylko znaczną część swojego ciężaru opierał na kolanach i przedramionach. Przesunął się nieco niżej, układając głowę na jego torsie i przytulając policzek w okolice, w których najlepiej słychać było bicie serca Reya. Uśmiechnął się wsłuchując się w ten dźwięk.
-Nie chcę jeszcze spać. Tu mi tak przyjemnie…
Musnął wargami miejsce w którym obojczyki Reya łączyły się z mostkiem, a później przesunął się znów nieco wyżej by tak samo musnąć jego wargi i spojrzeć w oczy.
-Myślisz, że to już dostatecznie dużo czasu by móc z pewnością stwierdzić, że to wcale nie chwilowy kaprys i rzeczywiście się w Tobie zakochałem? Bardzo mi na Tobie zależy. Naprawdę bardzo. W tej chwili jesteś dla mnie ważniejszy niż ktokolwiek inny. Chcę mieć Cię tylko dla siebie, już na zawsze. Pociągasz mnie zarówno w sposób fizyczny, jak i emocjonalny. Jest mi przyjemnie na samą myśl o tym, że będziemy razem, że się zobaczymy i że znów będziesz na coś marudzić i znów coś będzie dla Ciebie okropnym utrapieniem. Jestem przy Tobie szczęśliwy. Tyle już wystarczy by móc nazwać to miłością? -zapytał absolutnie poważnie.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Czw 11 Gru 2014, 12:10

Rey objął delikatnie Juna i okrył Go nieco szczelniej kołdrą. Nie miałby absolutnie nic przeciwko, jakby ten nagle zasnął tak w jego ramionach. Jedną dłonią pozostał w okolicy jego lędźwi nie przestając ich głaskać, a drugą bawił się jego włosami od czasu do czasu przeczesując je palcami. Uspokajało Go to. Ewidentnie słychać było to, choćby po spokojnym i rytmicznym biciu jego serca. Rey zdawał się być absolutnie w tym momencie zrelaksowany. Odwzajemniał krótkie cmoknięcie i na chwile zabrał dłoń z włosów Juna, aby poprawić sobie poduszkę pod głową, by Go lepiej widzieć. Zaraz wrócił do bawienia się kosmykami jego włosów. Spoglądał na niego z całym dostępnym dka sienie stoicyzmem. Sprawa, którą poruszył wydawała się mu dość poważna. Mimo wszystko nie chciał popełnić w tym momencie jakiejś gafy i powiedzieć czegoś co mogłoby źle zabrzmieć, a niestety często się mu to zdarzało i równie często nie wiedział jak mógłby potem te słowa odszczekać. Starał się więc wymyśleć coś takiego co nie za brzmiało by nieprzyjemne, a było wypowiedziane tak naturalnie jak to tylko możliwe.
- Podobno najbardziej poznaje się osobę, kiedy się z nią zamieszka. Bez wątpienia jest to prawda. Nie ukrywam, że mi również na Tobie bardzo zależy i nie wiem co musiałoby się stać, aby się to zmieniło. Jeżeli chodzi o uczucie "miłości", to wydaje mi się, że jeżeli nie byłbym bardzo blisko tego uczucia to nie myślałbym o tym, aby sprzedać swoje mieszkanie i kupić nam jakiś mały domek. Chyba zrobiłbym wszystko, żeby sprawić Ci przyjemność i nie zrobiłbym nic, co by sprawiło Ci jakiś ból. Nie wiem zbyt wiele o miłości, ale jeszcze chwila i pewnie będę szaleńczo zakochany.
Powiedział łagodnym tonem głosu i spojrzał na Juna uśmiechając się wyraźnie pod nosem. Powiedział wszystko co mu przyszło w tym temacie do głowy , ale dość dużo trudu kosztowało Go to,aby jakoś ładnie to powiedzieć. Nie miał zwyczaju pięknie mówić, często bywał małomówny i dość bezczelny w tym co robi, a swoje przemyślenia zostawiał zawsze dla siebie. Teraz jednak zdawał sobie sprawę z tego, że w momencie kiedy tworzy taki poważny związek będzie musiał być bardziej szczery wobec swojego partnera i dzielić się z nim każdą myślą. Nie mógł i nawet nie chciał traktować Go jak innych ludzi czy przyjaciół.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Czw 11 Gru 2014, 22:02

Nie drążył już dłużej tematu miłości i głębszych uczuć. Nie potrzebował wielkich słów i miał nadzieję, że Rey też ich nie potrzebuje. Wielkie słowa były bardzo miłe, ale należało ich też rozważnie używać. Na razie nie mówił nie kocha, ale wierzył w to. Wierzył, że kocha Reya i wierzył też w to, ze Rey również wcześniej czy później go pokocha. Pragnął jego miłości bardziej niż bliskości fizycznej, właściwie bardziej niż czegokolwiek.
Powoli uniósł się lekko i przesunął na bok. Zszedł z jego ciała, ale położył się bardzo blisko, częściowo na boku, częściowo na brzuchu. Jedną nogę przełożył przez udo Reya, przytulając się ciasno do jego boku i połową ciała opierając się o niego. Nie chciał zamęczyć go swoim ciężarem.
-Naprawdę chciałbyś ze mną zamieszkać? To byłoby niesamowite. Zawsze marzyłem o tym, by poznać kogoś wyjątkowego, kupić mały domek z ogródkiem i wysokim żywopłotem, przygarnąć jakiegoś zwierzaka i wreszcie zacząć cieszyć się życiem… tylko dotychczas nie było w moim życiu nikogo odpowiedniego. Ale teraz… Tylko wiesz, sprzedaż mieszkania niekoniecznie jest dobrym pomysłem. Masz pewnie trochę oszczędności. Ja też mam ich „trochę”. Myślę, że powinno nam wystarczyć. A mieszkania lepiej wynająć. Byłyby źródłem dochodu i jakimś zabezpieczeniem na przyszłość. Gdyby wydarzyło się coś, albo potrzebowalibyśmy natychmiast pieniędzy, moglibyśmy je sprzedać. A na razie… na pewno znajdą się jacyś studenci, którzy chętnie wynajmą niedrogo mieszkanko w bloku. Co o tym myślisz?-zapytał. Miał odłożoną naprawdę sporą sumkę. Składał pieniądze postanawiając sobie, że przejdzie kiedyś na wcześniejszą emeryturę i będzie podróżować. Dom był jednak lepszym pomysłem.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Czw 11 Gru 2014, 22:12

- Tak, chciałbym.
Odpowiedział jak najbardziej szczerze. W sumie w jego własnym mieszkaniu nic go nie trzymało. Na dodatek spędzał tam co raz mniej czasu. Nie potrzebował Go, bo głównie siedział u Juna , gdzie spędzał ostatnio na prawdę dużo czasu i niemalże można bu powiedzieć , że tutaj mieszkał. Do swojego mieszania już nie zaglądał. Czasami mu się zdarzało, aby coś zabrać , albo skitrać się z papierosem przed wzrokiem Juna. Teraz jednak nie było takiej potrzeby.
- Nie muszę go wynajmować. Szczerze w sumie nawet bym się źle czuł, jakbym wiedział, że ktoś je wynajmuje i nie chce sprawiać kłopotu sąsiada. Więc je po prostu sprzedam. Za dużo jest związanych z nich wspomnień i niekoniecznie dobrych. Nie chce Go zatrzymywać nawet jeżeli kiedyś bym je miał sprzedać. Wole to zrobić od razu i mieć z głowy.
Najwyraźniej Rey nie odpuści sobie sprzedaży swojego mieszkania jeżeli juz by się na nie decydował. Objął jedna ręką Juna przygarniając Go bliżej siebie po czym zamknął oczy wzdychając cicho. Czuł wyraźne zmęczenie. Zdecydowanie zmiana diety i trybu życia według Reya mu nie służyła. Kompletnie się zmieniał jego metabolizm i pojawiały się normalne rzeczy jak chodzenie spać w nocy i budzenie się z rana.
- Chodźmy już spać...
Powiedział sennie opierając wygodnie twarz o głowę Juna i westchnął głośno dobrze się czując kiedy czuł nagie ciało partnera obok siebie.
- Obudź Mnie jak wstaniesz. Dobranoc...
Szepnął cicho i w sumie nie zdawał sobie sprawy z tego jak bardzo szybko zasnął dzisiejszego wieczoru.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Nie 14 Gru 2014, 15:08

Może to i dobrze, że chce mieszkanie sprzedać. Przynajmniej nie będzie miał dokąd przede mną uciec, albo gdzie się z fajkami chować. Z drugiej strony, właściwie ja też zamiast wynajmować to mieszkanie, mógłbym zaproponować babci by się tu przeniosła. Nie musiałaby do pieca dokładać, bo miałaby miejskie ogrzewanie i nie musiałaby tyle po schodach wchodzić, bo jest niżej… tylko pytanie czy się zgodzi. Jak ją znam to będzie marudzić i znowu usłyszę tekst, że „starego drzewa się nie przesadza”
Dał sobie zaraz spokój z rozważaniami na temat mieszkania. Będzie co ma być. Na razie cieszył się chwilą. Wtulił się w bok Reya i zamknął oczy. Pomyślał o tym, że zapewne już niedługo razem zamieszkają. W domku. Będą mieć swoją sypialnię, być może salon z kominkiem i huśtawkę w ogrodzie na której będzie można czytać książki. I okna będą wychodzić na ogród a nie na szare blokowisko, trzepak i śmietniki, jak w obecnej sypialni Juna. Marzył mu się pokoik na poddaszu przeznaczony na biuro i salon urządzony wspólnie z Reyem. Mieszkanie Reya wydawało mu się dość skromne i mało osobiste. Chciałby znaleźć się w przestrzeni bardziej przez niego spersonalizowanej.
A za parę lat będziemy mieć w domu mnóstwo wspólnych fotografii z wakacji, ze świąt… może przygarniemy jakiegoś zwierzaka? Muszę zapytać Reya czy lubi zwierzęta…-myślał, ale nagle poczuł się na tyle senny, że nie potrafił wykrzesać z siebie dość siły by zadać to pytanie na głos. Ostatkiem sił cmoknął leciutko jego tors w miejscu, do którego miał najbliżej.
Myślę, że już go kocham… Zdecydowanie to już.-uśmiechnął się i z tą myślą, nawet nie odpowiadając na ‘dobranoc’ zapadł w spokojny sen.


Obudził się rano. Nie miał pojęcia która jest godzina, bo, o ironio, w sypialni nie było zegara. Wnioskując jednak po intensywności światła przebijającego się przez białe zasłony, zapewne było około 8 bądź 9. Bez różnicy, przecież mieli dziś czas. Nie miał ochoty wstawać z łóżka, ale Rey prosił by go obudzić rano… Spojrzał na jego twarz, a raczej, spróbował spojrzeć, bezskutecznie, bo znaczną część twarzy Reya zasłaniały włosy. Uśmiechnął się i delikatnie odgarnął niesforne pasemka by spojrzeć na twarz swojego mężczyzny.
Wygląda tak spokojnie kiedy śpi. Wcale nie wygląda na takiego złośliwca… Ciekawe jak twardo śpi…
W ramach „sprawdzenia jakości snu Reya” Postanowił urządzić mu dość ostrożną i całkiem delikatną pobudkę. Mianowicie, początkowo leciutko musnął wargami środek jego torsu, zerkając czy dalej śpi, następnie ucałował go nieco pewniej i zaczął obsypywać jego tors pocałunkami, najpierw bardzo ostrożnymi, później coraz bardziej pewnymi. Kierował się w kierunku jego szyi, ciągle, możliwie uważnie, obserwując jego twarz.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Nie 14 Gru 2014, 16:13

Rey kompletnie nie przykładał się di urządzenia swojego mieszkania. W sumie większość rzeczy, która tam była, nie była przedstawiana od lat. Trochę pozmieniał położenia różnych rzeczy, a jedyne co kupił to nowe łóżko i materac do sypialni, ale to tez było jakieś dwa lata temu. Juz dość długo tam mieszkał, musiał szybko się usamodzielnić i kiedy był w poważnym związku, ze swoim wtedy chorym partnerem wprowadzili się tutaj i tak się tutaj zakorzenił , że nie potrafił za bardzo się wynieść. Teraz nosząc się z pomysłem sprzedaży mieszkania chyba wszystko zostawi na swoim miejscu, oprocz oczywiście ubrań. Nie wiedział jeszcze co zrobi z fotografią, która leżała nad telewizorem , a przedstawiała Reya i jego byłego chłopaka. Miał pomysł, aby zabrać fotografie na cmentarz i tam ją spalić nad grobem i nigdy więcej już się tam nie pojawiać. Teraz i tak bywał tam rzadko. Na początku potrafił iść tam kilka razy dziennie. Niejednokrotnie robił sobie przy tym krzywdę. Teraz jednak nie miał co o tym wspominać. Zasnął dość głęboko i zarazem szybko. W nocy niemalże w ogóle się się nie ruszał. Czasami tylko mocniej przyciągał do siebie Juna, a włosy całkiem, niczym welon zasloniły twarz Reya.
Zabiegi, którymi jego tors został obdarzony miały dobry skutek. W pewnym momencie kiedy Jun pocałunkami był blisko jego szyi , Rey uśmiechnął się i nieco zaśmiał. Uchylił leniwie powieki ukazując zaspane,ciemne oczy, które rankiem wydawały się być jeszcze ciemniejsze niż zazwyczaj.
- Łaskoczesz.
Powiedział cichym tonem głosu unosząc nieco dłoń, aby wsunąć ją we włosy Juna i delikatnie Go pogładzić. Palcami nieco masował skórę jego głowy, a potem przeniósł palce na jego kark, by w efekcie końcowym Go objął. Westchnął cicho i niezbyt zadowolony spojrzał w stronę okna.
- Oo..Pada śnieg. Co za utrapienie.
Mimo wszystko uśmiechnął się nieco i spojrzał na Juna uśmiechając się jeszcze szerzej.
- O, a tutaj leży drugie całkiem piękne utrapienie. Dzień dobry.
Szepnął łagodnie i zamknął znowu oczy wzdychając cicho. Był jeszcze strasznie zaspany. Wiedział, że niedługo będzie musiał wstać, ale kompletnie się tym nie przejmował w tym momencie. Mieli dużo czasu, choć i tak niedługo trzeba będzie wyjść do ludzi. Ciało Reya mimo wszystko posiadało pozostałości po jego rozpaczy. Szczególnie w obrębie od ramienia do łokcia po " wewnętrznej" jej części gdzie skora była bardziej delikatna. Pod pewnym kątem jak w tym momencie dało się zauważyć kilka bardzo bladych kresek na lewej ręce. Rey w sumie nigdy o tym nie wspominał jak również o tym, że kiedy posiadał krotki epizod z alkoholem, dlatego w sumie niezbyt chętnie pije , a jak juz to tylko piwo.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Sro 17 Gru 2014, 10:38

Reakcja Reya go zaskoczyła. Miło było widzieć tę Marudę uśmiechniętą od samego rana. Mruknął tylko z zadowoleniem i przytulił się do jego boku poddając się przyjemnemu głaskaniu po głowie. Wyrwały go z tego dopiero kolejne słowa Reya, te odnośnie śniegu. Zdziwiony zerknął w stronę okna starając się dojrzeć nieosłonięty zasłonami kawałek szyby.
-Hmm… trzeba poszukać czapki, szalika i rękawiczek. Mam nadzieję, że masz jakieś u siebie? Nie ma mowy byś chodził z gołą głową kiedy pada. –stwierdził zupełnie poważnie. Albo Rey znajdzie jakąś czapkę, albo Jun zmusi go do kupienia ciepłej czapki, albo sam mu ją kupi, ale na pewno nie odpuści.
-Utrapienie, mówisz? –westchnął cicho, zakrył usta ziewając i przeciągnął się mocno, prężąc odrobinkę prowokacyjnie, ale zupełnie niecelowo, swoje ciało.
Mój biedny, wiecznie utrapiony Rey-pomyślał uśmiechając się do siebie. Przez chwilę milczał po prostu leżąc blisko, tuż przy jego boku i ciesząc się, że jest tak ciepło i przyjemnie. Dopiero po jakichś dwóch minutach zebrał w sobie siły by się odezwać, bo wpadł mu do głowy pewien pomysł.
-Skoro jestem Twoim utrapieniem, muszę się chyba trochę bardziej postarać, bo na razie jestem zbyt dobry by na ten zaszczyt zasłużyć… Zacznę może delikatnie… Zrobię śniadanie i jutro dostaniesz kawę do łóżka, ale dziś Twoja kolej na parzenie porannej kawy. –stwierdził leniwie, z absolutną powagą. Wcale nie miał ochoty wychodzić z ciepłego łóżeczka. Był też ciekaw czy Rey da się namówić i przygotuje grzecznie kawę.
-Już zmielona kawa jest w puszce w dolnej szafce po prawej od zmywarki. -dodał tylko i naciągnął kołdrę na głowę, wyczekując reakcji Reya.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Sro 17 Gru 2014, 11:35

- Nienawidzę czapek. To jedyna rzecz, którą nigdy nie założę na głowę. Są okropne i elektryzują włosy. Lepsze są kaptury, a na szczęście w moim płaszczu taki się znajduje.
Uśmiechnął się nieco, gdyż wiedział doskonale, że na te jedną rzecz nie m szans , aby Go przekonać. Nie założy czapki nie ważne jaka ona będzie.
- Szalik jeszcze ujdzie, a rękawiczki bez palców są najlepsze. Dziwnie jest nie czuć prawie nic przez rękawiczki.
Spojrzał na Juna w momencie kiedy ten prężył się zadowolony z poranka. Nie wiedział co sprawiło, że jego partner ma taki dobry humor, ale coś bez wątpienia musiało to spowodować.
- W takim razie nie miej mi za złe, że jakoś kawy nie będzie taka jaką oczekujesz.
Nie robił z tego powodu problemów. Wyszedł powoli z łóżka będąc całkiem nago. Założył jednak zaraz czarne i dość obcisłe bokserki oraz zarzucił na siebie czarna koszule , której nie zapiał co już dziwne raczej nie było, poza tym i tak czy siak jeszcze nie był ubrany, a jeszcze nigdzie nie wychodził. Poszedł do kuchni nastawiając wodę na kawę. Zaczesał włosy nieco do tylu, aby odsłonić bardziej twarz i wsypał po porcji kawy do kubka. Chwile potem kiedy woda się ugotowała zaparzył im dwa aromatyczne płyny według indywidualnych upodobań i wrócił do sypialni z dwoma kubkami kawuni. Swój odłożył, a kawę Juna wystawił w jego stronę uważając , aby nie rozlać.
- Proszę.
Powiedział cicho, a kiedy ten wziął kubek zabrał swój własny i upił z niego kilka drobnych łyków siedząc wygodnie na krańcu łóżka. Spojrzał na Juna ciemnymi oczami.
- Dawno nie wychodziłem do centrum. Moją jedyną ambicją za nim się za Mnie wziąłeś było pójście do pracy, a potem albo prosto do domu, albo zahaczałem o Fabrykę. Miła odmiana. W ogóle planujecie jakieś specjalne kawy na świata?
Interesował się tym. Wiedział, że niektóre kawiarnie wymyślają specjalne receptury właśnie na okres świąteczny. Nawet ciastka i babeczki są ozdabiane pod świata. Był ciekaw czy jako stały klient może liczyć na coś dobrego. Chętnie napiłby się jakiejś kawy z cynamonem, albo jakiejś innej przywołującej na myśl święta.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Sro 17 Gru 2014, 13:03

Właściwie kaptur i dobry, ciepły szalik sprawdzą się równie dobrze co czapka. Ale rękawiczki lepsze byłyby z palcami. Tylko teraz jak tę marudę przekonać. I kto tu jest prawdziwym utrapieniem?
-Jakoś się chyba dogadamy. Kaptur i szalik ostatecznie mogą być, jeśli będziesz je szczelnie zakładać. -zgodził się wreszcie. Wychylił się spod kołdry z zadowoleniem rejestrując, że Rey jednak wstał dziś pierwszy. Przy okazji, trudno było się powstrzymać by nie rzucić okiem na jego nagie ciało. Uśmiechnął się i znów schował pod kołdrę. Wygrzebał się spod niej dopiero gdy Rey wrócił z kawą. Usiadł na łóżku, wciąż zakrywając dolną połowę swego ciała kołdrą i odebrał kubek.
-Dziękuję-powiedział i wziął kilka drobnych łyków kawy wcale nie narzekając na nią.
-Wiesz, ja właściwie też nieczęsto bywam w Centrum Handlowym. Jakoś nie mam po co, bo większość rzeczy zamawiam przez Internet. Byłem raz bo rozważałem otwarcie drugiego oddziału Fabryki właśnie w Centrum Handlowym, ale myślę, że na razie to jeszcze za wcześnie. Poza tym nie mam na razie nikogo na tyle zaufanego by móc go kierownikiem oddzielnego oddziału mianować i zostawić go niemal bez kontroli… ostatnio częściej bywałem na targowisku bo babcia mnie wysyłała po wełnę albo po sianko, bo robi jakieś dekoracje na choinkę z siana, albo po miód bo sklepowy niedobry, a chce na święta pierniki popiec i tak ciągle coś… Właściwie poszedłbym na targ. Napiłbym się grzańca, albo kupił pieczone kasztany. Tam już jest tak świątecznie…-zamarudził i wziął kolejny łyk kawy
-Mamy kawy świąteczne, naturalna mieloną korzenną i sporo kaw deserowych, pierniczkową, o smaku pieczonego jabłka i krówkową. Poza tym mamy 4 nowe warianty czekolady na gorąco, ręcznie dekorowane pierniczki, zapakowane już na prezent, karty prezentowe do Fabryki, szarlotkę w świątecznym wydaniu, nowy mus czekoladowy z karmelem i ręcznie robione pralinki. Cukiernik wyrabia dużo nadgodzin, zamierzam dać mu jeszcze sporą premię na święta, bo zdecydowanie sobie zasłużył… Zastanawiam się też na przyszły rok na podpisanie umowy z artystką, która wykonała drewniane dekoracje do fabryki by na następną gwiazdkę zrobiła takie rzeźbione drewniane szkatułki. Sporo osób bierze pralinki i kartę prezentową na prezent dla bliskich. W przyszłym roku moglibyśmy zrobić zestawy prezentowe Szkatułka z pralinkami i miejscem w nakrywce na kartę prezentową. Byłoby drożej, ale byłby to już taki bardziej elegancki prezent. Jak myślisz?
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Sro 17 Gru 2014, 15:28

- Więc pójdziemy na targowisko napić się grzańca.
Zadecydował łagodnym tonem głosu, bo jemu kompletnie było obojętnie gdzie się znajdą byle by tylko razem i byle Jun był zadowolony z tego dnia. Napil się znowu kawy i westchnął głęboko po czym odłożył kubek i sięgnął po gumke do włosow. Zgarnął je jak zwykle bardzo niechlujnie, ale to tylko dodawało mu jakiegoś takiego większego urok. Związał je tuż przy karku, a i tak mnóstwo krótszych , które nie miały szans na bycie związanymi opadły mu wokół twarzy. Niektóre były pięknymi sprężynkami. Westchnął bezradnie widząc jedna taką sprężynkę, która zgarnął do tylu. Spoglądał na Juna przysłuchując się temu co mówił na temat fabryki.
- W sumie jak dla Mnie Fabryka powinna zostać tam gdzie jest, sprawia to , że jest na prawdę wyjątkowa, bo jedyna. Chętnie bym się napił takiej kawy piernikowej. Pierniczka też bym zjadł z marmoladą.
Zamyślił się na dłuższa chwile po czym spojrzał na Juna i uśmiechnął się nieco szerzej słuchając pomysłu na przyszły rok.
- W sumie to dobry pomysł z tymi szkatułkami. Ludzie o tak wydają masę pieniędzy, aby zapakować prezenty , a tutaj mieliby już wszystko gotowe. Poza tym, gdzie będziesz spędzać święta?
Zapomniał , że jeszcze w ogóle o to nie pytał. Samemu przeważnie siedział samotnie w domu. Nigdy się nie skarżył, ani nigdy nikomu o tym nie mówił. W pracy często na ten temat kłamał, mówiąc, że pojedzie do rodziny, a tak na prawdę wyłączał telefon i siedział w domu praktycznie w ogóle nie robiąc żadnej wieczerzy. Nie opłacało mu się, a przy okazji bul noga jeżeli chodzi o gotowanie, więc ograniczał się do upierzenia ciasta.
- I jeszcze nie wymysliłem nic co mógłbym dać Ci na święta.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Sro 17 Gru 2014, 19:33

-Wiesz, na razie i tak nie będę otwierać nowego oddziału. Najpierw chciałbym zainwestować trochę siebie i w swoje życie osobiste. Naprawdę od kilku dni zaczynam czuć, że to mieszkanko jest za ciasne… i w żadnym wypadku nie chodzi o Ciebie. Cieszę się, że tu ze mną jesteś. Po prostu brak mi miejsca gdzie moglibyśmy wygodniej jadać posiłki, zrelaksować się przy popołudniowej kawie, może obejrzeć jakiś film. Biorąc pod uwagę fakt, że jeden pokój jest w pełni przeznaczony na biuro, to właściwie mam tylko jeden pokój użytkowy – sypialnię. Jakbym mieszkał w kawalerce. Nie da się ułożyć normalnie i spokojnie życia w tak maleńkiej przestrzeni. -przyznał szczerze. Chciał kupić z Reyem dom. Odkąd Rey o tym wspomniał, ciągle o tym myślał i chciał tego bardzo mocno.
Dopił kawę, wstał z łóżka i podszedł do szafy, by zaraz ubrać na siebie bieliznę, skarpetki i spodnie. Chwile zastanawiał się nad tym co ubrać, ostatecznie stwierdził, że i tak będzie chodzić wszędzie w kurtce, więc postawił na wygodę i włożył t-shirt i zwyczajny sweter.
-Najpierw zjesz śniadanie. Jak będziesz grzeczny, pomyślimy o kawie pierniczkowej.-powiedział i przeciągnął się.
-Na śniadanie tosty ze szpinakiem, pieczarkami i serem. Może być? Co do świąt, nie zastanawiałem się nad tym. Zawsze spędzałem je z babcią. W tym roku najchętniej spędziłbym je z moim mężczyzną, tylko nie wiem jakie on ma plany… a idealnie byłoby gdybym mógł je spędzić i z babcią i z Tobą. Przynajmniej wigilijną kolację. A później możemy wrócić do domu i wymienić się prezentami. Podszedł do niego i pochylił się by powiedzieć mu coś cichutko na ucho
- Z resztą prezentem też specjalnie przejmować się nie musisz. Wymarzonym prezentem pod choinkę dla mnie byłbyś Ty sam. Najlepiej nago, ewentualnie w czerwonej świątecznej czapeczce. – mruknął prowokacyjnie i wyszedł z sypialni do kuchni, by zając się przygotowaniem śniadania.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Sro 17 Gru 2014, 20:12

- No nie wiem czy Zasłużyłeś sobie na taki prezent.
Usmiechnął się nieco pod nosem. W sumie uświadomił sobie, że musi się w końcu w coś konkretnego ubrać. Nie miał pojęcia w co, choćby dlatego, że na zewnątrz zaczął padać niewielki śnieg. Taka to byka pogoda. W sumie jeszcze kilka dni i przyjdzie kalendarzowa zima i dopiero się zacznie. Westchnął cicho i wypił kawę dość szybko. Rzadko kiedy czekał aż ta ostygnie.
- Brzmi smacznie. Nie wiedziałem, że można jeść tosty ze szpinakiem.
Takie połączenie wydawało mu się na prawdę bardzo ciekawe szczególnie, że nigdy nic podobnego nie jadał. To coś zupełnie innego niż gotowe jedzenie, ktore trzeba wrzucić tylko do mikrofalówki, albo podgrzać w garnku. Chyba nigdy się nie usamodzielni pod tym względem.
- W sumie lata spędzam święta samemu w domu. Nie mam większych planów i nie zamierzam się też zbytnio narzucać Twojej babci. W sumie normalnie bym nie obchodził świat. Nie wierze a te wszystkie rzeczy...a jedyne co z tego jest najprzyjemniejsze to prezenty.
To zabraniało może trochę dziecinnie, ale również i w Reyu było choć trochę dziecka. Wstał w końcu z miejsca i podszedł do szafy. Założył skarpety i spodnie, a potem przeszedł do nieco trudniejszej części. Co założyć na górę. Chyba po prostu zostawi te swoja ciemna koszule i założy na to swój ciepły płaszcz i szalik i to będzie wszystko. Z nie zapiętą jeszcze koszula wyszedł do kuchni uświadamiając sobie przecież, że jeszcze nie palił. Niesamowite jak o tym mógł zapomnieć. Ale mimo wszystko skoro pójdą na targowisko to będzie chciał się wymknąć na chwile na papierosa. Teraz o tym jednak nie myślał.
- Pomóc Ci jakoś ?
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Czw 18 Gru 2014, 16:37

-Możesz zrobić herbatę albo wlać soku do szklanek, jak wolisz. Tosty ze szpinakiem są pyszne. Szpinak zapieka się z serkiem i jest taki… taki… no, zobaczysz. Najlepsze są ze szpinakiem i awokado, ale trzeba jeszcze mieć to awokado… ja nie pomyślałem by kupić.
Krzątał się przy kuchni, właściwie więcej sprzątając i sprawdzając stan szafek niż robiąc śniadanie. Tostami zajął się toster, piciem Rey, Jun więc wyjął notesik i zaczął notować co trzeba kupić by uzupełnić zapasy. W międzyczasie tylko wyjmował tosty na talerzyki i wkładał do tostera kolejne.
-Siadaj jedz, bo zimne już nie będzie takie dobre. Ja zaraz też będę jeść, jak tylko się zagrzeją. -mruknął stawiając talerzyk z ładnie przypieczonymi, trójkątnymi tostami na stole.
-Wiesz, nie sądzę by babcia uznała Twoje towarzystwo za narzucanie się. Przemyśl to. Tak czy inaczej, nie ma mowy, Chłopcze, byś spędzał gwiazdkę sam. Zwłaszcza, że ja chcę spędzić gwiazdkę z Tobą. Masz dwie opcje. Albo spotykamy się we trójkę, albo umówię się z babcią na kolację wigilijną na, powiedzmy 16 godzinę, bo babcia i tak zawsze jada wczesnie i chodzi spać o zmroku, a po kolacji u babci przyjadę do domu i około 18-19 zrobimy sobie święta we dwójkę. Przemyśl to i zdecyduj.
Kiedy kontrolka tostera zgasła wyjął kolejne tosty i sam usiadł do stołu by zjeść śniadanie.
-Myślisz, że damy radę gdzieś tu wstawić choinkę? Chociaż taką małą, symboliczną?-zagadał między kolejnymi kęsami.
-Odkąd powiedziałeś, ze chciałbyś ze mną zamieszkać, nic innego nie chodzi mi po głowie. Nie mogę się już doczekać. „Co za utrapienie”-mruknął przedrzeźniając trochę sposób w jaki zwykle mówił Rey.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Czw 18 Gru 2014, 18:57

Rey w sumie bardziej zajął się nalewaniem soku niż robieniem herbaty. Doszedł do wniosku, że lepiej będzie, jeżeli nie będzie dzisiaj zajmować się czymś co jest gorące. Jeszcze coś stłucze, a coś mu mówiło, że wstał dzisiaj lewą nogą z łóżka. Szklanki z sokiem powędrowały na stół, a potem Rey starał się juz nie przeszkadzać Junowi w przygotowaniu śniadania. Kuchnia może nie była zbyt duża, ale nie chciał plątać się pod nogami skoro do niczego innego nie był potrzebny.
Spojrzał na Juna w momencie kiedy ten znowu podjął temat odnośnie świąt. Nie przepadał za tym za bardzo i w sumie ewidentnie było to widać, bo i Rey się z tym kompletnie nie krył. Nie wiedział nawet czy babcia Juna wiedziała o jego preferencjach odnośnie wyboru towarzysza na życie i czy przypadkiem nie dostałaby zawału przed deserkiem , jakby się dowiedziała, że Rey jest chłopakiem jej wnuka.
- Zastanowie się nad tym.
Powiedział cicho siadając zaraz przy stole. Zajął się niechętnie jedzeniem. Najwyraźniej dzisiaj był jeden z bardziej opornych dni odnośnie żywienia Reya. Kompletnie nie miał apetytu i, jakby mógł to w ogóle by nic nie zjadł. Jednakże mimo wszystko to robił. Zaczął skromnie od jednego trójkącika i popicia go sokiem, a na zjedzenie kolejnego poczekał, aż Jun usiadzie obok niego.
- Niedługo pewnie się tym zajme. W sumie nie wymaga to zbyt wiele pracy. Możliwe, że po nowym roku, góra w lutym wprowadzimy się do nowego domku. A co do choinki to nie wiem czy gdzieś się zmieści. Zawsze można zabrać moja szafkę nocna z sypialni i na jej miejsce postawić jakaś małą choinkę.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Nie 21 Gru 2014, 20:36

-Babcia by się ucieszyła gdybym Cię jej przedstawił. Nie mówię już w kontekście Świąt, bo chciałbym mieć na Gwiazdkę kilka chwil z Tobą na spokojnie, sam na sam. Mówię ogólnie. Wiesz, wychowywała mnie od małego, jak matka. Najpierw jej się marzyło bym został lekarzem albo prawnikiem, odkładała nawet pieniądze na moje studia, później trochę się zawiodła, że na studia się nie wybieram, a pieniądze zamiast na studia wydałem na Fabrykę. Później właściwie się cieszyła że mi się dobrze układa, ale zaczęło jej się marzyć bym rodzinę założyć i o prawnuki się postarał. Trochę się zawiodła gdy się dowiedziała, że jestem gejem, ale już się pogodziła i znów zaczął jej się marzyć ten prawnik albo lekarz, tym razem jako mój partner. Ciekawe jak zareagowałaby gdyby wreszcie dostała to, czego chce.
-opowiadał, znów rozgadując się, jak to już było w jego stylu. Jadł tosty, ale szło mu to dość powoli ze względu właśnie na to rozgadywanie się.
-Niedługo się tym zajmiemy-poprawił.
-Też chcę mieć swój wkład w to. Finansowy, ale też mentalny. Chcę pomóc szukać, chcę z Tobą wszystko zaplanować i razem urządzić nasze wspólne gniazdko. Bo ma być nasze wspólne, prawda? –Spojrzał na niego i zmarszczył brwi w zamyśleniu widząc, że Rey chyba wstał dziś lewą nogą.
-Coś jesteś nie w nastroju. Jesteś pewien, ze chcemy iść na te zakupy? Jeśli wolisz, możemy zostać w domu albo pójść gdzie indziej…
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Nie 21 Gru 2014, 20:52

- Sam się zastanawiam gdzie bym był gdyby nie pewne okoliczności. Kierunek studiów wybrałem lekkomyślnie, a potem skończyłem Go tylko dlatego, że musiałem. Stare dzieje i wiele wtedy popełniłem głupot...nie ważne.
Urwał na chwile, gdyż najwyraźniej nie chciał za bardzo o tym w tym momencie mówić. Dokończył śniadanie i wypił szklankę soku po czym spojrzał na Juna uśmiechając się nieco pod nosem. Zauważył jak ten się martwi o nawet takie szczegóły jak dzisiejszy jego humor. Musiał przyznać , że było to bardzo miłe. Przynajmniej wiedział, że na prawdę Junowi zależy.
- Na pewno byłaby zadowolona z Twojego wyboru, choć ja sam bym się nie wybrał.
Powiedział pół żartem i pół serio bez jakiegoś konkretnego powodu. Zebrał chwile potem talerze i wstawił je do zmywarki, która była prawie juz pełna.
- W sumie to nie chciałbym od Ciebie żadnych pieniędzy. I tak masz pewnie sporo wydatków związanych z Fabryką. Sam chciałbym zapłacić za domek, a odnośnie wyboru to zostanie to pewnie Tobie. Mi będzie wszędzie wygodnie byle byś był obok.
Sam nie wiedział skąd u niego takie słowa, ale sprawiało to, że momentalnie robiło mu się gdzieś w środku cieplej kiedy dzięki takim słową widzi potem uśmiech na twarzy Juna.
- Tak, chce iść. Skoro zmieniliśmy zdanie i pojdziemy na Targ to chce tam pójść i napić się z Tobą grzańca. W sumie już kilka lat nie wychodziłem w czasie jarmarków przed światami. Za dużo tam ludzi. Chętnie jednak pójdę skoro mamy jeszcze pomóc potrzebującym.
Bardziej cieszył Go fakt spędzenia dnia na zewnątrz z Junem niż obdarowywanie domu dziecka mimo wszystko popierał takie akcje, ale sam nigdy nie chciałby być żadnym wolontariuszem. Doszedł do wniosku, że już dość pomógł ludziom kiedy pracował jako lekarz w szpitalu. Ograniczenie tylko do szkoły było dobrym pomysłem .
- Więc? Zbieramy się ?
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Nie 21 Gru 2014, 22:10

-Ja jestem zadowolony z wyboru. I właściwie nic nikomu do tego. Tobie, Marudo, też. Ja tam jestem zadowolony i możesz sobie zrzędzić, że sam siebie byś nie wybrał.-stwierdził pół żartem i absolutnie serio.
Widać, lubię wyzwania. Nie wiedziałem tego wcześniej-pomyślał i uśmiechnął się. Fakt, Rey był naprawdę wymagający. Trzeba było się postarać by go nakłonić do pewnych spraw, trzeba było się namęczyć by wykrzesać z niego trochę radości i energii, ale gdy już się to udawało, było to naprawdę niezwykle satysfakcjonujące. Jeden uśmiech takiej Marudy był więcej wart niż tysiące uśmiechów innych ludzi.
-Skarbie, masz rację. Fabryka wiąże się z ogromnymi wydatkami. Serio, gdybym mógł miesięczny budżet wydawany na potrzeby Fabryki wydawać na swoje prywatne życie, chyba woda sodowa uderzyłaby mi do głowy i opływałbym w luksusach. Fabryka to ogromne wydatki, ale też jeszcze większa zyski. Nie zapominaj, że to nie tylko moje hobby ale też praca i źródło utrzymania i uwierz mi, doskonale radzi sobie z utrzymaniem siebie samej, mnie i jeszcze pozwala mi trochę zaoszczędzić na takie wydatki jak dom. Albo połowa domu, żeby było sprawiedliwie.
Wstał i zaczął krzątać się po posprzątanej już w zasadzie kuchni. Nastawił zmywarkę, uchylił okno, złożył listę zakupów i włożył w tylną kieszeń spodni
-Tak, zbieramy się i wychodzimy. Wstawię tylko jeszcze pranie, akurat po powrocie powieszę do wysuszenia. -mruknął i rzeczywiście, zrobił kilka drobnych domowych czynności, ubrał się i był gotów do wyjścia
-Rey, przypominam, szalik, rękawiczki i kaptur na głowę, bo nigdzie nie pójdziemy-zagroził
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Nie 21 Gru 2014, 22:44

Rey Westchnął bezradnie słysząc marudzenie Juna odnośnie swojego ubioru. A juz miał założyć tylko płaszcz na swoja koszule i po prostu wyjść, a tutaj nici z tego. Wrócił do sypialni mamrotając wyraźnie słowa odnośnie utrapienia i wrócił na przedpokój z kraciastym szalikiem na szyi i rekawiczkami bez palców na dłoniach. Płaszcza oczywiście nie zapiął, a na twarzy miał wyraz męczennika. Widząc jednak spojrzenie Juna zapiał i płaszcz pod sam szalik i założył kaptur przynajmniej dopóki nie zrobi się mu za gorąco. Portfel i telefon miał w kieszeni płaszcza podobnie jak paczkę papierów i zapalniczke.
- Później będziemy się targować odnośnie wkładu w dom, a teraz uciekajmy.
Marzył tylko o tym, aby choć na chwile zostać samemu i zapalić papierosa. Dzisiaj jeszcze nic nie palił. Miał nadzieje, że Jun zorientuje się, że jego partner również z tego powodu kompletnie nie ma humoru. Po drodze jak wychodzili skradł Junowi soczystego buziaka i oboje udali się w kierunku Targowiska a po drodze wstąpili na krótkie zakupy , aby obdarować dzieci

[ x2 z tematu + zmiana ]
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Pon 29 Gru 2014, 21:10

Po powrocie do domu Rey pomógł wszystko rozpakować i jak zwykle wszystko potoczyło się swoim zwykłym torem. Rey jak zwykle był marudny i nie chciał nic zjeść, ale był w stanie się do tego przemuc za pomocą odrobiny perswazji ze strony Juna. Mimo wszystko ostatnio marudził więcej niż zazwyczaj. Zdecydowanie nie było to związane tylko i wyłącznie z brakiem papierosów, ale również musiał znajdować się w tym jakiś inny powód, o którym Rey najwyraźniej nie chciał jawnie mówić. Prawda jednak wyjdzie wcześniej czy później. Nie mógł przecież ukrywać tego w nieskończoność. Dzisiejszy wieczór jednak nie był tym, który był odpowiedzialny za wyznawanie rożnych rzeczy, tak więc ich dwójka po kolacji , kąpieli i obejrzeniu filmu niczym małżeństwo z długoletnim stażem położyła się spać jak gdyby nigdy nic się nie stało.
Rankiem Rey wypił kawusie zjadl grzecznie sniadanko z Junem i poszedł załatwiać pewnasprawe, która chodziła mu po głowie od kilku dni , a niewątpliwie miała związek z prezentem pod choinkę dla jego partnera. Nie wiedział czy to dobry pomysł, ale uznał, że lepszego już nie wymysli, a właśnie to ta mała rzecz da największe szczęście jego obecnemu partnerowi. Pewnie wiele osób powiedziało by, że jest to przesada. Jak tak można? Rey w sumie w ogóle się tym nie przejmował i ewidentnie miał to w nosie , również wtedy kiedy napotkał zaskoczone spojrzenia osób , u których zajmował się sprawą prezentu do ukochanego.
Po powrocie do domu przyszedł czas na wielkie pakowanie się i świąteczny wyjazd do babci Juna. Rey niewątpliwie się tym trochę stresował. Mimo to, że starał się, aby po nim tego nie było widać to i tak było to widoczne jak na dłoni, nawet jak zaprzeczał , że tak nie jest.

Przyjazd na świata do babci Juna okazał się być dobrym pomysłem. Rey czuł się tutaj dobrze, a Junowi najwyraźniej było tutaj wygodnie. Nic dziwnego. Kiedy ma się jednak większy metraż wszystko staje się zupełnie inne i łatwiejsze. Rey uznał . że babcia Juna to mila kobieta i często z nią rozmawiał mając nadzieję , że zrobił dobre pierwsze wrażenie. Starał się przy niej nie zbliżać zbytnio do Juna. Nie wiedział jak mogłaby zareagować na ewidentne klejenie się do jej ukochanego wnuka. Wolał nie psuć tych relacji, ale również odbijał to sobie w każdej wolnej chwili kiedy tylko mógł podczas trwania tych świat. Wspólne ubieranie choinki oraz robienie domowych wypieków czy dań jakoś nie sprawiało, że Rey czuł się dobrze. Wręcz przeciwnie, trochę go to przytłaczało. Nie przepadał za świętami. W jego domu nie były one zbyt wesołe, a potem ich po prostu w ogóle nie było. Nie wyniósł z domu tych świątecznych tradycji i uśmiechu. Mimo wszystko starał się nie popsuć pierwszych świat wspólnie spędzonych z Junem, aby nie robić mu dodatkowej przykrości. Chciał ,aby ten dobrze spędził ten czas.
Pomimo tego, że byli ze sobą już nieco dłuższy czas ich relacje nie wkroczyły na wyższy poziom. Rey nadal trzymał się "z boku." W żaden sposób nie naciskał na swojego partnera pod względem intymności łózkowej. Juz wielokrotnie mówił, że nie zamierza naciskać, ani robić czegoś co by mu się nie spodobało. Niejednokrotnie jednak badał strefy Juna w inny sposób sprawdzając kiedy ten spina ciało i jak daleko ewentualnie może się posunąć. Nic jednak więcej nie zrobił.
Świata mijały spokojnie. W końcu Rey zdradził swoja lekką niechęć do świąt nie tylko ze wzgledu na to, że w domu nigdy nie były one wesołe i dobre, ale również dlatego , że wiązały sie one z przyblizająca się datą jego urodzin. Był to dla niego niezbyt dobry okres, bo zegar biologiczny tykał, a on niestety nie będzie młodszy. Przeszło mu jednak po rozmowie z Junem i również Rey zaczął czerpać przyjemność ze świat oraz związanych z nimi prezentami. Mógł powiedzieć jak najbardziej szczerze , że nie spodziewał się kompletnie takiego świątecznego prezentu, choć z drugiej strony, jakby chciał to mógłby się domyślić co też sprawiłby mu ukochany partner. Twarz jednak mu się rozpromienila z rozbawieniem kiedy znalazł pod choinka kubek termiczny na kawusie o pudełko na drugie śniadanie do pracy z zabawna karteczką, że i tak czy siak będzie musiał je ze sobą zabierać czy tego będzie chciał czy też nie. Samemu zostawił Junowi prezent w postaci małego pudełeczka. Pewnie kobieta uznała by, że w środku znajduje się pierścionek zaręczynowy, albo jakieś inne świecidełko. Rey jednak do środka włożył kluczyki. Kluczyki do ich nowego domu. Tego dnia kiedy wyszedł na miasto samemu poruszył niebo i ziemie, a nawet swoje znajomości , aby najpierw sprzedać swoje mieszkanie - od jakiegoś czasu miał na niego kupca, swojego kolegę z pracy w szpitalu, który bardzo chciał kupić od niego to mieszkanie, ale Rey ciągle się upierał, że tego nie zrobi. W końcu jednak przyszedł dzień zmiany zdania na co jego przyjaciel serdecznie się ucieszył - , a potem poszedł do biura nieruchomościami, gdzie również miał zaprzyjaźniona osobę, która pomogła mu przy wyborze mieszkania. Rey kierował się wskazówkami danymi mu przez Juna. Nie raz w czasie świat, ale również zaraz przed nimi oglądali równe strony internetowe z domami, gdzie Jun opowiadał mu o tym co by chciał i jakby chciało, aby wyglądało. Rey skutecznie zakodowal to w głowie i wybrał takie, które najbardziej odpowiadało by i jemu i oczywiście - a raczej przede wszystkim - Junowi.
Po świętach wiec przyszedł czas, aby wspólnie zając nowe lokum. Ewidentnie zapowiadał się cudowny przyszły rok. Mieszkanie trzeba było urządzić, ale nie trwało to zbyt długo. Wkrótce po tym oboje przeprowadzili się do swojego domku marzeń, aby wspólnie zacząć nową i zapewne jeszcze pełną niespodzianek przyszłość.


[ koniec tematu ]
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 8 z 11 Previous  1, 2, 3 ... 7, 8, 9, 10, 11  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach