Cztery ściany Endo Ryu - TEMAT ZAMKNIĘTY

Strona 7 z 9 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Ryu Endo on Nie 01 Lut 2015, 12:25

Myślisz, że nie słyszę, mój Słodki Ząbku? –uśmiechnął się pod nosem, ale udawał że nie widzi i nie słyszy szelestu papierków. Właściwie kiedy kupował cukierki na choinkę, z góry założył, że na pewno część nawet nie doczeka zawieszenia na choince, więc kupił ich nieco więcej niż planował.
Właściwie Arisee usiadł i zaczął wiązać sznureczki, więc jakoś automatycznie Ryu zawieszał zawiązane już ozdoby na choince. Muzyki nie włączał. Panująca między nimi cisza była lekka i bardzo przyjemna. Taka naturalna. Szkoda byłoby ją zapychać kolędami.
Zerkał jak szczupłe palce kochanka zwinnie wiążą sznureczek nawet na tych maleńkich oczkach, które Nana porobiła w czapeczkach papierowych mikołajków. Uwielbiał patrzeć kiedy Arisee robił coś wymagającego precyzji, uwielbiał w ogóle patrzeć na jego dłonie przy jakiejkolwiek pracy. Przez połowę pierwszej klasy obserwowanie dłoni Arisee dzierżących długopis, kredę, odważających odczynniki do doświadczeń, było ulubionym zajęciem Ryu. Te szczupłe dłonie i palce idealnie do Arisee pasowały i były jak wizytówka jego ciała. Delikatne, smukłe, ale nie kobiece. Poznaczone kilkoma drobnymi, niemalże niewidocznymi bliznami, a jednak nadal bezsprzecznie piękne. Ryu w pewnej chwili miał ochotę zwyczajnie podejść do kochanka, uklęknąć przy nim i ucałować jego dłonie. Zamiast tego jednak odebrał tylko od niego kolejką zawiązaną papierową zabawkę i zawiesił ja na choince.
Wydawało mu się, że drzewko będzie wyjątkowo ubogie i jakieś smutne. Nie wziął chyba jednak pod uwagę faktu, że mimo iż ozdób wcale nie było dużo i wcale nie były one jakieś specjalnie piękne czy wyszukane, to na metrową choineczkę było ich dość by całą ją obwiesić od stóp do głów.
-Wystarczy już chyba, Arisee. Cukierków już nie wiąż, tylko te ostatnie gwiazdki. Już i tak nie mam gdzie tego wieszać…
Zerknął na ubraną choinkę.
-Szczerze mówiąc spodziewałem się, że będzie gorzej, a jest całkiem ok. Niemniej jednak w przyszłym roku będziemy mieć ładniejszą, na pewno.
avatar
Ryu Endo
Samiec Alfa

Wzrost : 175
Zawód : Absolwent liceum
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t172-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Arisee Vendell on Nie 01 Lut 2015, 14:21

Samo jakoś tak wyszło, że on siedział i przygotowywał ozdoby do zawieszenia, natomiast Ryu wieszał je na choince. Większość rzeczy "sama wychodziła". Tak jak zmywanie po obiedzie czy strony łóżka po których spali.
Kiwnął tylko głową i zawiązał sznurki na ostatnich trzech gwiazdkach. Już po chwili wylądowały na choince i można było podziwiać całokształt.
Drzewko było nieco... chaotyczne. Zdecydowanie nie wyglądało jak te piękne choinki z wystaw sklepowych czy katalogów. Miało jednak swój wyjątkowy urok i Arisee uważał, że było piękne. I tylko ich.
- Jest ślicznie. - przyznał. - Zdecydowanie niecodziennie, ale ma w sobie to coś. Teraz możesz już zrobić zdjęcie i podsyłać Nanie. Na pewno się ucieszy, że jej ozdoby zostały wykorzystane.
Na stoliku zostało jeszcze kilkanaście niewykorzystanych cukierków. Arisee chwycił jeden z nich, rozpakował z papierka i włożył sobie do ust.
- Obawiam się, że nasze cukierkowe ozdoby mogą w szybkim tempie zacząć znikać. - wyznał. - Po prostu kupiłeś za dobre. Opanować się nie idzie. - westchnął, rozpakowując kolejnego.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 26

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Ryu Endo on Pią 06 Lut 2015, 10:53

Westchnął ciężko, wyjął telefon i zrobił zdjęcie choinki. Od razu przesłał je siostrze dopisując „Masz, Paskudo. Nie masz się co martwić, też będę mieć Święta”.
W pracy, a później sam w domu, z matematyką… Zadzwonię rano żeby nie miała dużo czasu na rozmowę, złożę życzenia i poproszę by nie dzwoniła po kolacji. Pewnie sobie sama dołoży, że jestem z Arisee i chcemy mieć trochę czasu sam na sam. Cóż, ja tego jej nie powiem, ale z błędu też jej nie wyprowadzę. Niech się nie martwi. Nie ma czym. Z resztą święta to właściwie nic aż tak ważnego…
Było mu trochę smutno ze względu na to, że spędzi Święta sam. Nie przyznawał się do tego na głos i dzielnie zachowywał się tak, jakby to rzeczywiście nie było nic takiego.
Muszę się Tobą nacieszyć, Arisee, dopóki jesteś tu jeszcze…
Rzucił komórkę na łóżko i podszedł do siedzącego w fotelu Arisee. Klęknął na podłodze przy nim i usiadł na piętach. Zgięte w łokciach ręce oparł na jego kolanach i na chwilę ułożył na nich głowę, by zaraz ją podnieść i zerknąć z dołu na partnera rozpakowującego kolejnego cukierka.
-Mówisz, że takie dobre? A dostanę pół do spróbowania zanim znikną wszystkie? Albo chociaż takiego słodkiego cukierkowego buziaka?
…albo najlepiej jedno i drugie jednocześnie –uśmiechnął się prosząco i wyprostował, by być niego wyżej i bliżej Arisee.
Przez chwilę siedział na podłodze przed Arisee, opierając się na jego kolanach. Tak po prostu, bo było mu dobrze i mimo faktu, iż Arisee miał szczupłe i dość twarde uda, Ryu było całkiem wygodnie. Wstał gdy przypomniał sobie o czymś.
-No tak! Prezenty… Po choince miałem Ci złożyć życzenia i wręczyć prezenty… Tylko czy na pewno oba? Ten pomysł Nany był trochę dziecinny i taki jakiś… dziewczyński. Nie wiem, czy był dobry. A jeśli będziesz się ze mnie śmiać i uznasz to za głupie? Wiem, że nie powiesz mi tego, ale nie chcę byś tak myślał… z drugiej strony zrobienie go zajęło mi tyle czasu… i co mam z tym zrobić jeśli Ci go nie wręczę? Wyrzucić? A jeśli ktoś go znajdzie? Zobaczy u Ciebie? Jeśli zgubisz kluczyk i ktoś go znajdzie?
Nietrudno było zauważyć, że w tej chwili Ryu zaczęło coś dosyć mocno nurtować. Wstał, podszedł do okna i zapomniał co chciał zrobić, więc z powrotem podszedł do Arisee. Znowu przypomniał sobie czego chciał więc znów podszedł do okna. Zaciągnął zasłonki. W pokoju było wciąż dosyć jasno, bo światło przebijało się przez jasny materiał. Ryu włączył lampki na choince, które oświetliły pokój. Przy okazji zrobiło się nieco bardziej świątecznie i nastrojowo. Wyjął z szafki biurka średniej wielkości pudełko, zapakowane w jasnozielony papier w gwiazdki i przewiązany wstążką. Przez krótką chwilę wahał się (chwilę dość długą by Arisee zdążył domyślić się, co ma za chwilę nastąpić). Przygryzł wargę i w końcu otworzył też szufladę biurka, z której wyjął drugi, płaski pakunek zawinięty w ten sam papier.
-Wiesz, Arisee… Mam coś dla Ciebie, a skoro w święta nie będziemy się widzieć, chciałbym wręczyć Ci to już dzisiaj…
avatar
Ryu Endo
Samiec Alfa

Wzrost : 175
Zawód : Absolwent liceum
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t172-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Arisee Vendell on Pią 06 Lut 2015, 15:36

- Hm. Jak dla mnie, to możesz dostać i cukierka i słodkiego buziaka. W dowolnej kolejności. - zaśmiał się cicho, kiedy Ryu klęknął przed nim i ułożył ręce na jego kolanach. Przeczesał dłonią proste czarne kosmyki, a zaraz potem pochylił się i musnął ustami usta kochanka. Nie pogłębiał pocałunku, jednak, w ramach pewnego rodzaju rekompensaty, odpakował jeden z pozostałych na biurku cukierków i włożył do chłopakowi do buzi.
- Słodkie prawda? - zapytał, mnąc papierek i odkładając go na blat.
Siedzieli tak jeszcze chwilę, po czym Endo wstał. Arisee nie bardzo wiedział, co o tym wszystkim sądzić, bo partner zaczął kręcić się po pokoju, jakby czegoś chciał, ale do końca nie wiedział co by to mogło być. Uniósł brwi i zdziwił się jeszcze mocniej, kiedy chłopak zasłonił zasłony i włączył lampki na choince. Wtedy naprawdę można było poczuć, że zbliżają się święta. Arisee jednak nie patrzył na choinkę, bardziej skupiony był na Ryu i trzymanym w jego dłoniach zielonym pakunku.
Uśmiechając się leciutko, wstał z fotela i podszedł do nieziemsko speszonego Ryu.
- Obiecuję, że to ostatnie Święta, które spędzamy oddzielnie. Za rok będzie normalnie. Będziemy stroić choinkę, objadać się świątecznymi potrawami i dawać prezenty w Wigilię. - ucałował go w policzek, jakby to było przypieczętowanie tej obietnicy.
- I dziękuję za prezent. Ale naprawdę nie musiałeś. No i w sumie... też mam coś dla Ciebie.
Wyciągnął z bocznej kieszeni walizki mały, płaski, brązowy pakunek z naklejoną niebieską kokardką. Arisee wręczył go Ryu, zastanawiając się, czy w ogóle trafił z prezentem. I czy w ogóle do czegoś mu się on przyda.
- Wesołych Świąt. - szepnął na sam koniec.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 26

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Ryu Endo on Sob 07 Lut 2015, 23:12

-Mhmm… Oczywiście, że musiałem, Głuptasie. W końcu to święta. Skoro gwiazdka mi przepada, przynajmniej z obdarowywania ukochanych osób nie chcę rezygnować
-Arisee to kupiłem sporo przed świętami, tak po prostu uznając, że Ci się przyda… -stwierdził pokazując większe pudełko
…a później rozmawiałem z Naną, wściekła się na mnie, wykrzyczała mi ze się powinienem bardziej postarać i w ogóle no i jakoś… tak powstało to-dopowiedział ciszej unosząc płaski pakunek.
-To trochę dziecinne i głupie i właściwie nie wiem czy to był dobry pomysł, ale Nana na to wpadła, a później mnie namówiła, żebym zrobił… po prostu chcę Cię uprzedzić, że to dość osobiste. Żebyś wiedział, żeby otwierać to w spokoju i samotności i dopilnować by nikomu nie wpadło przypadkiem w ręce.
Ryu miał wrażenie, że dziwnie palą go policzki. Trochę go to przerażało. Nie chciał się rumienić! To było takie niemęskie! Arisee pasowały rumieńce, ale Arisee był parę lat starszy, bardziej doświadczony i u niego wyglądało to naprawdę seksownie. Ryu podejrzewał, że rumieńce na jego twarzy wyglądałyby głupio i dziecinnie. Wziął głęboki oddech próbując opanować stres.
Sądząc po zaczerwienionych (bo Ryu nigdy nie rumienił się na różowo, a zawsze od razu na czerwono) w prezencie mogło być coś naprawdę krępującego, od nagich zdjęć przez skąpą bieliznę po dziwne gadżety. Arisee pewnie długo będzie się zastanawiać co jest w środku. A w środku właściwie był tylko niepozorny kalendarz. Całkiem gustowny, oprawiony w białą skórkę z tłoczonymi złotymi wzorami. W prawdzie nie był najdroższy ani firmowy, ale nie był też jakoś specjalnie taki. Dosyć solidny kalendarz ze średniej półki. Zamknięty w płaskiej, czarnej kasetce zamykanej na kluczyk. Dlaczego Ryu zamknął go na kluczyk? Bo spędził nad tym kalendarzem niemal dwa tygodnie przelewając na jego strony swoje najskrytsze myśli, pragnienia, fantazje, uczucia. Nana zasugerowała by podarował Arisee kalendarz, w którym odliczy dni do końca roku. I tak przy każdej dacie do samych egzaminów końcowych znalazła się liczba dni, które pozostały ‘do końca’. Pojawiły się tam też notatki typu „Kochanie, masz już odłożone pieniążki na drapak dla kociaka?”, „pora zacząć się rozglądać za mieszkaniem do wynajęcia” i tak dalej. Później zaczął wybierać dni, w których prawdopodobnie nie będą mieć dla siebie dużo czasu – środek tygodnia, ostatnie dni przed egzaminami, święta wielkanocne, które znowu będą musieli spędzić osobno. Na tych stronach pisał jak bardzo kocha Arisee i co kocha w nim najbardziej. Później zaczął pisać część ich wspólnych wspomnień ze swojego punktu widzenia, pisał o tym co czuł podczas ich pierwszego pocałunku, w chwili kiedy Arisee znalazł go śpiącego na korytarzu (przyznał się nawet do tego, że wcale nie miał problemu z wracaniem do domu a zwyczajnie był zakochany i chciał go zobaczyć), dalsza część zajęła mu jeszcze więcej czasu, bo pisał o swoich snach z Arisee w roli głównej i o fantazjach erotycznych. Pisał to z wypiekami na twarzy i wiele razy musiał przerywać „by sobie ulżyć”. Niczym zaskakującym jest fakt, że osiemnastolatek potrafi mieć naprawdę wybujałą wyobraźnie. Kalendarz uzupełniał naprawdę długo. Co chwilę uświadamiał sobie, że chce napisać coś jeszcze. Do niektórych rzeczy nigdy nie przyznałby się wprost. Na papier łatwiej było je przelać. Z drugiej jednak strony na papierze trudno było skończyć cokolwiek pisać i w ten sposób na przykład wpis na temat dłoni Arisee i prawdziwego fetyszu Ryu na ich punkcie, rozciągnął się „na dwa i pół dnia” w kalendarzu.
Drugi prezent był o wiele mniej zobowiązujący, bardziej praktyczny i po prostu „lżejszy”. Ryu po prostu spędził trochę czasu przeszukując Internet by znaleźć „łyżki idealne”. Najtrudniejsze było znalezienie miarki „na szczyptę”. Miarka ta też, o ironio, była najdroższa z całego zestawu. Ładnie zdobiona, na długiej rączce przypominającej łyżkę do deserów. Dziwactwo producent opisywał jako ‘bardziej higieniczną alternatywę dla używania palców”. Na to, że ktoś może się obawiać czy „szczypta” będzie taka jak trzeba, widać nie wpadł. Niemniej jednak Ryu udało się zdobyć śliczną miarkę ‘na szczyptę”, mniej śliczne, ale wciąż spełniające swoją funkcję miarkę na „pół łyżeczki”, „łyżeczkę”, „pół łyżki”, „łyżkę”, „pół szklanki” i „szklankę”. Do tego dołączyła niewielka waga kuchenna i książka kucharska z najprostszymi przepisami.
Większe pudełko było dosyć lekkie. Najcięższa w środku była chyba książka. Płaskie pudełeczko ‘do otwarcia w samotności’ było stosunkowo ciężkie przez metalową kasetkę, w której zamknięty był kalendarzyk. Pod powierzchnią papieru delikatnie odznaczał się mały, płaski przedmiot-kluczyk.
-Wesołych Świąt, Arisee. Takich naprawdę wesołych. Postaraj się cieszyć bliskością rodziny i nie przejmować zbytnio tym, że nie ma mnie przy Tobie. Bo myślami będę cały czas z Tobą… Tak, wiem, ze to ostatni taki rok. W przyszłym roku na pewno spędzimy święta razem. Od kiedy tylko razem zamieszkamy już Ci nie pozwolę nigdzie uciec.
Uśmiechnął się do Arisee i pocałował go w usta. Chyba udzielił mu się świąteczny nastrój stworzony przez rozjaśniającą półmrok choinkę, bo objął go wolną ręką w pasie przyciągając lekko do siebie i całował go nieco leniwie, spokojnie, ciepło i czule. Trochę jak gdyby chciał go uzbroić w zapas miłości na całe święta. W końcu jednak oderwał się od jego ust i w spokoju wymienili się prezentami. Dopiero po tym jakoś nie bardzo wiedział co ze sobą zrobić. Prezent otrzymany od Arisee włożył pod choinkę obiecując, że otworzy go dopiero w święta.
-Arisee, może zrobię nam dwa duże kubki kakao, usiądziemy przy choince, porozmawiamy spokojnie i skorzystamy z ostatnich chwil lenistwa zanim zostaniemy wciągnięci w ten świąteczny szał?
avatar
Ryu Endo
Samiec Alfa

Wzrost : 175
Zawód : Absolwent liceum
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t172-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Arisee Vendell on Nie 08 Lut 2015, 14:58

Zaskoczyły go i rumieńce na twarzy Ryu i deklaracja, że prezent jest dosyć osobisty. W środku mogło być naprawdę wszystko, co sprawiało, że Arisee już teraz zaczął się zastanawiać, co to mogło być.
Sam miał wrażenie, że nie popisał się z prezentem. Ot, w pudełku znajdowało się czarne pióro ze srebrną stalówką i ołówek automatyczny do kompletu. Obok było też miejsce na dwa wymienne naboje do pióra i małe opakowanie wkładów do ołówka.
Wybrał ten komplet właściwie pod wpływem chwili. Sam specjalnie nie wiedział, czego szukał, chodząc w tę i z powrotem po centrum handlowym. Prezent dla rodziny wybrał stosunkowo łatwo, nawet z Naokim nie miał aż takiego problemu. Podejrzewał, że Endo ucieszyłby się z każdego drobiazgu, który by mu sprezentował. Cieszył się przecież z marnej sałatki. Arisee chciał jednak, żeby prezent był wyjątkowy. I naprawdę by mu się przydał.
- Wesołych świąt. - odpowiedział z uśmiechem i dał się przyciągnąć do pocałunku. Naprawdę ładnego, spokojnego i czułego. A potem, kiedy wreszcie się od siebie oderwali, co oczywiście przyszło im z trudem, Arisee podziękował jeszcze raz za prezenty, po czym schował je do torby, obiecując, że otworzy je, jak tylko znajdzie chwilę i będzie miał pewność, że nikt, a zwłaszcza Naoś i Eriko, nie będą zaglądać mu przez ramię.
- Tylko nie myśl, że przepadnę tak zupełnie bez wieści. Zadzwonię do Ciebie w pierwszy dzień świąt, dobrze? Albo chociaż napiszę smsa. Będę musiał sprawdzić, czy aby na pewno odpoczywasz. - zastrzegł.
- A kakao to bardzo dobry pomysł. Zwłaszcza, że niedługo muszę się zbierać. Pomogę Ci z tym, dobrze?
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 26

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Ryu Endo on Pon 09 Lut 2015, 16:52

-Dobrze, chcę chociaż chwileczkę jeszcze porozmawiać zanim mi uciekniesz. -powiedział i wyjątkowo zgodził się, by Arisee mu pomógł. Tym razem zwyczajnie zależało mu na czasie. Poszli do kuchni. Ryu wstawił mleko na kakao i ugotował je, a Arisee zajął się przygotowaniem kubków, nalewaniem do nich kakao i dodaniem bitej śmietany z puszki na sam wierzch.
-Na pewno będę odpoczywać. Ale będzie mi bardzo miło jeśli zadzwonisz, chociaż na chwilę.
Kiedy kakao w kubkach było gotowe Ryu zaniósł je do pokoju. Spojrzał najpierw krytycznie na ‘biurko do nauki’, później na łóżko. Ostatecznie postawił kubki na biurku, a później ściągnął z fotela dwie duże, płaskie poduchy okrywające oparcie i siedzisko i położył na podłodze przy choince tak, by dało się na nich usiąść i przeć wygodnie o łóżko.
-Chodź, tak będzie bardziej świątecznie
Usiedli na podłodze przy choince, w półmroku rozjaśnianym jedynie przez kolorowe lampki, z dwoma kubkami słodkiego kakao. Rozmawiali właściwie o błahostkach. O tym jak im minęły święta parę lat temu. Ryu opowiedział o tym jak kiedyś prezenty kupowała mu i Nanie opiekunka, a rodzice mieli je spakować i pomylili opakowania. W efekcie Ryu dostał domek dla lalek, Kena i plastikową karocę, a Nana grę o zombiakach i figurkę kolekcjonerską. Później Ryu zaczął męczyć Arisee by to on poopowiadał najlepsze historie jakie mu się przytrafiły w święta. Było całkiem przyjemnie i spokojnie. Jeszcze raz obiecali sobie, że następne święta spędzą razem.
Kiedy kakao było dopite, a Arisee stwierdził, że musi się zbierać, Ryu zamówił mu taksówkę. Uparł się, że partner nie będzie szedł pieszo z ciężką walizką aż na dworzec, a skoro Ryu nie może mu z tym pomóc (żeby nikt ich nie zobaczył razem) to chociaż opłaci mu taksówkę.
Dopiero oczekiwanie na auto było jakieś smutne i ciężkie. Naprawdę trudno było się pogodzić z tym, że święta spędzą oddzielnie.
-Do zobaczenia. Arisee, pamiętaj, że Cię kocham – szepnął i pocałował go raz jeszcze na ‘do widzenia’. A później tylko stał na klatce i patrzył przez szybkę drzwi wejściowych jak Arisee wsiada do auta i odjeżdża [/b]

[zmiana tematu x2]
avatar
Ryu Endo
Samiec Alfa

Wzrost : 175
Zawód : Absolwent liceum
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t172-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Ryu Endo on Nie 22 Lut 2015, 00:27

>>Event Walentynkowy<<

Czekał na ten dzień od dłuższego czasu. Z jednej strony nie mógł się doczekać, z drugiej strasznie się denerwował. Dziś miał go odwiedzić Arisee. Tak jak odwiedzał go tydzień temu na weekend, dwa tygodnie wcześniej i przed świętami. Ten weekend był jednak niezwykły, bo właśnie dziś wypadały walentyki – świeto zakochanych. I choć obiecali sobie że nie będą obchodzić ich w jakiś specjalny sposób i po prostu spędzą czas razem, to Ryu i tak był przejęty i chciał by Arisee miło wspominał ten weekend przynajmniej przez cały następny tydzień. Niestety okoliczności nadal nie pozwalały im wyjść na normalną randkę do kina, oceanarium, teatru, gdziekolwiek. Tego dnia ludzie raczej nie siedzieli w domu, więc ryzyko natknięcia się na kogoś ze szkoły było jeszcze większe niż zwykle.
Ryu przeżywał walentynki od środy. Najpierw wydzwaniał do Nany, która próbowała mu cokolwiek doradzić a w efekcie nie doradziła nic, później próbował zachować choć trochę tradycji i zrobić własnoręcznie czekoladki dla Arisee, nie wyszło jednak z tego nic dobrego. Ostatecznie poszedł do miejscowego sklepu z czekoladkami i wybrał kilka smaków, które jego zdaniem mogłyby się spodobać Arisee, albo które kojarzyły mu się z nim w jakiś sposób. W efekcie powstała duża bombonierka w kształcie serca pełna ślicznych ręcznie robionych czekoladek, z czekoladką o smaku mango, która do bólu przypominała Ryu zapach tego przyjemnego kosmetyku, którego Arisee ostatnio używał, w samym centrum pudełka. Trochę ta bombonierka kosztowała Ryu, ale nie miał zamiaru obdarowywać Arisee byle czekoladkami z marketu, a skoro sam zrobić nie potrafił… Do czekoladek dołączyła gorąca czekolada z nutą maliny i świeczki o zapachu czekolady. Rano kupił też opakowanie nowego żelu intymnego. Tym razem o zapachu białej czekolady. Ot dla zwieńczenia całości.
Denerwował się, bo miał coś w zanadrzu, nie miał tylko pewności czy Arisee się to spodoba. Wpadło mu to do głowy jakiś czas temu, chyba wpadł na ten pomysł przypadkiem, surfując po internecie. Później sprawdził wrażenia na sobie i było dziwnie, ale całkiem w porządku. Zmysły mu szalały na samą myśl o tym jak mógłby reagować na pewne zabiegi Arisee. Znowu w jego głowie zrodziły się kolejne fantazje, które tym razem zamiast przelewać na papier miał zamiar spełnić, albo przynajmniej spróbować je spełnić.
Zerkał na zegarek nie mogąc się doczekać przybycia partnera. Obiad w zasadzie już czekał, jak co piątek, na stole, a Ryu kręcił się w kółko po pokoju wyczekując stukania do drzwi. Klucz od klatki jakiś czas temu dorobił i dał Arisee. Na wszelki wypadek, żeby nie czekał pod kamienicą tylko jak najszybciej wchodził do środa nim wypatrzy go jakieś ciekawskie spojrzenie. Na klatce było mimo wszystko bezpieczniej. Najchętniej dorobiłby mu od razu klucz do mieszkania, ale do tego potrzebna była zgoda właściciela, a o to wcale nie było tak łatwo.
avatar
Ryu Endo
Samiec Alfa

Wzrost : 175
Zawód : Absolwent liceum
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t172-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Arisee Vendell on Nie 22 Lut 2015, 10:33

Był piątek. Co oznaczało, że Arisee wreszcie zobaczy się z Ryu. Chociaż widzieli się zaledwie kilka godzin wcześniej. I wczoraj, przedwczoraj także. Ale co im po takim widzeniu, kiedy jedyne, co mogli do siebie powiedzieć to neutralne i absolutnie nic nie wyrażające „dzień dobry”.
Dodatkowo na ten weekend wypadały walentynki. Sam Arisee jakoś nigdy ich nie świętował w jakiś super romantyczny sposób. Potem w zasadzie nie miał ani z kim świętować, ani czego, a już najbardziej nie miał na to czasu. Teraz było jednak inaczej. I chociaż mieli spędzić ten weekend jak każdy inny, w mieszkaniu Endo, bo wyjście gdziekolwiek byłoby za wielkim niebezpieczeństwem, to po prostu czuł, że będzie tak bardziej… świątecznie. I być może właśnie dlatego kupił wielkie opakowanie migdałowych pralinek w gorzkiej czekoladzie. Tradycja co prawda mówiła, że czekoladki najlepiej powinny być własnoręcznie zrobione, jednak ze zdolnościami kulinarnymi Arisee pewnie cały internat szybciej by spłonął niż udałoby mu się zrobić jadalne czekoladki.
Westchnął cicho i naciągnął szalik wyżej. Na dworze było przeraźliwie zimno, wiatr zacinał niemal poziomo, a on sam miał wrażenie, że z tego zimna zaraz odpadną mu uszy i nos. Z niemałą ulgą doczłapał do klatki i otworzył drzwi dorobionym przez Ryu kluczem. To było niby nic, zwykły drobiazg, ale Arisee strasznie się z niego cieszył. Dawał taką namiastkę bliskości, o ile można to tak nazwać, i pewnego rodzaju obietnicę, że już niedługo oboje będą mieli klucze do tego samego mieszkania.
Wszedł schodami na górę, ściągając przy okazji czapkę, szalik i rękawiczki. Gdy stanął przed drzwiami, odetchnął dwa razy, po czym zapukał, czekając, aż Endo otworzy mu drzwi.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 26

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Ryu Endo on Czw 26 Lut 2015, 11:27

Stał w kuchni oparty o blat, bawił się zapalniczką i czekał.
Półtorej godziny temu skończyłeś pracę. Zapewne wróciłeś do akademika, przebrałeś się, może wziąłeś szybki prysznic albo wypiłeś herbatę i spakowałeś na weekend. Powrót do akademika zajął Ci jakieś 10 minut, ogólne ogarnięcie się około pół godziny. Znając życie postanowiłeś jeszcze zrobić szybki przedweekendowy obchód po pokojach żeby dowiedzieć się kto wyjeżdża na weekend do domu, kto już wyjechał, kto zostaje. Pewnie zagadałeś się w tym czy tamtym pokoju, więc obchód zajął Ci około pół godziny… piętnaście minut zajmuje dojazd z akademika do mnie… Albo to kwestia korków albo tramwaj Ci uciekł albo ktoś w akademiku się rozchorował lub odstawił inny numer… Tak czy inaczej będziesz tu zapewne za 5-10 minut…
Na kuchence stał już dzisiejszy obiad, mało ambitny – bo pod postacią niewymagającego spaghetti z serem i brokułami, ale Ryu uparł się wczoraj ze przed weekendem musi dokończyć zadania od White’a i przekazać mu je w poniedziałek. Czas miał do środowych zajęć, bo rozwiązywanie zadań przygotowawczych do olimpiady było warunkiem braku konsekwencji z nieobecności Ryu na dodatkowych zajęciach z matematyki. Gdyby spóźnił się choć jeden dzień White na pewno by mu nie odpuścił. Ostatnie trzy zadania rozwiązywał dziś po zajęciach, stąd miał tak mało czasu na przygotowanie obiadu. Na szczęście udało mu się wyrobić z czasem i teraz wszystko było już gotowe.
Odpalił kolejny raz zapalniczkę i z satysfakcją wpatrywał się w płomień już wyobrażając sobie dzisiejszy wieczór. W tej chwili usłyszał pukanie do drzwi. Schował zapalniczkę do kieszeni i poszedł otworzyć. Gdy tylko Arisee wszedł do środka, od razu zamknął za nim drzwi na klucz, objął go i mocno do siebie przytulił. Darował sobie powitania. Dziś mówił mu „Dzień dobry” już dwa razy. Za drugim razem nawet śmiał spojrzeć mu w oczy na ułamek sekundy zbyt długo, ale na szczęście nikt nie zwrócił na to uwagi. Spojrzał na twarz Arisee, uśmiechnął się i cmoknął go w czubek czerwonego nosa.
-Zmarzłeś mi. -stwierdził spokojnie, widząc rumieńce na jego policzkach. Przyłożył do nich swoje dłonie, które były wyjątkowo ciepłe. Cieplejsze nawet niż zwykle, być może przez to że przed chwilą Ryu bawił się zapalniczką i ogrzewał je jej płomieniem.
-Jak tam walka z pierwszoklasistami i kwasami nieorganicznymi? Zrobiłeś im ten sprawdzian? – zagadał po chwili odsuwając się by Arisee mógł się spokojnie rozebrać. Podsłuchał dziś przypadkiem na korytarzu że pierwszaki coś kombinują między sobą i planują przełożyć sprawdzian z chemii albo zagadać nauczyciela.
avatar
Ryu Endo
Samiec Alfa

Wzrost : 175
Zawód : Absolwent liceum
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t172-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Arisee Vendell on Pią 27 Lut 2015, 09:10

Z niemałą ulgą wszedł do ciepłego mieszkania. Wymarzł porządnie po drodze. Na klatce niby było cieplej, jednak nieszczelne i niedomykające się okno na półpiętrze sprawiało, że wredny wiatr i tak wpadał do środka, a same stare mury również nie dawały zbytniego ogrzewania. Uroki starych kamieniczek...
Mruknął cicho i dał się przytulić. Ryu był ciepły i grzał jak zawodowy kaloryfer. W dodatku, tak po prostu, się za nim stęsknił.
- Jest strasznie zimno. - przytaknął. - Najchętniej zagrzebałbym się pod kocem i przesiedział tam do wiosny. - stwierdził, ściągając kurtkę i grubą bluzę, zostając jedynie w cieńszej, także z długim rękawem.
Zastygł na chwilę, przerywając ściąganie butów i spojrzał na Endo.
- Sprawdzian? Mówiłem Ci o pierwszakach? - zapytał, ewidentnie zdziwiony. W końcu jednak na spokojnie dokończył ściąganie obuwia, stwierdzając, że kochanek musiał po prostu usłyszeć o całej sprawie na korytarzu. - Dałem im wybór. Albo piszą dzisiaj z samych kwasów, albo przekładamy na następny tydzień i dochodzi im jeszcze cały dział o wodorotlenkach. Furczeli, burczeli, ale sprawdzian w końcu napisali. Chociaż, zakładając, że już wcześniej mieli zamiar go przełożyć, wyniki będą okropne. - westchnął, idąc za Ryu do kuchni.
- A jak Twoje zadania na olimpiadę matematyczną? Dajesz sobie radę ze wszystkim?
Pojęcie "wszystko" kryło w sobie szeroką gamę zajęć, z którymi chłopak musiał dać sobie radę. Od wspomnianych zadań z matematyki, po codzienne lekcje, pracę i wreszcie nawet takie rzeczy jak przygotowanie obiadu.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 26

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Ryu Endo on Pią 27 Lut 2015, 09:48

Przez chwilę „dogrzewał” jeszcze Arisee, później podszedł do blatu kuchennego i zaczął podgrzewać obiad. Nie pytał nawet Arisee czy cos jadł. Wspólne obiady w piątki były już niemalże tradycją.
–Cóż, mogli napisać za tydzień razem z wodorotlenkami. Pewnie większość i tak będzie musiała wodorotlenki napisać a później kwasy poprawiać… Olimpiada? Na razie jakoś daję radę. Zapewne naszego matematyka znasz bardziej osobiście i możesz nie wiedzieć jaki jest… jest strasznie wymagający. Poważnie. Zadaje nam tonę zadań i szczerze mówiąc ledwie nadążam z rozwiązywaniem. Na razie jestem na bieżąco i nie mam braków ale zadania z zeszłego tygodnia skończyłem rozwiązywać dopiero dzisiaj… No i przez olimpiadę zawaliłem ostatni sprawdzian z historii. Wpadła mi trója, raczej bez możliwości poprawy. Jedna na razie tragedią nie jest, ale muszę teraz tej historii bardziej pilnować. No i korepetycje… -westchnął ciężko nakładając makaron na talerze.
-We wtorek przyszła mi do domu jedna kobieta i prawie mi tu płakała. Placka upiekła i przyniosła i prosiła żebym jej dzieciaka na korepetycje wziął z powrotem bo już ma zagrożenie z matematyki a w zeszłym semestrze miał trójki i czwórki. Mówiłem jej przed świętami że w tym semestrze mam egzaminy i olimpiadę i nie mogę udzielać korepetycji. Powiedziała że znajdzie innego korepetytora a we wtorek zaczęła mi tu taką szopkę odstawiać… Szczerze mówiąc dzieciak jest trudny. Rozpuszczony gimnazjalista, parę razy zawieszany za złe zachowanie, wchodzi wszystkim na głowę. Matka powinna mu parę razy porządną karę dać ale widać bezstresowe wychowanie praktykuje… Uczyć się nie chce. Szczerze mówiąc, wiem, że to nieprofesjonalne ale mnie słuchał bo zrobiłem mały research, dowiedziałem się tego i owego a później dzieciaka szantażowałem że mu wstydu przed kolegami narobię. Na początku się oburzał był chamski, to ja tez byłem chamski, ostatecznie jakoś się dogadaliśmy i się zaczął uczyć. Teraz podobno czterej inni korepetytorzy odmówili współpracy, matka zapłakana powiedziała że będzie płacić podwójnie bylebym go wziął z powrotem… no i w zasadzie nie miałem wyjścia. Wczoraj mieliśmy pierwsze trzy godziny, od przyszłego tygodnia po dwie co czwartek. Najgorsze że dzieciak ma znowu braki i muszę to z nim nadrabiać… z drugiej strony to okazja żeby dużo zarobić. Za dwie godziny pracy dostaję tyle co za cztery przy normalnej stawce… –skinął głową w stronę łazienki, żeby Arisee skoczył umyć ręce, a sam zaniósł obiad i sztućce do pokoju.
Poczekał aż partner przyjdzie i zajmie miejsce przy stole. Dopiero wtedy zaczął jeść.
-Swoją drogą, przeglądałem ostatnio swój zeszyt z chemii… normalnie uczę się z podręcznika ale do którejś reakcji był w podręczniku tylko jeden przykład i chciałem zobaczyć czy w zeszycie nie mam czegoś więcej… Całe szczęście, że nie masz w zwyczaju sprawdzania zeszytów, bo mam tam same bzdury. Ostatnio napisałem że zasady dysocjują na jony H+ a kwasy H+ i OH- Na lekcji bardziej skupiam się na Tobie niż na temacie, piszę bezmyślnie co czwarte Twoje słowo i później wychodzą takie bzdury…
avatar
Ryu Endo
Samiec Alfa

Wzrost : 175
Zawód : Absolwent liceum
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t172-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Arisee Vendell on Pią 27 Lut 2015, 11:12

- Znając życie i tegoroczne pierwszaki, niektórzy będą musieli poprawiać i jedno i drugie. Co najmniej kilka razy. A ja znowu zacznę tonąć w sprawdzianach. – westchnął.
Słuchając całego wywodu Ryu o olimpiadzie, szkole i o płaczącej matce niesfornego gimnazjalisty, Arisee doszedł do wniosku, że życie nie jest sprawiedliwe. Że Endo ciężko pracuje, niemal zaharowuje się na śmierć, żeby spełnić swoje marzenia i osiągnąć zamierzone cele, kiedy innym przychodzi to bez wysiłku i kompletnie tego nie doceniają. Co bolało go jeszcze bardziej, nie umiał mu pomóc, chociaż bardzo tego chciał. A ciągłe powtarzanie „jeszcze tylko kilka miesięcy, potem będzie inaczej”, wydawało mu się jeszcze większym obciążeniem psychicznym.
Bez sprzeciwu poszedł do łazienki i umył ręce, po czym powędrował do pokoju, gdzie czekał już Ryu razem z nałożonym na talerze obiadem. Usiedli przy biurku i zajęli się jedzeniem.
Słysząc, że Endo ma problem ze skupieniem się na lekcji, Arisee mimowolnie się uśmiechnął, usiłując nieudolnie ukryć ten fakt za widelcem z brokułem.
- To niedobrze, że się rozkojarzasz. – stwierdził w końcu. – Niedobrze też, jeśli kwasy dysocjują na H+ i OH-. Chociaż jeśli brać pod uwagę wodę, która w pewnych wypadkach jest kwasem Brönsteda, to może dysocjować na H+ i OH-…. Nieważne, bredzę. – zajął się swoim talerzem, żeby ukryć zakłopotanie. Jego chemiczne maniactwo zawsze wychodziło z niego w nieodpowiednich momentach.
- A tak na serio, Ryu. Jeżeli masz z czymkolwiek problem, to mów. Pomogę Ci, choćby to miała być tylko pomoc z głupią chemią. Zawsze mogę Ci urządzić intensywne indywidualne nauczanie. – powiedział, uśmiechając się lekko.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 26

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Ryu Endo on Pią 27 Lut 2015, 17:08

-Trochę to naciągane z tą wodą… no i w zasadzie… -parsknął śmiechem gdy zorientował się co powiedział.
-Nie w zasadzie. „Właściwie” to woda nie dysocjuje na H+ i OH- tylko na H3O+ i OH-, dobrze kojarzę? Więc to pod moją definicję i tak nie podchodzi Zmarszczył brwi widząc minię Arisee.
-No co?! Skoro napisałem same bzdury to musiałem doczytać w Internecie o tym pH, pOH i dysocjacji. W podręczniku było za mało.
Nie myśl sobie że skoro jestem rozkojarzony na zajęciach to nie nadrabiam tego w domu. Co jak co, ale przedmiotu mojego ULUBIONEGO nauczyciela nie mógłbym lekceważyć.
Po obiedzie i chemicznych rozważaniach na temat wody Ryu wyniósł talerze, przepłukał je pod bieżącą wodą by łatwiej było je później domyć. Najpierw zaczął przygotowywać gorącą czekoladę w ramach deseru, później uznał że może w międzyczasie umyć te dwa talerze, garnek i patelnię za Arisee. Dziś w ramach wyjątku i walentynek.
-Arisee, zasłonisz okno?!-zawołał z kuchni.
Jeśli nie możemy nigdzie wyjść na walentynkową randkę, zróbmy tu trochę nastroju…
Goracą czekoladę z paczki przygotowywało się naprawdę szybko. Była gęsta, słodka i pachniała malinami. Ryu zaniósł dwa kubki słodkiego napoju do pokoju i postawił na biurku. Wyjął z szuflady szafki nocnej kilka świeczek o zapachu czekolady, rozstawił na półkach i zapalił wyjętą z kieszeni zapalniczką. W pokoju zrobiło się trochę jaśniej i bardziej nastrojowo. Przy okazji podkręcił też na maksa kaloryfer, żeby było możliwie ciepło.
-Mamy ochotę obejrzeć jakiś romans, czy lepiej włączyć cicho jakąś nastrojową muzykę, posiedzimy, poprzytulamy się i porozmawiamy? -zapytał otwierając laptopa i wklepując imię Arisee w pole hasła. Od razu otworzyły się dwa foldery z przygotowaną wcześniej zawartością – w jednym ze spokojną, przyjemną muzyką, w drugim z kilkoma filmami.
avatar
Ryu Endo
Samiec Alfa

Wzrost : 175
Zawód : Absolwent liceum
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t172-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Arisee Vendell on Pią 27 Lut 2015, 18:11

- Cóż, jakby nie patrzeć woda jest też zasadą. Więc stwierdzenie „w zasadzie” jest jak najbardziej na miejscu. - powiedział. Kiedy jednak usłyszał o nieszczęsnym H3O+, nie wytrzymał i się roześmiał.
- Nic, nic. Podziwiam jak daleko zaszedłeś z tym Twoim doczytywaniem. To naprawdę miłe widzieć, jak ktoś się tak stara z tego „okropnego” przedmiotu.
Kiedy skończyli jeść, Ryu powędrował do kuchni, a Arisee zamarudził w pokoju. Zasłonił okna, tak jak kochanek prosił, po czym dołączył do niego w kuchni. A raczej prawie dołączył, bo stanął jedynie w drzwiach, nie chcąc kręcić się chłopakowi pod nogami.
- A zapomniałem powiedzieć, żebyś nie zmywał. – pokręcił głową widząc umyte już naczynia stojące na suszarce. Westchnął cicho i tylko zawrócił do pokoju, idąc tuż za Endo i dwoma kubkami obłędnie pachnącej czekolady. Usiadł na łóżku i z uśmiechem przyglądał się wszystkim „przygotowaniom”. Niby spędzali razem prawie każdy weekend, a już przez takie drobiazgi jak świeczki czy kubek gorącej czekolady Arisee czuł się inaczej.
- Ostatnio też zaczęliśmy oglądać film i nawet do połowy nie dojechaliśmy. – oświadczył, rozbawiony. – Możemy więc po prostu posiedzieć. Chyba, że masz jakiś naprawdę fajny film.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 26

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Ryu Endo on Pią 27 Lut 2015, 22:20

-Możesz uznać, ze dziś jestem wyjątkowo miły, mam ochotę Cię trochę porozpieszczać i wyjątkowo chcę wziąć wszystkie obowiązki na siebie. Ale nie myśl sobie, to tylko tak wyjątkowo dzisiaj.-wyjaśnił w związku z pozmywanymi po obiedzie naczyniami.
Po stwierdzeniu Arisee na temat filmu uśmiechnął się łobuzersko pod nosem. Dobrze pamiętał jak skończyło się ich ostatnie oglądanie filmu i nie miałby nic przeciwko gdyby dzisiejsze też się tak skończyło. Chociaż właściwie… całe to oglądanie możnaby sobie darować i przejść od razu do sedna. Zamknął folder z filmami, włączył dość cicho muzykę, ustawił odtwarzanie w pętli, przyciemnił ekran i odstawił komputer na regał z książkami.
-Nieprawda, byliśmy już sporo za połową ostatnim razem… nie mam nowych filmów, to samo co ostatnio, bo właściwie nic nie obejrzeliśmy… ale to nawet lepiej. Posiedzimy, wypijemy czekoladę, pogadamy. Spędzanie walentynek nad filmem nie jest najlepszym pomysłem.
Właśnie! Walentynki! Czekoladki… w kuchni w szafce. O tych z likierem pamiętałem, te mi wypadły z głowy.
-Wiesz, mam coś dla Ciebie z okazji walentynek… tylko byłem tak przejęty Twoimi odwiedzinami, ze zapomniałem zupełnie… Daj mi sekundę, dobrze? -cmoknął Arisee w usta i dosłownie na chwilę wyszedł do kuchni by wyjąć z szafki pudełko czekoladek w kształcie serca i schować je za plecami wchodząc do pokoju. Stanął naprzeciwko Arisee i uśmiechnął się nieco niepewnie
-Wiem, ze to trochę głupie i że to tylko drobiazg, ale taka jest tradycja no i są walentynki i nie mogło się bez tego obejść no i… to dla Ciebie z wyrazami mojej miłości. -wydukał w końcu i wyjął zza pleców czekoladki by zaraz wręczyć je Arisee.
avatar
Ryu Endo
Samiec Alfa

Wzrost : 175
Zawód : Absolwent liceum
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t172-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Arisee Vendell on Sob 28 Lut 2015, 08:53

- Okej, skoro to tak wyjątkowo dzisiaj, to nie mam nic przeciwko byciu troszkę porozpieszczanym. – zaśmiał się.
Z zadowoleniem przyjął fakt, że oglądanie filmu zostawią sobie na kiedy indziej. Co prawda obejrzenie jakiejś komedii romantycznej dla wielu osób byłoby świetną rozrywką na walentynkowy wieczór, Arisee wolał jednak posiedzieć spokojnie i porozmawiać, czyli robić to, czego nie mógł przez cały długi tydzień w szkole.
Gdy Ryu wyszedł do kuchni, Arisee wykorzystał ten czas na wyciągnięcie z torby pudełka pralinek dla chłopaka.
- Też mam coś dla Ciebie. – wydusił i podał mu pudełko. – Wiem, że ręcznie robione to tradycja, ale robienie czekoladek to nie mój level. Mam jednak nadzieję, że te Ci zasmakują. Wesołych Walentynek. – zakończył, lekko speszony tym wszystkim. – I dziękuję za bombonierkę. – podszedł bliżej i całując go w usta w ramach jeszcze większego ‘dziękuję’.
– Możemy je otworzyć i posmakować? – w tym momencie wyszło z niego uzależnienie od słodyczy, bo nie dość, że na biurku czekał duży kubek gorącej i słodkiej czekolady, to Arisee był jeszcze na tyle „nienasłodzony”, żeby myśleć o słodkościach ukrytych w pięknej bombonierce.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 26

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Ryu Endo on Sob 28 Lut 2015, 10:37

-Dziękuję, Kochanie… To naprawdę słodkie… nie przejmuj się, czekoladek ode mnie też nie zrobiłem sam. Próbowałem, ale najpierw czekolada odmówiła posłuszeństwa, później nie chciała wyjść z foremek i rozkruszyła się a na następne próby brakło czasu… Może w przyszłym roku, jeśli będziemy mieć nieco więcej czasu i możliwości i razem spróbujemy powalczyć z czekoladkami. Wtedy ja zrobię kilka dla Ciebie, a Ty kilka dla mnie, hmm?
Pytanie Arisee było do przewidzenia. Byli po dosyć lekkim obiedzie, po którym aż się prosiło o coś słodkiego na deser, a w pokoju unosił się słodki zapach czekolady za sprawą świeczek i ciepłego napoju stojącego na biurku. Dokładajac do tego jeszcze fakt jak Arisee uwielbiał słodycze, łatwo było wywnioskować jak to się skończy…
-Możemy otworzyć. Jasne, że możemy. Tylko spokojnie, Arisee, czekają nas jeszcze dwa kubki gorącej czekolady, którą warto wypić nim wystygnie, a i to jeszcze nie koniec słodkości jakie dla Ciebie zaplanowałem na dziś. Mam coś jeszcze w zanadrzu na później i spodziewam się, że mogłoby Ci się spodobać jeszcze bardziej… bylebyś tylko znalazł miejsce na jeszcze więcej czekolady. Przemyśl to i jeśli masz ochotę, śmiało.
Zaraz rozpakował pralinki otrzymane od Arisee i wsunął sobie jedną z nich do ust. Pudełko z czekoladkami położył na łóżku.
-Mhmm… Pyszne. -mruknął z zadowoleniem
-Dziękuję. -powiedział jeszcze raz i słodkimi od czekoladki ustami cmoknął usta Arisee.
-Jest jeszcze jedna opcja. Z racji iż ja wczoraj podjadłem jakąś 1/3 słodkości zaplanowanych na później, możesz z czystym sumieniem poczęstować się moimi czekoladkami, poczekać grzecznie na niespodziankę, a swoje zostawić na później. -powiedział, sięgnął po kubki z czekoladą. Jeden z nich podał Arisee, drugi zamknął we własnych dłoniach i upił łyk gęstego, słodkiego napoju. Usiadł wygodnie na łóżku, zostawiając koło siebie miejsce dla Arisee.
-Wiesz, to oczekiwanie na koniec szkoły razem z Tobą zlatuje mi jakoś znacznie szybciej niż oczekiwanie w pojedynkę. Powoli już zaczynam czuć zbliżający się koniec, a Ty? Zostało już tak niewiele, że chwilami trudno mi powstrzymać ekscytację tym, że to już prawie koniec.
avatar
Ryu Endo
Samiec Alfa

Wzrost : 175
Zawód : Absolwent liceum
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t172-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Arisee Vendell on Sob 28 Lut 2015, 11:42

- Możemy spróbować, jasne. I Ty chociaż spróbowałeś. Ja odpuściłem od razu, stwierdzając, że internat może tego nie przetrwać. A głupio było mi prosić o pomoc w przygotowaniu walentynkowych czekoladek któregoś z uczniów. – wyznał.
Wspólne robienie czekoladek brzmiało kusząco. Aczkolwiek podejrzewał, że albo skończy się to kompletnym fiaskiem i zdemolowaną kuchnią, albo, co bardziej prawdopodobne, czekoladki nie doczekają Walentynek i zostaną pochłonięte od razu po zrobieniu.
- Oczywiście, że pamiętam o czekoladzie. Nie da się zapomnieć, tak intensywnie pachnie. – uniósł brwi słysząc, że to jeszcze nie koniec słodkości na dziś. – Jeszcze więcej? Naprawdę mnie dzisiaj rozpieszczasz. W takim razie nie mogę się już doczekać.
Uśmiechnął się, gdy dostał czekoladowego buziaka od Ryu. Bezwiednie oblizał usta.
- Mam wrażenie, że tak smakują jeszcze lepiej. Chociaż muszę przeprowadzić dokładniejszą analizę. Przez porównanie oczywiście. – zaśmiał się, sięgając po pralinkę z leżącego na łóżku pudełka. – A Te od Ciebie zostaną na jutro, na „deser”.
Pralinka, pomimo gorzkiej czekolady, była zadziwiająco słodka. Nie zniechęciło to jednak Arisee do popicia ją jeszcze słodszą malinową czekoladą. Aż przymknął oczy, rozkoszując się jej smakiem. Z paczki czy nie. Smakowała obłędnie.
- Czas leci strasznie szybko. Nie mogę uwierzyć, że to już połowa lutego. – przytaknął, oblizując usta. – Weekendy szczególnie szybko, co jednak nie bardzo mi się podoba. Za to poniedziałek i wtorek ciągnął się niesamowicie. To chyba dwa najdłuższe dni… - westchnął. – Muszę niedługo odwiedzić dyrektora. Powiedzieć mu, że chcę się wyprowadzić z internatu. – zamilkł na chwilę. Nagle jakby sobie o czymś przypomniał i odezwał się znowu.
- Otworzyłem Twój prezent. – bąknął, nagle robiąc się czerwonym. – Przez święta nie miałem jak, Eriko ciągle się kręciła koło mnie, nie chciałem, żeby zadawała za dużo pytań. Czytałem go głównie przed snem i… czasem nie mogłem przez to zasnąć. – mruknął. – Dziękuję Ci jeszcze raz. To chyba najpiękniejszy prezent, który w życiu dostałem.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 26

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Ryu Endo on Sob 28 Lut 2015, 21:53

Ryu wyraźnie spiął się nieco gdy Arisee poruszył temat kalendarza. Nie okazywał wstydu w gorszych sytuacjach, ale teraz… Przekazując Arisee ten kalendarz został zupełnie ‘nagi’ emocjonalnie. Chwilami pisząc o swoich uczuciach do Arisee czuł się jakby po prostu okazywał swoją słabość. Chwilami było to absolutnie niemęskie i do niektórych myśli aż wstyd było się przyznać. Wywody na temat dłoni Arisee, zapachu jego włosów czy sposobu w jaki trzyma długopis były na poziomie niepoprawnego romantyka. Część „fantazji” była znowu na tyle odważna, że możnaby uznać Ryu za niewyżytego perwersja.
Arisee w wianku, w lesie, Arisee przywiązany do łóżka czerwonymi wstęgami, Arisee w bitej śmietanie i truskawkach, Arisee w samym fartuchu w sali chemicznej…
-Wiesz, pisanie tego też nie należało do najłatwiejszych zadań…-wydusił jakby na usprawiedliwienie. Wziął łyk goracej czekolady chyba tylko po to, by na chwilę ukryć twarz za kubkiem
W życiu nie odważyłbym się powiedzieć Ci tego wszystkiego prosto w twarz.
-Więc jednak prezent Ci się spodobał? Miałem pewne wątpliwości, bo pomysł właściwie był Nany… To znaczy, ona wymyśliła całą tą odliczankę do egzaminów i wpisanie przypomnień o tym i owym… resztę dopisałem ja i o reszcie Nana nie wie… Mam świadomość tego, że niektóre opisy są dosyć… odważne. Zwłaszcza jeśli przeczytałeś te o moich snach z początku naszego związku… wiem, że część mogła Ci się nie spodobać i spokojnie, nie będę nalegał na to byś pewne zabawy ze mną praktykował… po prostu chciałem byś wiedział jak silne emocje we mnie czasami wywołujesz. A co do tej mniej ekstremalnej części… Cóż, mam nadzieję, że chociaż w niewielkim stopniu Ci się spodobała i będziesz miał ochotę na wypróbowanie części ‘historyjek’ kiedy już będziemy razem mieszkać… O ile nie zwariujesz po dwóch tygodnia widywania mnie co dzień. Jak sądzisz, wytrzymasz tyle? -zagadał próbując wrócić do poprzedniego tematu. Musiał powiedzieć parę słów na temat kalendarza, ale nie chciał rozgadywać się dłużej na temat jego zawartości.
Już teraz na samą myśl o kalendarzu miał wrażenie, że zrobiło mu się jakoś dziwnie gorąco. Najchętniej przeszedłby od razu do tego, co miał zaplanowane na wieczór. Dopił czekoladę i odstawił kubek na stolik, bo zaraz wrócić do Arisee. Spojrzał mu w oczy i widząc wyraz jego twarzy zaśmiał się cicho.
Wiesz już co mi chodzi po głowie, hmm?
Ryu się nie rumienił kiedy miał nieprzyzwoite myśli. Ryu tylko błyszczały oczy, usta wydawały się być suche przez co co chwilę ściskał je by zwilżyć je nieco językiem, okulary zaczynały przeszkadzać, przez co podsuwał je do góry, albo zupełnie zdejmował. Zawsze reagował tak samo.
-To Twoja wina, niepotrzebnie zaczynałeś ten temat… zwłaszcza przy czekoladzie. Podobno czekolada to naturalny afrodyzjak.
avatar
Ryu Endo
Samiec Alfa

Wzrost : 175
Zawód : Absolwent liceum
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t172-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Arisee Vendell on Sob 28 Lut 2015, 23:33

- Oczywiście, że prezent mi się spodobał. – powiedział. Domyślał się, że dla Ryu to też nie będzie łatwe. W końcu, pod postacią niepozornego kalendarza, powierzył mu coś naprawdę cennego. Wszystkie swoje uczucia, wspomnienia i marzenia. A Arisee miał zamiar tego strzec jak skarbu.
- Wszystko mi się podobało. – wydusił z naciskiem na słowo „wszystko”. Każdy wpis miał swój urok i nie potrafił wybrać, który podobał mu się najbardziej. Chociaż często musiał przerywać czytanie, żeby po prostu trochę ochłonąć. Chciał też eksperymentować, jak to ujął chłopak. Zamierzał jednak niektóre karty zachować na przyszłość.
- Wiesz, myślę, że wytrzymam znacznie dłużej niż dwa tygodnie. – parsknął śmiechem. – Prędzej Ty zwariujesz ze mną. Trzeci rok mieszkam po spartańsku w internacie. Tego się tak łatwo nie zapomina.
Czekolada Arisee zniknęła o wiele szybciej niż ta Endo. Jednak nawet taka ilość słodkości nie zamuliła go całkowicie, bo już po chwili zajadał się pralinkami, mając jednak wyrzuty sumienia, że przecież to był prezent i nie powinien tak bezczelnie go wyjadać.
Gdy kubek chłopaka wylądował na szafce, Arisee zerknął przelotnie na kochanka. Robił to niemal bezwiednie, przyglądając mu się zza przydługiej grzywki. Kiedy jednak ich wzrok się skrzyżował, drgnął i musiał zrobić jaką dziwną minę, bo Endo tylko się roześmiał.
- Moja wina? No dobrze, może i moja. W takim razie muszę wziąć na siebie odpowiedzialność za to, prawda? – uśmiechnął się, po czym delikatnie zdjął Ryu okulary i odłożył na stolik. – Widzę, że Ci przeszkadzają. I coś musi być z tą czekoladą, skoro Walentynki jednoznacznie się z nią kojarzą.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 26

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Ryu Endo on Nie 01 Mar 2015, 10:13

-Arisee, przechodząc z wygodnego mieszkanka do warunków spartańskich trudno się przyzwyczaić, to fakt. Mieszkałem przecież przez rok w akademiku. Z resztą, przykro mi, Kochanie, że muszę Cię uświadomić, ale ze wszystkich w akademiku, jeśli chodzi o komfort mieszkania to i tak Ty masz najlepiej. Własny pokój, własna łazienka, klucze do kuchni, do tego wszyscy starają się nie wchodzić Ci w droge i nie przeszkadzać… ale wiesz, mniejsza o to. Tak czy inaczej z warunków spartańskich na wygodnę wcale nie jest ciężko się przestawić. Do wygody zawsze się szybko przyzwyczaja.
Odsunął na bok drugi kubek i pudełko czekoladek, tak by nie przeszkadzały i by mieć wolne łóżko. Uśmiechnął się zadziornie i objął Arisee w pasie.
-Zdecydowanie powinieneś ponieść odpowiedzialność za to. –mruknął cicho, przysunął się bliżej i pocałował go w usta. To miał być delikatny i całkiem niewinny całus. Ryu naprawdę nie chciał by wyszło na to, że Arisee ledwie wszedł i zjadł obiad a on chce go zaciągnąć do łóżka. Ledwie dotknął wargami ust Arisee i poczuł ich słodki smak i nie mógł się powstrzymać by ich nie polizać, a później by nie pogłębić pocałunku i jeszcze bardziej zatracić się w tej słodyczy. Arisee pachniał malinami i smakował czekoladą, jego usta były jak zawsze miękkie i kuszące, wychodzący naprzeciw zwinny język tylko prowokował Ryu, który już zupełnie stracił nad sobą kontrolę. Nawet nie zauważył kiedy wsunął jedną rękę pod koszulkę Arisee i ułożył ją wygodnie nieco ponad jego prawym biodrem, by czuć ciepło jego ciała. Nie zauważył tez kiedy i w jaki sposób naparł na kochanka tak, by położył się na łóżku i jak to się stało, że jego kolano znalazło się między udami Arisee. Grajaca w tle cicha muzyka powodowała, że wszystko to było jakoś mniej realne i Ryu przez chwilę czuł się jak w jednym ze swoich snów. Nie zastanawiał się co robi i dawał się ponieść walentynkowemu nastrojowi.
avatar
Ryu Endo
Samiec Alfa

Wzrost : 175
Zawód : Absolwent liceum
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t172-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Arisee Vendell on Nie 01 Mar 2015, 12:34

- Bardziej miałem na myśli uporczywy nawyk żywienia się zalewajkami i zimnymi płatkami, albo niejedzenia wcale. Albo wstawania piętnaście minut przed lekcjami. Jednak masz rację. Do dobrego człowiek szybko się przyzwyczaja. Czasem aż za.
Mruknął niezadowolony, kiedy do słodkości zostały odłożone daleko poza zasięg jego rąk. Zaraz jednak brak czekoladek zrewanżowały usta Ryu , równie słodkie od wypitej niedawno czekolady, całujące go najpierw delikatnie, z każdą chwilą coraz to żarliwiej. Przymknął oczy i nim się obejrzał, leżał płasko na łóżku, a Endo pochylał się nad nim, rozchylając jego nogi swoim kolanem.
Było mu gorąco z wielu powodów jednocześnie. Przez podkręcony kaloryfer znajdujący się tuż za łóżkiem, wypitą niedawno czekoladę, aż wreszcie przez bliskość kochanka, jego dłoń wędrującą pod koszulką Arisee. Cała walentynkowa otoczka sprawiała, że wszystko było intensywniejsze.
Starał się nie pozostawać bierny. Oddawał pocałunki, prowokował chłopaka, nie chcąc jednak walczyć z nim o dominację.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 26

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Ryu Endo on Pon 02 Mar 2015, 07:29

Być może wahałby się gdyby Arisee pozostawał absolutnie bierny lub gdyby stawiał opór. On jednak chętnie odpowiadał na pieszczoty, mało tego, wyraźnie go prowokował. Zrobiło mu się gorąco. Czuł też, że ciało Arisee jest rozgrzane. To dobrze, dokładnie taki był plan.
[i]Sprawię, że cały będziesz płonął z pożądania. Jeszcze kilka chwil, poddaj mi się, a rozpalę Cię jak jeszcze nigdy…[i]
Oderwał na chwilę dłoń od jego ciała, by delikatnie chwycić nią włosy Arisee tuż przy głowie. Drugą ręką powoli i ostrożnie, by nie ciągnąć go za włosy, zsunął gumkę podtrzymującą kucyk na głowie Arisee. Rozkrzyżował ją i zawiesił luźno wokół własnego nadgarstka niemalże niczym trofeum. Oderwał się w końcu od jego ust by w zamian zacząć błądzić ustami po jego szyi w kierunku ucha. Dłonie oparł na jego biodrach i przesunął po jego bokach w górę, podciągając przy tym jego koszulkę.
-Arisee…-szepnął głębokim, przepełnionym podnieceniem głosem, prosto do jego ucha. Ryu był dziś podejrzanie aż rozochocony. Zwykle nie nakręcał się Az tak szybko.
-Nie sądzisz, że zrobiło się jakoś… gorąco? Może powinniśmy pozbyć się tego i owego, hmm? -zapytał i odsunął się minimalnie, by móc na niego spojrzeć. Uśmiechnął się łobuzersko i pocałował go głęboko, ale krótko w usta. Pociągnął brzeg jego koszulki ku górze, ale by pozbyć się jej zupełnie potrzebował odrobiny współpracy ze strony Arisee.
avatar
Ryu Endo
Samiec Alfa

Wzrost : 175
Zawód : Absolwent liceum
Age : 21

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t172-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Arisee Vendell on Pon 02 Mar 2015, 11:31

Arisee podniósł lekko głowę, by ułatwić Endo rozpuszczenie mu włosów. Nie mógł się nadziwić, że chłopak okazał się takim włosowym fetyszystą. Uwielbiał je głaskać, przeczesywać, myć. Arisee tylko się uśmiechał, kiedykolwiek palce partnera dobierały mu się do włosów. Nie mógł zaprzeczyć, lubił to.
Pocałunek został przerwany w odpowiednim momencie, bo powoli zaczynało mu brakować powietrza. Zarumieniony, oddychający jak po długim biegu, nawet nie otwierał oczu, gdy Ryu w następnej kolejności przystąpił do ataku na jego szyję. Ręce ułożył swobodnie na plecach chłopaka, tuż nad zakończeniem spodni, delikatnie gładząc go po kręgosłupie i zapuszczając ciekawskie palce pod koszulę Endo.
Zaśmiał się, słysząc propozycję i widząc zadziorny uśmiech na twarzy kochanka.
- Od początku to wszystko planowałeś, hm? Że mnie upijesz gorącą czekoladą, podkręcisz kaloryfer, a potem kawałek po kawałku będziesz ściągał ze mnie ciuchy? Wiesz co? – szepnął cicho, niemal w usta Ryu. – Udało Ci się.
Uniósł się kawałek i podniósł ręce do góry, umożliwiając zdjęcie z siebie koszulki. Kiedy ta wylądowała na podłodze, opadł z powrotem na łóżko, czyniąc tym samym na swojej głowie niezły nieład.
avatar
Arisee Vendell

Wzrost : 170
Zawód : Nauczyciel chemii
Age : 26

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t168-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu - TEMAT ZAMKNIĘTY

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 7 z 9 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach