Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Strona 5 z 11 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9, 10, 11  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Pon 20 Paź 2014, 21:56

Kompletnie nie wiedział czy powinien mówić coś więcej na ten temat. Na dobrą sprawę samemu nie powiedział jak się z tym wszystkim czuje i denerwowało Go to jeszcze bardziej. Znowu trzymał swoje myśli i emocje dla siebie nie mówiąc, ani nie dzieląc się z nimi przed dość ważną w jego życiu osobą. Jun zmieniał powoli jego życie i przyzwyczajenia. Teraz jednak czuł się tak,jakby oboje zrobili kilka kroków w tył. Sam nie wiedział jak to rozwiązać. Jeżeli wrócili by do swojego mieszkania na kilka dni to wyszedł by na idiotę, albo nie wiadomo na kogo gorszego. Bał się jednak mówić o swoich odczuciach odnośnie wczorajszej nocy. Westchnął cicho widząc jak swoim pytaniem zestresował Juna. Kompletnie nie o to mu chodziło. Przeczesał swoje włosy i chwile jeszcze tak siedział spoglądając na swój kubek. Zachciało mu się cholernie palić. Zaczął stukać nieco w blat stołu palcami, aż w końcu wstał powoli z miejsca.  
Zabrał swój kubek i podszedł do umywalki, aby zając czymś ręce. Zaczął zmywać wręcz pedantycznie kubek skupiając swoją uwagę na tej czynności.
- To wcale nie jest egoistyczne, że chcesz być przy Mnie. A co do wczorajszego wydarzenia....jestem absolutnie wkurzony.
Wydusił to w końcu z siebie i odstawił kubek na suszarkę. Wytarł dłonie i zerknął w stronę okna. Było tam dość zimno, ale i tak miał zamiar wyjść tak jak stał, więc nie będzie się przebierać, ani ubierać. Generalnie to był już w sumie gotowy do wyjścia. Musiał pójść tylko po portfel, telefon i fajki, ale wszystko weźmie po drodze jak będzie wychodzić.
- W sumie lepiej będzie jak się przejdę. Napisz mi wiadomość jak będziesz wracać do domu, to wrócę. Teraz też wyjde z Tobą, aby nie było problemu z nie zamkniętymi drzwiami.
Irytowało Go to, że zachowywał się wobec Juna w tym momencie tak dość oschle. Nie wiedział jak to naprawić. Nie chciał również budować w mężczyźnie dodatkowych wyrzutów sumienia. Takie rzeczy się zdarzały, ale wczoraj...po prostu miał ochotę pójść trochę dalej. Dlatego dzisiaj się trochę fochał i denerwował z tego powodu. Miał nadzieje, że do powrotu tutaj już mu przejdzie. Wtedy spokojnie będzie mógł przeprosić Shige i jakoś to naprawić.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Sob 25 Paź 2014, 19:57

Słysząc o tym, że Rey jest wkurzony, zwyczajnie spuścił wzrok i się nie odzywał. Bo co właściwie innego miał zrobić? Kolejny raz przeprosić? To tylko słowa, słowa nic nie zmienią…Starał się nie wchodzić Reyowi w drogę. W końcu to na niego Rey był wkurzony, więc lepiej było go nie irytować swoją osobą. Ubrał się, spakował. Ostatecznie zabrał jednak zegarek, wyjął z szafy duży, jedwabny szal, zdjął ze ściany jeden ze starych zegarów i ostrożnie i starannie go zawinął w jedwab, a później włożył w wyłożone miękką gąbką pudło. Postanowił pojechać do zegarmistrza po prostu, by dać Reyowi trochę więcej czasu na ochłonięcie i odpoczynek. Był już prawie gotowy do wyjścia, kiedy do przedpokoju wszedł Rey. W niedopiętej, cienkiej koszuli.
Naprawdę chce tak wyjść? Nie rozumiem. Przecież jest lekarzem… To jest pewne, że się rozchoruje jak wyjdzie tak porozbierany.
-Rey…
Podszedł do niego niepewnie, niemal ze strachem. Naprawdę chciał mu zejść z oczu ale nie mógł też pozwolić na takie narażanie jego zdrowia.
-Ja wiem, że jesteś na mnie zły. Nie dziwię się ani trochę. Tylko proszę nie zapominaj w tej całej złości o własnym zdrowiu. –powiedział cicho, podszedł do niego i zaczął zapinać guziki jego koszuli, uporczywie wbijając w nie wzrok. Dopiero gdy doszedł do górnego guzika zapiał go i spojrzał niepewnie w twarz Reya. Starał się uśmiechnąć łagodnie i przepraszająco, wyszło mu to zupełnie nieporadnie i po prostu smutno.
-Rey, włóż płaszcz. Proszę. –powiedział jeszcze, zebrał swoje rzeczy i wyszli z mieszkania.
-Wyślę Ci sms kiedy będę wracać do domu. –oznajmił nim opóźnili mieszkanie. Z bloku jeszcze wyszli razem, w milczeniu schodząc w dół klatki. Po wyjściu z budynku każdy poszedł jednak w swoją stronę.
[zmiana tematu x2]
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Pon 27 Paź 2014, 21:13

Rey po chwili był juz w bloku. Pierwsze co jednak zrobił to wpadł szybko do swojego mieszkania. Tam przebrał się od góry do dołu, wypachnił i umył porządnie usta wraz z płukaniem jamy ustnej specjalnym płynem. Nie chciał śmierdzieć papierosami Junowi, choć i tak na pewno nie pozbędzie się całego zapachu. Płaszcz mimo wszystko trochę pachniał fajkami, ale również i kawą. Zamknął mieszkanie i przeszedł powoli pod drzwi do mieszkania Shigi. W dłoni trzymał reklamówkę z logiem Fabryki Cukierków, w której miał kawałek ciasta ciasteczkowego dla Shigi. Mimo iż nie był już zły to i tak chciał jakoś udobruchać Juna słodkościami.
Dzisiaj był wyjątkowo męczący dzień. Marzył tylko o tym, aby wziąć prysznic i położyć się do łóżka. Spodziewał się jednak tego, że Jun zdecydowanie mu na to nie pozwoli chcąc, aby zjadł coś przed snem. Na samą myśl uśmiechnął się nieco. Będąc przed drzwiami mieszkania Shigi złapał za klamkę.
Jeszcze nie wrócił..
Westchnął bezradnie do swoich myśli i oparł się o ścianę obok drzwi wyciągając telefon. Spojrzał tylko na wyświetlacz. Co jakiś czas sprawdzał skrzynkę odbiorczą, choć wiedział , że to nie sprawi , że Shiga pojawi się szybciej.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Wto 28 Paź 2014, 14:25

Zrobił szybkie zakupy. Udało mu się kupić wszystko co planował. Poza tym w dziale sezonowym dostępne były akurat sukulenty… Jun raczej nie nadawał się do opieki nad roślinkami. Właściwie nawet za nimi nie przepadał, ale te jakoś do oczarowały, a gdy przeczytał, że nie są wymagające i tak jak kaktusy, wystarczy je podlewać od czasu do czasu, nie mógł się już oprzeć. Chciał kupić jeden, do pracy na biurko, kupił trzy, nie mogąc się zdecydować który wybrać.
Stał już w kolejce do kasy kiedy dostał sms.
”Twój Rey”. –przeczytał na koniec i nagle poczuł przyjemne ciepło gdzieś w okolicy serca. Uśmiechnął się z czułością do telefonu, wpatrując się w wyświetlanego smsa. Zupełnie ignorując wszystko wokół, jak zakochany dzieciak.
Będziesz mój, Rey. Chcę byś był mój. –myślał. Dopiero zniecierpliwiona kobieta w kolejce za nim zwróciła mu uwagę, że powinien już wykładać towary na taśmę. Speszony, choć wciąż z głową w chmurach dokończył zakupy, zapłacił i spakował wszystko do auta, by zaraz usiąść za kierownicą i pojechać pod blok.
Zapakowanie zakupów do auta było o wiele łatwiejsze niż zabranie ich do mieszkania. Nie chciał chodzić dwa razy do mieszkania i z powrotem do auta, ale zabrania wszystkiego za jednym razem było nie lada wyzwaniem. Udało mu się wziąć wszystkie torby, w jedną rękę dwie doniczki i przewieszoną między nimi torbę z rybą (nie chciał by zgniotła się w torbach z zakupami) w drugą wziął wytłoczkę z jajkami i trzecią doniczkę. Torby miał przewieszone przez nadgarstki i jakby tego mało przyciskał łokciem do torsu puszkę czerwonej fasoli, która jakoś nie mogła się zmieścić w żadnej torbie. Wszedł na górę i pod drzwiami mieszkania zobaczył Reya.
-Cześć. Mam nadzieję, że nie czekasz długo? –zapytał grzecznie, jednocześnie próbując sobie przypomnieć gdzie włożył klucze.
No tak… prawa kieszeń.
Najpierw próbował się zgiąć by jakoś po klucz sięgnąć później zrezygnował.
-Wiesz, potrzebuję Twojej pomocy… ale nie bierz ode mnie niczego, bo to bardzo delikatna konstrukcja i jak mi coś zabierzesz z rąk to reszta może się posypać… W prawej kieszeni spodni mam klucz. Wyjmiesz go i otworzysz drzwi? Zrobiłbym to sam, ale jakoś brakuje mi rąk…
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Wto 28 Paź 2014, 19:50

Rey stał zamyślony przy ścianie w momencie kiedy usłyszał szelest siatek. Przez chwile myślał, że jakaś sąsiadka zrobiła zakupy i obładowana szła do domu. Kiedy jednak zobaczył Juna, zaskoczyło Go to ile rzeczy kupił.
Miały być małe zakupy
Przeszło mu przez myśl i już planował w głowie co zabrać od Shigi kiedy ten od razu powiedział, aby nic nie ruszał. Uśmiechnął się delikatnie kącikiem ust i pokiwał głową na boki z bezradności.
- Witaj w domu. Troszkę już tutaj stoję, ale nie szkodzi.
Rzekł mając całkowicie inny humor niż rano. Najwyraźniej trochę samotności, zmiana otoczenia i spotkanie ze znajomymi osobami dobrze na niego wpłynęła. Poprawił reklamówkę, którą trzymał w dłoni z logiem Fabryki i podszedł do Juna sięgając dłonią do kieszeni jego spodni. Uśmiechnął się mimowolnie.
- Nie ta kieszeń.
Słusznie zauważył. Mimo, że Jun powiedział, w której kieszeni ma klucze, Rey chyba specjalnie najpierw sięgnął do złej kieszeni. Nieco bardziej z tego powodu zadowolony sięgnął do właściwej kieszeni w spodniach swego sąsiada i zaraz wyjął z niej klucze. Jakoś od razu udało mu się wybrać właściwy klucz i otworzył drzwi wchodząc do środka jako pierwszy. Otworzył nieco szerzej drzwi , aby wypuścić mężczyznę do środka. Miał nadzieje, że nie zachaczy przypadkiem jakimś pakunkiem o drzwi i konstrukcja się nie zawali. Gdy wszedł zamknął drzwi i zdjął buty oraz płaszcz zostawiając wszystko w przedpokoju.
- Miały być małe zakupy, a tutaj widzę chyba pół sklepu. Chyba musimy ustalić jakieś zasady. Nie możesz ciągle robić samemu zakupów i za nie płacić. Poza tym wpadłem na chwile do Fabryki i kupiłem dla Ciebie kawałek ciasta ciasteczkowego
Mówiąc to powoli wyciągał zapakowane ciasto z siatki i w specjalnym papierze wsunął je do lodówki.
- Dostaniesz kawałek jak zasłużysz
Dodał niemal szeptem z tajemniczym uśmiechem. Doszedł do wniosku, że nie zamierza roztrząsać już porannej "kłótni".
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Sro 29 Paź 2014, 07:54

Od razu zauważył, że Rey jest w lepszym nastroju. Chyba nawet przeszło mu zdenerwowanie. Shiga poczuł zdecydowaną ulgę. Widząc jak Rey się uśmiecha, jak kiwa głową i jak znów z nim flirtuje, bo właśnie na rodzaj flirtu wyglądała ta „pomyłka kieszeni”, Shiga miał ochotę rzucić to wszystko i rzucić się Reyowi na szyję. Niby nic poważnego, a jednak kamień spadł mu z serca i poczuł się w tej chwili absolutnie szczęśliwy. Parsknął z rozbawieniem.
-Zrobiłeś to specjalnie! Mówiłem, ze prawa. -stwierdził oskarżycielsko
Wszedł do mieszkania i od razu do kuchni. Ostrożnie położył całą konstrukcję na blacie kuchennym i rozbroił ją na mniejsze części, by nic nie upadło. Później dopiero wrócił do korytarza by zdjąć buty i marynarkę. Rozpiął też mankiety białej koszuli i podwinął rękawy aż za łokcie.
-Nie przejmuj się. Połowa zakupów to moje zachcianki. Z resztą tego wcale nie ma tak dużo, tylko są same duże rzeczy i takie sprawia wrażenie.-powiedział wyjmując z jednej z toreb dwie litrowe butelki mleka i pokazując je Reyowi, jakby na potwierdzenie swoich słów. Butelki mleka zaraz trafiły do lodówki. Jun zaczął rozpakowywać zakupy, aż na blacie zostały same doniczki z kwiatkami.
-Dostanę kawałek tortu ciasteczkowego? –zapytał z błyskiem w oku.
-W takim razie zdecydowanie muszę się postarać i muszę zasłużyć. –stwierdził poważnie.
-A mogę już teraz dostać całusa?-zapytał i nie czekając na pozwolenie podszedł do Reya i po prostu go pocałował.
-Paliłeś. –stwierdził i westchnął cicho. Jakoś tak.. smutno. Mimo tego jeszcze raz pocałował go krótko w usta, a później w policzek. Cofnął się o krok.
Pewnie wypił też kilka kaw i od śniadania nic nie jadł. Niszczy swoje zdrowie.
-Lubisz cukinię? Miałem w planach zrobić dziś spaghetti z cukinii, ale jeśli wolisz mogę zrobić takie klasyczne, z makaronu. Wolisz pomidorowe czy z brokułami i serem blue?
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Sro 29 Paź 2014, 12:18

Rey nie odpowiedział na to oskarżenie. W sumie wydawało mu się to na prawdę zabawne. Zdecydowanie lubił się nieco podroczyć z Shigą używając przy tym niewinnego flirtu w różnej postaci. Spojrzał na te wszystkie siaty i wolał się do tego nie mieszać. Nie wiedział nawet gdzie i co powinno leżeć. Ciasto też włożył do lodówki orientacyjnie nie wiedząc czy konkretnie na tej półce może leżeć.
Uśmiechnął się na stwierdzenie Juna, że chce zasłużyć na kawałek ciasta. W sumie gra była warta zachodu. Trudno też powiedzieć co konkretnie Jun musi zrobić, aby w oczach Reya zasłużył na kawałek tortu. Nie zamierzał mu podpowiadać sadząc, że przez to " gra" będzie znacznie ciekawsza.
- No nie wiem, nie wiem.
Rzekł z lekkim rozbawieniem odnośnie całusa. Wiedział, że całego zapachu papierosów nie będzie w stanie wytępić samym szczotkowaniem zębów. Mimo to starał się, aby zapach był jak najmniejszy.Oczywiscie odwzajemnił pocałunek trzymając dłonie luźno na biodrach mężczyzny. Uśmiechnął się nieco przez ten czuły pocałunek.
- Nie byłbym sobą , jakbym tego nie zrobił.
Powiedział łagodnym tonem głosu odnośnie palenia i uśmiechnął się półgębkiem oddając krótkiego całusa. Spojrzał na kwiatki ciekawsko. Nie spodziewał się, że Shiga jednak zdecyduje się na więcej "zieleni" w mieszkaniu. Samemu nie ma nic do kwiatów, ale dziwnym trafem duża ich ilość zawsze mu więdła w mieszkaniu - nie dbał o nie.
- Cukinia jest w porządku, jeżeli przebije się jej nijaki smak. Więc może być cukinia. W sumie to nawet nie jestem głodny. Dość dużo rzeczy udało mi się dzisiaj załatwić. I kilka osób spotkać.
Rzekł w zamyśleniu i nieco się przeciągnął czując ból w okolicy środka pleców. Był nieco zmęczony, ale to bardziej przez brak snu dzisiejszej nocy niż przez to co dzisiaj pozałatwiał.
- Jak tam zegarek? Wszystko z nim w porządku?
Zapytał podejrzewając, że Jun poszedł do zegarmistrza. Jeszcze nie podzielił się z nim swoim planem odnośnie powrotu do szkoły i zrezygnowaniu z pracy w szpitalu na korzyść posiadania większej ilości wolnego czasu, który chciał poświecić właśnie Junowi.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Sro 29 Paź 2014, 21:11

-Cukinia będzie tylko bazą. Zastępuję nią makaron, bo staram się nie jesteś węglowodanów późnymi popołudniami. No i nie trzeba jej gotować. Zrobię do tego bazyliowe pesto i szybką salsę z pomidorów malinowych, to nada jej dużo smaku…. Same warzywka, ale są naprawdę sycące. Podejrzewam, że od śniadania nic nie jadłeś prawda? Nie muszę chyba podkreślać jak bardzo mi się to nie podoba… nie mniej jednak jesteś lekarzem, więc sam rozumiesz, wolę nie męczyć Twojego żołądka i lepiej byśmy zjedli coś dosyć lekkiego. Muszę w końcu myśleć o Tobie i być bardzo miły żeby zasłużyć na torcik, prawda? –uśmiechnął się nieco prowokująco, przestawił kwiatki do przedpokoju i przetarł blat, a później dokładnie umył ręce i zajął się przygotowaniem posiłku. Cukinię obrał i dekoracyjną obieraczką do warzyw zaczął ją kroić w cieniutkie paseczki
-Z zegarkiem niestety musiałem się na kilka dni rozstać. Ale jest w dobrych rękach. Wszystko jest z nim w porządku. Jest naprawdę piękny i nie mogę się doczekać kiedy będę mógł go nosić. Już wiem nawet które gogle będę do niego wkładać… Zawiozłem go dziś do zegarmistrza, żeby go starannie „dopieścił”. Wiesz, konserwacja, być może wymiana baterii, polakierowanie cyferblatu, przejechanie paska środkiem konserwującym…-mówił spokojnie, skupiając się na przygotowywanym „makaronie”. „Makaron” wyglądał dość specyficznie. Jak spaghetti tylko zielone i bardzo cieniutkie.
- Niektórzy myślą, że tylko stare zegary wymagają konserwacji, ale wcale nie. Wolę poczekać jeszcze kilka dni, zapłacić trochę, ale dostać zegarek dopieszczony i wiedzieć że długo mi posłuży, niż nosić go od razu i dopuścić do tego by na przykład rozlana bateria go zniszczyła i przy okazji złamała mi serce. Zwłaszcza jeśli chodzi o ten zegarek, który jest właściwie pierwszym prezentem od Ciebie i być może za jakiś czas będzie miał dla mnie ogromną wartość sentymentalną.
Makaron moczył się w wodzie, a Shiga wstawił trochę wody w czajniku by sparzyć i obrać pomidory, a w międzyczasie wyjął deskę i nóż, pourywał listki z całej doniczki bazylii, umył je i zaczął siekać na drobno. Kuchnię wypełnił ziołowy zapach.
-Rey, jeśli nie masz nic w planach na najbliższe pięć minut, w pierwszej dolnej półce od okna są pomarańcze. Gdybyś się jakoś nudził i miał ochotę pomóc, możesz wycisnąć z nich sok. Wiesz, w ramach uzupełnienia posiłku o jeszcze jedną porcję owoców i warzyw.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Sro 29 Paź 2014, 21:40

- Na prawdę kochasz zegary
Do tego stopnia, że niedługo będę o nie na prawdę zazdrosny
Uśmiechnął się mimo wszystko do swoich myśli i podszedł nieco bliżej blatu spoglądając jak Jun szykuje posiłek. W sumie Rey wyglądał na niego zainteresowanego tym jak powstaje to danie. Samemu kompletnie nie miał do tego talentu. Chyba spaliłby każde danie za które samodzielnie by się wziął, a już na pewno pociął by sobie palce. Chwile potem stracił nieco zainteresowanie i stanął bliżej okna nie mogąc sobie znaleźć za bardzo miejsca. Chciał się na coś przydać, ale mało znał się na kuchni.
- Tak, nic nie jadłem od rana, ale wypiłem kawę u przyjaciela i drugą w Fabryce
Pochwalił się , jakby jeszcze było czym. Wiedział, że może tymi słowami nieco zdenerwować Juna, ale to nie wina Reya, że chciał być z nim szczery. Ucieszył się kiedy znalazło się dla niego zajęcie. W sumie czegoś takiego nie można było zepsuć. Bez trudu odnalazł pomarańcze i wyciskarkę ręczną do owoców. Znalazł też nożyk, którym najpierw przepołowił owoce i wycinął z nich w parę chwil sok. Skórki wyrzucil. Oblizał mimowolnie jeden palec.
- Słodkie.
Powiedział cicho podchodząc do umywalki gdzie umył dokładnie dłonie, a potem sok przelał do szklanek, które postawił na stoliku w kuchni.
- Prawdopodobnie wrócę do pracy w szkole. Złożyłem podanie o przyjęcie. W sumie przyjęli by Mnie od ręki, gdyby nie to, że poprzedni dyrektor posadził Mnie o molestowanie uczniów. Więc obecny dyrektor robi w tej sprawie dochodzenie. Nic nie zrobiłem, więc niedługo może zadzwoni, że wracam do szkoły. Tam praca jest lżejsza i jest dużo więcej wolnego czasu.
Zerknął na Juna, który nadal gotował dla nich pożywny obiadek. Zawsze podziwiał osoby, które gotowały w domu. Nie wiedział co by z nim było, jakby w porę nie zacisnął kontaktów z Junem. Pewnie umarł by z głodu i wpadł by w taką depresje, że znaleźli by jego zimne ciało w mieszkaniu w stanie rozkładu.
- Jak dostanę z powrotem tą pracę to odejdę ze szpitala, aby mieć więcej czasu....dla Ciebie...dla Nas.
Może nie znalazł na takie wyznanie odpowiedniej chwili , ale chciał to powiedzieć teraz niż czekać na odpowiedniejszy moment. Spojrzał ciekawsko na plecy Juna zastanawiając się jak odbierze tę wiadomość i co w ogóle sobie pomyśli. Na dobrą sprawę nie prosił Go wprost o to, aby został jego partnerem. Miał jednak nadzieję, że małymi kroczkami do tego niedługo dojdzie. Już nie wyobrażał sobie życia bez Shigi, a raczej powrotu do stosunków czysto sąsiedzkich. Przy okazji po raz pierwszy nie uciekał od swoich uczuć. Trochę się tym stresował, ale miał nadzieję, że da sobie radę i Jun mu w tym pomoże.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Czw 30 Paź 2014, 09:55

Właśnie kończył ucierać w moździerzu bazylię z przyprawami, kiedy Rey wyznał dlaczego chce wrócić do pracy w szkole. Jun zamarł na chwilę. Nagle niedokończone pesto przestało być ważne, gotująca się woda do sparzenia pomidorów też przestała być ważna, a wczorajsza wpadka i poranne napięcie między nimi zupełnie odeszło w niepamięć. Chciał coś odpowiedzieć ale zwyczajnie brakło mu słów.
Rey chce zmienić pracę by mieć dla mnie… nas… więcej czasu. Rey traktuje to co jest między nami poważnie. Zakłada, że będziemy spędzać razem więcej czasu…
Nagle zrobiło mu się przyjemnie ciepło, wręcz gorąco. Odstawił moździerz na blat, podszedł do Reya, wspiął się na chwilę na palce by ucałować jego policzek, a później przytulił się do niego.
-Rey, jesteś niesamowity, wiesz? Palisz papierosy, których nie cierpię, pijesz hektolitry kawy na pusty żołądek co szczerze potępiam, nie dbasz o swoje zdrowie, co mnie naprawdę irytuje, bywasz zupełnie nieczuły i nieprzyjemny dla obcych, kiepsko parzysz herbatę i chodzisz wiecznie porozbierany jak najgorszy narcyz, ale czasem potrafisz zrobić albo powiedzieć coś takiego, że zupełnie miękną mi kolana, tracę dla Ciebie głowę i chcę mieć Cię tylko dla siebie. Na własność. –przyznał z nutką rozbawienia w głosie, ale zupełnie szczerze. Uśmiechnął się łagodnie spoglądając w jego ciemne oczy.
-Na moim miejscu pewnie nazwałbyś siebie utrapieniem. Czasem naprawdę mnie martwisz, czasem irytujesz, ale odkąd mnie tak trapisz, wszystko ma jakoś więcej sensu. Mam nadzieję, że Cię przyjmą i rzeczywiście będziemy mieć dla siebie więcej czasu
Sięgnął ku jego twarzy by odsunął spadające na oczy pasmo włosów, a później chwycił w palce jeden z loczków ciągnąc go lekko w dół, a później puszczając i patrząc jak, niczym sprężynka, wraca do swojego poprzedniego położenia. Włosy Reya zdecydowanie trudno było okiełznać i Junowi przeszło przez myśl, że to pewnie dlatego, że sam Rey też taki jest. Trudny do okiełznania, ale absolutnie czarujący.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Czw 30 Paź 2014, 10:09

Spojrzał nieco zaskoczony na Shigę. Nie spodziewał się, że ten nagle rzuci wszystko co robił, aby znaleźć krótka chwile, by z nim porozmawiać. Spoglądał na niego ciemnymi oczyma nieco z góry. Mimo wszystko kompletnie mu to nie przeszkadzało. Uśmiechnął się odrobinę i objął szczelnie mężczyznę w swoich ramionach. Odetchnął cicho. Denerwował się nieco mówiąc to wszystko. Ciężko było mu się zebrać na takie wyznanie, ale teraz czuł się tak lekko i szczęśliwie. Przynajmniej teraz nie uciekał. Jego serce biło znacznie szybciej niż zazwyczaj, a dłonie miał zimniejsze niż chwile temu. Stres jednak robił swoje. Sądził, że nigdy już nie będzie mu zależeć, a tutaj jednak coś się zmieniło. Uśmiechnął się szczerzej na słowa Juna.
- Więc już jestem Twój.
Powiedział szeptem z rozbawieniem patrząc jak mężczyzna bawi się jego włosami, które dzisiaj były nieco bardziej pokręcone niż zazwyczaj. To zapewne sprawka tej wilgoci na zewnątrz. Przysunął się twarzą do twarzy swojego - już można powiedzieć - partnera i po prostu Go pocałował. W tym pocałunku zawarł bardzo dużo czułości, a dłonią delikatnie musnął policzek Juna glaskając Go opuszkami palców. Pocałunek nie trwał zbyt długo. Rey chwile potem leniwie się odsunął i czuł się jak nowo narodzony.
- Też mam taką nadzieję. Będę nawiedzał Cię w Fabryce, aż będziesz Mnie mieć dość.
Rzekł szeptem i zaśmiał się nieco popadając w naprawdę dobry humor w tym momencie.
- I tym oto sposobem zasłużyłeś sobie na kawałek tortu ciasteczkowego.
Pochylił się nieco i ucałował delikatnie szyje Juna zaraz kolo ucha, kompletnie zapominając, że na kuchence gotuje się ich obiadek. Jedną dłoń luźno oparł na biodrze Juna, a drugą wsunął pod jego koszule z tylu pleców muskając mężczyznę wzdłuż kręgosłupa opuszkami palców.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Pią 31 Paź 2014, 10:35

Westchnął cicho, poddając się pocałunkowi. Właściwie już mu nawet nie przeszkadzał ten lekki zapach tytoniu. Nie podobał mu się, ale zdążył się do niego przyzwyczaić na tyle, by ignorować go i czerpać pełną przyjemność z pocałunku. Oczywiście nie miał zamiaru ustępować i męczyć Reya o ograniczenie albo nawet rzucenie palenia, dla jego własnego zdrowia.
Wplótł palce w jego miękkie włosy i oddawał pocałunek, niespiesznie, ciesząc się każdym otarciem się warg o siebie, każdym spotkaniem ich języków. Przez chwilę miał ochotę pogłębić pocałunek, ale wtedy już zupełnie nie potrafiłby się od Reya oderwać. Kiedy już nacieszyli się sobą w dostatecznym stopniu by odsunąć się nieco i złapać oddech, uśmiechnął się szeroko.
-Moje własne Utrapienie, hmm? Nie wiesz jeszcze na co się piszesz. Bardzo nie lubię dzielić się tym co moje i potrafię być potwornym zazdrośnikiem… i zadzierać nosa z właśnie tego powodu, że mam Ciebie i jestem Twój.-stwierdził i cmoknął go krótko w usta. Na razie ani Rey ani Jun nie rzucali żadnych wielkich deklaracji uczuć. I dobrze, bo wcale nie chciał deklarować nic na siłę a nie potrafił zupełnie szczerze przyznać się do jakichś większych uczuć. Wiedział, że Rey jest dla niego atrakcyjny fizycznie, że pociąga go, że dobrze mu się spędza z nim czas. Wiedział, że mu na Reyu zależy, że chce go mieć dla siebie, na wyłączność. Trudno jednak stwierdzić by to już była miłość. Na potrzeba było chyba trochę więcej czasu.
-Zasłużyłem na torcik? –zaśmiał się.
-Trochę się pośpieszyłeś, Rey. Myślałem, że będę musiał trochę bardziej się postarać, już zastanawiałem się jak by Cię tu porozpieszczać i jak bardzo być miłym by ci się przypodobać… -zamruczał cicho przesuwając dłonie po jego torsie w dół i zatrzymując je dość nisko na biodrach.
I wynagrodzić ci jakoś tę wczorajszą wpadkę...
Przygryzł wargę i spojrzał na niego z prowokacyjnym uśmieszkiem, ale zaraz zrobił krok do tyłu i wyplątał się z jego objęć.
-…ale zanim zajmiemy się deserem, najpierw coś pożywnego. Już kończę i zaraz nakładam obiad na talerze. Muszę o Ciebie zadbać, bo zaczniesz mi wyglądać jak trzy ćwierci do śmierci.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Pią 31 Paź 2014, 16:15

Rey jeszcze nie był świadkiem żadnej zazdrości ze strony Juna. W sumie nigdy nie sądził, że mógłby się podobać jakimś mężczyzna. Przeważnie to samemu piersszy zagadywał, flirtował i żartował sobie. Sądził więc, że Jun kompletnie nie ma powodu do zazdrości, bo po prostu nie było o co być zazdrosnym. Mimo wszystko uśmiechnął się na jego słowa i pokiwał glową na boki nieco rozbawiony.
- Nie sądzę, abym dawał Ci powody do zazdrości.
Rzekł łagodnym tonem głosu i pozwolił się mu od siebie odsunąć, choć nie zrobił tego zbyt chętnie. Zerknął mimowolnie na jego pośladki, kiedy stał do niego tyłem i uśmiechnął się nieco szerzej. Pokiwał do siebie głową na boki opierając się o ścianę, aby nie plątać się mu pod nogami.
- Powinieneś się cieszyć, że pozwoliłem się tak szybko przekonać do zmiany zdania, przynajmniej szybciej będzie czekać na ciebie coś przyjemnego.
Specjalnie powiedział te słowa dwuznacznie nie mogąc powstrzymać wyraźnego uśmiechu na ustach. To było silniejsze od niego. Już dawno nie pozwalał sobie na takiego rodzaju flirt. Słysząc, że niedługo obiad będzie gotowy stracił nieco dobry humor. Jakoś nie miał ochoty na jedzenie, więc pewnie zostawi więcej jedzenia na później niż zazwyczaj. Miał ochotę wziąć prysznic i położyć się po prostu do łóżka. Ewentualnie coś obejrzeć. Tym bardziej chciał , aby Jun położył się obok niego. Chciał znowu poczuć ten apetyczny zapach czekolady na jego skórze po kąpieli.
- Chyba będziesz musiał Mnie nakarmić.
Rzekł szeptem podejrzewając, że Jun będzie absolutnie do tego zdolny, jeżeli przyjdzie taka konieczność.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Pią 31 Paź 2014, 18:51

Wrócił do przygotowywania posiłku. Kończył właśnie robić pesto i za chwilę miał zrobić szybciutką salsę i podać całość.
-Wiesz, staranie się o Twoje względy również mogłoby byś całkiem miłe... –stwierdził nabierając trochę pesto na łyżeczkę i próbując go, nieco zbyt lubieżnie oblizując łyżeczkę i zupełnie bezwstydnie patrząc przy tym o czy Reya.
-Będzie Ci smakować. Wyszło mi naprawdę pysznie. –stwierdził zupełnie lekko, jak gdyby nigdy nic. Po kilku minutach dwa talerze warzywnego spaghetti, udekorowane i pachnące świeża bazylią stały już na blacie kuchennym. Zaraz dołączyły do tego dwa kubki soku.
-Smacznego. –powiedział siadając „do stołu” i wskazując Reyowi drugie miejsce.
-Jedz ładnie, jeśli będziesz mieć ochotę zrobię tiramisu na deser. Jeśli wszystko zjesz będę bardzo zadowolony i naprawdę milutki. I postaram się być Ty również szedł dziś spać bardzo zadowolony. –stwierdził z uśmiechem.
Mam nadzieję, że to go zmotywuje. Lepiej by zjadł, porcja jest niewielka, a jeśli od rana rzeczywiście nic nie jadł to coś zjeść musi. W ostateczności naprawdę jestem skłonny go karmić jak małe dziecko.
-Masz jakieś plany na dziś? Co powiesz na wcześniejszą kąpiel i jakiś wieczorny seans filmowy? Pozwolę Ci wybrać film.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Pią 31 Paź 2014, 19:43

Rey od razu wyłapał spojrzenie Shigi w momencie oblizywania przez niego tej łyżeczki. Uśmiechnął się samym kącikiem ust i zwilżył nieco wargi czubkiem języka opierając się dłońmi nieco o parapet. Nie przeszkadzał potem w przygotowywaniu i dekorowaniu dania. Rey w pewnym sensie był jak dziecko. Mało chętnie zje coś, co nie ma ładnego wyglądu. Choć w sumie mógłby nie jeść wcale, nawet jak potrawa była ładnie przyżądzona.
- Smacznego.
Powiedział cicho siadając obok Juna. Zaczął leniwie "skubać" widelcem danie, które miał przed nosem i w końcu je spróbował. Zetknął zaciekawiony na Juna zachęta, która miała sprawić, że zje cała swoją porcje.
- Więc postaram się zjeść wszystko, ale deser sobie odpuszcze.
Nie chciał sprawić mu przykrości, ale mimo wszystko po tym obiedzie , chyba już nic w siebie po prostu nie wciśnie. Całkiem dobrze mu szło z jedzeniem. Od razu widać było , że mu smakuje. Od czasu do czasu zerkał w stronę Juna. Lubił po prostu na niego patrzeć, a co myślał to już jego sprawa.
- Kąpiel zdecydowanie się przyda. Na prawdę jestem zmęczony. Troszkę się spieszyłem, aby móc to wszystko dzisiaj załatwić.
W końcu Reyowi udało się zjeść wszystko co miał na talerzu. Najwyraźniej wziął sobie do serca przekupstwo jakim Go nakarmiono.
Nie chciał w ogóle się skarżyć odnośnie swojego stanu. Tak na prawdę był absolutnie wykończony. Może jakby wypił jeszcze z trzy kawy to by się obudził, ale marzył teraz , aby się wykąpać i położyć do łóżka. Bolały Go nogi od chodzenia, a na dodatek był nieco słaby, bo to dopiero jego drugi posiłek od rana. Zauważył zmianę w swoim organiźmie odkąd tutaj mieszkał. Szybciej się męczył kiedy czegoś nie zjadł i potrzebował regularnego, normalnego snu o normalnej porze. To było niesłychane dla niego jak człowiek może się zmienić przez drugą osobę.
- Hmm film..
Zaczął się zastanawiać co tak na prawde mogli by obejrzeć. Nie znał się zbytnio na upodobaniach filmowych Juna.
- Nie mam pomysłu, w sumie mogę obejrzeć cokolwiek, nawet zwykłą telewizje. Rzadko kiedy mam okazję cokolwiek po oglądać, ale jak masz jakiś pomysł na film to też będzie dobrze.
Może powinien wykazać w tym momencie trochę więcej inicjatywy, ale kompletnie nie znał się na filmach. Często kończyło się na tym, że wchodził na YouTube i puszczał jakieś filmy, które tam znajdował. Często jakieś dokumentalne, albo przyrodnicze. Jakoś Go uspokajały , wręcz usypiały i głównie o to mu chodziło chcąc pozwolić organizmowi choć na odrobinę dłuższego niż paruminutowego snu.
- Dziękuje za posiłek.
Rzekł cichym tonem głosu wypijając sok pomarańczowy. Zaraz wstał od stołu zaczynając zbierać talerze do mycia. Samemu się tym zajął. Uznał, że skoro Jun przygotował posiłek to On przynajmniej po tym wszystkim pozmywa. Nie lubił za bardzo "zagradzać" zmywarki, więc zaczął wszystko myć ręcznie z nieco zamyśloną miną.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Pią 31 Paź 2014, 23:37

Uśmiechnął się z satysfakcją widząc jak Rey grzecznie zjadł całą swoją porcję. Przynajmniej miał pewność, że starania miały sens i potrawa choć troszkę mu smakowała.
No proszę, jak pięknie. Wszystko zjedzone… nie rozumiem jak ludzie mogą mieć problemy z nakłonieniem dzieci do jedzenia, skoro nawet takiego niejadka jak Rey dało się przekonać.
-W takim razie deser zostawimy na jutro. Dopilnuję byś zjadł drugie śniadanie i trochę wcześniej obiad. Wtedy będziesz mieć miejsce na coś słodkiego.
Uniósł brew widząc jak Rey zabiera się za zmywanie. Podszedł do niego i objął go od tyłu. Na początku wspiął się na palce, odgarnął jego włosy i ucałował go w kark, później widząc, że niesforne loczki opadają do przodu rozpuścił na chwilę jego włosy, zebrał je starannie i ponownie związał. Miał ochotę oprzeć głowę na jego ramieniu, ale było to mało wygodne, więc po prostu przytulił się do jego pleców.
Będę musiał przyzwyczaić się do tej różnicy wzrostu. To strasznie dziwne uczucie. Zwykle miałem niższych partnerów lub takich mniej więcej swojego wzrostu… ale to, że Rey jest wyższy jest jakieś takie… strasznie seksowne.
-Rey… Nie po to kupiłem zmywarkę byś tracił czas i zdrowie zmywając naczynia. –mruknął z niezadowoleniem, ale czekał spokojnie aż ten skończy zmywać. Przesunął tylko dłonie do przodu i wsunął je nieco pod koszulę Reya, by zaraz zacząć leniwie głaskać go po brzuchu.
-Oglądałeś Atlas Chmur? Bardzo dobry film… oglądałem go jakiś czas temu, ale nie pamiętam wszystkich wątków, więc chętnie obejrzę go jeszcze raz… chyba że wolisz coś innego…
Właściwie nie wiem czy lepszy nie byłby jakiś koszmarnie nudny film. Przynajmniej byłby to lepszy pretekst do tego, by zająć się sobą...
Cofnął dłonie i odsunął się o krok gdy ostatni talerz został umyty.
-Możesz pierwszy zająć łazienkę. Ja w tym czasie włączę film i poustawiam wszystko… Tylko umyj dokładnie włosy. To po nich poznałem, że paliłeś.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Sob 01 Lis 2014, 11:00

Rey zerknął przez chwile na mężczyzne kiedy ten podszedł do niego i Go objął. Było to niewątpliwie przyjemne uczucie, które umilało mu czas przy zmywniu naczyń. Chwile potem poczuł jak ten gmyra przy jego włosach. Westchnął z lekkiej irytacji, gdy więcej włosów opadło mu do przodu. Potem jednak zostały zebrane przez Juna odsłaniając nieco więcej twarzy Reya niż zazwyczaj. Usmiechał się delikatnie czując, jak się do Niego nadal przytula i głaszcze tym razem jego brzuch, na którym był zgrabny kaloryferek. Aż dziwne, że ktoś taki jak Rey praktycznie się nie karmiąc był w stanie utrzymać swoje ciało wysportowane, ale nie przepakowane.
- Jeden raz nic się nie stanie jak pozmywam ręcznie.
Rzekł cichym tonem głosu specjalnie przedłużając ten proces, aby mógł Go jeszcze za sobą czuć. Mimo wszystko naczynia się skończyły, a sam Rey musiał w końcu się ruszyć co też zrobił. Umył i wytarł dłonie odwracając się przodem do Juna.
- Atlas Chmur? Nie, pierwsze słyszę. Ale brzmi nieźle, więc możemy go obejrzeć.
Kompletnie nie znał się na filmach, a tytuł kompletnie nic mu nie mówił. Skoro jednak Shiga go proponował, to nie zamierzał się buntować , bo i tak nie wymyśli czegoś lepszego.
- Tak, tak. Umyje
Zaśmiał się nieco wiedząc o co zadbać na przyszłość kiedy znowu najdzie Go na palenie pod nieobecność Juna. Wyszedł po chwili z kuchni po drodze skracając mu buziaka. Poszedł do sypialni wyciągając z szafki czarne bokserki, w których zamierzał spać. Przerzucił je przez ramię i całkiem rozpuścił włosy, które kaskadami opadły mu na ramiona i nieco na twarz. Zaczął intensywnie myśleć na podcięciu ich. Poszedł zaraz do łazienki gdzie ogolił się zostawiając tylko podcięta bródkę, umył porządnie zęby i rozebrał się wchodząc pod prysznic. Puścił najpierw dość zimną wodę, a dopiero potem nieco cieplejsza. Kiedy się mył zorientował się , że czegoś mu brakuje. Ostatnio powiesił swój ręcznik na kaloryferze, więc nie był w zasięgu ręki, a nie zamierzał zalewać łazienki wodą z włosów i ciała. Na chwile zakręcił kurki.
- Jun! Możesz mi położyć ręcznik na pralce?! Zapomniałem o nim!
Powiedział na tyle głośno, aby mężczyzna Go usłyszał, ale odnośnie tego nie miał pewności, nie czekał na odpowiedź tylko odkręcił znowu wodę i zamoczył gąbkę wylewając na nią trochę żelu, który przyniósł sobie z domu. Miał typowo męski zapach, ale nie nachalny. Namydlił się i wszedł pod strumień wody spłukując pianę, a potem wziął się za włosy używając szamponu, który tutaj znalazł. Stał tyłem do drzwi, ale i tak wszystko było widać.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Sob 01 Lis 2014, 16:54

Uśmiechnął się i oddał z zadowoleniem buziaka, którego Rey skradł mu przed wyjściem do łazienki. W chwili gdy Rey się kąpał Jun wytarł starannie blaty w kuchni, pozamiatał podłogę i uchylił okno. Nie lubił sprzątać, ale lubił mieć porządek więc starał się sprzątać po troszeczkę, ale często. Zaraz później poszedł do sypialni. Wygładził pościel na łóżku, zamknął okno, które od rana było otwarte. Przy okazji skrzywił się widząc nieciekawe towarzystwo siedzące przy trzepaku na podwórku. Właśnie dlatego nie lubił mieszkać w bloku. Niemniej jednak dostał to mieszkanie w spadku, najpierw nie miał pieniędzy na przeprowadzkę bo wszystko inwestował w Fabrykę, teraz stwierdził, że dla niego samego i tak nie warto się starać o coś większego i wygodniejszego. Choć czasem dwupokojowe mieszkanko z ciasną kuchnią mu przeszkadzało. Marzył mu się salon z dużym telewizorem, przestronna kuchnia ze stołem przy którym można usiąść naprzeciw siebie i zjeść w spokoju obiad, z szerokim parapetem i miejscem na doniczki świeżych ziół… i ogród. Nieduży, ale taki by zmieściła się w nim huśtawka i w którym byłby spokojny zielony zakątek do czytania książek latem. Niby nic specjalnie wygórowanego, niby było go na to stać, tylko czy był sens coś takiego kupić?
Westchnął cicho odrywając się od swoich fantazji i wrócił do ogarniania sypialni. Zapalił na jednej z szafek nocnych świeczkę o zapachu czekolady.
Będzie podkreślać zapach mojego żelu pod prysznic. A skoro Rey uważa go za apetyczny, zdecydowanie warto go podkreślić…
Włączył komputer i ustawił film. Położył go na drugiej szafce, by na razie nie przeszkadzał. Poszedł na chwilę do swojego gabinetu by wyjąć z torby kupione dziś prezerwatywy i żel intymny.
Tak na wszelki wypadek…
Włożył je do szuflady szafki nocnej, wyjmując uprzednio te stare. Leżały tam już od jakichś dwóch lat i zwyczajnie zdążyły się przeterminować. Poczuł jak palą go policzki ze wstydu na samą myśl, że nie zdążył zużyć paczki prezerwatyw przed upływem terminu. Przez tak długi czas.
Abstynencja seksualna w wieku 24 lat. To wręcz przykre. –westchnął idąc do kuchni wyrzucić je do śmieci. Przechodząc usłyszał wołanie Reya. Po wyjściu z kuchni zaraz zapukał do drzwi łazienki i , z wciąż zaróżowionymi policzkami, wszedł do środka. Sięgnął po ręcznik i podszedł nieco bliżej prysznica. Nie mógł się powstrzymać by nie nacieszyć wzroku zgrabnym ciałem Reya, szerokimi ramionami, na które opadały wyprostowane od ciężary wody włosy, szczupłymi udami, kształtnymi pośladkami. Przygryzł wargę z uśmiechem. Położył ręcznik na pralce.
-Może umyć Ci plecki, skoro już tu jestem, hmm? Jesteś pewien, że dasz sobie radę sam? W końcu to nie jest takie proste… -zapytał mruczącym głosem.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Sob 01 Lis 2014, 18:31

Reyowi nie przeszkadzała jego własna abstynencja seksualna. W sumie był typem mężczyzny, którego mało co w ogóle ruszało. Nigdy nie wiedział od czego to było zależne. Już od czasów młodzieńczych bywało tak, że mógł robić To kilka razy dziennie i bez przerwy, a czasami kompletnie Go to nie interesowało. Poza tym znalezienie odpowiedniego partnera będąc w liceum było praktycznie niemożliwe. Kiedy wreszcie się zakochał to na amen, ale wszystko kiedyś się kończyło. Potem nie zwracał przez jakiś czas z jakim facetem idzie do łóżka, po prostu to robił. Czasami nawet za pieniądze, ale to była cześć jego przeszłości o której nie mówił tak samo, jak o sznytach na rękach, które były już niemal w normalnym kolorze jego skóry, ale i tak miejscami były bardziej widoczne.
Teraz jednak kompletnie o tym nie myślał. Nie wyrzucał z głowy faktu, że może kiedyś coś wydarzy się między nim, a Junem. Ostatnio było blisko odnośnie jakiegoś większego zbliżenia, ale teraz kompletnie o tym zapomniał. Zetknął przez ramię na Juna i mimowolnie się uśmiechnął pozwalając, aby piana z jego włosów spłynęła po jego ciele.
- Przepraszam...właśnie się spóźniłeś. Miałem zamiar już wychodzić.
Rzekł zakręcając kurki i odcisnął nadmiar wody z włosów, które już czując odciążenie znowu zaczęły się nieco kręcić. W sumie oboje byli mężczyznami i nie miał się czego wstydzić. Otworzył kabinę i sięgnął po ręcznik stojąc przodem do Juna. Najpierw osuszył porządnie włosy, a potem obwiązał biodra ręcznikiem i zerknął na niego.
- Możesz już wziąć prysznic, ja poczekam w sypialni.
Rzekł zbierając powoli swoje rzeczy. Skoro Jun już tutaj był to równie dobrze mógł od razu wskoczyć pod prysznic , a Rey mógł się powycierać i ubrać w sypialni.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Nie 02 Lis 2014, 15:10

Właściwie nie miał pojęcia dlaczego wciąż po prostu stał. Wstrzymał oddech gdy zasłona prysznica się rozsunęła. W pierwszej chwili jego uwagę przykuły mokre końcówki włosów opadające na tors Reya, ale zaraz wzrok zupełnie mimowolnie powędrował w dół, po zgrabnym brzuchu, do krocza, skąd zaraz uciekł przesuwając się na lustro. Lustro było cae zaparowane i Shiga nie mógł zobaczyć w nim swojego odbicia, ale nie miał wątpliwości co do tego, że zobaczyłby na swojej twarzy soczysty rumieniec. Usta same wygięły się w uśmiechu, którego Jun nie mógł powstrzymać nawet przygryzając mocno wargę. Widok był zdecydowanie przyjemny. Przyjemny i bardzo podniecający.
Mój Rey… Mój.
Wbił zawstydzony wzrok w podłogę i zmierzwił niego nerwowo włosy na głowie, niechcący strącając gogle, które z trzaskiem uderzyły o płytki. Podniósł je zaraz. Pękło lewe szkiełko, ale Jun zbyt podekscytowany całą sytuacją nie przejął się tym zbytnio i tylko odłożył je na pralkę.
-Tak, ja też zaraz dołączę do Ciebie w sypialni. –mruknął wciąż odrobinkę skrępowany. Z jakiegoś powodu zamiast zacząć się rozbierać i wejść pod prysznic stanął przy umywalce. Najpierw umył twarz, później sięgnął po szczoteczkę i pastę i zaczął szczotkować zęby. Skończył dopiero gdy Rey opuścił łazienkę. Zaczął płukać usta płukanką i rozbierać się jednocześnie. Przetarł lustro dłonią i spojrzał w nim na swój brzuch. Płaski. W prawdzie gdyby przejechać po nim dłonią możnaby wyczuć zarysowane pod skórą mieśnie, ale nie były one widoczne gołym okiem.
Jak on to robi, że ma takie ciało?
Shiga wcale nie wyglądał źle. Był po prostu inaczej zbudowany. Był dość szczupły, odrobinę szerszy w ramionach. Miał dość mocno umięśnione, silne ramiona. Jako nastolatek sporo pomagał babci i sąsiadom. Noszenie wody ze studni latem i rąbanie drewna na opał zimą sprawiły że akurat te mięśnie wykształciły się u niego najmocniej, a pozostałe partie były zupełnie przeciętne. Na to jednak oczywiście nie zwrócił uwagi. Bardziej przejął się tym jak licho wygląda jego brzuch w porównaniu z kaloryferkiem Reya. Westchnął cicho, rozebrał się do końca i wszedł pod prysznic. Nagle zrobiło mu się zupełnie głupio.
I jak niby ja miałbym się mu spodobać?
Umył się dokładnie. Użył czekoladowego żelu pod prysznic, choć wcale już nie miał pewności czy rzeczywiście chce dziś „pachnieć apetycznie”.
Po kąpieli wytarł się do sucha i ubrał na gołe ciało proste dresowe spodnie i t-shirt, który zakrywał ten „nieszczęsny chudy i płaski brzuch”. Wyszedł z łazienki i starając się nie okazywać swojego kiepskiego nastroju wszedł boso do sypialni.
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Nie 02 Lis 2014, 16:02

Reyowi zawsze szybko szło rzeźbienie swojego ciała. Nie miał pojęcia czy było to spowodowane jego Ojcem, który lubował się w sporcie czy też może z jakiegoś innego bardziej genetycznego podejścia. Nigdy nad tym się nie zastanawiał, ale wiedział, że nie potrzebuje dużej ilości wysiłku, aby utrzymać swoje ciało w formie.
Oczywiście zauważył wzrok Shigi wędrujący po jego nagim ciele, kiedy chwile stał przed nim całkowicie nago. Trochę mu to pochlebiało. Czuł się ewidentnie adorowany. Zdziwił się jednak kiedy Jun nie rozebrał się przed nim. Spoglądał na niego chwile.
Może się Mnie wstydzi...
Przeszło mu przez myśl. Powoli wyszedł z łazienki zostawiając Go tam samego. Wszedł do sypialni wycierając się tam do sucha. Założył na siebie tylko te ciemne bokserki które były dość obcisłe na pośladkach. Chwile jeszcze suszył włosy ręcznikiem siedząc na krawędzi łóżka.
Nie powinienem chyba wychodzić tak całkiem nago spod prysznica.
Zaczął się trochę obwiniać , nie wiedząc nawet czy słusznie. Westchnął głęboko i spojrzał na laptopa , który był gotowy z ustawionym filmem. Ręcznik powiesił na kaloryferze i położył się na miejscu Shigi, aby wygrzać mu miejsce, tak jak lubił. Prysznic trochę pomógł mu się obudzić, ale i tak nie było idealnie. Nadal czuł takie fizyczne zmęczenie i nieco psychicznie.
Widząc Juna wchodzącego do sypialni od razu wyłapał , że chyba coś jest nie tak. Nie wiedział czy było to spowodowane rozbiciem gogli czy też czymś zupełnie innym.
- Wygrzałem Ci miejsce
Przy okazji zostawił tam swój zapach i zapach żelu pod prysznic o delikatnym , męskim zapachu. Przesunął się na swoją połówkę łóżka i zmarszczył nieco brwi zagarniając włosy nieco do tyłu.
- Coś nie tak?
Nie wytrzymał, musiał zapytać , bo inaczej nie dawało by mu to kompletnie spokoju przez cały czas trwania filmu.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Wto 04 Lis 2014, 19:50

Podszedł do łóżka. Tym razem nawet chodzenie boso po ukochanym, puszystym dywanie nie sprawiało mu przyjemności. Wsunął się pod kołdrę, położył na plecac na zagrzanym miejscu i westchnął z zadowoleniem. Jun był zdecydowanie bardzo-ciepłolubnym, więc zagrzane łóżeczko minimalnie mu ten nastrój poprawiło i jeszcze zapach Reya… Zamknął oczy jakby potrzebował chwili na zaklimatyzowanie się w nowym, bardzo przyjemnym, otoczeniu. Po sekundzie lub dwóch obrócił się na bok, przodem do Reya i nakrył się kołdrą pod samą szyję.
-Dziękuję. To miłe z Twojej strony. Nie lubię kłaść się do zimnego łóżka. –powiedział cicho. Przez chwilę miał ochotę przytulić się do Reya i nawet przysunął się odrobinę w jego stronę, ale zatrzymał się chwilę wcześniej.
Dotychczas przytulał mnie i obejmował tylko gdy byłem ubrany w koszulę, kamizelkę, podkoszulek… Pewnie przez tyle warstw ubrania nie czuł budowy mojego ciała. Nie chcę by teraz się zorientował jaki jestem szczupły i jak beznadziejne mam ciało… Nie mogę mu się taki pokazać.
Niemożność przytulenia się do partnera przytłoczyła go jeszcze bardziej.
-Nic się nie stało, Rey. –szepnął i pokręcił głową jakby na potwierdzenie swoich słów. Przygryzł wargę, bo miał wrażenie, że kąciki ust same mu jakoś smętnie opadają w dół. Przez chwilę po prostu leżał starając się nie patrzeć Reyowi w oczy. To było okropnie krępujące, bo miał wrażenie, że mężczyzna wie o tym, że wcale nie jest szczery. Jun nie należał do dobrych kłamców. Zwykle wszystkie emocje było po nim wyraźnie widać i raczej miał tego świadomość. Chciał jak najszybciej przerwać ten stan tylko z tego wszystkiego nie miał pojecia jak to zrobić.
Ach tak! Film!
Zerwał się niemal natychmiast i sięgał już po komputer.
-Mieliśmy oglądać film, prawda? Wolisz z napisami czy lektorem?
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Wto 04 Lis 2014, 20:35

Rey był wprawnym kłamcą. Potrafił kłamać bez mrugnięcia oka, a co za tym szło bez problemu mógł zorientować się kiedy ktoś kłamie. Bardzo tego nie lubił choć sam był nie lepszy. Nie używał swojej "umiejętności" na co dzień. W sumie wtedy kiedy nie musiał to nie kłamał, a przy okazji nie kłamał osób na których mu zależało. Zależało mu na Shidze i będąc wyczulonym na klamastwa w związkach - a wydawało mu się, że właśnie coś podobnego zbudowali - od razu zorientował się, że ten kłamie. Przymknął nieco swoje ciemne oczy i spojrzał mimowolnie w drugą stronę, jakby chciał coś powiedzieć, ale jeszcze się powstrzymywał. Zaczął wpatrywać się po chwili przerwy w Juna. Nie mógł nie zauważyć tego jak ten na niego w ogóle nie patrzy. To było troszkę i rysujące.
- Nie potrafisz kłamać , Jun.
Rzekł poważnym tonem głosu kompletnie ignorując jego pytanie odnośnie filmu. Zamiast odpowiedzieć i udawać, że nic nie widzi to musiał się jednak odezwać na ten temat. Jego dobry humor też powoli zaczął zanikać.
- O co chodzi? Nie możesz mi powiedzieć ?
Wyduś to z siebie. Choćby to było coś okropnego. Pewnie ma Mnie już dość i chciałby siedzieć w domu sam zamiast Mnie nańczyć.
Nie wiedział co powinien myśleć. Pewnie był w błędzie, ale to było pierwsze co przyszło mu w tym momencie do głowy. Przez chwile miał ochotę po prostu wstać i wyjść idąc do siebie do mieszkania, albo nie wiadomo gdzie indziej. Zawsze mógł przenocować u kogoś znajomego, albo pójść do szpitala na nocną zmianę.
Nie powinienem od razu zakładać najgorszego scenariusza.
Westchnął cicho do swoich myśli. Czuł się nieco zniechęcony w tym momencie. Spojrzał na ekran monitora i chwile się zastanawiał czy nie zostawić tego tematu i po prostu oglądnąć film. Coś mu mówiło, że dzisiaj czeka Go kolejna bezsenna noc.
- Napisy będą w porządku.
Odpowiedział cicho na jego wcześniejsze pytanie sadząc, że tamten temat nie jest godny poruszania. I tak wieczór się trochę popsuł. Powoli budował sobie obraz Shigi. Tego jaki jest i jak się zachowuje. Miał nadzieje, że sam powróci do tamtego tematu i wyjaśni mu skąd popadł w taki a nie inny humor.
- Możesz oprzeć głowę na Moim ramieniu. Obejme Cię i oboje będziemy lepiej widzieć film. Ekran mimo wszystko jest mały na dwie osoby.
Zaproponował wyciągając nieco jedną rękę spod kołdry unosząc ją nieco chcąc, aby Jun się do niego przysunął i wparł głowę o jego ramię.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Jun Shiga on Sro 05 Lis 2014, 08:30

Przygryzł mocno wargę. Słowa Reya ani trochę go nie pocieszyły, ale postanowił przemilczeć temat. Przysunął się nieco do niego, sięgnął po laptop, który zaraz ułożył sobie na kolanach. Włączył wersję z napisami i wcisnął ‘play’. Czuł jakieś nieprzyjemne napięcie panujące między nimi. Miał wrażenie, że Rey ma mu za złe, że nie powiedział o co chodzi. Że on również stracił dobry nastrój.
Powinienem mu powiedzieć. Inaczej zupełnie stracę jego zaufanie. Chcę żeby mi ufał. Inaczej to nie będzie miało żadnego sensu…
Zatrzymał film nim właściwie się zaczął i nim zniknął filmik promujący wytwórnię filmową. Odstawił laptop znów na szafkę nocną. Odsunął się minimalnie i usiadł prosto.
-Rey to naprawdę nic poważnego. Nic czym mógłbyś się przejmować. Z resztą… to zwyczajnie głupie. –stwierdził, ale widząc, że to tłumaczenie nic nie pomoże westchnął cicho. Będzie musiał się przyznać.
-Nie wiem jak to powiedzieć, żebyś nie zrozumiał mnie źle. Po prostu… Wiesz, jesteś bardzo atrakcyjnym i pociągającym mężczyzną. Zauważyłem to już wcześniej, tylko powodem dla którego Cię uznawałem za atrakcyjnego były głównie Twoje zachowania. Wygląd trochę też, ale przede wszystkim Twój sposób chodzenia, Ta Twoja zadziorność no i w ogóle całokształt… a dzisiaj…
Przeczesał nerwowo włosy nie wiedząc jak ubrać myśli w słowa
-Inaczej. Rey, jesteś naprawdę przystojny i masz niesamowicie atrakcyjne ciało. A ja… od dawna nikogo nie miałem, od dawna nie zwracałem uwagi na wygląd i po prostu… boję się, że mogę nie spełniać Twoich standardów. –dokończył nieco kulawo i podciągnął kołdrę pod sam nos, żeby ukryć jakoś zażenowaną twarz.
-Wiem, nie m sensu użalać się nad sobą tylko trzeba się za siebie wziąć. I taki mam zamiar, tylko to trochę potrwa…
avatar
Jun Shiga

Wzrost : 172
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t190-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Rey Cross on Sro 05 Lis 2014, 15:11

Rey w sumie po raz pierwszy spotkał się z czymś podobnym. Do tej pory nikt nigdy mu nie wyznawał, co takiego w nim widzi, że się nim zainteresował. To był pierwszy raz kiedy coś takiego usłyszał i w sumie trochę głupio było mu to słuchać. Mimo wszystko to było miłe. Pomimo tego, że nigdy jakoś za bardzo nie zwracał uwagi na to, jak się ubiera, jak zachowuje, to jednak zainteresował sobą swojego sąsiada, któremu przeważnie mówił tylko dzień dobry. Nic poza tym. Sądził, że fakt iż dopiero niedawno Shiga zaczął się do niego odzywać był spowodowany tym, że Jun mimo swojego wieku był dość nieśmiały. Przynajmniej tak się wydawało i właśnie w tym momencie również to zauważył.
- Moich standardów?
Powtórzył za nim nieco zaskoczony tymi słowami. W sumie to zdziwiło Go najbardziej, bo nie miał żadnych standardów. Nigdy nie uważał, że ma jakieś standardy. Nigdy nie patrzył na mężczyzn pod względem tego czy byli chudzi czy grubi, albo wysportowani.Bardziej interesowało Go to co mają w głowie oraz to co sobą reprezentują. Fakt dużo uwagi przykuwał do ich stylu ubierania i zapachu jakiego używali, a w przypadku palaczy jak trzymają papierosa i jak się nim zaciągają. W ogóle palenie przez mężczyzn uważał za niesamowicie seksowne, ale to była jedna z tych rzeczy, o których nikomu nie mówił.
Rey w końcu uniósł się z miejsca widząc jak bardzo wstydliwy jest w tym momencie ten temat. Westchnął bezradnie przeczesując nieco włosy, a potem podsunął się nieco w stronę Juna i dłonią opuścił leniwie kołdrę , aby odsłonić jego twarz. Założył sobie potem włosy za ucho i przybliżył się do Niego na tyle, aby móc Go pocałować. To też zrobił. Dość krótko. Można spokojnie nazwać to buziakiem. Chwile potem odsunął się powoli, ale niezbyt daleko. Chwycił delikatnie jego dłoń w swoją spoglądając mu jak najbardziej poważnie w oczy.
- Ja nie mam żadnych standardów. Nie musisz się dla Mnie zmieniać. Podobasz mi się takim jakim jesteś. Dla Mnie wyglądasz pięknie, więc przestań się tym tak przejmować, Jun.
Mówił to wszystko niesamowicie łagodnie. Aż dziwne , że potrafił być czasem taki. Przy okazji kiedy skoczył mówić uniósł nieco jego dłoń w stronę swoich ust i ucałował jej wierzch spoglądając mu przy tym w oczy.
- Nie musisz się zmieniać, nie musisz nic robić...po prostu...bądź ze Mną.
avatar
Rey Cross

Wzrost : 180
Zawód : Pielęgniarz szkolny
Age : 30

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t180-cross_rey_#187

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 5 z 11 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9, 10, 11  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach