Shon Marks

Go down

Shon Marks

Pisanie by Shon Marks on Czw 31 Lip 2014, 16:10

Nazwisko: Marks
Imię: Shon
Wiek: 19 lat
Wzrost: 183 cm
Wygląd:
Shon stara się nie rzucać w oczy, choć zważywszy na fakt, iż jego rysy twarzy zdecydowanie nie przypominają japońskich, a wzrost jest przeciętny, jednak przeciętne dla Europejczyka, nie Azjaty - nie jest to zadanie należące do najłatwiejszych. Zazwyczaj snuje się pod ścianami korytarzy, nie chcąc wchodzić innym w drogę, zasiada gdzieś w środku sali i zwyczajnie nie odzywa się bez pytania, niewiele się odzywa, a większość monotonnego życia zajmuje mu udawanie, że tak właściwie w ogóle nie istnieje. Wzrok zwykle zatrzymuje gdzieś na ścianie, czy za oknem, byle nie spoglądać na drugą osobę - nawet, jeśli z nią rozmawia. Może być to uznane za niegrzeczne, on jednak nie potrafi (i nie chce) zmienić tego nawyku. Jest to dość słaba linia obrony przed własną twarzą, z której dość łatwo wyczytać, że zazwyczaj kłamie. Niestety (dla siebie) jest bardzo nędznym kłamcą, z wyrazu jego twarzy (oraz nasilających się w takich chwilach tikach) można odczytać bardzo wiele.
Skoro już jego sposób bycia i poziom "zauważalności" w szkolnym społeczeństwie został omówiony, można przejść do samego wyglądu. Wyróżnia się, jego typ urody dla Japończyka może wydawać się orientalny i w zależności od gustu - podobać się, lub nie. Sama twarz jest całkiem przystojna, pociągła, o mocno zarysowanej linii szczęki, naznaczona dość ostrymi rysami - podkreślonymi tym bardziej przez fakt, że Marks jest dość chudą osobą - i oznakami wiecznego niewyspania. Dodatkowo dość często można u niego zaobserwować ślady kilkudniowego zarostu. Jego cera jest blada, oczy zawsze podkrążone, spojrzenie jakby nieobecne, przez co sprawia wrażenie, jakby w tej chwili był w jakimś zupełnie innym miejscu, kompletnie zamknięty na świat realny.
Jego oczy mają kolor ciemnego brązu, podobnie zresztą jak włosy, które porządnie uczesane można zobaczyć jedynie zaraz po jego wyjściu chłopaka z pokoju. Przesuwanie po nich dłonią jest jednym z licznych tików nerwowych, jakich w swoim życiu się dorobił - takich, jak choćby liczenie kroków. O tym jednak w innym miejscu.
Dodatkowo dość częstym gestem, jaki można u niego zaobserwować jest poprawianie okularów - przerzucił się na soczewki już jakiś czas temu, jednak nadal nie może się pozbyć tego nawyku.
Jak to już zostało wspomniane - jest dość chudy. Nie chorobliwie, jednak zdecydowanie przydałoby mu się przybrać kilka kilo. Jest to kolejne następstwo bezsenności, Shon rzadko kiedy bywa głodny, czasem na dość długo w ciągu dnia zwyczajnie zapomina o jedzeniu. Nie oznacza to jednak, że stał się "drobny".
Nie jest osobą szczególnie "dobrze zbudowaną", choć nie ma też wielkiego powodu do wstydu w związku ze swoją sylwetką. Nie jest zbyt krępy, ani zbyt "szeroki w barkach". Przeciętny, znów jak na Europejczyka, jednak pod tym względem różnica jest zdecydowanie niewielka.
Poza wf'em nie uprawia żadnych sportów - co najwyżej trzy, czy cztery razy w tygodniu (więcej, jeśli jest zdenerwowany) biega nad ranem, zanim ktokolwiek wstanie. Jego skóra jest przyjemnie napięta, jednak ciało pozbawione jest imponującego umięśnienia. Jedynie kilka delikatnych linii.

Znaki szczególne:
- oznaki niewyspania
- tiki nerwowe
- nerwowy, nieszczery uśmiech

Charakter:
Cichy. Skryty. Wchodząc do przeciętnej, trzydziestoosobowej klasy nie zwróciłbyś na niego uwagi. Siedziałby pewnie gdzieś po środku klasy, pod ścianą i byłby zajęty udawaniem, że wcale go tam nie ma. Uwierz, wychodzi mu to całkiem nieźle.
Kiedy jednak podejść bliżej i spróbować porozmawiać, okaże się całkowicie inną osobą, niż jest z pozoru. Otóż, Shon bardzo chce mieć kogoś bliskiego. I nie chodzi tu o kochanka, czy faceta, chodzi o kogokolwiek. O przyjaciela, kolegę, znajomego. Stara się tego nie okazywać, jednak zależy mu na absolutnie każdej znajomości, niesamowicie łatwo przywiązuje się do ludzi i cholernie nie chce później pozwolić im się od siebie odsunąć. Bardzo szybko robi sobie nadzieję na bliższą znajomość. Odezwałeś się do niego? Więc może zechcesz być jego przyjacielem?
Chłopak nie zawsze dostrzega aluzje, czy sarkazm - zdarza się, że widzi jedynie to, co chce widzieć, więc wiele rzeczy trzeba mówić mu bez owijania w bawełnę i najzwyczajniej w świecie wprost, jednak jeśli karzesz mu się od siebie odsunąć, zrobi to i pozwoli, żebyś całkowicie zapomniał o jego osobie.
Kiepski w kontaktach międzyludzkich. Bardzo, bardzo kiepski. Nie trudno się tego z resztą domyślić. Bardzo często zwyczajnie nie wie, jak się zachować. Bywa nietaktowny całkowicie tego nie dostrzegając, równie często zdarza mu się powiedzieć coś zwyczajnie dziwacznego, co może mieć sens tylko i wyłącznie dla niego.
Owszem, zależy mu na każdej znajomości i, kiedy ta staje się dość bliska, aby mógł dać sobie do tego prawo, staje się zazdrosny. Chorobliwie wręcz zazdrosny. W przypadku przyjaźni jest jeszcze zazwyczaj w stanie zatrzymywać to dla siebie, jednak jeśli chodzi o partnera, związek z czasem musi nabrać odrobiny toksyczności. Shon zawsze ma wrażenie, że partner odejdzie, znajdzie sobie kogoś innego. Nienawidzi, kiedy ten się spóźnia właśnie przez te obawy i z tych przyczyn często wręcz na siłę próbuje mieć go non stop przy sobie.
Dziwak. Ma masę dziwnych tików i nawyków, które można dostrzec dopiero poznając go bliżej. Zacznijmy od drobnej nerwicy na punkcie własnego ciała - jeśli w jakikolwiek sposób uderzy się, lub zadrapie w jedną rękę, to samo musi zrobić z drugą, inaczej ta nierówność nie da mu spokoju. Nie przepada z resztą za brakiem parzystości i o ile w większości aspektów życia jest w stanie ją tolerować, unika jak tylko może schodów, których ilość jest nieparzysta, jeśli nie jest w stanie, często (choć nie zawsze, to często zależy od jego nastroju i poziomu zmęczenia/niewyspania) kombinuje jak może, żeby ten jeden w jakiś sposób nadrobić (koniecznie właściwą nogą). Kontynuując temat - zdarza mu się liczyć kroki, czego zwyczajnie nie jest w stanie przerwać póki nie stanie lub siądzie, lub ktoś nie odwróci jego uwagi. Dodatkowo jest pedantem. Nie trawi źle zawiązanych krawatów, nierówno zapiętych koszul, nieposkładanych rzeczy, nieuporządkowanego (koniecznie symetrycznie!) biurka, irytuje go to i najzwyczajniej w świecie drażni równie mocno jak nieparzyste liczby. Dodatkowo ma dwa zwyczajne tiki - przeczesywanie dłonią włosów i poprawianie okularów (choć te zakłada sporadycznie, jakiś czas temu przerzucił się na soczewki).
Chyba jednak najbardziej pokręconym zdziwaczeniem chłopaka jest... kłamanie. Absolutnie nie zdarza mu się kłamać, żeby kogokolwiek oczernić. Chodzi tu raczej o kłamstwa na temat swój i swoich najbliższych. Shon zawsze jest spokojny, ma dobry humor. Przynajmniej wedle tego, co można od niego usłyszeć. Zwyczajnie trudno mu pojąć, że kogoś może faktycznie obchodzić prawda zamiast uprzejmych kłamstw nawet, jeśli jest z daną osobą blisko. To jednak można całkiem spokojnie zrozumieć... chłopak ma wiele pasji, zajmuje się wieloma rzeczami. Jedną z nich jest fotografia. Kiedy czuje się źle, zdarza mu się chodzić po mieście i robić zdjęcia ludziom. Wywołuje je później (korzysta z analoga) i te, które najbardziej mu odpowiadają wkłada do ramek, lub albumów, by wmawiać sobie i innym, że są to jego bliscy. Jego rodzina i znajomi, bardzo chętnie z resztą o nich opowiada wszelkiego rodzaju historie. Zdarza mu się nawet kupować "dla nich" prezenty świąteczne - zapakowywać i... cóż, nigdy nie wysyłać. Zazwyczaj po świętach po prostu je wyrzuca, żeby nie patrzeć na dowód własnych kłamstw.
Tak, Shon często czuje się samotny. Czy jednak robi coś, aby to zmienić? Hm. Kiedyś robił. Robił zbyt wiele i w niewłaściwy sposób, przez co zwykle był odtrącany - nie wiedząc w jaki sposób podchodzić do ludzi, po prostu oddał się światu swoich fantazji w którym ma masę przyjaciół i świetnych przeżyć. Mając masę czasu mógł oddać się wszelkim swoim zainteresowaniom - nauczyć się robić całkiem niezłe zdjęcia (choć nigdy nie uważał się za artystę i raczej się to nie zmieni. Po prostu jest chłopakiem, który wie co to jest ISO, czy czas naświetlania, potrafi wywołać zdjęcie, czy zrobić prosty aparat z pudełka), przeczytał masę książek, zakochał się w Kingu, obejrzał masę filmów - odkrył, że chyba ma jakieś zboczenie na punkcie horrorów, bo nie ma pojęcia czemu, ale cholernie je lubi, zainteresował się grafiką warsztatową, ale niestety odkrył, że raczej nie ma talentu plastycznego. W każdym razie - gdyby istniały mistrzostwa w zabijaniu czasu, Shon miałby całkiem spore szanse na złoto.

Wady:
- Chorobliwie zazdrosny
- Upierdliwy
- Nietaktowny
- Kiepski w kontaktach towarzyskich
- Wybuchowy
- Uzależnia się od ludzi
- Nałogowy kłamca

Zalety:
- Wierny
- Czuły
- Oddany

Historia:
A więc po kolei! Cornelia Marks nigdy nie marzyła o roli matki. Nie. Ona całe życie chciała być aktorką i całe życie była pewna swojego talentu. O ile jako mały dzieciak Shon także był jego pewien i bardzo podziwiał mamę, obecnie uważa, że jego ojcem jest najpewniej jakiś podrzędny reżyser, który postanowił odrobinę przedłużyć przesłuchanie do głównej roli... eh. Pomijając jednak drobne złośliwości, Cornelii udało się w końcu dostać wymarzoną rolę - była piękna, młoda i u progu kariery, kiedy cóż - los zesłał na jej drogę dziecko i od tej pory wszystko zaczęło się sypać.
Ciąża uniemożliwiła jej przyjęcie roli. Dodatkowo jako młoda matka, której nie stać było na niańkę musiała porzucić bieganie na castingi i zająć się tym, co jej rodzice nazywali "prawdziwą pracą". Skracając przykrą historię, została jedną z najbardziej sfrustrowanych pielęgniarek świata i całą swoją frustrację włożyła w wychowanie swojego dziecka.
Dziecka, które rzecz jasna musiało zostać sławnym aktorem, aby sprostać wymaganiom i marzeniom swojej matki. Cóż z tego, że owo dziecko nie miało i nigdy nie pozyskało za grosz talentu aktorskiego? Każdy casting był tylko kolejnym poniżeniem, na jakie z czasem nie chciał się zgadzać i od jakich starał się uciekać, ostatecznie zwykle zaciągany przez rodzicielkę na siłę. To jedynie wzmagało wieczne niezadowolenie matki i przygnębienie chłopaka. Uciekając od wiecznie niezadowolonej matki szukał poklasku między kolegami, zazwyczaj wystawiając się jedynie na pośmiewisko. Trochę czasu minęło także, nim zrozumiał, że chodzenie za ludźmi na siłę nie przysporzy mu kolegów. Pierwszego prawdziwego zdobył dopiero, kiedy miał trzynaście lat, jednak właśnie wtedy matka oznajmiła mu, że się przeprowadzają. W ten sposób stracił kontakt z jedyną osobą (poza babcią, która zmarła kilka lat wcześniej), z którą potrafił się porozumieć.
Kilkanaście lat życia Shon poświęcił nędznym próbom zadowolenia rodzicielki. Udało mu się nawet zagrać drugoplanową rolę w podrzędnym filmie familijnym - do czego obecnie pod karą śmierci by się nie przyznał. W wieku około szesnastu lat zaczął się buntować, wtedy najzwyczajniej w świecie przeniósł się do akademika, a sama kobieta ograniczyła kontakty z nim do koniecznego minimum. W sumie od tego czasu chłopak zaczął zachowywać się trochę normalniej... i cóż, życie mija mu leniwie bez większych ekscesów, chyba, że do "ekscesów" zaliczyć można dwa związki, które jednak nie przetrwały zbyt długo.

Rodzina:
Ojciec nieznany.
Matka Cornelia Marks, niespełniona aktorka pewna, że jedyne, co stanęło na jej drodze do kariery to ciąża. Kobieta równie jak piękna - odpychająca. Sarkastyczna i nieprzyjemna, sfrustrowana i wiecznie poddenerwowana, obwiniająca wszystkich dookoła o swój zły los.

Idealny typ partnera: Ktoś ciepły, cierpliwy, pełen zrozumienia i cholernie uparty.
Zainteresowania: Głównie? Szukanie czegoś, w czym byłby dobry. Zabijanie nudy, nadmiaru wolnego czasu.
Miejsce zamieszkania: Chwilowo jeszcze internat, ale rozgląda się za czymś innym
Zawód/Klasa/Wydział: Kończy liceum, klasa 3B. Planuje studia, jednak nadal nie wie jakie dokładnie - przede wszystkim martwi się miejscem zamieszkania na chwilę obecną.
Typ: Switch
avatar
Shon Marks

Wzrost : 183
Zawód : Kelner
Age : 24

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t186-shon-marks#195

Powrót do góry Go down

Re: Shon Marks

Pisanie by Shu_shiroi on Czw 31 Lip 2014, 16:29

Zaakceptowane Smile

Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach