Gmach główny wydziału artystycznego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Gmach główny wydziału artystycznego

Pisanie by Klusek on Wto 29 Lip 2014, 21:55

Dość ekscentryczny budynek, w którym znajduje się wydział artystyczny. Czyli Mekka malarzy, architektów, muzyków i innych indywiduów.
avatar
Klusek
Dyrektor Klusek


Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Gmach główny wydziału artystycznego

Pisanie by Naoki Vendell on Czw 30 Lip 2015, 22:03

Jest taki moment, kiedy człowiek uczy się już za wiele, kiedy mózg zaczyna dosłownie wydalać wiedzę. Wtedy nawet, kiedy nie czytasz i się nie uczysz, wpadają ci do głowy nazwiska o których niedawno się uczyłeś, wydarzenia lub daty. Tak o.
Nao przetrwał już ten etap. Teraz jego mózg wydalał wiedzę przemieloną zdecydowanie zbyt wiele razy i przemieszaną z nadludzką ilością stresu. Najmłodsza latorośl rodziny Vendell siedziała pod ścianą, gapiła się w książkę i o japońskim metaboliźmie w architekturze wiedziała tyle, że zapiekanka z fastfooda jest ciężkostrawna.
Dziś była najgorsza część. O dziwo pierwszego dnia egzaminów - w poniedziałek, kiedy tylko pokazywał swoje prace, było całkiem luźno. Nie czuł się najlepiej, ale nie było tak źle, jak się spodziewał. Co najważniejsze, przeszedł do kolejnego etapu. Ten drugi - zadania kierunkowe plus rysunek i malarstwo - były w porządku przez to, że kandydaci na stucia cały czas mieli zajęte ręce, ciągle coś robili. Byli zmęczeni, ale przez to mieli mniej siły na stres.
Przeszedł.
Teraz jednak był piątek, ostatni dzień i wszyscy kandydaci, którzy przeszli poprzednie etapy siedzieli zestresowani i uczyli się na ostatnią chwilę wszystkiego, czego mogli nie douczyć się wcześniej, co chwila przekrzykując nazwiskami czy to z historii designu, architektury, czy tak zwanych sztuk pięknych. Ważne wydarzenia, daty, miejsca, nazwiska, wszystko mieszało się w całość, śmierdziało stresem i lepiło się w wielką, papkowatą kulę.
Nao czuł, że zanim nastanie jego kolej, porzyga się ze stresu. I miał nadzieję, że ten moment nastąpi, zanim wejdzie do sali w której komisja zacznie mu zadawać pytania.
- Ryoji Ikeda? - spytał ktoś z boku. Naoki nie odezwał się, ktoś zaraz udzielił odpowiedzi. Co chwila padały kolejne nazwiska. Sugito, Ogawa, Kenji, Hirata, Watanabe.
Nao zerknął na zegarek i po raz kolejny tego dnia bardzo pożałował, że jego nazwisko zaczyna się na "v".
avatar
Naoki Vendell
Ciasteczkowy potwór

Wzrost : 176 cm
Zawód : Absolwent liceum/Model Juliena ;<
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t222-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Gmach główny wydziału artystycznego

Pisanie by Yoshimitsu Asakura on Pią 31 Lip 2015, 11:26

Asakura miał w planach poczekać na przyjaciela przed budynkiem, jednakże olbrzymie ilości nudy wypełnionej nudą ze szczyptą nudy na wierzchu sprawiły, iż chłopak właśnie przemierzał korytarze starając się odnaleźć przyjaciela. Zjeździł pół gmachu w poszukiwaniu sprawnej windy, by dostać się na „piętro ostatecznego terroru”, czyli to, na którym to przebiegał ostatni egzamin.
- Te wszystkie konserwacje właśnie teraz, czy co tam oni robią, w czasie egzaminów są chyba tylko i wyłącznie po to, by uprzykrzyć mi życie i  zmniejszyć ilość chętnych studiowania tutaj – mruknął sam do siebie, mijając kolejną z wind opatrzonych napisem „winda nieczynna”. W końcu znalazł tę jedną działającą ukrytą w jakimś bocznym korytarzyku na niemal drugim końcu gmachu i wjechał na wyznaczone piętro, po którym znów zaczął krążyć w koło.
Gdy już w końcu znalazł odpowiednią salę, zobaczył, jak jego przyjaciel właśnie znika za drzwiami, przez co przeklął szpetnie i spojrzał na zegarek w telefonie.
No tak, o tej godzinie to już w sumie mogli do V dotrzeć…, pomyślał, podjeżdżając bliżej drzwi. W sumie zajęło mu dość dużo czasu, ale to dlatego, że kontemplował nad wieloma z dzieł studentów-artystów. Właściwie to dobrze, że Naokiego tu nie było, bo znów dostałby burę, że dotyka wszystkiego, co się da, zamiast oglądać z daleka. Ale przecież co to za frajda, gdy nie można poznać też faktury przedmiotu?!

W końcu jednak jego wymęczony blond przyjaciel wyszedł z sali i Yoshimitsu wyszczerzył się do niego radośnie, widząc ulgę na twarzy przyjaciela.
- To co? Będziesz w gronie studentów? Czy to tylko ulga, że egzaminy się pokończyły? – spytał od razu, podjeżdżając do chłopaka.
- To co teraz robimy? Gdzieś konkretniej się toczymy? Coś robimy? Jakiś fastfood na wynos, żebyś nadrobił kalorie i do parku posiedzieć? Po drodze można zahaczyć jeszcze do jakiegoś sklepu po ciastka.
Pytał o to, kierując się w drugą stronę niż ta, w którą poszedłby każdy normalny człowiek. No cóż, wózek inwalidzki nieco ograniczał, ale Yosh zdawał się nie do końca na to zwracać uwagę. Przecież był normalnym chłopakiem, a to, że trasy musiał wybierać „trochę na około”, to inna sprawa.
Tematu Juliena nie poruszali, chociaż Asakurę czasem aż skręcało i musiał się parokrotnie już ugryźć w język, by czegoś nie palnąć. No ale obiecał Francuzowi, że nie będzie się wtrącał. Głupie obietnice i jeszcze głupsi Japończycy, którzy się do nich stosują...
No ale obiecał, więc trzymał język za zębami.
- I myślałeś już, gdzie będziesz mieszkał? Ja dalej tkwię w internacie, bo do szkoły blisko i w ogóle, ale ty już się nie kwalifikujesz. Akademik?
avatar
Yoshimitsu Asakura

Wzrost : 179
Zawód : Uczeń III A
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t450-yoshimistu-asakura#3826

Powrót do góry Go down

Re: Gmach główny wydziału artystycznego

Pisanie by Naoki Vendell on Pią 31 Lip 2015, 20:27

Terror. Bardzo wysublimowane tortury zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Znęcanie się. Okrucieństwo.
Oto wszystko, czego spodziewał się jeden z ostatnich w kolejce do egzaminu Naoki. Kiedy jednak wszedł do sali i zobaczył pytania, zrozumiał, że nic z tego go nie czeka. Co najwyżej usłyszy, że jest głupi i nie nadaje się na studenta. I straci rok z życia pracując w fast foodzie.
Dopiero po chwili, kiedy jeszcze raz przeczytał pytania, a odchrząknięcie jednego z profesorów uświadomiło mu, że stoi jak kołek i nie raczył się nawet przywitać i przedstawić, uświadomił sobie, że w sumie to zna odpowiedzi. Zajął miejsce i... cóż i po prostu zaczął mówić.

Kiedy wyszedł z sali, czuł się spokojnie. Nie był pewien, czy się dostanie, nie powiedziano mu nawet, ile punktów uzyskał, ale wiedział, że powiedział dużo i, że dał z siebie wszystko. Kompletnego idioty z siebie nie zrobił, a co najważniejsze! Miał już cały ten życiowy dramat za sobą.
Wesoło uśmiechnął się na widok swojego wiernego, czterokołowego przyjaciela.
- Egzamin skończy się pewnie za godzinę. Najpóźniej jutro o czternastej będą wyniki. Może dzisiaj wieczorem? Choleeeeera wie. MAM WAKACJE! KONIEC Z EGZAMINAMI! NAOKI VENDELL PRZETRWAŁ CAŁE TO... dobra, lepiej, żebym nie dokończył tego zdania, tu jeszcze ktoś kto nie lubi przekleństw i decyduje o mojej przyszłości może mnie usłyszeć.
Zaśmiał się wesoło, idąc w stronę windy. Było mu lekko i cudownie, przyjemnie. Pierwszy raz tego roku na prawdę poczuł wakacje i chciał już cieszyć się ciepłem i wolnością związaną z latem.
- Więc... plan. - zastanowił się Naoki, kiedy weszli do windy. Oparł się o ściankę i spojrzał na Yosha. - Po pierwsze jedzenie. Może być fastfood. Może być park. W sumie to może być wszystko, bo wiesz co? - pochylił się nisko do ucha przyjaciela. - BO MAM WAKACJE!
Wrzasnął i zaśmiał się wesoło, wychodząc z windy, kiedy ta zatrzymała się na parterze i nie martwiąc nadmiernie ogłuszonym przyjacielem. Zaczekał na niego dopiero w połowie korytarza. Jeszcze kilka dni temu był pewien, że w chwilę po ostatnim egzaminie będzie tarzał się w jakimś rowie nawalony do nieprzytomności. Teraz... chyba odreagowywał właśnie przy pomocy wrzasków. Szczerzył się wesoło i miał ochotę biec. Może później coś sobie urządzą, ale nie miał ochoty nawalić się o drugiej popołudniu.
- Akademik. Jeśli się dostanę oczywiście. Nie ma opcji, żebym mieszkał z rodzicami. Wiesz, jak podchodzą do czegokolwiek, co można studiować na wydziale artystycznym. Zatruli by mi mózg. Z resztą nie chcę być na rodzinnych obiadkach z ukochanym mojego drogiego braciszka.
Wywrócił oczami na wspomnienie Endo. Zaraz stanął i zaszedł Yosha od tyłu. Zaczął szukać miejsca na jego wózku, na którym możnaby stanąć po porządnym rozpędzeniu. Miał przed sobą długi korytarz. Trzymał rączki wózka, żeby przyjaciel mu nie odjechał.
avatar
Naoki Vendell
Ciasteczkowy potwór

Wzrost : 176 cm
Zawód : Absolwent liceum/Model Juliena ;<
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t222-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Gmach główny wydziału artystycznego

Pisanie by Yoshimitsu Asakura on Nie 02 Sie 2015, 16:45

Gdy już odzyskał w miarę zdolność słyszenia czegokolwiek, byli już na dole.
- To masz spokój na najbliższe pół roku czy coś. A później zacznie się sesja i dalej będziesz zagryzał ludzi, którzy chcą ci pomóc, co? – spytał rozbawiony, wywracając oczami. Cieszył się ze szczęścia przyjaciela, ale musiał go jakoś ściągnąć na ziemie… Bo na pewno nie będzie traktował sesji „ot tak”.
- Myślę jednak, że minąłeś się z powołaniem. Z twoim ogłuszającym głosem mógłbyś na spokojnie zostać śpiewakiem operowym. Na pewno nie potrzebowałbyś mikrofonu.

- Wiesz, nieszczególnie toksyczny mi się wydaje ich. Arisee-niisan brzmiał raczej na zadowolonego i wyglądało, jakby rzeczywiście kochał swojego faceta. Przedstawił ci go w ogóle czy się bał, bo jesteś ograniczonym umysłowo pacanem i dowiedziałeś się przez przypadek? – spytał odnośnie niedzielnych obiadków z gejami w roli głównej. -A ten cały Endo wydaje się być po prostu bardzo sztywny. Szczególnie na posiadanie nastu lat.
Gdy tylko zauważył, że przyjaciel zaczyna testować, w jaki sposób jeszcze można wykorzystać młodszego chłopaka pomijając bycie wózkiem na przedmioty, Asakura zaczął protestować.
- Nawet o tym nie myśl! Nie ma gdzie tam stanąć i tylko rozwalisz mi wózek! – chłopak miał racje, wózek był zbudowany tak, że odpadało zrobienie sobie z niego pojazdu. - Nie chcę spędzić wakacji uwiązany do łóżka.
Vendell nie wyglądał na szczególnie szczęśliwego z nałożonego przez przyjaciela zakazu, ale w końcu odpuścił, więc Yoshimitsu mógł odetchnąć z ulgą.
W końcu postanowili ruszyć po fastfooda, jednak zamiast na hamburgerach - jak początkowo chciał Yosh – skończyło się na pizzy, którą na dodatek mieli dowieźć pod główną bramę parku.
- Tak to właśnie się załatwia interesy, proszę państwa – powiedział roześmiany Yosh po wyjściu z pizzerii, w której złożyli zamówienie. Oczywiście, gdy już skończył grać dotkniętą przez los sierotę, która jest tak biedna, że ze względu na wolne tempo poruszania się na wózku, będzie miała zimną pizzę nim dotrze do celu podróży. - No, w ten sposób na spokojnie dotrzemy na miejsce, nim zrobią pizzę i dowiozą nam cieplutką. Kto jest mistrzem planów?
Mały aktor szczerzył się zadowolony, gdy zmierzali w stronę parku.

[z/t x2 → Park]
avatar
Yoshimitsu Asakura

Wzrost : 179
Zawód : Uczeń III A
Age : 20

Zobacz profil autora http://stayaway.forumpolish.com/t450-yoshimistu-asakura#3826

Powrót do góry Go down

Re: Gmach główny wydziału artystycznego

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach