Pukać przed wejściem! Pokój Arisee - TEMAT ZAMKNIĘTY

Strona 4 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Go down

Re: Pukać przed wejściem! Pokój Arisee - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Arisee Vendell on Wto 07 Kwi 2015, 18:51

Okej, nie tego się spodziewał. Właściwie sam nie wiedział, czego mógł się spodziewać, ale zdecydowanie nie było to TO.
- Wiesz… - zaczął, drapiąc się palcem po nosie i szukając odpowiednich słów. – Może wcale nie chodzi o to, że to byłeś konkretnie Ty i Niquet, tylko że jakakolwiek dwójka chłopaków całowała się w jego obecności. Chociaż może trochę o Ciebie, Yosh, też chodzi. W końcu jesteś przyjacielem Naokiego i, z tego co wiem, jesteś hetero. Ładny bigos. Jesteś w tej szkole dwadzieścia cztery godziny, a już przechodzisz na „ciemną stronę mocy”. Brat na serio oskarży mnie o produkcję jakiegoś gejowodoru i puszczanie go po korytarzach. – znając młodszego Vendell’a, Arisee podejrzewał, że byłby do tego zdolny.
- Przez pewien czas myślałem, że jest lepiej, ale potem znowu wszystko się sypnęło. Naoki jest uparty i łatwo nie odpuści. I jest uczulony na wszelkie przejawy homoseksualizmu. Więc trochę się nie dziwię, że mógł strugać jakieś fochy. On się na mnie wydarł, bo zobaczył malinkę na mojej szyi. – mruknął nieco ciszej.
- Mówił, że ten wyjazd fundnął mu Niquet. Że to była jednorazowa okazja i, że żal było nie skorzystać. Jak dla mnie, mógł jechać, ale po wcześniejszym poinformowaniu rodziców i nie wymykając się w nocy na samolot…
Arisee nie był za bardzo szczęśliwy, że chłopak uparcie drąży temat zbliżeń męsko-męskich. Bo, jakby nie było, Yosh był przyjacielem jego młodszego brata. I sam trochę go jak brata traktował. A teraz jeszcze był jego uczniem…
Ale chyba lepiej, żeby dowiedział się od ciebie, głąbie, niż od jakiś gości co go skrzywdzą tylko ze względu na jego ciekawość.
- Nie, nigdy nie byłem na górze. – westchnął pokonany przez wwiercające się w niego ślepia. – Więc Ci nie powiem, jak jest lepiej, a jak gorzej. Zresztą, jak już wspomniałem, to sprawa indywidualna każdego człowieka. A jest inaczej bo… cóż, to Ty możesz mieć problemy z siedzeniem jak coś pójdzie nie tak. I traumę i w ogóle niechęć do zbliżeń. Nie to, że kiedyś mnie to spotkało. – dodał szybko, żeby chłopaka nie przerazić. Chociaż milczeniem pominął fakt, że jego „pierwszy raz” do jakoś szczególnie udanych nie należał. – Osobiście mogę się uznawać za szczęściarza. I dobrze mi jest jak jest. Ale to wszystko też zależy od drugiej strony. Zaufanie do partnera jest tu raczej konieczne. – zakończył, odbierając od Yosha zeszyt, tym samym znów zmieniając temat.
- Tak, Aiko jest dosyć… specyficzny. – uśmiechnął się przy tym na wspomnienie pewnej całonocnej posiadówy i kompletu mazideł jakim zarzucił go Ichiro. – Po internacie często chodzi w sukienkach. Pewnie jeszcze nie raz to zobaczysz. I to dobrze, że ludzie Ci pomagają. Nasza szkoła, jak i internat, są niestety kiepsko przystosowane dla osób na wózkach, czy ogólnie, którym trudno się poruszać. Ale całe szczęście, że ma się to wkrótce zmienić. – wstał z łóżka i oddał Asakurze zeszyt.
- Zrobić Ci jakąś herbatę? Na kawę już jest trochę za późno, ale herbaty się napijesz, co?
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pukać przed wejściem! Pokój Arisee - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Yoshimitsu Asakura on Wto 07 Kwi 2015, 19:50

- Hej, nie przechodzę na żadną stronę mocy, nic się nie zmieniło. Po prostu mnie to ciekawi. No bo przecież musi coś w tym być, skoro tylu facetów decyduje się na bycie z innymi facetami! A Julien ma tyle kasy, żeby ot tak komuś zafundować wyjazd na drugi koniec świata…? Kurczę, to może rzeczywiście powinienem się bardziej wokół niego zakręcić. Nie dość, że chodzący portfel, to jeszcze wysoki i dobrze całuje – roześmiał się rozbawiony. Niemal uniósł pięść w górę w geście zwycięstwa, gdy zrezygnowany mężczyzna wrócił w końcu na odpowiedni tor rozmowy, tj. tłumaczenie nastolatkowi na czym ten świat stoi… Znaczy jak wygląda męsko-męski seks.
- A to też jest tak jak u dziewczyn, że pierwszy raz boli bardziej, a później jest już okej? Czy to się rządzi innymi prawami? Bo generalnie no to ten otwór powstał w innych celach, to nie wiem, no - wzruszył ramionami. Naprawdę mało wiedział, a i wcześniej nie bardzo się zagłębiał w te tematy. Owszem, jak się dowiedział, że starszy Vendell jest gejem, to poszukał co nieco na ten temat, ale to tak bardziej po łebkach. Poza tym wtedy sprawy seksualne totalnie go nie interesowały, a teraz – cóż, dorastał.
Na herbatę przystał z wielką chęcią, za kawą nie przepadał. No chyba, że taką na zasadzie „słodki napój mleczny o posmaku kawy”. Zamiast tego zdecydowanie wolał wlewać w siebie niezdrowe energetyki.
- Tylko bez cukru – poinformował z niezbyt szczęśliwą miną. Był osobą, która zawsze słodziła podobne ilości co Arisee. – Muszę ograniczać cukier, żeby nie obrosnąć w tłuszcz… Przynajmniej tak mój lekarz twierdzi.
Może i w herbacie cukier ograniczył, ale nie przełożyło się to na ilość spożywanych ciasteczek orzechowych czy czegokolwiek w tym stylu. To dalej kilogramami znikało w brzuchu nastolatka. Od czegoś jednak trzeba było zacząć, a Yoshimitsu zaczął od herbaty bez cukru.
- Oj tam, nie ma tragedii. O ile nie będę miał nigdy planu zakładającego przemieszczania się o dwa piętra z godziny na godzinę, bo chyba wtedy rozniosę tego, kto taki plan układał… A Aiko tak wygodnie w sukienkach? W sumie kiedyś dla zakładu łaziłem w kiecce, ale nie było to jakieś mega urzekające uczucie. Wole mieć coś, co mi się na tyłku rzeczywiście trzyma niż coś, co przy każdym podmuchu wiatru ukazuje światu gwiazdki zdobiące moje bokserki.
Kurtkę, którą do tej pory trzymał na kolanach, rzucił na łóżko senseia i odebrał kubek ciepłego napoju. – Zagadam do niego, może nawet da się narysować w jakichś ładnych ciuchach. W sumie pewnie by do niego jakaś zwiewna sukienka w kwiatki i słomiany kapelusz pasowały… Muszę z nim pogadać.
Asakura jak widać nie brał pod uwagi, że Ichiro nie zachowuje się, jak na chłopaka przystało. Widział w nim wyłącznie ciekawostkę, na dodatek ładnie wyglądającą i prawdopodobnie dobrego modela do rysunków.
Ale żeby wysiedział bez ruchu, to chyba musiałby być na lekcjach i usnąć… Ciężkie jest życie artysty – wyburkał smętnie.
- Arisee, tak w ogóle to jak to się stało, że zacząłeś tu uczyć i znalazłeś tu faceta? Szukałeś specjalnie, chadzałeś na randki czy jakoś tak się sam napatoczył i miłość od pierwszego wejrzenia? Swoją drogą to nie wierzę w coś takiego jak miłość, ale to mniejsza, mów! – nastolatek wyglądał, jakby miał zamiar nadrobić stracone lata. Kontakt przecież ze starszym Vendellem urwał się głównie ze względu przez Naokiego, nie Arisee czy Yosha. A skoro już mogli normalnie rozmawiać – bo przecież kto zabroni uczniowi rozmawiania z opiekunem akademika i dzieleniem się z nim swoimi życiowymi problemami – to dlaczego miałby nie skorzystać?
- I skąd wiedziałeś, że on też jest gejem? Przecież tego nie widać tak o na pierwszy rzut oka! Przynajmniej zazwyczaj...
avatar
Yoshimitsu Asakura

Wzrost : 179
Zawód : Uczeń III A
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t450-yoshimistu-asakura#3826

Powrót do góry Go down

Re: Pukać przed wejściem! Pokój Arisee - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Arisee Vendell on Wto 07 Kwi 2015, 23:00

- Ja tam nie wiem, jak Niquet całuje i wiedzieć nie będę. Naoki jednak będzie uszczęśliwiony, że nie dajesz się wcielić w zastępy „zła i rozpusty”. Oby tylko ta Twoja ciekawość nie zabrnęła za daleko, bo może być z tego niezły bigos. I nie powiedziałbym, że „aż tylu”. Po prostu w męskiej szkole to się rzuca w oczy.
Wlał wodę do czajnika i włączył go. Zaraz też wyciągnął z szafki dwa kubki i pudełko z herbatą. Gdy tylko woda się ugotowała zalał herbatę i podał ją Yoshowi.
- Gorzka herbata jest obrzydliwa. Bez urazy. – skomentował, ładując sobie 3 kopiaste łyżki cukru do kubka. – A ograniczenie cukru katorgą.
Westchnął cicho, gdy nastolatek dalej drążył temat.
- Słuchaj, tylko przypadkiem nie mówi nikomu, że Ci takie rzeczy opowiadam. Zwłaszcza Naokiemu. I tak, pierwszy raz boli. Drugi, trzeci, piąty, dziesiąty i pięćdziesiąty też, jak się źle przygotujesz. Jak sam dobrze wiesz, mężczyzn Matka Natura do bycia pasywem nie przygotowała. Więc albo się przygotujesz, albo potem cierpisz. Oczywiście, im dalej, jak to mówią, tym łatwiej. Jednak nie na tyle, żeby to po prostu odpuścić. Chociaż to też zależy. Nie ma uniwersalnego wzorca, Yosh. – powiedział, upijając łyk herbaty. Zastanawiał się, skąd w nastolatku taka ciekawość odnośnie tych spraw. Skoro, jak sam przed chwilą powiedział, do bycia gejem mu daleko.
- O to, czy mu wygodnie, musisz zapytać go osobiście. Ja Ci jedynie mogę powiedzieć, że mnie było niewygodnie. Pewnie tego nie pamiętacie, z Naokim byliście za mali, ale Eriko regularnie przebierała mnie w sukienki. I to było straszne. Za żadne skarby świata nie chciałby do tego wracać. – aż się wzdrygnął na samo wspomnienie tych okropnych chwil. Pamiętał, że płakał, że prosił, ale siostra była nieugięta. Bo przecież po coś ma tego młodszego braciszka prawda? A do czego innego jej się przyda, jak nie do roli uroczej córeczki?
- Cóż, wylądowanie w szkole, a tym bardziej w internacie nie było moim szczytem marzeń. Tak po prostu wyszło, że nie mogłem wysiedzieć w domu i chciałem się wynieść jak najdalej. Potem mama wysadziła laboratorium, co jeszcze ułatwiło decyzję. A potem mój znajomy, który tu pracuje, poniekąd załatwił mi pracę. No i jestem. – wzruszył lekko ramionami. – Z moim partnerem też „tak po prostu wyszło”. Można powiedzieć, że znaliśmy się przez półtora roku, a nie miałem pojęcia, że on jest gejem. Potem dostałem niezłego kopniaka od Losu, no i po prostu się stało. Żadnej romantycznej historii w tym nie ma, miłości od pierwszego wejrzenia tym bardziej nie. Prędzej tak od dwudziestego, bo dość dużo czasu mi zajęło, zanim się wpakowałem w ten związek. Ale nie żałuję. – wyznał na końcu z lekkim uśmiechem.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pukać przed wejściem! Pokój Arisee - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Yoshimitsu Asakura on Nie 12 Kwi 2015, 00:33

- Oh, ale ja mówię ogólnie! Nie tylko tutaj. W końcu bycie homo nie jest aż takie niepopularne. W sumie w dzisiejszych czasach się robi coraz popularniejsze. Dziwna moda. I wieeem, też z tego powodu cierpię nieziemskie katusze. No ale jak trzeba, to trzeba, nic nie poradzę… – wyburkał głosem skrzywdzonego przez los psiaka. Razem z braćmi Vendell dzielił to samo upodobanie do wielkich ilości cukru.
Zaraz jednak zamienił się w słuch, gdy Arisee wrócił do tematu obcowania płciowego pomiędzy dwoma osobnikami płci tej samej, a konkretnie męskiej. Nie spodobało mu się to. Oczywiście obiecał, że nie powie nic Naokiemu na temat, że toczyła się między jego starszym bratem i jego najlepszym przyjacielem rozmowa na ten temat. Ale przecież Yosh mógł takie informacje zdobyć gdziekolwiek, chociażby przez internet! Bo oczywiście postanowił się nowozdobytą wiedzą podzielić z młodszym Vendellem.
- Jakoś tak nie nastraja optymistycznie to, co mówisz… – zauważył po jakimś czasie. – Tu boli, tam boli, zawsze i wszędzie boli, chociaż bywa, że czasem nie boli. Czasem. Naprawdę trzeba być takim masochistą, żeby być na dole? Chociaż ty w sumie nie wyglądasz, jakbyś lubił ból. Przynajmniej nigdy nie lubiłeś, może teraz się coś zmieniło.
Z nastawieniem, że nie chce już próbować żadnego męskiego seksu wysłuchał dalszych opowiadań. Składając wszystko do kupy.
Czyli, że ten uczeń z którym Arisee jest wpatrywał się w niego tyle czasu, czy na odwrót? Chociaż Niisan mówi, że to miłość od dwudziestego wejrzenia, więc pewnie on był ślepy i nie widział, że chłopak do niego podbija.
- Typowe… - mruknął, kończąc tak swoje rozmyślania. W sumie było to bardzo wyjęte z kontekstu, ale w przypadku Asakury się zdarzało, że komentował na głos jakąś swoją myśl. Niewiele więcej myśląc, podziękował opiekunowi za rozmowę, złapał kurtkę i wyjechał z pokoju, by wyruszyć do „swojego świata” o numerze 2.

[z/t]
avatar
Yoshimitsu Asakura

Wzrost : 179
Zawód : Uczeń III A
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t450-yoshimistu-asakura#3826

Powrót do góry Go down

Re: Pukać przed wejściem! Pokój Arisee - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Arisee Vendell on Nie 12 Kwi 2015, 11:35

- Nie wiedziałem, że bycie gejem może być „modne”. – zauważył. – Za „moich czasów”, że tak to ujmę, raczej nikt się z tym nie obnosił. Było to raczej coś, co można było powiedzieć tylko osobom, którym się wierzy bezgranicznie, rodzinie, najbliższemu przyjacielowi. Bo cała reszta uważała to za ohydne dziwactwo. Cóż, Naoki dalej tak uważa. To się akurat nie zmieniło. – wzruszył ramionami i zajął się swoim kubkiem z herbatą.
- Nie, zdecydowanie masochistą być nie trzeba. Mnie samemu raczej daleko do masochisty. Zresztą, ja się tam na stronę dominującą nie nadaję. Nie lubię dominować. – skomentował.
Miał tylko nadzieję, że Yosh traktuje to wszystko raczej jako ciekawostkę niż cudowne porady „jak robić to z mężczyzną”. Nie chciał, żeby nastolatek wpakował się w coś, czego później będzie żałował. I za co Naoki może ich obu pozabijać.
Na wymruczane kompletnie bez ładu i składu „typowe”, uniósł tylko brwi, jednak nie żądał jakiegoś wyjaśnienia. Może Yosh po prostu głośno myślał. Jemu też się tak czasem zdarzało.
Herbata nagle i niespodziewanie się skończyła, a Asakura podziękował za gościnę i wrócił do siebie. Arisee nie miał więc nic innego do roboty, jak tylko zająć się piętrzącym stosem klasówek, który to niestety nie dał się już dłużej ignorować.

[z. tematu]
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pukać przed wejściem! Pokój Arisee - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Julien Niquet on Czw 30 Kwi 2015, 13:51

Przed zabraniem rzeczy z pokoju postanowił najpierw załatwić wszystkie formalności. To było znacznie wygodniejsze, niż zostawianie tobołów na środku korytarza, żeby nie wpychać się z nimi do innego pomieszczenia. Zabawa w nieogarniętego turystę nie wydawała mu się zbyt ciekawą. No i wystarczy fakt, że był nieogarniętym nastolatkiem. Zapukał krótko do drzwi i zajrzał do środka dopiero wtedy, gdy usłyszał zaproszenie.
- Dobry wieczór, mam nadzieję, że nie przeszkadzam... - mruknął niepewnie, wchodząc do środka i zamykając za sobą drzwi. - Cóż, pewnie profesor pamięta moją ostatnią wizytę związaną ze zmianą pokoju. Muszę przyznać, że od tego czasu sporo myślałem, jeszcze więcej się wydarzyło, więc zmieniłem zdanie... chcę wyprowadzić się z internatu. W trybie natychmiastowym. - powiedział w końcu. Zdawał sobie sprawę z tego, że jego zachowanie może wydać się dziwne chemikowi, jednak był całkowicie zdecydowany. Naoki prawdopodobnie i tak starałby się unikać jego osoby jak ognia, a wiadomym było, że nie zawsze będzie to możliwe, jeśli będą mieszkać w tym samym budynku. O uczęszczaniu do jednej klasy nawet nie wspominając.
- Do końca roku szkolnego nie zostało wiele czasu, więc i tak musiałbym się wyprowadzić. A im wcześniej znajdę mieszkanie, tym lepiej dla mnie. - I dla innych osób. Oczywiście ostatniej części nie wypowiedział już na głos. Nie widział potrzeby niepokoić starszego Vendella sprawami, o których Naoki NA PEWNO nie będzie chciał rozmawiać. To mijało się z celem. Co najwyżej jego dotychczasowy współlokator mógłby chodzić bardziej nerwowy i poirytowany. A skoro, wedle tego, co mu powiedział, Arisee również jest gejem, to ich relacje mogłyby się tylko pogorszyć. Niquet zwyczajnie nie chciał przykładać do tego ręki.
avatar
Julien Niquet
Pełzacz

Wzrost : 185 cm
Zawód : Fotograf//Absolwent liceum
Age : 22

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t248-tu-parles-francais

Powrót do góry Go down

Re: Pukać przed wejściem! Pokój Arisee - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Arisee Vendell on Czw 30 Kwi 2015, 15:29

Było już stosunkowo późno, kiedy Arisee usłyszał pukanie do drzwi. Zwykle ludzie nie nachodzili go tej porze, musiało więc to być coś naprawdę pilnego. Od razu powiedział więc "proszę". Widząc w drzwiach Niqueta od razu przypomniał sobie rozmowę sprzed kilku dni.
- Nie przeszkadzasz, wchodź śmiało. - zaprosił go do środka.
Słysząc, że chłopak zmienił zdanie odnośnie wyprowadzki, uśmiechnął się lekko.
Czyli dogadał się z Naokim.
Mina mu jednak zrzedła, kiedy doszło do niego co konkretnie oznacza "zmiana zdania".
- Ale... że teraz? Od razu? - wolał się upewnić. - Niquet, jesteś tego stuprocentowo pewny? Nie ma pojęcia co się wydarzyło i chyba nawet nie chcę wiedzieć. Ale nie wiem, czy to rozsądne podejmować taką decyzję po wpływem emocji.
Jeśli myślał, że uda mu się odwieźć ucznia od tego pomysłu, to grupo się mylił. W końcu skapitulował i westchnął.
- Okej, nie mogę Cię tu przecież na siłę trzymać. - otworzył szufladę biurka i wyciągnął z niej gruby zeszyt oraz kilka kartek. Jedną z nich podał chłopakowi.
- To wypowiedzenie umowy. Wypisz i podpisz się na końcu. Ja wypiszę Cię z rejestru mieszkańców. Jak się spakujesz, klucz możesz przynieść do mnie, albo bezpośrednio na portiernię, jak będzie Ci wygodnie.
Mam tylko nadzieję, że będzie miał gdzie mieszkać i nie wyląduje pod jakimś mostem...
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pukać przed wejściem! Pokój Arisee - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Julien Niquet on Czw 30 Kwi 2015, 16:01

- Tak, teraz. Sądzę, że to będzie zdecydowanie mniej problematyczne, niż zostanie tutaj. Miałem czas, żeby to przemyśleć... No i jestem święcie przekonany, że Naokiemu będzie to odpowiadało. - powiedział jeszcze, odgarniając kilka jasnych kosmyków z twarzy. Ta, "odpowiadało". Sam mi polecił wynosić się z pokoju. Ale w sumie czego miałem się spodziewać?
Wziął kartkę do ręki i przeczytał ją pobieżnie. Dużo do pisania nie miał, więc...
- Może mi pan pożyczyć długopis? - zapytał, a gdy dostał pisaczek do ręki, grzecznie podziękował. Sam usiadł na brzegu łóżka. Z torby, której oczywiście nie odniósł do pokoju przed pojawieniem się u Arisee, a w której miał aparat i parę innych dupereli wyciągnął teczkę i użył jej jako podkładki. Szybko wypełnił dokument, na koniec wpisując datę i zostawiając elegancki podpis w wyznaczonym do tego miejscu, po czym zwrócił świstek nauczycielowi.
- Spakowany jestem praktycznie od naszej ostatniej rozmowy. Jakoś tak wolałem się nie spieszyć. Mam tylko trochę najpotrzebniejszych rzeczy na luzie, więc dużo czasu mi to nie zajmie. - westchnął ciężko, rozmasowując swój kark i z przyzwyczajenia lekko nim "strzelając", przez co dało się słyszeć w pokoju cichutki trzask kości. Czuł się cholernie zmęczony, wyzuty z energii. A jeszcze będzie musiał pojechać do jakiegoś hotelu i zatrzymać się tam na kilka dni, zanim znajdzie sobie jakieś ładne i przytulne mieszkanko. W chwili obecnej marzył przede wszystkim o gorącej kąpieli i cieplutkim łóżku.
- Ach, zapomniałbym... Prawdopodobnie nie pojawię się już na zajęciach. Koniec roku niedługo, oceny praktycznie wystawione, więc wolałbym się pouczyć i załatwić to i owo... Na egzaminach i uroczystości zakończenia oczywiście się pojawię. Zwyczajnie o tym wspominam, żeby nie pomyślano, że umieram w rynsztoku czy coś w ten deseń. Jednak wolałbym, żeby nie wiedziała o tym cała szkoła. - dodał jeszcze, zerkając niepewnie na chemika. Zdawał sobie sprawę z tego, że musi teraz brzmieć bezczelnie, ale też nie widział powodu w wymyślaniu jakichś niesamowitych wymówek odnośnie swojej nieobecności. Najwyżej obniżą mu zachowanie, trudno. Wystarczająco angażował się w sprawy szkolne, żeby nie musieć obawiać się najniższej noty.
avatar
Julien Niquet
Pełzacz

Wzrost : 185 cm
Zawód : Fotograf//Absolwent liceum
Age : 22

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t248-tu-parles-francais

Powrót do góry Go down

Re: Pukać przed wejściem! Pokój Arisee - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Arisee Vendell on Czw 30 Kwi 2015, 16:32

- Tego niestety nie wiem, nie siedzę mojemu bratu w głowie.
Pewnie gdybym siedział, to już dawno byśmy się porozumieli jak ludzie. A nie 6 lat udawali niemal obcych.
Słysząc prośbę o długopis, podał Julienowi jeden z leżących na biurku niebieskich długopisów. Drugi wziął sam i wypisał chłopaka z rejestru internatu. Uprzednio sprawdzając, czy nie zalega z opłatami i takie tam. Przecież nie mógł go puścić od tak, ni pilnując szczegółów.
- Jak dla mnie nie musisz się spieszyć. Bylebyś tylko pamiętał o kluczu, bo nie chciałbym Cię potem gonić w sprawie jego oddania.
Westchnął po raz kolejny, gdy chłopak poinformował go, że do szkoły mu również będzie nie po drodze.
- Mam nadzieję, że nauka będzie priorytetem, a nie "to i owo". I fakt, testy i koniec roku są blisko, jednak właśnie teraz powinno się wziąć za naukę na maksa.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pukać przed wejściem! Pokój Arisee - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Julien Niquet on Czw 30 Kwi 2015, 16:57

- Na pewno nie zapomnę. Zwrócę od razu do portierni. - zapewnił z niesamowitą jak na siebie powagą. Nie chciał przysparzać Arisee dodatkowej ilości zmartwień i kłopotu. Wystarczy, że zajmował mu czas swoimi przeprowadzkami, no i dawał mu powód do martwienia się o młodszego braciszka. Bądźmy szczerzy, nawet jeśli Arisee nie będzie z Naokim rozmawiać na ten temat, to pewnie będzie się o niego martwić. W takich chwilach Niquet żałował, że jest jedynakiem. Z Josephem kontakt mu się nieco osłabił, relacje z Tomem nie wydawały się być na zbyt dobrym poziomie po ich ostatniej kłótni, a jedyną osobą, której kiedykolwiek powiedział o swoich rozterkach, był właśnie Naoki. W takiej chwili starszy brat byłby jak znalazł. Samotność była czasem dobijająca.
- Tak, tak, bez obaw. Nawet jeśli nie pójdę na studia, to zawsze lepiej jest mieć dobre wyniki z egzaminów. Czasami się przydają, podobnie jak certyfikat z języka obcego. - zauważył, uśmiechając się nieznacznie. Zaraz potem podniósł się z łóżka mężczyzny i podniósł leżącą na ziemi torbę.
- To chyba wszystko. Przepraszam za kłopot i dziękuję za poświęcony czas. Do widzenia i gdybym profesora nie spotkał na zakończeniu czy coś, to udanych wakacji. - rzucił jeszcze na pożegnanie, po czym opuścił pokój opiekuna, od razu kierując się do swojego i Naokiego zacisza.

[z/t]
avatar
Julien Niquet
Pełzacz

Wzrost : 185 cm
Zawód : Fotograf//Absolwent liceum
Age : 22

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t248-tu-parles-francais

Powrót do góry Go down

Re: Pukać przed wejściem! Pokój Arisee - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Arisee Vendell on Czw 30 Kwi 2015, 19:05

Pokiwał głową, zgadzając się ze słowami chłopaka. Nie każdy przecież musiał iść na studia. Dobrze zdane egzaminy końcowe czasem gwarantowały lepszą i bardziej satysfakcjonującą pracę niż 3 lub więcej lat studiów. Zależy kto co lubił. Nie to, że on narzekał. Fakt, czasem było ciężko, ale lubił pracę nauczyciela.
- To żaden kłopot, Niquet. Od tego tu jestem. - powiedział spokojnie. - I jakby coś się działo, to dzwoń. Albo po prostu przyjdź. Postaram się pomóc, jak będę potrafił. I powodzenia na testach. - dodał na odchodnym.
Kiedy tylko chłopak zniknął za zakrętem, Arisee zamknął drzwi, usiadł na łóżku i westchnął, sam już nie wiedział który raz.
Tylko nie właduj się w coś upierdliwego, Niquet.

[z. tematu]
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pukać przed wejściem! Pokój Arisee - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Naoki Vendell on Czw 30 Kwi 2015, 19:33

Minęło kilka dni od awantury z Julienem. Nao starał się nie myśleć o tym, co się stało, ani o tym, co się prawie stało. Cholernie go to bolało. Ciągle przychodziło mu do głowy, samo się przypominało, nie dawało mu spokoju i irytowało. Dodatkowo egzaminy zbliżały się wielkimi krokami, trzeba było zaliczać przedmioty, zdawać wszystko, a on nawet ze zdaniem pieprzonej chemii miał problem. Ze ZDANIEM byle przedmiotu, o którego istnieniu będzie mógł potem zapomnieć! I nie tylko tego. A potem pojawią się jeszcze egzaminy końcoworoczne. A potem jeszcze egzaminy na studia.
Po Nao wyraźnie już było widać cały stres, jaki go dopadł, jego gestykulacja stała się jeszcze bardziej żywa i "niebezpieczna" dla ludzi w zasięgu jego dłoni. Dodatkowo coraz trudniej było mu jeść i coraz mniej miał apetyt, co rzucało się w oczy nie tylko dlatego, że nie było go już widać w kuchni siedem do dziesięciu razy dziennie i co chwila w okolicznym sklepiku ze słodkościami.
Plus non stop coś robił. Jeśli nie rysował to się uczył. Albo klął na fakt, że nie potrafi się uczyć i nienawidzi matematyki, czy chemii. Czasem przeklinał też na historię sztuki. Generalnie dużo przeklinał.
Szczególnie na jednego pedała, który śmiał wkradać mu się w myśli i go dekoncentrować. Ciota.
Teraz wlazł do pokoju Arisee w nadziei, że nie spotka go w objęciach tego-jego-pedała (epitety pominięto ze względów grzecznościowych) i opuścił wszelkie tobołki, jakie po całym dniu miał na sobie.
- Obleję jutro poprawę, więc możesz mi chociaż spróbować wyjaśnić, o co w tym wszystkim chodzi. - burknął widocznie w kiepskim nastroju (co jednak w związku z końcem roku nie było niczym niesamowitym).
avatar
Naoki Vendell
Ciasteczkowy potwór

Wzrost : 176 cm
Zawód : Absolwent liceum/Model Juliena ;<
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t222-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pukać przed wejściem! Pokój Arisee - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Arisee Vendell on Czw 30 Kwi 2015, 19:44

Odłożył na stolik sto siedemnastą klasówkę, z czego pięćdziesiątą czwartą z dorodną czerwoną jedynką. Niemal drugie tyle czekało w kolejce do sprawdzenia. I coś podejrzewał, że po jutrzejszej poprawie liczba zalegającej mu w pokoju makulatury mu się podwoi. Jak nie potroi.
Okej, nie wszyscy muszą być geniuszami z chemii. Nie wszyscy muszą ją lubić. Ale tak minimum mogliby wiedzieć. Ociupinkę chociaż... Żeby nie musiał mieć potem wyrzutów sumienia, że wstawia lacz za laczem.
Przeciągnął się leniwie i właśnie miał zamiar wstać, by zrobić sobie herbatę, kiedy do jego pokoju wtłoczył się Naoki. Słowo "wtłoczył" było jak najbardziej na miejscu, bo razem z młodszym bratem przywędrowała niezliczona ilość toreb i tobołków.
Od przeprowadzki Niqueta Arisee rozmawiał z Naokim tylko raz. Bardziej usiłował, niż była to prawdziwa rozmowa, bo chłopak tylko burczał i furczał, a na koniec w dosadnych słowach powiedział, że brat wreszcie mógłby sobie pójść i dać mu święty spokój. To poszedł.
Teraz jednak młodszy Vendell przyszedł do niego sam. Więc ewidentnie coś się stało. Arisee nie spodziewał się jednak, że będzie to "prośba" o wytłumaczenie chemii.
- A... czego konkretnie nie rozumiesz? - zapytał ostrożnie, odkładając sto osiemnastą, niesprawdzoną jeszcze klasówkę na stolik. - Tylko nie mów proszę "wszystko". Na wszystko to już trochę mało czasu zostało.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pukać przed wejściem! Pokój Arisee - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Naoki Vendell on Czw 30 Kwi 2015, 20:08

- To chyba lepiej, żebym nie odpowiadał.
Wzruszył ramionami. Całe swoje niezbyt długie, ale całkiem radosne życie miał chemię gdzieś, więc nie dziwne, że jak wreszcie otworzył podręczniki i zaczął wkuwać to niewiele ogarniał. Mógł wkuć jakieś regułki, ale nie wprowadzać je w życie. Ale chciał zdać tę durną szkołę, także ten durny przedmiot i nie marnować na niego czasu zaraz przed egzaminami.
Siadł na łóżku brata, swoje tobołki uwalając na podłodze obok i z jednego z nich wyjmując swój podręcznik i zeszyt. W zeszycie miał opisane zdania z poprzedniego sprawdzianu, czerwonym markerem zaznaczone to, z czego nie zdobył nawet pół punkta. Potem powtórzył zadania, próbując je rozwiązać z podręcznikiem.
- Możesz mi to sprawdzić i spróbować wyjaśnić co jest nie tak.
Próbował. Wiedział, że Arisee nie jest czarodziejem i nie wleje mu magicznie wiedzy go głowy, jeśli on sam się nie postara. Ale ciężko mu szło jako, że to jedno z jego pierwszych dobrowolnych spotkań z chemią, a spotkało się one w czasie ze zmęczeniem, stresem i mętlikiem w głowie Naokiego.
avatar
Naoki Vendell
Ciasteczkowy potwór

Wzrost : 176 cm
Zawód : Absolwent liceum/Model Juliena ;<
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t222-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pukać przed wejściem! Pokój Arisee - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Arisee Vendell on Czw 30 Kwi 2015, 20:28

No tak, prosto nie będzie. Pod względem chemii chyba tylko Arisee odziedziczył matczyne geny. Dla reszty rodzeństwa już ich chyba zabrakło.
- No dobra, to pokaż. - wziął od brata zeszyt i zerknął na niego. Wyłowił z niego treści zadań i czerwony marker. Dużo czerwonego markera i jeszcze więcej czerwonych znaków zapytania.
- Okej, weźmy pierwsze z brzegu. Spalanie etanu. Kojarzysz jak wygląda etan? Taki alkan. Co to alkan to wiesz? Nie? No węglowodór. Znaczy z węgla i wodoru zbudowany. Chemia organiczna to jest. To taki rodzaj chemii.... - Arisee cofał się i cofał i miał wrażenie, że zaraz dojdzie do budowy atomu i gadki "na początku był chaos...".
Jakoś udało mu się przekonać Naosia, że do spalania na pewno potrzebny jest tlen i że zapisuje się go jako cząsteczkę dwuatomową, a nie zwykłe "O". Chociaż łatwo nie było. Następną bitwą były współczynniki. Słowo "bilansować" mówiło chłopakowi dokładnie tyle co nic, musiał więc tłumaczyć w najbardziej łopatologiczny z możliwych sposobów, pt. "Tyle ile weszło, musi wyjść" i "nic w przyrodzie nie ginie".
W końcu jednak równanie zostało zapisane, a Arisee westchnął.
- Muszę sobie zrobić herbaty. Też chcesz? Czy wolisz kawę? - wstał z łóżka, napełnił w łazience czajnik i nastawił wodę.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pukać przed wejściem! Pokój Arisee - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Naoki Vendell on Czw 30 Kwi 2015, 20:53

- To wszystko jest bez sensu.
Oznajmił jedynie Naoki absolutnie pewnym tonem, kiedy wreszcie napisali jedno zadanie, a jemu już dosłownie szumiało w głowie od nadmiaru wszystkiego.
- Nie możesz mi po prostu powiedzieć, co tam będzie? Wiesz, że i tak tego nie ogarnę, cokolwiek dzisiaj wkuję, za trzy dni nie będę pamiętał i nie jest mi to absolutnie do niczego potrzebne.
Próbował! Nie można powiedzieć, że nie. PRÓBOWAŁ. Ale nie wie, nie ogarnia, nie umie, nie radzi sobie i niech świat się od niego odczepi. Niech sobie tlen się spala gdzie chce ze wszystkimi alkanami, alkenami i innymi wodorami, niech go pogrzebią ze wszystkimi elektronami i innym kretynizmem, Naoki ma już dość.
- Kawy możesz mi zrobić. - przetarł twarz poirytowany całą tą wiedzą, której nie posiada i, której nigdy nie posiądzie i myślą, że w tej chwili mógłby robić wiele innych rzeczy. Pieprzoną matmę, którą musi zdać na egzaminie. Cholerne języki, choć z tymi nie ma problemu. Historię sztuki. Cholerne rysunki. COKOLWIEK. Ale zanim dotrze do egzaminów, musi zdać w ogóle rok szkolny.
avatar
Naoki Vendell
Ciasteczkowy potwór

Wzrost : 176 cm
Zawód : Absolwent liceum/Model Juliena ;<
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t222-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pukać przed wejściem! Pokój Arisee - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Arisee Vendell on Czw 30 Kwi 2015, 21:03

- Tak całkowicie bez sensu to to nie jest. - mruknął cicho. - Dobrze wiedzieć, że tlen podtrzymuje spalanie. Chociażby po to, że jak Ci się grill zacznie palić, żebyś wiedział, że trzeba odciąć dopływ tlenu, a nie na wariata zalewać wodą. Albo jak się olej na patelni pali. To tak samo.
Celowo użył porównania jedzenio-grillowego, bo był to najbardziej prawdopodobne miejsce, w którym Naosiowi się chemia przyda. Wliczając w to oczywiście alkohol etylowy sączony nonszalancko przy owym grillu.
- Owszem, mogę Ci powiedzieć co wyjdzie. Tylko jaki byłby w tym sens? Nauczysz się tego bezmyślnie na pamięć na egzaminy? Trzymaj, Twoja kawa. - postawił przed chłopakiem kubek gorącego napoju. - Ja tam wierzę, że gdzieś głęboko ukryty dar zrozumienia przedmiotów ścisłych. Tylko trzeba się do niego troszkę dokopać.
Usiadł koło brata na łóżku i objął rękami swój kubek z herbatą.
- Poza tym, mama by nam chyba obu urwała głowy, gdybyś nie zaliczył tej chemii.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pukać przed wejściem! Pokój Arisee - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Naoki Vendell on Czw 30 Kwi 2015, 21:17

- Takie rzeczy wiem z praktyki. Nie potrzebuję umieć ich rysować, żeby nie robić tak debilnych rzeczy.
Wywrócił oczami na informację o grillu, czy oleju. Nie był idiotą, bo po prostu obserwował, co się dzieje. Nie potrzebował wiedzieć, jak się nazywa ten alkohol, który można pić, bo kupował go wyłącznie w butelkach w marketach, czy sklepach monopolowych i wiedzy o nim żadnej ponad zawartość procentów nie potrzebował.
- Dzięki. I jak mi to teraz wlejesz do głowy, i tak za kilka dni nic z tego nie będę pamiętał. - złapał swoją kawę, o dziwo nie zasypując jej toną cukru. Napił się od razu, prawie się przy tym parząc.
- To ukręci głowy. Mniej zmartwień, więcej spokoju. - podsumował ostatnie słowa brata. Wiele by w tej chwili oddał, żeby tak cofnąć się o kilka lat i znów móc się absolutnie nie przejmować takimi pierdołami, jak jego przyszłość. Ganiałby radośnie za piłką i snuł odległe i niezobowiązujące plany na to, co może w swoim życiu kiedyś robić. I nie znałby żadnego pedała, który mu zawrócił w głowie. Najlepiej! Nie wiedziałby o zboczeniach swojego brata. I żyłby po prostu w spokoju i radości tak na zawsze.
avatar
Naoki Vendell
Ciasteczkowy potwór

Wzrost : 176 cm
Zawód : Absolwent liceum/Model Juliena ;<
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t222-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pukać przed wejściem! Pokój Arisee - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Arisee Vendell on Czw 30 Kwi 2015, 21:34

- To dobrze, że wiesz. Krzywdy sobie przynajmniej w życiu nie zrobisz. Jednak, chcąc nie chcąc, to też "chemia".
- To trzeba zrobić coś, żebyś nie zapomniał. Przynajmniej nie tak od razu. Po egzaminach możesz zapomnieć. - zaśmiał się cicho. - I ja bym z mamą nie zadzierał. Sam wiesz, jaka potrafi być straszna. W ostatnie wakacje doskonale tego doświadczyłeś. Zresztą, ja sam nie chciałbym oblać i nie dopuścić do testów własnego brata. To rok temu nie było ze złośliwości. Naprawdę nie miałem innego wyboru. - westchnął.
- To co? Robimy dalej te zadania? - zapytał.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pukać przed wejściem! Pokój Arisee - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Naoki Vendell on Czw 30 Kwi 2015, 21:43

- Jasne, zmusili cię do tego.
Wywrócił oczami. Nie wierzył, że Arisee nie mógł mu po prostu odpuścić. Nauczyciele czasami odpuszczali. Po prostu. Bo tak. Bo mieli dość nieuków, bo się zlitowali, bo widzieli, że z innych rzeczy sobie radzą, bo cokolwiek.
Teraz też nie widział sensu w zakuwaniu na tę poprawę.
- O tym mówię. I tak wszystkiego zapomnę po tej pieprzonej poprawie, a w tej chwili mógłbym robić milion bardziej użytecznych rzeczy. - zaczynała go widocznie drażnić ta rozmowa. Był bardziej nerwowy, niż zwykle również przez stres i wiecznie wydzwaniającą matkę, która z jakiejś przyczyny uwzięła się, by mu przypominać, że ma zaraz ważne egzaminy i upewniać się, czy nie chce jednak robić czegoś bardziej przyszłościowego. Czasami nawet ją miał ochotę zamordować.
Nie odpowiedział, tylko wziął zeszyt, patrząc na swoje wypociny poczynione przy pomocy podręcznika. Jedno zadanie nawet mu wyszło. Kilka mu się udało, ale takich nadal było zdecydowanie za mało.
avatar
Naoki Vendell
Ciasteczkowy potwór

Wzrost : 176 cm
Zawód : Absolwent liceum/Model Juliena ;<
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t222-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pukać przed wejściem! Pokój Arisee - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Arisee Vendell on Czw 30 Kwi 2015, 22:03

- Nie zmusili. - powiedział tylko.
Ty mnie zmusiłeś.
Ale tego na głos już nie powiedział. Nie chciał kolejnej kłótni. A, że Naoki był strasznym uparciuchem, inaczej to się nie mogło skończyć.
- Ale jednak przyszedłeś do mnie po pomoc. To miłe, wiesz? - uśmiechnął się nieznacznie. Odwiedziny Naosia naprawdę sprawiły mu wielką radość. Nawet, jeśli jedynym tematem, na który mogli rozmawiać była chemia. Lepsze to, niż brak jakiejkolwiek rozmowy, mijanie się i wręcz unikanie.
Przysunął się bliżej, patrząc jak brat morduje się z zadaniem. Zmarszczył się, jakby to miało mu pomóc i wyglądał jakby cierpiał istne męki. A to była tylko dysocjacja kwasów.
- Naoki, wodory Ci się nie zgadzają. - mruknął cicho. - Tu. - pokazał palcem dokładnie o który wodór mu chodzi. - Nie, nie pchaj tu tej dwójki. No gdzie? Tu masz przecież 3. Czemu chcesz to odejmować? Tu się nie odejmuje! Gdzie Ci się plus zgubił? Co to za gołe H? Dobra, daj. - skapitulował po pół godzinie męczarni nad jednym przykładem, zabrał chłopakowi zeszyt i rozwiązał równanie w pół minuty. - Tak ma być. A co do poprawy. Naucz się tego, tego i tego. Powinno wystarczyć. - pozaznaczał markerem odpowiednie zadania.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pukać przed wejściem! Pokój Arisee - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Naoki Vendell on Czw 30 Kwi 2015, 22:22

- A miałem jakikolwiek wybór?
Spojrzał na brata. Nie obchodziło go, że jest niemiły. Arisee powinien być przyzwyczajony do jego gburowatości nawet przed czasem, kiedy się kłócili. Jeśli Naoki był nie w humorze, był po prostu wredny dla wszystkich i tyle. Bo tak. Potrzebował się wyżyć, czy cokolwiek, bez znaczenia z resztą.
- Nie wiem, co skąd i gdzie. - burczał tylko, kiedy coś się nie zgadzało i z milion razy gotów był po prostu rzucić zeszytem i olać to wszystko. Przy pracy trzymała go tylko myśl, że po prostu MUSI to cholerstwo zrobić i nie ma wyboru niestety.
Kiedy brat zaznaczył mu odpowiednie zadania, odetchnął trochę. Po prostu nauczy się tego na pamięć i tyle.
- Dzięki. - mruknął, patrząc już kompletnie bezrozumnie na oznaczenia i popijając kawę. Niby powinien się zbierać, ale jakoś... no, został chwilę. Choć kawa była już zimna. Ale popijał niespiesznie. Jego telefon zabrzęczał, ale nawet nie fatygował się, żeby go sprawdzać. Matka zwykle dzwoniła o tej porze, bo kończyła pracę, a on nie miał ochoty na wykład. Potem oddzwoni. Albo po prostu jutro odbierze.
avatar
Naoki Vendell
Ciasteczkowy potwór

Wzrost : 176 cm
Zawód : Absolwent liceum/Model Juliena ;<
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t222-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pukać przed wejściem! Pokój Arisee - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Arisee Vendell on Pią 01 Maj 2015, 09:36

- Wiesz, wybór jest zawsze. Mogłeś poprosić o pomoc któregoś z kolegów. Mogłeś poprosić o pomoc mamę. Mogłeś nikogo nie prosić o pomoc i liczyć na cud. - zaczął wyliczać. Ostatnie, co przyszło mu do głowy, mianowicie "mogłeś zrobić ściągę" zostawił jednak dla siebie. Nie chciał podsuwać bratu głupich pomysłów.
- Nie mas sprawy. - odparł spokojnie. - Mam nadzieję, że trochę Ci to pomoże.
Myślał, że właściwie teraz Naoki wyjdzie. Jednak ten uparcie siedział pijąc na pewno już zimną kawę i ignorując dzwoniący telefon. I milczał. Arisee więc też się nie odzywał. Aż wreszcie, po długich pięciu minutach, nie wytrzymał.
- Stało się coś? Oprócz chemii?
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pukać przed wejściem! Pokój Arisee - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Naoki Vendell on Pią 01 Maj 2015, 11:11

Zrobienie ściągi tutaj nie miało sensu, bo z niej jeszcze trzeba korzystać. Co z tego, że Naoki by przepisał, skoro by nie rozumiał do końca co pisze? Nie umiałby tego przekształcić i pogubiłby się w razie najmniejszej zmiany w treści. Plus tych zadań było sporo, nie miał pojęcia, które przepisywać. Teraz, jak brat mu je podał, to inna sprawa.
Nie chciał od razu wychodzić, skoro brat mu pomógł, ale też nie chciało mu się wymyślać tematu do rozmów, więc po prostu siedział i zajmował się swoją zimną kawą świadom, że zaraz będzie musiał opuścić ten pokój i zająć się czymś produktywnym. Na pytanie lekko wzruszył ramionami. Uniósł nawet swoją komórkę, by upewnić się, że to rodzicielka dzwoni (a niby kto inny? Może jakiś Francuz?).
- Dwa telefony na dzień, żeby się upewnić, czy nie postanowiłem jednak zostać lekarzem, florystą, lub innym szanowanym członkiem społeczeństwa, zamiast bezrobotnym. Plus, żeby przypomnieć mi, że egzaminy się zbliżają, jakbym kurwa nie miał kalendarza. Z resztą mój organizm sam doskonale robi mi za kalendarz bez przypominania. - prychnął zirytowany, cały swój zły humor zrzucając na natłok stresu. Nie było to z resztą takie znowu kłamstwo, faktycznie miał go aż za nadto nawet bez... złamanego serca? No, powiedzmy. Bez obsesyjnego myślenia o kimś, kto chciał go wykorzystać, dał radę go poniżyć i uświadomić w tym, jakim jest naiwnym kretynem.
Nie, o tym na pewno by nikomu nie wspomniał.
- Najchętniej bym się cofnął o jakieś dziesięć lat i radośnie ganiał za piłką, martwiąc się tylko, czy kupię sobie batona, czy chipsy.
Podsumował burkliwie całą swoją wypowiedź, bo i ostatnimi czasy faktycznie było to jego największe marzenie.
avatar
Naoki Vendell
Ciasteczkowy potwór

Wzrost : 176 cm
Zawód : Absolwent liceum/Model Juliena ;<
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t222-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pukać przed wejściem! Pokój Arisee - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Arisee Vendell on Pią 01 Maj 2015, 11:44

- Mama niestety taka jest. Mi też truła tyłek przez okrągły miesiąc. Tylko "stacjonarnie", więc niestety miała większe pole manewru. Swoją drogą, to masz już jakieś skonkretyzowane plany? Idziesz na studia czy do pracy? - zapytał. Bardziej z ciekawości niż chęci naprowadzania brata na jedyną słuszną drogę. Doskonale wiedział, że z Naokiego będzie inżynier żaden, po co więc wciskać go tam, gdzie będzie się tylko męczył? Naoki miał swoją piłkę nożną, swoje farby i kredki. I tym mógł się spokojnie zająć.
Arisee doskonale widział, że chłopak się stresuje. Przerabiali coś podobnego nie raz, nie dwa. Przed każdym ważnym meczem, przed egzaminami, wszystko wyglądało tak samo. Najpierw przestawał wrzucać w siebie tony jedzenia, potem stawał się coraz bardziej markotny, wredny i opryskliwy. I z dnia na dzień było coraz gorzej. Aż wreszcie nastawał Ważny Dzień i wszystko wracało do normy. Naoki stawał się na powrót radosny i wiecznie głodny. Problem polegał na tym, że nie było na to skutecznej metody. Trzeba było po prostu czekać. I starać się nie denerwować młodszego Vendella jeszcze bardziej.
- Też bym tak chciał. Spać do upadłego, wstawać kiedy się chce, a nie martwić się, czy wszyscy zaliczą sprawdziany i czy zdążę sprawdzić tony makulatury na czas. Nie mówiąc o wiecznym kursowaniu po internacie i opiece nad kilkudziesięcioma rozrabiakami. Tak, zdecydowanie bycie dzieckiem było lepsze.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 27

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Pukać przed wejściem! Pokój Arisee - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 4 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach